wirtualne impresje

proces7

Galerianki z dworca Zoo i pianiści

z 16 uwagami

Wbrew pozorom, sprawa Romana Polańskiego będzie mieć swe moralne, etyczne i – być może nawet – prawne następstwa. Przecież Lokator mógł iść w zaparte, zmienić zeznania, powiedzieć, że do niczego jednak wówczas nie doszło. Wielu polityków tak czyni. Idą w zaparte i już. Przykłady znacie. Skoro prezydentowi Billowi Clintonowi udało się wykluczyć seks oralny z relacji seksualnych w pełnym sensie, być może i seks analny będzie kiedyś w ten sposób zrelatywizowany. Wszakże taki rodzaj seksu nie grozi ciążą. No i kobieta nie traci dziewictwa podczas takiej penetracji. Zresztą – powiedzmy sobie szczerze – małolaty robią chłopakom loda i nie jest przez nich traktowane jako coś zobowiązującego. Ułatwieniem jest brak zagrożenia niechcianą ciążą i związany z tym brak potrzeby antykoncepcji. Przy innego rodzaju pieszczotach czy formach relacji seksualnych, kobieta pozostaje dziewicą. W zamierzchłych i wymarłych kulturach było to nawet wymagane od kobiety, cnotę traciła w noc poślubną. A każda inna forma zbliżenia – poza klasyczną – pozwalała jej owe dziewictwo zachować i nie musiała się przed mężem tłumaczyć.

Tak sobie myślę, że gdyby Polańskiego uniewinniono, wielu znanych artystów, polityków mogłoby dokonać tego typu coming outu. Przyznać się do takowych relacji z przeszłości. Przypomnijcie sobie, ci którzy jeszcze pamiętają i żyją, jak to w naszym dzieciństwie czy młodości homoseksualizm nie był społecznie akceptowany. Wiele bram towarzyskich pozostawało zamknięte dla gejów. Dlatego musieli się z tym ukrywać. Stopniowe oswajanie tematu, ujawnianie własnych upodobań seksualnych przez  znanych i sławnych ludzi, rozmiękczyło sprawę, oswoiło i ujarzmiło poglądy społeczne, i dziś, w wielu kręgach, bycie gejem jest nawet trendy czy tam jazzy. Ale na to trzeba było wielowiekowej ewolucji w naszym myśleniu.

Doskonale też pamiętam czasy, kiedy byłem w wieku ofiary gwałtu twórcy “Noża w wodzie”, no może ciut starszy, wiele rzeczy było dozwolonych, w zasadzie wszystko, co nie groziło ciążą. Kiedy byłem młody, a było to cholernie dawno, antykoncepcja nie była tak popularna jak dziś.
Ponadto, zbiegiem okoliczności dochodzi do całej tej – rozszerzonej już przecież – dyskusji niedawna prezentacja filmu “Galerianki” Katarzyny Rosłaniec. Cudo kinematografii to nie jest, ale otwiera pewien problem, który z pewnością spowoduje szereg dyskusji. Rozmów, przykładów, odwołań, które z pewnością zmienią, zmodyfikują, o ile nie zrewolucjonizują, nasze poglądy na tę kwestię. Na pewno rozszerzą perspektywę.
Przyznam, że temat dziewczyn z centrów handlowych jest dla mnie nowy, dowiedziałem się o nim z mediów. Być może dlatego, że nie bywam w galeriach, a jeśli już bywam, to tak marzę, żeby się stamtąd wydostać, że nie zwracam uwagi na kręcące się tam laski. Znam się świetnie na burdelach, jestem wybitnym ekspertem w sprawach prostytucji, co kiedyś wam niezbicie wykażę, ale o tym galeriańskim procederze do niedawna nie miałem zielonego pojęcia. Jest to oczywiście świetna reklama dla wszelakich centrów handlowych, bo nawet taki odporny na reklamę i nowoczesne trendy beton jak ja, odwiedzę parę galerii i być może zakupię nieco świecidełek i gadżetów. Skoro Polański mógł, a nawet go to zainspirowało do dalszej, wspaniałej notabene, twórczości, to i ja spróbuję.

O galeriankach dowiedziałem się relatywnie niedawno, ale oba przypadki, ten twórcy “Pianisty” jak i dziewczyn z galerii, pozostają dla mnie w ścisłym związku.
I od razu przywołują w pamięci, doskonały niemiecki film “Wir Kinder vom Bahnhof Zoo” (My dzieci z dworca Zoo, historia Christiane F). Film zrobił Ulrich Edel w 1981 na podstawie książki pod tym samym tytułem. A historię spisali dziennikarze “Sterna”, na podstawie zapisów magnetofonowych z Christiane F. (Christiane Vera Felscherinow).

My, dzieci z dworca Zoo

My, dzieci z dworca Zoo

Tam wprawdzie problem jest poważniejszy, bo dotyka kwestii prostytucji nieletnich narkomanów, którzy są zmuszeni przez nałóg do świadczenia usług seksualnych za pieniądze.

Dwa kadry z filmu “My, dzieci z dworca Zoo”

ChristianeF

Wir_Kinder_vom_Bahnhof_Zoo Film prawie tak stary jak grzech Polańskiego, ale naprawdę polecam, a szczególnie tym, którzy mają dzieci w nastoletnim wieku. Zdobądźcie dla swoich pociech ten film, a nie pożałujecie. Sami też przy okazji obejrzyjcie. Możliwe, że dzięki temu, wspomnianemu przeze mnie, obrazowi, unikniecie wielogodzinnych pogadanek moralizujących ze swoimi dziećmi, a będziecie mieć czas na szperanie w blogoprzestrzeni. Jakże cenny czas. Pewne sprawy wam się powiążą zespolą, odnajdziecie nowe konteksty.
Na pewno też zmienicie perspektywę w spojrzeniu na Galerianki oraz nieszczęsny przypadek (curious case) Romana Polańskiego.

proces7

Written by procesVII

Październik 6, 2009 @ 9:44 pm

Odpowiedzi: 16

Subscribe to comments with RSS.

  1. “My dzieci z dworca ZOO”, wstrząsająca książka. Przeczytałam ją będąc w podstawówce i stała się ona dla mnie przestrogą na całe życie. Dlatego moje dzieci dostały ją również odpowiednio wcześnie. I pewnie losy Christiane i jej przyjaciół miały duży wpływ na ich doświadczenia i wybory.
    A galerianki, cóż, ileż to lat temu pisało się już o społeczeństwie konsumpcyjnym i związanym z tym procesem degradacji moralności. Świat idąc do przodu, jednocześnie cofa się.

    sprawa7

    Październik 7, 2009 at 1:17 pm

  2. “oswoiło i ujarzmiło poglądy społeczne, i dziś, w wielu kręgach, bycie gejem jest nawet trendy czy tam jazzy. Ale na to trzeba było wielowiekowej ewolucji w naszym myśleniu.”

    Tutaj bym sie nie zgodzil. Jest to sprawa ostatnich 50-ciu lat. Ludzka cywilizacja jest o wiele starsza.
    Byly, owszem odstepstwa od reguly, ale to mozna potraktowac jako dziwactwa.

    Dalej, wydaje mi sie,ze nie ma jak by to powiedziec, “zapotrzebowania spolecznego” na rozne dziwactwa sexualne, w tym homosexualizm, pedofilie, zoofilie m.fl.
    Zdaje sie, ze “potrzebe” propagowania owych dziwactw maja waskie grupy rekrutujace sie z samozwanczych “postepowych elit”
    To one wciskaja nam, ze to jest “codziennosc i powszechnosc” dotychczas ukryta.

    Inspektor Lesny

    Październik 7, 2009 at 1:32 pm

  3. Upieram się jednak wciąż, że pedofilia, a już szczególnie pedofilia w sieci, jest zjawiskiem marginalnym, ale działa mocno jako argument w wielu kwestiach. Przecież dzieci trzeba chronić. Daje wielu władzę. Pewnie wielu facetom podobają się małolaty, ale nie bardziej niż dojrzałe kobiety. Co ma zresztą swoje biologiczne uzasadnienie. Podświadomie szukamy samicy mogącej dać nam zdrowe potomstwo.
    Właśnie przypomniał mi się czat, gdzie administratorzy, którzy chcąc uzasadnić powagę swoich obowiązków twierdzili, że wytropili na czacie “40 – tek” szajkę pedofilów. Ale problem istnienia wirtualnej pedofilii czy przestępstw seksualnych w sieci, to odrębna sprawa. Szczerze wątpię w istnienie takich zjawisk.

    procesVII

    Październik 8, 2009 at 12:09 am

  4. “. Daje wielu władzę.”

    To inna sprawa. Sprytni ludzie potrafia dobrze platne zajecie wykrecic z niczego.
    Tu, w Krolestwie Szwedzkim, kilka lat temu powstal specjalny wydzial internetowy do sledzenia pedofilii w sieci. To jest w ramach policji. Siedzi sobie kilkunastu policjantow przed ekranami i nic tylko szukaja. Cieplo, nie trzeba biegac po ulicach za lobuzami, no, noza w brzuch tez sie nie dostanie…
    Cos ostatnio nic nie lapia. Ale-to wytlumaczyli (co to znaczy glowa na karku) “paradoksem straznika”
    To jest, ze jak straznik pilnuje dobrze, to nie kradna. No to po co straznik, jak nie kradna?
    Mowia, ze nie moga opuscic swych cieplych biur i ekranow, bo jak by sie pedofile dowiedzieli o tym, to by zaczeli pedofilowac na calego.

    “Pewnie wielu facetom podobają się małolaty, ale nie bardziej niż dojrzałe kobiety.”

    A po co chlopu stara baba?

    Inspektor Lesny

    Październik 8, 2009 at 10:13 am

  5. Pewnie wielu facetom podobają się małolaty, ale nie bardziej niż dojrzałe kobiety. Co ma zresztą swoje biologiczne uzasadnienie. Podświadomie szukamy samicy mogącej dać nam zdrowe potomstwo.

    O tak, z całą pewnością taka – dajmy na to – cztero- lub siedmiolatka jest szczytowo płodna (w kontekście pedofilii to wszak, chyba nie wycinkowo?).. Procu, mam nadzieję, że to albo było podświadome, albo świadomie prowokacyjne ;)

    flamenco

    Październik 9, 2009 at 7:50 pm

  6. Flamenco
    Być może nieprecyzyjnie się wyraziłem, ale miałem na myśli dziewczęta (małolaty) zdolne biologicznie wydawać potomstwo. Cały problem w tym, że prawo – słusznie zresztą – uważa inaczej. Oczywiście Polański nie chciał mieć dzieci z Samanthą, ale jego podświadomość – tak. Przecież gdyby seks nie był przyjemny, to ludzkość by się nie rozmnażała tak bardzo.
    U tych młodych dziewcząt jest tak samo, wybierają mężczyzn bogatych. Też oceniają powierzchownie znamiona męskości (samochód, ładna karta kredytowa itd.). Czyli samiec, który zapewni bezpieczeństwo potomstwu.

    procesVII

    Październik 9, 2009 at 9:22 pm

  7. No się domyślam, ale to ogranicza w przypisie zainteresowania pedofilów do grupki nastoletnich lolitek – zdajesz sobie sprawę ze szczegółu, że to mocno naciągane? Pedofila nie interesuje rozsiewanie genów nawet podświadomie. W kręgu jego zainteresowań leżą dzieci, w większości przypadków bez znaczenia jest ich płeć, a nawet znacznie częściej są to małoletni chłopcy. Przyznasz, że teoria zaprogramowanej potrzeby rozmnażania się ma tu jakby żadne znaczenie?

    flamenco

    Październik 9, 2009 at 9:58 pm

  8. No tak, ale Polański, jak mi się zdaje, pedofilem nie jest. Bo jego przypadek rozpatrujemy, tak? Przy czym sama pedofilia karana nie jest, zaś seks z 14 – latką czy nawet 17 – latką (w zależności od kraju i lokalnego prawa) jest karalny. Nawet jak taka małolata wygląda na trzydziestkę i rżnie się jak czterdziestka.

    procesVII

    Październik 9, 2009 at 10:07 pm

  9. Proc, ja się jedynie czepłam wygładzania pedofilii ogólnie przez sprowadzenie jej do przypadku artysty szukającego świeżości i weny w ramionach lolitki. Moim zdaniem ta sprawa jest naciągana w jedną mańkę (z Polańskiego robi się na siłę pedofila, chociaż obok pedofila to on nie stał, jak mu stał w zaprzeszłej okoliczności), a Ty – nie wątpię, że w ramach przekornej kontry – pozwoliłeś sobie naciągnąć rzecz w mańkę drugą. Nie jestem pewna, czy w tym przypadku jest to tylko semantyka, dlatego się odezwałam. Fakt, niepotrzebnie, ale się mówi trudno, czasami człowiek musi, inaczej się udusi, nie> ;)

    flamenco

    Październik 9, 2009 at 10:19 pm

  10. dlatego się odezwałam. Fakt, niepotrzebnie, ale się mówi trudno, czasami człowiek musi, inaczej się udusi, nie

    Musisz Flanelko nauczyć się kontrolować swoje emocje po prostu. Ucz się od Licencji, ona jest klasyczną, wyrachowaną, zimną dupą.
    No przecież Ty zaczęłaś o cztero – i siedmiolatkach. Demagogią by było, gdybym napisał, że tu przecież chodzi o kobietę dwa albo trzy razy starszą (od cztero- czy siedmiolatki).

    procesVII

    Październik 9, 2009 at 10:55 pm

  11. Ależ, oczywiście, masz rację ;)

    Jednak się zestarzałam, nawet pyszczyć mi się nie chce.. dobranoc :)

    flamenco

    Październik 9, 2009 at 11:22 pm

  12. A tak poza tematem, to dawno Cię w okolicach nie widziałem. A widzę, że zajmujesz się teraz – całkiem poważnie – literaturą w sieci.
    Z następnego Turnieju Literatury Blogowej wyjedziesz na bank skuterem.

    procesVII

    Październik 9, 2009 at 11:42 pm

  13. ..albo nawet hulajnogą ;) Nie zamierzam wracać do blogowania, tak dla odmiany. Ono nie generuje postępu, bo wokół piszącego skupia się (przeważnie) grono życzliwych, którzy wygładzają wszelkie braki treści przeczytanych sympatią do autora. Taka sobie różowa trumienka bezzwłocznego regresu.

    Jest po północy, to może być już zasadniczo dzień dobry

    flamenco

    Październik 10, 2009 at 12:13 am

  14. “Skoro Polański mógł, a nawet go to zainspirowało do dalszej, wspaniałej notabene, twórczości, to i ja spróbuję.”

    Myślisz, że będziesz pisał lepiej, niż dotychczas?

    Ama

    Październik 12, 2009 at 12:37 pm

  15. Myślisz, że będziesz pisał lepiej, niż dotychczas?

    Nie, bo lepiej być nie może.

    procesVII

    Październik 12, 2009 at 9:29 pm

  16. Właśnie.

    Ama

    Październik 12, 2009 at 9:59 pm


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.