wirtualne impresje

proces7

Marszczenie fraglesa albo fraglesowanie gruchy

z 96 komentarzami

Dostałem tu parę sygnałów od moich komentatorów, że niejaki Fraglesi – prowadzący bloga w lokalnej platformie WordPressu – należy w niej do najsłynniejszych cenzorów i bananowych kacyków – sław typu takich co do z glana po gościach walą. Niektórzy nazywają go nawet Banglesi.
Otóż, sądzę, że nasz blogowy faszysta jest najpewniej – w życiu prywatnym, tym pozablogowym, które chętnie na swoim blogu opisuje – całkiem fajnym gościem. Ogólnie ludzie z Pomorza i Kaszub są fajni. Ja chciałem się o nim wypowiedzieć w wymiarze wirtualnym. Bo dla mnie jest on pseudonimem, tak jak Wy wszyscy.
Nie mogę pojąć jednej rzeczy, jak można sobie pozycjonować wysoko bloga, bo Fraglesi jest, z tego co pisze, zawodowym pozycjonerem, dając tym niejako zaproszenie innym do czytania, a potem banować? Jeśli ktoś ustawia sobie stronę wysoko w wyszukiwarkach i promuje sobie blog to po co? Po to by czytali, a jeśli istnieje opcja komentowania, oczywistym jest, że zaprasza również do przedstawiania opinii.
Rzeczony Fraglesi skorzystał nawet ze sprzyjającej aury politycznej i masowej nagonki na PiS w wykonaniu hien wszelakich, by zrobić na tym pieniądze. Przy okazji widać ile teraz blogów nie ma o czym pisać, gdy już PiS leży martwy. Jeszcze niektórzy skaczą po trupie, bo taki mają power! Co pokazuje niewielką kreatywność blogów – meteorów istniejących tylko dzięki mizernemu tłu Kaczyńskich. Świecących blaskiem skradzionego Księżyca z filmu dla dzieci.
Fraglesi wykorzystał niegdyś polityczną koniunkturę by wypromować sobie blog, nabierając w ten sposób wielu biednych żuczków, którzy mu zaufali i powiesili gówniane logo z “Akcją Obywatelską”. Jeśli do tego dodać fakt, że sam zarabia na pozycjonowaniu, to był wybitnie perfidny manewr. Właśnie to jest to, co sam Fraglesi zarzuca innym, czyli politykom: niekompetencję, a nade wszystko wykorzystywanie polityki dla prywatnych celów. Bzdety zawarte w spamerskiej Akcji Obywatelskiej, która jak się okazuje miała przynieść Fraglesiemu nie tylko wysoki ranking, popularność, ale i także pieniądze, pominę.
Kiedyś w sieci spotkałem jego tekst, cytowany gdzieś wielokrotnie, mówiący w skrócie o tym, że: my blog is my home. Owszem jest, ale jeśli go ukryjesz i wpuścisz tam tylko tych, których zaakceptujesz. Schowasz go przed wyszukiwarkami, zahasłujesz albo – co najmniej – zablokujesz możliwość komentowania. Bo ta ostatnia opcja ta jest zaproszeniem, bo czymże innym? Nie możesz prać tego kogo zaprosisz, a takie rzeczy jak: Google, wysoka pozycja w klasyfikacji platformy blogowej, opcja komentarzy czy taka jak w Gazeta.pl – polecanie na stronie głównej – stanowią zaproszenie do czytania i komentowania. I nie można oczekiwać, a nawet wymagać od komentujących czy czytających by myśleli tak samo jak my i nam przyklaskiwali. Jeśli nie chcemy by nas czytali i komentowali ci, których nie lubimy, to wpuśćmy tylko tych, których chcemy. Jeśli mam blog, który jest wysoko w rankingach, wyszukiwarkach, to muszę liczyć się z tym, że będą mnie też odwiedzać, czytać i komentować ludzie inaczej myślący.
Niegdyś Fraglesi nazwał mnie “trollem” i nawet zapraszał mnie do Gdańska, pewnie się zdenerwował i chciał mnie zbić.
Nazywał mnie “trollem” na moim blogu, bo blog Nadziejka założyłem sam, żeby znajomą z sieci zachęcić do pisania. Więc ja czegoś nie rozumiem i powtórzę pytanie: czy można trollować na swoim blogu?
Oczywiście nigdy nie mieszałem się w sprawy bloga Nadji i do dziś nie wiem czy dobrze uczyniłem, namawiając ją na mitrężenie czasu w sieci i na blogach. Ale to pewnie ocenią historycy. Niemniej w tamtym czacie byliśmy adminami naszych blogach: ja tam – jako założyciel, Nadziejka tu – jako moja pomoc techniczna.

Często czytam na wysoko notowanych i szeroko reklamowanych blogach opinie właścicieli, jakoby ich czytelnicy nie dorośli do czytania, zrozumienia tekstu, komentowania, że brak im kultury. I wtedy nie rozumiem, bo jeśli ktoś buduje halę jadłodajni, wielką restaurację przy autostradzie, do której kieruje nas cała masa szyldów przydrożnych, to oczekuje sporego trafficu. W miejscu, które polecane jest wszędzie, to wybaczcie, ale podróżny nie zastanawia się nad tym, jakie właściciel ma poglądy i że za nieodpowiedni ubiór czy za język niemiły dla właściciela można dostać w ryj. Są miejsca w sieci, do których kieruje nas szereg drogowskazów i takie stają się publicznymi, niestety. Nie pasuje ci sława – usuń szyldy, zaszyj się na zadupiu i tyle.
Albo tak jak ja, zostać zaproszonym, na własny koszt (sic!) do Gdańska w celu kupienia bądź sprzedania komuś tuby w czachę. Gdyby Fraglesi przysłał mi bilet na samolot, zaprezentował fotki żony albo jej koleżanek i jakoś w ten sposób mnie zachęcił, to może bym się zastanowił, ale tak?
Niestety popularność czy reklama naszego bloga przez miejsca w sieci, które mają wysoką frekwencję, ma swą cenę. Wiedzą o tym znane gwiazdy mediów, zaczynają rozumieć blogerzy. I nie można zwalać winy na trolli czy dzieci neostrady. Inteligentni ludzie muszą tak pisać i na tyle się reklamować, na ile starczy im sił blogowych. Mocy do udźwignięcia ciężaru popularności.
A prawdziwego gospodarza, moderatora bloga poznam po tym, że potrafi zapanować nad swoim blogiem bez przemocy. Bo kulturalni ludzie nie kopią zaproszonych przez siebie gości. Takie rzeczy robi tylko blogowy margines, tak jak chamy blogowe, wobec braku argumentów czy niewykorzystania możliwości zignorowania, zwą innych trollami. Ban i argumentacja, że to inni są źli, są domenami leszczyków, którzy nie dorośli nawet do tak gównianej rzeczy jaką jest blogowanie.

proces7

Written by procesVII

maj 30, 2008 @ 9:09 pm

Odpowiedzi: 96

Subscribe to comments with RSS.

  1. To “czychamy” na blogu profesora Bralczyka jest niesamowite:
    http://bralczyk.blog.polityka.pl/?p=16
    Chamy czy nie chamy? Oto jest pytanie.:)) Chyba długo “czychał” ten fraglesi, żeby sobie takiego obciachu u wybitnego polonisty narobić. I musiał być pierwszy:D

    Furiatka

    maj 30, 2008 at 9:46 pm

  2. Fajne.
    No co tu dużo mówić, lubię czytać twojego bloga nie ma co ukrywać.
    Żeby nie było wątpliwości to czytam dla przyjemności a komentarze zostawiam z obowiązku, żeby ktoś czasami i do mnie zaglądał

    PJerry

    maj 30, 2008 at 10:34 pm

  3. Spieszył z komentarzem, ponoć pierwsze komentarze wyłapują wyszukiwarki, Furiatko. Ale nie jest to pewna informacja, gdzieś mi to mignęło, a ja w kwestiach pozycjonowania to leszcz jestem.

    No niestety, dziś trzeba wciąż o sobie przypominać, PJerry. Chyba, że robią to za nas admini, wstawiając nasz blog na “jedynkę” jak w Bloksie. Albo znać się na pozycjonowaniu, wtedy można pisać głupoty i być znanym.
    Sam zastosowałem prostą metodę: na jednym blogu piszę bo lubię, na innym próbuję zaangażować ludzi, by tworzyli, pisali i to wspólne dzieło, jakim jest Cyc, ma być popularne. Tyle, że robimy to trochę od siekiery, reklamując blog gdzie się da czy przepisując czasem Pudelka bądź Plotka, żeby wyszukiwarki nas polubiły.

    procesVII

    maj 30, 2008 at 11:18 pm

  4. Wyrzucenie kogoś z bloga to tak jak wyrzucenie kogoś za drzwi w swoim domu. Skoro się tam kogoś wpuściło to oznacza, że otrzymał zaproszenie i jest gościem. Są jednak tacy co może to uważają za normę. Porównaniem do banowania jest także użycie przemocy fizycznej, gdy nie mamy argumentów w rozmowie z drugą osobą.
    Nie wiem, ja tam nigdy nikogo nie wyrzuciłam za drzwi, czasem zdarzało się że miałam kogoś dość, ale musiałam być miła. I może ja jestem przewrażliwiona, ale każda forma usuwania kogoś lub czegoś przeze mnie jest jak kolec, który znalazł się tam gdzie go być nie powinno.

    winnata

    maj 30, 2008 at 11:35 pm

  5. Winnata, a jeśli potraktować bloga jak knajpę? Wejść może każdy, napić się, pogaworzyć, ale jak zacznie mu odpieprzać, wystawić grzecznie za drzwi, żeby reszcie obecnych nie psuł klimatu?

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 12:11 am

  6. Do poziomu Fraglesi masz mnej więcej tak daleko, jak daleko jest budce z hot-dogami do wieży Eifella… Żenująco się robi jak próbujesz się wszędzie wtrynić.I jeszcze te (ci) gruppies, dla których blogowanie jest celem samym w sobie a proces wzorcem z Serves…

    Andrzej K.

    maj 31, 2008 at 12:19 am

  7. Można dać ostrzeżenie na blogu “Uwaga zły pies”. Albo nie promować miluśkiego i intymnego blogusia, jaki ma Fraglesi poprzez masówki typu “Akcja Obywatelska” i nie pozycjonować go wysoko.
    Możliwe jest też, że właściciel się narąbie i kopie każdego, kto na niego krzywo spojrzy.
    Jeśli ktoś sporo ludzi wyrzuca z knajpy, żali się wciąż na klientów, to gdzie leży problem, Black Ops?

    procesVII

    maj 31, 2008 at 12:20 am

  8. Sèvres i Wieża Eiffla. Potem możemy zacząć dyskutować, Andrzeju K.

    procesVII

    maj 31, 2008 at 12:23 am

  9. nie mamy się do czego przyczepić, przyczepimy łatkę z dysgrafią… szufladki, szufladki. Nawet zabawne :)

    Andrzej K.

    maj 31, 2008 at 12:27 am

  10. Nie przesadzasz? Wiem, że okresowo wywalał xeroboya palestrinę, raz pozbył się Moon…

    Ja rozumiem, że tobie chodzi o zasadę. Zasadę z gruntu słuszną. Tylko pytanie, gdzie zaczyna się “publiczna”, a kończy “prywatna” strona strony.

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 12:27 am

  11. Jeśli będziesz czytał takich Fraglesich, to zawsze będziesz tak do dupy pisał, Andrzeju.
    Black Ops, z łaski swojej przeczytaj notkę, Fraglesi chciał mnie bić i nazywał “trollem” na moim blogu. Ja pytam jaka jest definicja “trolla”, bo wciąż mi wychodzi na to, że “troll” to ktoś taki, kto nie pisze tak jakbyśmy oczekiwali.

    procesVII

    maj 31, 2008 at 12:31 am

  12. Proces ja nie chcę Cię martwić ale niestety muszę…bo kurde czytam i tak tu na temat że gdzie miejsce dla mnie i dla Ali ? /faja/

    cześć Andrzej K. przedstaw się może…co ? ;)

    pieprzenie

    maj 31, 2008 at 12:32 am

  13. Wciąż się podpierasz Alą, Pstro. Napisałem u PJerry’ego, że macie mnie w dupie:
    http://pjerry.blox.pl/2008/05/O-popularnosci.html

    procesVII

    maj 31, 2008 at 12:38 am

  14. Proc, z łaski swojej nie podejrzewaj mnie o nieczytanie twojej notki, skoro już pod nią komentuję. Poleciałem konkretnie po temacie banowania, nie waszych potencjalnych mizianek.

    Co to jest troll? Buzdygan podobno jest trollem, ale za to stwierdzenie ciąga po sądach. Ciekawe, bo na miano trolla zasłużył między innymi obietnicami takich mizianek różnych…

    …po forach mniej lub bardziej tematycznych zostało mi przyzwyczajenie, żę troll wpadnie, pierdnie zupełnie obok tematu, nabrudzi, napsuje powietrza i nic sensownego nie doda. I tu powstaje pytanie, czego spodziewa się właściciel/operator forum. I forum to zawsze coś innego niż blog.

    Jeśli palestrina wpadnie do mnie i pod notką o uroku seksu analnego walnie epistoł o szkodliwości PO, będzie trollem. Jeśli ty wpadniesz i pod notką o oop walniesz coś odnośnie serksu analnego, uznam to za osobliwość. Ot, wszystko jest względne.

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 12:40 am

  15. No toś się popisał argumentacją. “Jeśli będziesz czytał takich Fraglesich, to zawsze będziesz tak do dupy pisał, Andrzeju”. Gratuluję pióra, wyczucia, celności myśli…

    Nie muszę się przedstawiać, to nie jest piaskownica z wejściówkami a ja jestem za stary na takie zabawy. Mój email jest przy wpisie, więc Wielki Proces może do mnie zawsze napisać… reszta niech zostanie milczeniem. Kończąc moją bytność na tym blogu, życzę spokojnej nocy.

    Andrzej K.

    maj 31, 2008 at 12:44 am

  16. proces wybacz ale takiej szerokiej wbrew pozorom nie mamy …ani ja ..ani Ala…/faja/ proces i wbrew pozorom ładnie piszesz wiesz? /trzepot rzęs vel efekt motyla/ /faja/ nawiasem Twoje akordy są / tu bez Ali/ mi znane… chociaż co ja tam wiem… warzywo w ogrodzie czata ;)

    pieprzenie

    maj 31, 2008 at 12:46 am

  17. Black Ops, skoro Buzdygana uznawano za trolla, bo odgrażał się, że innych obije, to Fraglesi powinien też być zaliczony do tej grupy Internautów, bo mnie straszył. I teraz nazywanie przez niego kogoś “trollem” brzmi paradoksalnie. Bo co się dzieje, gdy kłamca skłamał? Gdy troll trolluje?
    Nie znam Palestriny, ale kilka osób mi się tu żaliło, że Fraglesi ich zabanował.
    To ja nie rozumiem, bo ktoś kto poucza innych jak się mają zachowywać, jak wygląda kultura blogowa, zachowuje się jak dresiarz.
    A ponadto skopał dupę Moon, która niby pinda, no ale przecież kobieta. Jak można banować kobietę? Wywaliłbyś za fraki kobietę z knajpy, nawet jakby bredziła po pijaku? A Fraglesi to zrobił.

    procesVII

    maj 31, 2008 at 12:48 am

  18. Andrzej może i nie piaskownica, ale warto wiedziec z kim sie zamienia na lopatki /faja/

    pieprzenie

    maj 31, 2008 at 12:48 am

  19. Szkoda, że podebrałeś mi Fraglesi…
    No trudno, jakoś to przeżyję,

    charmee

    maj 31, 2008 at 12:52 am

  20. Do dziś jestem zbanowana na jego blogu. Moje komentarze nie uzyskują akceptacji.

    Moon

    maj 31, 2008 at 12:57 am

  21. Trzeba było pisać, Charmee. Przeglądałem blogasek Nadji i tak mi się nawinął. Nie przesadzaj, masz masę blogów do zesmarowania.

    procesVII

    maj 31, 2008 at 12:57 am

  22. Moon, uważam, że za taki apartheid wobec Ciebie, uczciwej kobiety, Fraglesi powinien stracić licencję na blogowanie.
    Możliwe jest też, że czyniłaś mu jakieś niemoralne propozycje i faszerowałaś komentarze erotyką, uwodząc go bezwstydnie. Tak jak robisz to ze mną. Więc uznał Twoje teksty za obsceniczne, Moon.

    procesVII

    maj 31, 2008 at 12:59 am

  23. Proc, wywaliłbym.

    Za długo na bramce stałem, żeby nie wywalić. I ja za równouprawnieniem jestem.

    Co do banowania przez Fraglesiego – nie wypowiadam się, znam te przypadki, gdzie banowanie uznaję za zasadne. Ale tu się różnimy – ja banowanie uznaję, jako takie. Ty nie. Inne podejście do “publiczności” “prywatnego” miejsca.

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:01 am

  24. Mam mieszane uczucia.. zbanowali Moon.. chwilowa słabość, czy jednak inteligencja? ://

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:02 am

  25. Taką delikatną, zwiewną Moon. Kruchą istotę byś wywalił, Black Ops?

    procesVII

    maj 31, 2008 at 1:03 am

  26. …Twoja, czy ich?

    Proc, drobny przykład. Czy fakt, że nie zamykam drzwi na klucz oznacza, że możesz mnie bezkarnie okraść i nawalić mi na dywan w salonie?

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:03 am

  27. Wywaliłbym, skoro zaczęła słać kurwami po wszystkich, którzy jej się nie podobali. Włącznie z gospodarzem. Mieć odmienne zdanie – spoko. Tylko trzeba je umieć przedstawić…

    …a tę zwiewność i delikatność masz na jakichś fotkach udokumentowaną, czy tak na luzaka lecisz?

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:05 am

  28. Ich.. ja mam tylko sztuczną, z której właśnie korzystam, żeby tu śmiecić..

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:05 am

  29. Tak, tu uwodziłam, rozwodząc się nad penisem… Nafaszerowanie erotyką.

    Nie będę teraz pisała, o co poszło.

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:06 am

  30. Procuś.. pieprznę Cię, słowo daję!! ;P:))))

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:08 am

  31. Rzucałaś “kurwami” po blogu Fraglesiego, Moon? Chciałaś, żeby mu moherowe bamboszki z nóg opadły?

    procesVII

    maj 31, 2008 at 1:09 am

  32. Kurwami słałam dopiero po zbanowaniu mnie na blogu. Te wyzwiska miały miejsce na już na jego forum.
    Dlaczego kłamiesz, Black?

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:10 am

  33. Ja nie kłamię, ja nie traktuję tego forum jako części odrębnej.

    Ważne, że się przyznałaś, damo.

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:12 am

  34. Moon, a co za różnica? ;) To inne wagowo kurwy były? :)

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:12 am

  35. Wywalanie Moon z Bloga jest jak zamykanie sklepów gieesowkich na wsiach. Niby praktyczne, ale to jest niszczenie blogowego folkloru. Naszego dziedzictwa.

    procesVII

    maj 31, 2008 at 1:13 am

  36. To z pieprznięciem, to adres pomyliło.. choć zachowało, nie wiem czemu, nick Gospodarza – sorry.

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:13 am

  37. Dokładniej słałaś kurwami zarzucając innym brak kultury. Czy zarzucanie innym braku kultury nie jest oznaką trollowania, Proces?

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:13 am

  38. Moon Ty umiesz napisać “kurwa”? No kurwa, ja nie wierzę!

    procesVII

    maj 31, 2008 at 1:14 am

  39. “Wywalanie Moon z Bloga jest jak zamykanie sklepów gieesowkich na wsiach. Niby praktyczne, ale to jest niszczenie blogowego folkloru. Naszego dziedzictwa.”

    No mogę się tylko zgodzić…

    …jak browar Jabłonowo. I inne takie.

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:14 am

  40. Napisać.. rzucić umie, nie doceniasz Jej, Proc!

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:15 am

  41. Jeżeli Fraglesi zarzucał Moon brak kultury to trollował, Black Ops?

    procesVII

    maj 31, 2008 at 1:15 am

  42. Pogubiłam się.. przetrawię jutro, na trzeźwo..

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:16 am

  43. Właściwie, to się chyba powinnam spytać, czy z tego lokalu nie wywalają nietrzeźwych, ale.. za wiele nie nachuchałam..

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:17 am

  44. Blog to blog. Forum to forum. Na innym serwerze, w innym miejscu.
    Prawdopodobnie nie podobało mu się, że podrywałam jego Autorytet na blogu (Fraglesa)

    Ja nie wstydzę się przyznać do tego Black. Jak trzeba powiedzieć “kurwa” to mówię, i wielokrotnie Ci o tym mówiłam…

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:18 am

  45. Jeśli Moon zarzucała wszystkim dookoła brak kultury – tak to zdanie powinno brzmieć, Proces.

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:18 am

  46. A KURWA, to KURWA.. skup się Moon :)

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:18 am

  47. > Jak trzeba powiedzieć “kurwa” to mówię, i wielokrotnie Ci o tym mówiłam…

    Ja się tu dzisiaj nałykam wiedzy za pół roku uniwerku, normalnie..

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:20 am

  48. Proces, Moon zna nawet tak wysublimowane słowa jak suka i zdzira. To zdolna dziewczyna jest.

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:20 am

  49. I “pasztet”…

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:23 am

  50. Moon, zrobiłem screena i mam haka na Ciebie, będę Cię szantażował, ściągaj majtki:
    http://proces.files.wordpress.com/2008/05/hak_na_moon.jpg

    procesVII

    maj 31, 2008 at 1:24 am

  51. ..nie to, co ja.. tumanem pomrę, ech.. odkłon Państwu :) off

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 1:25 am

  52. Znam też słowo “pasztet”… Niestety.

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:25 am

  53. I szmata. Znasz też słowo szmata. I słowo lans. I słowo dziwka. I słowo brutalny gej.

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:27 am

  54. Za szybko trafiłam na tę czołówkę. Przed zmianą tytułu na bardziej kulturalny.

    Nawet tego nie widziałam…

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:27 am

  55. Proces, nie czujesz satysfakcji zbliżonej do tej z wychowywania dziecka?

    Black Ops

    maj 31, 2008 at 1:27 am

  56. Nie wiem w tej chwili, kiedy powiedziałam “szmata”… Słabo też pamiętam, kiedy – “żdzira”.

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:29 am

  57. Niby dlaczego mam czuć satysfakcję? Nie kumam.

    procesVII

    maj 31, 2008 at 1:30 am

  58. Szczerze mówiąc, za mało sobie poużywałam z tymi wyzwiskami zanim i na forum mnie zbanował…
    Ale należało się NIEKTÓRYM. Jak najbardziej :).

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:41 am

  59. Raz kurwa, zawsze kurwa.

    Bo kurwą trzeba się urodzić…

    Z kurestwa nie można się wyleczyć.

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:54 am

  60. Black Ops napisał:

    “…a tę zwiewność i delikatność masz na jakichś fotkach udokumentowaną, czy tak na luzaka lecisz?”

    Bardzo mi przykro, ze masz tak niskie o mnie zdanie. I to na trzeźwo. Ja na trzeźwo.

    Moon

    maj 31, 2008 at 3:07 am

  61. Black, z knajpy dobry gospodarz nie wyrzuca. On dba o klientów i stara się aby na każdym zarobić.

    winnata

    maj 31, 2008 at 3:14 am

  62. Kurew na blogu Fraglesa było całe zbiegowisko. Podpuszczały gospodarza, aby mnie zbanował… I potem, na forum, usłyszały odrobinę prawdy o sobie.

    Moon

    maj 31, 2008 at 4:22 am

  63. Moon, Ty nasza Prawdo Objawiona.. jak mniemam, jesteś ich burdelmamą, sutenerką (?), tudzież klientką? :)))) Skądś przecież takie wiadomości czerpać musisz.. ;))

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 8:11 am

  64. Pośniadaniowo dopadła mnie jeszcze jedna wersja wydarzeń: one Cię wywaliły spośród siebie – nie przynosiłaś zysku, Moon?

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 9:33 am

  65. Jak się przebywa z takimi jak Ty, Flamenco, wszystkiego można się nauczyć, samemu będąc aniołkiem…
    Poza tym kurwa rzadko kiedy nazywa samą siebie “kurwą”.

    Moon

    maj 31, 2008 at 9:54 am

  66. No patrz – a ja siebie nazywam.. Kurwa, alem rzadki okaz, nie? ;)

    Aniołki, to taka szczególna forma aniołów, które rzucają w drugich ‘kurwami’, same się oburzając, gdy ktoś w nie rzuci ‘lampucerą’?? Więcej – rzucenie w aniołka ‘lampucerą’, ‘trollem’, ect. z automatu klasyfikuje denata jako kurwę, tudzież chama, tak? Hm.. zanotowałam pilnie :)

    Moon.. ile ja się przy Tobie uczę, sobie nie wyobrażasz..

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 10:00 am

  67. Bredzisz. Nie umiem z Tobą rozmawiać. I nie będę. Zawsze Cię trudno zrozumieć.

    Nie odróżniasz zbrodni z afekcie od sytuacji codziennych. Kręcisz jak zawsze.

    Moon

    maj 31, 2008 at 10:07 am

  68. Zbrodni w afekcie.. po tym, jak ktoś Ci pokazał figę we WŁASNYM domu.. WIRTUALNYM :)))

    Moon.. Ty mnie zabić usiłujesz z samego rana.. to w afekcie, czy jedynie w efekcie? ;))

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 10:14 am

  69. Ja wiem, że zbrodni w afekcie. Zły klawisz się nacisnął. Żegnam.

    Moon

    maj 31, 2008 at 10:22 am

  70. Ależ dobry, Kochanie, nie deprymuj się tak.. chociaż.. z pąsem Ci do twarzy :)

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 10:31 am

  71. Ty całkiem porąbana jesteś.

    Moon

    maj 31, 2008 at 10:37 am

  72. No refleks masz na szóstkę, Moon :)

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 10:39 am

  73. ANUS MUNDI, aby było zadość czyimś analnym skojarzeniom…

    Nic tu po mnie. Ta Flamenco to coś chorego.

    Moon

    maj 31, 2008 at 10:43 am

  74. Moon, ciekaw jestem, czy moje komentarze u Ciebie, uzyskają akceptację. Zdumiewa mnie fakt, że stale tutaj spamujesz i masz pretensje, że wrzuca Cię do smieci, domagasz się wyciągania, co właściciel tutejszego miejsca czyni, sma zaś, moderujesz swój blog, jak Tobie się podoba, co za idiotyczna baba!

    poltergeist666

    maj 31, 2008 at 1:25 pm

  75. I odwal się od Flanelki! Wystawiasz się każdym swoim słowem, a potem się dziwisz, że się Ciebie ktoś czepia. Głupia małpa jesteś!

    poltergeist666

    maj 31, 2008 at 1:36 pm

  76. Nikt nie lubi Twojej Flanelki.

    Moon

    maj 31, 2008 at 1:50 pm

  77. Nieprawda, ja lubię MOJĄ Flanelkę! /faja/

    poltergeist666

    maj 31, 2008 at 1:51 pm

  78. Poker, nie wkręcaj Moon, bo Ci jeszcze uwierzy w to lubienie i zbanuje ;P

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 3:32 pm

  79. Do tej pory nikt nie był u mnie zbanowany.

    Moon

    maj 31, 2008 at 3:44 pm

  80. Moon :) Ty tu obozujesz, czy kie licho?! Proc Ci za cieciowanie płaci?! Żegnałaś się ze mną już trzy razy, pragnę przypomnieć.. :))))

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 3:47 pm

  81. Żegnałam się tymczasowo, zmęczona Twoją gadką…
    A czy Ty tu obozujesz?

    Jesteś strasznie obłudna. Nie zamierzam Ci odbijać “diabła”…

    Moon

    maj 31, 2008 at 3:51 pm

  82. Nie, dlatego mnie tu nie było kilka godzin.. Ty się zjawiłas po kilkunastu minutach od nowej wypowiedzi w wątku – wyrabiasz swoją normę :) Rozumiem, czyn społeczny, doceniam… ech, ten Proc to ma dobrze..

    Moon.. ja Ci może przypomnę, bo chyba Cię skleroza skręcać poczyna. Mniej więcej siódmy raz oświadczasz mi, że jestem obłudna (odpowiednio – pusta, wredna, chamska, głupia.. i co Ci tam się jeszcze zamarzy, nie żałuj sobie, Kotuś:)).. może weź zeszycik, długopisik (pórko ewentualnie) i naskrob tego ze sto kartek, będzie szybciej ;) Mnie i tak wsio, za pierwszym razem dotarło, a reszta wie. Nie żal Ci paluszków, Kochanie? :))

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 3:59 pm

  83. Dopiero drugi raz Ci to powiedziałam. O ile pamiętam.

    Moon

    maj 31, 2008 at 4:04 pm

  84. No i mówiłam.. skleroza.. ale się nie martw, mnie też bierze, choć młodsza jestem ;)

    pa :)

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 4:09 pm

  85. ps. Poker – masz za swoje, żartów Ci się zachciało, to teraz będziesz związany (do)flanelkową sympatią ;P

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 4:10 pm

  86. Kurde, Flanelka, zawsze mi musisz popsuć zabawę. :P Po cholerę dementujesz?! ;)

    poltergeist666

    maj 31, 2008 at 4:21 pm

  87. Zawsze mam nadzieję na ten “pierwszy raz”, kiedy wreszcie ktoś uwierzy.. a tu same nieufne sOM ;P

    flamenco_night

    maj 31, 2008 at 4:29 pm

  88. Procku, nieźle napisana notka, choć bez tego polotu, który charakteryzuje nasze notki, jak widzę skopiowałeś nasz rewelacyjny pomysł, na szczęście blogów dla nikogo nie zabraknie. ale miło pomyśleć, że ktoś nas naśladuje :)

    toteramy

    czerwiec 1, 2008 at 12:07 am

  89. to pisałam ja, Jędz@

    toteramy

    czerwiec 1, 2008 at 12:07 am

  90. Pokerku, coś nas ostatnio nie odwiedzasz… Rzuciłeś nas?

    toteramy

    czerwiec 1, 2008 at 12:08 am

  91. Widzę Jędzo, że jak większość – czyli oryginalna nie jesteś – nie czytasz tekstu, który komentujesz. Nie komentowałem merytorycznej zawartości bloga Fraglesiego. Nie znam tego bloga na tyle, widziałem tam kilka infantylnych tekstów, lepsze można zobaczyć na blogach słodkich dziewczynek z Bloksa. Zajrzałem tam tylko dlatego, że blog ten jest często eksponowany top100. Kiedy tu zaczynałem blogowanie Fraglesi był liderem klasyfikacji lokalnej platformy. Może jestem tępy, ale nie odnajduję tam żadnych wartości, treści czy form, które zasługiwałyby na tak wysoką ekspozycję. Przy czym zaznaczam, że ten blog, mój, też nie powinien być w top100, bo ja tu w zasadzie gówniane teksty Wam wciskam.

    Tekstów z pinga nie kumam, bowiem nie znam politycznych dyskusji z Salonu24, nie jestem zorientowany kto jest kto, a polityką bieżącą się nie zajmuję i trzymam się z dala od całego tego politycznego magla. Dyskusje na temat czy Michnik jest Żydem i czy Aneta Krawczyk dawała dupy Lepperowi zostawiam prawdziwym twardzielom. Strong menom blogosfery.

    procesVII

    czerwiec 1, 2008 at 2:19 pm

  92. Jedza, jak proces7 pisał o innych blogach /nigdy jednak bez powodu/ to toteramy nie wiedziały co to pieluchy. :)

    kawa3603

    czerwiec 1, 2008 at 3:56 pm

  93. Twój idealizm jest poniekąd romantyczny, Proc..

    flamenco_night

    czerwiec 1, 2008 at 4:05 pm

  94. Romantyczny jak dzik…

    charmee

    czerwiec 1, 2008 at 6:34 pm

  95. >>proces
    no wreszcie cos do poczytania w tym internecie
    zdravim!

    analog

    czerwiec 2, 2008 at 8:55 pm


Napisz odpowiedź