Blog Roku 2008 – Osobowości i Konkurs

Podobnie jak w zeszłym roku, także i w tym, Onet.pl organizuje Konkurs: Blog Roku 2008. Niewiele się zmieniło w kwestii zasad. Może jedna, istotna różnica jest taka, że w trzecim etapie, juror – znawca danej dziedziny – sam wybierze Blog Roku z danej kategorii tematycznej. W zeszłym roku spośród dziesiątki blogów, które pozyskały największą ilość SMS, juror wyznaczał trzy, które nominował w ten sposób do miana pretendenta, kandydata na zwycięzcę Konkursu. Ale już o tym, który blog będzie najlepszy w danej kategorii decydowali Internauci, wybierając jeden spośród 25 blogów, które miały największą liczbę SMS – ów w ostatnim etapie.
Taki sposób rozstrzygnięcia Konkursu daje większą moc jurorom, ale jest mniej demokratyczny.
Owszem, będą tam jakieś ochłapy i blogowicze wybiorą w głosowaniu esemesowym dwa Blogi Blogerów, jeden spośród tych dla nastolatków, drugi spośród wszystkich kategorii.
To wydaje mi się być najistotniejszą zmianą. W Konkursie – jak w zeszłorocznym – brać mogą udział blogi ze wszystkich platform, a także blogi pisane na własnej domenie. Tak było po raz pierwszy w ubiegłym roku. Wcześniej była to zamknięta onetowska impreza.
Chcący wziąć udział w konkursie muszą zapamiętać na razie jedno: blogi zgłaszacie do 13 stycznia 2009 do godziny 12.00. Potem jest już z górki. Jedno jest pewne: żeby wygrać, trzeba zagrać. Największy kłopot sprawi Wam wstawienie blogaska do którejś z kategorii, bo pewnie Wasze blogi – tak jak moje – są o wszystkim i o niczym. Najchętniej zgłosilibyście je do kilku kategorii, nieprawdaż? Albo wymyślili sami dla swojego internetowego dzieła jakąś kategorię, hę?
Ja i moje życie była sekcją najbardziej obleganą w zeszłym roku, Absurdalne i offowe to kategoria dla tych co nie umieją pisać, w ubiegłym roku nazywała się ona Zabawne i zwariowane. Tylko głąba śmieszą jego własne dowcipy. To gdybym ja tak napisał na nagłówku mojego bloga: Uwaga! Tu będziesz zrywać boki, to jest śmieszny i zabawny blog, a ja jestem zwariowany!, a kto się nie będzie śmiał – temu w mordę!
Cała blogosfera z tą fajnością i zajebistością blogopiszących jest absurdalna i offowa. Lekarz, psycholog czy prawnik udzielający porad na blogasku, nudziarz piszący o polityce i chwytający aktualne newsy w celu zebrania kliknięć w reklamę, są tak kiczowaci i absurdalni w swej logice i pasji tworzenia, że aż offowi w tej kaskadzie obciachu.
Można spróbować jakoś upchnąć z blog do sekcji Moje zainteresowania i pasje bądź – tak jak ja w ubiegłym roku mój blog z Bloksa: Qui penis aquam turbat – dać go do kategorii Kultura.
Drugą trudnością będzie namówienie Waszych czytelników do wysłania SMS. Tu działa klasyczny dylemat więźnia, więc radziłbym wymyślić sobie jakiś system kontroli. No bo sami wiecie: esemesów dostaniecie dziesięć, a sto osób Wam powie, że wysłało z komórek całej rodziny i namówiło swoich znajomych do głosowania. Nigdy nie będzie się Wam to zgadzać. Musicie zatem wziąć pod uwagę w tej całej księgowości esemesowej to storno. Tu bilans się nie będzie zgadzał. SMS -ów, które wyszły, skierowane na Wasze blogi, wedle zapewnień Waszych wirtualnych przyjaciół, nigdy tyle nie dojdzie do systemu konkursowego. Powiem więcej: dobrnie tylko nieliczny, znikomy wręcz procent.
Jeśli stu znajomych w sieci zapewni Was, że zagłosuje na Wasz blog, spodziewajcie się około 10 SMS.
W swej konkursowej Kapitule ma Onet w tym roku interesujących ludzi (Jak oni to robią, że udaje im się zgromadzić te “osobowości”?), na pewno rzucą się w oczy takie nazwiska jak: Tadeusz Sznuk czy Jacek Żakowski. No i w kategorii Kultura, w której miałem w zeszłym roku zaszczyt wygrać sam Wojciech Mann! Czuję, że on by mnie nominował, bo ja na jego audycjach i programach się wychowałem, stąd mamy podobne poczucie humoru. Choć on ma wszystko większe.

Onet nazywa ludzi ze swej Kapituły osobowościami ze świata kultury i mediów. Tak jak w zeszłym roku, też zwał je osobowościami albo osobliwościami kultury i mediów, nie pamiętam już dokładnie. Mnie jakoś to razi, sam nie wiem dlaczego. Osobowość kojarzy się z Hipokratesem: sangwinik (to ja!), choleryk (też trochę ja), melancholik i flegmatyk. Albo z Freudem i libido, i tymi całymi bajerami: Id, ego, superego.
W każdym razie, w Konkursie nie chodzi o żadną analizę Waszych osobowości, a o dobry blog. Wiem, że to trochę obciach, ale moim zdaniem warto zagrać. Choćby po to by zobaczyć jak to hula i na własnej skórze przekonać się o istnieniu pewnych mechanizmów. Poza tym, jeśli uda Wam się coś ugrać, wtedy Wasze blogopisanie z automatu stanie się mądrzejsze i bardziej wartościowe. Po prostu zyskacie nowych czytelników, nie mówiąc już o sporej ilości wejść z najpopularniejszego w Polsce portalu. I tu nie ma żadnych zlocików, podlizywania się adminom, nie ma kolesiów. Choć, jak wszędzie, będą pewne strategiczne, taktyczne i poprawne politycznie decyzje jurorów. Tu naprawdę drogę do blogowej sławy musicie sobie sami wyrąbać siekierą.
Mam nadzieję, że każdy mój Komentator, wszyscy z mojego wirtualnego pobliża zagrają. Na wszystkich znajomych zagłosuję. Bo to leży w moim interesie. Jeśli jeszcze tego nie zrozumieliście, pojmiecie niebawem.
proces7
Tym razem nie zagram. Do konkursu trzeba przystępować po to, aby wygrać. Ja musiałabym przystąpić, w tym wypadku, aby spróbować sił /trochę z ciekawości/, ale to już testowałam w ubiegłym roku. Trzymam jednak kciuki za wszystkich tych, którzy zdecydują się walczyć o wygraną i na pewno na nich zagłosuję. ;)
kawa3603
Grudzień 27, 2008 at 1:45 pm
Spróbowałabyś tego nie zrobić! Pamiętaj: dziesięć deklaracji to jest jeden esemes, nawet niepełny.
procesVII
Grudzień 27, 2008 at 2:13 pm
Pamiętam, zresztą przeczytałam Cię dość dokładnie. ;)
kawa3603
Grudzień 27, 2008 at 2:17 pm
Aha, czyli Twój głos i Kawy już mam ;-)
Licencja
Grudzień 27, 2008 at 2:46 pm
Taaa, masz… Byłego męża i Melę i Hesię, Betoniaro.
procesVII
Grudzień 27, 2008 at 4:08 pm
Musisz przeprosić publicznie Charmee, najlepiej na kolanach. Wtedy będziesz mogła tu komentować.
procesVII
Grudzień 27, 2008 at 4:27 pm
Masz jak w szwajcarskim banku, Li.
procesVII
Grudzień 27, 2008 at 5:29 pm
Tak Li, masz mojego sms-a i nawet Ci go nie wypomnę. :P
kawa3603
Grudzień 27, 2008 at 6:12 pm
Rety, co te Święta robią z nickami :P
Licencja
Grudzień 27, 2008 at 6:14 pm
Nie mów Licencjo, że znowu startujesz. Teraz esemesy będą mieć jakby mniejszą moc. Choć nadal one będą decydować, która dziesiątka będzie kandydować i na Blog Roku, i na zwycięzcę kategorii.
procesVII
Grudzień 27, 2008 at 6:48 pm
“Mam nadzieję, że każdy mój Komentator, wszyscy z mojego wirtualnego pobliża zagrają. Na wszystkich znajomych zagłosuję. Bo to leży w moim interesie. Jeśli jeszcze tego nie zrozumieliście, pojmiecie niebawem.
proces7″
Przecież ja w Ciebie, jak w obraz… Cóż zrobić, nolens volens wystartuję…
Licencja
Grudzień 27, 2008 at 7:03 pm
A tak poważnie, to jeszcze nie wiem.
Jestem poza kategoriami;-)
Mój eklektyczny blog nie podchodzi pod żadną kategorię. Bo niby dlaczego nie ma “Szczytów grafomanii?” ;-)
Licencja
Grudzień 27, 2008 at 7:07 pm
Głosuj na mnie, Proces. Też się zgłosiłam do tego konkursu.
Moon
Grudzień 27, 2008 at 7:17 pm
No dobrze, eklektyczko albo eklerko, jak tam wolisz. Zapisz się do kategorii “offowe”;)
Moon, ja bym wysłał wiele esemesów i takich najdroższych nawet. Moi znajomi też by sporo wysłali, ale gdybyś tak przestała pisać. W tej intencji zgromadziłabyś największą rzeszę fanów.
procesVII
Grudzień 27, 2008 at 7:37 pm
Powiedz, aby inni przestali pisać. Są tacy. Ale lepiej nie wymieniać.
A ja nawet startuję w kategorii “Blogi literackie”.
Jak Ci tak moje pisanie przeszkadza, to się nim nie fascynuj.
Moon
Grudzień 27, 2008 at 7:46 pm
Nie czytam Twojego bloga, Moon. Przeszkadza mi Twoje śmiecenie na moim blogu. To u Ciebie mnie zupełnie nie interesuje.
Nigdy nie napisałaś merytorycznego ani nawet zabawnego komentarza. Jesteś nudną, suchą i pustą spamerką.
procesVII
Grudzień 27, 2008 at 7:55 pm
Dziękuję za dobre słowo na ten Nowy Rok.
Ja Tobie też życzę wszystkiego najgorszego.
Moon
Grudzień 27, 2008 at 8:03 pm
Moon w kategorii bloga literackiego?
Ooo, to znalazłam kategorię i dla siebie.
Moon, moja rywalko…:-)
Niech wygra lepszy:-)
Licencja
Grudzień 27, 2008 at 8:26 pm
Licencja
Chodziło mi tylko o dodatkowy link :-)
Brzydzą mnie te esemesowe konkursy, ale Procesa jakoś nie…
Moon
Grudzień 27, 2008 at 8:31 pm
Ale po co Ci ten dodatkowy link?
Mnie brzydzi sporo rzeczy, ale widzę, że nie tych samych co Ciebie:-)
Licencja
Grudzień 27, 2008 at 8:37 pm
“Tu naprawdę drogę do blogowej sławy musicie sobie sami wyrąbać siekierą.”
Zgłosić “Poltergeist666″ do konkursu, a wygraną podzielić siekierą na porcje. :)
A nuż paranormalne szczęście dopisze?
Mój komentarz do poprzedniej notki chyba wpadł do spamu.
georgeeliot
Grudzień 27, 2008 at 8:45 pm
Po to, po co każdy inny link…
Brzydzi mnie również sporo innych rzeczy :)
Moon
Grudzień 27, 2008 at 8:45 pm
Poltergeist miałby spore szanse, bo dużo ludzi by wysłało. No i wiesz, rodziny i bliscy znajomi autorów.
Nic nie widzę w spamie, George.
procesVII
Grudzień 27, 2008 at 8:51 pm
Rany, naprawdę muszę rąbać siekierą? Nie mogę bardziej pokojowo? ;)
Tak jak w zeszłym roku tak i w tym blog roku traktuję jako formę większego bądź mniejszego lansu, zwłaszcza że po wyprowadzce z wordpressa dla wygodniejszy dla mnie blogspot – muszę się lansować sama, bez udziału polskiej platformy(najpopularniejsze wpisy i blogi). Niemniej pod każdym wpisem rodzi się jakaś dyskusja.
Z kategoriami miałam problem. O ile warszavkę, klasyczny fotoblog zgłosić było łatwo o tyle blog o mediach i nowy, o dizajnie(zrzutka co ciekawszych drobiazgów znalezionych w czytniku i nie tylko) – było dużo trudniej. Skończyłam w profesjonalnych, bo staram się być profesjonalna. Choć tego typu sformułowanie w przypadku bloga to lekkie przerysowanie. Blog z założenia jest amatorski, prawda? To, że akurat moja praca ociera się o dizajn w żaden sposób nie czyni mego bloga profesjonalnym. Nie o to cho.
Ale jak mniemam wiesz o tym najlepiej.
Kategorię offowe zrozumiałam bardziej jako tematycznie niszową i tam wrzuciłam blog koparkowy,który przez ostatni rok awansował na blog grupowy, kilkanaście, a może już kilkadziesiąt osób co jakiś czas przysyla mi zdjęcie koparki skądś tam. I to jest fajne. Pewnie inaczej już bym dawno go zamknęła.
Nie liczę na smsy, w zeszłym roku chyba nawet 10 nie dostałam ;) Ale sama wysłałam ze 20, bo szczytny cel i tym podobne.
Aż się dziwię,że nie napisałeś o narodach czyli… całej masie skuterów…. ROTFL
lavinka
Grudzień 28, 2008 at 1:56 am
p.s. Te 20 było z trzech telefonów :)
lavinka
Grudzień 28, 2008 at 2:00 am
Lavinko, nie wiem zbyt wiele o blogach, na pewno nie wiem tyle, ile sobie niektórzy wyobrażają, że wiedzą.
Ty – jako autorka – udzielasz się w wielu miejscach, to ma swoje plusy, ale i też minusy. Minusy, które moim zdaniem nie równoważą plusów. Sam też rozdrabniałem się w swojej wirtualnej działalności i wydaje mi się, że koncentracja – choć ryzykowna – jest lepsza.
Owszem, dywersyfikacja kusi, bo to nowe eksperymenty, nowe miejsca. To tak mniej więcej jakbyś inwestowała: w lokaty, obligacje, akcje, waluty, nieruchomości, złoto. Ryzyko niewielkie, ale ogranicza Ci to zysk. Minimalizuje go. Owszem, minimalizuje też straty.
Weźmy taki przykład: prosisz znajomych, by wysłali esemesa na Twój blog, a jeśli ich wystawiasz kilka, to szanse spadają. Dostaniesz 100 SMS, po 20 na każdy z wystawionych pięciu blogów. Nie twierdzę, że przy akcesie jednego w konkursie dostałabyś ich 100, ale może 50.
procesVII
Grudzień 28, 2008 at 9:35 am
O tak, jeśli celem jest wygranie konkursu-lepiej zgłosić jeden blog, nie trzy. Nie zamierzam prosić o smsy dla mnie, jak mówiłam szukam w ten sposób nowych czytaczy, tak samo ja wynajduję co ciekawsze blogi. Pamiętaj,ze jest spora rotacja blogów i niewiele istnieje dłużej niż dwa lata. Od końca 2006 wykruszyła mi się niemal połowa ulubionych. Ludziom się nudzi.
Osobiście bardziej lubię blogi sprofilowane, te o wszystkim i o niczym omijam z daleka. I sądząc po opiniach znajomych blogerów nie ja jedna. Każdy blog ma swoją społeczność, jeden większą inny mniejszą ale jednak. Rozdrabniać fotoblogi jest łatwiej, to po prostu wirtualne galerie z komentarzem. W przypadku blogów pisanych trzeba pójść albo w wyśmiewanie i opiniowane świata jako takiego, w konkretną branżę (np. reklama, marketing, internet, media) albo odwrotnie – wybrać tematykę niszową. Można też bawić się w popkulturę internetową czyli założyć blog o stanikach ;)
lavinka
Grudzień 28, 2008 at 6:06 pm
Można też bawić się w popkulturę internetową czyli założyć blog o stanikach ;)
Ten blog – Stanikomania – był nominowany do bloga roku w konkursie Onetu. Przez niejakiego Edwina Bendyka. Chciało mi się śmiać, bo jak facet może znać się na biustonoszach? Widocznie tak mu nakazano nominować. Te panie ze “Staniczków” widziałem w telewizji śniadaniowej niedawno. Trzy panie były i sześć cycków. Cztery duże cyce i dwa małe. Wiesz, wmówili ludziom, że to ważna sprawa, ten odpowiedni dobór biustonosza. Warta Bloga Roku, bo w Wiadomościach24 on wygrał.
To na zasadzie jak Kominek wcisnął ludziom swoje gnioty i oni uwierzyli, że to ważne i mądre. Chcieli i uwierzyli. Znam takich co do dziś wierzą w gospodarkę centralnie sterowaną i komunizm. Mało tego, takich przybywa.
Lavinko, otwórz blog o swoich cyckach albo tyłeczku. Obiecuję, że będę komentował i zaglądał;)
procesVII
Grudzień 28, 2008 at 7:05 pm
To ode mnie masz w myśl teorii 1/10 SMS-a
Nie żebyś był najlepszy ale to jedyny blog, który czytam.
PJerry
Grudzień 28, 2008 at 7:47 pm
Zapomniałem dodać “regularnie”, taki miał być sens
PJerry
Grudzień 28, 2008 at 7:48 pm
To zupełnie tak jak ja! Cieszę się, że mamy podobny gust.
W moim wieku to cieszy tylko regularny stolec, Pjerry. Inne regularności bledną przy tym priorytecie.
procesVII
Grudzień 28, 2008 at 8:06 pm
Obawiam się,że moje cycki i tyłek nie są ładne w odbiorze(za dużo sterczących kości w pobliżu). Ale zapraszam na pocieszenie na Makrotekę. W nagłówku jest jedyna seksowna część mojego ciała, czyli stopy, a dokładniej palce u stóp.
http://lavinka.blogspot.com
Reszta to zielsko i martwa natura, zupełnie nie Twoje klimaty. ;P
W regularnym czytaniu blogów pomaga mi czytnik rss. Nawet powiedziałabym mnie molestuje feeami. Jak go nie otworzę dwa dni to się boję zaglądać, bo tam na pewno ponad setka wpisów czeka :)
lavinka
Grudzień 29, 2008 at 3:44 pm
Obawiam się,że moje cycki i tyłek nie są ładne w odbiorze
To na pewno są fajne w dotyku. Skąd wiesz jakie są moje klimaty? Lubię takie zakompleksione brzydule. Wiesz jak takie się starają?
Boże, ale Ty masz tych blogów! Wszędzie Cię pełno. Za stary jestem na szybkie numerki w czytnikach. Pewnie takie łażenie po sieci zajmuje mi więcej czasu.
procesVII
Grudzień 29, 2008 at 3:57 pm
Ja po raz pierwszy swoj blog zglosilam. :)
Notme
Grudzień 29, 2008 at 6:38 pm
Notme, kutię robiłam i nawet więcej tam pakowałam bakalii, kompot z suszonych owoców robiłam w różnych wersjach, na święta szczególnie. No ale za te koreczki na przekąski to masz u mnie 1/2 sms-a. Podobają mi się te pingwinki, a czerwonego, niemielonego pieprzu jeszcze nie widziałam :D. Jeszcze jeden przepis taki znajdę i masz mnie w kieszeni.
kawa3603
Grudzień 29, 2008 at 6:56 pm
Ja po raz pierwszy swoj blog zglosilam.
Mając blog poza Onetem mogłaś go zgłosić co najwyżej drugi raz.
Kawciu, Ty powinnaś oszczędzać na różnych potrawach i przepisach na nie. W sumie dzięki mnie zaczęłaś oszczędzać na pączkach i naleśnikach.
procesVII
Grudzień 29, 2008 at 8:52 pm
Akurat wybrany przepis będzie służył i mojej diecie, i będzie powodował zadowolenie moich kubków smakowych. ;)
Do tego jeszcze dobre wino wytrawne i mogę spędzać Sylwestra.
kawa3603
Grudzień 29, 2008 at 10:26 pm
Bardzo mi milo, :)zadowolona jestem nawet z Twojego 1/2 sms’a. :)
A pingwiny widze Cie ”zaczarowaly, czy moze inny przepis?” ;)
Proces od przekasek duzo sie nie przytyje hi hi … ;)
Poza tym moja kuchnia jest w 99% wegetarianska, wiec tluszczu zwierzecego (poza serami i mlekiem, maslem itd) i nie zdrowego za duzo tam nie ma. :p ;)
Pozdrawiam!
Notme
Grudzień 30, 2008 at 9:50 am
“Absurdalne i offowe to kategoria dla tych co nie umieją pisać”
Właśnie dlatego zgłosiłam się do tej kategorii, choć kilka innych też mi pasowało. Nie umiem pisać i śmieszą mnie moje dowcipy :)
Ama
Grudzień 30, 2008 at 11:48 am
Notme, właśnie najbardziej się tyje od przekąsek. Myślisz, że kac to jest od wódki? Absolutnie nie! Od zagryzek rzecz jasna.
Ama, powiedz mi, nie czujesz się czasem samotnie? Nigdy nie jest Ci smutno?
procesVII
Grudzień 30, 2008 at 12:15 pm
Odkąd piszę blogaska, nigdy :)
Ama
Grudzień 30, 2008 at 12:47 pm
Proces no tak przeciez zatrucie alkoholem jest od zagryzanego chlebka i tej trujacej wedliny, ;) hi hi zgadzam sie z Toba, dlatego jej nie jem… :D :P
Pozdrówka. :)
Notme
Grudzień 30, 2008 at 1:40 pm
No to masz mój głos, to będzie jeden z tych 10.
trzykrzyzyki
Grudzień 30, 2008 at 2:21 pm
Jeden z dziesięciu. Ale kto ma głos, Trzy krzyżyki? Bo ja na przykład jeszcze nie wiem czy zgłoszę jakiś blog.
procesVII
Grudzień 30, 2008 at 2:25 pm
To jak zgłosisz to masz mój głos.
trzykrzyzyki
Grudzień 30, 2008 at 2:45 pm
Ja się staram? To widać jednak nie jestem zakompleksiona tylko kokietuję ;P
lavinka
Grudzień 30, 2008 at 2:53 pm
Obiecanki macanki.
Ech, to trzeba było od razu mówić, że kokietujesz, Lavinko. O mały włos się nie nabrałem.
procesVII
Grudzień 30, 2008 at 5:30 pm
A bo ja nigdy nie wiem czego chcę. Nie mogę zdecydować się między kompleksami a manią wielkości :)
lavinka
Grudzień 31, 2008 at 4:17 pm
Zapisz się Lavinko do Syndykatu, to znacznie podniesie Ci ego i uczyni wartościową, nie tylko blogopisaczką, ale i kobietą.
http://proces.blox.pl/2008/12/Syndykat-glupcze.html
procesVII
Grudzień 31, 2008 at 4:40 pm
Nie czytam/czytałam żadnego blogu z Syndykatu. Całkiem nudne były przy pierwszym kontakcie.
Może i jest tam jakaś perełka, ale nie chce mi się szukać.
Moon
Grudzień 31, 2008 at 9:44 pm
Skąd wiesz, że były nudne, skoro żadnego nie czytałaś?
Syndykatowe blogi (SB w skrócie) są przeznaczone dla inteligencji, dla ludzi wykształconych. Nie dla plebsu blogowego.
Zobacz Moon, mój blog z Bloksa: Qui penis aquam turbat wygrał Blog Roku w Onecie, a mimo to nadal jest i był za słaby by wstawić go na stronę główną Gazety. Myślę, że to po prostu nie są nasze sfery. Nie sięgamy im do pięt.
procesVII
Styczeń 3, 2009 at 12:10 pm
Napisałam, że były “nudne przy pierwszym kontakcie”…
Czyli przy pobieżnym przejrzeniu kilku tekstów z danej strony.
Nie trzeba dokładnie czytać bloga, aby widzieć, co mniej więcej on zawiera.
Przeglądałam znowu przedwczoraj blogi z Bloxa, głównie Syndykatowe:
“Śmiem twierdzić…”
“Waham się zapytać…”
Taka tam inteligencja!
Moon
Styczeń 3, 2009 at 7:49 pm