wirtualne impresje

proces7

Wirtualne pały

z 114 uwagami

Pamiętam, a było to kilka lat temu, kiedy jeszcze istniała Konfraternia, Szarm organizował taki konkurs na Wirtualne Pały. Chodziło o ludzi na czacie O2.pl, którzy znaleźli swój najwyższy poziom kompetencji jako czatowi siepacze. Byli jakby do tego stworzeni, wyssali to z mlekiem matki, a czat dopiero ukazał te ich talenty i najwyższy poziom awansu w strukturach społecznych. Tacy urodzeni bananiarze.
W dziale Wirtualne Pały znajdowały się pseudonimy z czata, które uważały, że zło można zabanować, zlikwidować i nie będzie już potem nic, na czatach zasadzi się kwiaty i znajdziemy się w jakiejś wymarzonej, szczęśliwej krainie. Urokiem czatujących i miodem płynącej.

pala

Podczas moich wirtualnych podróży w portalu Gazeta.pl natknąłem się
na takich, których misją, obsesją, a nawet powołaniem, stało się banowanie. Bez możliwości cenzury byliby oni jakby niepełni i nieprawdziwi. Obawiam się, że w realnym życiu żadne z nich nie zarządzało tak potężnymi zasobami ludzkimi, kryjącymi się za pseudonimami, jak właśnie tu w sieci.
Nie chodzi tu też o nerwowe dziewuszki kasujące swoje blogaski, ani o innych takich, co to chcą mieć porządeczek w ogródeczku i rację na swoim blogu. Większość taka w sumie jest, komentarze tam są w szyku defiladowym, pełno w nich ciepła i wymiany uprzejmości. No i czyż taki blogopisacz może kłamać, netykietę złamać? Chyba nie.
No dobra, ad rem. Moje nominacje wyglądają tak:
Naczelny Żandarm Bloksa – Ols. Strażnik moralności, dobrego smaku i manier. Wsławił się egzekucją Cyca naszego ukochanego. Gdy dostrzegł swój błąd, próbował Cyca w rynsztok zgrabnie i sprytnie obrócić.
Szefowa grup szturmowych forum Gazety – Siwa. Znana z ze zniszczenia najpopularniejszego i najlepiej zorganizowanego forum Gazety Zawróceni w Czacie. Jednym kliknięciem przekreśliła kilkadziesiąt tysięcy listów, twórczość i pracę kilkudziesięciu ludzi kryjących się za setkami pseudonimów. Forum to wcześniej było nagradzane agorowymi gwiazdkami, było to coś, było wydarzenie. Jeden list, który ją obrażał, wystarczył jej na unicestwienie społeczności, budowanej dziesiątkami tysięcy listów i ponad dwuletnią pracą.
Trzeci niech będzie Kominek, od dawna chełpił się swą władzą i dla niego banowanie jest też formą moderowania, prowokowania dyskusji. No dobra, jego może umieszczam bardziej w celach reklamowych, kiedyś on mnie reklamował, zareklamuję go i ja.
Epigon Kominka Wojciech “Plonk” Orliński. Autor bloga WO (Ekskursje w dyskursie). On też upodobał sobie banowanie, które rubasznie zwie “plonkowaniem”. Podpatrzył u Kominka, pozazdrościł mu popularności i robi to samo. Uczynił z banowania ideologię. Tę najsłuszniejszą. Sam chełpi się faktem, że wyglądem przypomina Ernsta Röhma.
Dalej mamy Eelę, autorkę bloga o Warszawie, ale z blogowania jest mniej znana, mimo usilnych starań Żandarmerii Gazetowej, która jak może promuje jej blog.
Eela rozpoznawalna jest jako “Giwi Gorący Kubek”, oberpolicmajster forum “Kraj”. Gorący kubek, bowiem znana jest ze swego upodobania do gadżetów, więc wszelakie promocje Agory rozchodzą się w jej dłoniach niczym ciepłe bułeczki. I dla innych pod dachem forum i Bloksa nie starcza. Muszą wybierać inne niebo.
Na koniec wstawię Evitę Duarte, cenzorkę i szefową forum “Feminizm” w Gazeta.pl. Dziewczyny tamtejsze, używające bardzo chmurnych i szumnych pseudonimów, mają osobliwy sposób traktowania klientów. Najpierw wchodzi jakaś dyżurna jej koleżanka i nazywa nowego, potencjalnego dyskutanta “gównem” albo stwierdza, że to co on pisze to bzdury, bo “świnia latać się nie nauczy”. I delikwent, który – całkiem nieświadomie i niechcący – wszczął awanturę, dostaje bana.

Większość z tych nominowanych przeze mnie to wspólni znajomi, na pewno wirtualni. Stanowią oni jakoby przyczynek do budowy grup szturmowych bądź specjalnego aktywu, może i nawet przyszłego biura politycznego. Kiedy już w Gazecie nastanie nowe, a jutro pomaszerują dalej. Dopóki nie padnie na kolana ostatni troll.

Written by procesVII

Marzec 22, 2009 @ 12:41 pm

Odpowiedzi: 114

Subscribe to comments with RSS.

  1. Proces, odkrywasz przede mną kontynenty głupoty, których istnienia nawet nie podejrzewałem. BTW: ktoś już napisał “Psychopatologię Blogosfery”?
    Możesz naturalnie zauważyć, że nie ma potrzeby bo pisze się sama.

    telemach

    Marzec 22, 2009 at 1:18 pm

  2. Pierwsze miejsce przyznaję Olsowi, drugie Siwej, trzecie Evicie Duarte. Szkoda, że tu się tylko raz głosuje.

    kawa3603

    Marzec 22, 2009 at 2:29 pm

  3. Telemach, mam nad nimi minimalną przewagę. Absolutnie nie obawiam się ich zareklamować. Oczywiście tu w WordPressie, platformie dla Easy Riderów Blogoprzestrzeni. Oni usuną każdy mój komentarz w Gazecie, jeśli na przykład w sygnaturce umieszczę link do tego bloga. Gdyby myśleli głowami, a nie awatarami, pozwoliliby dyskusji rozwinąć się w Gazecie.pl. Ale ja mam pewność, że oni cenią sobie bardziej własny nieskazitelny wizerunek, niż ranking Bloksa czy Forum Gazety. I tu ich mam. Mogę rozłożyć karty i na stówę wiem, że na tę notkę spłynie wiele skarg do WordPressu. A i na Bloksie – w ramach odwetu – mi coś przestawią. Tak jak przestawili “Co”.

    No przykro mi Kawciu, musisz to jakoś taktycznie sama rozegrać. Wiem na pewno, że banujący operatorzy na czacie znęcali się nad swoimi partnerkami i dziećmi. Ciekaw jestem czy istnieją jakieś korelacje pomiędzy zamiłowaniem do cenzury, a przemocą w rodzinach adminów…?

    procesVII

    Marzec 22, 2009 at 3:22 pm

  4. Oddałam głos na Evitę- jakem feministka. Poza tym, ze bany, to na forum “feminizm” każdego nowego traktuje się tam jak…. gówno? W każdym razie bardzo z góry, jak debila, który nie wie, po co tam wlazł.

    Pruderia

    Marzec 22, 2009 at 5:12 pm

  5. Evita nie jest maniaczką wywalania, a obecna atmosfera na FF wiele zawdzięcza zupełnie innym forumowiczkom. To one obrzucają g…em, nie Evita. Raczej bym jej zarzuciła coś przeciwnego – niewywalanie komentarzy obrzucających g…em.

    Dlatego jej nominację uważam za stosowanie odpowiedzialności zbiorowej.

    amistad

    Marzec 22, 2009 at 5:45 pm

  6. Prudzia, odpowiem Ci starogermańskim przysłowiem:
    Cipka Prudzi się nie brudzi.
    Oraz cytatem z “Mein Kampf”:
    Prudka Twej ziemi w ręku, świeci nawet po ciemku.

    procesVII

    Marzec 22, 2009 at 5:54 pm

  7. Amistad, zwróć uwagę na jedną rzecz, taki Ols czy Siwa, zawsze piszą: My zdecydowaliśmy, zablokowaliśmy, zabanowaliśmy.
    To jak, jeśli są porażki to nie ma odpowiedzialności zbiorowej? A sukcesy są przypisane indywidualnemu działaniu moderatorów? Nie będzie odpowiedzialności zbiorowej, jeśli będą się tam wypowiadać “ja” a nie “my”. Największy tchórz to Ols. On nigdy nie napisze: ja zabanowałem. Mam nadzieję, że Olszewik nie ma żony i dzieci, bo byliby skazani na zagładę. I powinno się mu odebrać prawa do płodzenia i posiadania dzieci. Mówiąc językiem Donka: wykastrować. Chemicznie, of course, żeby nie bolało.
    Poza tym: bananiarze typu Miączyński czy “Plonk” Orliński? Przyczepili się jak gówna do pancernika “Agora” i wołają “płyniemy!”

    P.S.
    Wiem, że Evita to porządna baba, ale nie umie zarządzać forum, skoro takie różne pindy ją tam uwięziły. Może zabrzmi to fałszywie, ale Evitę to ja – paradoksalnie – lubię.

    procesVII

    Marzec 22, 2009 at 6:02 pm

  8. Nie wierzę, że admini jakiegokolwiek blogowiska czytają wszystkie wpisy, to grozi śmiercią z nudów(w męczarniach) lub trwałym kalectwem. Podejrzewam, że mają masę chętnych donosicieli – i z radością wchodzą tam, gdzie c o k o l w i e k się dzieje. Choćby po to, żeby to zamknąć, ale w sumie mają chyba uciechę z czytania.
    Cenzura jest – delikatnie mówiąc – parszywą metodą kneblowania, nieważne, czego dotyczy: słów, życia seksualnego dzikich i okrzesanych, wagi modelek, długości moich spódnic czy rasy koguta.
    Cenzor kastruje teksty, filmy, muzykę na zasadzie: sam nie mam, oni też mają nie mieć! Co mi tu będą weną w erekcji wywijać! No i forum czy blog – na klucz, na zamek, w loch…
    Sama się przekonałam, że administrator skasował mój post kompletnie niewinny,acz ironiczny(trzy dni mu zajęło zrozumienie mojej drwiny), a zostawił donos Jokkera. Donos jest cacy, żarliwa obrona wolności – jest be!
    I zamierzam nadal bronić wolności, póki oddycham ;)

    defendo

    Marzec 22, 2009 at 6:10 pm

  9. Aha – głosuję na tego, co moje posty z forum usuwał,eleganckie przecież były, wyrafinowane, a ono je pałą… Kto to był? Ols?

    defendo

    Marzec 22, 2009 at 6:14 pm

  10. Zresztą wystarczy spojrzeć: feministka Evita Duarte odpowiada na list na forum Gazety, a przychodzi któraś z faszystek – najpewniej Malisa – i przenosi na “Oślą ławkę”. Wiecie ile ja mam screenów z takich skasowanych listów? Gdzie Ols i Siwa grają pierwsze skrzypce? Przyczepiło się gówno do pancernika “Agora” i pisze: płyniemy!
    Tu Evita, która fajna w sumie jest:
    http://proces.wordpress.com/files/2009/03/evita_duarte.jpg
    Niestety, skasowana przez Mery, Malisę czy inną taką, która pisze “MY”.

    procesVII

    Marzec 22, 2009 at 6:55 pm

  11. a ono je pałą… Kto to był? Ols?

    Jeśli jest mężczyzną to Ols, choć wciąż usiłuje się chować za plecami kobiet. Nawet tych ciężarnych. Jest żałosnym cieniem mężczyzny, kiedy nie potrafi powiedzieć: to ja! To samo tyczy Miączyńskiego, którego powinno się pozbawić prawa do płodzenia (kastracja Donka) oraz gówna przyczepionego do pancernika Agora – “Plonka” Orlińskiego.

    procesVII

    Marzec 22, 2009 at 7:33 pm

  12. Evita akurat nie pisze “MY”. Co do tego g…a przy pancerniku – chyba masz obsesję.

    Banujący operatorzy na czacie się znęcali? A ilu ich tam było, bo żeby przeprowadzić poważne badania, trzeba mieć grupę reprezentatywną, czyli ponad tysiąc osób.

    amistad

    Marzec 22, 2009 at 8:03 pm

  13. Błąd robisz Panie Procesie, że nie uwzględniasz pewnych opinii:)
    Ale co ja się tam znam:D Zdrówka:)

    wichryiburze

    Marzec 22, 2009 at 8:15 pm

  14. To ja próbowałam tu jako “wodasuczaju”. Nie udało się Panie Proces. Nie żałuję. To ostatni mój wpis na tym blogu. EOT. Spokojnej nocy:)

    wichryiburze

    Marzec 22, 2009 at 8:56 pm

  15. Amistad – zza zagrody moich zębów na żadnym forum nie wymknęła się inwektywa(jest jeden wyjątek, ale facet był wyjątkowym obrzydliwcem, skórę miał tak grubą, że kopniaka czuł dopiero po tygodniu, zresztą i wtedy nie użyłam słów niecenzuralnych).
    Kiedy bronię jakiejś idei, kiedy walczę – czynię to z pasją, ale nie używam wyzwisk – obnażam tylko przeciwnika, a często po takim “rozebraniu” okazuje się, że ubiór okrywał pustkę.
    Moje posty jednak też skasowano. Nie naruszały netykiety. Po prostu wystąpiłam w obronie wolności słowa, więc się nie spodobały. Ich treść, nie forma. Formy się czepić nie mogli, włożyć w moich ust korale jakieś parszywych epitetów też się nie dało – nikt by nie uwierzył.
    Ols też się kurnika dorobił?

    defendo

    Marzec 22, 2009 at 9:02 pm

  16. jakichś*

    defendo

    Marzec 22, 2009 at 9:06 pm

  17. Defendo: Easy Rider Blogosfery dla Ciebie! Ale któż jeszcze jest godzien?
    Ty jesteś niejako moim alibi: nigdy nie bluzgałaś, nigdy nie obrażałaś, a dobrze naoliwieni faszyści Cię skasowali.

    procesVII

    Marzec 22, 2009 at 9:14 pm

  18. Wierchy i Burze, spadaj na Dżoukera, to nie jest blog dla Ciebie. Rzygać mi się chce, kiedy widzę w sieci te Licencje i Kornelcie i ich pokojówki typu Ty. Mam prawo do odruchu wymiotnego? Jeśli nie, przyznam sobie je sam. Spadaj.

    procesVII

    Marzec 22, 2009 at 9:17 pm

  19. No właśnie – nie bluzgam, nie obrażam, a tyle osób czuje się dotkniętych…
    Z czego trzy coś rozumieją, pozostali – nawet siebie i własnego gniewu nie pojmują ;)
    Mogę być Twoim alibi, szkoda, że tych postów z oślej ławki nie mam:(chyba nie mam, pójdę poszukać).

    defendo

    Marzec 22, 2009 at 9:56 pm

  20. Proces: “Ale ja mam pewność, że oni cenią sobie bardziej własny nieskazitelny wizerunek, niż ranking Bloksa czy Forum Gazety”

    Gdy wieje wiatr historii
    ludziom jak pięknym ptakom
    rosną skrzydła, natomiast
    trzęsą się portki pętakom.
    (K. I. Gałczyński)

    georgeeliot

    Marzec 22, 2009 at 11:21 pm

  21. Z tym bluzganiem to ja bym nie mitologizował sprawy, Defendo. Kultura niska, której tak alergicznie przecież nie znosimy, jest upudrowana, jest czysta.
    Zobacz na seriale, tam kochankowie się budzą w czystej pościeli, ona umalowana on ma umyte zęby i jest ogolony. I broń Boże nie używają wulgaryzmów. Nie ma na pościeli śladów ich miłości, rozrzuconych majtek, prezerwatyw itd.
    Ale to temat dla Ciebie chyba raczej, nieprawdaż?

    George, chyba trzeba się kiedyś jakoś ucywilizować, ugładzić. Ale dla mnie wtedy blogoprzestrzeń jest nudna. Nie jestem też jakąś poważną firmą, żeby moje ekstrawagancje czy kontrowersje miały jakiś kontekst i wyraz.

    procesVII

    Marzec 23, 2009 at 9:50 am

  22. Ja, ze względu na sinusoidalną sympatię do Jędzy, nominuję Kominka.

    charmee00

    Marzec 23, 2009 at 10:43 am

  23. No tak, ja kojarzę jakoś jeno Plonka :-)
    Mówiąc zupełnie serio – aż mi się wierzyć nie chce, że komuś tak bardzo się chce :).

    Trzeci

    Marzec 23, 2009 at 10:49 am

  24. Mój typ to Eela “Gorący Kubek” :)

    Warszawa78

    Marzec 23, 2009 at 11:07 am

  25. Nie mitologizuję. Nie bluzgam, bo nie umiem i rzadko bywam bezradna, to właśnie wtedy przecież cisną się na usta różne takie… Cywilizowany człowiek używa przecinków, mniej cywilizowany łata te miejsca krótkimi i treściwymi wyrazami.
    Seriale… wolę inne bajki, te w których kochankowie wcale nie mają lekko, czasem bardzo chcą i nie mogą, czasem mogą i nie bardzo chcą, w których pościel o świcie jest tak pognieciona, że każda szanująca się gospodyni rumieni się ze wstydu, a prześcieradło leży sobie na podłodze, bo tak wyszło, jeśli wyszło.
    A czasem najpiękniejsze słowa o miłości można usłyszeć, kiedy niby o miłości nie mówią. Z lat dawniejszych zapamiętałam swoje wzruszenie, kiedy po nieprzespanej nocy usłyszałam: “Jestem taki szczęśliwy, że nie musiałem jej użyć”(to było właśnie o prezerwatywie, dwa dni wcześniej zaczęłam brać tabletki).
    Co do tego wygładzenia – owszem, pudruje się i włos trefi, ale wychodzi różnie. I taka poetessa popełnia “Erotyk z nocnika”, który przyprawia czytelnika(w tym wypadku mnie) o całkiem nieerotyczne dreszcze. Albo roztacza barwne wizje siebie w ramionach wymarzeńca, który ją tuli i w tańcu niesie, myśląc, że już jest Tuwimką, bo nie doczytała,że Mistrz dodał to tego “i walcuje szurając odwiniętą podeszwą(…) bo ma dziurę w podeszwie twój pretendent na męża”(cytat z pamięci,zaraz się rzucą, że niedokładny).
    No i potem pieją nad tekstem zachwyceni bywalcy http://www.blebleble.belkot.pl.

    defendo

    Marzec 23, 2009 at 11:07 am

  26. Z lat dawniejszych zapamiętałam swoje wzruszenie, kiedy po nieprzespanej nocy usłyszałam: “Jestem taki szczęśliwy, że nie musiałem jej użyć”(to było właśnie o prezerwatywie, dwa dni wcześniej zaczęłam brać tabletki).

    Ty piszesz jeszcze o latach siedemdziesiątych zapewne, kiedy nad światem nie krążyło widmo AIDS.
    A link nieczynny, Defendo.

    No ja poniekąd nominowałem wszystkich graczy tej bananowej ligi, ale jeszcze nie zagłosowałem.

    procesVII

    Marzec 23, 2009 at 11:39 am

  27. Nie o latach 70-tych(Ty nie grzeb tak w tym dziegciu, bo naprawdę przez nieuwagę łyżeczkę obliżesz).
    Miał być nieczynny, przecież to http://www.blog, on mało czynny intelektualnie ;)

    defendo

    Marzec 23, 2009 at 12:21 pm

  28. Cieszę się, że wreszcie to ktoś napisał!

    Miś

    Marzec 23, 2009 at 3:18 pm

  29. Cieszę się, ze wreszcie to ktoś napisał – Orliński to kawał chama i dupka. Gdyby nie pracował w Agorze, skasowaliby mu blog jak tobie. Jest przeciętnym faszystą, tak jak jest przeciętnym felietonistą. Komentowałem wiele lat u niego, ale teraz mam w dupie, olewam głąba, niech spada do mamusi Agory, do cycka, bez niego jest gówno wart.

    Miś

    Marzec 23, 2009 at 3:22 pm

  30. Cieszę się, ze wreszcie to ktoś napisał – Orliński to kawał chama i dupka.

    Niedawno pisałeś to samo o mnie. Skruszony Miśku.

    procesVII

    Marzec 24, 2009 at 10:47 am

  31. A co to Misiek? Szukam właśnie jakiejś przytulnej gawry…

    defendo

    Marzec 24, 2009 at 3:42 pm

  32. I poza meritum: tak mi się jakoś skojarzyło,że od jakości koguta zależy jakość kur. Wprost proporcjonalnie i proporcjonalnie wprost;)

    defendo

    Marzec 24, 2009 at 3:44 pm

  33. Mówiłem zawsze, że Ols to leszcz. Nie mówiłem? Nigdy nie był w armii i zadbam o to, żeby go wyjebali z Agory na zbity pysk. Wraz z Miączyńskim i Orlińskim. Po co mają psuć wizerunek, było nie było, dobrej firmy?
    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=93163427
    Taki Orliński, Miączyński czy Olszewski myślą, że jeśli ich opinia osiągnie stosowny ranking to jest absolutnie słuszna.
    Cloudy jesteś idiotką! Myślisz, że ta Twoja partner, ta dupa wołowa Cię obroni? Ni chuja, on Cię ma w dupie:) Życzę Ci Cloudy szczęścia i bogatego męża, nie takiej tchórzliwej pindy z jaką obecnie przestajesz.

    procesVII

    Marzec 24, 2009 at 4:26 pm

  34. strasznie sie powtarzasz, nie wiem – moze nawet nudzisz – ale oswiadczenie na forum podobalo mi sie. dalbys to moze w stolecznej w dziale ogloszen. szkoda zeby sie zmarnowalo…

    hlb

    Marzec 24, 2009 at 7:11 pm

  35. Proces w dobrej formie… Niezłe bluzgi :)

    Moon

    Marzec 24, 2009 at 9:16 pm

  36. Już Cię wykasowali na Oślej Ławce. Co tam było?

    Moon

    Marzec 24, 2009 at 9:22 pm

  37. Wiesz, Hlb, cała ta sytuacja jest śmiesznym nieporozumieniem. Bo ja tu gloryfikuję jakby, powiększam znaczenie tych sieciowych faszystów, co to ich w sondzie stawiam. Z drugiej strony, to ja rozumiem, że oni nie maja jakby wyjścia, że muszą kasować, banować. Im jest mnie żal, mnie żal ich. Kiedy oni mnie zabanują, dają mi temat do rozprawek (nudnych opowiastek starego ramola, wiem), ale wyobraź sobie sytuację, że takiego Orlińskiego czy Olsa banują w sieci i w Gazecie Wyborczej. To oznacza dla nich głodówkę, śmierć absolutną, ich dzieci umierają z niedożywienia, żony od nich odchodzą, z powodu nędzy i za chlebem. O ja pierdolę! Okropność.

    procesVII

    Marzec 25, 2009 at 2:41 pm

  38. 22:10:44 ~**Wiedzma**: intelektualista nigdy nie zapomina kim jest , stoi na
    piedestale i nie bawi sie w kopulowanie niekonwecjonalnych zwrotow

    Taka definicję intelektualistów mają funkcyjni komunikatorów i czatów. I oni ośmielają się cenzurować nie-idiotów, wśród których nie brak i dziekanów. O malarzach nie wspomnę, bo mnie van Goghiem trzepną.
    Pozwolę sobie jeszcze wkleić rozmowę roku(przewrót kopernikański – jak się okazuje – to był pikuś):
    8:29:35 ~*.Wiedzma.*: marq jest 8 planet w ukladzie slonecznym
    18:29:41 ~mark8: 12
    18:30:10 ~mark8: merkury wenus ziemia mars jowisz saturn neptun pluton
    18:30:28 ~mark8: o kurde -faktycznie 8
    18:30:30 ~hak: marek a gdzie uran
    18:30:33 ~pbe: a Uran ?
    18:30:35 ~tekla2: pluton ..nie jest planetą
    18:30:38 ~*.Wiedzma.*: marek a chronologicznie w zaleznosci oddalenia od slonca
    18:30:44 ~mark8: wlasnie jeszcze uran
    18:30:51 ~mark8: kilka pominalem
    18:31:09 ~mark8: to i tak 9
    18:31:14 ~*.Wiedzma.*: reszta to sa planety pozasloneczne
    18:32:03 ~mark8: to sa planety ukladu slonecznego
    18:32:19 ~pbe: jakie znasz Wiedzmo planety “pozasłoneczne”?
    18:32:23 ~mark8: wszystkie w odniesieniu do slonca
    18:33:14 ~mark8: uran neptun pluton
    18:34:48 ~*.Wiedzma.*: pbe nieznam tych planet wiem tylko ze takowe istnieja ,
    nie jestem astrologiem
    :35:11 ~pbe: astrolog to wrózbita, od planet jest astronom
    18:35:15 ~*.Wiedzma.*: astronomem –sorry
    18:36:54 ~*.Wiedzma.*: to sa planety marq ktore dostarczaja znikoma ilosc
    swiatla na ziemie i z tad sa nie widzialne –odbijaja swiatlo tylko swoich slonc

    Ortografia oryginalna.
    Funkcje strażników moralności pełnią odrzuty z importu wewnętrznego nawet, co udowodniłam wyżej.
    No comments, jak mawiają gentlemani, zwani słusznie gdzieniegdzie gent-EL-manami.

    defendo

    Marzec 25, 2009 at 4:35 pm

  39. Sorry za zaśmiecanie…ale realizowałam zasadę poglądowości nauczania…

    defendo

    Marzec 25, 2009 at 4:55 pm

  40. Proces, Ty uważaj na tego olsa, to mściwy i mały typek, będzie dzień i nic opisał na ciebie donosy, będzie walczył nie fair, żeby cię załatwić… ols to zero, miałeś rację, zero blogowe i ludzkie:)

    Kajetan

    Marzec 25, 2009 at 11:01 pm

  41. Wiadomość z ostatniej chwili. Ols przerażony wynikami sondy wysmarował stosowne pismo do władz WordPressu, co spowodowało zablokowanie loginu Procesa: procesVII- na WordPressie.

    alkacja79

    Marzec 25, 2009 at 11:28 pm

  42. Tak, to prawda. Nie mogę tu dodawać notatek. Widać Ols się przestraszył. Obstawiam, że blog “Nasza Klasa Blox” jest jego, dorabia sobie w Agorze S.A. I pewno wysmarował jakiś super donos na mnie do WordPressu, ale ja to wyjaśnię. Blog mojej koleżanki pod pseudonimem “wprost” też skasowano.
    Ale my przecież jesteśmy wolnymi ludźmi, nieprawdaż? I Agora nie będzie więcej zatrudniać Michałów Olszewskich, prawda?

    procesVII

    Marzec 25, 2009 at 11:46 pm

  43. Wiecie, urażona panienka typu “ols” nie ma tu żadnego znaczenia. Napiszcie do WordPressu, żeby przywrócili mi konto i żeby uaktywnili “wprost”.
    Nie możemy się bać, jak za komuny baliśmy się zomowców. Zróbcie coś, napiszcie, że beze mnie WordPress traci sens. Napiszcie do nich. Przecież nikogo nie zabiliście, ani ja nie zabiłem, nie dajcie wygrać Siwej i Olsowi. Oni są niszczycielami blogoprzestrzeni. Są trucicielami, won z nimi, niech idą precz. Pierwszy raz mi się zdarza, że mam zablokowane konto na WordPressie. To donosy ich, na stówę.

    procesVII

    Marzec 26, 2009 at 12:06 am

  44. A ja się uśmiechnę szeroko :) Jesteś bucem, to traktują Cię jak buca. Wiesz, jak w knajpie: drzesz mordę, że jest z dupy, obrażasz innych klientów to się nie dziw, że przychodzi ochrona i wywala Cię na pysk.

    Eli Wurman

    Marzec 26, 2009 at 1:01 am

  45. Jak płacą im tylko po stówie to nic nie jestes wart. WordPress istniał przed toba i bedzie istnieć bez ciebie. Jestes drobnym nic nieznaczacym pyłkiem.

    stowa

    Marzec 26, 2009 at 1:10 am

  46. Eli Wurman
    Przedziwna korelacja.Mam rozumieć, że jak jestem w knajpie Pod Złotą Pipą i drę “mordę” na Alter Ego to powinnam liczyć się z tym, że przyjdzie ochrona i wywali mnie na pysk?

    maskana

    Marzec 26, 2009 at 1:15 am

  47. “pysk” of course

    maskana

    Marzec 26, 2009 at 1:17 am

  48. Generalnie jest tak, że jak drzesz mordę w kółko na ten sam temat, a przy okazji zaczynasz wbijać się na odloty jakie można było zobaczyć w blogu “wprost” to w końcu komuś zacznie to przeszkadzać. I wtedy cała ekipa leci.

    Eli Wurman

    Marzec 26, 2009 at 1:39 am

  49. No jestem w małym kłopocie, bo:
    http://img257.imageshack.us/img257/2729/proces7.jpg
    Nie mogę wejść na swój blog. Muszę to przemyśleć. Kogoś ta sonda obraziła, uraziła. Znając życie to napisali na mnie kilka donosów na firmowym papierze (wiecie jakiej firmy) i WordPress się wystraszył.

    procesVII

    Marzec 26, 2009 at 11:08 am

  50. To jakiś dowcip? Czy serio?
    Do WordPressu miałam zaufanie, naprawdę trzeba uciekać na własne strony www?

    defendo

    Marzec 26, 2009 at 11:37 am

  51. Defendo, ja mam nadzieję, że to się wszystko wyjaśni. Ja wiem, kto napisał maila na papierze firmowym.
    Zresztą zawsze się przechwalał, że takie maile działają.

    procesVII

    Marzec 26, 2009 at 11:44 am

  52. Możemy jakoś pomóc?

    sofijkaa

    Marzec 26, 2009 at 11:58 am

  53. Zablokowali Ci dostęp do Twojego bloga bez słowa wyjaśnienia?

    maskana

    Marzec 26, 2009 at 12:12 pm

  54. zamykanie blogów bez słowa wyjaśnienia to typowe praktyki Bloxa. jeśli WP też…

    sofijkaa

    Marzec 26, 2009 at 12:20 pm

  55. Na dobrą sprawę to można zamknąć k a ż d y blog.
    Jeden obraża czyjeś uczucia religijne, bo on bardzo wierzący jest, a ktoś ośmiela się napisać, że w czyjąś świętość wątpi; ktoś inny nie pochyla się z troską nad chorymi dziećmi, bo woli wspomagać schroniska dla zwierząt; najwięcej blogów narusza ustawę o ochronie języka polskiego, zalewając net potokiem grafomanii okraszonej błędami stylistycznymi, frazeologicznymi, gramatycznymi, ortograficznymi i czort wie, jakimi jeszcze. Mnie obrażają teksty, które naruszają podstawowe zasady logiki i bełkocą okrutnie, żeby zasłonić fakt kompletnej bezmyślności ich właścicieli, ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby domagać się ich zamknięcia.
    Gazeta to nawet zabawna jest – kiedy Jokker złożył skargę na “co?”, bo uraża, obraża i wyszydza innych blogerów, to skargę przyjęto – i pewnie do dziś wisi. Kiedy ironicznie go wsparłam, to po kilku dniach dotarło do adminów, że z mojej strony to jawna kpina – i mój post wyrzucono – donosu nie. Ciekawe, czy zajrzano na blog donosiciela(pewnie tak, po to chociażby, żeby się zorientować, kto zacz, bo a nuż jakiś redaktor Gazetowy) i czy zorientowano się, jak bardzo tek kocioł, który przygania, sam jest osmolony.
    Tak to już jest z donosicielami.

    defendo

    Marzec 26, 2009 at 12:24 pm

  56. Ciekawe, już drugi raz zdarzyło się, że napisałam tu komentarz – i nie wszedł…

    defendo

    Marzec 26, 2009 at 12:28 pm

  57. Zablokowali Ci dostęp do Twojego bloga bez słowa wyjaśnienia?

    Tak. Ale komentarze mogę pisać. Nie loguję się, jeno wpisuję mój mail i nick.
    Coś wymyślę. Że tak pozwolę sobie zacytować Scarlett (ale nie Johansson!): “Nie chcę o tym teraz myśleć. Pomyślę o tym jutro”.

    procesVII

    Marzec 26, 2009 at 12:29 pm

  58. Na dobrą sprawę to można zamknąć k a ż d y blog.
    Jeden obraża czyjeś uczucia religijne, bo on bardzo wierzący jest, a ktoś ośmiela się napisać, że w czyjąś świętość wątpi; ktoś inny nie pochyla się z troską nad chorymi dziećmi, bo woli wspomagać schroniska dla zwierząt; najwięcej blogów narusza ustawę o ochronie języka polskiego, zalewając net potokiem grafomanii okraszonej błędami stylistycznymi, frazeologicznymi, gramatycznymi, ortograficznymi i czort wie, jakimi jeszcze. Mnie obrażają teksty, które naruszają podstawowe zasady logiki i bełkocą okrutnie, żeby zasłonić fakt kompletnej bezmyślności ich właścicieli, ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby domagać się ich zamknięcia.
    Gazeta to nawet zabawna jest – kiedy Dżołker złożył skargę na “co?”, bo uraża, obraża i wyszydza innych blogerów, to skargę przyjęto – i pewnie do dziś wisi. Kiedy ironicznie go wsparłam, to po kilku dniach dotarło do adminów, że z mojej strony to jawna kpina – i mój post wyrzucono – donosu nie. Ciekawe, czy zajrzano na blog donosiciela(pewnie tak, po to chociażby, żeby się zorientować, kto zacz, bo a nuż jakiś redaktor Gazetowy) i czy zorientowano się, jak bardzo tek kocioł, który przygania, sam jest osmolony.
    Tak to już jest z donosicielami.

    defendo

    Marzec 26, 2009 at 12:33 pm

  59. Myślał indor o niedzieli a w sobotę łeb mu ścięli.

    stowa

    Marzec 26, 2009 at 12:37 pm

  60. Ta Scarlett to zapewne O’Hara ;)

    Na blogu Jokkera też możnaby znaleźć nie jedno obraźliwe słowo, gdyby się uprzeć . To taka mała dygresja

    sofijkaa

    Marzec 26, 2009 at 12:41 pm

  61. Procesie czy zechciałbyś wyciągnąć mój wagi państwowej komentarz ze spamu? Dziękuję.

    ciągle zapominam o nieużywaniu wulgaryzmów na WP;)

    sofijkaa

    Marzec 26, 2009 at 12:45 pm

  62. Procesie czy zechciałbyś wyciągnąć mój wagi państwowej komentarz ze spamu?

    Chcieć to ja se mogę. Sofijko, Ty chyba nie skumałaś… Ja na tym blogu nie mogę nic wyciągnąć ze spamu, ani nikogo zabanować. Teraz, na tym blogu jesteśmy równi. Wiesz, ja mogę tyle co Ty. Capisci?

    procesVII

    Marzec 26, 2009 at 12:51 pm

  63. Sofijko – jak ma wywlec cokolwiek z kosza na zapleczu, skoro go nie wpuszczają na jego własny blog?
    Też trafiłam do spamu, kiedy napisałam “Dżołker” zgodnie z oryginalną pisownią tego tytułu, po prostu traktowany jest jak spam.

    defendo

    Marzec 26, 2009 at 12:52 pm

  64. ohh.. przepraszam.. to z przyzwyczajenia, że jednak wszystko możesz.

    napisałam o Scarlett O’Hara i o tym ,że gdyby się uprzeć to na Dżołkerze też można znaleźć obraźliwe teksty.

    To się nie godzi.

    sofijkaa

    Marzec 26, 2009 at 12:55 pm

  65. Sądziłam, że represje są podstawą utrzymania “czystości” tylko w Gazecie.Sądziłam, że ideologię “bezpieczeństwa” stosują tylko na blox.pl.Sądziłam, ze nic mnie już nie zdziwi.Myliłam się…

    maskana

    Marzec 26, 2009 at 1:00 pm

  66. Do tej pory zawsze udawało się dogadać z władzami WordPressu, niejdnokrotnie nasze blogi, na czyjąś prośbę, leciały z rankingu. Dziwi mnie, że nie było żadnego ostrzeżenia. Jeśli donos napisał ten co myślę, to musiał nieźle nałgać, albo inaczej, nie napisał całej prawdy.

    alkacja79

    Marzec 26, 2009 at 1:44 pm

  67. Przypomniało mi się, jak jeszcze dawno temu, w 2004 roku, Szarm na swojej stronie zrobił sondę na “najgorszego admina Interii”. Wiem, to była taka perfidna sonda. Tydzień po ogłoszeniu wyników tej sondy zablokowano mi IP na czacie Interii. To były moje początki sieciowej pisaniny i odpuściłem, przestałem chodzić na czaty.
    Kiedy mi tu “zluzują” to konto albo wymyślę coś nowego, to zamknę blogi na Bloksie.

    procesVII

    Marzec 26, 2009 at 2:41 pm

  68. Imponuje mi fakt, że się nie poddajesz.

    Kawie, Ali, Nadziejce, Flanelce, Licencji i Defendo też pewnie imponuje ten fakt.

    sofijkaa

    Marzec 26, 2009 at 3:04 pm

  69. Generalnie jest tak, że jak drzesz mordę w kółko na ten sam temat

    No wiem, Eli Furmanie, wiem. Ale generalnie to ta sonda kogoś musiała zaboleć, nieprawdaż?
    O ile pamiętam to wyście się tam z “Plonkiem” Orlińskim po fiutkach cmokali, n’est-ce pas? Może to jemu zależało, żeby sprawę wyciszyć? I nadal z Olsiem się po fiutkach lizać? No wiesz “redaktor donosiciel” to nie brzmi dumnie. Tym bardziej, że Orliński zawsze pisał, że “Solidaruchy” typu Michnik czy Geremek to głąby. Miał zawsze jakiś kompleks w tej materii. Tak naprawdę, to mi już teraz zwisa, bo teraz już wiem ile znaczą ci “redaktorzy”. I ci z Gazety i ci niektórzy z Wyborczej, a to wiedza bezcenna.

    procesVII

    Marzec 26, 2009 at 4:59 pm

  70. Hm…

    Gdybym wiedziała, że przykazanie nie wzywaj imienia Olsa na daremno jest obwarowane tak dalekosiżnymi sankcjami, to bym się zastanowiła, pisząc dzisiejszą nocię..

    flanelka

    Marzec 26, 2009 at 6:49 pm

  71. dalekosiężnymi* – to z wrażenia

    flanelka

    Marzec 26, 2009 at 6:50 pm

  72. Czekam na mądrą decyzję WordPress. Spodziewam się, że wszystko zależy od ludzi i od tego na kogo się trafi. Wierzę jednak, że będzie dobrze. A jak nie, trudno, są inne miejsca w sieci.
    Podtrzymuję tylko to:
    http://winnata.blox.pl/2008/09/Protest.html
    To samo zrobiłam w dniu dzisiejszym na “Prywatce” istniejącej na Blox z bieżącym komentarzem.

    kawa3603

    Marzec 26, 2009 at 8:43 pm

  73. To co się stało, jest niewiarygodne, dziecinne i conajmniej dziwne.

    poltergeist666

    Marzec 26, 2009 at 8:54 pm

  74. ..co najmniej zresztą też..

    W sumie to trochę zazdraszczam bycia wirtualnym wrogiem publicznym.. chociaż wkurwu bym dostała chyba realnego, gdyby mi taki numer wystrugali.
    Wniosek na przyszłość? Być adminem swojego blogaska w kilku wcieleniach, może blokują dostęp do panela tylko konkretnemu podsądnemu.

    flanelka

    Marzec 26, 2009 at 8:59 pm

  75. co najmniej*
    Niech Ci będzie, dzięks Flanela, ale czy to coś zmieniło?

    poltergeist666

    Marzec 26, 2009 at 9:20 pm

  76. No. Podrasowało moje ego zmiażdżone własną chuśtawką.. wiesz, takie leczenie kompleksów przez kompleksowe wytykanie błędów innym ;)

    Ale nie będziesz fochał?

    flanelka

    Marzec 26, 2009 at 9:23 pm

  77. Ja nie mam alergii na błędy, ani na literówki.

    poltergeist666

    Marzec 26, 2009 at 9:26 pm

  78. Ja mam. Głównie na swoje. Sorry, jakby co.

    flanelka

    Marzec 26, 2009 at 9:30 pm

  79. Zostawiam swoje oburzenie na zaistaniałą sytuację i udaję się na szeroko rozumiane sianie wieści.
    Procesie, jestem z Tobą.

    sprawa7

    Marzec 26, 2009 at 11:07 pm

  80. Kurestwo, i tyle.

    charmee00

    Marzec 27, 2009 at 9:47 am

  81. I kurewstwo też…

    charmee00

    Marzec 27, 2009 at 9:48 am

  82. Kupy się nie rusza, bo śmierdzi.

    sofijkaa

    Marzec 27, 2009 at 11:09 am

  83. Skumajcie to, że proces7 jest wirtualnym trupem. Macie zatkane nosy? Nie czujecie smrodu padliny?
    Flamingo:
    Nie zbudujesz sobie na mnie blogusiowej popularności, ja już cuchnę. Idź do tych co w sondzie. Ols czy Orliński to mocni faceci. Chyba nie interesują Cię moje zwłoki?

    procesVII

    Marzec 27, 2009 at 6:19 pm

  84. Spytałeś mnie kiedyś czy zrobiłabym loda umierającemu.
    No to cho! Wezmę tylko klamerkę na nos, na wszelki wypadek, gdybyś rzeczywiście był rozłożony.

    sprawa7

    Marzec 27, 2009 at 7:16 pm

  85. Mela, kocham Cię, ale dziś już nie ma takich kobiet. Ja jestem za słaby, ja nie umiem być trupem.
    Dostałem maile od adminów WordPressu. Nie odpisałem im, odpowiem im tubą, nie mogę jej wkleić na MÓJ blog. Ale ja nie mam żalu, byłem trollem i złym człowiekiem, ale Mark for you (Yeah, Mark from WordPress)
    http://video.google.com/videoplay?docid=-8449422937652187164
    I to:

    For you WordPress, I love you:)

    procesVII

    Marzec 27, 2009 at 8:08 pm

  86. Your comment is awaiting moderation.

    Mela, kocham Cię, ale dziś już nie ma takich kobiet. Ja jestem za słaby, ja nie umiem być trupem.
    Dostałem maile od adminów WordPressu. Nie odpisałem im, odpowiem im tubą, nie mogę jej wkleić na MÓJ blog. Ale ja nie mam żalu, byłem trollem i złym człowiekiem, ale Mark for you (Yeah, Mark from WordPress)
    http://video.google.com/videoplay?docid=-8449422937652187164

    No to mam problem, mój komentarz, na moim blogu oczekuje na moderacją, ale ja tu nic nie moderuję, bo nie mam dostępu do panela.

    procesVII

    Marzec 27, 2009 at 8:09 pm

  87. I to:

    For you WordPress, I love you:)
    No, za dużo linków dałem:)

    procesVII

    Marzec 27, 2009 at 8:10 pm

  88. Procuś, trupy toleruję, ale zapłakanych małych chłopczyków w przykrótkich sukieneczkach nie trawię.

    Wyślij się na drzewo (tylko zaadresuj poprawnie) ze swoim “robieniem kariery”. Chcesz się tak bawić? OK. Proszę bardzo:

    Chciałeś robić karierę na Agorze i jej pracownikach administracyjnych, to masz za swoje

    Tak lepiej? Służę :)

    A jak się już nauczysz czytać ze zrozumieniem i zajarzysz, że głaskanie po pleckach jest dalece mniej stawaniem “za Tobą murem” niż mój komentarz do sytuacji, to się zgłoś. Na razie, to za mały pikuś dla mnie jesteś, jak wielkim byś nie chciał siebie widzieć. Twoje dziecinne fochy nie robią na mnie wrażenia, rozstawiać po kątach możesz swoje nicki, jak ich namnożysz w tym celu, bo inne raczej się nie dadzą.

    Nie musisz kiwać głową, że zrozumiałeś. Bujaj się dalej ze smoczkiem w buźce i rycz głośno, jak to Ci zabierają kolejne cyce ze stołu, nawet tup nóżką do rytmu. A jak się już wyryczysz, to sobie przypomnij, że np. najlepsze kabaretowe teksty powstały za czasów cenzorskiej samowolski – czasem trzeba sposobu, nie łatwizny.

    Boże.. normalnie nic, tylko śliniaczek tu potrzebny i herbatka z kopru. Nie “wygrali” cięciem, tylko Twoją na cięcie reakcją.

    I możesz mnie ze swoim tradycyjnym “spierda..j” cmoknąć w podwiązkę. See ya.

    flanelka

    Marzec 27, 2009 at 11:25 pm

  89. Przykro mi Procesie.Naprawde mi przykro.

    Maskana

    Marzec 28, 2009 at 12:03 am

  90. Chyba śnię. Urok sieci polegał na tym, że nie trzeba tu było walczyć z cenzurą i uciekać się do “sposobów”.
    Cenzura w sieci j e s t parszywa – jako taka, zresztą jak każda cenzura. A kary eliminacyjne były fajne w średniowieczu. W cywilizowanym świecie są po prostu ohydne i świadczą o chęci nie tyle ukarania delikwenta, ile o tym, że zemsta jest niektórym do życia niezbędna – jak w społeczeństwach sprzed Hammurabiego.

    defendo

    Marzec 28, 2009 at 12:25 pm

  91. Def, ujmę to tak – jak się zaczyna bitwę (a Proces toczy regularną bitwę z konkretnymi adminami Agory), to się bierze pod uwagę siły zbrojne nie swoje, tylko przeciwnika. Jeżeli Proces liczył na to, że ktoś nie użyje swojej broni tylko dlatego, że druga stronha do takowej dostępu nie ma, to się przeliczył. I nie jest żadnym easyriderem/ fighterem tylko najwnym brzdącem w przykrótkich gaciach. Easyrider potrafi na tyle elastycznie manewrować między przeszkodami zewnętrznymi, żeby je uczynić własnym orężem i dezaktywować jednocześnie ich przydatność jako skierowanych przeciw jemu.

    A Proc nawet firmą się w tej chwili nie okazuje, o której to firmie dopiero co piał z dumą na CO. Bo co to za firma, której zarząd wiesza się w piwnicy i dynda trupem, gdy jakiś nadgorliwiec podłoży w filii ogień i się budynek sfajczy? Teraz wygląda, że to blog tworzył Procesa, nie odwrotnie. Bez zabudowań firma kładzie się do grobu upadłości i jęczy. No miodzio :)

    W sieci do tej pory cenzury nie było?? No ja chyba śnię, że Cię cytnę ;) To o czym tutaj non stop Proc klepie, jak nie o cenzurze właśnie? Pisze o czymś i nie bierze pod uwagę, że to coś go dosięgnie? Troszkę pokory – jej okazywanie świadczy o sile charakteru, nie o słabości. Słabeusze nie potrafią funkcjonować inaczej niż na swoich zasadach. Silni potrafią swoje zasady metodycznie podać przeciwnikowi na tacy, żeby je serwował jako własne.

    flanelka

    Marzec 28, 2009 at 12:37 pm

  92. sorry za literówki*

    flanelka

    Marzec 28, 2009 at 12:43 pm

  93. Flanelko pewnie sądzisz, że Proc to idiota z bardzo ograniczonym postrzeganiem rzeczywistości.

    A co do cenzury w sieci, to cóż.. uważam, że niektóre sfery muszą być cenzurowane – patrzę na ten temat przez pryzmat matki posiadającej dzieciaki.
    Natomiast cenzura spowodowana rozgrywkami personalnymi to dziecinada i bezjajeczność. Takie fuj.

    sofijkaa

    Marzec 28, 2009 at 1:37 pm

  94. Przeciwnie, Sofi. “Sądzę”, że Proc to łebski facet, dlatego mnie wnerwia ta mazgajowata reakcja dająca satysfakcję cenzorom spod koziej wólki.
    Chociaż nie wątpię, że otrzeźwiający kop w miejsce klepania po pleckach zostanie uznany za nielojalność. Znam to na pamięć :)

    W tej chwili Proc mi przypomina Kornelkę i jej łzawą reakcję na moją ripostę na CO (której echa rykoszetem trafiły w mojego maila prośbami i żądaniami o uznanie nietykalności Cornelli – żenada). Ona się nie liczyła z moją/Proca odpowiedzią na zaczepki, Proc się nie liczył zdajsie z odpowiedzią tych, których On zaczepiał.. ale to zdajsie Jego błąd, nieprawdaż?

    Anyway – żeby nie ciągnąć w nieskończoność – mogę dopingować Proca do nabrania rozpędu i stanięcia na własne nogi, współbiadolić i setki razy pisać jakie to gUpie te cenzory som nie zamierzam, bo to jest bezcelowe i.. głupie. W mojej ocenie. Głupie dlatego, że tym samym “cenzorzy” osiągnęli cel. Tylko wypięcie się na nich dalszym działaniem zabierze im poczucie zwycięstwa. Paradoksalnie łkając nad trupem wcale nie okazuje się Procowi współczucia i nie staje się ‘za Nim’ – przeciwnie, pomaga się Mu trwać w pozie ‘na klęczka’ i użalaniu się nad sobą.
    Wolę, gdy Proc pokazuje jaja, zamiast robić z siebie pindę. Może i ktoś z Niego uczynił ofiarę – nie przeczę i wnerwiło mnie to, jak i Was. Ale teraz On sam z pomocą współpłaczących nad rozlanym mlekiem robi z siebie ofiarę losu. A to już kompletnie nie jest Proc, którego ja szanuję i uwielbiam. Amen.

    Miłego dnia, zbyt pięknie, by tkwić w necie :)

    flanelka

    Marzec 28, 2009 at 1:55 pm

  95. hehe..ale On wcale nie jest na klęczkach. Chciał tylko sprawdzić reakcje siroto. To chłop jak dąb i byle Ols może cmoknąć go w zad. Amęt.

    sofijkaa

    Marzec 28, 2009 at 2:48 pm

  96. Flanelka stosuje ‘terapię wstrząsową’. Ja tam nie wiem, co kto w danej chwili lubi i co na tego kogoś podziała.

    poltergeist666

    Marzec 28, 2009 at 3:13 pm

  97. Flanelka szuka tła i dobrej pozycji w rozkroku. Chce, aby każdy robił to co ona sobie wymyśli. No rzeczywiście, najlepiej zaatakować procesaVII, gdyz nie toczy gry wg jej “widzimisię”. A tych z Agory poklepmy po pleckach. Przecież wygrali. Wygrali? ;)

    Ja też nie wiem, Poker. I nie czuję się za bardzo na siłach, aby doradzać.
    Jedno wiem na pewno, dla mnie wygrali bieg po głupotę.

    kawa3603

    Marzec 28, 2009 at 5:10 pm

  98. Tak, Kawciu – jak wszyscy i jak zawsze, gdy się nie zgadzamy z Procem. Nic nowego ze swojej wąskohoryzontowej norki nie naklikałaś.

    Sofi, Ty chyba jednak nie potrafisz czytać..

    U mnie jest wyraźne zastrzeżenie początkowe, że podchodzę do sprawy przedstawionej tutaj dokładnie tak, jak jest przedstawiana. Biorę pod uwagę możliwość prowokacji ze strony Proca. Jeśli jest to prowokacja – OK. Jeśli nie jest, zdanie mam j.w.

    Ani z Procem gadam poza wizją, ani się pokątnie dowiaduję co, gdzie, jak i dlaczego. Piszę na podstawie tego, co widać, bo tylko to mogę skomentować.

    A widać, co widać..

    flanelka

    Marzec 28, 2009 at 6:20 pm

  99. Wg mojego widzimisię, powiadasz..

    Kawciu, mój widzimiś bierze pod uwagę, że jeśli nie chce sobie misiowatych paluszków przytrzasnąć, to nie pcha ich między drzwi i futrynę. To Proca widzimiś zakłada pchanie, nie mój. Ja wiem, że to fajna sprawa uważać, że można wszystko i na tym polega wolność. Tylko mi powiedz, w takim razie, gdzie wolność reszty wobec jednostkowego MI wolno wszystko. Słucham.

    A w Waszą grę mogę grać dalej – służę..

    Proc szuka dla siebie tła i chce, żeby admini robili to, co się jemu podoba.

    A figa. Oni tu nie są dla Proca, zaręczam.

    flanelka

    Marzec 28, 2009 at 6:26 pm

  100. Jakbym się zgodziła z Tobą pewnie zmądrzałabym na miejscu. :D :D
    Napisałabym Ci coś, ale “nie chce mi się z Tobą gadać”.

    kawa3603

    Marzec 28, 2009 at 6:27 pm

  101. Tak, tak flanelko net jest dla Adminów i terroru!

    Procowi za kilka lat znudzi się siedzenie w necie, to Ty Flanelciu te progi będziesz jeszcze długo szlifowała. I jak uważasz, że to jest jego sprawa, bo podjął temat, to myśl sobie dalej. I krytykuj, nic innego nie potrafisz.

    kawa3603

    Marzec 28, 2009 at 6:32 pm

  102. Tak, Kawciu. Kryj się, bo godzina policyjna nadchodzi, kup kask i zapasy żywności ;) Powodzenia życzę :)
    Spam z Tobą, bo więcej nie potrafisz i tak, wybacz.

    flanelka

    Marzec 28, 2009 at 6:52 pm

  103. W kwestiach “procowych” Flanelciu, bierz pod uwagę wypowiedzi Kawci, bo nikt tak Procesa nie rozumie, jak ona. A ja myślę, że reakcja Agory była oczekiwana i została odhaczona jako kolejny punkt w działalności firmy “PROCES”.

    sprawa7

    Marzec 28, 2009 at 7:48 pm

  104. A ja myślę, że reakcja Agory była oczekiwana i została odhaczona jako kolejny punkt w działalności firmy “PROCES”.

    ..i pod tym mogę się podpisać wszystkimi kończynami, Sprawo.

    flanelka

    Marzec 28, 2009 at 7:49 pm

  105. Tzn. – precyzując – zmieniam jedynie A ja myślę (…) na Mam nadzieję (…); reszta j.w.

    flanelka

    Marzec 28, 2009 at 7:55 pm

  106. Bosz, ale spekulacje, ale ‘obstawiania’ ,jak na giełdzie…

    poltergeist666

    Marzec 28, 2009 at 8:49 pm

  107. Wirtualne pały- tytuł notki okazał się boleśnie proroczy. Do tego wirtualne kajdanki- dostęp do konta.

    Zacytuję mojego ulubionego pisarza A. Czechowa”:
    “Są ludzie, których zdemoralizować może nawet literatura dziecięca, którzy z rozkoszą odszukują pikantne powiedzonka w psałterzu i przypowieściach Salomonowych, ale są też i tacy, którzy im głębiej poznają życiowe błoto, tym stają się czystsi…”

    georgeeliot

    Marzec 29, 2009 at 1:39 pm

  108. Proces.
    Jęczysz.
    Na platformie Dreamhost Apps możesz postawić bloga i nikt Cię nie zbanuje. Jesteś niezależny, tyle, że trudniej się propagować. Ale nie masz wtedy powodu do narzekań na adminów, na naciski korporacji, którym się naraziłeś. Swoją drogą nie spodziewałem się, że WordPress będzie taki miękki.
    Wpisz24 zaczynał na bloksie, ale się szybko przeprowadził na swoje i nadal może pisać to, co myśli.

    independent

    Marzec 29, 2009 at 2:46 pm

  109. Independent
    Myślałem o własnej stronie i domenie, ale aż tak bardzo nie chce mi się blogować, żeby zadawać sobie tyle trudu. Przynajmniej nie dziś.

    procesVII

    Marzec 29, 2009 at 6:26 pm

  110. Procesie, mam nadzieję, że chęci Ci wrócą…prędzej niż później.

    maskana

    Marzec 29, 2009 at 11:20 pm

  111. Nominowałem WO za jego zajebistą polityke “nie wnosisz nic do dyskusji” – więc jeśli nie zgadzasz się z WO to albo nie wnosisz nic do dyskusji albo “wniosłeś do dyskusji tylko… pozatym nie wniosłeś nic do dyskusji”. Natomiast jeśli twój wkłąd w dyskusji ogranicza się do przytaknięcia WO z dopiskiem “KRK SUCK” or smth to styka.

    Ł

    Marzec 30, 2009 at 10:09 am

  112. Ł, problem byłby żaden, tylko jeśli ktoś – tak jak ja – błąka się nieco po Gazecie.pl, nie ma szans nie trafić na jakiś link do niego i zwyczajnie chce zagadać czy choćby się polansować. Niech go tyle nie upychają po wszelakich serwisach i wtedy niech banuje. Ale w taki sposób, lansowany wiecznie przez portal, staje się jego wizytówką. Bo dla mnie to on nie jest jakąś rewelacją, delikatnie mówiąc.

    procesVII

    Marzec 30, 2009 at 8:43 pm


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.