Gorączka i gry
Wiele razy wspominałem o moich niepokojach związanych z tym ostatnim przyczółkiem wolnej, nieskrępowanej myśli, tej tworzonej z pasją. Absolutnie nieograniczonej, trwającej, mimo zapędów cenzorów, faszystów, a co najgorsze – pieniędzy. Piszę o blogosferze, jako istotnej części tego świata. Ta wymiana myśli, dzięki anonimowości, dzięki temu, że jest wolna od pieniędzy, jest odporna na korupcję. Ale nie do końca.
Konkurs Blog Roku 2007 był taką moją małą demonstracją, która nie do końca mi wyszła. Chciałem wygrać, ale odrzuciłem gale, laptopy, nawet po konkursie przestałem pisać na zwycięskim blogu.
Jestem liberałem, nie mam nic przeciw pieniądzom, ale kiedy zaczynają one rządzić mediami, co jest normalnym następstwem wolnego rynku, zyskują one już zupełnie inny wymiar i profil. Przy czym przenoszenie się telewizji i papierowych pism do Internetu, wdzieranie się weń koncernów, jest pewnie koniecznością chwili z ich punktu widzenia, rozumiem to. Ale również procesem dążącym do stworzenia zwykłej repliki realnego świata mediów w sieci.
Media będą dążyć do monopolizacji, eliminowania konkurencji, bo blogera można w prosty sposób skorumpować.
Taką to wieść wyczytałem wczoraj w sieci:
Agora kupiła opiniotwórczy serwis Polygamia.pl, poświęcony konsolom i grom wideo – poinformowała Agora w informacji prasowej, ale nie podała kwoty transakcji.
Agora kupiła domenę Polygamia.pl, brand, cały kontent oraz podpisała umowę na dostarczanie treści i będzie też wspomagała dalszy rozwój serwisu. – Uważamy, że gry są jednym z najciekawszych segmentów rynku rozrywki w internecie. Jeszcze pół roku temu nie mieliśmy serwisu poświęconego grom. Teraz posiadamy Gry Online, sekcje Gry na Ściągnij.pl, serwis gierek flashowych NaPrzerwie.pl, serwis kontentowy GameCorner.pl – powiedział cytowany w komunikacie Paweł Wujec, dyrektor serwisów wertykalnych Agory.
Chciałoby się rzec: a nie mówiłem?
Tu dla ciekawskich i mających minimalne rozeznanie w świecie biznesu kurs akcji Agora S.A, pochodzący notabene z ich serwisu. Najlepszego, poza tymi udostępnianymi dla klientów biur maklerskich, darmowego serwisu o giełdzie:
Zauważcie: “Agora kupiła opiniotwórczy serwis”, a Bartek Chaciński – juror w kategorii Kultura w konkursie Blog Roku – wyróżnił ten opiniotwórczy serwis i nominował go do nagrody Bloga Roku. Wcale się nie zdziwię, jeśli w następnym konkursie juror nominuje Plotka albo Pudelka w kategorii Kultura albo Moje zainteresowania i pasje, może nawet w dziedzinie Ja i moje życie? Kto wie.
Trochę jestem skonfundowany sytuacją, bowiem opiniotwórczy serwis wystartował w konkursie, który miał w swej nazwie blog. Chodziło o wybór najlepszego bloga w roku czy opiniotwórczego serwisu?
Nie składa mi się to wszystko do kupy, bo nieco wcześniej Bartek narzekał na nijakość polskiej blogosfery, krytykując Kominka. Kominka, który pisze bo lubi i czytają go bo lubią go czytać. Jestem przekonany, że blog Kominka nie odpowiada jego wizji, ale odpowiada mu tabloidalna wizja jaką prezentuje Polygamia. Blogi mają być podobne do Przekroju, pisma w którym Bartek jest redaktorem naczelnym. Trzy czwarte reklamy, reszta wywiady Najsztuba przypominające te z Plotka. O swoich rozterkach związanych z Przekrojem pisał kiedyś – pewien sympatyczny bloger z Bloksa – DeBergerac.
Przyznam, że z niepokojem go zalinkowałem, bo a nuż przeczyta go jakiś specjalista od marketingu, skorumpuje DeBergeraca i zaproponuje mu pisanie limeryków na zlecenie Przekroju. Takich reklamowych, dla Coca Coli.
Nie mam nic przeciw pieniądzom, co powtórzę, ale moim zdaniem mija się to z celem, kiedy serwisy o grach czy plotki i pudelki znajdują się w serwisach blogowych: Blogboksach, Blogfrogach czy startują w konkursach na blog roku. Wspominałem o tym, że pierwszą stronę Blogboksa okupuje Polygamia, usunęli za to mój blog z serwisu, to samo jest z Wykopem, innymi agregatorami i hienami blogowymi.
Mam pewien dylemat, bo zjawiska tabloidyzacji nie da się zatrzymać, ja zaś jestem zwolennikiem wolnego rynku, stąd, jeśli ludzie chcą czytać o Dodzie, oglądać “M jak miłość” czy “Modę na sukces”, to proszę bardzo. Z rynkiem się nie walczy. Na rynku się surfuje z falą. Ale ja mam dość pieniędzy, wystarczającą ilość reklam i tabloidów w realnym świecie. Blog jest dla mnie ucieczką, jest wirtualną namiastką Wyoming z Pieskiego popołudnia, ersatzem wolności.
Gry wideo nie zajmują mnie wcale, życzę jak najlepiej Polygamii, ale ja nie chcę startować z nimi w turnieju o puchar najlepszego bloga roku, nie chcę być umieszczany w serwisach typu blogszajsy i wykopy z nimi na ostatniej stronie, gdzie oni będą otwierać korowód. Kalejdoskop hitów polskiej blogosfery. Nie chcę grać w tej lidze. Choć wyszukiwarki czy agregatory przydzielą mi tam stosowne pozycje.
Lękam się, ze któregoś dnia bloger, który nie zechce podporządkować się standardom, nie podpisze stosownych deklaracji, nie zechce reklamować określonych produktów i pisać zgodnie z zaleceniami cenzury i sztampowo w pewnych kwestiach, zostanie wyeliminowany z wirtualnego świata. Oczywiście dla dobra tego świata. I dla ogólnej szczęśliwości piszących. Może piszący blogi, którzy nie podporządkują się stosownym formalnościom zostaną uznani za gangsterów?
Pozostaje tylko nadzieja, że wtedy powstaną nowe wymiary, nowe miejsca w tej nieskończonej przestrzeni. I nie zawaham się dłużej niż 30 sekund, kiedy poczuję gorączkę czającą się za rogiem. O tym mówi gangster grany przez De Niro po minucie i 44 sekundach powyższej sceny z filmu Michaela Manna – “Heat”.
Nie zawaham się i zwieję gdzieś, gdzie poczuję się znowu wolny. Nie przyzwyczajajcie się do mnie, bo pójdę sobie w diabły, kiedy uporządkowany już wirtualny świat uzna mnie za przestępcę. Sporo jest jeszcze miejsc w sieci, gdzie można zwiać. To dyscyplina, chyba jedyna wynikająca z faktu pisania bloga. Odejdę, kiedy uznam, że sieć nie jest miejscem dla starych, wolnych ludzi. Poszukam mojego Wyoming.
proces7

“skonfundowany” ????
lonst-na-tymcz
lipiec 31, 2008 at 8:46 pm
Wystarczy jeden pytajnik, Lonstar. Rozumiem co oznacza znaczek “?”. Nie wiem dlaczego nie napisałeś zdania tylko ten wyraz. Chciałeś być pierwszy z komentarzem, by nikt Cię nie ubiegł?
procesVII
lipiec 31, 2008 at 9:12 pm
Wydaje mi się, że w inkryminowanym słowie jest o jedną literę za dużo.
Poniewaz zasugerowałeś, że chciałem być pierwszy z komentarzem, to w ramach retorsji zasugeruję, iż ta literówka jest nieprzypadkowa i świadczy o Twoim nieuctwie.
lonst-na-tymcz
lipiec 31, 2008 at 9:40 pm
Możliwe, że jestem nieukiem, całkiem możliwe:
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=skonfundowany
procesVII
lipiec 31, 2008 at 9:45 pm
Ależ skąd – to ja nim jestem. Przepraszam i odszczekuję :)
lonst-na-tymcz
lipiec 31, 2008 at 10:02 pm
Dlaczego nie czuję satysfakcji? Nie jest to zbyt fajne słowo, niespecjalnie pasuje do kontekstu. Sztuczne jest.
procesVII
lipiec 31, 2008 at 10:16 pm
Czuj, czuj, procesie. Naprawdę. Po serii spektakularnych porażek i wydymań nalezy ci się.
lonst-na-tymcz
lipiec 31, 2008 at 10:21 pm
to nad czym ja ubolewam, to poziom wymiany myśli i denne, jałowe dyskusje. dlatego m. in. uciekłem z salonu24. miałem wprawdzie większą poczytności to z komputerów na 4 kontynentach, ale jakoś to przeboleję.
dobry tekst, mógłbym się podpisać. z drugiej strony, gdyby ktoś mnie na wykopie nie umieścił, to czytliwość bloga miałbym na poziomie minimalnym, a tak wzrosła znacznie.
a co do blogo- i sieciosfery: zaśmiecona potwornie. jak umysły współczesnej ludzkości.
darek olejniczak
sierpień 1, 2008 at 1:35 pm
a jeszcze dodam – “przekrój” pamiętam z czasów, kiedy prenumerowała go moja babcia. kiedy nastąpiła reaktywacja z Najsztubem, na początku byłem zachwycony. potem zrobił się kolejny śmieć. to już Ziomecki nie jest szefem?
darek olejniczak
sierpień 1, 2008 at 1:37 pm
HLB,
a ja ci cos przynioslem, proces. moze nie ta dyskusja, ale w sumie w sam raz dla ciebie. poza tym kto poza toba czytalby takie dlugie teksty…
http://krutki.blogspot.com/2008/08/trolling-jest-modny.html
hlb
sierpień 1, 2008 at 2:21 pm
Bartek ma tu bloga jak pisałem i jest jednym pewnie z zastępców redaktora naczelnego. Ten Przekrój może nieco niefortunnie przywołałem, bo przecież on nie jest winien temu, że pisma wyglądają tak jak wyglądają. Gdyby nie wstawiali tych reklam i całej tej szmiry, wypadliby z rynku i tak pewnie im ciężko.
Mnie chodziło o konkurs Blog Roku, w którym Bartek, jako juror w kategorii Kultura, nominował właśnie Polygamię, a ja uważam, że to spamerzy. Są nimi dla kogoś, dla kogo gry wideo nie są interesującymi.
Mój blog wygrał konkurs, ale w kategorii głosowania Internautów, przy czym nagrody, którą przeznaczyłem na cele charytatywne, wskazana przeze mnie szkoła dla dzieci z wadami wzroku, nigdy nie dostała.
Ja twierdziłem, że niesłusznie nominował Polygamię, że to nie jest blog, pretendent do bloga roku. Agora to potwierdziła, kupując go, umieści go obok Plotka.
W przyszłym roku, w konkursie wystartuje Pudelek, wedle standardów Bartka będzie to blog, jak Polygamia. Pisałem o nich, kiedy trafili do Blogboksa i pierwsze strony zajmowali właśnie oni:
http://proces.wordpress.com/2008/04/15/bot
Nie chcę być źle zrozumiany, to dobrze, że im się kręci, cieszę się jeśli w pobliżu ktoś zarabia, znaczy będzie wszystkim lepiej. Ale wiesz, to tak jakby Bartek wyróżnił nominacją na najlepszy program w kategorii Kultura “Taniec z gwiazdami”. Niby dobrze, ale coś mi nie pasuje.
To i tak cud, że dostałem w tej kategorii najwięcej esemesów, a nie oni.
procesVII
sierpień 1, 2008 at 5:06 pm
Winny jest Chaciński, że lansował coś, co nie było blogiem. To znaczy – nazywa się blog, jest prowadzone jak blog, ma formę bloga. Interia napisała, że jest to “opinotwórczy serwis”, więc polygamia przestała być blogiem, a stała się “opiniotwórczym serwisem”.
Przeciez nieważne, co czym jest. Ważne jest, jak nazywa to interia.
Winni są ludzie, którzy stworzyli serwis Polygamia, odnieśli sukces, a teraz efekty swojej pracy opchnęli potentatowi za kupę forsy.
Winna jest Agora, że Polygamię kupiła. Przeciez widać na pierwszy rzut oka, że akcje agory lecą na leb i na szyję, a agora kupuje jakąś tam polygamię. Na pewno oburzeni akcjonariusze zareagują ostro na próby dymania ich przez Agorę. agora, zamiast wstawiac porzadne blogi na jedynkę i zrobić czystkę w administracji forów – co niewatpliwie skutkowałoby znacznym przyrostem odwiedzających – kupuje jakis gówniany serwis o grach, który może być potencjalanie interesujący zaledwie dla kilkuset tysięcy pryszczatych nastolatków i studentów.
Winni są i ci blogowicze, którzy pisza branżowe i niszowe blogi o psychologii, chirurgii urazowej, astrofizyce i spinaczach biurowych. Narażeni sa na brutelną presję ze strony wielkich koncernów marzących po nocach, aby dokonać na nich aktu cynicznej, medialnej korupcji.
Winne sa różne blogszajsy, do których przynależność jest obowiązkowa, jak niegdyś do TPPR. Podobno tym, którzy się nie zapiszą do blogfroga, zamykają blogaski. Ja się wypisałem i teraz drżę ze strachu.
Winny jest ocenzurowany i zakneblowany internet, gdzie nie można już swobodnie wymieniać pogladów i myśli.
lonst-na-tymcz
sierpień 3, 2008 at 10:06 am
Każdy wyrąbuje sobie tę “wolność” choćby na małym skrawku naszego życia i gdy ją trzyma robi wszystko, aby nie uciekła albo przynajmniej szuka jej odpowiednika. Uczucie wolności…Stop, nie jestem jednak pewna czy rzeczywiście “każdy” patrząc na sprzeczności w działaniach tak wielu osób /tu loginów/. Może dla niektórych wolność byłaby przekleństwem i brakiem treści życia ? Nie wiem. W każdym razie dla mnie ona jest czymś ważnym.
kawa3603
sierpień 4, 2008 at 5:18 pm
Z powodu tego tekstu Bartka Ch. na blogu kominka swego czasu nieźle zawrzało! Pobito wtedy chyba rekord ilości komentarzy…
Jędz@
sierpień 5, 2008 at 11:34 am
Z tą “starością”, to już przesadziłeś …doprawdy ;]
a-linka
sierpień 5, 2008 at 9:40 pm
Pali mnie gorączka, to tęsknota do gier. Gdzie się podziałeś, Proces?
poltergeist666
sierpień 9, 2008 at 2:55 pm
Musze powiedziec , ze jestem na BLOX od niedawna i trafilam do Ciebie po przeczytaniu komentarza na blogu Romka .Ciekawe to co piszesz . Nie orientuje się w rankingach , dzis sprawdziłam go 1 raz . Konkurs na Blog Roku zapewne wzbudza wiele kontrowersji . Ktoś z twoich komentujących wspomnial o KOMINKU , zresztą TY takze . Napisano , ze ma po kilka tysiecy komentarzy . Jezeli BLOG ROKU wybiera sie na tej podstawie – to bedzie to farsa .Czytam sobie Kominka – nawet poprosilam aby dal mi Bana , poniewaz jego Kicie nie dawaly sobie rady w dyskusji ze mną .BYly żenujące . Kominkowy blog jest kontrowersyjny, ale komentatorzy wsciekli jacys tacy . Jednak po 300 komentarzu nie ma juz dyskusji o notce , tylko rozmowy blogerow o dupie Maryny . TYlko po to aby KOminek osiagnął kolejny rekord .
Mam nadzieje , ze Kominek nie wygra w kategorii ” Kultura “. Bo z kulturą nie ma on nic wspólnego .A tym bardziej jego publiczność.
Anonim
sierpień 11, 2008 at 10:35 pm
Nie chce byc Anonimem :)
mocnokobieca333
sierpień 11, 2008 at 10:37 pm
Sądzę, że piszesz o różnych odmianach, aspektach bądź formach “kultury”, Mocnokobieca. Wedle jurora konkursu na Blog Roku, “kultura” to gry wideo i serwis, który sprzedaje się za pieniądze do koncernu. Ja inaczej postrzegam blog o kulturze. Kominek mógłby startować. Jury by go nie wyróżniło, ale mógłby wygrać głosowanie Internautów. Oczywiście mógłby wygrać, gdybym ja nie startował. Bo, co tu kryć, ze mną szans nie ma. A komentarzy to mogę Ci zorganizować kilka tysięcy pod każdą notką. Tu masz próbkę:
http://www.blox.pl/komentuj/cyc/2008/04/Zawroceni-w-Czacie.html
Mnie tam ilość komentarzy na blogach nie podnieca. Co najmniej połowa komentarzy na blogu Kominka to jego wpisy na różnych loginach.
procesVII
sierpień 12, 2008 at 10:08 am
Interia cytowała Gazetę.pl, a ta z kolei cytowała Pawła Wujca. To samo jest w Gazecie.
Wyjąłem Twój komentarz z kosza, Lonstar, dopiero teraz zerknąłem i zobaczyłem go w spamie.
Agora kupiła “opiniotwórczy serwis”, a Polygamia być może sprzedała “blog”. Ostatni i pierwszy raz akcje Agory S.A miałem w 2000 roku i to krótko. Oczywiście mogę się mylić, być może prezes Sowa to nowy John T. Chambers, skupujący śmieci IT. Akcje Agory S.A praktycznie wcale nie załapały się na ostatnią wielką hossę na WGPW. Pewnie inwestorzy są głąbami, bowiem nie kupują takiej świetnej spółki, robiącej znakomite interesy z Polygamią.
procesVII
sierpień 12, 2008 at 3:22 pm