wirtualne impresje

proces7

Barwy walki

z 173 komentarzami

Tak sobie dumam: jeśli ja mam jakieś fajne myśli i historie do opowiedzenia, to szkoda mi, jakby żal się dzielić tym z innymi. Opowiem je bliskim, tym, do których coś czuję. Marnotrawstwo puszczać to w blogoprzestrzeń. Nawet jeśli są to nieciekawe i banalne opowieści.
Kiedyś na czatach pisałem, że jeśli chcesz kogoś usłyszeć, musisz mu coś o sobie opowiedzieć. Taka banalna prawda, truizm.
Z tych historii co opowiadam, to co ja mam? Sławę? Pieniądze?

Myślę, iż zrozumiałem to, że ja nie chcę przemawiać, chcę po prostu pogadać, a blog nie jest dobrą formą do pogawędki. Mimo iż napisałem tu pewnie kilkaset notatek, to jednak jestem zwierzęciem czatowo – forumowym, gdzie się dużo gada i tam ta pogawędka wcale nie musi być zdyscyplinowana.

Sądzę, że blogoprzestrzeń zacznie z wolna i ostrożna upadać. I pieprzyć ją, nie będę po niej płakał. Ludzie nie chcą gadać, a chcą przemawiać, tu leży podstawowy problem. Zostaną blogi specjalistyczne, traktujące o jakichś praktycznych tematach. Coś à la poradniki, czyli de facto takie nieosobiste opowieści. Będą się nawzajem linkować, powielać i komentować wzajemnie. Będą się lansować dziennikarze z upadających gazet. Takie wierzgnięcia kopytami przed zdechnięciem.
To oczywiste, że gdy blogopisacz – piszący pod pseudonimem – staje się popularny, coraz więcej ludzi próbuje ustalić jego tożsamość. Wystarczy spojrzeć na sprawę Kataryny i na jej bezpowrotnie utraconą anonimowość. Kiedyś ustalą tożsamość jakiegoś innego popularnego blogopisacza, choćby Janusza Korwina Mikke. W zasadzie takie obnażenie powinno uszlachetniać. Bo blogopisacz przestaje być anonimową szują, a staje się pełnoprawnym członkiem blogoprzestrzeni.

Kiedyś czytywałem regularnie parę lub czasopism oraz Rzeczpospolitą i Gazetę Wyborczą, więc znam trochę nazwisk, ale mój syn już nie czyta gazet wcale, więc on nie zna nazwisk, nie ogląda telewizji. Jemu to rybka czy gość pisze pod nazwiskiem czy pseudonimem.
Blogi staną się mniej osobiste, a bardziej zawodowe i uważam, że zawodowi dziennikarze czy felietoniści kręcą sobie sami na siebie bat. Bo ja zawsze inaczej traktuję opinie anonimowych blogopisaczy, inaczej zaś postrzegam zawodowców. Wymagania i oczekiwania wobec ostatnich mam większe, ale traktuję ich poważnie.

Dziennikarz Dziennika ujawnił dane osobowe blogopisaczki Kataryny. Ale, gdyby anonimowy blogopiszący to uczynił, przedstawił czyjeś dane osobowe, kogoś grającego na pseudonimie? Skasowaliby mu blog na wielu platformach. Zostałby szują i trollem. No gdybym ja przedstawił dane osobowe moich komentatorów? To przecież byłoby to wielkie chamstwo, a znam dane niektórych z Was. I na bank – po Waszej skardze – skasowaliby mi blog. Może dziennikarz tego pisma powinien również dostać bana na pisanie? Da się zabanować dziennikarza piszącego pod nazwiskiem? Zresztą ja mogę swobodnym leszczem podpisywać swoje teksty jako Manuela Gretkowska albo Jan Rem. Mogę tu założyć stosowne blogi, odpowiednie loginy w przeróżnych portalach. I co? I jajco! Ponoć Mietek Moczar nie napisał “Barw walki”, ktoś napisał je za niego, ale oficjalnie on pozostaje autorem książki. A może Palikotowi czy Marcinkiewiczowi piszą blogi: żony, matki i kochanki? Kto to wie?

proces7

Written by procesVII

maj 23, 2009 @ 4:55 pm

Odpowiedzi: 173

Subscribe to comments with RSS.

  1. Rigor Mortis, Habeas Corpus.

    ja tu tylko sprzatam

    maj 23, 2009 at 7:30 pm

  2. интересно было прочитать.

    Cederash

    maj 23, 2009 at 10:40 pm

  3. Poczytałam właśnie sobie trochę o Katarynie. O tym co napisał Dziennik i w jaki sposób do niej podeszli. Nacisnęła na odciski zbyt wielu osobom, jej popularność za maską drażniła i stawała się niewygodna, bo w jej posiadaniu znalazła się władza słowa. Normalnie nikt anonimowy nie zdobywa takiej władzy. Ona zaczęła się liczyć i w tym momencie podjęła niebezpieczną grę. To było w sumie kwestią czasu, kazano jej zamknąć buzię. Zawsze znajdzie się ktoś kto powie – on/ona za dużo mówi i nie jest to kontrolowane. To jest ta wolność słowa, którą próbuje się mamić innych, że żyjemy w państwie prawa. To wielkie draństwo, że jej zabrali anonimowość. Anonimowość, do której miała prawo. Żaden sąd nie orzekł, że jest inaczej, prawda? I w dodatku zrobili to dziennikarze. Zwykła zawiść, bo oni nie mogą pisać co chcą… Oni są kontrolowani i ucinani, zależni od pracodawców. A taka Kataryna może sobie pisać co chce i jeszcze robi to dobrze, widać za dobrze.

    winnata

    maj 24, 2009 at 5:59 pm

  4. У автора очень приятный слог

    Ferinannnd

    maj 24, 2009 at 7:37 pm

  5. No Dziennik ma poważny temat. Przeczytaj sobie co dziś jego redaktor naczelny napisał:
    http://www.dziennik.pl/opinie/article385781/List_otwarty_do_obroncow_Kataryny.html
    Jeśli zaczną skradać anonimowość, to wiele polskich platform blogowych będzie mieć problem.

    A Ci Rosjanie co tak nagle się zainteresowali moim blogiem?

    procesVII

    maj 24, 2009 at 7:55 pm

  6. Drodzy Forumowicze!
    W jednym watku piszecie ze prawo nas chroni, a w drugim ze uzywa sie go do nakopania nam do d… .
    No zwariowac mozna…

    Inspektor Lesny

    maj 24, 2009 at 7:59 pm

  7. Inspektorze Leśny, to jest jak z siusiakiem. Przeważnie służy do sikania, ale czasem do czegoś innego.

    procesVII

    maj 24, 2009 at 8:03 pm

  8. Od tego listu właśnie zaczęłam dzisiaj moją lekturę i ciarki mi chodziły po plecach. Zaś tego, gdzie ujawniono jej tożsamość już musiałam trochę poszukać.
    Nie mają prawa skradać tej anonimowości. Jeśli można pisać pod pseudonimem to jest to zgodne z prawem, a ujawnianie czyjejś tożsamości bez przyzwolenia tej osoby, to już bezprawie. Przecież mamy ochronę danych osobowych, ona tu nie działa? Nasuwa mi się mnóstwo pytań, a ręce opadają.

    winnata

    maj 24, 2009 at 8:21 pm

  9. Oj, niedobrze sie stalo Panie Procesie7, bo zona przeczytala Pana wyjasnienie i teraz chichocze…

    Inspektor Lesny

    maj 24, 2009 at 8:35 pm

  10. Nie mają prawa skradać tej anonimowości.

    Z pewnością jest to problem prawny. Ale i też tyczy pewnej etyki ludzi mediów. W tym wypadku dziennikarzy. Przecież mają wypowiedzi anonimowych posłów, informatorów itd. Nie wiem czy to nie jest podcinanie gałęzi na jakiej siedzą. Kwestia dyskrecji i zaufania.

    procesVII

    maj 24, 2009 at 9:19 pm

  11. No właśnie, z tą etyką ludzi mediów. Kataryna była jakby dziennikarzem-anonimem, wyrażała jedynie poglądy, taki głos ludu z netu, nikogo bliżej nieokreślonego. Była konkurencją. I dziennikarz występuje przeciwko niej, podcina gałąź. Możliwe, że u nich to normalne, walka o stołki, lepszą rubrykę itd.

    winnata

    maj 24, 2009 at 9:41 pm

  12. *nikogo= kogoś
    Namieszałam z tymi przeczeniami. :D

    winnata

    maj 24, 2009 at 9:43 pm

  13. To się narobiło:-)
    Mają, czy nie mają to kwestia względna i chyba prawnie niezbyt jasna. Jest to raczej kwestia zaufania do dziennikarzy, którzy aspirowali do miana IV-ej władzy ( o ironio!).
    Poprzez szantaż próbują wymusić współpracę. Kiedyś robiła to SB-ecja. O tempora! O mores!

    Sadoq

    maj 24, 2009 at 9:46 pm

  14. Poprzez szantaż próbują wymusić współpracę.

    Nie użyłbym tak ostrego słowa, które jednak w tym kontekście brzmi dość złowrogo.
    Sugestia, propozycja, te słowa lepiej mi pasują. Myślę, że podanie personaliów Kataryny w sieci to była tylko kwestia czasu. I dziennikarze to zrobili, bez konsekwencji. Mnie za takie coś skasowaliby blog, na przykład na Bloksie. Anonimowemu blogopisaczowi znacznie łatwiej skopać dupę.

    procesVII

    maj 24, 2009 at 10:57 pm

  15. To jest tak zrobione, na granicy prawa, o etykę już nie musieli się zbytnio martwić, to zawsze przechodzi bokiem, bezboleśnie. Dziennikarze mają większe prawa, no i podali tylko imię, nie podali adresu, ale za to kim jest, jaką sprawuje i gdzie funkcję. No przecież nic nie napisali, nie? :D :D :D
    Tak, ta wymuszana walka o władzę, niby nic nowego, ale mierzi.

    kawa3603

    maj 25, 2009 at 8:33 am

  16. Ad Proces
    Ależ to nic niewłaściwego nazywać rzeczy po imieniu. Wszak dziennikarze stosują podobne metody (niektórzy rzecz jasna) i wcale się z tym nie kryją. owszem moje określenie brzmi złowrogo, ale i takie działanie są takimi właśnie.
    Nie bronię Kataryny, bo trafiłem na nią właściwie dzięki Twojemu wpisowi. Nie znam jej tekstów… raptem kilka.
    Bardziej zeźliło mnie to, co napisał naczelny Dziennika. Węglarczyk to przy nim pikuś ze swoimi tekstami nt. blogerów. Myślę, że tamto było tylko preludium.

    Sadoq

    maj 25, 2009 at 9:54 pm

  17. Niektórzy, tak jak na przykład Azrael, mają teraz swoje pięć minut w Dzienniku. Podłość wyrządzona katarynie, to dla nich okazja dla zaistnienia. Azrael to wybitna hiena blogowa.

    Pozdrawiam.

    Nonchallance

    maj 26, 2009 at 8:44 am

  18. Co za urocze… podszywactwo? ;-)

    Czyżby komuś nerwy puściły i wpadł na genialnego – swoim zdaniem – joka?

    Black Ops

    maj 26, 2009 at 10:35 am

  19. Azrael to wybitna hiena blogowa.

    Dla mnie to po prostu nudziarz. Jest nijaki, ale wytrwały i ostro spamuje, lansuje się wszędzie, gdzie się da. Jak mu komcie nie pasują – kasuje. Łapie wszelkie newsy i jest uparty, stąd wyklepie sobie jakąś tam popularność. Ja go odbieram jako mdłego, bezbarwnego i przezroczystego. Ale stara się, więc sobie wyspamuje jakąś tam pozycję.
    Żerowanie na Katarynie? Przyznam, że ja nie znam tych układów w blogach starych pierdół ględzących o polityce.

    Black Ops, o co Ci chodzi, bo przyznam, że nie kumam…?

    procesVII

    maj 26, 2009 at 11:42 am

  20. O to, że to nie komentarz tej Nonchallance, którą znam. Nie, żeby Non uwielbiała Azraela, ale dobór słów nie ten. Cóż, tak to jest, jak się człowiekowi konta w wordpressie nie chce zakładać…

    Co do oceny Azraela – Procesie, pozycję to on już ma wyspamowaną, wylansowany jest – a że się w ten kisiel z Kataryną pcha, to trochę pierdołowate, fakt.

    Black Ops

    maj 26, 2009 at 11:56 am

  21. O to, że to nie komentarz tej Nonchallance, którą znam.

    Ja żadnej nie znam, stąd mi to rybka.
    Oni sobie tam dyskutują o polityce, co oczywiście dla nich jest pasjonujące zapewne. Mnie w kwestii Kataryny interesuje zupełnie inny aspekt sprawy. Zastanawiam się czy – na przykład na takim Bloksie – administratorzy nie ujawnią danych blogopisacza. Jakichś logów, no po prostu tego co wiedzą. Na przykład za drobny upominek albo dla znajomych w ramach przysługi…?

    procesVII

    maj 26, 2009 at 12:17 pm

  22. To ryzyko istniało zarówno przed, jak i obecnie po – sprawie Kataryny. Niektórym wystarczy flaszkę podrzucić…

    Tyle że co oni mogą w Bloxie wyciągnąć, poza IP?

    Black Ops

    maj 26, 2009 at 12:23 pm

  23. Ktoś ma wyczucie i poczucie humoru. Podszył się pod Azraelową wielbicielkę.

    Warzecha wczoraj w Salonie24 nie zostawił suchej nitki na Azraelu. Widzę, że wielu nie pała sympatią.

    Moon

    maj 26, 2009 at 3:01 pm

  24. Coś Ci się Moon pomieszało, to nie Non wielbi Azraela, tylko Moon ma świra na punkcie Nonchallance. Poza tym wszystko się zgadza.

    Black Ops

    maj 26, 2009 at 3:14 pm

  25. @Black Ops
    Niech Pan jeszcze napisze, że to ja się podszywam skoro mam niby tego świra na punkcie jakiejś komentatorki.

    A świra to tu ktoś ma. Boże jak ludziom odbija w tej sieci.

    Moon

    maj 26, 2009 at 3:28 pm

  26. No ja nie wiem, może ustalcie tożsamość Nonchallance? Jak Kataryny?
    Moon to neurasteniczna pinda i wygrywa wszystkie polemiki sieciowe. Ona jest jak czołg, zero wrażliwości, zero kobiecości.

    Jeśli chodzi o Azraela, to dla mnie zwykły karierowicz i spamer. Nie mam do niego żadnego emocjonalnego stosunku.
    Poza tym, nie wchodzę w dyskusje polityczne, od początku RP głosowałem na Donalda, teraz jest premierem, więc mu ufam. Ja jestem zadowolony z polityków, nawet Kaczyński mi nie przeszkadzał. Niech Tusk będzie premierem przez najbliższe 20 lat.

    procesVII

    maj 26, 2009 at 3:32 pm

  27. “Gdybym miał wybierać, kto podszywa się pod Nonchallance, obstawiałbym Moon, bo Moon twierdzi, że Nonchallance łazi za nią po blogach. Ostatnio stwierdzała tak bodajże u wspomnianego Azraela. Ciekawe, kiedy Nonchallance pojawi się w lodówce Moon?”

    Napisałem. Lepiej Ci od tego?

    Black Ops

    maj 26, 2009 at 3:33 pm

  28. @Black Ops

    Gdzie Pan to napisał? Bo widzę, że to jakieś przytoczenie.
    Tu nie ma co obstawiać. To nie ruletka.

    Procesie, już nazywałeś mnie pindą… Ograło się.

    Moon

    maj 26, 2009 at 3:46 pm

  29. @Black Ops
    A to Pana “teatrzyk”…

    W lodówce wolę widzieć Katarynę.

    Moon

    maj 26, 2009 at 3:49 pm

  30. …to biedaczka zmarznie pewnie, ta Kataryna…

    Moon, chciałaś, żebym napisał, to napisałem. Zacytowałem swoją hipotetyczną opinię, skoro prosiłaś.

    Warzęcha jest rozbrajający z tym swoim “Miałem już nie pisać o Katarynie, ale była okazja dosrać Azraelowi, więc nie mogłem się powstrzymać”. Way to go. Nie chcem, ale muszem.

    Black Ops

    maj 26, 2009 at 4:31 pm

  31. @Black Ops

    Niech marznie. Za długo już ją podgrzewają.

    I lepiej niech Pan sobie ustawi inne hipotetyczne opinie.

    Ale Warzecha ma lepszy styl. Umie się streszczać, i to czyni go lepszym pismakiem. Wygrywa w wojnie pismaczej. Tu i tak nie chodzi o fakty.

    Moon

    maj 26, 2009 at 5:28 pm

  32. Ty też powinnaś się streszczać, Moon, skoro tak podoba Ci się styl Warzęchy…

    charmee00

    maj 27, 2009 at 7:59 am

  33. @Charmee
    A Ty nie powinnaś się wcale wypowiadać.

    Moon

    maj 27, 2009 at 8:50 am

  34. @Charmee
    Ty nie powinnaś się wcale wypowiadać.

    Moon

    maj 27, 2009 at 8:51 am

  35. Blogi staną się mniej osobiste… itd.. Z blogami jest jak z jaraniem fajek, kiedy ja miałem lat naście, wszyscy moi znajomi palili. Dzisiaj już nikt tego nie robi, ale kiedy młodzież wysypuje się z pobliskiego gimnazjum to nie ma jednego który nie szedł by z papierosem.

    Ten biznes nigdy się nie skończy ludzie będą przychodzić pisać rok czy dwa i znikać, ale zawsze będzie napływ nowych naiwnych zwabionych mirażem blogopisania.

    Kilmore Fisz

    maj 27, 2009 at 11:20 am

  36. Ten biznes nigdy się nie skończy

    Acz nie jest to jakiś wielki biznes.
    Owszem takie pisanie uzależnia, jak palenie fajek, ale – jak ja sądzę – blogopiszący osiąga taką fazę plateau po czasie. I wtedy nie chce mu się jarać. Być może są nawroty choroby blogowej, ale to będę wiedział później. O ile dożyję.

    procesVII

    maj 27, 2009 at 7:13 pm

  37. proces, oprocz starych botów, przyczepiły ci sie jeszcze nowe ruskie boty. jak zaczniesz cierpiec na boty niemieckie, to beda juz s toba kompletne uboty…

    hlb

    maj 27, 2009 at 8:48 pm

  38. to beda juz s toba kompletne uboty…

    Yellow Submarine.

    procesVII

    maj 27, 2009 at 8:52 pm

  39. Moon się pode mnie podszywa? Ależ mi teraz ego napompowała no, no. Grozi wybuchem.

    Nonchallance

    maj 27, 2009 at 9:33 pm

  40. “Blogi staną się mniej osobiste, a bardziej zawodowe”

    Z pisaniem blogów jest podobnie, jak ze zbieraniem znaczków. Dla jednych to krótkotrwała pasja, dla innych sposób na spędzenie czasu na długie lata. Czy zbieranie znaczków jest sprawą osobistą? W pewnym sensie tak, bo to kolekcjoner wybiera określona tematykę. Żeby wyrazić siebie, niekoniecznie trzeba opowiadać własną autobiografię.

    georgeeliot

    maj 27, 2009 at 9:59 pm

  41. @Nonchallance

    Sodówa, nie ego.

    Moon

    maj 27, 2009 at 10:48 pm

  42. “Blogi staną się mniej osobiste, a bardziej zawodowe”

    Coś się zmieniło po skasowaniu Cyca? Coś się zmieni, myślicie, po ujawnieniu Kataryny?

    …nic. Pośmierdzi, ludzie pogardłują… i nic.

    Black Ops

    maj 27, 2009 at 11:42 pm

  43. georgeeliot
    Żeby wyrazić siebie, niekoniecznie trzeba opowiadać własną autobiografię.

    Ale nikomu nic do tego, gdy tak właśnie chce.

    sofijkaa

    maj 28, 2009 at 10:41 am

  44. Gra toczy się o to czy na blogaskach można pisać głupoty, czy nie. Moim zdaniem można, bo blogoprzestrzeń nie jest lekturą obowiązkową.

    procesVII

    maj 28, 2009 at 11:33 am

  45. @Moon

    Ale podszywać się pod kogoś? Tsk, tsk. Przecież piętnujesz takie zachowania jak Internet długi i szeroki. I nawet nie próbuj się tłumaczyć, że to nie ty. Po tym tanim numerze, który do spółki z kumplem wykręciłaś Bartowi i tak nikt ci nie uwierzy. Zapracowałaś na tą reputację, teraz musisz z nią żyć.

    Nonchallance

    maj 28, 2009 at 11:43 am

  46. Pomijając cały debilizm wypowiedzi Nonchallance, sprostują tylko że nie mam związku z donosem do Google Adsense na blog Barta.

    Moon

    maj 28, 2009 at 1:10 pm

  47. Jaaaaaaasne. A Hugh Hefner nie ma nic wspólnego z Playboyem. Tylko winny się tłumaczy, drogi lolkotku.

    Nonchallance

    maj 28, 2009 at 1:17 pm

  48. Ze swoim psem możesz się tak spoufalać.

    Moon

    maj 28, 2009 at 1:23 pm

  49. Niestety zdechł, ale dzięki za kondolencje, bo dobry był z niego pies. Gdybyś chciała się pod niego podszyć to miał ksywę Karo ;P

    Nonchallance

    maj 28, 2009 at 1:38 pm

  50. Sama się tu chyba pod siebie podszyłaś dwa dni temu, biorąc pod uwagę stopień rozsądku twoich wypowiedzi.

    Moon

    maj 28, 2009 at 1:45 pm

  51. Drogi lolkotku jeśli już musisz się pod kogoś podszywać, rób to chociaż dobrze. Taka nieudolność nie przystoi kobiecie z twoim IQ ;P W sumie dobrze wiedzieć, że nie ma nic do czego byś się nie posunęła żeby komuś dopiec hehehe. Złamiesz nawet własne zasady, które z takim poświęceniem głosisz wszem i wobec. A jeśli już mówimy o rozsądku to robię EOT :D

    Nonchallance

    maj 28, 2009 at 2:08 pm

  52. Tak.

    Moon

    maj 28, 2009 at 2:11 pm

  53. Moim skromnym zdaniem blogi to taka odreagowalnia i dopieszczalnia swojego ego.

    Mikosz

    maj 28, 2009 at 2:13 pm

  54. a moim zdaniem ilu ludzi tyle różnych form blogopisania.

    Jedni dzielą się swoim realnym życiem – pamiętnikiem, inni piszą zwięźle i na temat, jeszcze inni fantazją, finezją mogą pisać bajki – oby z moreałem a dla niektórych to odskocznia od realnego życia, miejsce dyskusji, wirtualne miejsce spotkań.

    Co kraj to obyczaj..

    sofijkaa

    maj 28, 2009 at 3:30 pm

  55. proces, twoj blog jest jak prawdziwy pudelek dla bloggerow. wlasnie wyczytalem u ciebie, ze sie jedna blogantka podszywala, ale ja paparazzi wypatrzyli i ona teraz przysiega iz nie kupczy cnota, nonono…

    hlb

    maj 28, 2009 at 8:36 pm

  56. Ale pomyślcież jak ważne są te blogi. Taka Moon może sobie pisać tu i tam. W realnym życiu omijam szerokim łukiem takie neurasteniczne krówska. Dla niej to terapia.
    Nota bene sam traktuję blog terapeutycznie. Przecież w realu nie mam możliwości gadania takich głupot, co wypisuję na blogaskach.

    procesVII

    maj 28, 2009 at 8:49 pm

  57. ‘takie neurasteniczne krówska’

    to bylo obrazliwe…

    …dla krow, rzecz jasna.

    hlb

    maj 28, 2009 at 9:54 pm

  58. Nie wiem, co to Kataryna..odpowiednik Mandaryny?
    Azraela czytać próbowałam, ale mnie zeźlił, promując progeniturę.
    Nepotyzm był fajny za czasów Borgiów, dziś jest passe;)

    defendo

    maj 28, 2009 at 11:23 pm

  59. Black Ops napisał”
    “Coś Ci się Moon pomieszało, to nie Non wielbi Azraela, tylko Moon ma świra na punkcie Nonchallance. Poza tym wszystko się zgadza.”

    “kiedy Nonchallance pojawi się w lodówce Moon?””

    Pojawiła się tu, bo tu zaglądam częściej jak do lodówki, no i nigdy tu baby wcześniej nie było. Poza tym się zgadza.

    Moon

    maj 28, 2009 at 11:56 pm

  60. Świra ma takiego jak zawsze.

    Moon

    maj 28, 2009 at 11:59 pm

  61. moon, tak baj de uej: zostawilas mi wczoraj na wycieraczce mojego bloga swoje male okragle gowienko. wypuscilas je paszcza dokladnie o godzinie 7.32 rano [nonono, co za poswiecenie], jesli nie pamietasz.

    wydawalo mi sie ze mielismy umowe, ze nie paskudzisz w moim obejsciu a ja za to bede cie obchodzil szerokim lukiem. ale skoro sie domagasz, to nie ma sprawy. chcesz zebym cie znowu wytargal za twoj sfilcowany zarost na twarzy?

    hlb

    maj 29, 2009 at 11:15 am

  62. Świństrat = sfrustrowana świnia

    Moon

    maj 29, 2009 at 11:52 am

  63. By the way

    Hlb napisał: “baj de uej”
    Jak ja nie cierpię tej maniery pisania angielskich słów niby-fonetycznie.

    Moon

    maj 29, 2009 at 12:55 pm

  64. Oho, Moon jak zwykle wpada w komcioreę.

    procesVII

    maj 29, 2009 at 1:12 pm

  65. A skąd… Masz błędne przeczucia.

    Moon

    maj 29, 2009 at 1:16 pm

  66. moon, ty sobie ‘nie cierp’ w milczeniu, dobrze?

    angielski jest to moj drugi, a na co dzien w rzeczywistosci pierwszy jezyk, wiec w moim wykonaniu to nie maniera tylko zart, okej? tak jak zyd moze opowiadac niesmaczne dowcipy o zydach, bez posadzenia o antysemityzm.

    skoro tak chodzisz i weszysz po moim blogu, to powinnas wiedziec, ze nie pisuje ‘w tej manierze’.

    a maniera to jest wtedy, jak idiotka chodzi i obsrywa wszystkim blogi, a kiedy wywala ja na zbity pysk to robi z siebie wielce pokrzywdzona piszac o ’sieciowym chamstwie’ na wlasnym.

    juz ci raz powiedzialem: nos w psite i udawaj jeża!

    hlb

    maj 29, 2009 at 2:21 pm

  67. “a maniera to jest wtedy, jak idiotka chodzi i obsrywa wszystkim blogi, a kiedy wywala ja na zbity pysk to robi z siebie wielce pokrzywdzona piszac o ’sieciowym chamstwie’ na wlasnym.”

    Ty mnie wyrzuciłeś. Nie WSZYSCY. Nie dorabiaj ideologii do swojego chamstwa.

    Nawet jeśli to żart w Twoim wykonaniu, to mnie takie “żarty” się nie podobają. Dobre dla crazy nastolatków.

    Moon

    maj 29, 2009 at 7:45 pm

  68. Proces napisał:
    “W realnym życiu omijam szerokim łukiem takie neurasteniczne krówska. Dla niej to terapia.”

    Jakbyś miał realne to życie, to byś się łasił do taki “krówsk”.

    Moon

    maj 29, 2009 at 8:44 pm

  69. mun,

    ‘Dobre dla crazy nastolatków.’

    skoro juz tak chcesz pogadac sobie na powaznie i po angielsku to ci powiem wprost: get life niedojdo!

    nic tylko siedzisz na blogach i forach, paplesz i męczysz, a co zdanie wypaplesz to glupsze. ty nie jestes ani trollem, ani nie masz nic kontrowersyjnego do powiedzenia. ty po prostu obrzygujesz internet tą na wpol przetrawioną papka, która chlupie w twojej czaszce.

    chcesz listę miejsc, godzie masz zakaz głoszenia swoich z dupy wyssanych idiotyzmow albo gdzie cie juz ledwie toleruja?

    doprawdy po raz ostatni uprzejmie cie prosze, przestan zostawiac swoje debilne komcie u mnie, bo ja cie nie nachodzie u ciebie.

    hlb

    maj 29, 2009 at 9:01 pm

  70. Lista miejsc gdzie wywalono Moon:
    HLB
    Fraglesi
    Bart

    Całkiem specyficzni ludzie. Frustracja aż się im wylewa uszami, niedojdo.

    Moon

    maj 29, 2009 at 9:05 pm

  71. powtarzam, nie obchodza mnie twoje komentarze. zabieraj swoj kosmaty pysk z mojego bloga, bo napisze do akismet i cie zalatwie lepiej niz ty barta w adsense.

    hlb

    maj 29, 2009 at 9:16 pm

  72. I choćby mnie wywalono z połowy Internetu, nie zmieni to faktu, że bredzisz i próbujesz nieudolnie obrażać ludzi.

    Moon

    maj 29, 2009 at 9:17 pm

  73. To blog Procesa, kosmaty ryju. On mnie tu może sobie wy… nie Ty.

    Nie doniosłam na Barta do Adsense. Powtarzasz kłamstwo za tamtą maniaczką.

    Moon

    maj 29, 2009 at 9:18 pm

  74. Fraglesi, acz miałem z nim małe spięcie, wygląda na spokojnego gościa.

    Co do Barta to nie wiem, ale zdaje mi się, że jest to jeden z fiutolizów Orlińskiego. Orliński ma jeden z najlepszych blogów na Bloksie, ale jest – mimo wszystko – pindą blogową. Zabanował mnie, ale czytam go często. To wyjątek jakby. Widzę tam w komciach jak lansują się przeróżni nieudacznicy. Myślę, że ten Bart jest jednym z takich.
    Nie lubię tamtych ludzi. Zero dumy, honoru, często bywają odrażający.

    Moon, Ciebie trudno jest nie banować, uwierz mi.

    procesVII

    maj 29, 2009 at 9:21 pm

  75. Nie lubię tamtych ludzi. Zero dumy, honoru, często bywają odrażający.

    no ma tam WO cos w rodzaju dworu, ktory wachluje mu jego rozgrzane ego:), ale nie zmienia to faktu, ze zagladam tam, bo w koncu nie o dwor mi chodzi.

    czasem cos skomentuje, zazwyczaj sobie a muzom, no bo nie naleze do dworu, ale mnie to znowu wcale tak bardzo nie przeszkadza.

    bart z kolei ma fajny styl, choc ostatnio dreczy go jakas specyficzna komciowa popularnosc, przez ktora nabiera nienaturalej misyjnosci. ale sadze ze to przejsciowe.

    na marginesie, blog barta znam od czasow kiedy to byl calkiem maly blog, jakos niezaleznie od blogu wo.

    hlb

    maj 29, 2009 at 9:33 pm

  76. Nie lubię tamtych ludzi. Zero dumy, honoru, często bywają odrażający. – to zdanie mialo byc w cudzem slowie, bo to cytat z ciebie jest…

    hlb

    maj 29, 2009 at 9:34 pm

  77. Próbowałem ocenić tych, co zabanowali Moon. Być może mylę się co do Barta, ale – jak sam zauważyłeś – Orliński ma przewrażliwionego fiuta i dopuszcza tam tylko delikatnych fiutolizów. Oni tam mają swoje gejowskie towarzystwo, którego ja nie kumam. Ale absolutnie nie jestem uprzedzony, by zachować poprawność polityczną, WO pisze fajne teksty i nie obchodzi mnie jego orientacja. Ale – z drugiej strony – nie muszą się tak z tym homoseksualizmem obnosić.

    procesVII

    maj 29, 2009 at 9:41 pm

  78. moon,

    ‘To blog Procesa, kosmaty ryju. On mnie tu może sobie wy… nie Ty’

    wlasnie o tym pisalem w zdaniu na temat idiotyzmow jakie wygadujesz. nie wspomnialem bloga procesa, tylko swoj. uwazaj, powtorze kapitalikiem, zebys skumala:nie sraj NA MOIM BLOGU, idiotko!

    hlb

    maj 29, 2009 at 9:45 pm

  79. Ale – z drugiej strony – nie muszą się tak z tym homoseksualizmem obnosić.

    to ze sobie gadaja, to jeszcze nie obnoszenie, nie przesadzaj, bo dgybym cie nie znal to bym pomyslal ze masz co innego przewraliwione:).

    hlb

    maj 29, 2009 at 9:47 pm

  80. sorry, znowu pominalem cudzyslowy. kiedy jem kolacje i pisze, to zwykle cos polykam…

    hlb

    maj 29, 2009 at 9:49 pm

  81. @HLB

    Dobrze nie będę s… na Twoim blogu. Masz już tam kapitalny zestaw idiotek.

    Jedna wczoraj zasugerowała, że Inspektor Leśny to mogę być ja, na co druga odpowiedziała: “Nie, to nie ona. W tym wypadku Inspektor byłby raczej sprzymierzeńcem nie wrogiem.” !!!

    I tylko w związku tym się tam u Ciebie pojawiłam. Nie pochlebiaj sobie.

    Moon

    maj 29, 2009 at 10:02 pm

  82. moon: Dobrze nie będę s… na Twoim blogu. Masz już tam kapitalny zestaw idiotek

    Trzymam cie za słowo. A właściwie za potoki słów, które wylewasz.

    A jeśli chodzi o idiotki, to pozwól że sam się zajmę oceną moich czytelniczek, dobrze? Nie pojawiaj się ani w związku, ani poza związkiem, okej?

    Ponieważ chyba wszystko sobie wyjaśniliśmy, więc definitywnie cię żegnam harecerkim pozdrowieniem: chyba twoją starą!

    hlb

    maj 29, 2009 at 10:11 pm

  83. @Hlb
    Twoje potoki słów znacznie dłuższe… Przyganiał kocioł garnkowi.

    Moon

    maj 29, 2009 at 10:13 pm

  84. widzisz, nawet nie umiesz odroznic gdzie jest tresc, a gdzie tylko takie muuuuuunie blablabla.

    dobrze, dopisz sobie jeszcze finalnego komcia i potem PASZLA WON!

    hlb

    maj 29, 2009 at 10:18 pm

  85. Paszoł won, bo psami poszczuję!

    Moon

    maj 29, 2009 at 10:21 pm

  86. Takie to są barwy walki…

    sofijkaa

    maj 30, 2009 at 4:39 pm

  87. smieszne.

    tilow3

    maj 31, 2009 at 7:26 am

  88. Śmieszna i żałosna to jest ta cała Moon!
    Goniona zewsząd ale i tak się wszędzie wcina. Jak majtki w krok.
    Żenada. Na miejscu tej kobiety dawno zniknęłabym z netu.

    Anka

    maj 31, 2009 at 2:14 pm

  89. @Anko, która żadną Anką nie jesteś.

    Żenadą jest, że musisz wypisywać takie żałosne komentarze jak powyżej, aby się odegrać. Ludzka zawiść nie zna granic, prawda?

    Nikt mnie znikąd nie goni. Mam swoje miejsce na serwerze.

    Kup sobie luźniejsze majtki, babo.

    Moon

    maj 31, 2009 at 3:00 pm

  90. Anka zostawiła mi przed chwilą taki komentarz pod wpisem “Wielki piątek”

    “Jak już to siedziała ” na szpitalnym łóżku w Oddziale Intensywnej Terapii” To nazwa własna kretynko!

    U mnie na blogu rób chlew, Anko-frustratko! Tam Cię wymoderuję. Nie lataj za mną po blogach jak ta Nonchallance.

    Moon

    maj 31, 2009 at 3:11 pm

  91. Proc, ja tak z ciekawości.. ile bierzesz za wynajem lokalu pod imprezę – może mnie też stać na Księżycowe Pogo?

    flamenco

    maj 31, 2009 at 3:19 pm

  92. @flamenco
    Jokker już nie urządza flamenco pogo, więc odżyłaś i wigoru nabrałaś.

    Moon

    maj 31, 2009 at 3:24 pm

  93. Owszem. I co w związku z tym?

    flamenco

    maj 31, 2009 at 3:26 pm

  94. No, to sobie poskacz. Pokaż co potrafisz. Jak wysoko.

    Czyżby Cornelli miała rację co do Ciebie?

    Moon

    maj 31, 2009 at 3:29 pm

  95. Moon. Tu Ty skaczesz, nie śmiałabym odbierać Ci palmy (niekoniecznie) pierwszeństwa – szczególnie, że ja nie mam tylu tyczek, co Ty. A to się ‘na’ HLB odbijesz, a to ‘na’ kimś innym..

    Ja zadałam pytanie Procowi i – pozwolisz – poczekam, aż mi On ewentualnie zechce odpowiedzieć, trzym się :)

    flamenco

    maj 31, 2009 at 3:38 pm

  96. A ja nie zamierzam kontynuować, ani z Tobą, ani tamtymi dziwolągami, gdyby tu jeszcze wróciły. Miłego dnia.

    P.S.
    Ad Anka
    “Oddział intensywnej terapii” jako nazwa własna? Taki oddział jest w każdym szpitalu.
    To jest dopiero determinacja w szukaniu dziury w całym.

    Moon

    maj 31, 2009 at 3:45 pm

  97. Moon lubi skupiać na sobie agresję, to chyba jest swoisty masochizm.
    Inna rzecz, że ona prowokuje sama te nagonki na siebie. Niech sobie tu pisze, mnie nie przeszkadza, ale nie mam zamiaru jej tez bronić przed wszelakimi krucjatami przeciw niej, mniej bądź bardziej wyimaginowanymi przez nią.

    procesVII

    maj 31, 2009 at 7:00 pm

  98. Masochizm?

    Sam jakiś czas temu napisałeś, że cieszysz się z posiadania licznych wrogów, bo to w jakiś sposób dowartościowuje. Im więcej wrogów, tym większy format człowieka, czy jakoś tak..

    Pewnie że sama prowokuję te nagonki, ale z drugiej strony tylko głupcy dają się nabrać na te prowokacje. Albo wredoty. Niemniej już mi to zupełnie zbrzydło.

    Moon

    maj 31, 2009 at 8:17 pm

  99. cham.

    mam dziecko z procesem7

    maj 31, 2009 at 10:34 pm

  100. ..nieładnie tak mówić o ojcu swego dziecka..

    flamenco

    maj 31, 2009 at 11:49 pm

  101. Cham czy brutal? Bo to istotne dość.

    sprawa7

    czerwiec 1, 2009 at 12:10 am

  102. Ciąża urojona, a powinna być prawdziwa, no cham. :D :D

    Nie wiem o czym tu tak dyskutujecie, przyłączę się bez czytania spamu. :P

    kawa3603

    czerwiec 1, 2009 at 8:41 am

  103. Wydaje mi sie, ze poki nikt nikogo nie obraza, powinien miec prawo o animowosci. Tyle. A ze da sie wytropic kazdego.. w to nie watpie. Pytanie dla mnie jeszcze wazniejsze: czy to, cosmy nawet anonimowo napisali jest tym, za co mozemy i chcemy w najgorszym przypadku odpowiadac? Trzeba sie liczyc ze slowem i tyle.

    Störungsquelle

    czerwiec 1, 2009 at 12:23 pm

  104. Piszę swój blog na krawędzi bezpieczeństwa. Nie chcę ujawniać swojej tożsamości, ale obawiam się, że prędzej czy później zostanie ona ujawniona – a wtedy już nic nie będzie takie samo.
    Urok sieci polega m.in. na tym, że mogę pozostać anonimowa albo podać pełne personalia z numerem PIN włącznie – moja wola!
    Chyba jednak pójdę poczytać tę Katarynę z tego wszystkiego ;)

    defendo

    czerwiec 1, 2009 at 12:44 pm

  105. Nie sądzę by komuś z nas groziło wtargnięcie w prywatność. Nie mamy tak popularnych blogów jak Kataryna, tak opiniotwórczych i nikt z nas nie odkrywa jakichś bolesnych czy wstydliwych dupereli z życia polityków i dziennikarzy. Więc nasze tożsamości mają w dupie i tyle.
    Samo podpisywanie się imieniem i nazwiskiem nic nie oznacza. Otworzę blog na dowolnym serwerze i będę się podpisywał jako Jerzy Urban albo Doda Rabczewska. I mogą mi skoczyć.

    procesVII

    czerwiec 1, 2009 at 2:35 pm

  106. Jak Ty to robisz,że masz pod notką ponad 100 komentarzy
    m e r y t o r y c z n y c h ?

    defendo

    czerwiec 1, 2009 at 3:05 pm

  107. Jak Ty to robisz,że masz pod notką ponad 100 komentarzy
    m e r y t o r y c z n y c h ?

    Piszę lekkie i byle jakie teksty, przez co wyzwalam w komentujących inwencję. Do mądrego tekstu trudno coś dopisać.

    procesVII

    czerwiec 1, 2009 at 3:39 pm

  108. proces,
    ‘przez co wyzwalam w komentujących inwencję’

    u jednej swojej komentatorki tak wyzwoliles kreatywnosc, ze zmienila sobie nicka i teraz bedzie sie nazywac Nonna. zebys jej nie poznal, kiedy ci przyjdzie nasrac na wycieraczke, hehehe.

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 6:14 pm

  109. @Hlb

    Ten Twój dzisiejszy tekst o badylarach świadczy, że Twoja frustracja jest naprawdę chorobliwa.

    Cóż Ci zawiniły te polskie “badylary” w Hiszpanii? Że ich angielski byle jaki, że to, że tamto…

    Żyj, i daj żyć innym. Ludzie nie są winni temu, że mają takie geny, nie inne.

    Nonna

    czerwiec 1, 2009 at 6:23 pm

  110. …a slowo się ciałem stało.

    baj de uej, Nonna to po włosku granny. widzę, że stetryczenie u Artist Nonny, Formerly Knowns as Moon posunęło się tak daleko, że nie dość że nie rozumie notek, to jeszcze zapomina gdzie je czytała i potem komentuje w zupełnie innych miejscach.

    do pisz se komcia w twoim stylu [najpewniej będzie to: ty stetryczały] – a potem spadaj łaskawie do swojej nory.

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 6:31 pm

  111. Nonna to imię łacińskie, podobnie jak Octawia.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Nonna

    Notki rozumiem, ale normalny człowiek nie żenuje się przy ludziach nieobytych, bo ma poczucie swojej klasy i dystans do życia, a Ty tam w tej Hiszpanii czułeś się jakoś nieswojo przy źle zachowujących się Polkach.

    Nonna

    czerwiec 1, 2009 at 6:38 pm

  112. nonna to grandma po włosku, czy tego chcesz czy nie.

    a nieswojo to ja się czuję tylko kiedy widzę jak niezgłębione są pokłady twojej niekumacji. tak poza tym czuję się zawsze swojo. a badylary bardzo lubie, o czym wyraźnie napisałem na końcu mojej notki.

    spadaj szukać chłopaka gdzie indziej, nie przymilaj się.

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 6:41 pm

  113. Nonna znaczy “dziewiąta”. Nie znam włoskiego, znam łacinę.

    Nie przeczytałam dokładnie Twojej notki. Twój styl mnie męczy.

    Mam chłopaka.

    Nonna

    czerwiec 1, 2009 at 6:50 pm

  114. 1.Nonna znaczy “dziewiąta”.

    a, no nie, skoro moon mówi, że to po włosku znaczy co innego niż granma, to Berlusconi zakaże od jutra używać inacej niż Moon każe.

    2. Nie znam włoskiego, znam łacinę.

    a ja nie znam łaciny, ale znam jednego łysego gośćia. gdzie leży związek z tym co napisałem?

    3. Nie przeczytałam dokładnie Twojej notki.

    to po co komentujesz?

    4. Twój styl mnie męczy.

    to po co czytasz?

    5. Mam chłopaka.

    to dlaczego bez przerwy zrzędzisz w sieci zamiast zająć się nim?

    zobacz, co zdanie to idiotyzm. nie wierzę, że można być tak głupim jak ty.

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 7:00 pm

  115. Już przeczytałam…

    No tak, zazdrościsz badylarom luzu, ale tę “flądrę” powinieneś dostać po gębie od badylary.

    Nonna

    czerwiec 1, 2009 at 7:02 pm

  116. Gdzie ja mówię, że “nonna” znaczy po włoski co innego niż “grandma”?
    Mówię tylko, że po łacinie znaczy “dziewiąta”.

    Nie czytam, tylko lustruję…

    Twoje komentatorki są głupsze, anyway.

    Nonna

    czerwiec 1, 2009 at 7:06 pm

  117. ‘Nie czytam, tylko lustruję…’

    i nie myślisz tylko grzebykujesz…

    ‘Twoje komentatorki są głupsze, anyway.’

    a to mam rozumieć jest twoja wersja starego dobrego, ‘chyba twoja starą’. bo tak poza tym to nie bardzo rozumiem co ma piernik do wiatraka. mam komantatorki jakie lubie i takie uwazam za mądre.

    a ty będziesz miała szlaban na wjazd do mnie, nawet gdyby ci jutro zrobili przeszczep mózgu, a dawcą był siedmiokrotny noblista.

    ZROZUMIANO?

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 7:10 pm

  118. “komantatorki jakie lubie i takie uwazam za mądre.”

    A lub sobie. I uważaj.

    Ty masz tam takie przerażające towarzystwo w komentach, że nawet gdybym dostała oficjalne zaproszenie nie pojawiłabym się pod notkami.

    Pozwoliłam sobie na uwagę typu “twoja stara”, bo one (te komentatorki) nieraz pojechały wiochą pod moim adresem.

    Nonna

    czerwiec 1, 2009 at 7:17 pm

  119. Wybaczcie, ale mnie bawicie tutaj wspaniale. Chodzi mi o super duet Moon – HLB.

    poltergeist666

    czerwiec 1, 2009 at 7:27 pm

  120. Baw się. To ostatni taki duet na WP.

    Nonna

    czerwiec 1, 2009 at 7:35 pm

  121. poltergeist,

    no przyznaję się mam taką fikuśną słabość.

    coś jak człowiek który wie, że sąsiad ma chorego na ujadanie psa i nie potrafi sobie odmówić przyjemności zatupania pod jego drzwiami – bo wie że debilna bestia będzie się pienić jeszcze przez godzinę, kiedy tupiącego już dawno nie będzie :)…

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 10:07 pm

  122. Te dialogi powinny iść w ramach notek, nie komentarzy.. to by dopiero inwencję wyzwoliło.

    flamenco

    czerwiec 1, 2009 at 11:02 pm

  123. flamenco,

    mówiąc szczerze taką mam cicha umowę z procesem, że jak on nie ma pomysłu o czym notkę napisać, to ja tutaj rzucam patyk moon. ona szczeka, aportuje, goni własny ogon a wszyscy mają frajde. ale nie powtarzaj tego moon, bo już nie będzie się chciała bawić.

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 11:29 pm

  124. …sorry, to teraz Donna Nonna, buehehehhe

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 11:31 pm

  125. Hlb, to jakieś wymierne korzyści przynosi, czy tak się gimnastykujesz prozdrowotnie?

    flamenco

    czerwiec 1, 2009 at 11:36 pm

  126. flamenco,

    tajemnica jest banalna. siedze na przyklad w robocie i na cos czekam, albo szukam w glowie rozwiazania jakiegos problemu. wchodze tutaj, widze moon, rzucam patyk i wypadam do swoich zajec. a ona ujada, ryje, weszy, uszy w slup stawia. i tak w kolko.

    albo tak jak teraz wieczorem, porzadkuje se zdjecia na flickrze, a w miedzyczasie… no wiesz, to taka glupia rozrywka jak obgryzanie paznokci:)

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 11:40 pm

  127. Wiesz.. mimo wszystko najciekawsze byłoby, gdyby Moon się okazała Twoim alter-ego, a obserwatorzy aportującymi.

    flamenco

    czerwiec 1, 2009 at 11:47 pm

  128. kto wie, flamenco, kto wie….

    hlb

    czerwiec 1, 2009 at 11:50 pm

  129. Ja nie wiem, ale tu nie o świadomość idzie – jedynie o urok możliwości nieświadomego ;)

    flamenco

    czerwiec 1, 2009 at 11:57 pm

  130. @Hlb
    “wchodze tutaj, widze moon, rzucam patyk i wypadam do swoich zajec. a ona ujada, ryje, weszy, uszy w slup stawia. i tak w kolko.”

    A żona jakiej rasy suczką jest?

    Nonna

    czerwiec 2, 2009 at 9:40 am

  131. Swoją drogą, Dziennik też nie będzie już ten sam. Widać nawet Kataryna nie uratowała przed restrukturyzacją.

    http://press.pl/newsy/pokaz.php?id=18948

    (wiem, teraz to już zupełny offtop)

    Black Ops

    czerwiec 2, 2009 at 1:28 pm

  132. buehehehe

    sofijkaa

    czerwiec 2, 2009 at 10:53 pm

  133. No super,że Moon uświadomiła mi istnienie Oddziału Intensywnej Terapii w każdym szpitalu.
    Pracuję w szpitalu i jestem sekretarką medyczną.
    I na dodatek mam na imię Anka.
    Czytam sobie Was od czasu do czasu i pozwoliłam sobie na wtrącenie się. I niestety najbardziej rzuciła mi sie w oczy Moon ze swoja głupotą. Szkoda mi tej kobiety.
    I prosze, opieprzyła mnie, że nie piszę na Jej blogu. Sama dodała, że wymoderowałaby mnie. No więc po co miałabym tam pisać? Bez sensu. Wolałam tutaj.

    Muszę dodać, że czytam Was z wielkim zaciekawieniem. Tym bardziej, że znam niektórych troszkę z czateri po 40-tce. Nie zagladałam tam już dobre dwa lata.
    A tutaj trafiłam nie powiem jak, ponieważ zdemaskowałabym kolezankę Procesa.A nie wiem czy Ona tego chce hehe.

    Pewnie zaś Moon wymyśli, że się pod kogoś podszywam. Co tam, jakoś to przeboleję.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Anka

    czerwiec 3, 2009 at 11:59 am

  134. Anka:

    najbardziej rzuciła mi sie w oczy Moon ze swoja głupotą. Szkoda mi tej kobiety. I prosze, opieprzyła mnie, że nie piszę na Jej blogu. Sama dodała, że wymoderowałaby mnie. No więc po co miałabym tam pisać?

    poznasz Moon po jej logicznym rozumowaniu, hehe….

    hlb

    czerwiec 3, 2009 at 12:18 pm

  135. …yyyy, Nonnę, znaczy się. Phihihi.

    hlb

    czerwiec 3, 2009 at 12:19 pm

  136. Dotyczy: Anka
    Pani Aniu, duzo mozna powiedziec o P.Moon, ale taka glupia to ona nie jest.
    P.Moon dobrze wie, co robi…

    Inspektor Lesny

    czerwiec 3, 2009 at 12:20 pm

  137. Anko

    Niezależnie od tego, czy odział intensywnej terapii jest w każdym szpitalu czy nie, nie jest to nazwa własna według poprawnego języka polskiego. Podobnie jak nie są nią nazwy innych oddziałów szpitalnych: oddział wewnętrzny, oddział chorób wewnętrznych, oddział położniczy, różnego rodzaju oddziały chirurgiczne.

    Wymoderowałam Cię, bo piszesz głupoty. Poza tym próbujesz mnie obrażać. Mój blog czytają kulturalni ludzie i nie muszą oglądać tekstów typu “Ty kretynko”. Nigdy nie miałam z Tobą wcześniej z Tobą kontaktu, więc zachowujesz się jak “dziecko neostrady”.

    Napisałabym podobnie jak Ty, że szkoda mi Twojej głupoty, bo nie rozumiesz moich tekstów, a oceniasz mnie, ale właśnie wywyższanie się jest cechą ludzi głupich. I niektórzy tu tego zupełnie nie rozumieją.

    Nonna

    czerwiec 3, 2009 at 12:32 pm

  138. Anka
    Jeśli “oddział intensywnej terapii” nie występuje w dokumentacji czy nazewnictwie danego, konkretnego szpitala, wtedy nie jest żadną nazwą własną, a dokładniej nie wchodzi w skład nazwy własnej.

    Przykład takiego użycia:
    http://wiadomosci.polska.pl/spoleczenstwo/article,,id,378968,from,rss.htm

    Miałam tu kilka linków z takim przykładem, ale posty z kilkoma linkami trafiają do moderacji.

    Nonna

    czerwiec 3, 2009 at 2:13 pm

  139. Pani Moon, co jak co ale Pani zaangazowanie to trzeba podziwiac…
    I pracowitosc…
    I…

    Inspektor Lesny

    czerwiec 3, 2009 at 4:02 pm

  140. Ok, odpuszczam. Niepotrzebnie w ogóle głos zabrałam.
    Jakos tutaj za “mądro” dla mnie.

    Anka

    czerwiec 3, 2009 at 4:09 pm

  141. Jeszcze jedno. Z pewnością się nie wywyzszam!

    Anka

    czerwiec 3, 2009 at 4:10 pm

  142. @Inspektor Leśny

    Jaka pracowitość? Wyszukanie kilku linków? Czy co innego?

    Nonna

    czerwiec 3, 2009 at 4:14 pm

  143. Dotyczy: Moon
    To jest ocena totalna.
    I wyszukanie linkow, i summienne poprawienie bledow, i cierpliwy, choc wymagajacy ton. Super. Naprawde.
    No, ale teraz musze zmienic Henkowi pieluche, bo sie… no jak by to powiedziec.
    Do uslyszenia, albo raczej do uczytania innym razem.
    IL

    Inspektor Lesny

    czerwiec 3, 2009 at 4:38 pm

  144. Dziękuję. Postaram się być jeszcze lepsza.

    Do usłyszenia.

    Nonna

    czerwiec 3, 2009 at 4:51 pm

  145. @proces
    “nie muszą się tak z tym homoseksualizmem obnosić.”

    Kiedy ja bardzo lubię swój homoseksualizm i nie widzę żadnego powodu, bym miał to ukrywać.

    Eli Wurman

    czerwiec 6, 2009 at 1:19 am

  146. @eEli Wurman.
    No, to jest z Tobą całkiem źle, bo ja do swojego heteroseksualizmu nie mam żadnego stosunku. Ani go lubię, ani nie lubię.

    Wy się tam u Barta i WO nauczyliście czcić ten swój homoseksualizm. Jesteście infantylni.

    Nonna

    czerwiec 6, 2009 at 1:53 am

  147. @Moon
    “No, to jest z Tobą całkiem źle,”

    Źle to jest oczywiście z Tobą. Stosunek można mieć do wyglądu swoich nóg, włosów, długości palców, można go mieć także do do swojej orientacji.

    “Wy się tam u Barta i WO nauczyliście czcić ten swój homoseksualizm.”

    Nigdzie się nie nauczyłem i niczego nie czczę. Po prostu jest – i uważam że jest spoko. I taki obraz siebie miałem na długo zanim zacząłem komciować u WO czy u Barta.

    “Jesteście infantylni.”
    Podziwiam Twoją zajebistą dojrzałość.

    Eli Wurman

    czerwiec 6, 2009 at 2:06 am

  148. A tak…

    Gdybyś był hetero, to bym porozmawiała, a tak mi się nie chce. Tym bardziej, że jesteś niemiły.

    Nonna

    czerwiec 6, 2009 at 3:44 am

  149. @Moon
    “Gdybyś był hetero, to bym porozmawiała, a tak mi się nie chce.”

    Twoje wymagania co do warunków rozmowy bywały idiotyczne już wcześniej, więc się nie dziwię. Mnie się z Tobą nie chce rozmawiać, bo nie masz nic sensownego do powiedzenia już od momentu kiedy Cię poznałem.

    “Tym bardziej, że jesteś niemiły.”
    Nazywamy to dyskusją w internecie i nie robi nam to na emo. Ale już Ci to kiedyś mówiłem, prawda?

    Eli Wurman

    czerwiec 6, 2009 at 3:57 am

  150. Dla mnie jesteś jak dzieciak…

    Ty też nie masz nic sensownego do powiedzenia.

    Nonna

    czerwiec 6, 2009 at 4:05 am

  151. @Moon
    “Ty też nie masz nic sensownego do powiedzenia.”

    Przypominam o całym zestawie pytań odnośnie homeopatii na które nie odpowiedziałaś. Więc co do sensowności to ciągle jesteś gdzieś poniżej moich lulzów.

    “Dla mnie jesteś jak dzieciak…”
    I Twoje emo ma mnie boleć, bo?

    Eli Wurman

    czerwiec 6, 2009 at 4:12 am

  152. Nie chciało mi się odpowiadać o tej homeopatii… Poza tym milion ludzi zadawało mi tam pytania, nie nadążałam z odpowiedziami, i wrzeszczeli tam na mnie. Stado.

    Niech Cię nic nie boli… Nie masz pewnie więcej jak 30 lat. Jeszcze dużo bólu przed Tobą. Albo i nie.

    Idę spać. Nie mam siły.

    Nonna

    czerwiec 6, 2009 at 4:19 am

  153. @Moon
    “Poza tym milion ludzi zadawało mi tam pytania, nie nadążałam z odpowiedziami”
    Kłamiesz – to było w czasie naszej nocnej wymiany zdań. Tylko ja zadawałem pytania, a Ty uciekałaś w coraz bardziej odjechane opcje.

    “Nie masz pewnie więcej jak 30 lat. Jeszcze dużo bólu przed Tobą. Albo i nie.”
    Rozwala mnie Twoja troska, ale poradzę sobie bez niej

    “Nie mam siły.”
    Ja też, EOT.

    Eli Wurman

    czerwiec 6, 2009 at 4:43 am

  154. Słowem: Orliński, któremu liżesz fiuta, to zwykła cipa blogowa, uzależniona od Olsa, który pisze tylko dla kasy i nie obchodzi mnie to z kim sypia, jest blogową cipą, liżącą fiuta Olsowi. Zabanował mnie tylko dlatego, że nazwałem Agorę “firmą radziecką”. Tchórzliwy cieć i tyle. Niech nie pierdoli, że na blogu jest niezależny, każdy jego tekst jest sponsorowany. Pieprzyć go. Niech liże fiuta Siwej, Iskanny i Olsa, w dupie go mam.
    Lizofiuty z Gazety.pl.

    procesVII

    czerwiec 6, 2009 at 9:26 am

  155. @Wurman

    “Kłamiesz – to było w czasie naszej nocnej wymiany zdań. Tylko ja zadawałem pytania, a Ty uciekałaś w coraz bardziej odjechane opcje.”

    W nocy zwykle jestem zmęczona, drogi Eli… Pewnie dlatego tak uciekałam w te “odjechane opcje”, jak to określasz. Gdyby to było w dzień, na pewno bym Ci odpowiedziała. A potem już nie mogłam Ci odpowiedzieć… I chyba Ty najwięcej krzyczałeś, aby Bart mnie zbanował.

    Nonna

    czerwiec 6, 2009 at 2:34 pm

  156. Eli W. za to ja chętnie porozmawiam, niczyja orientacja seksualna, orientacja w terenie i inne nie przeszkadzają mi w rozmowie. Przeszkadzają mi za to zagryziacy, którzy muszą mieć rację i ostatnie słowo. Nikomu źle nie życzę, ale może to któreś z ich słów będzie naprawdę ostatnie? Podobno Fatum, kiedy chce nas ukarać, spełnia życzenia.

    defendo

    czerwiec 6, 2009 at 11:56 pm

  157. Widzisz, dla mnie homoseksualność czy heteroseksualność jest taką samą cechą jak posiadanie zielonych czy fiołkowych oczu. Jeśli ktoś jest dumny z ich koloru – niech się tym czasem pochwali, jeśli uważa, że to po prostu jedna z jego cech, wcale nie najważniejsza – ten pewnie będzie milczał. Jedni swoje problemy ukrywają, inni chcą je wykrzyczeć – obie opcje są równie dobre.
    Opowiedz o moim seksie z Pokerem;)

    defendo

    czerwiec 7, 2009 at 3:50 pm

  158. “Lizofiuty z Gazety”

    Ta etykietka pójdzie w sieć. Tworzysz historię, Proces.

    Nonna

    czerwiec 7, 2009 at 5:22 pm

  159. “Lizofiuty z Gazety”

    Ta etykietka pójdzie w sieć.

    No weź sobie poczytaj Orlińskiego co mnie zabanował. Bo mu Ols kazał i tyle. Przecież oni się tam liżą po fiutach, a jak ktoś nie liże to ma bana.

    procesVII

    czerwiec 7, 2009 at 6:02 pm

  160. No właśnie, Defendo. Jakiż to powód do dumy, że jest się homoseksualistą? To ma być jakiś wyróżnik?
    Zauważyłem tę swoistą modę. Zresztą, w sieci każdy może napisać, że jest gejem i przez to poczuć się lepszym od pozostałych. Ja tam nie wierzę w gejostwo Wurmana czy Orlińskiego. Szpanują i tyle.

    procesVII

    czerwiec 7, 2009 at 6:06 pm

  161. Proces
    Czytałam Orlińskiego ze trzy-pięć razy.

    Masz rację w kwestiach “gazetowych”. Nie był to jakiś szczególny sarkazm z mojej strony. Teraz i tak już są chyba bardziej transparentni w swoich działaniach niż kiedyś (?).

    Nonna

    czerwiec 7, 2009 at 6:17 pm

  162. Proces,
    nie chcialbym cie denerwowac, ale odnosze wrazenie ze stapasz po coraz cienszym lodzie. Niech czerwonym swiatlem bedzie dla ciebie fakt, ze mun zaczela ci przytakiwac.

    Eli,
    Nie bierz Procesa zbyt dosadnie, on jest wiekszym populistom niz cotamkolwiek-fobem. On wie, ze jak napisze ‘Orlinski lize fiutki’ to zaraz sie wszyscy zleca poczytac, bo nareszcie we wsi cos sie dzieje, hehehe…

    hlb

    czerwiec 7, 2009 at 6:56 pm

  163. …’populista’ mialo byc, hahaha…

    hlb

    czerwiec 7, 2009 at 6:58 pm

  164. No fakt Hlb, poparcie Moon wielce mnie niepokoi. Coś muszę robić nie tak, skoro ona mnie popiera.

    procesVII

    czerwiec 7, 2009 at 9:58 pm

  165. Proces

    Chyba jednak robisz coś nie tak, skoro ktoś taki, jak Hlb stał się Twoim klakierem?

    Czerwone światełko!

    Nonna

    czerwiec 7, 2009 at 10:32 pm

  166. mun te twoje komcie od miesięcy brzmią jak papuga, która opiła się rozpuszalnikiem.

    poza tym widzisz mun, ty nie umiesz pojąć różnicy wymianą poglądów a zwyczajnym pieprzeniem głupot. dlatego będziesz u mnie miała bana, nawet gdybyś od jutra zaczęła we wszystkim mieć to samo zdanie co ja.

    hlb

    czerwiec 7, 2009 at 11:11 pm

  167. Hlb

    “poza tym widzisz mun, ty nie umiesz pojąć różnicy wymianą poglądów a zwyczajnym pieprzeniem głupot. dlatego będziesz u mnie miała bana, nawet gdybyś od jutra zaczęła we wszystkim mieć to samo zdanie co ja.”

    Czy ja tu gdzieś upominam się o prawo pisania komciów u Ciebie na blogu?

    I czy upominam się o to, abyś tu ciągle prezentował swoje “trzy grosze” na mój temat?

    A co do pieprzenia głupot, to niewykluczone, że wiele ludzi widzi w twoich blogowych notkach, czy komciach, zwykłe pieprzenie głupot.

    Nonna

    czerwiec 7, 2009 at 11:29 pm

  168. ‘niewykluczone, że wiele ludzi widzi w twoich blogowych notkach, czy komciach, zwykłe pieprzenie głupot’

    i o to wlasnie chodzi mun, o to chodzi – zebys trzymla sie z daleka.

    na marginesie, przypomniec ci kiedy ostatnio twoje komcie wyladowaly w spamie na moim blogu? bo chociaz rzekomo ’sie nie upominasz’, to cie chetka swedzi i to bardzo. pomimo, ze wiesz iz nie masz do mnie wstepu.

    daj se juz spokoj, bo mi sie nie chce z toba gadac, idiotko…

    hlb

    czerwiec 8, 2009 at 12:12 am

  169. HLB.. nie chce Ci się gadać a gadasz..
    Weź się ogarnij i idź na polterka pocwaniaczyć trochę. Dziewczyny się ucieszą ;)

    sofijkaa

    czerwiec 8, 2009 at 12:22 am

  170. Hlb

    Kilkanaście dni temu wylądowała w “Twoim” spamie moja odpowiedź na dotyczący mnie komentarz, uczyniony przez jedną z Twoich komentatorek.

    A miesiąc temu, czy dawniej, wylądował życzliwie podany link dotyczący szkodliwości “zioła”.

    Poza tym chyba z rok tam nie pisałam. Wcale mnie tak nie korci do komentowania u Ciebie. Tam naprawdę nie ma o czym gadać. Notki jak notki. Komentarz zbędny. No, i ta cała reszta.

    “bo chociaz rzekomo ’sie nie upominasz’, to cie chetka swedzi i to bardzo. pomimo, ze wiesz iz nie masz do mnie wstepu.”

    Już Ty akurat wiesz, czego ja bardzo chcę.

    Nonna

    czerwiec 8, 2009 at 12:25 am

  171. yhy, yhy… Proces, halo?

    hlb

    czerwiec 21, 2009 at 3:36 pm

  172. Skoro takie z Ciewbie zwierze forumowo-dyskusjyjne, przylacz sie do nas, bez rejestracji, za to z Europejczykami =) o wszystkim i o niczym, czyli samo zycie.

    Störungsquelle

    czerwiec 23, 2009 at 9:50 pm

  173. @Störungsquelle,

    Dzieki za zaproszenie, z przyjemnoscia zajrze. Ale ostrzegam, ze ja sie nie przylaczam, jestem zwierzeciem forumowym absolutnie nie-stadnym:)

    hlb

    czerwiec 24, 2009 at 1:16 pm


Dodaj komentarz