Archiwum kategorii ‘Czatowe Idiotyzmy’
Scenki z sieciowych seriali
Miałem dziesiątki, może nawet setki przeróżnych wirtualnych romansów i naprawdę, tylko nieliczne kończyły się jakimś spotkaniem. Na palcach jednej ręki przedwojennego drwala można takie przypadki wyliczyć.
W zasadzie to na czaty kobiety przychodzą tylko flirtować, rzadziej szukają jakiegoś przygodnego seksu czy uczucia. Te sprawy są dla mnie jakby nadal wirtualne, bo nawet, gdy dochodziło między taką kobietą a mną do jakichś intymności, zawsze mówiły mi, z łzami w oczach: proces, jesteś cudowny. Nawet jak wyznawały mi miłość, to mówiły: proces, kocham cię. Żadna nie używała mojego imienia, które przecież mam całkiem fajne. Czytaj resztę wpisu »
Różnice kursowe
Tak one wyglądają u tych różanopalcych, lazurowych, perłowych, perlistych i ulotnych. Jak sądzę, z wysokości 8091 m n.p.m. Przynajmniej z perspektywy tej zwiewnej i nieoceniającej ludzi, tylko poglądy:
01:40:08 ~annapurna_v: Procesowi do Pokera brakuje ćwierć metra wzrostu i kilkunastu pkt.IQ
Seksowne galerie
Czaty erotyczne, seks – czaty, randkowe, takie ze zdradą w podtekście. Albo takie z napalonymi, znudzonymi, seksownymi mężatkami, mysiami – pysiami, słoniami trąbalskimi i z ulotnymi, seksownymi kociakami.
Bywałem na takich wiele razy, obserwowałem je, rozmawiałem na nich. Opowiem Wam o tym nieco, bowiem Wy na pewno nie wiecie wcale nic a nic o istnieniu takich miejsc. Czytaj resztę wpisu »
Listku alkacji, nie miałeś racji
Mam pewien problem, niemały, bo chciałbym napisać o paru ciekawych i ważnych rzeczach, ale jakoś mi blog przestał konweniować z tematyką pierwotną, czyli impresjami z czata. Pasowałoby otworzyć nowy, jednak mam już blog na Blox, jako drugi, gdzie wspomaga mnie aktualnie Zyzania. Blog jest dla dorosłych, a zaczął się niewinnie- Historią Jednego Playboya. Ale tam też nie chcę pisać o czacie. Wypadałoby otworzyć jeszcze jeden, a potem jeszcze jeden, bo czasem ktoś mnie natchnie, zasugeruje albo zainspiruje. Tak jak dziś, zainspirowała mnie komentarzem Zyzania. I w zasadzie tam powinienem pociągnąć temat, no ale tam piszemy blog erotyczny.
Często nawet obawiam się siadać do pisania notek, bo zawsze napiszę o czymś innym niż pierwotnie zamierzałem. No bo pisać o czacie, o tych duperelach? Czy to wypada? Czy nie będę wtedy trollem? Czyż użeranie się z głąbami z czata bądź forum nie jest zajęciem małym, niegodnym i całkiem niecudownym? Czytaj resztę wpisu »
Jaś i Podusia
Powiedzmy, iż powinienem odnotować tu kilka mych czatowych obserwacji. Z wielu dni, nie tylko z ostatnich, ale siadam do tekstu i czynię to niechętnie. Bo wolałbym opisać swój sen z pierwszego nieparzystego czwartku tego miesiąca, który mam nadzieję sobie niebawem przypomnieć.
Dla człowieka, który nie zna czata i rządzących nim mechanizmów, historie takie muszą pozostawać zupełnie niezrozumiałe. Jakże wytłumaczyć komuś niewtajemniczonemu, co oznacza usuwanie z czata „za wejście po usunięciu”? Administrator czata ma możliwość zablokowania loginu, który jego zdaniem nie powinien przebywać na czacie. Wymierza ową karę wobec loginu czy ewentualnie adresu IP. Nie jest w stanie tego zrobić w stosunku do człowieka. A wyobrażacie sobie, że na czacie znajduje się cała masa ludzi, kryjących się za pseudonimami, którzy chcieliby usuwać z czata ludzi? Mało tego, takich, którzy są przekonani o tym, że czynią to skutecznie? I nie dość na tym, oni sądzą , że mają do tego prawo, a nawet wręcz są do tego zobowiązani. Czytaj resztę wpisu »
Ekonomika wirtualnych umizgów i ich celowości
Na czacie albo gdzieś na forum natknąłem się na dyskusję, w której ktoś, niezwykle przekonany o swej racji, stwierdził, że masa facetów bajeruje tam kobiety tylko po to, by się z nimi tylko raz przespać. Po prostu, mówiąc kolokwialnie: zaliczyć je. Że chodzi im o jednorazowy numerek. Absolutnie nie zgadzam się z ową teorią. Liczby mówią coś zupełnie innego. Zrobiłem symulację kosztów, naturalnie bardzo subiektywną i przybliżoną. Proszę: Czytaj resztę wpisu »
Seks, słonina i disco polo na czacie
I ciąg dalszy staroci. Zdaje sobie sprawę, że pewne odwołania juz całkiem zdezaktualizowane, niemniej jednak chce sobie tu skompletować, przyznam że wielce chaotycznie to czyniąc, moje wcześniejsze impresje i przemyślenia. Prześledzić je niejako, by odnaleźć nieistniejące rzeczy, a powabne i przychylne dla mnie myśli.
Było to w czasie zabawy w remizie, popiliśmy ostro a dziewki nasze rozanielone wydawały z siebie piski zadowolenia. W pewnej chwili orkiestra raptem przestała grać. Młodzi tańczący na topolowych deskach stanęli w nerwowym oczekiwaniu. Czytaj resztę wpisu »
Fiolet Upiór Czat Honor i Administracja (FUCHA)
Dziś nie napiszę źle o Sjuperjuzerach czata o2.pl, wyjątkowo. Jeśli znajdą się na linii ognia, to nie zawaham się im przywalić. Na wstępie, by nie było, że coś z nimi kombinuję, to oświadczam, że bana na publicznych czatach tlenowych mam nadal i prawdopodobnie miał będę, bo naczelny informatyk tych czatów Navision (silence, matc) mnie nie lubi i nawet chce mi skasować blog. Nie wiem dlaczego, ale pisze o tym na czacie:
20:47:15 ~matc~: Co powiecie na to bym popsuł procesowi blogaska
20:47:21 ~matc~: Nalezy mu się, czy nie?
21:00:23 ~matc~: i BEDZIE PŁAKUSIAŁ [BECZY]
Matc- Navision pisze stronki dla czata, tworzy fora, facet się na tym zna, a ja się nie znam, ale sądzę, że gdyby chciał mi skasować ten blog, to musiałby włamać się do serwera WordPressu i tym samym posiadałby możliwość skasowania ponad miliona blogów znajdujących się w tym serwisie. No ale ja jestem kompletnym laikiem w tych sprawach, a Navision jest wielkim Sjuperjuzerem, decydującym o większości spraw na czacie o2.pl i ich naczelnym informatykiem. Więc być może ma rację. Niemniej jednak zaryzykuję i napiszę tę notkę. Może zdążycie przeczytać nim matc ją skasuje.
Matc przywołał mnie niejako na czat, ale poszedł sobie, ale pozostali tam trzej Sjuperjuzerzy: Ramona, Dodi i WIKO. Z dwoma ostatnimi miewałem owszem minimalne zatargi, ale niewiele one znaczyły w ogólnym rozrachunku.
Rozmowa była spokojna, przeplatana nerwowymi banami Zakochanego Lokisa. Zabanował między innymi Miia za nick “Zakochana Prudi”. No cóż operator ma monopol na miłość na czacie. Herkules siedział cicho w kącie, rzucając nieśmiało czasem w jakąś idiotkę swoim tandetnym cmokaskiem. Choć do podusi jeszcze nie mykał, czekał na dogodny moment do bana dla mnie. Gdyby nie było na czacie fioletowych administratorów- SU, to z całą pewnością zabanowałby mój login elmagique, ale niestety bał się. Napisałby zakaz wstępu, kliknął w bana i zebrał gratulacje od jego przydupaski, idiotki Dziny i Zakochanego Lokisa, który jak wiecie był kiedyś administratorem i dzięki temu znalazł sobie babę, z czym się teraz obnosi po czacie, demonstrując to swym nickiem. Już jako zielony. Władza jednak uzależnia. Może szuka nowej dupy? Taki nijaki i mdły gość jak on nie zwróciłby na siebie niczyjej uwagi, ale jak wiadomo: za mundurem panny sznurem. Okazuje się, że pasztety też. Choć przez to skasował jeden damski login na czacie, bo wstyd się teraz pokazać ofierze jego miłości na czacie, bo ma zszarganą opinię najzwyczajniej. Wiadomo, że Lokis ją puka i chwali się tym. I nie chodzi tylko tu o pukające serduszko zakochanego. Dyskretni faceci i dżentelmeni tak nie czynią.
Pojawiła się niejaka Cornelii i:
23:28:49 ~cornelli: emilii. zobacz co się dziej , w tyłku mają co inni piszą – odpowiadają tylko procesowi…żałosne…
23:30:02 elmagique: cornelii, pisz tak, by Cię czytali
23:30:36 elmagique: cornelii- charyzma
23:30:44 elmagique: majestat mój
23:30:52 ~cornelli: proces , mam mniejsza czcionke , charyzmę mam równa Tobie
Zmniejszyłem czcionkę, choć dozwolona na czatach publicznych jest 12 mm, miałem 11 mm, mimo to zredukowałem do 9. Nie przywiązuję nigdy wagi do czcionki. No i:
23:31:37 elmagique: przedtem było 11 teraz jest 9
23:31:41 ~cornelli: WIKO,. więc szkoda , że ta mucha czyta tylko i wyłącznie proca…to głup[ie io poniżające innych userów
23:31:47 elmagique: masz handicap, cornelii
23:32:00 ~cornelli: proc – odwal się
23:33:48 ~cornelli: WIKO…netykietę znam dobrze …jestem człowiekiem srodka , osobą , która ponad wszystko ceni sobie spokój i prawdę .,…nigdy nie byłam prowokatorką , ale dziś mnie wkurzyliście …wchodzicie na
23:33:49 ~cornelli: czat jak świota królewska i po prostu nie widzicie nikogo poza procem…
No i oczywiście stało się, Herkules, mały człowieczek, nieudacznik nie wytrzymał:
23:35:13 Powiadomienie: Zostałeś wyrzucony(a) z tego pokoju. Powód to: “zakaz wstępu/proces” Możesz wejść ponownie po 2007-07-07 23:35:16
23:35:13 Powiadomienie: Utracono połączenie z pokojem
Fragment zapisu czata dla zainteresowanych.
Chwilę później stało się coś nieoczekiwanego, fioletowa Ramona, która chyba mnie polubiła, zdjęła tego bana i poinformowała mnie o tym na komunikatorze. Pozwoliło mi to powrócić triumfalnie do pokoju na loginie elmagique. Nie daję banów, nie wiem jak to jest, ale kiedy w Lokomotywie Valmont zaczął banować, podałem się do dymisji, jako dożywotni senator tego pokoju zrobiłem to, bo tak mi nakazywał uczynić mój czatowy honor.
Ideologia Herkulesa polega na banowaniu ludzi, a nie loginów. Ludzi rozpoznaje on i wyznacza do egzekucji poprzez własną i jedynie słuszną ocenę. WIKO, jeden z najstarszych, inteligentniejszych i najbardziej doświadczonych Sjuperjuzerów też uważał, że Herkules powinien po czymś takim podać się do dymisji, jeśli jego „przełożona” skorygowała jego decyzję. Tak jak odwołano decyzję Lokisa (Zakochanego), który zabanował Miia (za spam). Honorowe nicki tak robią, podają się do dymisji, ale nie żałosne mendy typu Lokis i Herkules, które korzystają z koloru by dać upust swoim żądzom. Dlatego proces będzie tworzył fora, skupiał na sobie uwagę innych na czacie. A cipy czatowe będą otwierać kolejne przedsięwzięcia, które splajtują. Będą istnieć na czacie tylko dzięki swym kolorkom i banom, bo w przeciwnym razie nie znaczyliby dosłownie nic.
Nie ukrywam, że ta prosta dziewczyna- Ramona zrobiła mi niezłą frajdę i teraz trochę trudniej będzie mi ją odstrzelić, gdy znajdzie się na linii ognia. WIKO też zachował się dojrzale i myślę, że zrobiłby chętnie jakiegoś psikusa, ale po prostu boi się utraty fioletowego kolorku.
Zaproponowałem mu, by z okazji urodzin zasłużonej bojowniczki o niebo nad czatem, Jaguś, dać w dzień urodzin czerwoną sukienkę na czacie, ale nie sądzę by się odważył, bo konsekwencją takiego posunięcia mógłby być zawał serca u Herkulesa. Jaguś swoją postawą społeczno- polityczno- moralno- seksualną zasłużyła sobie na to bezsprzecznie, by w ten dzień karminowego liścia dostać.
No tyle. Żeby nie było, iż tylko źle piszę o “Pawianach z Fioletowymi Dupami”. Choć powiem Wam, że kiedy ja tu napiszę dobrze o Sjuperjuzerach albo przynajmniej neutralnie, to nie wróży ich karierze nic dobrego.
proces
Proco-Cockta
Czyli Moje Kingszajsy
Z mojego punktu widzenia wszystkie rybki śpią w jeziorze o2. Może już wyzdychały i nie śmierdzą wcale rybą? Same rybki pipki, nie ma szczupaków ni sandaczy, można łowić sportowo jakieś płotki, czasem trafi się drapieżny acz mizerny okoń.
No i powstaje pytanie, czy tu dalej pisać, czy chcąc pisać na inne tematy wywalić to w kosmos i zmienić pseudonim?
Mam kilka pomysłów, a tu troszkę czuję się zniewolony. Czytaj resztę wpisu »
Czatowi Supergeje
Albo:
Fioletowa Kasta Nadczatusiów
Jak zapewne niektórzy zauważyli miałem krótką przerwę w życiu blogowym. Czatowym i forumowym zresztą też. Dziękuję Wszystkim, którzy przez te kilka dni komentowali tu i odwiedzali to miejsce. A odwiedzających było całkiem sporo. Czytaj resztę wpisu »
Blogo-czatowe magnolie
Widzę, że naszej mikrospołeczności czatowej zaczął się wiosenny wysyp blogów. Te, które mam tu zalinkowane u siebie to tylko niewielki fragment blogowego kwiecia i śmiecia. No, ale samem tego chciał. Forum i czat miały inspirować twórczość wirtualną. Naturalnie wpadłem w pułapkę, bo blogerów jest więcej niż czytelników, nie wspominając już o komentujących. No ale jakaś promocja na czacie pozwala mieć nadzieję, że część z tych pamiętników internetowych ktoś przeczyta, a nie tylko Wasi znajomi z list kontaktowych z grzeczności i koleżanki z pracy.
Nie wiem, jak to się ma do polskich czy światowych trendów w blogowaniu, jednak sądzę, że ta moda już od tego roku zacznie stopniowo przemijać. Czytaj resztę wpisu »
Kurakurakura
Moim zdaniem to niegodne faceta by pastwić się nad babą, nawet gdyby czasem istotnie zachowywała się jak bufetowa GS-owskiego baru piątej kategorii. Nawet jeśli facet jest przewrażliwioną pindzią czatowo- blogową. Może i to skuteczny blogowy marketing, owa negatywna kampania reklamowa, jednak niestety sprowadza dyskusję i jakość życia okołoczatowego na najniższe poziomy. To naturalnie moja prywatna opinia, ale w momencie, gdy widzę co wyprawia część Gminnego Komitetu Resursy to mam niesmak. Kiedy wyobrażam sobie hrabiego Szarma w kirysie, ze szpadą u boku dymającego kurę, to zdaje mi się to żałosne.
Rozumiem walkę z banującymi głąbami przy władzy, którzy mszczą się zakazami wstępu dla wszelkich podejrzanych loginów, podobnych czy sugerujących znienawidzony. Wojnę z uzbrojonymi fioletowymi fajfusami. Czy choćby wcześniej krytykę władz CZATerii, za którą groził ban na IP, a nawet całkowita eliminacja z serwisu, tak jak to się stało w moim wypadku. Ale budowanie ideologii na walce z prostą babą, gospodynią domową, która sobie pisze blog? A niechże sobie pisze, miliony gospodyń domowych codziennie piszą blogi. Że reklamuje? No i cóż z tego? Czytaj resztę wpisu »
Nie oddamy czata i nieba nad nim!
Czytam o czacie, bywam tam i coraz więcej pojawia się przeróżnych zabezpieczeń: firewalle, filtry, zabezpieczenia przed rozmowami prywatnymi (antyprivy). Administratorzy i operatorzy stanowią bardzo liczną grupę na czacie Tlenu. Poza kilkoma pokojami, ich liczba czasem wielokrotnie przewyższa ilość zwykłych, nieuprawnionych użytkowników. Powstają coraz to nowsze wersje botów, które mają nas chronić przed niechcianymi rozmówcami. Wielu opanowało funkcję ignorowania innych do perfekcji. Czytaj resztę wpisu »
Co można zrobić z kolorem na czacie?
Może najpierw, co proces robi z kolorem na czacie.
Jeśli udaje mi się wycyganić kolorek w pokoju publicznym, to wiadomo, zdejmuję bany. Jeśli mam możliwość (jest to kolor czerwony na czacie Tlenu), to maluję znajomych na zielony kolorek operatora, by pomogli zdejmować te bany. Czasem zdejmuję kolor największym głąbom i cuchnącym bananiarom, żeby ich podrażnić. W moich prywatnych pokojach kolor służy mi wyłącznie do wklejania tematów, czynności dla mnie dość istotnej. Czytaj resztę wpisu »
Czatowi furmani i problemy z kierunkowskazami
Słyszałem kiedyś taki dowcip, w którym pytano angielskiego lorda po jego powrocie z wczasów w Hiszpanii, który to z zachwytem opowiadał swe wrażenia, czy aby nie miał kłopotów z dogadywaniem się z Hiszpanami, bo przecież nie zna hiszpańskiego. Odpowiedział, że absolutnie nie miał żadnych i świetnie z nimi się dogadywał, jednakże oni mieli poważny problem, by dogadać się z nim.
Bywa tak na czacie, że przybieracie dowolny pseudonim (nick, login) i Wam wydaje się oczywiste, że wiecie kim jesteście. No jasne, że Wy wiecie, ale skąd ja mam wiedzieć?
Czasem twierdzicie, że przecież nie zmieniliście czcionki albo że zwykle przybieracie nicki związane z czymś tam.
Znam, bliżej lub pobieżnie kilkaset nicków na czatach, blogach i forach, jeśli te nicki przybierają dodatkowe tożsamości wirtualne, to zaczyna to iść w tysiące. Na dodatek 90% ludzi na czacie pisze tak samo i to samo.
Często wchodzą jakieś nowostworzone nicki czy loginy i próbują zagrać w zabawę „zgadnij kim jestem”. Jakie mam szanse trafić? Większe niż w pojedynczym rozdaniu w pokerze karetę?
Przyjąłem zasadę, że w takich wypadkach sam decyduję, kim chcę by dla mnie dany pseudonim był i grupuję go sobie w odpowiednią kategorię. Czytaj resztę wpisu »