Nasza Klasa na Blox.pl
Nieważne kto ma rację, ważne kto ma restaurację. Pewnie wielu z Was spotkało się z tym powiedzeniem, a kto się nie spotkał, odczuł to na sobie. Na pewno niejednokrotnie. I albo mu to przeszkadzało, albo nie.
Obiecałem znajomej z sieci, że naświetlę jej tę teorię, w odniesieniu do życia blogowego. Nie napiszę, której znajomej, bo nie chcę jej narażać na reklamę pseudonimu, która może płynąć ze znajomości ze mną.
To, że na swoim blogu autor ma zawsze rację, tego objaśniać nie muszę. Wszystkie inne racje mogą być zablokowane, zbanowane albo zignorowane. To chyba jest oczywiste. Nikt nie będzie sobie zadawał trudu z pieszczeniem blogaska, żeby przedstawiać na nim czyjeś racje.
Z posiadania bloga ze swoją racją – restauracją, w której serwujemy to co chcemy płynie też inna korzyść. Jeśli nasza restauracja jest popularna, plasuje się wysoko w wyszukiwarkach, wszelakich platformowych rankingach, ma dużą rotację klientów, staje się ona automatycznie opiniotwórcza i – chcąc nie chcąc- jeśli chcemy być znani, lubiani i popularni, musimy się dostosować. Dziś wszystkie szanujące się fast foody blogoprzestrzeni podały informację o Marcinkiewiczu i jego blond Izabeli. Dodając do tego stosowne przyprawy w postaci filmików i linków. Zajęły się również popularyzacją poezji metresy byłego premiera, która z pewnością powalczy w przyszłym roku o laury w konkursie Onetu na literacki blog. Inne, bardziej kulturalne blogi, piszą o Oscarach i odkrywają przed czytelnikami wspaniałości i niezwykłość Bollywoodu. Takich informacji nie może pominąć szanujący się blogopisacz. I dobrze, że wszyscy o tym piszą, gdyby nie pisali, gówno bym wiedział, jako ten cymbał. Informacja jest jedna, natomiast kluczowe znaczenie ma jej przetworzenie, co sugeruje zbliżanie się blogoprzestrzeni do przemysłu przetwórczego. Wygląda to mniej więcej na konkurs na najfikuśniejsze zapakowanie rybki w konserwę czy słoiczek. Im ładniej zapakowane, tym słuszniejsze i bardziej popularne, choć rybka ta sama, jednak podana na wiele sposobów.
Mnie zaś – poza tymi kluczowymi dla blogów tematami – zainteresowała sprawa niemniej niszowa. Otóż spojrzałem na ranking jednej z najpopularniejszych polskich platform blogowych i zobaczyłem, iż prymat wiedzie blog Nasza Klasa Blox. Nie jest to miejsce gdzie możecie wysyłać swoje fotografie, poznać kogoś, odnaleźć dawne przyjaźni czy miłości. To blog, który sobie dworuje z ludzi zamieszczających fotografie w serwisie Nasza Klasa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ludzie lubią drwić, cieszyć się z tego, że ktoś jest od nich głupszy i brzydszy, że to nie jego fotki są właśnie obśmiewane. Problem w tym, że blog ów był często polecany przez redakcję Gazety na stronie głównej(jedynce).
Autor bloga kradnie fotografie z serwisu Nasza Klasa, robiąc screeny i zamieszcza je u siebie, okraszając je – mniej bądź bardziej finezyjnymi – komentarzami. Na tym polega twórczość najpopularniejszego blogopisacza w Blox.pl.
Na marginesie: kiedyś zamieściłem jedną (słownie: jedną) fotografię z otwartego serwisu i skasowano mi za ten czyn blog. Ta sama administracja, która reklamowała właśnie blog naszaklasa. Zamieściłem fotkę, którą każdy mógł obejrzeć, wystarczyło kliknąć na link. Nie zasłoniłem wprawdzie oczu, ale delikwentka miała grube okulary, więc nie było ich widać.
Dla mnie jest to nic innego jak kradzież, a złodziej wiedzie w rankingu. Bo czy ten co kradnie nie jest złodziejem? Oczywiście w sieci pojęcie kradzieży ma inny wymiar. Brzmi łagodniej i nikt za taką kradzież nie wsadza do pudła.
No i oczywiście z boku, drobnym druczkiem możemy wyczytać takie oto oświadczenie autora:
Osoba, która nie wyraża zgody na publikację swoich zdjęć na tym blogu, ma prawo do żądania ich skasowania, co niezwłocznie uczynię. W tym celu proszę o kontakt na adres e-mail podany powyżej.
Normalnie niczym Miranda Warning. Przysługują ci prawa, ale musisz udowodnić, że fotografie są twoje. Czyli: najpierw ukradnę ci zdjęcia, a potem możesz fakt kradzieży reklamować u złodzieja. I złodziej szanuje prawo i odda. Najpierw bierze fotografię, wydrwi, wyśmieje, a potem możesz do niego napisać i on usunie. Ludzki złodziej. Janosik, bo zabiera tym co fotki mają i pokazuje tym co nie mają.
Może mu też poczta szwankować, bo niedawno w Gazecie się popsuła, autor może też zapomnieć zerknąć do skrzynki, a w tym czasie ludzie się napatrzą, skopiują fotografie i powieszą, na przykład na jakimś tureckim serwerze. I wtedy nie ma mocnych!
Jest to bardzo wychowawcze i niezwykle pouczające. Po cóż masz robić swoje fotografie? Dlaczego masz się wysilać i tworzyć własne felietony na blogu? Wejdź na Naszą Klasę zrób screen, a będziesz popularny. Możesz też, kiedy już będziesz popularny, poprosić czytelników, by robili fotografie nielubianych przez siebie sąsiadów, kiedy są pijani albo robią kupę i wysyłać autorowi bloga na Blox.pl. I on powiesi i będą sobie tam dyndać. Przecież to ich wina, że nie czytają najpopularniejszego bloga na Bloksie.
Sprytniejsi niech skopiują sobie fotografie z tamtego bloga i niech zobaczą, może da to stosowną ilość wizyt, by zamieścić reklamy i zarobić parę centów. Wprawdzie kradzione nie tuczy, ale od złodzieja można kraść. Czy nie można? Jak to jest okraść złodzieja?
Na fotografiach zamazane są oczy, ale zachowane są komentarze i fotografie te można odnaleźć w serwisie. Poza tym, czy gdyby powieszono fotografię kogoś wam bliskiego, zrobioną w mieszkaniu, które znacie, czy nie rozpoznalibyście? Ci, którzy znają, będą wiedzieć, zaś ci, którzy nie znają, pośmieją się, bo przecież nie ma większej rozrywki nad obśmiewanie wyglądu innych. Egon, klawo jak cholera! Autor zakłada, że jeśli ktoś zamieszcza fotografie w Naszej Klasie, jest takim durniem, że mu wszystko jedno i – nawet jak trafi przypadkiem na ten blog – nie skuma jego finezyjnych drwin. Przyjmuje również, że może tworzyć galerię składającą się z ukradzionych eksponatów. Chyba, że zgłosi się właściciel, wtedy odda. Kieszonkowiec nie popełnia przestępstwa, póki nie zostaje złapany na gorącym uczynku.
Blox.pl, promując ten blog, jako platforma opiniotwórcza, otwiera pole dla nowych standardów w sieci. Przecież nie wiemy czy niektóre fotografie nie zostały umieszczone w NK bez wiedzy i zgody ‘”modeli”. Każdy może cyknąć fotkę na plaży, w toalecie z ukrytej kamery czy pijanemu klientowi agencji towarzyskiej.
Zerkajcie codziennie na naszaklasa.blox.pl, byście mogli szybciutko zareagować, kiedy tam zawiśniecie. A i przy okazji pozwolicie temu blogowi utrzymać dominację w rankingu popularności. Ciekaw jestem ilu ludzi zagląda tam codziennie by powiedzieć sobie: dzięki Ci Boże, tym razem to nie ja.
proces7

Kiedys zauwazylam tam fotke mojej kolezanki. Napisalam mail na ten adres a fotka wciaz jest opublikowana. Pisalam do ichniej pomocy i tez olali. A bylo to jakies 2 mies temu:( Kolezanke od razu rozpoznalam i napisalabym ale nie mam namiarow:( Moze lepiej ze nie wie….
Amelia
Luty 24, 2009 at 12:17 am
Jak dla mnie przemawia przez Ciebie – drogi autorze – zazdrość. Tak tak, ni mniej ni więcej. Tyle tytułem wstępu, czas teraz na meritum.
Najważniejsze jest to, że osoby na tych zdjęciach opublikowały owe zdjęcia na ogólnodostępnym, otwartym dla wszystkich portalu – a to oznacza, że dały do tych zdjęć swobodny dostęp wszystkim osobom, które będą chciały je obejrzeć. Co robi autor bloga na blox.pl? Zbiera te wszystkie ogólnodostępne materiały na jednej stronie, szanując prawa autorskie ich właścicieli i – podkreślam – przede wszystkim wszystkich zainteresowanych o tym informując.
Podsumowując – mniej polskiej goryczy i jadu, że innemu wyszło lepiej, mniej Sapkowskiego, a własnej twórczości, a więcej poszanowania dla cudzych – dobrych – pomysłów. Pozdrawiam.
Michał
Luty 24, 2009 at 12:23 am
Autor bloga, o którym piszesz, myślę, będzie działał do chwili, aż dokopie się do zdjęcia Olsa dłubiącego w nosie.Wtedy dopiero złamie par.6 pkt.b.Podwójna moralność Agory…
P.S.
Janosik rzucił mnie na kolana:)
Maskana
Luty 24, 2009 at 12:37 am
Wielce szanowny Procesie 7
1.Ośmielam się zauważyć, że pisząc: “choć rybka ta sama, jednak podana na wiele sposobów” w sposób oczywisty nie piszesz o tej samej rybce albowiem “ta sama rybka” przestaje być “tą samą” rybką, poprzez “wiele sposobów”
2.Ośmielam się podzielić z Tobą tym, że w zasadzie to mi.. /wybacz eufemizm/ …dynda ranking i wszelakie z tym związane zachody, oczywiście rozumiem i szanuje wszelakich tych którym nie dynda.
3.Miło mi widzieć Cię w zdrowiu i dobrej formie
Pozdrawiam
Witold Skaczkiewicz
Luty 24, 2009 at 12:53 am
Obiecałem znajomej z sieci, że naświetlę jej tę teorię, w odniesieniu do życia blogowego. Nie napiszę, której znajomej, bo nie chcę jej narażać na reklamę pseudonimu
Dzięki, Proces i wybacz, że reklamę sobie sama właśnie robię:*
Mam pytanie do Pana Witolda, czy Pan Witold jest tym Gwintoldem od Kota i emiratą bosym z czata 40-stek?
No dręczy mnie to.
alkacja79
Luty 24, 2009 at 1:06 am
Do Amelia-to w takim razie zaje*istą masz kolezanke. Niezla z niej wiesniara HAHAHAHAHAHA, na ktorym zdjeciu by nie byla
Raz Dwa
Luty 24, 2009 at 2:09 am
Procesie, to już nie pierwszy raz, kiedy ubolewasz, gdy jakiś tam blog przegonił Twój w jakimś tam rankingu. Było o Kominku, teraz nasza-klasa. Czy pozycja w rankingach to jedyny powód, dla którego piszesz?
Eryk Wiking
Luty 24, 2009 at 7:41 am
Jak to dobrze, że ktoś stoi na straży moralności, będę spokojniej spała.
trzykrzyzyki
Luty 24, 2009 at 8:38 am
Ja jestem ciekawa w jaki sposób autor bloga Nasza Klasa Blox przypodobał się administracji Agory, skoro jego blog jest wystawiany i promowany a Twój został skasowany za użycie jednej fotki znanej nago znalezionej w sieci.
Na czym polega różnica?
sofijkaa
Luty 24, 2009 at 11:08 am
“z pewnością powalczy w przyszłym roku o laury w konkursie Onetu na literacki blog”
- i z pewnością wygra.
“Na tym polega twórczość najpopularniejszego blogopisacza w Blox.pl.”
- to Kominek już nie jest nr 1?
A na jedynce swego czasu była notka, w której autorka napisała rozbrajająco: “Keira Knightley wygląda na tych zdjęciach tak pięknie, że nie mogłam sobie odmówić ich publikacji mimo, że nie mam pojęcia, z jakiej okazji są zrobione.”
Ama
Luty 24, 2009 at 12:23 pm
W zasadzie chodzi mi o pewne standardy. Skasowano mi blog za to, że umieściłem jedną fotografię bez zgody zainteresowanej, ona złożyła skargę do Olsa, ten zaś natychmiast skasował cały blog. Przy czym tę fotografię, którą ja zamieściłem, bez problemu wyszukiwały google. Znajdowała się jako reklama w serwisie Golden Line. Fotografia ta miała posłużyć łatwiejszemu znalezieniu dobrej pracy. To było jak fotka Dody. Przy wywołaniu pseudonimu, którym ten ktoś posługiwał się na Wykopie, wyskakiwała jako pierwsza. Po tym zdarzeniu “poszkodowana” usunęła wszystkie swoje fotografie z sieci.
Przecież mogli do mnie wysłać maila, a zdjąłbym.
Do wszystkich, którzy zarzucają mi zawiść i zazdrość:
Tak jestem zazdrosny, chcę być pierwszy. Ale blogów wyśmiewających fotografie z NK jest cała masa. To nie jest jakiś oryginalny pomysł, ani też specjalna twórczość.
Wyobraźcie sobie, że wejdę do serwisu Golden Line, zarejestruję się tam, zaloguję, porobię screeny i zrobię z tego blog.
procesVII
Luty 24, 2009 at 1:58 pm
Wyobraziliśmy sobie.
charmee00
Luty 24, 2009 at 2:09 pm
Autor powinien się dokształcić przed rzucaniem gromów, nazwanie tego kradzieżą jest rażącym błędem, jakby tak było “kradzież zdjęć” byłaby ścigana jako przestępstwo. Jedyne przestępstwo jakie tu widzę to (bezpodstawne) nazwanie prowadzącego blog nasza klasa złodziejem – zniesławienie. Nie mówię że wyśmiewanie zdjęć jest dobre ale za najlepszą ochronę uważam nie publikowanie kompromitujących zdjęć, za głupotę się płaci. Tamte zdjęcia i komentarze przesłanek zniesławienia nie spełniają, zwłaszcza że niemożliwa jest identyfikacja osób ze zdjęć, nawet jeśli znajdzie się tam kogoś znajomego nie ma 100% pewności że to on, bo twarz jest ukryta, a już szczególnie dla innych oglądających nie istnieje możliwość wskazania na konkretną osobę. Co najwyżej jeśli ktoś jest w stanie wykazać szkodę lub krzywdę związaną z umieszczeniem zdjęcia, może się domagać odszkodowania czy zadośćuczynienia co jest mało możliwe. W zasadzie głównym prawem osoby ze zdjęcia jest żądanie zaprzestania naruszania jego dóbr osobistych, czyli usunięcia zdjęcia.
Z całego wywodu krótki wniosek: Używać mózgu publikując cokolwiek w internecie, zamiast biadolić że ktoś się naśmiewa.
DzudoHonor
Luty 24, 2009 at 2:16 pm
Z całego wywodu krótki wniosek: Używać mózgu publikując cokolwiek w internecie, zamiast biadolić że ktoś się naśmiewa.
Piękne zdanie.
sofijkaa
Luty 24, 2009 at 2:21 pm
Nie wiem czy kradzież zdjęć w sieci jest przestępstwem, twierdzę jedynie, że nie podobają mi się pewne standardy lansowane przez Gazetę.
“Złodziejem” nazywam pseudonim, bez twarzy i nazwiska. Autor bloga nie podszedłby do osób, które u siebie prezentuje i nie skomentowałby ich wyglądu w sposób w jaki to robi na blogu. Takoż i ja, nazywam go “złodziejem”, co odnosi się do zachowań w sieci. Pirat sieciowy nie jest piratem w sensie ścisłym.
procesVII
Luty 24, 2009 at 2:24 pm
Ja radzę jednak nie nazywać nikogo złodziejem etc, nawet używając jedynie nicku trzeba mieć na uwadze że było to skierowane do osoby posługującej się tym nickiem. Nick jest traktowany jak pseudonim i chroniony podobnie jak imię czy nazwisko, więc jest ryzyko że sprawa skończy się w sądzie, choć ciężko zakończenie przewidzieć bo takie sprawy zaczęły się pojawiać stosunkowo niedawno.
DzudoHonor
Luty 24, 2009 at 2:56 pm
Ja radzę jednak nie nazywać nikogo złodziejem
A skąd przypuszczenie, że mnie w jakiś sposób Twoje porady obchodzą?
To moja restauracja i ja tu decyduję, kto jest złodziejem, a kto nie.
Przecież gdyby nie kradł fotek z serwisu, nie nazywałbym go złodziejem. Chętnie pójdę do sądu, przyjdę wraz z wyśmiewanymi na blogu “modelami”. Myślę, że autor bloga chętnie spojrzy im w twarz. Twarz, którą widział i z premedytacją zamieścił na swoim blogu aby wydrwić.
procesVII
Luty 24, 2009 at 3:14 pm
Drogi ProcesVII
Nie chcę zabierać głosu jako osoba tłumacząca zachowanie innych blogowiczów, więc tylko odpowiem na część zarzutów przedstawianych tutaj w tym wpisie.
Napisałeś, cytuję: “Autor bloga kradnie fotografie z serwisu Nasza Klasa”.
Prawda jest taka, że ja je “cytuję” i wyraźnie zaznaczam, że pochodzą z NK. Cytat jest dozwolony, między innymi, jeśli zachowa się maksymalną, dostępną informację o autorze oraz zaznaczy się wyraźnie fragment cytowany. W tym przypadku z tej właśnie drugiej strony muszę uszanować prywatność tych osób nie zamieszczając ich danych. Na podstawie zachowań przedstawianych na zdjęciach tworzę artykuł dający pewne spojrzenie na jakąś sprawę – czasem humorystycznie, czasem bardziej poważnie. Moim celem nie są ludzie, ale zachowania, gesty, styl ubierania się itp. nie jest to skierowane do konkretnych osób – jeszcze raz to zaznaczam. Jeśli chcę nakreślić pewną sprawę lub poruszyć pewien temat (który dotyczy zachowań na NK) muszę posłużyć się cytatem.
Spoglądając na to z prawnej perspektywy użycie cytatu jest uzasadnione powstaniem samoistnego utworu. Następuje tutaj zestawienie kilku utworów w celu stworzenia kolażu, czyli utworu, który powstaje poprzez połączenie zacytowanych dzieł. Cytuję z http://itlaw.computerworld.pl/index.php/2008/09/12/nasze-top-five-prawo-cytatu-w-internecie/ : “W niektórych sytuacjach kolaż złożony z różnych niezależnych od siebie, scen filmowych lub zdjęć, stanowi niejako odrębną opowieść, bardzo często o komicznym zabarwieniu. (…) W takim przypadku, jeżeli do powstania takiego kolażu włożony został istotny wkład twórczy polegający na odpowiednim, zestawieniu, połączeniu lub opatrzeniu komentarzem takich cytatów będziemy mieli do czynienia z samoistnym utworem powstałym w chwili umieszczenia w nim cytatów.” Cytując dalej z tego samego źródła: “W przypadku powoływania się na wykorzystanie celu cytatu jakim jest prawo gatunku twórczości twórca wykorzystujący ten cytat musi wykazać, że wykorzystany cytat z cudzej twórczości jest mu niezbędny do tego aby, osiągnąć zmierzony cel twórczy. Przykładem takiego zastosowania będzie np. zestawienie obrazków w sposób twórczy i pomysłowy, tak że w ten sposób tworzymy odrębny chroniony prawem autorskim utwór.” W dalszych rozważaniach, posiłkując się zaleceniami prawnymi – nie mogłoby być możliwe bez wykorzystania dzieł i fragmentów dzieł (zdjęć, komentarzy) w ramach dozwolonego użytku publicznego stworzenie utworu jakim jest notka na moim blogu. Kolejna sprawa dotyczy tego, że notka musi być traktowana jako utwór w całości, a nie “rozdrabniana” na “bezprawne użycie zdjęć”. Tylko w takiej formie stanowi utwór. Oczywiście swoje stanowisko, które tutaj przedstawiłem nie wyczerpuje tematu, ale jeśli ktoś chce zarzucać mi pewne rzeczy to prosiłbym o kontakt, abym mógł przedstawić swoje kontrargumenty. Pozdrawiam.
nkb
Luty 24, 2009 at 4:15 pm
Prawda jest taka, że ja je “cytuję” i wyraźnie zaznaczam, że pochodzą z NK.
Ale nie podajesz lkinków źródłowych. Może sam zamieszczasz te fotografie, by wyśmiać ludzi, którzy zaleźli Ci za skórę. Tworząc wyimaginowane profile.
Jeśli chcę nakreślić pewną sprawę lub poruszyć pewien temat (który dotyczy zachowań na NK) muszę posłużyć się cytatem.
Dlaczego MUSISZ? Skąd ten imperatyw? Ty, wraz z redakcją Gazety, która Cię wspiera, tworzysz nowe kanony w sieci. Pragnę Ci przypomnieć, że mnie za zamieszczenie jednej i jedynej fotografii, w kontekście sugerowanego przez Ciebie “utworu”, Ols -administrator Bloksa – skasował cały blog.
Odważne to, nazywanie swojego bloga “utworem”. Wiesz doskonale, że to plagiat, ponieważ takich blogów, w różnych platformach są setki. Nie jest to jakaś odkrywcza pasja i myśl. Wystarczy wstawić w Google frazę “nasza klasa”.
Gdybym ja chciał stworzyć utwór, w którym zamieściłbym fotografie Twoich bliskich: matki, żony dzieci, z zasłoniętymi oczyma rzecz jasna, to co byś na to powiedział? Byłby to blog o najpopularniejszym blogopisaczu Bloksa. Oczywiście mógłbyś napisać do mnie e -mail, że nie wyrażasz zgody na zamieszczanie tych fotografii. Gdybym ja dorwał się do Twojej prywatności, którą nieopatrznie puściłeś w blogoprzestrzeń i pod pseudonimem pisał o Tobie “utwory”, to jakbyś mnie nazwał?
Możemy się zastanawiać, czy Twój blog byłby popularny, gdybyś podawał tylko linki do NK i wstawiał stosowne komentarze. Skoro tak namiętnie i szumnie mówimy o “twórczości”.
http://naszaklasa.blox.pl/2008/10/Dziunie-to-zwyczajne-dziewczyny.html
Przecież gdyby któraś z tych dziewcząt napisała skargę, czy maila do Ciebie, naraziłaby się na jeszcze większą kompromitację.
Świat jest pełen naiwniaków, prostych i szczerych ludzi. Nie oznacza to, że moralnym i uczciwym jest bezwzględne wykorzystywanie ich naiwności w tak cyniczny sposób. Twoja żona, matka (chłopak, mąż) też pewnie zabawnie wyglądają w pewnych sytuacjach. Na przykład jak robią kupę. Zrób im fotkę i stwórz profil na NK. Też będą “dziuniami”. Ci ludzie, których przedstawiasz, mają swoje tożsamości, mają znajomych, którzy ich rozpoznają. Mają nazwiska, matki, przyszłość i przeszłość. Durni ludzie też są ludźmi. Nie są podludźmi, których Ty jako nadczłowiek możesz wyśmiewać. Bo takie prawo dali Ci admini Bloksa i Gazeta wspiera Cię jak może. Czyniąc z Ciebie blogową gwiazdę. I teraz obnosisz się ze swoją twórczością niczym Kolumb blogoprzestrzeni.
procesVII
Luty 24, 2009 at 5:31 pm
To już Komin nie wymiata tak jak kiedyś?
stonkaonline
Luty 24, 2009 at 6:36 pm
Nadal wymiata, tylko, że teraz w rankingu wiedzie blog z fotografiami jego fanów i komentatorów.
P.S.
Masz super szablon. Niezwykle oryginalny. Czy można skopiować?
procesVII
Luty 24, 2009 at 6:42 pm
“Prawda jest taka, że ja je “cytuję” i wyraźnie zaznaczam, że pochodzą z NK.
Ale nie podajesz linków źródłowych. Może sam zamieszczasz te fotografie, by wyśmiać ludzi, którzy zaleźli Ci za skórę. Tworząc wyimaginowane profile.”
Proces chyba się sam zagmatwałeś w swoich wywodach. Przecież jeśli by podał link źródłowy to dopiero mogłoby spowodować oburzenie i oskarżenie o wyśmiewanie. Bo połączyłby zdjęcie z danym konkretnej osoby – imię, nazwisko, miejsce zamieszkania. To co proponujesz, to dopiero nadużycie!
JanekS
Luty 24, 2009 at 8:35 pm
Przecież jeśli by podał link źródłowy to dopiero mogłoby spowodować oburzenie i oskarżenie o wyśmiewanie.
A skąd w ogóle założenie, że Nkb musi ten blog prowadzić i musi wstawiać fotografie? Jakaś misja? Dostał za to pieniądze i podpisał umowę?
No widzisz, sam mi przyznałeś, ze blog Nasza Klasa jest nadużyciem, tyle że, jako taki bez linków do profili, w mniejszym stopniu.
procesVII
Luty 24, 2009 at 9:14 pm
Post cały wieczór na pierwszej pozycji. Gratulacje, dobra taktyka.
Moon
Luty 25, 2009 at 2:05 am
Wszedłem na tą stronę dzięki odnośnikowi na wspomnianej stronie NKb. Czytam wpis, czytam komentarze i… Proces VII wydaje mi się zwykłym trollem internetowym.
misiokles
Luty 25, 2009 at 9:33 am
Misiokles,
słusznie Ci się wydaje.
Ama
Luty 25, 2009 at 10:36 am
a mi sie wydaje ze zobaczyl sie kiedys na zdjeciu, np z ostatniego wpisu o mlodych greckich chlopcach i poruszylo go to ze jego tworczosc artystyczna wyrazana na naszej klasie zostala powielona gdzies indziej bez adnotacji umozliwiajacej ze owe cialo faktycznie nalezy do niego :-)
maciek
Luty 25, 2009 at 11:14 am
misiokles:”Proces VII wydaje mi się zwykłym trollem internetowym”
Ama:”słusznie Ci się wydaje”
Czyli jak? Troll to osoba, która ma czelność wyrazić własną niepochlebną opinię dotyczącą pewnych zjawisk lub osób?
W takim razie roi się tu od trolli. ;)
georgeeliot
Luty 25, 2009 at 11:30 am
Maciek, ostrzegam
Owo ciało, co to za “owe ciało”? I jeśli chcesz tu pisać, konstruuj zdania poprawnie. Adnotacji “co umożliwiającej”, a nie “umożliwiającej że”. Nie znoszę niechlujstwa. I niedouczonych buraków. Rozumiesz? Tu chodzi o me zamiłowanie do greckiej harmonii kształtów.
Jeśli już, to dla Ciebie jestem “Pan Troll”. Misiu Pysiu.
Coś jest na rzeczy, George. Na innych blogach zwykle spotykam pochwały piszącego: świetna notka, pięknie to ująłeś, doskonale, zgadzam się z tobą w całej rozciągłości. Po prostu panuje jakaś harmonia i zgodność poglądów. I Ordnung! A tu same niekumate trolle, nawet fotek w Naszej Klasie nie mają.
procesVII
Luty 25, 2009 at 12:15 pm
“W takim razie roi się tu od trolli. ;)”
Dlatego tu zaglądam.
Ama
Luty 25, 2009 at 1:13 pm
I też nie mam zdjęcia na NK.
Ama
Luty 25, 2009 at 1:14 pm
Tak sobie myślę… Miły przyjacielu procesie siódmy, że nic złego , a wprost przeciwnie, nie ma w tym, ze się chce być pierwszym.
Tylko po co?
Jak widzisz, przeciętny odbiorca internetu jaki jest każdy widzi. Hmm, jaka to satysfakcja stać na czele gdy w tle często naradek, który niezbyt sprawnie rozumie co jest napisane. Zauważ jakim wzięciem cieszą się fotoblogi, komiksy.
To daje fałszywe przekonanie o własnej wartości…
Ale moze tak byś musi?
Wiele serdeczności dla p. procesa7 i jego wytrwałych czytelników.
Witold Skaczkiewicz
Luty 25, 2009 at 2:04 pm
Umieszczając cokolwiek w wirtualnej przestrzeni każdy musi sobie zdawać sprawę, że wystawia się bezlitośnie na widok publiczny. Tu już kończy się “prywatność”. I tak sobie myślę… Ja nie chcąc, żeby mnie każdy oglądał, po prostu zastrzegłam konto. Tak więc… Dlaczego ci, którzy nie chcieli sobie go też nie zastrzegli?
Poza tym… Wybacz… Ale te zdjęcia, które tam są prześmiewane, są poniżej krytyki… Szczerze? Nie wahałabym się ani chili, żeby je napiętnować…
Fiu
Luty 25, 2009 at 2:18 pm
tam chodzi o coś zupełnie innego. juden zeitung czyli gazeta wybiórcza histerycznie nienawidzi N-K. nie ma dnia bez newsa o pedofilu, mordercy, agentach CBA, prostytutkach, księżach, którzy przy pomocy N_K mordują i grabią a przynajmniej są przyczyną szarańczy i huraganu w Pekinie.
gazeta wyborowa rownoczesnie z NK wystartowala z takim szjetem jak beeboo.pl. odniosła druzgoczącą porażkę ale uraz pozostał
poza tym ten ktoś kto prowadzi naszaklasa.blox.pl jest opłacany przez gazeta.pl lub jest fascynatem poniewaz prowadzenie tego zajmuje 12 godzin dziennie
siedemset
Luty 25, 2009 at 2:39 pm
Jak widzisz, przeciętny odbiorca internetu jaki jest każdy widzi.
Jak ja widzę, czy jak każdy widzi? Bo to jest różnica. Mam, wbrew pozorom, bardzo dobre mniemanie o większości odbiorców Internetu. Jeśli mnie nie rozumieją, to widać ja mam problemy z przekazem. Tłumaczenie swoich frustracji tym, że Internet wypełniony jest trollami, debilami to cecha ludzi małych, którzy nie potrafią zrozumieć świata.
Odpowiedz Alkacji79 na jej pytanie, jeśli uważasz się za dżentelmena. Chyba, że przychodzisz tu jebnąć komenta i nie czytasz dyskusji, wtedy nie odpowiadaj.
Umieszczając cokolwiek w wirtualnej przestrzeni każdy musi sobie zdawać sprawę, że wystawia się bezlitośnie na widok publiczny.
Owszem, jestem zwolennikiem tej tezy. Do sieci dajemy tyle siebie, ile zechcemy. Moje pytanie brzmi inaczej: czy moralnym jest ze strony Gazety, było nie było szacownego portalu, nachalne promowanie bloksowego pudelka? Czegoś co wzbudza w ludziach najpodlejsze i hienie instynkty? A tym samym takich standardów. One obrócą się, prędzej czy później, przeciw ludziom mediów. Vide sprawa Durczoka.
No wiesz, nikt nie pisze na zaparkowanym samochodzie: proszę go nie kraść.
procesVII
Luty 25, 2009 at 2:48 pm
czlowieku widac ze masz kompleksy skoro zamiast odpowiadac na argumenty to czepiasz sie formy wypowiedzi i insynulujesz moje braki w edukacji…
pewnie jestes typem takiego asystenta albo adiunkta na uczelni ktory juz od 15 lat nie awansowal i wylewa swoje zale w internecie czepiajac sie niepoprawnej polszczyzny… znam takich.. na codzien w pracy musze miec z takimi kontakt…. ;-)
maciek
Luty 25, 2009 at 3:57 pm
taki Pan Doktor ale w gruncie rzeczy nieporadny zyciowo… :-)
maciek
Luty 25, 2009 at 3:58 pm
Jakaś koszmarna upierdliwość mnie bierze i nie mogę sobie odmówić Witkacego:
“Nie jest to przyjemność duża. Całą noc malować stróża. I za taki marny zysk. Zgłębiać taki głupi pysk.”
I po jaka cholerę ta to pisze?
Wiem.. Po starej znajomości. :)
Serdeczności.
Witold Skaczkiewicz
Luty 25, 2009 at 6:07 pm
Jeżeli mozna naklejać na mleko stojące we wspólnej lodówce kartki z tekstem (nie pamiętam dokładnie) “temu kto wypije moje mleko przypier….” to dlaczego nie pisać podobnych tekstów na samochodach?
Promuje się różne rzeczy. Dlaczego takie a nie inne? To wiedza najlepiej promujący. Im bardziej kontrowersyjne, tym lepiej. A chodzi przede wszystkim o rozgłos. Jest głośno? Jest. Cel osiągnięty…
Fiu
Luty 25, 2009 at 6:45 pm
Odezwnę się chwilowo..
MAĆKU.. jaki komentarz, taka odpowiedź. Ty cały wysiłek wkładasz w dość przeciętne kpiny i personalne podjazdy. Widzisz różnicę? Ja niewielką, przyznam. A, wierz mi, nie jestem obrońcą autora. Rażącej głupoty nie trawię zwyczajnie.
flanelka
Luty 25, 2009 at 10:50 pm
Jeśli mam być szczera, to zajrzałam na tego bloga wiedziona ciekawością i po raz kolejny stwierdziłam, że nigdy nie zrozumiem niektórych ludzi. Mam ochotę tak po dziecinnemu i naiwnie zapytać: Ale po co to?
emerencjanna
Luty 25, 2009 at 11:24 pm
Co wolno wojewodzie to nie Tobie… smrodzie. Tak powinien brzmieć pierwszy punkt regulaminu bloxa ;)
lavinka
Luty 26, 2009 at 2:12 am
wersja optymistyczna , Lavinko, brzmi:
co wolno wojewodzie to nie Tobie… kasztelanie ;)
sofijkaa
Luty 26, 2009 at 8:37 am
dobra juz tu sie nie odzywam bo przeciez raz cos napisze a tutaj jako “caly wysilek” jest to odbierane…
zdecydowanie za duzo trolli.. czesciej monitor wylaczac trzeba…
maciek
Luty 26, 2009 at 10:50 am
Cały wysiłek, jaki włożyłeś w tu dany komentarz.
Nie zamierzam dyskutować na ten temat, wszak masz argument nie do zajeb…..a (chyba by Poker to określenie, ale się nie upieram): każdy, kto Ci zwróci uwagę tutaj i śmie się nie zgodzić, jest trollem. Też bym chciała umieć tak wygodnie się ‘ustawić’ na dyskusję..
Odkłon, już nie śmiecę Proc.
flanelka
Luty 26, 2009 at 11:15 am
Jak napisałeś drwina z kogoś innego zawsze przyciąga ludzi a gdy drwią z nas wpadamy w oburzenie .
Dla mnie ten Blog powinien być usunięty jeśli by tam się znalazło zdjęcie moje, mojej dziewczyny , kogoś znajomego a nawet rodziny:
po 1. Kazałbym a nie żądał.
po 2. Musiała by być skasowana w ciągu godziny nie obchodzi mnie czy wcześniej o tym przeczytał czy był w szkole czy na polu kartofle sadził.
po 3. Użyłbym sposobów swoich i by blog był dziwnym cudem skasowany ..
alucardnosferatu
Luty 26, 2009 at 4:23 pm
Szablon kate_mac, ale trochę go przerobiłem. Szablon możesz kopiować, ale by w pełni działał musisz dorzucić skrypt s.z.y.m.o.n.a z komentarzami i dodać go w tag …….. Pewnie wiesz o tym
stonkaonline
Luty 28, 2009 at 11:08 am
tag – zmien nawias – (div id=”kod3″)
stonkaonline
Luty 28, 2009 at 11:09 am
jak pieknie mozna usprawiedliwic kradziez …
Dobrze ze taki tekst powstal -szkoda ze tak malo osob to rozumie
To ze ktos publikuje zdjecia ogolnodostepne/ materialy/ teksty- nie oznacza ze nie naleza mu sie prawa autorskie… Ale zawsze znajdzie sie ktos ,kto chetnie pozbiera pare zdjec, moze nawet caly artykul i bedzie udawal tworczego inteligenta.. Na sieci pelno jest dzieciakow kopiujacych zdjecia ze stron hodowli, prywatnych ,etc zapelniajacyh nimi swoje blogi – bez pytania wlascicieli o zgode… mozna sie bulwersowac… no ale jak widac maja niezly przyklad doroslych .. Byc moze spolecznosc okradanych powinna sie wreszcie zorganizowac i wygrac jakis spektakularny proces o kradziz w sieci… niestety , obawiam sie ze nasze prawo ma gleboko w nosie takie czyny … “mala szkodliwosc spoleczna” , bo w koncu zadnego “bogacza” sie nie tykaja ..
Anna
Marzec 1, 2009 at 8:41 am
W życiu nie czytałem wypocin bardziej zakompleksionego frajera od Ciebie “proc”. “…A mojego bloga skasowali, bo…” – z takim płaczem do mamusi pędź, a nie do szerokiej publiki, grafomanie-egocentryku. Mam jednak pewność, że jeżeli kiedykolwiek powstanie ranking najbardziej użalających sie nad sobą “pisarczyków”, TY zajmiesz w nim miejsce pierwsze.
Odkłon, zajebiście głeboki. Tak jak Twoja kultura osobista i erudycja :P
Bart
Marzec 6, 2009 at 11:02 am
Odkłon, zajebiście głeboki. Tak jak Twoja kultura osobista i erudycja
Czy kultura albo erudycja mogą być “głębokie”? Niemniej dziękuję za ukłony, ale doprawdy, nie trzeba.
Obstawiam, że co najmniej 9 na 10 piszących blogi to grafomani – egocentrycy.
procesVII
Marzec 6, 2009 at 6:38 pm
Mam sprawe.
Popsulo ma sie na naszej-klasie widok..
Wszystko przestawilo sie na lewo strone.
zdjecia są pozamazywane..
A jak w ustawieniach patrzylam to nic nie moge zrobic..
Jak pojde do koleznki i sie u niej zaloguje to wszystko jest ok.
A jak chce u siebie wejsc na nk to wszystko znowu jest popsute..Jak ja mam przywrócić stan jaki wczesniej miałam???
Pomocy..
Ania
Listopad 18, 2009 at 9:46 am