wirtualne impresje

proces7

Procesologia Niezastosowana

19 Komentarzy

proces7Ludzie, którzy piszą w sieci, chcieliby coś powiedzieć o sobie, choćby po to, by usłyszeć, co myślą o nich inni. Trudno napisać: kim jestem, o czym piszę, dlaczego piszę i czemu ma to służyć. Tak naprawdę, to nie wiem kim jestem, ale Wy pomożecie mi to ustalić. Zbiorę tu teksty traktujące o mnie, błąkające się w internetowych dolinach, górach, płaskowyżach. Wyłowimy ten procesi plankton z oceanicznych zasobów sieci. Wytropimy pustynne sieciowe węże i zbadamy tę siódemkę w ich łuskach.
Zbadamy, ustalimy i będziemy już wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi. Dojdziemy do samego sedna i do meritum sprawy. Obiecuję, że będę wspierał to konsylium felczerów psychiatrii i autorów prac zaliczeniowych dla korespondencyjnych kursów psychologii, prowadzonych w najróżniejszych pismach dla kobiet oraz dla nastolatków.
Będę współpracował z nimi w stu procentach, aż poznamy prawdę i dowiedziemy ponad wszelką wątpliwość, że o procesie wiemy już wszystko. Że w tej kiczowatej operze mydlanej zatytułowanej „proces7” scenariusz został wyczerpany. I możemy ze spokojnym sumieniem postawić rozstrzygającą, kluczową i decydującą kropkę. O co chodzi?
Chodzi o wyłowienie z sieci tekstów o mnie, zacytowaniu najciekawszego, Waszym zdaniem fragmentu i podaniu linka źródłowego.
Sugerowane teksty piszecie w komentarzach, a ja dodam je na tę stronę, jeśli będą słuszne i spójne ideologicznie. Jeśli będą to szczere i krytyczne opinie na mój temat, człowieka przecież wrażliwego i całkiem prawdopodobnie uczciwego.
Zaczynamy:

ja-robot:

stąd te chwilowe przebłyski normalności (bo w gruncie
nie jest to osoba głupia )ale nie jest w stanie zapanować nad swoją prawdziwą
naturą –
i to by było na tyle procka vel penisa -ze swojej strony dodam tylko,że jest
to opinia autentycznej Pani psycholog z 10letnią praktyką zawodową-która nie
była uprzedzona do procka i z kamienną twarzą bez żadnych
emocji „naszkicowała” mi jego obraz psycholigiczny

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35449&w=30493272&a=30504273

Cudo:

Nie twierdzę, że jest on pedofilem, nie twierdzę, że zgwałcił tych chłopaków, bo wyglądało w rozmowie ze mną na to, że potrafi się kontrolować. Twierdzę jednak, że człowiek wrażliwszy ode mnie może sobie nie poradzić z takimi sugestiami, może się z tego powodu załamać albo w inny sposób może odbić się to na jego zdrowiu psychicznym. On może nie zdawać sobie z tego sprawy, że jest chory, że może krzywdzić innych. Nie spodziewam się z jego strony wyrzutów sumienia, nie po to o tym wspomniałem.

http://www.coci.pl/komentarze.php?blog_id=34

Cornelli (zwana też Eos albo Magnolią)
(Znalazła Kawa)

Jesteś nadętym balonem , który ma w sobie tylko powietrze – jesteś nikim.
Jedyne co Ci “wychodzi” , to ubliżanie innym. Nie wiem jak takie zero może mieć taki posłuch wśród innych. Zniżyłam się do Twojego poziomu – to jedno co Ci się udało , dupku.

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49198&w=70158120

Jaguś znana też jako Jaguś z liściem na głowie
(Znalazła Nadziejka)

I tak sobie myślałam, jak bardzo świetlaną postacią jest nasz proces, jakie to wielkie szczęście miałam, że go na swojej wirtualnej drodze spotkałam, bo on taki wrażliwy i ustawicznie czujny – zawsze pokaże mi granicę między dobrem a złem. Taka opoka w morzu pozorów, obłudy i podłości – po prostu nasz proces, co to nikogo nie zbanuje, żadnej notki nie ocenzuruje, nikogo z listy nie usunie… (…) I nagle przyszła refleksja: proces to już nie Danton Czatów – to taki wirtualny Colonel Anders, który tworzy swoje własne wirtualne KFC. W tym celu opracował sobie nowy biznesplan, który rozpoczyna się od stworzenia kurnika na tlenowej liście.
Nawet to rozumiem, ale tak się zastanawiam – czy bycie na liście u procesa to już nie jest przypadkiem „obciach, jak sto chujów”?

http://lokomotywa1.blox.pl/2007/04/Jak-to-proces7-kurnik-urzadzal.html

Proces jest osobowością kontrowersyjną, której trudno nie zauważyć i wobec której trudno przejść obojętnie. Budzi żywe i skrajne emocje – od nienawiści po uwielbienie, przebijające z tekstów niektórych pań;)

http://zmieszane.blox.pl/2006/02/Przypadek-Proces.html

Miia zwana Pruderią
(Odszukała Nadziejka)

Ale to zdaje się teraz takie nowe emploi proca – najpierw komuś przypierdolić, potem wywalić, przebrać się za idiotę, rozpieprzyć forum, kopnąć w dupę znajomych a potem to wszystko cudownie uzasadnić zdaniem ” no co, jestem chujem i co mi zrobicie?”
Relatywizm Siedem.

http://lokomotywa1.blox.pl/2007/04/Jak-to-proces7-kurnik-urzadzal.html


Isia
znana jako Defetystka
(Znalazła Mary Ann Cotton)

Z chwilą przekroczenia cienkiej granicy dobrego smaku prowokacyjnego pisania , poddając w wątpliwość realną reputację człowieka, jesteś dla mnie procesie7 niczym więcej , jak tylko ROBALEM CZATOWYM.A te, jak wiesz omijam z obrzydzeniem

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=37791538&a=38627215

proces7, i skupiona wokół grupa Lokomotywy, idealnie pasują do mej nieco przerobionej teorii , francuskiego socjologa Pierr`a-Felixa Bourdieu. […] proces7 potrafi tylko burzyć, to zasady Jego gry, nic więcej.

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=40434433&a=40434433
Jania zwąca się Sardoną

Jest wybuchowy i często nie kontroluje tego, histerycznie reaguje na hasło: matka, żona, dziecko, rodzina – stworzył wyidealizowany obraz tych osób. Jaka jest prawda procesie??[…] Niestety…proces to najbardziej okrutna osoba spośród wszystkich ludzi z zaburzeniami osobowości. Sadystyczny tyran…obezwładnia swoje ofiary bezlitosną krytyką, poraża wybuchami złości i wulgarnymi, napastliwymi wypowiedziami […] Prawda jest taka, że proces nie umie wybaczyć innym szczęścia. Cieple uczucia musi więc zdusić w zarodku, a jeśli to konieczne, nawet za pomocą bezlitosnego ataku

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=53157817&a=53157817

Mikosz znany jako Naleśnik
(z mojej Księgi Gości)

Uderza Pan w czułe struny ludzkiej psychiki. Wchodzi Pan w najskrytsze jej zakamarki , potrafi Pan przez to manipulować ludzkimi zachowaniami . Jako człowiek inteligentny staje się Pan przez to niebezpieczny – /dla ludzi mało Pana znających lub nieświadomych zagrożenia wynikającego z oddziaływania pańskiej psychiki./ Z inferalną precyzją kreśli Pan swoją sinusoidę zmienności nastrojów. Od utraty zahamowań psychicznych
cechujących się agresją ,która ewoluuje w natręctwo fetyszu rąk i stóp? /skłonność oceny ludzi zawężoną
sferą doznań wzrokowych lub wyobrażeń o danym człowieku , do zwykłego chamstwa –czemu niejednokrotnie dawał Pan wyraz w tzw. polemikach czatowych.
Po rozładowaniu zalegających w „mentis penetralia „ ciemnych , demonicznych myśli ,którymi tak chojnie obdarza Pan czaterian / niejednokrotnie obrażając nimi do żywego/ – wypływa Pan na łagodny ,sielankowy
świat Procesa –dobrego, czułego –nieskazitelnie opiekuńczego…coś mi to przypomina..jakaś fobia?

Otóż ów „ dżentelmen” nie został usunięty z Interii za bluzgi i ordynarne teksty a za swoje chore fobie i zwidy i urojenia które ten osobnik dostaje po długim przebywaniu na czacie. Pamiętam iż w tamtym okresie panowała swoista psychoza strachu przed procesem, osoby o słabych nerwach wychodziły z czatu a u pozostałych pozostawał długo niesmak i obrzydzenie do tego co wypisywał proces.
Jako że nigdy się nie bałem procesa pozwoliłem sobie mu być oponentem czego nie mógł zdzierżyć proces. W owym czasie na czaterii większość Pań czatujących pochodziła ze Śląska i proces dobrze o tym wiedząć uknuł ordynarną teorię jakobym ja był policjantem a w czasach stanu wojennego Zomowcem
I jakoby miałem mordować ludzi w kopalniach. Proszę sobie wyobrazić wydźwięk tej podłej prowokacji , (w którą nb. kupiło mało osób , ale byli tacy którzy mi się odgrażali ( dostawałem średnio kilkanaście mali z pogróżkami ).

Reklamy

Written by procesVII

Październik 15, 2007 @ 4:31 am

Komentarzy 19

Subscribe to comments with RSS.

  1. Cornelli:

    „Jesteś nadętym balonem , który ma w sobie tylko powietrze – jesteś nikim.
    Jedyne co Ci „wychodzi” , to ubliżanie innym. Nie wiem jak takie zero może mieć taki posłuch wśród innych. Zniżyłam się do Twojego poziomu – to jedno co Ci się udało , dupku.”

    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49198&w=70158120

    kawa3603

    Październik 15, 2007 at 8:31 pm

  2. O właśnie Kawo, o to chodziło. Grafikę i układ strony mogę zmienić w każdej chwili.
    Tak jak to zrobiłaś, w komentarzu propozycja i link, a ja co lepsze kawałki wrzucam na stronę. Lepsze- moim zdaniem, rzecz jasna. Ale możecie mi tu doradzać.

    proces

    Październik 16, 2007 at 1:27 am

  3. Jagusia

    „I tak sobie myślałam, jak bardzo świetlaną postacią jest nasz proces, jakie to wielkie szczęście miałam, że go na swojej wirtualnej drodze spotkałam, bo on taki wrażliwy i ustawicznie czujny – zawsze pokaże mi granicę między dobrem a złem. Taka opoka w morzu pozorów, obłudy i podłości – po prostu nasz proces, co to nikogo nie zbanuje, żadnej notki nie ocenzuruje, nikogo z listy nie usunie… (…) I nagle przyszła refleksja: proces to już nie Danton Czatów – to taki wirtualny Colonel Anders, który tworzy swoje własne wirtualne KFC. W tym celu opracował sobie nowy biznesplan, który rozpoczyna się od stworzenia kurnika na tlenowej liście.
    Nawet to rozumiem, ale tak się zastanawiam – czy bycie na liście u procesa to już nie jest przypadkiem „obciach, jak sto chujów”?”

    http://lokomotywa1.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2

    nadziejka

    Październik 16, 2007 at 6:39 am

  4. No właśnie o to chodzi Nadju. Blox ma linki z tekstem tytułu notki, ten link lepszy:
    http://lokomotywa1.blox.pl/2007/04/Jak-to-proces7-kurnik-urzadzal.html

    Od razu rzucił mi się w oczy komentarz Miia:

    miia1
    2007/04/22 21:49:28
    Bo widzisz Jaguś, on wypieprza tylko te, z którymi nie szczytuje, mnie tam coś bąkał o „fazie plateau”;)
    Też kiedyś wywaliłam proca z listy, ale ja uważam, ze moja lista – moja sprawa. Pamiętam, że wkurwił mnie jakąś tam niedyskrecją. Nie pierwszą i nie ostatnią, zresztą ;) Ale to zdaje się teraz takie nowe emploi proca – najpierw komuś przypierdolić, potem wywalić, przebrać się za idiotę, rozpieprzyć forum, kopnąć w dupę znajomych a potem to wszystko cudownie uzasadnić zdaniem ” no co, jestem chujem i co mi zrobicie?”
    Relatywizm Siedem.

    _____________________

    Muszę jeszcze przemyśleć ogólną koncepcję tej strony. Gdy się zrobi duża, założę podstrony.

    proces

    Październik 16, 2007 at 11:43 am

  5. Jagusia

    „Proces jest osobowością kontrowersyjną, której trudno nie zauważyć i wobec której trudno przejść obojętnie. Budzi żywe i skrajne emocje – od nienawiści po uwielbienie, przebijające z tekstów niektórych pań;)”

    http://zmieszane.blox.pl/2006/02/Przypadek-Proces.html

    c.d.n.

    nadziejka

    Październik 17, 2007 at 4:48 pm

  6. O! Super Nadziejko, wiedziałem, że mogę na Ciebie liczyć. Mam też nadzieję, bo Nadziejki to niestety nigdy miał nie będę, a szkoda, że podpowiesz mi co nieco w kwestii budowy tej strony.

    proces

    Październik 17, 2007 at 6:43 pm

  7. Proc, tę podstronę, chętnie widziałabym jako odrębny blog. Taka podstrona bardzo szybko zapełnia się – do naszych forumowych filmów (na swoim blogu) musiałam założyć już drugą podstronę, bo mają one ograniczoną pojemność. A jeśli sukcesywnie będzie się zbierać materiały „dowodowe” ;) (te stare i bieżące), to strona będzie się szybko zapełniać. A przecież ilość zakładanych podstron jest też ograniczona.

    nadziejka

    Październik 17, 2007 at 8:26 pm

  8. Kurde, same niepochlebne teksty i jeden pół pozytywny, ten „Przypadek Proces”, ale wystawiony z pozycji szkolnej pani psycholog wobec niedorozwiniętego umysłowo dziecka.

    Nie sądzę, by ilość stron była ograniczona, Nadziejko. Zupełnie tak samo jak ilość notek.

    O, dzięki Mary Ann Cotton, jak to wyniuchałaś? Zupełnie o tym zapomniałem.

    proces

    Październik 18, 2007 at 1:58 pm

  9. Nie wiem, gzie podział się prteret psychologiczny Procesa. Nie
    umiałam znaleźć. Ale i tak nominuję…
    za uroczy styl.

    Inflacja języka agresji sprawia, ze przestajemy przejmować się politycznym błotem, więc chyba czas najwyższy przestać przejmować się błotem Procesa, niech sam się w nim babra.
    http://www.po40tce.vps.pl/viewtopic.php?t=90&highlight=proces

    defendo

    Październik 19, 2007 at 9:54 am

  10. Autorką w/w cytatu jest Jania. Zapomniałam dodać. Ale kto czytał „portret” jej dłuta i finezyjnego topora, rozpoznał.

    defendo

    Październik 19, 2007 at 9:56 am

  11. Zapomniałam podać autora w/w cytatu – ale zapewne nietrudno zgadnąć – Jania.
    Ona też w kuchni myśli własnych sporządziła portret psychologiczny Procesa, ale nie umiem go odszukać – smakowity był.

    defendo

    Październik 19, 2007 at 10:01 am

  12. O widzisz, super, Defendo, że przypomniałaś mi o Jani! Dzięki serdeczne. Znalazłem taki oto tekst:

    „Jest wybuchowy i często nie kontroluje tego, histerycznie reaguje na hasło: matka, żona, dziecko, rodzina – stworzył wyidealizowany obraz tych osób. Jaka jest prawda procesie??[…] Niestety…proces to najbardziej okrutna osoba spośród wszystkich ludzi z zaburzeniami osobowości. Sadystyczny tyran…obezwładnia swoje ofiary bezlitosną krytyką, poraża wybuchami złości i wulgarnymi, napastliwymi wypowiedziami […] Prawda jest taka, że proces nie umie wybaczyć innym szczęścia. Cieple uczucia musi więc zdusić w zarodku, a jeśli to konieczne, nawet za pomocą bezlitosnego ataku.”

    źródło:
    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=53157817&a=53157817

    proces

    Październik 19, 2007 at 1:14 pm

  13. Robi się gorąco… :D Nie przytłoczą Cię te teksty procesie ? Musze poszukać czy ja czegoś o Tobie nie pisałam pochlebnego, może Justysia albo Nadziejka. Kurcze, a może te wierszyki na Twoją cześć ? Tylko linki chyba są do nich zakodowane.

    Alinka:

    „List do Procesa”

    Procesie drogi
    Zebrałam w sobie cała odwagę
    paluszkom swoim wskazując powagę.
    I między jednym sadem, a drugim
    Liścik smaruję smętny i długiJ
    Pisze do Ciebie bardzo nieśmiało
    o tym, co wczoraj na się czacie stało
    Wczoraj żaliłeś się na o-g-ó-l-e ,
    że nie kochają Cię panie w ogóle L
    Gdy ja Cię kocham, Ty smacznie śpisz
    Gdy się pojawiam, to ze mnie kpisz
    Gdy na priv piszę, że mnie to złości
    Ty odpowiadasz, że to z miłości … :]
    Już z tym uczuciem walczyć nie mam siły
    więc mnie rozpuszczaj nieco bardziej miły
    cmoki i smoki częściej do mnie ślij
    i nie zostawiaj samej w gnieździe żmij ;P
    http://slodkiezycie.blox.pl/2007/03/List-do-Procesa.html#ListaKomentarzy

    I jeszcze to znalazłam u Alinki:
    http://slodkiezycie.blox.pl/2007/04/O-Procesie-i-jego-mendzie.html#ListaKomentarzy

    kawa3603

    Październik 20, 2007 at 11:05 am

  14. „[…]Jest taki magnes biało-czarny ze wszystkimi barwami tęczy na czacie, ktoś kto daje światło i szuka odpowiedzi. Ci, którzy go tam spotkali mieli dużo szczęścia, jeśli tylko umieli skorzystać z tego co im zaofiarował.

    Z dedykacją dla Procesa.”

    http://winnata.blox.pl/2007/09/Swiatlo-ciemnosc-i-wybory.html#ListaKomentarzy

    ” […]Dlaczego te wszystkie loginy przychodzą ciągle użalać się nad sobą i swoim niby pokrzywdzeniem przez Procesa7 ? Nie ma funkcji ignor ? Mało im, że go kopią banami jak tylko wchodzi na czat publiczny ? Mało im , że kopią też innych jak tylko wejdą na nicku podobnym do Procesa7. Kiedyś sama dostałam takiego bana. Weszłam na swoim loginie kawa3603 i nicku proces7…, wisiałam sobie na pokoju publicznym 40-stek, nic się nie odzywałam. Dostałam bana. :( Za co ? :| Nie opowiadajcie mi bajek o Procesie, on na moich oczach jest traktowany przez niejeden login bardzo źle, ja podobnie bo nie wypowiadam się o nim źle. A nawet trzymam jego stronę. Jak mam nie trzymać ? Skoro za samo przebywanie i kumplowanie się z nim jestem sprowadzana do tzw. parteru. Jeden login Proces7, pod którego ileś się podszywa. Wszystko spada na niego. Gdyby on rzeczywiście miał robić to co mu zarzucacie nie starczyłoby mu 24h w czasie doby. A ja dużą część z tych godzin mam z nim styczność na czacie. Nie opowiadajcie mi bajek, w które nie uwierzę. Tym bardziej, że sami jesteście beznadziejni. Dać ignora jednemu facetowi i po problemie… […]”

    http://winnata.blox.pl/2007/07/Nie-moge.html#ListaKomentarzy

    kawa3603

    Październik 20, 2007 at 11:19 am

  15. Kawo, chodzi o teksty, które mnie analizują. Takie, które mnie obnażają i ukazują prawdę o mnie. Nie takie, które opisują moje zachowanie, ale te, która wskazują na to, kto znajduje się za nickiem proces7.
    Te, które przemawiają i świadczą. To, że Alinka wyznaje mi miłość, nie mówi nic o mnie.

    Ta „Lista Komentarzy” w linku jest zbyteczna, ten sam efekt uzyskasz podając sam link. Tak jak ja to robię:
    http://winnata.blox.pl/2007/09/Swiatlo-ciemnosc-i-wybory.html

    proces

    Październik 20, 2007 at 6:39 pm

  16. Dużo fajnych rzeczy było na blogu u Szarma, ale niestety, ten blog już nie istnieje.

    nadziejka

    Październik 20, 2007 at 7:49 pm

  17. Ok, rozumiem o co Ci chodzi z wyborem tekstów.
    A z tym linkiem to nie wiedziałam, zawsze kopiuje i nigdy nie zastanawiałam się czy to rozszerzenie z komentarzami jest potrzebne. Dzięki. ;)

    kawa3603

    Październik 20, 2007 at 8:55 pm

  18. Cytaty z Mikosza z mojej Księgi Gości:
    ______________________________________________________

    Uderza Pan w czułe struny ludzkiej psychiki. Wchodzi Pan w najskrytsze jej zakamarki , potrafi Pan przez to manipulować ludzkimi zachowaniami . Jako człowiek inteligentny staje się Pan przez to niebezpieczny – /dla ludzi mało Pana znających lub nieświadomych zagrożenia wynikającego z oddziaływania pańskiej psychiki./ Z inferalną precyzją kreśli Pan swoją sinusoidę zmienności nastrojów. Od utraty zahamowań psychicznych
    cechujących się agresją ,która ewoluuje w natręctwo fetyszu rąk i stóp? /skłonność oceny ludzi zawężoną
    sferą doznań wzrokowych lub wyobrażeń o danym człowieku , do zwykłego chamstwa –czemu niejednokrotnie dawał Pan wyraz w tzw. polemikach czatowych.
    Po rozładowaniu zalegających w „mentis penetralia „ ciemnych , demonicznych myśli ,którymi tak chojnie obdarza Pan czaterian / niejednokrotnie obrażając nimi do żywego/ – wypływa Pan na łagodny ,sielankowy
    świat Procesa –dobrego, czułego –nieskazitelnie opiekuńczego…coś mi to przypomina..jakaś fobia?
    ____________________________________________________________

    Chwila wspomnień po ŚP. Procesie z Interii –

    Otóż ów „ dżentelmen” nie został usunięty z Interii za bluzgi i ordynarne teksty a za swoje chore fobie i zwidy i urojenia które ten osobnik dostaje po długim przebywaniu na czacie. Pamiętam iż w tamtym okresie panowała swoista psychoza strachu przed procesem, osoby o słabych nerwach wychodziły z czatu a u pozostałych pozostawał długo niesmak i obrzydzenie do tego co wypisywał proces.
    Jako że nigdy się nie bałem procesa pozwoliłem sobie mu być oponentem czego nie mógł zdzierżyć proces. W owym czasie na czaterii większość Pań czatujących pochodziła ze Śląska i proces dobrze o tym wiedząć uknuł ordynarną teorię jakobym ja był policjantem a w czasach stanu wojennego Zomowcem
    I jakoby miałem mordować ludzi w kopalniach. Proszę sobie wyobrazić wydźwięk tej podłej prowokacji , (w którą nb. kupiło mało osób , ale byli tacy którzy mi się odgrażali ( dostawałem średnio kilkanaście mali z pogróżkami ).

    proces

    Październik 25, 2007 at 6:27 am


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: