<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>wirtualne impresje</title>
	<atom:link href="http://proces.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://proces.wordpress.com</link>
	<description>proces7</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Jan 2012 05:33:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='proces.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>wirtualne impresje</title>
		<link>http://proces.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://proces.wordpress.com/osd.xml" title="wirtualne impresje" />
	<atom:link rel='hub' href='http://proces.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Kobieta o diamentowych oczach</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/10/12/kobieta-o-diamentowych-oczach/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/10/12/kobieta-o-diamentowych-oczach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 15:13:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Art Erotica]]></category>
		<category><![CDATA[Cepros Medise]]></category>
		<category><![CDATA[Espresso]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3535</guid>
		<description><![CDATA[O tak, pamiętam ją dokładnie, dwa diamenty wsadzone w skałę szklanej czaszki. Eksplorowała moje gardło, aż po wnętrzne trzewia. Widuję jej lodowate zimno wychodzące spomiędzy ud. Zapach lodu najczystszego arktycznego gatunku, którego nazwy nie pamiętam, choć mnie to nie niepokoi, bo śnią mi się tysiące przedmiotów i ludzi, których nazw nie znam. Ale i też [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3535&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O tak, pamiętam ją dokładnie, dwa diamenty wsadzone w skałę szklanej czaszki. Eksplorowała moje gardło, aż po wnętrzne trzewia. Widuję jej lodowate zimno wychodzące spomiędzy ud. Zapach lodu najczystszego arktycznego gatunku, którego nazwy nie pamiętam, choć mnie to nie niepokoi, bo śnią mi się tysiące przedmiotów i ludzi, których nazw nie znam. Ale i też odwrotnie, plącze mi się w głowie po przebudzeniu setka słów, do których nie umiem dopasować rzeczy.<br />
Obiecałem pisać listy do was, ale wciąż nie wiem na czym polega życie. Czy na tym aby żyć, czy też na tym, by przeżywać innych. A właściwie to chciałem napisać o tej dziewczynie o diamentowych oczach. I o innych kobietach, które wstrząsnęły światem.</p>
<p>proces7</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/art-erotica/'>Art Erotica</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/cepros-medise/'>Cepros Medise</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/espresso/'>Espresso</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3535/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3535/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3535/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3535/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3535/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3535/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3535/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3535/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3535/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3535/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3535/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3535/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3535/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3535/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3535&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/10/12/kobieta-o-diamentowych-oczach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>90</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Deklaracja</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/07/10/deklaracja/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/07/10/deklaracja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jul 2011 14:37:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog i Teatr]]></category>
		<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Easy Rider]]></category>
		<category><![CDATA[Impresje Procesa]]></category>
		<category><![CDATA[Raport z umierania w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3529</guid>
		<description><![CDATA[Rzadko i niechętnie wypowiadam się na gorące i ważne tematy. Nie śledzę dzienników i nagłówków gazet, ani portali. Nieliczni, którzy tu pozostali, a znają mnie z czasów, kiedy sporo pisałem, wiedzą, że nie wynika to z jakiegoś ukrywania mych poglądów, ale ja po prostu mam tych poglądów niewiele. Nie piszę o Kościele Katolickim, aborcjach i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3529&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rzadko i niechętnie wypowiadam się na gorące i ważne tematy. Nie śledzę dzienników i nagłówków gazet, ani portali. Nieliczni, którzy tu pozostali, a znają mnie z czasów, kiedy sporo pisałem, wiedzą, że nie wynika to z jakiegoś ukrywania mych poglądów, ale ja po prostu mam tych poglądów niewiele. Nie piszę o Kościele Katolickim, aborcjach i pedofiliach. Nie wkurzam się na rządy, nierządy czy rozrządy. Niewiele wiem o polityce bieżącej, ale cieszę się, że mam w domu wodę bieżącą.<br />
Cóż, zawsze głosowałem na Tuska, odkąd pamiętam i od kiedy mogłem głosować. Stąd jak Donald już rządzi, bo od zawsze pragnął mieć władzę i wygrać wybory, to ma być dobrze, ufam mu i nie mieszam się w te sprawy. Co do pedofilów, to ja nie znam żadnego, sądzę, że media piszą o tym z nudów. Aborcja? Człowiek zaczyna istnieć, gdy ma NIP i pesel, wtedy ma prawa wyborcze czynne i bierne, wcześniej jest pod opieką mądrzejszej i wyższej rasy, która zań decyduje. Narodziny wolnego człowieka następują wraz z powstaniem u niego, ewolucyjnym wykształceniem się zdolności kredytowej.</p>
<p>Kościół zaś w takim katolickim państwie jak Polska, należy traktować z szacunkiem, o czym wiedzą wszyscy nasi politycy i żaden z nich mu się nie stawia, bo go zmarginalizują i odeślą w zapomnienie.<br />
Juan Domingo Perón stawiał się wszystkim w okresie prosperity argentyńskiej, popierał Hitlera, Franco i związki zawodowe, potem zwalczał jankesów. Nikogo się nie bał, tak jak i jego Evita Duarte. Wiedział o tym krwawy wódz i duce Dominikany. Przez trzydzieści lat i jeszcze parę miesięcy był tam jedynym władcą. Miał wszystkich gdzieś, pobliską potęgę USA czy demokrację. Wiedział, że nie może postawić się Kościołowi Katolickiemu, bo znał losy Perona, ale zrobił to i zginął zamordowany. Nuncjusz papieski z Panamy nie uratował Noriegi, i teraz błąka się po więzieniach, najpierw amerykańskich, teraz francuskich.</p>
<p>Piszę zatem albo precyzyjniej: pisałem o rzeczach marginalnych, żeby nikomu nie daj boże się nie narazić. By mój głos nie stał się istotny na ważnych boiskach do gry o władzę. Poza tym pisanie o tym co piszą obciachowe mainstreamowe media, polemizowanie z ich kiczowatymi opiniami, jest logicznie rzecz biorąc <a href="http://proces.blox.pl/2010/11/Casas-pavosas.html">casas pavosas</a>. Choć, z fałszu może czasem płynąć prawda, przypadkowo, bo fałsz implikuje wszystko.<br />
Teraz, kiedy się już postarzałem (fizycznie i moralnie), pragnąłbym napisać coś o sobie. Zwierzyć się i obnażyć. Wybieram to miejsce do tego typu wymiotowania, bo na Bloksie to wiecie, skasują i po ptokach. Choć tam jest pięć razy więcej wizyt, niż tu. Co skłania mnie do wniosku, że te wizyty niewiele znaczą.</p>
<p>W moim życiu dzieje się dziś strasznie dużo rzeczy, ale nie wiem czy one są blogosferalnie sprzedawalne. Ale coraz bardziej czuję, że chcę pisać pamiętnik, dla siebie, a blog jedynie mnie zdyscyplinuje, bym pisał systematycznie i dbale. By pisanie było giętkie i gładkie w miarę. Poza tym, mogę tu zerknąć czasem wstecz i spojrzeć jak zmieniały się moje style, formy i poglądy.<br />
Blog to dla mnie pewna deklaracja i zobowiązanie. Nie opowiem też jak jest czy było naprawdę, napiszę tak jak zapamiętuję. Blogopisanie nie usprawiedliwi błędów, nie przywróci mnie do dawnego życia, które przegrałem.</p>
<p>proces7</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/blog-i-teatr/'>Blog i Teatr</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/catch-22/'>Catch 22</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/easy-rider/'>Easy Rider</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/impresje-procesa/'>Impresje Procesa</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/raport-z-umierania-w-sieci/'>Raport z umierania w sieci</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3529/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3529&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/07/10/deklaracja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>42</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Menadzie</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/07/03/menadzie/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/07/03/menadzie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jul 2011 15:35:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apartheid]]></category>
		<category><![CDATA[Cabaret]]></category>
		<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Dupa Blada]]></category>
		<category><![CDATA[menadzie]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3522</guid>
		<description><![CDATA[Nie ukrywam, że chcę by to określenie wywoływało pewne skojarzenia. Takie jak: pedzie, dzidzie czy amerykańskie fedzie, czyli urzędnicy federalni nazywani tak pogardliwie przez lokalne policje. Na pewno nie chodzi o celownik rzeczownika menada, określający dionizyjską, szaloną bachtankę. Może mi nie wyszło, ale cóż, próba nie strzelba. Najlepiej ich porównać ze starymi żołnierzami w tak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3522&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ukrywam, że chcę by to określenie wywoływało pewne skojarzenia. Takie jak: pedzie, dzidzie czy amerykańskie <em>fedzie</em>, czyli urzędnicy federalni nazywani tak pogardliwie przez lokalne policje. Na pewno nie chodzi o celownik rzeczownika menada, określający dionizyjską, szaloną bachtankę. Może mi nie wyszło, ale cóż, próba nie strzelba.<br />
Najlepiej ich porównać ze starymi żołnierzami w tak zwanej wojskowej fali. W armii starzy gówno znaczą, zresztą w armii każdy gówno znaczy, o ile nie ma wojny albo wojsko nie objęło władzy. Żołnierze ze stażem znaczą jedynie coś, wobec tych świeżych, rekrutów i w pełni tę władzę wykorzystują.|<br />
Pamiętam jako świeżutki rekrut, najbardziej poddawany byłem torturom wymierzanym przez tych, którzy byli najniższym elementem w łańcuchu pokarmowym armii. Inna rzecz, że byłem już wówczas niemłody, po szkole, stąd jako podchorąży, byłem kiepskim celem. Oni to wiedzieli, ich przyszłość była związana z wojskiem, moja trzymiesięczna, mogłem ją w kiblu na szelkach przeczekać, przespać. Poza tym nas strasznie szybko awansowali. Ich wolniej, dużo wolniej. Wiadomo, porucznik pragnął zostać kapitanem, bo lepsze przydziały, większe mieszkanie, pensja itd. Plutonowy sierżantem, bo zamiast magazynu z bronią i amunicją, gdzie nie mógł nic zakosić, dawano mu – za awansem – pod nadzór magazyn z żarciem, gdzie już miał większą władzę. Takiego jednego plutonowego z magazynu broni pamiętam. Wojsko mu życie uratowało, sprawiło, że ze szczerbatego cywilnego menela, przeobraził się w ważną personę, a nawet mój dowódca plutonu – podporucznik – musiał się z nim liczyć, bo rozliczał mu łuski ze zużytych pocisków, a przecież zawsze ich brakowało, choć nikt ich nie kradł, po prostu ginęły.<br />
Raz właśnie z tym podporucznikiem, poszedłem po naboje, bo oficer musiał mieć tragarza, plutonowy, jak to się mówiło w armii, zjebał mnie okrutnie, że fatalnie wyglądam, nieregulaminowo i że się nie umiem zameldować. Ja oczywiście standardowo odpowiedziałem, że nas jeszcze tego nie uczono, byłem w wojsku od parunastu dni. On sobie użył, poczuł się lepiej, mnie nieco wystraszył, podporucznik był szują, więc nie wiem czy cokolwiek poczuł.<br />
Dzięki takim strukturom, armia stanowi pewną bezwładną i zorganizowaną masę. Wiedzieli o tym totalitarni przywódcy, tworząc funkcję kapo w obozach śmierci, i stawiając przed żołnierzami – strażnikami widmo wschodniego frontu. Wiedzą o tym dziś duże koncerny, z wielką bezwładnością. Menadżer w banku czy makdonaldsie ma szanse na awans, jeśli będzie większym kutasem wobec młodszych rangą. Dla klienta wszyscy oni znaczą tyle samo. Chyba, że chodzi o reklamacje, w których im bardziej dymają klienta, tym więcej punktów zyskują u zwierzchników. Co jest naturalne, firma więcej zarabia.</p>
<p>Na pewno zdarzyło się wam natknąć na ten menadziowy beton. Mnie się zdarzyło. Na przykład w Tesco, gdzie w trakcie nocnych zakupów rozbiłem butelkę bourbona, przerażona kasjerka zawołała menadzia, który stwierdził, że muszę zapłacić, kiedy powiedziałem nie, zawołali ochronę. Ochroniarze to inny temat, prócz emerytowanych milicjantów, którzy są tymi dobrymi, są  wśród nich pryszczate osiłki, którzy marzyli o armii czy policji, ale nie przyjęto ich tam z powodu niedyspozycji psychicznych takich jak: sadyzm, depresje maniakalne i inne seksualne zboczenia. Oni wyobrażają sobie, że niepodporządkowany regulaminom klient to strategiczny cel w Afganistanie i marzą o tym by sprzedać mu rakietę w ryj. Że ten pieprzony klient – przestępca, to legendarny gangster, którego właśnie należy w blasku fleszy i kamer rzucić o glebę i zwinnymi ruchami nałożyć mu kajdanki. To jedyne co może się wydarzyć w życiu takiego ochroniarza, jego chwila flar i potęgi.<br />
Wówczas w Tesco tak się wystraszyłem tej nocy, że sam wezwałem policję, ale i tak zapłaciłem, dla świętego spokoju i z przerażenia.<br />
Menadzie często są takim murem, firewallem, który niczym zasieki chroni firmę przed niezadowolonymi klientami. Szeregowy pracownik odsyła nas oczywiście do menadzie, który gówno znaczy, ale ma plakietkę czy mówi o sobie „menadżer”, albo w mailu podpisuje się jakoś tam. Menadzio do spraw potarganych i zasranych. Większość klientów męczy się po odbijaniu piłeczki ze ścianą, stąd rezygnują. Gdy menadzie jest zbyt ambitny i psuje wizerunek firmy, zawsze można go bez skrupułów wypierdolić albo awansować.</p>
<p>Ekstremalną przygodę przeżyłem z menadziami noclegowni Etap w Warszawie. Notabene przy okazji imprezy Onetu Blog Roku. Tak bardzo ich uraziło to, że powiedziałem, iż nic nie znaczą, że wezwali policję, która chroniąc kapitalizm przed kulturą (bo nominację dostałem w takiej kategorii). Natychmiast, nagiego, owiniętego tylko w derkę, przewieźli mnie śródmiejscy, warszawscy stróże prawa, do izby wytrzeźwień (miałem poranne 1,5 promila). Po drodze, w śniegu, dostałem, taki nagi i z kajdanami na plecach jeszcze po ryju. W warszawskiej izbie, już trzeźwy byłem poddawany eksperymentom przez lokalnych <a href="http://proces.wordpress.com/2010/03/23/wykaz-stopni-ss/">unterscharfuehrów</a> i mengelów. A który sąd uwierzy, że pijany ma rację, wobec zeznań dwóch policjantów? Nawet żaden sąd nie przesłucha świadka obrony, bo nadużycia policji mogłyby zachwiać poczuciem bezpieczeństwa oglądaczom serialu „Ojciec Mateusz” i innych kryminalnych zagadek.</p>
<p>A pomyśleć, że cała historia zaczęła się od menadziów noclegowni Etap w Warszawie, sztuk dwie, bo w armii liczy się sztuka. Sztuka, która absolutnie nic nie ma wspólnego z kulturą.</p>
<p>Ale taka instytucja menadzia musi być, bo my zjadacze powszedniego, naszego batonika mars, święcący imię M jak miłość, bo jako w serialu, tako i w życiu, musimy czuć się szczęśliwi i bezpieczni. My dobrze naoliwieni i idealnie pasujący do konstrukcji precyzyjnego mechanizmu kart i kredytów musimy być jeszcze lepiej dostosowani, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=bs5bnVoZK4Q">bo jutro należy do nas</a>, a chwała czeka niewidzialna.</p>
<p>proces7</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/apartheid/'>Apartheid</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/cabaret/'>Cabaret</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/catch-22/'>Catch 22</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/dupa-blada-2/'>Dupa Blada</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/menadzie/'>menadzie</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/warszawa/'>Warszawa</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3522/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3522/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3522/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3522/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3522/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3522/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3522/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3522/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3522/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3522/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3522/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3522/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3522/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3522/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3522&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/07/03/menadzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Full metal jacket</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/06/30/full-metal-jacket/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/06/30/full-metal-jacket/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jun 2011 11:43:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Art Erotica]]></category>
		<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Cepros Medise]]></category>
		<category><![CDATA[Czytam]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[W Siódmym Kinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3515</guid>
		<description><![CDATA[  Nie macie czasem takiego uczucia, że jesteście tak naładowani, wypełnieni czymkolwiek, a nie możecie, nie chce wam się wybuchnąć, obawiacie się pustki po tym wszystkim? Albo nie wiecie, gdzie wstawić zapalnik? Chcielibyście być może eksplodować, ale nie wiecie jak podzielić ładunek. Ciąży wam pełny magazynek, a nie macie cierpliwości by podzielić ładunek na stosowne [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3515&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-3517" title="Full_Metal_Jacket" src="http://proces.files.wordpress.com/2011/06/full_metal_jacket.png?w=700" alt=""   />  Nie macie czasem takiego uczucia, że jesteście tak naładowani, wypełnieni czymkolwiek, a nie możecie, nie chce wam się wybuchnąć, obawiacie się pustki po tym wszystkim? Albo nie wiecie, gdzie wstawić zapalnik? Chcielibyście być może eksplodować, ale nie wiecie jak podzielić ładunek. Ciąży wam pełny magazynek, a nie macie cierpliwości by podzielić ładunek na stosowne porcje, dla różnych celi po troszku. Taki potencjał i tyle możliwości, celów sprawiają pewien paraliż, wtedy często człowiek nie robi nic, bo rozważania strategiczne i wycena celów pochłaniają go, a potencjalna siła i związane z nią: podniecenie, gorączka, paraliżują.<br />
Mam tak właśnie, cała masa historii do wypowiedzenia, setki przemówień kłębiące się pod czaszką, a kiedy usiądę nad maszyną do pisania – pustka. Nic, zero.<br />
Kiedy moje życie staje się intensywne, wciąż coś przeżywam, nie umiem tego opisywać. Zawsze chętniej sięgałem do rzeczy przeszłych, przeżywanych w myślach wielokrotnie, dopisując wyobraźnią konteksty i scenografie. Może lepiej wydobywać z życia rzeczy nieistotne, potem je upiększać, niż relacjonować na gorąco sprawy subiektywnie mocne i dręczące duszę?</p>
<p>Vincent van Gogh podziwiał Paula Gauguina za to, że ten dzikus malował swe płótna penisem, dlatego są takie mocne. Szalony Holender zwierzał się Koke, że lepiej maluje, gdy ma pełny magazynek pożądania, bo wówczas obrazy pokrywa nie farba, a sperma. Która upływa na obrazy, miast w kobiece łona. Koke miał inne zdanie. Zaspokojony i spełniony seksualnie, z oczyszczonym od żądz umysłem, witał w umyśle krystaliczną, nieskażoną chuciami wenę.<br />
<img class="alignnone size-full wp-image-3516" title="raj-tuz-za-rogiem" src="http://proces.files.wordpress.com/2011/06/raj-tuz-za-rogiem.jpg?w=700" alt=""   /> To co pisałem o Koke i Szalonym Holendrze wiem z książki Mario Vargasa Llosy <em>Raj tuż za rogiem.</em></p>
<p>Kontrolowanie masy krytycznej, która eksplodowałaby jedynie chaosem, prymitywnymi bohomazami jest nużącym zajęciem, wypalającym energię. Lepiej racjonować pociski, nawet gdy magazynek jest pełny.<br />
Llosy nie musicie czytać, no może jedną obowiązkową pozycję, ale jeśli ktoś nie widział filmu Stanleya Kubricka, którego tytułu pożyczyłem dla mojej notatki, to pomylił się wielce szukając czegokolwiek na tym blogu.</p>
<p>proces7</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/art-erotica/'>Art Erotica</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/catch-22/'>Catch 22</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/cepros-medise/'>Cepros Medise</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/czytam/'>Czytam</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/kultura/'>Kultura</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/w-siodmym-kinie/'>W Siódmym Kinie</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3515/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3515&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/06/30/full-metal-jacket/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2011/06/full_metal_jacket.png" medium="image">
			<media:title type="html">Full_Metal_Jacket</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2011/06/raj-tuz-za-rogiem.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">raj-tuz-za-rogiem</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Terapie, terapie</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/06/19/terapie-terapie/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/06/19/terapie-terapie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Jun 2011 15:42:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cepros Medise]]></category>
		<category><![CDATA[Espresso]]></category>
		<category><![CDATA[Impresje Procesa]]></category>
		<category><![CDATA[Loty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3505</guid>
		<description><![CDATA[Nie nadaję się do indywidualnych terapii. Najzwyczajniej jestem kiepskim materiałem do tego typu obróbki plastycznej mózgu. Terapia musi być grupowa, bo na taką jestem podatny. Moja obecność w sieci jest w tym momencie prawie zerowa, od lat nie bywam na czatach, o ile one jeszcze one istnieją, nie używam komunikatorów, mailuję tylko z realnymi ludźmi [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3505&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie nadaję się do indywidualnych terapii. Najzwyczajniej jestem kiepskim materiałem do tego typu obróbki plastycznej mózgu. Terapia musi być grupowa, bo na taką jestem podatny. Moja obecność w sieci jest w tym momencie prawie zerowa, od lat nie bywam na czatach, o ile one jeszcze one istnieją, nie używam komunikatorów, mailuję tylko z realnymi ludźmi bądź całkiem nierealnymi instytucjami. Nie mam konta w naszej klasie, nigdy nie miałem, nie mam też bladego pojęcia do czego służy facebook, dlaczego i po co, i jakie ma znaczenie społeczno – seksualno – operacyjne to ustrojstwo. Nie znam też zadań taktycznych i strategicznych tych wszystkich społeczności. Gdybym był artystą, pewnie byłbym dzikusem jak Gauguin albo – zdając sobie sprawę ze swego społecznego niedostosowania – obciąłbym sobie pół lewego ucha brzytwą, jak to uczynił Szalony Holender. Ale, dzięki bogu, idiota nie zdaje sobie sprawy z tego, iż jest szaleńcem.<br />
Idea tego wspólnego, redakcyjnego blogowania, tak jak marzenia saintsimonistów i fourierystów, okazały się utopią, co jest pocieszające, bowiem udowodniliśmy po raz kolejny, że historia kołem się zatacza. A taka stabilność i monotonia, dają nam poczucie bezpieczeństwa.<br />
Dziewczyny z mojego otoczenia, które uwiodłem, zniknęły. Bo czytelnika na blogu najpierw trzeba uwieść, by go potem przekonać. Nie tęsknię za tym co było, bo wiem, że za moment pojawi się nowe, jeśli tylko zechcę. Zawsze tak było, stąd mój puls indukcji podpowiada mi, że następnym razem będzie tak samo. Tak jak wy jesteście przekonani, że jutro wstanie dla was Słońce. O tak, jutro jeszcze tak.<br />
Postaram się utrzymywać pod tym wirtualnym respiratorem te Terapie i Terapie. Och dziękuję Ci publicznie <a href="http://terapie.wordpress.com/2011/06/14/zmeczenie-materialu/">George Eliot</a> (cóż za pretensjonalny pseudonim!) za dostarczanie tlenu tym zwłokom. Nie wiem czy to ma sens, ale nie wgłębiam się w to.<br />
Z powrotami do starych konstelacji jest tak, jak ze zmartwychwstaniem bliskich. Gdyby wrócili, nie umielibyśmy z nimi rozmawiać, choć rozpaczaliśmy przy ich umieraniu, choć tęsknimy, pragniemy głęboko i niezłomnie, by powrócili. Mnie już realnie przeraża ich wizja powrotu. To tak jakby pojawił się przede mną Chrystus i dotknął mego policzka. Moje życie straciłoby wówczas wszelką stabilność, sens.</p>
<p>Nie wiem co się stało z dawnymi ekipami blogowo – czatowo – forumowymi , zdecydowanie mnie to nie interesuje, nie tęsknię też za minionymi dziewczynami, które przecież stanowiły jedyny napęd dla moich twórczych silników i nie zaśpiewam dla nich <em>To all the girls i&#8217;ve loved before</em>.<br />
Bo jeśli ktoś opuszcza terapie, znaczy, że jest zdrów i zajął się normalnym życiem. Zakupami w Tesco, oglądaniem seriali, płaceniem podatków, liczeniem pieniędzy i załatwianiem kredytu na nowy mały, biały domek.</p>
<p>Jeśli ktoś z was był albo w szczególności w szpitalu psychiatrycznym, ten wie, że w takich miejscach zawiązują się szybkie więzi, w krótkim czasie i dość mocne. Moim zdaniem najbliższe definicyjnie tym wirtualnym, z wszystkimi tymi atrybutami égalité, fraternité. Ale, choć miło wspominamy te czasy hospitalizacji, nie chcielibyśmy tam przecież wracać.<br />
W tych terapijnych miejscach umieramy po prostu wolniej. Ale podczas tej życiowej i realnej akceleracji nie oglądamy się za siebie, nie interesują nas losy dawnych, efemerycznych przyjaciół. Może mgnie nam coś chwilowo, kiedy usłyszymy o ich śmierci. Wtedy niektórzy z was zastanawiają się być może nad tym, czy życie polega na tym, by żyć, czy na tym, by przeżywać innych. Ja się zastanawiam.</p>
<p>proces7</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/cepros-medise/'>Cepros Medise</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/espresso/'>Espresso</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/impresje-procesa/'>Impresje Procesa</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/loty/'>Loty</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3505/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3505&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/06/19/terapie-terapie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Muza wanted</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/06/17/muza-wanted/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/06/17/muza-wanted/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jun 2011 17:49:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Art Erotica]]></category>
		<category><![CDATA[Blog i Teatr]]></category>
		<category><![CDATA[Blogosławiony]]></category>
		<category><![CDATA[Catch 22]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3500</guid>
		<description><![CDATA[Powiem wprost i krótko. Nie mam czasu na blogowanie, w moim życiu dzieje się teraz tyle rzeczy, że sypiam po cztery godziny dziennie, a sterta spraw niezałatwionych rośnie. Gdyby się jednak okazało, że ten czas jakoś by się znalazł, to zasadniczym problemem jest u mnie brak muzy, czyli kobiety, jednoosobowego audytorium, dla której mógłbym pisać. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3500&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powiem wprost i krótko. Nie mam czasu na blogowanie, w moim życiu dzieje się teraz tyle rzeczy, że sypiam po cztery godziny dziennie, a sterta spraw niezałatwionych rośnie.<br />
Gdyby się jednak okazało, że ten czas jakoś by się znalazł, to zasadniczym problemem jest u mnie brak muzy, czyli kobiety, jednoosobowego audytorium, dla której mógłbym pisać. Nie preferuję zdecydowanie żadnych audytoriów z nadwagą. Ani obietnic bez realnego i fizycznego (sic!) pokrycia. Muza musi być realna i pachnąca. Żadnych wirtualnych gadżetów i telenowel, romansów i podchodów. Jako ceniący siebie i swój czas artysta blogowy potrzebuję zaliczki. Czyli, jeszcze prościej: nie ma seksu z wielbiącą mnie czytelniczką, skłonną do poświęceń, nie ma notek. Muza ma być jak George Sand dla tego co to miał żelazową wolę do tych mazurków.<br />
Kiedy będzie ta jedna i jedyna z dziewięciu, ewentualnie ta sylwetka dziesiątej, to ja wam tu kurwa wszystko napiszę. Wzruszę was moją poezją, wyśpiewam notki do porannych kawek i pantofelków, wycisnę z was łzy i rozśmieszę tak, że krokodyle zaleje, a szczęki, mostki i protezy zawibrują niebezpieczne. Dajcie mi tylko muzę, a poruszę wasze serca.</p>
<p>proces7</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/art-erotica/'>Art Erotica</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/blog-i-teatr/'>Blog i Teatr</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/blogoslawiony/'>Blogosławiony</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/catch-22/'>Catch 22</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3500/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3500/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3500/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3500/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3500/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3500/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3500/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3500/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3500/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3500/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3500/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3500/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3500/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3500/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3500&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/06/17/muza-wanted/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kleopatra 90125</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/04/04/kleopatra-90125/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/04/04/kleopatra-90125/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2011 18:03:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ambasada]]></category>
		<category><![CDATA[Kupa]]></category>
		<category><![CDATA[Mielec]]></category>
		<category><![CDATA[Pulpy]]></category>
		<category><![CDATA[Raport z umierania w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3488</guid>
		<description><![CDATA[Zakupy, a już najbardziej te odzieżowo – galanteryjne, to dla mnie droga przez mękę. Dlatego staram się ten bolesny czas skracać do minimum. Wpadam, przymierzam i płacę. Jutro mam imprezę, otwarcie galerii handlowej, więc trzeba jakoś – choćby byle jak, ale – wyglądać. To galeria Aura w Mielcu. Nie pasuję do takiego towarzystwa, ale to [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3488&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakupy, a już najbardziej te odzieżowo – galanteryjne, to dla mnie droga przez mękę. Dlatego staram się ten bolesny czas skracać do minimum. Wpadam, przymierzam i płacę.<br />
Jutro mam imprezę, otwarcie galerii handlowej, więc trzeba jakoś – choćby byle jak, ale – wyglądać. To galeria <em>Aura</em> w Mielcu. Nie pasuję do takiego towarzystwa, ale to przyjaciel ze studiów otwiera mi pod nosem to centrum. Twierdzi, że dla mnie, bo w odległości jakiegoś ćwierć kilometra ode mnie. Ale czy powyżej miliona euro na koncie można się z kimś jeszcze przyjaźnić? Czy ja, golas, nie jestem nadto krótki na takie relacje? Czy bogactwo nie wyklucza przyjaźni i miast przyjaciół, ma się tylko zakładników? No dobra, zaprosił, idę.<br />
Z butami poszło szybko, kupiłem trzy pary, dostałem rabat, bo kierowniczka sklepu to rodzina właściciela sieci, mojego kumpla,  więc dostałaby zjebkę za niedopieszczenie mnie.<br />
Za pięć szósta wpadłem do sklepu z dżinsami. Jestem mały i gruby, więc trudno dopasować na mnie cokolwiek. Były tylko, w moim rozmiarze wranglery, ale na guziki. Czasem zdarza mi się nie zapiąć zamka, a guziki to już wyższa szkoła jazdy. Wziąłem jeszcze jakąś koszulę i zażądałem rabatu. Jak zwykle, sprzedawczyni stwierdziła, że takie sprawy tylko z kierowniczką, której, rzecz jasna aktualnie nie ma.<br />
- No to niech pani zadzwoni – mówię.<br />
Dziewczyna powiedziała mi, że ma 22 lata, stąd uznałem za stosowne zapytać ją, jakie spodnie woli rozpinać u facetów. No wiecie w sensie, co jest bardziej seksi. Przyznam, że do tego, do czego głownie używam rozporka, wygodniejszy jest zamek.<br />
Rabatu nie dostałem i jakoś zrobiło się kwadrans po szóstej i zjawiła się koleżanka sprzedawczyni, sugerując jej i mnie, że bardzo się spieszą. A ta druga, co weszła, wyglądała dosłownie jak Kleopatra. Przysięgam, wykapana, świętej pamięci, Liz Taylor z głośnego filmu Josepha Mankiewicza. No dobra, trochę brzydsza. Okay, dużo brzydsza, ale ta fryzura, strój. Przez chwilę znalazłem się w kinie albo nawet w Starożytnym Rzymie. Mówię do niej:<br />
- Wygląda pani jak Kleopatra!<br />
Mówię tak częściowo po to by ją udobruchać. Ona patrzy na mnie podejrzliwie, a ja:<br />
- No wie pani,  ulubienica Cezara. Nie wie pani o co chodzi?<br />
- Nie.<br />
- No jak to? Gajusz Julisz Cezar, <em>veni vidi vici, alea iacta est</em>. Kleopatra, Królowa Egiptu.<br />
A ona:<br />
- Nie znam, ja nie jestem stąd.<br />
Opadła mi moja, niedawno roztrzaskana w barze Ambasada na Niepodległości 5, szczęka. Myślałem, że ona właśnie stylizuje się na Kleopatrę!<br />
Zapłaciłem i wyszedłem. Było dwadzieścia jeden minut po szóstej, a powietrze na zewnątrz ciężkie i duszne. Poczułem się strasznie stary i samotny. Pewnie tak samotny jak któregoś wieczoru w tym samym (chyba teraz gejowskim barze Ambasada), gdy z radia płynął kawałek z płyty zespołu Yes<em> 90125 &#8211; Owner of a Lonely Heart</em>. Było z 15 osób. Powiedziałem, że stawiam podwójnego drinka temu, kto powie, kto gra. Nikt nie powiedział, jeden gość szepnął tylko:<em> Wali mnie to</em>. A ja myślałem, że to jest klasyka…</p>
<p>Coraz bardziej rozumiem, że to nie jest tak, iż dzisiejszy świat jest zły, powierzchowny, majewski, bezrefleksyjny, wojewódzko – serialowy i dodowo – pudelkowy. To ja jestem z innej bajki, z innej sfery, tej, która już dawno została pokoleniowo wymieniona. Wszystkie pociągi już odjechały, czuję się stary zmęczony na peronie i wiem, że dla świata jestem archaiczny i śmieszny. A z mojej wiekowej półki już z wolna zaczynają ściągać.</p>
<p>proces7</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/ambasada/'>Ambasada</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/kupa/'>Kupa</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/mielec/'>Mielec</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/pulpy/'>Pulpy</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/raport-z-umierania-w-sieci/'>Raport z umierania w sieci</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3488/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3488/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3488/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3488/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3488/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3488/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3488/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3488/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3488/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3488/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3488/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3488/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3488/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3488/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3488&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/04/04/kleopatra-90125/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>42</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Madame Blogosfera i jej wzgardzeni kochankowie</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/03/26/madame-blogosfera-i-jej-wzgardzeni-kochankowie/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/03/26/madame-blogosfera-i-jej-wzgardzeni-kochankowie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Mar 2011 12:01:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Dupa Blada]]></category>
		<category><![CDATA[Frappe]]></category>
		<category><![CDATA[Madame Blogosfera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3480</guid>
		<description><![CDATA[Wiem, że zerkają tu ludzie ogarnięci tęsknotami za „starymi czasami”, dawnymi blogowymi, a nawet wręcz mezozoicznymi epokami czatów i forów. W każdym człowieku, w każdej świadomości pali się taki ogień, który – jak to pisał chyba Joseph Conrad – chce raz na zawsze i ostatecznie ustalić jak to było naprawdę. Z mojej perspektywy prawda jest [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3480&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem, że zerkają tu ludzie ogarnięci tęsknotami za „starymi czasami”, dawnymi blogowymi, a nawet wręcz mezozoicznymi epokami czatów i forów. W każdym człowieku, w każdej świadomości pali się taki ogień, który – jak to pisał chyba Joseph Conrad – chce raz na zawsze i ostatecznie ustalić jak to było naprawdę. Z mojej perspektywy prawda jest taka, że poszukujemy siebie z dawnych lat, kiedy byliśmy młodsi, lepiej się czuliśmy, ciała nasze i umysły były zdrowsze i bardziej świeże. „Stare czasy” nie wracają, a nawet, gdyby teoretycznie mogły wrócić, my byśmy je odrzucili, tak jak nie potrafilibyśmy przywitać umarłych, którzy zmartwychwstaliby jakimś cudem. Jedynie tęsknota ma sens i wymiar czasoprzestrzenny, i ona jest empirycznym bytem. Słodyczą, pięknem i iluzją. W rzeczach pięknych przestawienie choćby jednego elementu albo dodanie następnego, burzy całą konstrukcję i niszczy owe piękno raz na zawsze. Stąd przesunięcie wspomnienia w czasie i przestrzeni jest nierealne racjonalnie. Bo nawet jeśli przeszłość wcale piękna nie była, a my fałszywie oceniamy ją dziś jako wspaniałą, to logicznie z fałszu może nawet wynikać dzisiejsza prawda.</p>
<p>Pozwalam sobie na tę metafizykę powyżej, bowiem nie zależy mi na frekwencjach, szokach czy lansach. A czytelnik, który się tu ostał jest subiektywnie cierpliwy wobec mnie, sprzedam mu zatem wszystek kit jaki posiadam. Jak zawsze powiadałem, słów kupić się nie da, ale można je sprzedawać. Chociaż dziś na blogach – by notka w ogóle mogła zaistnieć w blogoprzestrzeni – konieczny jest obrazek. Najlepiej szokujący, intrygujący, ładny. Jak reklama papieru toaletowego albo ziołowych środków przeczyszczających. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zamieści fotografii kupy z idealnych jelit nawet choćby najzdrowszego człowieka na Ziemi. Wstawią zdjęcie pięknej kobiety, która w domyśle będzie już wysrana, zadowolona, zapoznana z ulotką, poradzona u farmateraptusa i gastroterapeutyka. Jakieś czerwono – niebieskie kreseczki pokażą w erotyczny sposób działanie środka w zdrowym i pięknym ciele.</p>
<p>Tyle o popularności, blogowych wdzięczeniach się do czytelników, a teraz, na koniec, o blogowych ogrodach i wzgardzonych kochankach<a href="http://proces.blox.pl/2011/03/Alfons-Popularnosci.html"> Madame Blogosfery</a>.<br />
Blog to ogród, który trzeba pielęgnować, siać, sadzić, wyrywać chwasty, buraki itd., itp. W innym razie blogopisanie nie ma sensu. Oczywistym jest, że ja nad blogiem w tym sensie się zastanawiam. Owszem, można go odłożyć ad acta, a następną notatkę ad calendas graecas, ale czy wówczas nie stanie się on jedną z tych zbędnych rzeczy, które nas otaczają? Stary magnetowid nieużywany od dziesięciu lat, sweter z czasów studenckich, książki, fiszki, ulotki, stare lub czasopisma, fotografie, płyty winylowe. Grafomańskie wierszyki z czasów licealnych.<br />
Pewne notatki z przeszłości dziś mi się nie podobają, a może inaczej: nie lubiłbym ich, gdyby chciało mi się do nich wracać. Nie kasuję ich, bo ich nie czytam, a sądzę, że lektura moich pism wirtualnych z przeszłości skończyłaby się kasacją i kastracją. I „Qui penis” nie mąciłby wody, a pozostałby okaleczony, a bez tych jaj, które towarzyszą blogopisaniu, bez tych jaj, dzięki którym czasem się uśmiecham, to blogowanie w ogóle nie miałoby sensu. Najbardziej pozbawione byłoby sensu w aspekcie terapeutycznym.  I chyba dlatego nie traktuję dziś, na razie, mojej przeszłej i zaprzeszłej (plusquamperfecti activi) obecności w wirtualnym świecie ogniem i mieczem.</p>
<p>To pisałem ja, proces siódmy. Tę notatkę jako pierwszą napisałem i wkleiłem na blog używając laptopa, co było dla mnie wydarzeniem przełomowym, jak wizyta u dentysty po dziesięciu latach ukrywania przed nim zębów i mam w nosie to, że się ktoś z tego śmieje. Notkę pisałem w piżamie, w deszczową sobotę – najparszywszy dzień tygodnia dla blogoprzestrzeni.</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/catch-22/'>Catch 22</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/dupa-blada-2/'>Dupa Blada</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/frappe/'>Frappe</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/madame-blogosfera/'>Madame Blogosfera</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3480/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3480/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3480/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3480/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3480/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3480/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3480/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3480/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3480/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3480/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3480/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3480/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3480/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3480/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3480&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/03/26/madame-blogosfera-i-jej-wzgardzeni-kochankowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>50</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Na trasie Lima &#8211; Petersburg</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/02/16/na-trasie-lima-petersburg/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/02/16/na-trasie-lima-petersburg/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Feb 2011 12:02:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afery i Aferzyści]]></category>
		<category><![CDATA[Blog i Teatr]]></category>
		<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Dupa Blada]]></category>
		<category><![CDATA[Easy Rider]]></category>
		<category><![CDATA[Frappe]]></category>
		<category><![CDATA[Kupa]]></category>
		<category><![CDATA[Zawróceni w Czacie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3470</guid>
		<description><![CDATA[Od dawna już nie piszę pod publikę, ani też pod wrażliwość i czujność wyszukiwarki, ale tym razem postanowiłem zrobić szlachetny wyjątek. Dlaczego? Bo Justyna wspomniała o moich przygodach z Cycem, a ja zobaczyłem tę całą opero – mydlaną zabawę, te czaty, fora, pisane wspólnie. Nie, nie powiem, że pisało je życie, one były życiem retuszowanym. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3470&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od dawna już nie piszę pod publikę, ani też pod wrażliwość i czujność wyszukiwarki, ale tym razem postanowiłem zrobić szlachetny wyjątek. Dlaczego? Bo Justyna wspomniała o moich przygodach z Cycem, a ja zobaczyłem tę całą opero – mydlaną zabawę, te czaty, fora, pisane wspólnie. Nie, nie powiem, że pisało je życie, one były życiem retuszowanym. Ładniejsi jesteśmy napisani, przefiltrowani przez monitor, wystawieni na widok adwersarza literami. W rzeczywistości jesteśmy zmęczeni, nieświeży, brzydcy, starzy, grubi i nieatrakcyjni. Esencja w postaci naszych pisanek czatowych i innych pozwala widzieć nas pięknymi i mądrymi. I to działa, działa do tego stopnia, że sami zaczynamy wierzyć w ten nasz wykreowany obraz.</p>
<p>Dzisiejsze reklamy czy telewizyjne opery mydlane pomijają te fragmenty życia człowieka, w których czuje ból, korzysta z toalety robiąc śmierdzące gówno. Na początku tygodnia obejrzałem &#8211; dotowany, jak się dowiedziałem przez serial „M jak miłość” – program „Lis na żywo”, który rzekomo miał analizować gusty dzisiejszego telewidza, ale de facto był reklamą filmu „Och Karol”. Była tam obecna, pośród innych gwiazd, Ilona Łepkowska, taki polski odpowiednik Boliwijczyka Pedra Camacho z książki Mario Vargasa Llosy „Ciotka Julia i skryba”. Przy czym tam akcja rozgrywa się w Limie, w epoce radia, dobre kilkadziesiąt lat temu. Ale nic się od tego czasu nie zmieniło. Cóż z tego, że opery mydlane sprzedawało radio, potem telewizja, księgarnie, Internet, później zaś znów telewizja. Sądzę, że pani Łepkowska nie czytała Llosy z prozaicznego braku czasu; Pedro Camacho pracował pewnie koło setki godzin tygodniowo. Gdyby czytała, wiedziałaby jaki smutny los ją czeka. Boliwijczyk żył tylko pracą. Na koniec wszystko mu się pokiełbasiło i postaci z jednych seriali, zaczęły nieoczekiwanie pojawiać się w innych.</p>
<p><a href="http://proces.blox.pl/2008/10/Najwieksze-siedem-obciachow-blogowych.html"><img class="alignnone size-full wp-image-3471" title="Ciotka_Julia_i_skryba" src="http://proces.files.wordpress.com/2011/02/ciotka_julia_i_skryba.jpg?w=700" alt=""   /></a> Mała dygresja: Czy Llosa nie mógłby być dziś uznany – zamiast za wybitnego pisarza iberoamerykańskiego, wspaniałego nurtu, laureata Nobla – za twórcę popkulturowej papki. Pewnie jest gdzieś na granicy. Ale broni go jego mądrość i mistrzostwo pilnego ucznia Borgesa i Dostojewskiego.</p>
<p>Telewizor często towarzyszy mi jako kołysanka, zamykam oczy i wydaje mi się, że słucham radia, usypiam. Mam wrażenie, że w tych serialach wszystko się powtarza. Wichura z „Czterech pancernych” jest już dziadkiem i ma żonę,. Doktor z jednego serialu, przebiera się w drugim za księdza. Nawet w którymś widziałem Brunnera, który wcale już nie jest świnią i nie pamiętam czy ożył, uśmiercony wcześniej  przez Klossa, czy wyszedł z paki po odsiadce za zbrodnie przeciw ludzkości.. Pojawia się też cała masa młodych siks, które mogłyby &#8211; tak samo ubrane i mówiąc tę samą kwestię – grać w każdym serialu. Są tak podobne do siebie, tak bezbarwne, że aż nijakie i nie odróżniam ich od siebie.<br />
Być może cała recepta na pisanie cennych na rynku scenariuszy polega na tym by pisać tak jak nie wygląda życie? Że nie może tam istnieć nic prawdziwego?</p>
<p>Jedno jest pewne, stoją za tym duże pieniądze, tak jak za hazardem, prostytucją, koncernami petrochemicznymi i polityką. Może wielu z współczesnych, podstarzałych już buntowników, easy riderów tego nie wie, ale z rynkiem się nie walczy. Wykorzystuje się jego fale, surfując, albo przygląda się z oddali. Czując złość, zmieszaną z pogardą. Że lepsi przegrywają, że świat jest zły i niesprawiedliwy. Wtedy oczywiście dochodzimy do wniosku, by poprzez podróże w zaplombowanych pociągach, wylądować na Dworcu Fińskim w Petersburgu i tam zacząć wszystko od początku.</p>
<p>proces7</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/afery-i-aferzysci/'>Afery i Aferzyści</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/blog-i-teatr/'>Blog i Teatr</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/catch-22/'>Catch 22</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/dupa-blada-2/'>Dupa Blada</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/easy-rider/'>Easy Rider</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/frappe/'>Frappe</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/kupa/'>Kupa</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/zawroceni-w-czacie/'>Zawróceni w Czacie</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3470/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3470/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3470/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3470/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3470/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3470/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3470/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3470/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3470/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3470/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3470/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3470/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3470/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3470/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3470&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/02/16/na-trasie-lima-petersburg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>48</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2011/02/ciotka_julia_i_skryba.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Ciotka_Julia_i_skryba</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Turniejowe świrki i ja</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2011/02/09/3459/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2011/02/09/3459/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Feb 2011 12:36:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog i Teatr]]></category>
		<category><![CDATA[Blog Roku]]></category>
		<category><![CDATA[Blogosławiony]]></category>
		<category><![CDATA[Easy Rider]]></category>
		<category><![CDATA[Espresso]]></category>
		<category><![CDATA[Terapie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3459</guid>
		<description><![CDATA[Siemaneczko biedne blogowe świrki! Ciekaw jestem, ile jeszcze tych starych karabinów z mych pierwszych blogowych wędrówek się tu plącze, gdzieś w pobliżu. Choć, jak zawsze piszę, tu nie ma jakiegoś pobliża w pełnym sensie. Że nie wspomnę jeszcze o zapomnianych czatowych czasach, które w czasoprzestrzeni Internetu zdają się być prehistorycznymi. Sprawę turnieju na Blog Roku [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3459&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Siemaneczko biedne blogowe świrki!<br />
Ciekaw jestem, ile jeszcze tych starych karabinów z mych pierwszych blogowych wędrówek się tu plącze, gdzieś w pobliżu. Choć, jak zawsze piszę, tu nie ma jakiegoś pobliża w pełnym sensie. Że nie wspomnę jeszcze o zapomnianych czatowych czasach, które w czasoprzestrzeni Internetu zdają się być prehistorycznymi.</p>
<p>Sprawę turnieju na Blog Roku zupełnie przespałem. Gdybym nie spał, blog był bym wystawił, albowiem Turnieje Onetu niezwykle wartościowymi dla blogosfery są i zachwycają. Dlaczego zachwycają? Bo są wartościowe i niosą przesłanie, przemawiają. Pokazują, że blogopisacza stać na wiele. Mało tego, one mówią, że stać go na więcej, że blogoprzestrzeń stać na więcej. A kto tego nie kuma, ten głąb. Rozumiem, że ta cała esemesowa szopka, choć dzięki niej wygrałem Kulturę za 2007 rok, to fajans i popelina, i kryształowe pucharki, i w ogóle <a href="http://proces.blox.pl/2010/11/Casas-pavosas.html">casas pavosas</a>. Niestety, blogi są popularne jedynie w blogoprzestrzeni i tak chyba musi być. Kiedy oglądałem Paszporty Polityki, jeden z nagrodzonych powiedział coś w stylu, że cieszy się z wyróżnienia szczególnie, bo jako pisarz, nie musiał nigdzie wysyłać esemesów, tańczyć na lodzie i o głodzie, po prostu właściwa kapituła odnalazła go sama i nagrodziła. No mogłoby być i tak z blogami, ale nie sądzę, by zdarzyło się to przed śmiercią blogosfery.</p>
<p>Ci, którzy startowali, wiedzą jak to z tym głosowaniem jest. Te sms – y trzeba wydrzeć pazurami z ziemi, kilofem wyszarpać, niczym diamenty z węgla. Najcelniej i najrzetelniej, żeby siła w ramionach i trud ten wykonać. Oczywiście ci co mówią, że zagłosują, nie wyślą, trzeba stanąć nad realnym telefonem i pilnować delikwenta, uprzednio go skorumpowawszy, z odbezpieczonym pistoletem przy jego skroni. Albo, co najwygodniejsze, zakupić startery, stracić nieco kasy, ale zachować dumę. Ja, przykładowo w tym roku wysłałem 0 (słownie: zero) esemesów. Choć niby tylu blogopisaczy znam.<br />
Moje blogaski wystawiałem trzykrotnie (<a href="http://www.blogroku.pl/2007/">raz</a>, <a href="http://proces.wordpress.com/2009/01/20/konkurs-i-pozyteczni-idioci/">dwa</a>, <a href="http://proces.wordpress.com/2010/02/03/nominacja-do-blogowego-nobla/">trzy</a>), z różnym powodzeniem. Fajna zabawa to była i niczego nie żałuję, grzechów mych też nie pamiętam.</p>
<p>Co do samej gali blogowej, to bardzo fajna rzecz, można na własne oczy zobaczyć piszących blogi, napić się za darmochę, zjeść, pogadać. Jeśli Onet zafunduje noclegi w hotelu Etap – nie nocować pod żadnym pozorem w tym trefnym miejscu!<br />
Mnie ten pozornie darmowy nocleg kosztował dodatkowe dwadzieścia cztery godziny; kilkanaście w izbie wytrzeźwień (podejrzewam, że menadzie tego hotelu mają umowę z izbą wytrzeźwień) i kilkanaście godzin na policji. Był to mój dziewiczy raz, więc przeżyłem to jak pobyt w obozie koncentracyjnym, bez praw, obity i dobity. O chłodzie, głodzie w demokratycznym państwie. Pocieszała mnie jedynie myśl,  że władza, która zadziera z kulturą zawsze kończy źle. I powiem wam jeszcze, że wyszedłem szczęśliwy, że po tych wszystkich torturach i eksperymentach, którym  mnie poddawano, później zaś upokorzeniach w komendanturze policji, byłem szczęśliwy, że sprawa nie skończyła się w komorze gazowej i nie wróciłem z Konkursu na Blog Roku przez komin krematorium. Więc Gala tak, jeśli nocleg w hotelu Etap, nigdy nie idźcie tą drogą!</p>
<p>Jeśli chodzi o kwestię menadziów hotelowych i innych, opiszę ją niebawem gdzieś z całą pewnością. Będą to takie moje, filozoficzno – nostalgiczne impresje.</p>
<p>Mało mnie tu, ale im więcej ciebie na blogach, czatach czy forach, tym mniej cię w innym życiu. Traktowałem blog jako terapię, stąd należałoby sądzić, że jestem wyleczony. Albo pozostaję przypadkiem nieuleczalnym i Internet mi nie pomoże. Drogą ucieczki też nie jest, bo przed samym sobą uciec się nie da.<br />
Pisałem kiedyś gdzieś chyba, że jeśli istnieje przyjaźń wirtualna, to odejście kogoś bliskiego z sieci powinno nas cieszyć, jak ucieczka współwięźnia z paki. Bądź zwolnienie warunkowe, albo koniecznie lub wystarczająco bezwarunkowe. Czy w świat bardziej szczęśliwy i bardziej realny? Tego nie wiem. Dziś ludzie z sieci, ich myśli ich problemy, życie są dla mnie błahostką, niczym. Nie muszę pisać, stąd nie piszę. Kiedyś musiałem, a sieciowe więzi były dla mnie wszystkim co miałem.</p>
<p>proces7</p>
<br />Filed under: <a href='http://proces.wordpress.com/category/blog-i-teatr/'>Blog i Teatr</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/blog-roku/'>Blog Roku</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/blogoslawiony/'>Blogosławiony</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/easy-rider/'>Easy Rider</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/espresso/'>Espresso</a>, <a href='http://proces.wordpress.com/category/terapie/'>Terapie</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3459/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3459/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3459/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3459/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/proces.wordpress.com/3459/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/proces.wordpress.com/3459/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/proces.wordpress.com/3459/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/proces.wordpress.com/3459/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3459/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3459/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3459/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3459/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3459/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3459/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&amp;blog=543602&amp;post=3459&amp;subd=proces&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2011/02/09/3459/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
