<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>wirtualne impresje</title>
	<atom:link href="http://proces.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://proces.wordpress.com</link>
	<description>proces7</description>
	<lastBuildDate>Wed, 11 Nov 2009 20:44:20 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='proces.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/045fd5b8840f9beef67462a3f5b0032e?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>wirtualne impresje</title>
		<link>http://proces.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Miłość w czasach A/H1N1</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/11/11/milosc-w-czasach-ah1n1/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/11/11/milosc-w-czasach-ah1n1/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Nov 2009 11:32:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Raport z umierania w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Terapie]]></category>
		<category><![CDATA[Zaraza]]></category>
		<category><![CDATA[świńska grypa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3264</guid>
		<description><![CDATA[Zauważyłem, że sporą popularnością cieszą się tu – na WordPressie – blogi traktujące o świńskiej grypie (na zapytanie A/H1N1 Google dają 103 mln odpowiedzi, to mniej więcej tyle, ile wynoszą rekordowe wygrane w loterii Euro Millions, w euro rzecz jasna).
Grypą tego typu, niezwykle groźną i śmiertelną chorobą, można zarazić się w łatwy sposób, nawet przez [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3264&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Zauważyłem, że sporą popularnością cieszą się tu – na WordPressie – blogi traktujące o świńskiej grypie (na zapytanie <strong>A</strong>/<strong>H1N1</strong> Google dają 103 mln odpowiedzi, to mniej więcej tyle, ile wynoszą rekordowe wygrane w loterii Euro Millions, w euro rzecz jasna).<br />
Grypą tego typu, niezwykle groźną i śmiertelną chorobą, można zarazić się w łatwy sposób, nawet przez wdychane powietrze, przez używanie tej samej toalety, na basenie. W zasadzie wszędzie. Można również złapać zarazki drogą płciową. I to jest oczywiście najprzyjemniejszy sposób zakażenia. I tę drogę wybrałem i ja. Chorowałem jakieś pięć dni, co zauważyli z pewnością wierni czytelnicy mego bloga. Ale celowo Was nie informowałem, bo być może droga wirtualna jest również dostępna dla tych parszywych, świńskich zarazków. Pięć dni w domu, aspiryny, witamina C i gorące herbaty. Całkiem prawdopodobne, że zakażenie wirusem AH1N1 spotęgowały u mnie: spora ilość spożytego alkoholu w przeddzień krytycznego dnia, a także kac moralny związany z kontaktem erotycznym z pewnym aligatorem – kobietą. Gdybym był trzeźwy, może nie doszłoby do tego. Ale mój problem alkoholowy jest Wam znany i polega mniej więcej na tym, że kiedy nie piję, jestem trzeźwy.<br />
Ach, i powiem Wam coś ważnego przy okazji; otóż: prezerwatywa nie chroni przed zakażeniem AH1N1 w żadnym razie! Nie dajcie się nabrać na żadne reklamy tego typu!</p>
<p>Świńska grypa to świetna okazja dla promocji bloga, złoty interes dla koncernów farmaceutycznych, które klepią swe pigułki na taśmach dwadzieścia cztery godziny na dobę. Ogólnie rzecz biorąc grypa taka napędza gospodarkę. Media mają o czym pisać, oglądalność programów telewizyjnych, nakłady prasy, wpływy z reklam w sieci; to wszystko rośnie jak na drożdżach. Nieliczne ofiary wirusa, jak na przykład ja, nie liczą się w tej globalnej gorączce wirusowego złota. Ba! Nawet nie mają takowych aspiracji czy pretensji.<br />
Idą jak woda poradniki, informacje o śmiertelnych ofiarach, na szczęście bardzo nielicznych, blogi o świńskiej grypie są liderami wszelakich rankingów. Jest to także pośrednia i zakamuflowana promocja bezpiecznego (choć tu pewności nie mam) cyberseksu.</p>
<p>Powiem Wam, że gdyby nie te informacje, gdyby nie ta totalna i prowadzona na wszystkich frontach kampania medialna, nie miałbym świadomości, że chorowałem na tak poważną chorobę. Dzięki tak doskonałemu i precyzyjnemu dostępowi do informacji, wiem co przeszedłem, przez ile dróg, jak moje życie wisiało na włosku. W innym razie cóż, byłbym zwykłym przeziębionym, który sobie trochę posiedział w domu, poczytał książki, obejrzał nieco telewizji. A tak? Jestem ofiarą, weteranem, można nawet pokusić się o określenie: bohaterem. Mimo że zaraziłem się najprzyjemniejszą z dróg, a pogrzeb mojej partnerki, francy która mnie zaraziła, aczkolwiek nieświadomie, odbył się wczoraj, w deszczowy poniedziałek. Ciało miała zimne, gdy ją chowano, ale dupcię gorącą na bank.</p>
<p>Ukraińskie feministki wykorzystały ten &#8220;świński, diabelski młyn&#8221; dla promocji nowego modelu bielizny. Takie oto performance urządziły na placu Niepodległości w Kijowie. Maski i zgrzebna bielizna chronią przed zakażeniem AH1N1. Zgrzebna i wyglądająca jak bandaże bielizna chroni także przed zakażeniem drogą płciową.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3265" title="ah1n1" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/11/ah1n1.jpg?w=560&#038;h=373" alt="ah1n1" width="560" height="373" /><br />
<strong>fot. Sergei Supinsky/AFP</strong></p>
<p>Nie wiem czy to potrzebne, bo jak człek chory, to nic mu się nie chce. Choć w obliczu epidemii, prokreacja byłaby wskazana, by uzupełnić wymarłe <a href="http://proces.wordpress.com/2009/01/26/roze-i-zaraza/" target="_self">wskutek zarazy</a> plemiona nowymi osobnikami.</p>
<p>I tu zrazu przychodzi mi na myśl Gabriel García Márquez i jego <em>Miłość w czasach zarazy</em> (El amor en los tiempos del cólera). Bo miłość jest lekiem na całe zło, lepszym niż cała apteczka pigułek. A i zakażenie zarazą odbywa się w sposób przyjemny, co powoduje, że ów żal, że padliśmy jej ofiarą, staje się jakby mniejszy.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Catch 22, Raport z umierania w sieci, Terapie, Zaraza, świńska grypa  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3264/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3264&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/11/11/milosc-w-czasach-ah1n1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/11/ah1n1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ah1n1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Blogerka</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/11/07/blogerka/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/11/07/blogerka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 18:10:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Art Erotica]]></category>
		<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Depresja]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólna Teoria Bloga]]></category>
		<category><![CDATA[Rotlichtmilieu]]></category>
		<category><![CDATA[feminizmy i mizoginie]]></category>
		<category><![CDATA[twoja stara bloguje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3256</guid>
		<description><![CDATA[Zastanawiałem się czy można stworzyć portret przeciętnego i typowego blogera, zwanego przeze mnie &#8220;blogopisaczem&#8221;. To pewnie trudna sprawa. Choć na pewno nie do zrobienia, istnieje pewien typ człowieka podatny na swego rodzaju ekshibicjonizm, ale i też posiadającego w sobie potrzebę akceptacji. Lub, najzwyczajniej, kogoś kto chce pogadać, ględzić, pogawędzić. Naturalnie ów wspomniany przeze mnie ekshibicjonizm [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3256&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Zastanawiałem się czy można stworzyć portret przeciętnego i typowego blogera, zwanego przeze mnie &#8220;blogopisaczem&#8221;. To pewnie trudna sprawa. Choć na pewno nie do zrobienia, istnieje pewien typ człowieka podatny na swego rodzaju ekshibicjonizm, ale i też posiadającego w sobie potrzebę akceptacji. Lub, najzwyczajniej, kogoś kto chce pogadać, ględzić, pogawędzić. Naturalnie ów wspomniany przeze mnie ekshibicjonizm nie ma nic wspólnego z tym całym obnażaniem się. Choć nie wykluczam, że striptizerki – amatorki czy faceci pokazujący fiuty w parkach, również piszą blogi.</p>
<p>Kiedyś pisałem dość obszerne opracowania na temat kobiet z sieci. Szereg z nich zostało wykorzystanych dla przeróżnych prac licencjackich, magisterskich, a nierzadko do poważniejszych dysertacji naukowych.<br />
Przeciętna kobieta żyjąca aktywnie i zaznaczająca swoją obecność w erze www, waży 10% więcej niż przeciętna dla jej wieku, jest również 7 lat starsza, niż  za jaką się podaje (45 letnia korzysta najchętniej z pseudonimu &#8220;gorąca kotka37 albo 38&#8243;. Na blogach jest cała masa 28 – latek. Kiedy byłem chłopcem, moja mama miała 28 lat przez jakieś 6 – 7 lat. 28, no bo już doświadczona, być może niegłupia, a jeszcze nie taka stara.<br />
Sprytna blogopisaczka poleci na  tej &#8220;dwudziestce ósemce&#8221; jakieś 9 lat. Czyli prawie do czterdziestki. Pięćdziesięciolatki nie kończą pięćdziesiątki do wieku emerytalnego mężczyzn (65 lat). Mówią, że są &#8220;po 40 –tce&#8221;. A kobiet o wiek się nie pyta, stąd nigdy nie wiadomo, ile po tej czterdziestce są. Średnio 11 – 12 lat.</p>
<p>To tak dla orientacji, ostatnio zaś moje badania koncentrują się na korelacjach pomiędzy blogopisarką, a tym, jaka jest w łóżku. Nie mam jeszcze pełnych wyników badań (ochotniczki chcące poświęcić się trochę badaniom są mile widziane rzecz jasna), bo to trochę musi potrwać, ale kilka zależności zdaje mi się być pewniakami. Im większe przywiązanie kobiety do bloga, do swej marki, tym bardziej drętwa jest w tych – jakby to moja terapeutka powiedziała – i n t y m n y c h  sprawach. Przeciętna i popularna blogowiczka jest zimną dupą, ma szereg kompleksów i nierzadko jest bardzo zaniedbana: posiada wyraźne braki w uzębieniu, pachnie nieświeżo oraz ma takie różne zwały i oponki.<br />
Nie chcę do mych wywodów nadto mieszać kwestii urody, bo w ogóle można wyjść z założenia, że ładne dziewczyny nie mają niczego sensownego do szukania na blogach.</p>
<p>A jak mają się sprawy tematyki blogowej do kobiecego erotyzmu?<br />
Mnie to bardzo zaskoczyło, ale najlepsze i najsmaczniejsze są kobiety piszące o kuchni, dłubiące swoje pamiętniczki z pracy, pieprzące głupotki, wcale niedbające o popularność i ani ciut nieprzywiązane do miejsc czy marek. Przy czym one często pojawiają się na bardzo krótko i trudno je uchwycić w blogosferze. Szkoda. Bo zimne dupy siedzą non stop i nudzą.</p>
<p>W wielu z nas istnieje ten paradoks <em>double bind</em>, w poszukiwaniu oryginalności, nieblogowych blogów. W tym szaleństwie, w poszukiwaniu indywidualizmu, czegoś wyjątkowego, miotamy się tak, jakbyśmy chcieli pozbyć się własnego cienia. W gruncie rzeczy i w końcowym efekcie zbieramy się tam, gdzie coś się dzieje, wcale nie chcemy niczego odkrywać, włazimy w największe blogowe i portalowe kaszany.</p>
<p>Wracając do autorów blogów, które są kobietami, znamiennym jest to, że te piszące o seksie, nie mają o nim zielonego pojęcia. Na pierwszy rzut oka jest to niedorzeczne, absurdalne. Dziwiłem się bardzo, gdy takie napotykałem na swej długiej i nużącej drodze. Ale potem jakoś to logicznie sobie uzasadniłem: facet, który ma świetną orientację w stronach erotycznych, pornograficznych, zna sporo takowej literatury i kinematografii, poznał szereg adresów i zaliczył całą masę agencji towarzyskich, wcale nie musi być dobrym kochankiem. Co notabene wiem z autopsji.<br />
Nie czytuję kryminałów, ale sądzę, że autor bestselleru w tej tematyce wcale nie musi być przestępcą czy poszukującym go detektywem. Może być zwykłą kurą z nadwagą i pisać bardzo popularne rzeczy.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3257" title="chocolat" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/11/chocolat.jpg?w=490&#038;h=326" alt="chocolat" width="490" height="326" /></p>
<p>A faceci – tak jak kobiety – idealizują sobie, wizualizują i widzą drapieżną kocicę w koronkach i aksamitach kombinacji podniecających słów.<br />
Żaden rozsądny facet nie szuka sobie partnerki czy kobiety na gorący numerek na blogu. Jeśli już w sieci to w jakimś mniej zobowiązującym i bardziej przypadkowym miejscu (czat, ogłoszenie towarzyskie itd.).<br />
Owszem na blogach, w komentarzach, na forach można poflirtować, jeśli ktoś to lubi, ale paradoksalnie, takie praktyki oddalają nas bardziej niż zbliżają. Potem już te kontakty wcale nie różnią się od egzaltacji i podnieceń występujących przy oglądaniu filmów erotycznych, czytaniu romansów czy mocnych porno &#8211; powieści. Pewnego dnia wszystko zamienia się w serial albo krzykliwy tabloid. Tak jak wszystko w naszej mizernej zachodniej cywilizacji.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Art Erotica, Catch 22, Depresja, feminizmy i mizoginie, Gry, Ogólna Teoria Bloga, Rotlichtmilieu, twoja stara bloguje  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3256/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3256/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3256/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3256/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3256/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3256/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3256/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3256/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3256/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3256/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3256&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/11/07/blogerka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/11/chocolat.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">chocolat</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ania Mucha i Oskar</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/11/03/ania-mucha-i-oskar/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/11/03/ania-mucha-i-oskar/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 13:35:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Art Erotica]]></category>
		<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Historia jednego Playboya]]></category>
		<category><![CDATA[Qui penis aquam turbat?]]></category>
		<category><![CDATA[W Siódmym Kinie]]></category>
		<category><![CDATA[Wagina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3246</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj obejrzałem w telewizji &#8220;Listę Schindlera&#8221;, Korzystając z mego kosztownego abonamentu, paszportu do bieżących wydarzeń kulturalnych i tych mniej kulturalnych, które zapewnia mi moje kochane i opiekuńcze państwo.
Ale nie będę pisał o tym jak mogłem się – dzięki ukochanemu memu rządowi i zarządowi TVP – delektować niesamowitymi rolami Ralpha Fiennesa i Bena Kingsleya.
 Oskar Schindler, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3246&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Wczoraj obejrzałem w telewizji &#8220;Listę Schindlera&#8221;, Korzystając z mego kosztownego abonamentu, paszportu do bieżących wydarzeń kulturalnych i tych mniej kulturalnych, które zapewnia mi moje kochane i opiekuńcze państwo.<br />
Ale nie będę pisał o tym jak mogłem się – dzięki ukochanemu memu rządowi i zarządowi TVP – delektować niesamowitymi rolami Ralpha Fiennesa i Bena Kingsleya.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3247" title="oskar-schindler" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/11/oskar-schindler.jpg?w=401&#038;h=301" alt="oskar-schindler" width="401" height="301" /> <strong>Oskar Schindler, grany u Spielberga przez Liama Neesona</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3248" title="amon_goeth" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/11/amon_goeth.jpg?w=400&#038;h=286" alt="amon_goeth" width="400" height="286" /> <strong>Hauptsturmfuehrer (kapitan) Amon Goeth, grany przez Ralpha Fiennesa</strong></p>
<p>Grała tam też Anna Mucha, była zauważalna w swej epizodycznej roli, choć być może to sugestia, nie pamiętam bym ją dostrzegł, gdy widziałem film pierwszy raz. Nabokov przed ‘Lolitą’ też nie sprzedawał się tak dobrze jak po. Owszem, nazwiska aktorki nie kojarzyłem, ale pamiętałem jej twarz z serialu &#8220;Matki, żony i kochanki&#8221;, przy czym ona wówczas była jeszcze za młoda by być jedną z trójcy tytułowej. Grała córkę jednej z matek, żon i kochanek.<br />
U Stevena Spielberga w impresji o Oskarze Schindlerze była brzydką okularnicą, to samo w serialu. Ale grzeczną i posłuszną dziewczynką. Co może być budujące dla dzisiejszych zakompleksionych nastolatek, bowiem Mucha wyrosła na laskę, która dziś macha cyckami w którymś jesiennym wydaniu Playboya.<br />
W sprawę jej amerykańskich kontaktów zamieszany byli Roman Polański i Andrzej Wajda. Ale zbadanie związków między lolitką, Polańskim, Nabokovem i członkiem z żelaza, pozostawiam faktom, taktom, pudelkom, przekrojom i politykom. One specjalizują się w tych tak zwanych penetracjach analnych albo inaczej: dziennikarstwem i felietonami z dupy strony.<br />
W Playboyu Ania wymachuje dumnie nie tylko cyckami, ale i błyszczy swą księżycową pupą w pełni, a i zakamarki waginy można tam obaczyć.<br />
Mnie jakoś nie pasuje ten algorytm od Polańskiego, Spielberga czy Machulskiego do Playboya. Może powinno być odwrotnie w tym kalejdoskopie? Choć kiedy ma się pokazywać, kiedy będzie już starą i uznaną aktorką? Ale za lat kilka może się zdarzyć to, co przydarzyło się mnie z <a href="http://proces.blox.pl/2009/09/Apartheid-Bloksowy-i-Historia-Pewnego-Playboya.html" target="_self">Melanie Tressler</a>, kiedy to córka owej niemieckiej czwartorzędnej aktoreczki wynalazła na moim blogu zdjęcie swojej dwudziestoparoletniej mamusi z Playboya z lat osiemdziesiątych. I jej pełnomocnik zażądał ode mnie usunięcia tej fotki, argumentując żądanie, że córka nie chce oglądać <a href="http://proces.blox.pl/resource/melanie_tressler_wezwanie.png" target="_blank">gołej mamusi</a>. Usunąłem, bo dobry ze mnie człowiek, a poza tym cykam się, że Qui penis –a  mi skasują znienacka, tak znienacka jak wyjeżdża czołg.</p>
<p>Wniosek?<br />
Pasztetowe i zakompleksione nastolatki, nie traćcie nadziei, przypomnijcie sobie historie o Kopciuszku i brzydkim kaczątku i spójrzcie na historię Anki Muchy. Muszki wprawdzie nie zamieniają się w ptaki, ale larwy w motyle tak, a te motylki to później wędrują do brzuszków i łaskoczą, zupełnie jak muchy, które niektórzy mają w nosach i oczach. Ci którzy mają w oczach, bardzo często o tym nie wiedzą, bo nie widzą tych muszek, albowiem mają właśnie muchy w oczach. Muszka jest też w szerbince karabinu, a kiedy zostanie idealnie spasowana z nią, wtedy się strzela i trafia (o ile nie ma w oczach much, bo wówczas pudłuje).</p>
<p>Inny wniosek płynący z mych finezyjnych i bystrych przemyśleń jest taki, że gdyby Samanta Gailey wcześniej zagrała, a potem się rozebrała – jak Ania Mucha to uczyniła – może byłaby dziś sławna. No i przede wszystkim nasz ulubiony Polański by nie siedział.<br />
Pamiętajcie dziewczyny, najpierw rola, potem striptiz i seks. A rola jak to rola, trza orać i siać, by zebrać plony. Czego wszystkim, jesiennym, rozkwitającym i przekwitającym kobietom z całego serca życzę.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Art Erotica, Catch 22, Historia jednego Playboya, Qui penis aquam turbat?, W Siódmym Kinie, Wagina  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3246/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3246&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/11/03/ania-mucha-i-oskar/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/11/oskar-schindler.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">oskar-schindler</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/11/amon_goeth.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">amon_goeth</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Gdzie się podziały tamte prywatki</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/10/22/gdzie-sie-podzialy-tamte-prywatki/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/10/22/gdzie-sie-podzialy-tamte-prywatki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 18:31:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Art Erotica]]></category>
		<category><![CDATA[Blox.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Cyberseks]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Pruderia]]></category>
		<category><![CDATA[Prywatka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3235</guid>
		<description><![CDATA[Niestety, tamte zniknęły bezpowrotnie, powiem więcej: nie pamiętam ich wcale. Za moich czasów  robiło się imprezy, ewentualnie tak zwane biby, po których nasze siostry i matki musiały sprzątać stoły grabkami.
Poza tym ja poznawałem i podrywałem dziewczyny w bibliotekach czy na prywatnych lekcjach tańca, na dyskoteki chodziły same lampucery, więc nie opłacało się ich nocą [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3235&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Niestety, tamte zniknęły bezpowrotnie, powiem więcej: nie pamiętam ich wcale. Za moich czasów  robiło się imprezy, ewentualnie tak zwane biby, po których nasze siostry i matki musiały sprzątać stoły grabkami.<br />
Poza tym ja poznawałem i podrywałem dziewczyny w bibliotekach czy na prywatnych lekcjach tańca, na dyskoteki chodziły same lampucery, więc nie opłacało się ich nocą odprowadzać do domu tylko po to, by w bramie czy parku pomacać im brzuszki albo cycki. Całować się nie umiały ani ciut ciut. Za moich licealnych czasów nie istniał seks oralny, dziewuchy klękały tylko w kościele. Do tego zimy były ostre, w przeciwieństwie do tępych lasek z knajp i disco barów. Ledwie się człek mógł wysikać na mrozie, a co tu myśleć o innych ulgach i przyjemnościach. Latem było gorąco, dezodoranty i perfumy można było kupić jedynie w Peweksach za bony albo dolary, o które było cholernie ciężko. A wiadomo, latem człowiek się poci i te motylki w brzuszku jakoś się sklejały i skrzydełka miały ociężałe.</p>
<p>W zasadzie chciałem o innych prywatkach, choć ta, o której zaraz napiszę, ma pośredni związek z wyżej wymienionymi. Mianowicie chodzi mi o <a href="http://prywatka.blox.pl" target="_self">Prywatkę Kawci</a>. Blog zgrabny i staranny, który już od dziewięciu tygodni znajduje się na <a href="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/art_erotic_top18.png" target="_self">pierwszej pozycji</a> w Top18 blogów Blox.pl. Namówiłem nawet Kawcię, by wstawiła tam reklamy z <em>AdTaily</em> i sądzę, że docelowo <em>Art Erotica</em> w ciągu najbliższych miesięcy zacznie przynosić stały dochód w granicach 3 do 5 tysięcy miesięcznie netto. Nie są to jakieś wielkie sumy, ale dla prowincjonalnej kury domowej, jeśli ma dobrze zarabiającego męża, są to przyzwoite pieniądze na kosmetyki czy podpaski. A te kilka godzin tygodniowo poświęcane tworzeniu bloga, nie są jakimś potężnym wysiłkiem. Można zrezygnować z odchudzania się na jakichś aerobikach czy saunach, a zaoszczędzony czas przeznaczyć właśnie na pisanie i poszukiwanie stosownych materiałów. Rezygnacja z nudnego i rutynowego seksu małżeńskiego i całej tej gry wstępnej związanej ze smażeniem kotletów i bieganiem do marketu po piwo dla męża, i zastąpienie tego cyberseksem też jest niezgorszym rozwiązaniem. Zaoszczędzony na takie sposoby czas pozwoli na blogorobotę.<br />
Po kąpieli można zasiąść do komputera, w czystym i pachnącym ciele, jasny umysł. A pieniądze z reklam nie śmierdzą, nie trzeba prać.</p>
<div id="attachment_3237" class="wp-caption alignnone" style="width: 590px"><a href="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/pierre-auguste-renoir_-after-the-bath1910.jpg"><img class="size-full wp-image-3237" title="Pierre-Auguste-Renoir_ After- the-Bath1910" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/pierre-auguste-renoir_-after-the-bath1910.jpg?w=580&#038;h=733" alt="Pierre Auguste Renoir &quot;Po kąpieli&quot;; 1910 rok" width="580" height="733" /></a><p class="wp-caption-text">Pierre Auguste Renoir &quot;Po kąpieli&quot;; 1910 rok</p></div>
<p>Prywatka jest również liderem w kategorii <a href="http://www.blox.pl/html/10289153,237.html?6" target="_self">Kultura</a> platformy blogowej Gazety. Owszem statystyki blogowe są tam nieco podkręcane znanymi gwiazdami i gwiazdeczkami, stąd jakość tej sztuki nie jest zawsze jakoś wysublimowana. Na &#8220;Prywatce&#8221; jest to czynione dyskretnie i nienachalnie. Ale jednak przeważa erotyka edukacyjna, ze smakiem i bez ordynarnej pornografii czy plotkowo – pudelkowych znanych gwiazd prawie nago. Im bardziej znana i ceniona artystka, tym bardziej jest &#8220;prawie&#8221;.</p>
<p>Kawci gratuluję pomysłów, staranności i konsekwencji. A nagrodą z pewnością będzie puchnące konto prowincjonalnej kury domowej, która nieoczekiwanie stała się bloksową gwiazdą znaną i prawie nago. A nade wszystko satysfakcja płynąca z mas frajerów, którzy trafiają tam w poszukiwania obrazków i po to by klikać w denne banery. Obciachowe, ale <em>pecunia non olet</em>, jak to mawiali starożytni blogerzy.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Art Erotica, Blox.pl, Cyberseks, Marketing, Pruderia, Prywatka  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3235/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3235&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/10/22/gdzie-sie-podzialy-tamte-prywatki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/pierre-auguste-renoir_-after-the-bath1910.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Pierre-Auguste-Renoir_ After- the-Bath1910</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mały ptaszek</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/10/14/maly-ptaszek/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/10/14/maly-ptaszek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 20:45:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Depresja]]></category>
		<category><![CDATA[Qui penis aquam turbat?]]></category>
		<category><![CDATA[Raport z umierania w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Terapie]]></category>
		<category><![CDATA[Wagina]]></category>
		<category><![CDATA[proces]]></category>
		<category><![CDATA[proces i jego blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3222</guid>
		<description><![CDATA[Penis brzmi jakoś bardzo oficjalnie. A cycuś, fifok, pyrtek czy ptaszek nadto kolokwialnie. Kutas zaś staropolsko i archaicznie. Fiut ordynarnie. Fallus zaś jak określenie prosto z książki do biologii i pretensjonalnie.  Zostawmy zatem fallusa owadom i prowincjonalnym, niespełnionym, gminnym artystom. W każdym razie wiadomo o co chodzi.
Wielkość przyrodzenia ma ogromne znaczenie dla naszego życia, jego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3222&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Penis brzmi jakoś bardzo oficjalnie. A cycuś, fifok, pyrtek czy ptaszek nadto kolokwialnie. Kutas zaś staropolsko i archaicznie. Fiut ordynarnie. Fallus zaś jak określenie prosto z książki do biologii i pretensjonalnie.  Zostawmy zatem fallusa owadom i prowincjonalnym, niespełnionym, gminnym artystom. W każdym razie wiadomo o co chodzi.<br />
Wielkość przyrodzenia ma ogromne znaczenie dla naszego życia, jego rozmiar zawsze determinuje nasze zachowania, przyszłą karierę oraz najzwyczajniej i po prostu: nasze szczęście. Bo jeśli masz małego, masz przesrane, należysz do niższej kasty w męskiej części społeczeństwa. Kobiety – mamuśki – będą cię pocieszać, że małe jest piękne, że ważna jest czułość, doświadczenie, delikatność i technika, ale to gówno prawda. Kiedy przychodzi co do czego, kobiety zawsze wybierają większego, w innym razie wiadomo, że lecą na kasę albo już rzeczywiście nie mają innego wyjścia.  I w swej desperacji, w poszukiwaniu swojego ptaszka, który mógłby na stałe zamieszkać w ich gniazdku, wybiorą ciebie.</p>
<p>Wielkość, zarówno długość jak i grubość, przenoszone są drogą genów. Jeśli twój ojciec ma (miał) małego, ty też będziesz takim nieszczęśnikiem i na nic zdadzą się lamenty, daremne żale. Szczwana natura selekcjonuje to jednak, bo przecież kobiety nie chcą małych, stąd rozmnażają się, tacy posiadacze mizernych fiutków, znacznie słabiej niż pozostali.<br />
Swoją drogą dziwię się jednemu: w portalach gejowskich obserwuję szczególny nacisk na ekspozycję wielkich penisów. Sądzę, że ze względów technicznych, wielkie i grube stanowią przeszkodę w seksie homoseksualistów. Poza tym przewrotna natura pozwala im marnować te pożądane przez kobiety geny.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3223" title="krewetka" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/krewetka.jpg?w=392&#038;h=241" alt="krewetka" width="392" height="241" />Można szukać, bardzo nielicznych, pozytywnych aspektów wynikających z posiadania małego prącia. Małe łatwo zaparkować, o czym wiedzą kobiety, chętnie kupujące niewielkie, kompaktowe samochody do jazdy miejskiej. Krąży legenda, że faceci kupują wielkie terenówy albo vany do miejskiej jazdy, bo to szpan i jakby przedłużenie penisa. To samo tyczy stójkowych i żandarmów, którzy mogą nosić pały. Służą one wprawdzie dla wzbudzania respektu i szacunku, ale i czasem do bicia. Myślę, że przekłada się to również na wirtualne życie i kompleks wirtualnej pały. Im więcej banujesz, cenzurujesz, kasujesz, tym bardziej obnażasz mizerię twej wyschniętej krewetki. Ale pamiętaj, od tego ci nie urośnie! Gumową pałą nie zapłodnisz kobiety! Być może dasz radę ją zaspokoić, jeśli umiesz wibrować, ale tego – powiem szczerze –  nie wiem dokładnie.</p>
<p>Miałem takiego znajomego, który ma tak wielkiego, nawet w stanie spoczynku, że bił nim swoją małżonkę. Nie, co to to nie, nie były to jakieś mocne razy, jak te wymierzane pięścią czy tępym narzędziem, ale – z relacji bitej kobiety – wiem, że praktyki te powodowały u niej niezbyt wielki, ale uciążliwy i tępy ból w okolicach szczęki i pośladków. Nieszczęsna musiała zapomnieć o orgazmach, bo na sam widok męskiego członka, stawała się sucha niczym wargi, chorego na malarię Pigmeja na sawannie.</p>
<p>Innym, pozytywnym, z tych nielicznych aspektów malizny fallusa jest to, że przez większość naszego życia jednak mały pozostaje w spoczynku, nieużywany, więc te chwile przykrości da się jakoś znieść. Dla impotentów jest to też radocha, bo przecież szkoda by było, gdyby duży nie stawał. Zawsze wtedy można pomyśleć o innych ze zdezelowaną potencją, posiadaczy dużych: <em>No i chuj ci z tego, że masz wielkiego, hę?</em><br />
Jeśli masz zdezelowane auto, którym i tak nie da się jeździć, to nie ma znaczenia co stoi na parkingu: mercedes czy beemka, czy fiesta albo polo.<br />
Dobra, małe wszędzie upchniesz, nawet w najciaśniejsze i najbardziej mroczne zakamarki, masz mniejsze szanse na przenoszenie tych nieszczęsnych genów, ale to tylko niewielkie pocieszenie. W tym twoim wielkim nieszczęściu, na które nie znajdziesz nijakiego ratunku, a wspomniane przeze mnie pozytywy, mogą jedynie tymczasowo ukoić twą nieszczęśliwą i obolałą duszę.</p>
<p>Jakie są drogi ucieczki przed tym piętnem małego ptaszka?<br />
Możesz pić, wtedy wszystko wydaje się większe, ładniejsze, wówczas zaakceptujesz też większość kobiet, tych, których po trzeźwemu nigdy byś nie zniósł. Albo – tak jak ja – uciec w wirtualny świat i udawać super kochanka, znawcę erotyki, poskramiacza wirtualnych suczek, kocic i lwic. Od tego wprawdzie się nie powiększy, ale ukoi ból, niczym olejek goździkowy przyłożony do zęba. Ale to działa na chwilę, potem – prędzej czy później – udajesz się do dentysty. Ale piszę o zębach, bo jeśli chodzi o przyrodzenie, to nie ma mowy o leczeniu, implantach czy, nie daj Boże, o ekstrakcji. A korony to są dobre duńskie albo szwedzkie. Królem ani carem nie będziesz. Rasputinem też nie.<br />
Możesz, czego nie radzę czynić, zwalić całą winę na kobiety, które przecież mają wielkie jak studnie czy kratery wulkanów. Jednak statystyki są wredne i nieubłagalne.</p>
<p>Z małym penisem, prędzej czy później wpadniesz w depresję, żona zacznie cię zdradzać, a jeśli do tego jesteś biedny, zostawi cię. Wtedy, nie dość, że będziesz małym, to na dodatek samotnym fiutem. Zaczniesz brać leki antydepresyjne, które obniżają potencję, mały ci się skurczy, będzie ci go trudno odnaleźć pośród włosów łonowych przed siusianiem. I ty zaczniesz się kurczyć wraz z nim w tej twej siermiężnej i nieszczęsnej doli. Uśmiechając się jednak czasem, pogrążony w marzeniach o pięknych i nęcących kobietach, których nigdy nie będziesz miał. Pozostaną twym niespełnionym snem o potędze. Bo urodziłeś się z piętnem i musisz z nim dotrwać końca swych dni, co – być może – całkiem niedługo już potrwa.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Catch 22, Depresja, proces, proces i jego blog, Qui penis aquam turbat?, Raport z umierania w sieci, Terapie, Wagina  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3222/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3222/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3222/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3222&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/10/14/maly-ptaszek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>29</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/krewetka.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">krewetka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Rozluźnij krawat</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/10/13/rozluznij-krawat/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/10/13/rozluznij-krawat/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 22:29:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[Cyc]]></category>
		<category><![CDATA[Easy Rider]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[Impresje Procesa]]></category>
		<category><![CDATA[KAT]]></category>
		<category><![CDATA[Loty]]></category>
		<category><![CDATA[Motyw]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualne Zadupia]]></category>
		<category><![CDATA[proces i jego blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3216</guid>
		<description><![CDATA[Internet schlebia naszym: niecierpliwości, braku konsekwencji i silnej woli. Tu mamy wszystko od razu, na nic nie musimy czekać. A jeśli czymś czujemy się zniecierpliwieni, z miejsca znajdujemy alternatywne rozwiązanie. O dawne niekonsekwencje, przewinienia nie musimy się martwić, bo pamięć nasza zawiera się w sporej części w wyszukiwarkach, a te łaskawe są dla treści popularnych. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3216&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Internet schlebia naszym: niecierpliwości, braku konsekwencji i silnej woli. Tu mamy wszystko od razu, na nic nie musimy czekać. A jeśli czymś czujemy się zniecierpliwieni, z miejsca znajdujemy alternatywne rozwiązanie. O dawne niekonsekwencje, przewinienia nie musimy się martwić, bo pamięć nasza zawiera się w sporej części w wyszukiwarkach, a te łaskawe są dla treści popularnych. W najgorszym razie zmieniamy pseudonim, komputer, jego adres i zaczynamy wszystko od nowa. Z carte blanche. Tak jak świadek koronny, który dostaje nową tożsamość.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3217" title="bezpieczenstwo" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/bezpieczenstwo.jpg?w=490&#038;h=326" alt="bezpieczenstwo" width="490" height="326" /></p>
<p>Strach jest najgorszym doradcą. Jeśli zaczniecie się obawiać o to czy wasze słowo kogoś urazi, dotknie, jeśli pozwolicie sieciowym prawnikom – cwaniaczkom po wieczorowych kursach na uniwersytecie w Psiej Wólce dyktować warunki w blogoprzestrzeni, obudzicie się z ręką w nocniku. Dlatego trzeba stanowczo, acz z rozwagą, reagować na przemoc administracyjną. Bezpieczni będziecie, jeśli sami tak będziecie się czuć.<br />
Wedle mnie, tworzenie grup dyskusyjnych, wspólnych blogów i forów, sprzyja swoistemu zacieśnianiu więzi. Wszak jest się wtedy długo z grupą i siłą rzeczy dochodzi do wymiany prywatnych i poufnych informacji o innych. I to w pewnym stopniu ogranicza i degeneruje takie forum. Dochodzi w nim do wymiany treści zaszyfrowanych, przeznaczonych jedynie dla jednej lub kilku osób. Konsekwencją tego zaś jest niezrozumienie przebiegu dyskusji przez innych, co z kolei blokuje pozostałych, będących nie na bieżąco albo tych całkiem niezorientowanych. Wtedy nadchodzi – często wspominana przeze mnie – faza plateau. Nikt nowy nie dojdzie do nas, nic ciekawego się już nie wydarzy, taka myśl nasuwa się posępnie.<br />
Ważnym jest też inny aspekt: prawdy czy opinie ogólne, mogą być odbierane – w takich zamkniętych kręgach – jako sygnały personalne. Przykładowo napiszę: <em>wszystkie kobiety w sieci są grube i mają brzydkie uzębienie</em>. Jeśli poznałem którąś z kobiet, bliżej, czy to tylko via net czy realnie, może ona odebrać tę opinię ad personam. Że na podstawie jej przypadku, metodą indukcji logicznej, wysnułem ten wniosek. Jeśli ktoś jest przewrażliwiony na swoim punkcie, ma do mnie zaufanie, a ponadto uważa się za kogoś z kim moje kontakty są bogate, na nic zda się tłumaczenie, że to przypadek, żart czy prowokacja. Jeśli zatem zależy nam na utrzymywaniu tych kontaktów, na spójności i stabilności grupy dyskusyjnej, musimy zachować ostrożność. Choć grupa dyskusyjna to najpewniej przesadzone określenie. Chodzi bardziej o krąg towarzyski czy o towarzystwo z sieciowej kafejki. No i ta wspomniana przeze mnie powściągliwość może stać się uciążliwa. Będzie mnie zniechęcać, nakaże ważyć słowa do tego stopnia, bym nie był podejrzany choćby o niedyskrecję.</p>
<p>Innym, całkowicie różnym, aspektem jest element władzy. I tu napiszę o moich intencjach, motywach, które skłoniły mnie do rezygnacji z administrowania na blogu <a href="http://poltergeist666.wordpress.com/" target="_self">Poltergeistem666</a>. Lubię tamtejsze towarzystwo, dobrze się tam czuję, ale uczucie przewagi nad innymi uczestnikami w dyskusji – z racji tego, że miałem tam pewną władzę – ciążyło mi. I nie ma tu znaczenia, że jako administratorzy nie stosowaliśmy żadnych sankcji wobec pozostałych komentatorów.<br />
Wobec grupy, jeśli jestem jak tam w składzie redakcyjnym, czuję się również zobowiązany do wypełniania moich obowiązków.  A ostatnio nie jestem nadto twórczy, stąd nie byłem w stanie wypełniać przynależnych mi obowiązków. Po cóż mam być w redakcji, skoro prawie wcale tam nie piszę. Moim zdaniem czymś takim zawodzę resztę, korzystam z przywilejów administratora, nie wypełniając jego obowiązków. Może i nawet pasożytuję na reszcie w pewien sposób.<br />
Pewne znaczenie, z mojego punktu widzenia wcale niemałe, ma to, że dzięki paru aktywistom z Bloksa i Gazety.pl mam opinię sieciowego rynsztokowca i trolla. Tym samym mój kiepski wizerunek może szkodzić osobom kooperującym ze mną. Likwidacja <em>Cyca</em>, forum <em>Zawróceni w Czacie</em>, blokady znajdujących się w mej wirtualnej bliskości loginów na Wykopie, Blipie, obsrywanie ich tam. Uporczywe, drobnomieszczańskie i maglowe  donosy Olsa i chwilowa blokada loginów związanych z <em>Wprost</em> na WordPressie. Przykłady mógłbym mnożyć, część moich żali jest tu wypłakana na tym blogu. A ja sobie chcę popłakać i nie mam ochoty bywać w towarzystwie, które popiera takową cenzurę i magiel konfidencki w wykonaniu gazetowych Kup z Blipa i Wykopu. Ale mam też świadomość, że wypisując swoje żale narażałem też Poltergeista na ewentualne sankcje, co było – w pewnym sensie – nie fair. Po doświadczeniach jakich doznałem, nie są to bezpodstawne obawy. Rozumiem, że dla innych nudne, schematyczne i wręcz durne.<br />
Oczywiście na Polterze będę pisał, rozmawiał, ale już bez tej presji wypełniania przypisanej mi szpalty redakcyjnej. Zawsze chętnie tam pogadam, o ile będę miał coś do powiedzenia albo nastrój na komplementy czy połów leszcza.</p>
<p>Nigdy nie piszę o tym czy mam czas, czy też nie. Przecież to widać i czuć. Jeśli mniej się udzielam, mam mniej czasu albo ochoty na blogopisanie. To chyba proste, więc po cóż informować o tym czytających?</p>
<p>Takie przetasowania, zmiany, paradoksalnie dobrze świadczą o ludziach tworzących miejsca w sieci. Bo to sygnał, że mamy do czynienia z indywidualistami, ludźmi nieprzeciętnymi, stąd nieco kapryśnymi. Choć jak wiadomo, czytelnik woli stabilizację, przewidywalność i bezpieczeństwo. Takie, choćby krótkotrwałe, stworzenie ciekawej grupy jest sukcesem. A wielu z Was brało udział w takich przedsięwzięciach, w których i ja miałem zaszczyt uczestniczyć. Sam mam zwariowaną i spiskową teorię internetowych dziejów i sądzę, że co duże, popularne, a za tym opiniotwórcze, zagraża władzy i ta będzie się starać to udupić, skanalizować. Likwidowali mi czaty, fora i blogi nie dlatego, że były złe, wulgarne czy prowadziły działalność przestępczą, a z zazdrości, zawiści i w trosce o bezpieczeństwo i popyt na własne usługi administrujących. No, ale to są nudne teorie, na które mogę sobie pozwolić na własnym zadupiu, bez obaw, że kogoś narażę, urażę czy znudzę. Bo przecież na tym blogu ja jestem dla mnie najważniejszy.<br />
Aha i zapomniałem o tytule, który jak wiadomo sugeruje, że klient w krawacie jest mniej awanturujący się, ale i przez to bardziej sztywny. Poluzowany krawat jest na pewno idealnym kompromisem.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Cenzura, Cyc, Easy Rider, Gry, Impresje Procesa, KAT, Loty, Motyw, proces i jego blog, Wirtualne Zadupia  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3216/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3216/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3216/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3216/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3216/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3216/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3216/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3216/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3216/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3216/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3216&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/10/13/rozluznij-krawat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/bezpieczenstwo.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezpieczenstwo</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Galerianki z dworca Zoo i pianiści</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/10/06/galerianki-z-dworca-zoo-i-pianisci/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/10/06/galerianki-z-dworca-zoo-i-pianisci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Oct 2009 19:44:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afery i Aferzyści]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[Historia jednego Playboya]]></category>
		<category><![CDATA[Impresje Procesa]]></category>
		<category><![CDATA[Pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[Pruderia]]></category>
		<category><![CDATA[Rotlichtmilieu]]></category>
		<category><![CDATA[W Siódmym Kinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3207</guid>
		<description><![CDATA[Wbrew pozorom, sprawa Romana Polańskiego będzie mieć swe moralne, etyczne i – być może nawet – prawne następstwa. Przecież Lokator mógł iść w zaparte, zmienić zeznania, powiedzieć, że do niczego jednak wówczas nie doszło. Wielu polityków tak czyni. Idą w zaparte i już. Przykłady znacie. Skoro prezydentowi Billowi Clintonowi udało się wykluczyć seks oralny z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3207&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Wbrew pozorom, sprawa Romana Polańskiego będzie mieć swe moralne, etyczne i – być może nawet – prawne następstwa. Przecież Lokator mógł iść w zaparte, zmienić zeznania, powiedzieć, że do niczego jednak wówczas nie doszło. Wielu polityków tak czyni. Idą w zaparte i już. Przykłady znacie. Skoro prezydentowi Billowi Clintonowi udało się wykluczyć seks oralny z relacji seksualnych w pełnym sensie, być może i seks analny będzie kiedyś w ten sposób zrelatywizowany. Wszakże taki rodzaj seksu nie grozi ciążą. No i kobieta nie traci dziewictwa podczas takiej penetracji. Zresztą – powiedzmy sobie szczerze – małolaty robią chłopakom loda i nie jest przez nich traktowane jako coś zobowiązującego. Ułatwieniem jest brak zagrożenia niechcianą ciążą i związany z tym brak potrzeby antykoncepcji. Przy innego rodzaju pieszczotach czy formach relacji seksualnych, kobieta pozostaje dziewicą. W zamierzchłych i wymarłych kulturach było to nawet wymagane od kobiety, cnotę traciła w noc poślubną. A każda inna forma zbliżenia – poza klasyczną – pozwalała jej owe dziewictwo zachować i nie musiała się przed mężem tłumaczyć.</p>
<p>Tak sobie myślę, że gdyby Polańskiego uniewinniono, wielu znanych artystów, polityków mogłoby dokonać tego typu coming outu. Przyznać się do takowych relacji z przeszłości. Przypomnijcie sobie, ci którzy jeszcze pamiętają i żyją, jak to w naszym dzieciństwie czy młodości homoseksualizm nie był społecznie akceptowany. Wiele bram towarzyskich pozostawało zamknięte dla gejów. Dlatego musieli się z tym ukrywać. Stopniowe oswajanie tematu, ujawnianie własnych upodobań seksualnych przez  znanych i sławnych ludzi, rozmiękczyło sprawę, oswoiło i ujarzmiło poglądy społeczne, i dziś, w wielu kręgach, bycie gejem jest nawet trendy czy tam jazzy. Ale na to trzeba było wielowiekowej ewolucji w naszym myśleniu.</p>
<p>Doskonale też pamiętam czasy, kiedy byłem w wieku ofiary gwałtu twórcy &#8220;Noża w wodzie&#8221;, no może ciut starszy, wiele rzeczy było dozwolonych, w zasadzie wszystko, co nie groziło ciążą. Kiedy byłem młody, a było to cholernie dawno, antykoncepcja nie była tak popularna jak dziś.<br />
Ponadto, zbiegiem okoliczności dochodzi do całej tej &#8211; rozszerzonej już przecież &#8211; dyskusji niedawna prezentacja filmu &#8220;Galerianki&#8221; Katarzyny Rosłaniec. Cudo kinematografii to nie jest, ale otwiera pewien problem, który z pewnością spowoduje szereg dyskusji. Rozmów, przykładów, odwołań, które z pewnością zmienią, zmodyfikują, o ile nie zrewolucjonizują, nasze poglądy na tę kwestię. Na pewno rozszerzą perspektywę.<br />
Przyznam, że temat dziewczyn z centrów handlowych jest dla mnie nowy, dowiedziałem się o nim z mediów. Być może dlatego, że nie bywam w galeriach, a jeśli już bywam, to tak marzę, żeby się stamtąd wydostać, że nie zwracam uwagi na kręcące się tam laski. Znam się świetnie na burdelach, jestem wybitnym ekspertem w sprawach prostytucji, co kiedyś wam niezbicie wykażę, ale o tym galeriańskim procederze do niedawna nie miałem zielonego pojęcia. Jest to oczywiście świetna reklama dla wszelakich centrów handlowych, bo nawet taki odporny na reklamę i nowoczesne trendy beton jak ja, odwiedzę parę galerii i być może zakupię nieco świecidełek i gadżetów. Skoro Polański mógł, a nawet go to zainspirowało do dalszej, wspaniałej notabene, twórczości, to i ja spróbuję.</p>
<p>O galeriankach dowiedziałem się relatywnie niedawno, ale oba przypadki, ten twórcy &#8220;Pianisty&#8221; jak i dziewczyn z galerii, pozostają dla mnie w ścisłym związku.<br />
I od razu przywołują w pamięci, doskonały niemiecki film &#8220;Wir Kinder vom Bahnhof Zoo&#8221; (<em>My dzieci z dworca Zoo, historia Christiane F</em>). Film zrobił Ulrich Edel w 1981 na podstawie książki pod tym samym tytułem. A historię spisali dziennikarze &#8220;Sterna&#8221;, na podstawie zapisów magnetofonowych z Christiane F. (Christiane Vera Felscherinow).</p>
<div id="attachment_3208" class="wp-caption alignnone" style="width: 375px"><img class="size-full wp-image-3208" title="christiane-f_-wir-kinder-vom-bahnhof-zoo" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/christiane-f_-wir-kinder-vom-bahnhof-zoo.jpeg?w=365&#038;h=512" alt="My, dzieci z dworca Zoo" width="365" height="512" /><p class="wp-caption-text">My, dzieci z dworca Zoo</p></div>
<p>Tam wprawdzie problem jest poważniejszy, bo dotyka kwestii prostytucji nieletnich narkomanów, którzy są zmuszeni przez nałóg do świadczenia usług seksualnych za pieniądze.</p>
<p>Dwa kadry z filmu &#8220;My, dzieci z dworca Zoo&#8221;</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3209" title="ChristianeF" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/christianef.jpg?w=500&#038;h=658" alt="ChristianeF" width="500" height="658" /></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3210" title="Wir_Kinder_vom_Bahnhof_Zoo" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/wir_kinder_vom_bahnhof_zoo.jpg?w=340&#038;h=454" alt="Wir_Kinder_vom_Bahnhof_Zoo" width="340" height="454" /> Film prawie tak stary jak grzech Polańskiego, ale naprawdę polecam, a szczególnie tym, którzy mają dzieci w nastoletnim wieku. Zdobądźcie dla swoich pociech ten film, a nie pożałujecie. Sami też przy okazji obejrzyjcie. Możliwe, że dzięki temu, wspomnianemu przeze mnie, obrazowi, unikniecie wielogodzinnych pogadanek moralizujących ze swoimi dziećmi, a będziecie mieć czas na szperanie w blogoprzestrzeni. Jakże cenny czas. Pewne sprawy wam się powiążą zespolą, odnajdziecie nowe konteksty.<br />
Na pewno też zmienicie perspektywę w spojrzeniu na Galerianki oraz nieszczęsny przypadek (curious case) Romana Polańskiego.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Afery i Aferzyści, Gry, Historia jednego Playboya, Impresje Procesa, Pedofilia, Pruderia, Rotlichtmilieu, W Siódmym Kinie  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3207/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3207&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/10/06/galerianki-z-dworca-zoo-i-pianisci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/christiane-f_-wir-kinder-vom-bahnhof-zoo.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">christiane-f_-wir-kinder-vom-bahnhof-zoo</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/christianef.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ChristianeF</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/wir_kinder_vom_bahnhof_zoo.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Wir_Kinder_vom_Bahnhof_Zoo</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pięć franków, biały lokator i lolita</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/10/01/piec-frankow-bialy-lokator-i-lolita/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/10/01/piec-frankow-bialy-lokator-i-lolita/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2009 05:16:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afery i Aferzyści]]></category>
		<category><![CDATA[Impresje Procesa]]></category>
		<category><![CDATA[Loty]]></category>
		<category><![CDATA[Pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[W Siódmym Kinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3199</guid>
		<description><![CDATA[Ponoć istnieje tajny projekt, który przewiduje kasowanie blogasków, które nie zajęły stanowiska w sprawie Lokatora, aktualnego Le Locataire zuryskiego więzienia. Więzień ten, czekający na ewentualną ekstradycję do Stanów Zjednoczonych, dostaje dziennie pięć franków szwajcarskich kieszonkowego, plus ciuchy i żarcie, rzecz jasna.

Za pięć franków można kupić paczkę fajek, takich poślednich, bo średnio kosztują 6.50 CHF. No [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3199&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Ponoć istnieje tajny projekt, który przewiduje kasowanie blogasków, które nie zajęły stanowiska w sprawie <a href="http://proces.blox.pl/2009/02/Lokator.html" target="_self">Lokatora, aktualnego Le Locataire</a> zuryskiego więzienia. Więzień ten, czekający na ewentualną ekstradycję do Stanów Zjednoczonych, dostaje dziennie pięć franków szwajcarskich kieszonkowego, plus ciuchy i żarcie, rzecz jasna.</p>
<p><img class="alignnone size-medium wp-image-3200" title="Fünffranken" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/funffranken.jpg?w=300&#038;h=165" alt="Fünffranken" width="300" height="165" /></p>
<p>Za pięć franków można kupić paczkę fajek, takich poślednich, bo średnio kosztują 6.50 CHF. No ale w więzieniu to się pali byle co chyba.<br />
Tak przy okazji, pięć franków, tyle że francuskich, miał bohater &#8220;Białego&#8221; z tryptyku &#8220;Trzy kolory&#8221;. Wprawdzie były to franki francuskie, ale akcja &#8220;Lokatora&#8221; rozgrywa się przecież w Paryżu, tak jak notabene fragment &#8220;Białego&#8221;. Białego jak śnieg, który ma oznaczać równość. Równość wobec prawa, w którą Krzysztof Kieślowski wątpi. Dziwne to jest, że Kieślowski tak we wszystko wątpił, nawet w istnienie Boga, a jego filmy są mimo to takie dobre.<br />
Karol Karol – grany przez Zbigniewa Zamachowskiego – zużywa trzy franki na telefon (dokładnie 2.80 FRF) do – wtedy już – byłej żony. W pewnym sensie jest to seks telefon, ale przecież nie będę Wam opowiadał całego filmu.</p>
<p>Sprawę wszyscy znacie, ja zaś tylko spieszę z uzupełnieniem. Chcę wykazać, że jestem pełnoprawnym i zdyscyplinowanym członkiem blogoprzestrzeni, więc wspomnę o tym nożu w wodzie czy zębie ukrytym w ścianie.<br />
Kto pamięta &#8220;Lokatora&#8221;, wie, że bohater Trelkovsky, grany przez Polańskiego, skacze dwa razy, tak jak listonosz pukał dwa razy, a z oboma  sprawami związana jest poniekąd osoba Jacka  Nicholsona z &#8220;Chinatown&#8221;. Polański pukał chyba tylko raz i to ponoć od tyłu.</p>
<p>Anagramy i zagadki były zaś specjalnością pisarza i szachisty Vladimira Nabokova. Tego samego specjalisty od literatury, szachów i nimfetek, który podsunął pomysł Adrianowi Lyne, a wcześniej Stanleyowi Kubrickowi. I – niestety – Romanowi Polańskiemu. Gdyby w owym czasie, te trzydzieści lat temu z hakiem, Polański nakręcił film o tym, co naprawdę był uczynił nie czyniąc tego zarazem, wówczas idę o każdy zakład, że dostałby Oscara. Bo jest wielki.<br />
Brnę sobie po tych wariacjach nie na temat i nieścisłościach, bo ja nie zajmę żadnego stanowiska w kwestii Romana Polańskiego. Sądzę, że zajmowanie stanowiska, nawet przez przyjaciół wielkiego reżysera, tylko mu szkodzi. Wiadomo: nagonka na pedofilów i – idąca za tym – chęć pokazania nieuchronności i powagi kary, zmusi sądy do surowości. Szwajcarzy mają z Amerykanami na pieńku przez te całe tajne konta i żydowskie pieniądze, więc będzie to dla nich medialna szansa dla rehabilitacji. Wprawdzie sądy są niezawisłe, ale, że zacytuję fragment z ‘Białego’: widzę światełko w tunelu. Współżycie z nieletnimi jest karalne też w Szwajcarii, więc potrzeby ekstradycji nie ma. Proces może odbyć się u Helwetów.<br />
Hipokrytą nie będę i powiem szczerze, że wykorzystanej wiele lat temu dziewczynki wcale mi nie żal, a i bardzo się cieszę, że Polański nie spędził wówczas kawału życia w jakimś więzieniu, tylko zrobił doskonałe filmy, którymi mogłem się delektować. Raduję się, że umknął amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości i życzyłbym mu by nadal umykał.<br />
Przy okazji chciałbym wam napisać, że to co zrobił reżyser, nie ma nic wspólnego z pedofilią. Pedofilia nie jest karalna, tak posiadanie penisa nie jest gwałtem. Nie każdy pedofil jest przestępcą i nie każdy uprawiający seks z nieletnią jest pedofilem. Więc nie czytajcie głąbów, którzy piszą o tym w ten sposób. Oni nie rozróżniają pojęć: warunek konieczny i wystarczający.</p>
<p>Media sugerują, że reżyser jest już stary i miał pecha, że szwajcarska policja złapała go przed śmiercią. Ale bohater &#8220;Lokatora&#8221;, kiedy okazało się, że pierwszy skok z okna przeżył, wczołguje się po raz drugi do swojego mieszkania i skacze drugi raz. Nie, nie chcę tu wyrażać absolutnie żadnej opinii. Że Roman Polański swoje przeszedł w życiu i ten fragment po dokonaniu przestępstwa, a może nawet zbrodni, za którą niektórzy chcieliby go wykastrować chemicznie, to właśnie takie wczołgiwanie się po raz wtóry by się unicestwić.<br />
Osobiście sądzę, że proces i surowy wyrok dla Romana Polańskiego jest na rękę politykom walczącym o swoje elektoraty, stąd obstawiam, że będzie z nim źle.<br />
Swoją drogą to dziwne, że ten nóż z wody, ten ząb ze ściany (to była jedynka) wyjęto teraz… Nie wierzę w to, że wcześniej, przez ponad trzydzieści lat nie było sprzyjających okoliczności ku temu. W sumie polskie służby specjalne mogły go przechwycić u nas w kraju i wytargować za niego jakąś tarczę albo zniesienie wiz do USA. Cokolwiek by wleźć Jankesom w dupę. Tyle, że tym dorosłym, legalnie.</p>
<p>Tak właśnie wygląda przestrzeń blogowa, piszący komentują dane wydarzenie. W zasadzie piszą o tym samym, tak samo, korzystają z podobnych źródeł i toczy się gra: kogo wyszukiwarki polubią. Zupełnie nieistotnym jest co i jak i czy odniosę się do kwestii Lokatora. Ważne jest to, ilu ludzi tu zerknie. I rację mają ci, którzy mają więcej fanów albo czytelników. Więc co tu mówić o <em>blanc égalité</em> w opiniach. A sędziowie i politycy są przecież też ludźmi, takimi jak my. Kieślowski miał rację w &#8220;Białym&#8221;, równość wobec prawa w demokracji to mrzonka. I ja tu nie wyrażam osądu, bo ci którzy są na wolności, zawsze będą mieć rację nad tymi za kratkami. Choć często sam nie wiem, po której stronie krat jestem. Przecież Humbert Humbert (u Kieślowskiego też jest Karol Karol) Nabokova spisał swe wspomnienia w więzieniu, tęskniąc za swą Dolores Haze. Nimfetką – lolitką, która zmarła w wieku lat siedemnastu w Wigilię, przy porodzie. Niedługo po Humbercie, który zmarł na zawał serca w więzieniu, w roku 1952, trzydzieści osiem dni przed Dolores.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3201" title="lolita_lyne" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/lolita_lyne.jpg?w=377&#038;h=510" alt="lolita_lyne" width="377" height="510" /></p>
<p><em>Jeremy Irons w roli Humberta Humberta i Dominique Swain jako Lolita – Dolores Haze. Adrian Lyne, 1997.</em></p>
<p>Taka miłość czy pożądanie do nimfetek to Skaza, którą może znacie, też z J. Ironsem. Tam winowajca sam siebie karze zsyłką. A kobietę – femme fatale – gra Juliette Binoche, Kieślowska Trójkolorowa, choć jak najbardziej niebieska.<br />
Te związki, te aluzje, paradoksy, komedie i tragedie, przypadki, niesprawiedliwości i życie w grzechu, i przestępstwie, i w potępieniu albo kontrowersji, tworzą wielką literaturę i magiczne kino, które kocham. Roman Polański na pewno mnie do tej miłości inspirował, kiedy czytałem o nim jeszcze jako piękny i dwudziestoletni. Bo Hłasko o nim wspominał, jakby ktoś nie wiedział. Ponoć potrafił zagrać wszystko. Może on wciąż gra, a być może nawet reżyseruje. A my czekamy w napięciu. Bo tak pięknie to wszystko się składa i przeplata, przebarwia i lśni.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Afery i Aferzyści, Impresje Procesa, Loty, Pedofilia, W Siódmym Kinie  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3199/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3199&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/10/01/piec-frankow-bialy-lokator-i-lolita/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>131</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/funffranken.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Fünffranken</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/lolita_lyne.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">lolita_lyne</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Cinema Paradiso i prawda</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/09/19/cinema-paradiso-i-prawda/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/09/19/cinema-paradiso-i-prawda/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Sep 2009 20:21:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cabaret]]></category>
		<category><![CDATA[Catch 22]]></category>
		<category><![CDATA[Loty]]></category>
		<category><![CDATA[W Siódmym Kinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3176</guid>
		<description><![CDATA[Może niektórych z Was pocieszy moje małe wyznanie. Otóż: nie wszystko co napisałem w sieci, było zgodne z prawdą. Przy czym podkreślam, iż piszę o momentach, w których świadomie fabularyzowałem czy konfabulowałem rzeczywistość. Nic o przypadkach, w których wszystko zdarzyć się mogło.
Spotykam się z tym w wielu miejscach w sieci, gdzie innym zarzuca się kłamstwo, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3176&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Może niektórych z Was pocieszy moje małe wyznanie. Otóż: nie wszystko co napisałem w sieci, było zgodne z prawdą. Przy czym podkreślam, iż piszę o momentach, w których świadomie fabularyzowałem czy konfabulowałem rzeczywistość. Nic o przypadkach, w których wszystko zdarzyć się mogło.<br />
Spotykam się z tym w wielu miejscach w sieci, gdzie innym zarzuca się kłamstwo, nieszczerość, zmyślanie, przedstawianie siebie – na przykład na blogach przez ich autorów &#8211; z zupełnie innej perspektywy. Nieprawdziwej. Wielu oczekuje by pisano w sieci prawdę, tylko prawdę i całą prawdę.<br />
To dość trudne, bo spojrzenia są subiektywne, a od pisania czy mówienia prawdy są przecież politycy, dziennikarze oraz pomniejsi urzędnicy bankowi. Do tego, jeśli założyć, że prawda jest jedna, a fałsz ma nieskończoną ilość postaci, fakty na blogach byłyby przedstawiane w identyczny sposób. Oględnie i znacznie upraszczając można by dojść do wniosku, że wówczas, na dany temat pisano by tak samo. Co byłoby dość nudne i nużące.<br />
Ale załóżmy coś nieprawdopodobnego, beznadziejnie ryzykowną tezę, że ludzie posiadają zdolność przedstawiania rzeczy w obiektywny sposób. Zdolność, możliwości i wystarczającą wiedzę. Zgodnie z zasadami klasycznej logiki zaś, z prawdy wynika jedynie prawda. Z fałszu zaś cokolwiek, zarówno prawda jak i fałsz. I to wynikanie znużyłoby nas, przy założeniu, że piszemy, konsekwentnie, permanentnie i ściśle to, co wynika z prawdy, czyli prawdę.<br />
Sam jestem zwolennikiem tezy, że prawda jest tajemnicza i ma jedno oblicze. Stąd – jak każdą tajemnicę – należy umieszczać ją w szczelinach, rogach, gdzieś pomiędzy cynicznymi sekwencjami. Nie należy owej tajemnicy podkreślać, wytłuszczać czy pisać dużymi literami.<br />
Poznanie prawdy mogłoby mieć dla nas poważne konsekwencje, na przykład takie, że zaprzestalibyśmy jej poszukiwania. Może nawet przestalibyśmy myśleć, czego konsekwencją byłoby częstsze otwieranie rozporka (w różnych celach) niż umysłu. Czy chcemy oglądać powszedniość, codzienność? Te najokropniejsze z okropności i przykrości jakie nas spotykają?</p>
<p>Staram się unikać, naprawdę próbuję się kontrolować, choć nie zawsze mi wychodzi, by nie operować wytłuszczeniami, podkreśleniami albo wyrazami pisanymi dużą literą. Bo czytelnik musi sam znaleźć ów prawdziwy wyraz, w magicznej szczelinie. Pominąwszy inny, ważny aspekt: podkreślenia, wytłuszczenia i inne zaznaczania są objawem braku szacunku dla czytającego. Piszący sugeruje na co masz zwrócić uwagę, co jest istotą rzeczy w danym tekście. A od takich wyborów jest przecież odbiorca.<br />
Lubimy, a nawet kochamy prawdę, ale paradoksalnie jej nie chcemy, uciekamy, gdy pochłania ona nasze szczeliny i zakamarki. Spróbowałbym nawet zestawić prawdę z kobietą: im bardziej tajemnicza i nieodkryta, tym bardziej uwodzi. W końcu tak jak kobieta jest ona rodzaju żeńskiego.<br />
W cyrku zawsze najprawdziwszy był dla mnie klown, reszta zaś sztuczna i lukrowana. Klown, który, przewrotnie i wbrew intencjom otyłego dyrektora cyrku w meloniku, był tam najmniejszym blagierem.</p>
<p>Skoro w poprzednim odcinku przywołałem film Giuseppe Tornatore to, konsekwentnie i prawdziwie, zawołam go jeszcze raz filmem &#8220;Cinema Paradiso&#8221;, który jest dla mnie następstwem i konsekwencją filmu Petera Bogdanovicha <a href="http://proces.wordpress.com/2008/01/06/the-last-picture-show" target="_self">&#8220;Ostatni seans filmowy&#8221;</a> z 1971 roku. I pewnie uważni widzowie dostrzegli, że akcja obu filmów znajduje się w tym samym czasie. Inna przestrzeń, ale czas ten sam. Bo był to czas śmierci kina, jego pierwszego upadku.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3177" title="casablanca" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/09/casablanca.jpg?w=500&#038;h=314" alt="casablanca" width="500" height="314" /></p>
<p>Blog jest sceną, jest kadrem filmowym, przynajmniej dla mnie. Rzeczywistość, prawda leżą na zupełnie przeciwnym biegunie niż te z świata reklamy i seriali. My chcemy ją widzieć w wersji kinowej, uproszczonej, niezłożonej. Zatem nieprawdziwej, bo prawda to pełny i bardzo szeroki horyzont, ujmujący wszelakie aspekty, konteksty i perspektywy.<br />
Na blogach ją znajdziemy, w skrawkach, strzępach, odpadkach. Tak jak w filmie &#8220;Nuovo cinema Paradiso&#8221; (1988) znajdował ją Salvatore w wyciętych kadrach. I tak składał te strzępki, odnajdując w nich siebie: szczerego, pragnącego, prawdziwego.<br />
I taki moim zdaniem ma być blog, ma być narzędziem do szukania prawdy o sobie. Jedni dochodzą do poznania siebie szybko, inni przez całe życie. Skoro zatem blogopisanie jest urządzeniem, może i nawet pomocnym, niedorzecznym byłoby badanie jego autentyczności. Weryfikowanie prawdy w zakamarkach, prawdy, której właśnie poszukuję.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Cabaret, Catch 22, Loty, W Siódmym Kinie  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3176/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3176&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/09/19/cinema-paradiso-i-prawda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>34</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://proces.files.wordpress.com/2009/09/casablanca.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">casablanca</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Plusy, włoski i Włochy</title>
		<link>http://proces.wordpress.com/2009/09/13/plusy-wloski-i-wlochy/</link>
		<comments>http://proces.wordpress.com/2009/09/13/plusy-wloski-i-wlochy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 09:51:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>procesVII</dc:creator>
				<category><![CDATA[Instrukcje]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[W Siódmym Kinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://proces.wordpress.com/?p=3156</guid>
		<description><![CDATA[Rzadko zwracam uwagę na jakiekolwiek reklamy, szczególnie te telewizyjne, po prostu niewiele telewizji w mym życiu.
Ale na tę reklamę zwróciłem uwagę. Podobne zresztą skojarzenie miała moja internetowa znajoma. Która notabene mi ów film poleciła. Za co moja wdzięczność będzie ją ścigać do końca jej dni. Lub moich.

Pewnie świadomie, twórcy owej reklamy, nawiązali klimatem i formą [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3156&subd=proces&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Rzadko zwracam uwagę na jakiekolwiek reklamy, szczególnie te telewizyjne, po prostu niewiele telewizji w mym życiu.<br />
Ale na <a href="http://proces.wordpress.com/2008/07/01/nie-ma-musu" target="_blank">tę reklamę</a> zwróciłem uwagę. Podobne zresztą skojarzenie miała moja internetowa znajoma. Która notabene mi ów film poleciła. Za co moja wdzięczność będzie ją ścigać do końca jej dni. Lub moich.</p>
<p><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://proces.wordpress.com/2009/09/13/plusy-wloski-i-wlochy/"><img src="http://img.youtube.com/vi/YdFS_fwzF1s/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p>Pewnie świadomie, twórcy owej reklamy, nawiązali klimatem i formą do filmu &#8220;Malena&#8221; z Monicą Bellucci w tytułowej roli. Obraz Giuseppe Tornatore sprzed dziewięciu lat nie jest jakimś powalająco – wzruszającym romansem, dramatem też nie jest. Bynajmniej w sensie hollywoodzko &#8211; serialowym. Nostalgiczny, w swym niezwykłym, sycylijskim klimacie. No ale o samym filmie możecie poczytać. Cierpliwi mogą obejrzeć, jeśli tego nie uczynili. Bo &#8220;Maleną&#8221; się delektuje, prawie dwie godziny, ale nie podnieca czy wzrusza. Jeśli nawet ten obraz porusza, czyni to permanentnie, bez flar i kołowrotów.<br />
Przy czym, jeśli potraktować Włochów jako europejskich indywidualistów, gdzie stosunkowo kiepsko przyjmują się masowe marki, to  &#8211; jak podejrzewam &#8211; nie wybraliby największej, masowej sieci telefonii komórkowej. No, ale reklama ma swoje prawa. Aha, o tym, że nie lubię słów:<em> trailer</em> oraz <em>spot</em>, chyba już Wam gdzieś pisałem, prawda?</p>
<p><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://proces.wordpress.com/2009/09/13/plusy-wloski-i-wlochy/"><img src="http://img.youtube.com/vi/j4C0szpgokQ/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p>Zwróciłem też szczególną uwagę na jedną rzecz. I to było, przyznaję, zasadniczą inspiracją dla napisania tej notatki. Mianowicie, w ostatniej sekwencji reklamy Plusa, kobieta podnosi ramię i widać, że ma dość <a href="http://proces.blox.pl/2007/09/Parki-Narodowe-Lonolandii.html" target="_self">obfite włosy pod pachami</a>. Co dziś stanowi rzadkość u kobiet. Dziś już nawet faceci się tam często depilują. Ja niestety nie, mam tam wilgotną, tropikalną dżunglę.  Być może to przebiegłość twórców spotu, bo – z tego co mi wiadomo –  tylko my Polacy i Węgrzy, nie nazywamy Włoch <em>Italią</em>. Lub płynącą z tego słowa, podobną nazwą. Zresztą Włosi w rewanżu określają niemiecki oraz Niemców mianem <em>tedesco</em>.<br />
Włochy, Włosi bierze się pewnie z tego, że mieszkańcy Italii, którzy przybyli wraz z  Boną Sforzą, tą która poślubiła Zygmunta, co był stary i miał dzwon, byli jakoś bardziej owłosieni niż Polacy. Choć ja nie wiem czy wówczas ktokolwiek się depilował. Na bank nie pod pachami, co dla dzisiejszych kobiet jest standardową czynnością higieniczną.</p>
<p>Bywałem często w Vigevano, w Lombardii. Tam urodziła się Bona Jeśli wierzyć mieszkańcom tego miasta, to powstał tam, pierwszy po drugiej wojnie światowej, burdel. Pod Vigevano uprawia się także ryż. Owszem, jest tam sporo wilgoci, stąd  zimy oraz lata są parszywe. Nie sądzę by lombardzki ryż był tańszy od tajskiego. No ale mamy przecież Unię, która dba o to by dofinansowywać rolnictwo.</p>
<p>Prawdopodobnie te włosy rosną, niczym mech, od wilgoci. Ale 	Sycylia jest przecież raczej sucha. I dlatego Sycylijczykom chce się często pić, nawet w czasach prohibicji w USA sprzedawali napoje spragnionym.<br />
Może i dobrze, kobiety się mniej pocą, a szczególnie nad morzem, stąd takie włoski Włoszki, mogą być nawet całkiem seksowne. To ich plus dodatni.</p>
<p>proces7</p>
Posted in Instrukcje, Marketing, W Siódmym Kinie  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/proces.wordpress.com/3156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/proces.wordpress.com/3156/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/proces.wordpress.com/3156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/proces.wordpress.com/3156/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/proces.wordpress.com/3156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/proces.wordpress.com/3156/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/proces.wordpress.com/3156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/proces.wordpress.com/3156/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/proces.wordpress.com/3156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/proces.wordpress.com/3156/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=proces.wordpress.com&blog=543602&post=3156&subd=proces&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://proces.wordpress.com/2009/09/13/plusy-wloski-i-wlochy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>35</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7a27a87d880738db02a39d04f331f678?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">procesVII</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/YdFS_fwzF1s/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/j4C0szpgokQ/2.jpg" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>