Blog Roku Epilog
W zasadzie mógłbym sprawę odłożyć ad acta i cieszyć się do końca mego blogowania plakietką Bloga Roku w kategorii Kultura. Obecnością w wykazie i reklamie Onetu i jakimiś tam sporadycznymi wejściami na blog, wynikającymi z owego faktu.
Ale nie zrobię tak, mimo iż wiem, że skazany jestem na porażkę, chcąc pozostać w obrębie wirtualnego pojmowania rzeczy. Wielu z Was głosowało na mój blog, choć większość głosów pochodziła od moich realnych znajomych, nad molestowaniem których spędziłem pewnie kilkanaście godzin. Przez szereg dni. Nierzadko przy mnie wklepywali numer, bo wiem, że słowa: o tak, wyślę kiedyś, nie są gwarancją. Wręcz stałem nad nimi by wysłali, stosując pressing.
Niby nic się nie stało, bo, jak sądzę, pieniądze zostały przekazane na ów szlachetny cel, jakim była pomoc dla Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie. Żywię nadzieję, że tak się stało.
Chodzi o rzecz inną. Obiecałem głosującym, że nagrodę w postaci Laptopa MacBook white 2.0 GHz Intel Core 2 Duo otrzyma ten sam ośrodek. Uzgodniłem to telefonicznie z Panią Barbarą Plantą, Dyrektor tego Ośrodka i wysłałem stosowny mail do Redakcji Bloga Roku. Pani Dyrektor zapewniła mnie, że zna się z panami z Onetu i wszystko będzie w porządku. Sprawę uznałem za zamkniętą. Owszem nieco zaniepokoił mnie fakt, iż nie dostałem zaproszenia na Galę, ani zapytania o adres, na który Organizatorzy Konkursu mogliby mi wysłać statuetkę. Ale nie przywiązuję wagi do takich dupereli.
Kilkanaście dni temu zatelefonowałem do Pani Barbary Planty, by zapytać jak tam się spisuje to cacko i komu go podarowała. Niestety, jej ośrodek nie dostał laptopa, nawet wyczułem w jej głosie lekką pretensję. Powiedziała mi, że od razu na Gali powiadomiono ją, że dostanie tę nagrodę blog, który zajął pozycje drugą. Powiedziała mi też, że nie chce się mieszać nadto i angażować w sprawę, bowiem jest w niezręcznej sytuacji, przecież organizatorzy dali jej ośrodkowi pieniądze. Pieniądze między innymi Wasze. Było nie było pieniądze głosujących na mój blog, zasiliły tę pomoc charytatywną o 700 smsów plus 125 z II tury.. Nie wiem ile z tych 825 złotych wpłynęło bezpośrednio do kasy ośrodka. Nie znam się na tym.
Nie przyszło mi do głowy, że potężna firma nie przekaże nagrody, że wcale mnie o niczym nie poinformuje. Pozycja moja jest najpewniej stracona, bo oni postąpili zgodnie z regulaminem, natomiast maila żadnego nie dostałem, tylko tyle co na wstępie dwa z adresu redakcja@blogroku.pl w kwestiach rejestracji blogu w konkursie.
W swej naiwności myślałem, że przecież taka decyzja zostanie przyjęta z entuzjazmem, a organizatorzy z miłą chęcią zapakują dzieciakom laptopa jako dodatek do Waszych pieniędzy, Waszych – głosujących.
Piszę tam od prawie trzech tygodni maile, próbuję też z gmaila, niestety, bez odpowiedzi. Wysłałem też maile , prócz adresu redakcja@blogroku.pl na adresy: bok@onet.pl oraz redakcja@onet.pl. Niestety, bez odpowiedzi.
W zasadzie przesłaliście pieniądze na cel charytatywny i nic takiego się nie stało, jednak ja obiecałem, że nagrodę otrzyma rzeczony ośrodek. I jakby na to nie patrzeć, oszukałem Was. Nie wiem co mam z tym fantem zrobić, bo czuję się bezradny i mam poczucie winy. Nie jest też dla mnie usprawiedliwieniem, że nie zaniepokoił mnie fakt braku zaproszenia na Galę, bo akurat miałem 40 stopni gorączki. Prowadzący stwierdził, iż wie co jest grane, że dotarła do nich stosowna informacja, co można zobaczyć na stosownym nagraniu filmowym. Pani Barbara Planta zaś zapewniła mnie, że sprawę załatwi, a gdy pojawi się problem, zatelefonuje. Nie zatelefonowała.
Źle się z tym czuję i w związku z powyższym rezygnuję z tytułu, zdejmuję z bloga Qui penis aquam turbat plakietkę i proszę wszystkich, którzy gdziekolwiek ten blog tak nazwali, o zmianę informacji.

Blog ten – proces.blox.pl nie jest Blogiem Roku w kategorii Kultura. Jeśli w czyimś wyobrażeniu czy ewidencji taki pozostanie, nie przyjmuję tego faktu do wiadomości. Nie zasłużyłem na ten tytuł, ani też go nie chcę. Pozostaje mi tylko żywić nadzieję, iż pieniądze, które podarowaliście Ośrodkowi Szkolno – Wychowawczemu dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących zostały odpowiednio spożytkowane. Za co Wam serdecznie dziękuję i przepraszam, że nie wywiązałem się z obietnicy.
Mógłbym zapłakać rzewnymi łzami, jak to zostałem oszukany, ku uciesze wielu, ale nie zrobię tego. Jestem Frajerem Roku. I możecie mi tak pisać. Blog procesa siódmego nie był i nie jest żadnym Blogiem Roku. Teraz to zrozumiałem.
Mimo to uważam, że trzeba pomagać innym i akcje takie należy organizować, nie zraża mnie to i nie wiem co mogłem zrobić , nie wiem też co mógłbym teraz zrobić, by sprawę wyprostować.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję wszystkim głosującym i nie proszę o wybaczenie, bo coś po prostu schrzaniłem, tylko nie wiem co.
Frajer Roku w kategorii Kultura
proces7
No tak, bardzo dziwne i wygodne jakby potraktowanie sprawy przez organizatorów. Dużo huku medialnego i wyszło, że mieli sprawę charytatywną głęboko gdzieś. Bo gdyby im rzeczywiście zależało na tych dzieciach laptop trafiłby we właściwe ręce. Ja myślę, że to nie jest tak, że Ty nie zasłużyłeś na tę nagrodę. To po prostu obciach z tym się afiszować, skoro cała otoczka tak właśnie wygląda.
winnata
kwiecień 30, 2008 at 7:13 pm
“I jakby na to nie patrzeć, oszukałem Was.”
Nie Ty, tylko Oni.
nadziejka
kwiecień 30, 2008 at 7:36 pm
Mnie też Onet nie odpisał na żadnengo maila. Wysłałam trzy. Najpewniej nie odpisali bo żaden z wyminionych przez Ciebie adresów mailowych Onetu, na które wysyłałam i ja: redakcja@onet.pl, bok@onet.pl do Onetu nie należy i pewnie Onet nawet nie wie o naszych niepokojach. Bo tak jak Ty nie możesz uwierzyć, że taka poważna firma nie przekazała Twojej nagrody, tak ja nie mogę uwierzyć, w jej ignorancję dotyczącą całej sprawy po. Tak się po prostu nie robi, wykiwali i Ciebie i tych wszystkich, którzy na Ciebie głosowałi. Ale to nie tak, że załuję wysłanych sms’ów. Bo nie żałuję. Przecież uzbierała się całkiem przyjemna suma, która do tego ośrodka trafiła, ale liczyłam, że ten laptop będzie taką miłym, dodatkowym prezentem.
Od samego poczatku regulamin Konkursu był niejasny i wzbudzał sporo kontrowersji. Nie wysłali Ci zaproszenia na Galę, ani statuetki. Zrzekasz się nagrody na rzecz w/w ośrodka, nagroda tam nie trafia, maile z zapytaniem w tej sprawie pozostają bez odpowiedzi.
Widzisz gdzieś tu swoją winę?
Ala
kwiecień 30, 2008 at 7:48 pm
Nie powinieneś czuć się winny, bo ze swojej strony nie schrzaniłeś niczego. Tylnej części ciała ewidentnie dali organizatorzy, wyjątkowo dobitnie demonstrując, gdzie w rzeczywistości mają całą akcję charytatywną, związaną z wyborem Bloga Roku. A przecież to właśnie wsparcie Ośrodka powinno być najistotniejsze, mylę się?
sis
kwiecień 30, 2008 at 7:49 pm
Ala to ja.
alkacja79
kwiecień 30, 2008 at 7:50 pm
Konkurs organizował Blog.pl, który należy do Onetu, Onet.pl kupił ten serwis. Drugi blog, który zdobył 300 smsów jest właśnie z serwisu Blog.pl. Może to ma jakiś związek ze sprawą?
procesVII
kwiecień 30, 2008 at 7:59 pm
W całej tej akcji wyczuwam zwykły brak profesjonalizmu i odpowiedzialności. Zresztą, już samo zaproszenie Pana Maleńczuka, postawiło całą tę imprezkę w świetle niezbyt pozytywnym (przynajmniej w moim odczuciu).
Zapewne nie byli przygotowani na to, że ktoś odmówi rzeczowej nagrody. Ale, jeśli ze strony zwycięzcy padło polecenie przekazania głównej nagrody na rzecz Ośrodka, to uważam, że ich obowiązkiem było właśnie tak zrobić.
Miejmy tylko nadziejkę, że faktycznie cała kwota została przekazana temu Ośrodkowi.
nadziejka
kwiecień 30, 2008 at 8:01 pm
Zgubiła mnie chyba chciwość. Powinienem wycofać blog po dyskwalifikacji Quentina. Z drugiej strony nie wiedziałem co to ten masowy system głosowań SMS. Czy to było jakieś włamanie na serwer telefoniczny czy co? Nikt nie napisał jasno o co chodzi. Wysyłałem e -maila do redakcjia@blogroku.pl z zapytaniem o definicję tego problemu. Nie odpisali. Zresztą, sporo spraw związanych z konkursem Blog Roku jest udokumentowana u mnie na blogu proces.blox.pl. O to dokumentowanie konkursu wielu miało do mnie pretensje. Że nie piszę o “kulturze”, a o Konkursie. O Kulturze pisali przecież wyróżnieni przez Bartka Chacińskiego autorzy Polygamii. Bo Kultura to blogi o grach wideo, które opisują jak pozyskać dodatkowe życie w grze i jak zajebać innych i odebrać im życie.
procesVII
kwiecień 30, 2008 at 8:11 pm
Pisałeś o kulturze konkursów na Blog Roku, w szerokim tego słowa znaczeniu. Być może to jest właśnie tak, jak niektórzy pisali, że tak właściwie, Państwo mają blogerów w dupie. Kim jest bloger? jest nikomu nieznanym nickiem, który bazgra swoje mniej lub bardziej durne notki – kogo to w końcu obchodzi? Może jedynie Jędzę i Charmee, które to czytają ze skrupulatnością znawcy i “ostro” komentują u siebie.
Pizarro
kwiecień 30, 2008 at 8:33 pm
Jakieś to szemrane…
Nie wierzę, że wydatkowanie pieniędzy – jakby nie było publicznych – zostało dokonane niezgodnie z procedurami, na oczach czytelników, jurorów, kierownictwa tego ośrodka itp…
Haczyk tkwi gdzieś indziej.
charmee
kwiecień 30, 2008 at 8:35 pm
Charmee, nie dowiemy się tego raczej, “jak to ze lnem było”. Ja się dowiedziałem natomiast, że straszna z Ciebie idealistka. Na naszych oczach, dokonuje się wielu przekrętów i patrzymy na to, bezsilnie.
poltergeist666
kwiecień 30, 2008 at 8:45 pm
Pokerze, musiałem sprawdzić jak to jest, ale im głębiej wchodzę w tę blogosferę, widzę jakie to wszystko zaklęte i oparte na zwykłym cwaniactwie.
Dla mnie są to rzeczy niepojęte, nigdy nie skurwiłbym się dla jakiegoś laptopa. Nigdy nie wziąłbym udziału w konkursie związanym z akcją charytatywną, na której ktoś miałby zarobić. Owszem zarobiłem parę wizyt na blogu, na chwilę miałem niekiepski ranking, ale tylko tyle. Nie mam na blogu reklam, nie piszę tekstów za pieniądze. Nic nie sprzedaję.
Charmee, mam nadzieję, że esemesy czytelników i moich znajomych zostały właściwie spożytkowane.
procesVII
kwiecień 30, 2008 at 10:29 pm
No to kicha. Cały ten konkurs to jedna, wielka kicha. Dobrze, że napisałes o całej sprawie, choć nie wiem czy to będzie miało jakikolwiek odzew. Powiem Ci, że zatkało mnie jak przeczytałem Twoją notke. Wynika z tego, że organizatorzy to normalni szmaciarze. Wydymaliby nawet niepełnosprawnego. Żenada.
tartuffe
kwiecień 30, 2008 at 10:44 pm
Tartuffe, a może ja coś schrzaniłem? W rzeczy samej, poinformowałem redakcję i jedną z Jurorek – Panią Monikę Luft, że nagrodę przekażę. Znajomym z sieci powiedziałem o tym zaraz, jak tylko zgłosiłem blog do konkursu. Dla mnie laptop nie jest żadnym cudem, nie płacę nawet za sprzęt komputerowy z własnej kieszeni.
Zresztą wszystko jest spisane na blogu proces.blox.pl. Nawet moje próby wywierania presji na jurorów i media, by mnie wspomogli. Nikt nie wspomógł. Nie liczyłem na nic więcej, prócz tego laptopa dla dzieci i odrobiny emocji, zabawy.
procesVII
kwiecień 30, 2008 at 10:55 pm
Procesie, wiesz dobrze, że nic nie schrzaniłeś ;) Za przeproszeniem, skurwił się ktoś kto był odpowiedzialny za przekazanie tego laptopa dalej. Aż się dziwię, że ten ktoś się nie boi nagłośnienia całej sprawy ;) a może się już boi…
tartuffe
kwiecień 30, 2008 at 11:08 pm
Ten laptop i tak trafiłby do obsługi ośrodka, a nie do dzieci.
Po co niewidomym czy niedowidzącym zwykły laptop?!
Ja nie wiem, o czym Ty myślałeś.
Moon
kwiecień 30, 2008 at 11:42 pm
Też tak myślałem jak Ty, Moon. Ale rozmawiałem z Panią Plantą i powiedziała, że się im przyda. Poza tym dzwoniłem do znajomych w Krakowie i okazało się, że córka mojego znajomego skończyła tę szkołę. Nie jest całkiem ślepa i może używać komputera. Po prostu słabo widzi. Zrobiłem wcześniej rozeznanie, spokojnie.
Inni dostali nagrody, więc ja coś zrobiłem źle. Może po prostu powinienem zdobyć się na wysiłek, odebrać nagrodę i sam ją dać ośrodkowi? Problem w tym Tartuffe, że oni mi nie wysłali ani jednego maila, prócz dwóch, o których wspomniałem.
procesVII
kwiecień 30, 2008 at 11:48 pm
Dobrze, że w ogóle nie zamierzasz wziąć tej nagrody nagrody dla siebie.
Moon
maj 1, 2008 at 12:02 am
PROCES: Nigdy nie wziąłbym udziału w konkursie związanym z akcją charytatywną, na której ktoś miałby zarobić.
Proc, na każdej akcji charytatywnej ktoś zarabia, nie łudź się. Często zarabia więcej, niż jest przekazywane na cel akcji. Wiem, co piszę, bo mam niejednokrotnie wgląd. Dlatego też wiem, że jeśli chcesz coś komuś dać, to bezpośrednio jemu, do ręki i najlepiej poza oczami “życzliwych” Opiekunów. Oczywiście – o zgrozo!! – także poza oczami naszego kochanego Państwa, które od oficjalnej darowizny, choćby z gardła, ale wydrze swoje 12%, bo jest na tyle ułomne, że nie widzi różnicy między podarowaniem siedmiu BMW 7 (są takie? nie znam się..) Pani X przez Pana Y, piorącego zafajdaną kasę, od podarowania wózka inwalidzkiego Człowiekowi, który bez niego jest świadomą – niestety – niemal Rośliną. Na pewno stać go na na wyjęcie lekka ręka z kieszeni 12% od 200.000 zl – w końcu ma wózek, to niech zarobi!
Jeśli rzeczywiście, co tam gdzieś między słowami padło, Regulamin przewidywał przekazanie nagrody Miejscu Drugiemu w przypadku zrzeczenia się jej przez Zwycięzcę, to nikt nic bezprawnie nie zrobił. Jedynie niesmacznie i nieprofesjonalnie “przyjął” Twoje oświadczenie, nim się upewnił, czy jest ono realne do zrealizowania zaproponowaną przez Ciebie drogą. Teraz, “po ptokach”, ukazuje swoją niekompetencję, nie chcąc nawet skomentować całego nieporozumienia, bo lepiej milczeć, niz przyznać “tak, proszę Pana, popełniliśmy błąd, wynikający z naszego niedopatrzenia”. A to jest tak, jak z każdym innym “wyjątkiem od umowy” – nie może być ponad Prawem, czyli oficjalnymi warunkami umowy. Jesli jakaś Stonka, czy inny Wyzyskmarket, żąda od Kobiety podpisania oświadczenia o niezaciążeniu w okresie obejmujacym zawieraną pod tym “warunkiem” umową, to Kobieta może w ciemno podpisać i zaciążyć dnia następnego. Mogą Jej nakukać. Sąd dopilnuje, by nie została zwolniona do dnia porodu, a Pracodawca może słono zapłacić za innowacyjne pomysły. Tu też przytaknięcie na Twoje oświadczenie, nawet publiczne, nic nie znaczyło. Jeśli umowa, zgodna z Prawem, mówiła inaczej – nie ma przebacz. Drogą, którą mogłeś podarować nagrodę Instytucji, była jedynie droga prywatna, po odebraniu laptopa przez Ciebie. Jeśli oficjalna, to oczywiście Obdarowany musiałby odbębnić 12% wartości. Jeśli anonimowa, to co prawda nikt by o tym nie wiedział, ale myślę, że miałbyś coś znacznie ważniejszego dla świadomości swojej – radość obdarowania. Bo o to tak naprawdę chodzi przecież, prawda? :)
Pozdrawiam.. Człowiek uczy się na błędach, Szmata – nie. Ty jesteś Człowiekiem, to najważniejsze w całym “Wydarzeniu Roku” ;)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 10:05 am
Niczego nie zrobiłeś źle, tam był po prostu bałagan i brak koordynacji całością, nikomu też nie zależało na charytatywności tego konkursu. Nie wierzę jednak w to, że nikt z organizatorów nie zauważył czy nie dowiedział się gdzie laptop miał trafić. Jakoś trudno w to uwierzyć. :)
winnata
maj 1, 2008 at 10:05 am
Ja tam plakietki z informacją, że Twój blog, Procesie, zdobył tytuł Bloga Roku, nie zamierzam zdejmować z notki na moim blogu. Dla mnie pozostaniesz zdobywcą tego tytułu, bo taki jest stan rzeczy.
Ale sytuacja niemiła, to fakt. Nie rozumiem, jak można było rozporządzić czyjąś darowizną. Bo to była darowizna, upubliczniona w swojej treści organizatorom i rzeszom wielu tysięcy internautów. Gdybyś przed galą zrzekł się praw do tytułu dla swojego bloga, organizatorzy mieliby prawo, według regulaminu, przekazać nagrodę dla zdobywcy drugiego miejsca. Ale tego nie zrobiłeś, a tytuł jest nieodłącznie związany z nagrodą. Skoro w tym czasie laptop został przekazany innej osobie, to już nie jest nadużycie, lecz wręcz kradzież.
Myślę, że za firmą “organizatorzy” stoją jednak konkretne nazwiska, więc wydaje mi się, że fakt nadużycia uprawnień należałoby zgłosić do prokuratury. To już nie jest sprawa “internetowa”, dotyczy ona konkretnych wartości materialnych, które zabrano właścicielowi. Nie wspomnę o wymiarze moralnym tej sprawy, bo mnie sczyszcza na samą myśl, że coś takiego mogło się wydarzyć.
Słów brakuje …
cornelli
maj 1, 2008 at 10:11 am
Tak, z całej sprawy wynika, że powinien to zrobić osobiście. Jednak jeśli napisał maila do onetu z prośbą o przekazanie nagrody i nie uzyskał od nich żadnej odpowiedzi to tak jakby na tę propozycję przystali. Jeśli składasz reklamację i sprzedający nie odpowie Ci w terminie 14 dni /czasem jest to 21/ jest to równoznaczne z podpisem pod tą reklamacją, że jest zasadna. I nie ma znaczenia już później dla sądu czy ona taka rzeczywiście była. Tak działa prawo.
winnata
maj 1, 2008 at 10:12 am
TO nie jest reklamacja i nie takie prawa tym rządzą, nie mylmy pojęć. Proces nie miał swiadomości, jak i Osoba, która mu odpowiedziała, zapewne – naiwnie nie zakładam złej woli. Jeśli Regulamin mówił inaczej, to nie było najmniejszej szansy na wykonanie takiego ruchu. Od początku. Oświadczenia Stron, jeśli zmieniają treść i postanowienia ogólne Umowy (która jest w tym przypadkurzeczony Regulamin), są nieważne, o ile nie zostaną “podpiete” jako OGÓLNY aneks do Umowy. Tak działa Prawo – tu nie ma sentymentów i przykłady o reklamacji niczego nie zmieniają.
flamenco_night
maj 1, 2008 at 10:18 am
Dokładnie Cornelli, oni nie zrobili tego prawnie, moim zdaniem, i można by było do tego się przyczepić, a nawet wygrać sprawę. Oczywiście nie wiem jak to się ma deo rzeczy istniejących na gruncie wirtualnym, czyli do pisania maili. Gdyby to był list, byłby to jakiś dowód bardziej namacalny. W tej sytuacji jedyną drogą obrony jest nagłaśnianie sprawy, aby takie sytuacje się nie powtórzyły. Bo w regulaminie nie ma wzmianki o tym, że wygrany nie ma prawa do przekazania nagrody na cel charytatywny. Ma jak najbardziej prawo do przekazania, tylko w wypadku nie zgłoszenia jakichkolwiek praw do odbioru nagrody przyznanej, mieli prawo przekazać ją komuś następnemu. To nie było działanie zgodne z prawem.
winnata
maj 1, 2008 at 10:22 am
To Ty mylisz pojęcia, flamenco. Reklamacja to tylko przykład działania prawa. Znam się trochę na umowach i tym co powinno być w nich zawarte i jak można je obejść, na jakie kruczki można natrafić. Jeśli w regulaminie nie ma mowy o tym, że obdarowany nie ma praw do przekazania tej nagrody na cele charytatywne to oznacza, że takie prawo ma.
winnata
maj 1, 2008 at 10:25 am
A jeśli mają jakieś regulaminy czy powołują się na jakąś ustawę, że tak nie można zrobić, powinni o tym poinformować zwycięzcę i odpowiedzieć mu na wysłanego maila, przed postawieniem przed faktem dokonanym. :)
winnata
maj 1, 2008 at 10:27 am
Tak, wiem. Znasz się na wszystkim najlepiej, zauważyłam :) A ja sobie ppisze “od czapki”, bo przecież się nie znam i SE fantazjuję ;)
W Umowie jest zaznaczone, że zrzeczenie sie Nagrody Z AUTOMATU powoduje przekazanie jej Uczestnikowi zajmującemu miejsce drugie – o ile, jak już pisałam od początku, to rzeczywiscie zgodnie ze słowami tu padającymi miało miejsce. Tu nie ma luki interpretacyjnej, postanowienia sa jasne.
EOT.. kolejnej żenującej wymiany zdań z Wszystkowiedzącą nie chcę, mam szacunek dla czasu.. własnego, przede wszystkim :) Oczywiście, Kawusiu, MASZ RACJĘ.. już szczytujesz? ;)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 10:31 am
No własnie – i tylko niedoinformowanie jest ich “przestępstwem”. Niestety, maja swiadomość, że to niczego nie zmienia, dlatego olewaja prośby o wyjaśnienie. A nie zmienia, bo Proces “podpisał Umowę”, przyjmując do wiadomości regulamin, co było warunkiem wzięcia udziału w Konkursie. Temidy nie interesuje, czy nie zrozumiał, czy zapomniał, czy nie sprawdził, ect. Wyjątkiem jest powołanie się na czasową niepoczytalność, celowe wprowadzenie w błąd (Umową, nie luźnymi oświadczeniami – np. Strona umowy, wiedząc o jakiejś, dopiero mającej wejść w życie zmianie prawnej, decyzjach administracyjnych, zmianie statusu, ect. celowo przemilcza to, by wyciagnąć korzyść dla siebie. Wtedy, o ile mamy dowody na celowość takiego działania, możemy wnosić o unieważnienie Umowy. UMOWY! jeszcze raz powtarzam, nie luźnych oświadczeń), udowodnienie, ze Umowa została podpisana pod przymusem. Innych wyjątków nie ma, jak i luki interpretacyjnej w tym konkretnym przypadku – powtarzam.
Wsio na bank, miłego Wszystkim :)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 10:40 am
Ale proces7 nie zrzekł się nagrody, tylko przekazał ją na cel charytatywny. Nie myśl, że jeśli brałaś udział w podobnych postępowaniach to oznacza to, że takie postępowanie było słuszne. Po prostu nikt nie udowodnił, że jest niezasadne. A na czym się znam mniej lub więcej ja wiem najlepiej, prawda ? Ja tylko napisałam co uważam, z resztą musiałabym udać się do prawnika. Ale Ty uważasz, że nie musiałabyś, prawda ? I to Ty masz rację ? I kto tu zna się na wszystkim lepiej ?
Kończę z Tobą dyskusję, bo byłaby już w dalszej części o niczym. Choć zarzuciłaś mi kiedyś prywatę, ja nie jestem jej zwolenniczką i stosowania jej podczas dyskusji. :) W przeciwieństwie… Nie znam Cię i nie mam ochoty poznawać ani dowiadywać się kim jesteś.
winnata
maj 1, 2008 at 10:42 am
Jeszcze raz powtarzam, w umowie tej nie było mowy o zaistniałym przypadku. Dlatego powinno się to rozpatrzyć osobno. Wszystko to co nie jest ujęte w regulaminie powinno być osobno rozpatrzone między stronami.
winnata
maj 1, 2008 at 10:45 am
A ja odnoszę wrażenie, że te konkursy są robione od niechcenia, na “odpieprz się”. Taki “temat zastępczy – “Konkurs na Blog roku”.
Pizarro
maj 1, 2008 at 11:18 am
KAWO.
Tez Cię nie znam, a co do poznawania, deklaracji nie składam, bo one często mają się nijak do późniejszych “wydarzeń”.
Po pierwsze – przepraszam za nazwanie Cię “idiotką” – fakt, wyprowadziło mnie z równowagi Twoje wcinanie się w ramach odpowiedzi na słowa, które nie były ani do Ciebie, ani o Tobie, w dodatku z wiecznie żywym “argumentem” – NIE WIESZ NIC, JA WIEM – aczkolwiek to mnie nie usprawiedliwia, bo panowanie nad sobą jest sztuką polegającą na pomijaniu takich pretekstów, jako ustprawiedliwień, właśnie.
Wybacz, ale jeśli kolejny raz używasz dla uwiarygodnienia swoich słów “wiem, o czym mówię”, a co chwila czytam to gdzieś w Twoim wykonaniu (to, bądź też to samo znaczącą odwrtotność – nie wiesz nic na temat.. wpodtekście: ja wiem :)), to nie spodziewaj się innych komentarzy. Zakładam, że Ludzie, jeśli już mówią, to wiedzą, o czym. I takie pseudoargumenty jak “jestem inteligentna”, “wiem, o czym mówię”, “lepiej znam temat” skutecznie przeczą mojemu, nie tylko mojemu zresztą, założeniu. Jeśli wiesz, to słowa bronią się same. Jeśli nie, to “wiem…” nic nie zmieni, a jest wyraźnym sygnałem, że w ostateczności podpierasz się niezwiązanym z tematem “argumentem”, który to właśnie jest sam w sobie prywatą, zauważ wreszcie. Albo przeanalizuj przynajmniej chociaż RAZ.
Dodam do Twojego ostatniego komentarza, że piszę od pierwszych dociekań prawnych zaistniałej sytuacji “”JEŚLI”"!!! Omawiam konkretną sytuację, wprowadzoną słowami o tym, że w Regulaminie był pkt informujący, co stanie się z nagrodą w podobnym przypadku. Nagradzający wyraźnie sprecyzował, co zrobi. JEŚLI to prawda, to dyskusja o zniesmaczeniu, oszukaństwie, ect. jest nieprawna. Moralność, etyka postępowania – to jedno. Prawo – to już zupełnie co innego. JEŚLI jest oczywistym sprecyzowaniem, o jakim przypadku mówię. Czytajmy ze zrozumieniem i odnośmy się do czyichś komentarzy dopiero wtedy, gdy mamy pewność, czego dotyczą KONKRETNIE. Tu nawet nie trzeba było pytać, o czym mówię. Wyraźnie zaczęłam od uściślenia tematu na tyle dalece, że pozostała jedna mozliwa interpretacja moich słów.
To wszystko. Nie interesują mnie walki – wbrew temu, co myślisz.
Pozdrawiam :)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 11:40 am
Ale ściema, Flamenco. /faja/ ;)))
poltergeist666
maj 1, 2008 at 11:44 am
Doprecyzuj, która Poker, bo nie wiem, do czego mam się przyznać ;)))
flamenco_night
maj 1, 2008 at 12:03 pm
Wyciągi z moich wypowiedzi odnośnie powyższego tematu:
1.”Ja myślę, że…”
2.”Nie wierzę jednak w to, że…”
3. brak wypowiedzi odnoszącej się bezposrednio do mego JA
4.”…oni nie zrobili tego prawnie, moim zdaniem…”
5.”Znam się trochę na umowach i tym co powinno być w nich zawarte i jak można je obejść, na jakie kruczki można natrafić.”
6.”Ja tylko napisałam co uważam, z resztą musiałabym udać się do prawnika.”
7.”Jeszcze raz powtarzam, w umowie tej nie było mowy o zaistniałym przypadku. Dlatego powinno się to rozpatrzyć osobno. Wszystko to co nie jest ujęte w regulaminie powinno być osobno rozpatrzone między stronami.”
Nigdzie nie użyłam sformułowań “wiem…”, “wiem o czym mówię” Wątpię abym kiedykolwiek użyła sformułowania tutaj “wiem o czym mówię” raczej “wiem o czym piszę” , ale wtedy na pewno bym wiedziała. W prawie jest wiele niedomówień i kwestii niedopowiedzianych, dlatego nie ma nigdy na pewno, rozpatrując ogólnie sprawę. Trzeba ją prześwietlić indywidualnie. A piszę to na podstawie doświadczeń jakie miałam przy podpisywaniu a nawet tworzeniu wielu umów z konsultacjami prawniczymi. Czyli napisanie, że trochę się na tym znam nie jest pustym pisaniem. :)
Jeśli coś chcesz mi zarzucić cytuj moje słowa, a nie to co sobie sama wymyślisz. Mnie jest ciężko urazić, szczególnie jak robi to ktoś nie znający mnie zupełnie. Wiem co piszę, czym się posługuję i potrafię panować nad emocjami, kiedy wymaga tego sytuacja i kiedy chcę. Tę sztukę też opanowałam do perfekcji podczas wielu rozmów i negocjacji.
I pozdrawiam również z lekkim uśmiechem zażenowania rozmową. :)
winnata
maj 1, 2008 at 12:07 pm
Ja to napiszę tak: nie wiem, jaka była treść maila Procesa do organizatorów, w którym informował o swojej decyzji. Jeśli użył słów:” zrzekam się nagrody” , to nawet, jeśli w dalszym ciągu pisma było stwierdzenie: “na rzecz Ośrodka dla dzieci niewidomych”, to organizatorzy mogli to różnie zinterpretować. Albo raczej posłużyć się tymi słowami o zrzeczeniu, jako pretekstem do zmiany decyzji. Jeśli Proces użył słów: przekazuję, bądź chcę podarować przyznaną mi nagrodę dla Ośrodka , organizator nie miał prawa do innego rozporządzenia majątkiem ruchomym, czyli laptopem.
Nie jestem prawnikiem, trudno mi się wypowiadać w kwestiach prawa, lecz wiem jedno: wszystkie wątpliwości można rozstrzygnąć na drodze sądowej.
Pytanie tylko, czy komuś będzie się chciało …?
cornelli
maj 1, 2008 at 12:15 pm
*nieznający
winnata
maj 1, 2008 at 12:45 pm
Niech pozostanie, że zmyślam – muszę dbać o imidż, Kawo, a forma “kocham Cię” od “miłuję Cię” jest tak rózna, że sensu ‘nie czuć’ :) Przyznawanie się do błędów nie boli – wzmacnia. Wiem coś o tym, ale moja wiedza nie ma w tym przypadku najmniejszego znaczenia ;) Nie ma Ludzi nieomylnych, wiara w takie cuda, szczególnie w odniesieniu do siebie, jest zgubna. pa :)
Boże, dziękuje Ci za to, że ja dzięki Tobie tylko idiotką jestem i nie muszę NIC udowadniać.. szczególnie komuś o nim samym..
@PROC, sorry za burdel – zakładałam probę dialogu, wyszło jak zawsze..
W temacie dodam, że nieprzewidziane konsekwencje nie mają nic wspólnego z Tobą i Twoimi intencjami.. w temacie i nie w temacie też, jak widać w skutkach burdla :) Chciałeś dobrze. Szczerze chciałeś. “dobrymi chęciami…” uzywają najczęściej butni Ignoranci, więc nawet niech Ci to do łba echem słów moich nie przychodzi. Nasze nastawienie rzeczywiście JEST nasze. Zamiary też. Realizacja nie zależy już tylko od nas, więc wypada trzeźwo oceniać, CO oceniać wypada.
flamenco_night
maj 1, 2008 at 12:52 pm
Wychodziłem z założenia, że e -mail do Redakcji i telefon do Dyrektorki Ośrodka wystarczą, bo ludzie chcą pomagać. Treść maila opublikowałem jeszcze na blogu “Qui penis…”:
http://proces.blox.pl/2008/02/Oswiadczenie-ze-wstepem.html
Ale jak widzę, niektórzy tu w ogóle nie wiedzą o co chodzi, a przyszli tylko pierdolić elaboraty diabli wiedzą na jaki temat. I nie zadali sobie trudu by zerknąć na proces.blox.pl, co sugerowałem. Tam jest cała dokumentacja konkursu.
Zrobię screeny z maili, które wysłałem i wstawię do zasobów tego bloga.
procesVII
maj 1, 2008 at 2:06 pm
No właśnie – wychodziłeś z założenia. Pierdolenie jest o braku podstaw do wychodzenia.
Wychodzę z założenia, ze napisanie podania do Pana Boga o bycie cycatą blondyną 1,80m, wystarczy. Nijak się to ma do skutków, bo założenie jest błędne. Że nie czytam Twoich Blogów – też.
flamenco_night
maj 1, 2008 at 2:30 pm
Flamenco, ja nie dostrzegam u Ciebie żadnych “podstaw” do tego co tutaj piszesz, ale Ty /”…nie muszę NIC udowadniać..”/ nie musisz nic udawadniać. :D
winnata
maj 1, 2008 at 2:49 pm
A Ty przypadkiem nie skończyłaś tej żenującej rozmowy? hmm… Mnie na szczęście Twoje niewidzenie nie bardzo przejmuje :)
Znów podpinasz się pod słowa NIE DO CIEBIE, a potem będziesz udowadniać, ect.
/ignor/
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:01 pm
Dziwna sprawa…
Ja, żeby przyznali mi oficjalnie tytuł Blog Roku, musiałem podac dane osobowe i adres. to było conditio sine qua non otrzymania tytułu. potem wysłałem maila, dostałem zaproszenie do domu. na galę nie pojechałem, a statuetkę przysłali do domu. podziękowałem mailem odpowiedzialnej za to osobie z redakcji onetu.
dziwi mnie to, że teraz są aż takie niedopowiedzenia. tylko, że wtedy organizował to tylko onet, a teraz organizatroem był ktoś inny.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 3:03 pm
Naprawdę nie interesuje mnie do kogo się zwracasz, to miejsce publiczne i rozmowa jest cały czas na ten sam temat. Będę się odzywać kiedy tylko będę miała coś do powiedzenia w danej sprawie. Na prywatną rozmowę z procesem musisz się umówić, a on wyrazić na to ochotę. :D Tak mi się zdaje przynajmniej.
W nosie mam Twoje nazywanie mnie, przepraszanie, sugerowanie czegoś i ignorowanie. :)
winnata
maj 1, 2008 at 3:07 pm
Lonstar, był bałagan w organizacji, tak myślę. Niedopatrzenia może i zauważone, ale bez ochoty do ich korygowania. I nie było jakiejkolwiek ochoty do korespondencji i rozmowy na dany temat. Ja też wysłałam maile z zapytaniem co się stało z nagrodą i nie doczekałam się jakiejkolwiek odpowiedzi.
winnata
maj 1, 2008 at 3:11 pm
A mi cały czas coś tutaj nie gra.
Czy można jakoś dotrzeć do regulaminu konkursu? To znaczy na pewno można, tylko nie chce mi się szukać. Zależy co jest zapisane w regulaminie; jeśli jest tam zawarta klauzula n/t samodzielnego odebrania nagrody rzeczowej, a w innym przypadku – scedowanie tejże nagrody na autora z drugiego miejsca, to jest to zgodne z regulaminem, ale niezgodne z prawem nadrzędnym. I tutaj jest miejsce na zwrócenie się o interpretację prawidłowości regulaminu. To tak, jaby w przypadku niesamodzielnego odebrania Oscara albo innej Złotej Kaczki, bądź też przekazania ich automatycznie na aukcję, nagrody te przepadały na rzecz następnego w kolejce. Bzdura.
charmee
maj 1, 2008 at 3:14 pm
Tu nie chodziło o nieosobiste odebranie, tylko o deklarację, że Proces zrzeka się ewentualnej nagrody na rzecz Instytucji, Charmee.
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:17 pm
Ale jak mozna kogoś, kto zdobył pierwsze miejsce nie zaprosić na galę!!!
Burdel – burdelem, ale to przechodzi już wszystko!!
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 3:20 pm
A to jest insza inszość.. nie pokuszę się o interpretację.
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:21 pm
Wiem, o co chodziło Flamenco. To był skrót myślowy. Gdyby osobiście odebrał nagrodę, nie byłoby problemu. Nie chce mi się tego tłumaczyć, ale generalnie chodzi mi o ewentualną lukę prawną w regulaminie. Hołk.
charmee
maj 1, 2008 at 3:21 pm
Sorry, Lonstar. To nie było do mnie, zagalopowałam się “naprzemiennosćią” komentarzy.
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:22 pm
Regulamin: http://www.blogroku.pl/1,0,0,0,zasady.html
winnata
maj 1, 2008 at 3:23 pm
No i dlatego nie pokuszę się o interpretację – musiałabym założyć celowość działania, jeśli o zapproszenie, a własciwie jego brak, chodzi. Ta luka jest jasna i raczej przypomina czarną dziurę, nie lukę samą w sobie. A to już trąca pomówieniem..
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:24 pm
co nie było do ciebie, flamenco?
ja pisze sobie a muzom i nie zwracam uwagi na naprzemienne dyskusje:)
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 3:25 pm
Ależ ja nie mam zamiaru dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Jako właściciel proces.blox.pl mogę kupić laptopa i przekazać go instytucji charytatywnej. Chciałem po prostu by moi czytelnicy i głosujący czuli się dobroczyńcami.
Tylko jeśli ja to kupię i dam prywatnie, to ludzie, którzy mnie wsparli nie poczują się szlachetnymi. Mogę dać jako bloger, ale to też nie to.
procesVII
maj 1, 2008 at 3:25 pm
4. Użytkownik, który zostanie nominowany do Nagrody Głównej lub który zostanie laureatem jednej z Nagród Internautów, otrzyma powiadomienie o tym, wysłane z konta redakcja@blogroku.pl. W odpowiedzi jest zobowiązany do przesłania swoich danych osobowych, tj. imienia, nazwiska, adresu zamieszkania oraz numeru telefonu kontaktowego, wyłącznie za pośrednictwem adresu e-mail podanego przy zgłaszaniu bloga do Konkursu.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 3:27 pm
Charmee, nie odebrał, bo nie został zaproszony na Galę. O czym nawet nie byli łaskawi powiadomić Bartka Chacińskiego, który przybył tam tylko po to, żeby mi wręczyć statuetkę. Akurat Bartek należy do nielicznych osób w sieci, z którymi chętnie bym pogadał przy filiżance espresso. Bo to naprawdę gość z klasą, pomijając te wszystkie pretensje, które tu na niego wywalałem. One miały być jedynie pretekstem do rozważań.
procesVII
maj 1, 2008 at 3:29 pm
. W przypadku braku możliwości skontaktowania się ze Zwycięzcą lub nie spełnienia wymogów niniejszego Regulaminu, w szczególności tych podanych w punkcie C. 4 i C.5:
7.1 jeśli dotyczyć to będzie Zwycięzcy wyłonionego w efekcie głosowania – oceny blogów przez Internautów, to nagroda zostanie przyznana kolejnemu uczestnikowi spełniającemu warunki Konkursu, którego blog w rankingu głosów w kategorii tematycznej otrzymał kolejno największą ilość głosów
charmee
maj 1, 2008 at 3:29 pm
Lonstar, nie dostałem powiadomienia. I tu tkwi problem, bo tego nie udowodnię.
procesVII
maj 1, 2008 at 3:30 pm
+
9. Uprawnienie do uzyskania nagrody nie może zostać przeniesione na osoby trzecie.
Założenia Umowy były jasne.
PROCES, czy Ciebie poinformowano o zdobyciou nagrody mailem i czy na niego odpowiedziałes w czasie przewidzianym Regulaminem, treścią zgodną z założeniami Regulaminu?
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:32 pm
Aaaaaaa….
Skoro nie dostałes powiadomienia, to nie powinienes być zwycięzcą, tako rzecze regulamin!!
skoro zostales zwycięzcą, to chyba… ja się już pogubiłem
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 3:33 pm
Sorry, pisałam równolegle. Jeśli nie dostałeś, to to ONI muszą udowodnić, że było inaczej, nie Ty. Braku nie da się udowodnić.
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:34 pm
flamenco – nie można przenieśc uprawnień, ale proces mógłby odebrać laptop i przekazać go ośrodkowi.
problem w tym, że odebranie laptopa mu uniemożliwiono
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 3:35 pm
Wynika z tego, że wystąpił “brak mozliwości skontaktowania się ze zwyciezcą” , tak moim zdaniem, ale ja tam się nie znam…
charmee
maj 1, 2008 at 3:36 pm
ale sliczny komentarz na cycu…
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 3:38 pm
Tylko, że Proces zrzekł się nagrody jeszcze przed jej wygraniem. To, jakby z założenia, wykluczyło go jako “pośrednika”. Oczywiście, teoretycznie. Bo zrzeczenie zawierało także oswiadczenie woli, mówiące o przekazaniu nagrody bezpośrednio Instytucji.
Lonstar, zdecyduj się, czy zamierzasz ze mną rozmawiać, czy nie. Bo się gubię ;)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:39 pm
no name sugeruje, że odebrałes laptopa, i robisz nas w konia, ze jest numer telefonu, pod który można zadzwonić, a ty tego nie zrobiłeś…
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 3:39 pm
nie widzę powodu, żebym miał unikac kontaktów z tobą w kwestiach mertorycznych.
usiłujemy dojść do prawdy w kwestii laptopa, więc się odniosłem do tergo, co powiedziałaś.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 3:41 pm
Ależcie się zapętlili. Po co te dywagacje? Można (wynika z powyższego) wyciupkać człowieka nawet z honoru. Żeby się potłumaczył. Właśnie w tle leci mi Odpowiedż Herberta. Tak naprawdę nic się nie zmieniło. A ja nie jestem łosiem. Jeśli chcecie, to mi to udowodnijcie.
Oczywiście mogę się mylić.
Jak się odpisać od polskości???? I tego kurde dupnego regulaminu????
Że nie można mieć siebie i WYRAZIĆ DECYZJI???
PROSTEJ ???
PROCES
Może zróbmy zrzutę na ten utracony laptop, żeby dupkom mordę przymknąć.
dell
maj 1, 2008 at 3:42 pm
Wyciąg z regulaminu:
“C.4. Użytkownik, który zostanie nominowany do Nagrody Głównej lub który zostanie laureatem jednej z Nagród Internautów, otrzyma powiadomienie o tym, wysłane z konta redakcja@blogroku.pl. W odpowiedzi jest zobowiązany…”
Proces napisał w tej notce i wspominał już wcześniej:
“Pozycja moja jest najpewniej stracona, bo oni postąpili zgodnie z regulaminem, natomiast maila żadnego nie dostałem, tylko tyle co na wstępie dwa z adresu redakcja@blogroku.pl w kwestiach rejestracji blogu w konkursie.”
Nie dostał żadnego maila po wygranej, choć powinien dostać wg regulaminu. Tu już Onet nie dotrzymał umowy, na samym wstępie wygranej. Pisanie, że Onet trzymał się umowy jest nieporozumieniem już na wstępie.
winnata
maj 1, 2008 at 3:44 pm
Zapisałam adnotację dotyczącą tego wyjątku.
Miłego dnia Wszystkim :)
off
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:46 pm
Masz rację, zapomniałam od rana o zaznaczeniu tego już w notce.
Problem w tym, że luki można wykorzystywać w obydwu kierunkach. Skoro Proces zrzekł się nagrody z góry, a Onet przyjął to do wiadomości, to powiadomienie o otrzymaniu nagrody było bezasadne. O ile jest zastrzeżenie, że Laureat nie moze przeniść praw do nagrody na osoby trzecie, o tyle zastrzeżenia, że nie może zrzec się nagrody, nie ma. Ustalenia co do powiadamiania o nagrodzie mają skuteczność w odniesieniu do Osób, które nagrodę otrzymały, nie się jej zrzekły. W tym przypadku nie ma jakby o czym powiadamiać..
qErwa nie wyleze stąd chyba.. :////
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:53 pm
O :) A to interesujące :) Nie lepiej “sp….j”, zamiast moderacji? ;)
Zakładam łatwowiernie, że to jedynie bład systemowy, nie życzliwośc Administracji Bloga :)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:54 pm
Na wszelki, wklejam raz jeszcze – skoro powyższy wszedł, to nie jest to cenzura jednak.. uff ;)
Masz rację, zapomniałam od rana o zaznaczeniu tego już w notce.
Problem w tym, że luki można wykorzystywać w obydwu kierunkach. Skoro Proces zrzekł się nagrody z góry, a Onet przyjął to do wiadomości, to powiadomienie o otrzymaniu nagrody było bezasadne. O ile jest zastrzeżenie, że Laureat nie moze przeniść praw do nagrody na osoby trzecie, o tyle zastrzeżenia, że nie może zrzec się nagrody, nie ma. Ustalenia co do powiadamiania o nagrodzie mają skuteczność w odniesieniu do Osób, które nagrodę otrzymały, nie się jej zrzekły. W tym przypadku nie ma jakby o czym powiadamiać..
qrczę (moze zamiennik ułatwi wklejenie;)), nie wylezę stąd chyba.. :////
flamenco_night
maj 1, 2008 at 3:56 pm
Zadałem sobie trud obejrzenia relacji z wręczania nagród.
prowadzacy wyraźnie mówi, że organizatorzy wiedzieli, że procesa nie będzie na sali, a chaciński wiedział, co się święci – był o fakcie uprzedzony – i wyszedł zamiast procesa na scene.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 4:19 pm
“wiedzielismy o tym wcześniej, że laureat nie będzie obecny na gali” – tak mówi prowadzacy do publicczności
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 4:24 pm
Blog Qui… był ogłoszony jako zwycięzca. Jest to ogłoszone tutaj:
http://www.blogroku.pl/kategoria_wyniki.html?catId=23
i było też na gali. Proces przez cały czas uważał się za zwycięzce i miał do tego prawo. Nie zrzekł się tytułu dla swego bloga i zgodnie z regulaminem:
“6. Każdy ze zwycięzców zobowiązuje się do umieszczenia na stałe w swoich blogach graficznego oznaczenia zwycięstwa w Konkursie prowadzącego do stron serwisu Konkursowego, przygotowanych i przesłanych przez Onet.pl”
zamieścił o tym informację. Jakim prawem przekazano jego nagrodę komuś innemu ? O jakim zrzeczeniu mowa ? Chyba nieporozumieniu ?
W regulaminie jest jeszcze coś takiego:
“7. W przypadku braku możliwości skontaktowania się ze Zwycięzcą lub nie spełnienia wymogów niniejszego Regulaminu, w szczególności tych podanych w punkcie C. 4 i C.5:
7.1 jeśli dotyczyć to będzie Zwycięzcy wyłonionego w efekcie głosowania – oceny blogów przez Internautów, to nagroda zostanie przyznana kolejnemu uczestnikowi spełniającemu warunki Konkursu, którego blog w rankingu głosów w kategorii tematycznej otrzymał kolejno największą ilość głosów ”
To Onet nie dotrzymał ustaleń regulaminu C.4 :))
winnata
maj 1, 2008 at 4:29 pm
Mozna zadzwonić do onetu i poprosić o publiczne wyjasnbienie sprawy. kto chętny?
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 4:35 pm
mnie interesuje, kto ma ten laptop: proces, następna osoba w kolejce, czy ktoś inny.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 4:36 pm
Lonstar, Ala pisała do Onetu maile w tej sprawie, ja też. Obie nie otrzymałyśmy odpowiedzi.
winnata
maj 1, 2008 at 4:38 pm
Mogę wysłać jeszcze pocztą polecony za potwierdzeniem odbioru. To chyba ma większy sens. Dzwonienie ? Próbuj. ;)
winnata
maj 1, 2008 at 4:40 pm
zgodnie z KPA, jesli w mailu sa Twoje dane osobowe – nazwisko i adres, korespondencje mailowa traktuje się jak oficjalną. i na taki mail powinni odpowiedzieć.
nie mam zamiaru dzwonić i wyjasniac, kto gwizdnał laptop. ja nie jestem prokuratorem od oczyszczania bądź nie procesa z zarzutów.
smród jest. powinien to wyjasnić albo proces, albo onet.
to naprawdę można zrobić.
ale to nie moja rola. ktos na cycu napisał, że proc ma ten laptop. uważam, że teraz to trzeba wyjasnić koniecznie. bo ja nie mam zamiaru a priori orzekac, że proc jest niewinny tylko go okradli. ktos kłamie, ktos coś ukrywa. ja nie wiem kto. nie chce mi się wierzyć, że to proc.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 4:50 pm
Problem w tym, że do nich, moim zdaniem, nie ma sensu się zwracać dłużej. Oczywiście, że nie podpisałam się loginem. ;)
Można tylko nagłośnić sprawę bardziej niż w tej chwili. A smród jest, zgadza się.
winnata
maj 1, 2008 at 5:01 pm
regulamin jest precyzyjny. mozna odtworzyć moment, w którym łańcuszek się przerwał. Ja spraw procesa z onetem wyjasniał nie będę. Powinien to zrobić sam proces.
Czytałaś komentarz na cycu? czytają go zapewne też inni. ludziom się należy prawda
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 5:06 pm
telefonu do onetu nie znalazłem, moze nie umiem szukać? zaraz pojawi się tu no_name, zwyzywa mnie od debili, ale może link do podstrony z numerem telefonu poda…
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 5:08 pm
A ja myślę (chociaż nie przepadam), że łańcuszek przerwał się w momencie, kiedy trzeba było wyskoczyć z danych osobowych. Dane nie zostały podane, więc zgodnie z punktem 7 Regulaminu, nagroda została przyznana “kolejnemu uczestnikowi spełniającemu warunki Konkursu”. Zwycięzca pozostał zwyciezcą – anonimowym – a laptop poszybował o podium niżej.
charmee
maj 1, 2008 at 5:15 pm
Jeżeli nie dostał żadnej informacji o wygranej, to skąd niby wiedział, że wygrał?
charmee
maj 1, 2008 at 5:18 pm
może i racja, charmee, tylkoczy łańcuszek się przerwał nieszczęśliwie, czy z premedytascja i przez kogo?
mimo wszystko procesa powinni zaprosić na galę, zaproszenie nie miało nic wspólnego z danymi osobowymi i nagrodą. a organizatorzy wiedzieli, że go nie bedzie…
i to wygląda, jakby proces stwierdził, że nie będzie na gali i ich o tym poinformował. gdyby laptop miał dostać następny w kolejce, dostałby przeciez go na gali.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 5:19 pm
Ja tez nie znalazłam ani telefonu, ani adresu do korespondencji. Właściwie to oni nawet tego maila nie podają. Jest możliwość wysłania do nich wiadomości z Blog.pl /bo pod ich to było patronatem/ http://blog.pl/kontakt.php, ale maila też nie widać. Ja maile słałam tu:
redakcja@onet.pl, bok@onet.pl , Ala widzę też.
To tak wygląda jakby nie było odpowiedzialnych za całe zamieszanie.
winnata
maj 1, 2008 at 5:19 pm
Charemee, dane miały być podane po mailu od nich, którego proces nie otrzymał. Jeśli coś chcesz pisać o łańcuszku. ;) Już to nadmieniałam wcześniej. Zresztą w całości nie było mowy o niedotrzymaniu przez procesa jakiegoś punktu umowy, na gali też. :)
winnata
maj 1, 2008 at 5:21 pm
za chwile dam wam lepszy mail i nazwisko osoby do kontaktu
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 5:21 pm
Biuro Obsługi Klienta Grupa Onet.pl S.A.
ul. Gabrieli Zapolskiej 44 30-126 Kraków
Infolinia nr.: 0 801 080 200
faks: 012 277 40 67
udziela informacji mailowo i telefonicznie od poniedziałku do piątku
w godzinach 8.00-20.00.
charmee
maj 1, 2008 at 5:24 pm
nie dam wam lepszego maila, bo nie znalazłem:)
EOT
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 5:30 pm
co to kurde znaczy to wasze EOT?
charmee
maj 1, 2008 at 5:33 pm
W regulaminie jest podawany tylko ten mail: redakcja@blogroku.pl , ale wątpię aby on był jeszcze aktualny.
winnata
maj 1, 2008 at 5:35 pm
Niektóre komentarze są zatrzymywane, kiedyś uwolniłem kilka komentarzy Moon, jeden Warszawy78, teraz zaakceptowałem jakieś wypowiedzi flamenco_night.
Nie wiem jak to działa, ale mogło się zdarzyć, że coś skasowało. Nie wiem dlaczego, tu działa jakiś filtr, zwany Aksimetem.
Swego czasu wywalało wszystkie komentarze Pstro. Jeśli czegoś Wam brakuje to mi piszcie. Może być na maila proces7@tlen.pl, jeśli zginęły komentarze. Tylko ja niewiele mogę zrobić, ponieważ nie umiem przestawić bota.
procesVII
maj 1, 2008 at 5:40 pm
Ja wypowiedzi no_name traktuję jak wypowiedzi kogoś niepoczytalnego, Lonstar. Zerknęłam teraz i naprawdę nie przejmowałabym się tym co on pisze. ;)
winnata
maj 1, 2008 at 5:43 pm
EOT – eND oF tOPIC:)
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 5:44 pm
To już nie jest kwestia przejmowania się, tylko poważnych oskarżeń. Jesli o mnie chodzi, to wierzę bardziej procesowi. ale to trzeba wyjasnić do końca, po prostu. Żeby wszystko było jasne
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 5:46 pm
Przeczytałam “kwestia” i aż mnie zmroziło…
charmee
maj 1, 2008 at 6:00 pm
Odnośnie zaś wyciągu z regulaminu
“K.9. Uprawnienie do uzyskania nagrody nie może zostać przeniesione na osoby trzecie.”
Osobę trzecią często wymienianą w aktach prawnych itp. należy traktować jako każda osobę fizyczną, osobę prawną bądź też jednostkę organizacyjną nie posiadającą osobowości prawnej, której nie dotyczy dana umowa, stosunek prawny czy też inna relacja skonkretyzowana przepisami.
Pytanie – Czy Ośrodek Szkolno – Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie jest jednostką organizacyjną nie posiadająca osobowości prawnej ?
Bo tego nie wiem.
winnata
maj 1, 2008 at 6:01 pm
nie wiem, podmiotowośc pewnie ma organ prowadzący, ja nie wiem jak umocowane sa tego typu placówki. mysle, że wyjaśnienie tej sprawy, to tylko kwestia czasu
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 6:10 pm
Zawinili ludzie, bo chyba nie krasno – ludki…
charmee
maj 1, 2008 at 6:30 pm
I jeszcze do wcześniejszej wypowiedzi flamenco:
“Problem w tym, że luki można wykorzystywać w obydwu kierunkach. Skoro Proces zrzekł się nagrody z góry, a Onet przyjął to do wiadomości, to powiadomienie o otrzymaniu nagrody było bezasadne. O ile jest zastrzeżenie, że Laureat nie moze przeniść praw do nagrody na osoby trzecie, o tyle zastrzeżenia, że nie może zrzec się nagrody, nie ma. Ustalenia co do powiadamiania o nagrodzie mają skuteczność w odniesieniu do Osób, które nagrodę otrzymały, nie się jej zrzekły. W tym przypadku nie ma jakby o czym powiadamiać..”
Jeśli uznano, że proces zrzekł się nagrody i nie można jej przenieść na osoby trzecie to dlaczego otrzymała ją osoba trzecia, ta zaraz za nim ? Na jakiej podstawie ? Czy to nie osoba trzecia ? I czy nie powinno się najpierw wyjaśniać takie kwestie z osoba wygraną ? Czy nie powinni skontaktować się z procesem i ustalić to co nie jest do końca sprecyzowane w regulaminie ? Czy można go o niczym nie informować, ogłaszać zwycięzcą i przekazywać nagrodę innej osobie ? Nie jestem prawnikiem, ale można tu się dochrzanić, na pewno. A uczestnik konkursu powinien być powiadamiany o każdej ewentualności jego dotyczącej. Bo nie musi on o wszystkim wiedzieć.
W regulaminie jest:
” 7. W przypadku braku możliwości skontaktowania się ze Zwycięzcą lub nie spełnienia wymogów niniejszego Regulaminu, w szczególności tych podanych w punkcie C. 4 i C.5:
7.1 jeśli dotyczyć to będzie Zwycięzcy wyłonionego w efekcie głosowania – oceny blogów przez Internautów, to nagroda zostanie przyznana kolejnemu uczestnikowi spełniającemu warunki Konkursu…”
Czy nie mogli się skontaktować ze zwycięzcą ? Tu chodzi chyba o to, że ktoś przestaje być zwycięzcą i ogłasza się nim kogoś innego, spełniającego warunki. To jednak nie jest ta sytuacja, prawda ?
winnata
maj 1, 2008 at 6:45 pm
Zwyciezcą pozostaje zwycięzca, tylko nagroda spada piętro niżej. Hołk.
charmee
maj 1, 2008 at 6:48 pm
Kawa, wytłumacz mi: skoro onet wiedział, że procesa nie będzie na gali, skoro wioedział, że proces zrzekł się nagrody, to czemu na tej samej gali nie wręczono tego sprzętu kolejnemu internaucie, zgodnie z regulaminem!!!
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 6:50 pm
Na osobę trzecią ? Aha. A w regulaminie jest, że nie może.
winnata
maj 1, 2008 at 6:50 pm
Matko z córką i resztą Rodziny!
Nagrodzony nie ma prawa do tego, nie Nagradzający. To tam jest naprawdę wyraźnie ujęte.
Bajdełej, jak zawsze sporo po czasie, zadałam sobie sprawę z tego, że EPILOG zawierał stosunek i cel Autora, jeśli o notkę chodzi. Dywagacje sa zbędne i tyle.
EOT
flamenco_night
maj 1, 2008 at 6:53 pm
Lonstar, bo to jest przekręt, nie ? Ja mam wiele wątpliwości, które tu wyłuszczyłam. Na gali powinno być to wszystko ogłoszone i wyjaśnione, zgadza się. Nagrodę wg regulaminu mógł otrzymać jedynie zwycięzca, nie mogła być przekazana osobom trzecim. Nie wiem czy osoba trzecią jest też Ośrodek, ale jest nią facet tuż za procesem w konkursie. Ja to tak widzę.
winnata
maj 1, 2008 at 6:54 pm
nie może się zrzec na osoby trzecie. ok.
ale wyszło na to, że nie potwierdził odbioru, więc dają nagrodę następnemu. to ja sie pytam: czemu nie dali????
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 6:55 pm
A gdzie Ty w regulaminie wyczytałaś, że “Nagrodzony nie ma prawa do tego, nie Nagradzający” ? Ha ?
winnata
maj 1, 2008 at 6:56 pm
Macie pewność, że drugi na liście zwycięzców otrzymał tego laptopa? A może ten sprzęt gdzieś tam czeka na odbiór?
Strasznie to wszystko pokićkane. Nie wydaje mi się, żeby można się było opierać tylko na słowach Pani Dyrektor. Może gdzieś nastąpiło przekłamanie, albo niezrozumienie po prostu i laptop jest do odebrania?
cornelli
maj 1, 2008 at 6:57 pm
Czemu się nie skontaktowali ze zwycięzcą ? Czemu nie wysłali mu maila potwierdzającego ? Czemu nie ogłosili tego co zrobili na Gali ? Czemu przekazali nagrodę osobie trzeciej ? Czemu nie odpowiadają na maile ? No, czemu… ? ;)
winnata
maj 1, 2008 at 7:01 pm
Biuro Spółki w Krakowie: Biuro w Warszawie:
ul. Gabrieli Zapolskiej 44 ul. Wiertnicza 166
30-126 Kraków 02-952 Warszawa
tel. (012) 277 40 00 tel. (022) 453 31 00
fax (012) 277 40 02 fax (022) 453 31 31
te dane bez problemu można znaleźć na stronach Onetu w zakładce o firmie.
bezproblemu
maj 1, 2008 at 7:01 pm
cor, to naprawde nie jest tak, że laptop się wala gdzies po onetowym biurze i nikt nic nie wie. oni naprawdę starają się z każdym skontaktowac i wszystko dograć. dziwi mnie to, że tu jakas taka cisza nastapiła. że raz ktos się nie odezwał i od tej pory jak nożem uciął. nie wierzę w to, po prostu
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:01 pm
Kawa, skup się proszę. Raz chociaż.
“K.9. Uprawnienie do uzyskania nagrody nie może zostać przeniesione na osoby trzecie.”
O kim tu jest mowa?? Nagradzający uzyskuje prawo do nagrody otrzymanej w konkursie, czy Nagrodzony? Wyraźnie okreslili. Zreszta, kurczę, trochę logiki by się przydało – jeśli Nagrodzony się zrzeka, to laptop idzie do utylizacji, bo NIKT nie ma prawa okreslić, co dalej?? Litości!! Nawet taki tępak jak ja nie jest w stanie udawać naiwnego, który nie umie czytać ze zrozumieniem:/
Więcej peesów nie będzie, oczywistości rozjaśniać nie trzeba :/
flamenco_night
maj 1, 2008 at 7:02 pm
Proces napisał, że chce dac niewidomym dzieciom, a oni to przeczytali i dali następnemu internaucie w kolejce. nie zaprosili procesa za karę na galę. Tak to było?
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:05 pm
1) Proces wygrywa konkurs
2) powinien wyskoczyć z danych osobowych
3) nie wyskakuje, nadal zostaje zwycięzcą, ale nagrody nie dostaje…
4) bo nagrodę dostaje ten drugi, który wyskoczył (z tych danych)
charmee
maj 1, 2008 at 7:09 pm
Proces napisał, że chce dac niewidomym dzieciom, a oni to przeczytali i dali następnemu internaucie w kolejce. nie zaprosili procesa za karę na galę. Tak to było?
Dokładnie tak, Lonstar.
procesVII
maj 1, 2008 at 7:10 pm
Ale gdyby pojechał na galę, to przecież by mu wręczyli, bo był wyczytany, tak?
cornelli
maj 1, 2008 at 7:11 pm
Ale czemu następmny internauta nie dostał laptopa na gali????
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:12 pm
nie dali mu zaproszenia, żeby nie było go na gali, żeby przypadkiem się nie upomniał?
i dlatago nie dali też na gali laptopa następnemu w kolejce – bo a nuż proces przyjdzie i sie pobije na scenie o laptop??
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:13 pm
Ale statuetkę powinienes dostac pocztą. jej się nie zrzekłaeś, należała się tobie
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:14 pm
Jednak coś mnię wróciło..
Proc, może Oni po prostu nie chcieli ryzykować, czytając Ciebie? ;) To była nagroda pod hasłem “Kultura”, a kulturę sie róznie postrzega, mogli się przestraszyć, że pojedziesz publicznie, jak na Blogach ;)) Z ulga przyjęli zrzeczenie się ew. nagrody i luz :)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 7:15 pm
Logiczne, Lonstar, tylko dlaczego wyczytali Procesa?
cornelli
maj 1, 2008 at 7:15 pm
cor, przeciez ja nic z tego nie rozumiem…
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:16 pm
Ja też …
cornelli
maj 1, 2008 at 7:16 pm
Ja najbardziej nie rozumiem tego, dlaczego od kilku godzin klikam w F5 i śledzę tę dyskusję…
charmee
maj 1, 2008 at 7:18 pm
Ja też. Ale od innej strony ;) Czytałam Wasze “czatowanie na żywo” i tam sie pojawił temat absencji Proca na gali. Wtedy nie powiedział, że to w wyniku nieotrzymania zaproszenia.. dlaczego?
flamenco_night
maj 1, 2008 at 7:18 pm
A tu się z Charmee zgadzam i mam tak samo /faja/
flamenco_night
maj 1, 2008 at 7:19 pm
AAAAAAA….
proces chce dac laptop dzieciom. oni nie informują go, że nie może. zanim wysłali zaproszenie, proces powiedział, że jest chory. wtedy nie wysłali zaproszenia. wiedzieli, że proc nie przyśle żony po laptop, bo laptop ma iśc do dzieci. więc ogrganizują galę, wyczytuja proca, wiedzą że go nie ma. ale głupio na gali dac laptop proca pod jego nieoboecnośc komu innemu. Jeszcze głupiej – bo laptop miał iśc do dzieci. więc laptop dostaje cichcem następny w kolejce.
ale co ze statuetką???
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:20 pm
AAAAA
jak mieli wysłać, skoro nie posiadali adresu? mailem?
charmee
maj 1, 2008 at 7:22 pm
musieli miec dane proca. inaczej nie mógłby zostac ogłoszony zwycięzcą.
regulamin tak stanowi
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:23 pm
Jak proces nie podał danych osobowych, to siłą rzeczy nie miał prawa do nagrody.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:28 pm
wtedy statuetkę i laptop dostał następny. a proces dostał tylko tytuł i plakietkę.
nie zaprosili na galę, bo nie podał danych.
i chyba tak to było:)
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:29 pm
Toć od początku rolki tak mówiłam
charmee
maj 1, 2008 at 7:30 pm
ale teraz zrozumiałem dopiero.
przeciez nie masz o moim intelekcie wygórowanego mnie amnia, więc się nie dziw:)
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:32 pm
Mam jedno “ale”. Jak można wziąć udział w konkursie, którego regulaminowym warunkiem jest podanie danych? :)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 7:33 pm
Pójdźmy na kompromis i podzielmy intelekty: Ty nie umiesz MNIE czytać ze zrozumieniem, a ja nie umiem pisać tak, żeby mnie zrozumiano… /seta/
charmee
maj 1, 2008 at 7:35 pm
dane podaja tylko zwycięzcy. niepodanie danych skutkuje niedostaniem nagród – nie moga dac nagrody odsobie anoimowej. ale anonimowy blog może mieć plakietkę zwycięzcy. do tego nie trza nazwisk
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:36 pm
Flamenco, zapis na który się powołujesz dotyczy regulaminu konkursu
“K.9. Uprawnienie do uzyskania nagrody nie może zostać przeniesione na osoby trzecie.”
i ponieważ nie ma tam wzmianki, że dotyczy ta część Nagradzanego, musi dotyczyć także i Nagradzającego. :)
Nie wciskaj mi kitu, ok ?
Lonstar, nie kontaktowali się z procesem. Mieli mu wysłać maila, po którym on miał dopiero podać dane. Nie wysłali mu tego maila.
Mogli przekazać komuś innemu nagrodę, wg regulaminu, ale tylko w przypadku gdyby ktoś nie wywiązał się z zasad regulaminowych /czyli przestał być zwycięzcą/. Proces był tym zwycięzca także na Gali, figuruje dalej jako zwycięzca. Nie ma i nie było nigdzie informacji, że przekazali nagrodę gdzieś indziej. Pomimo maili ode mnie, Ali i Procesa nie ma w tej sprawie żadnej odpowiedzi. Jak można tu pisać, że Onet postępował zgodnie z regulaminem ? To z nimi nie można się skontaktować.
winnata
maj 1, 2008 at 7:37 pm
nie prowokuj mnie, żebym napisał co sadze o twoim intelekcie, nie będe procesowi zasmiecał bloga, bo już raz mnie ochrzanił :/
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:37 pm
ale jakoś proces wysłał im maila, że rezygnuje z nagrody! a ten mail chyba powinien być później od maila z prośbą o dane osobowe. nie wysłali mu maila z prośbą o dane, a on wysłał maila sam z siebie, że nie chce nagrody?
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:40 pm
Nie musisz pisać, mniej więcej wiem, co sądzisz – wolę się nie upewniać…
charmee
maj 1, 2008 at 7:41 pm
oświadczenie:
Ewentualną Nagrodę Internautów w razie mej wygranej w konkursie Blog Roku 2007, a jest nią Laptop MacBook white 2.0 GHz Intel Core 2 Duo, otrzyma:
Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących
ul. Tyniecka 6
30-319 Kraków
ewentualną – czyli mail był przed konkursem
To napisałam ja – Wassermann
charmee
maj 1, 2008 at 7:42 pm
UPRAWNIENIE DO UZYSKLANIA NAGRODY, Kawo. Przeanalizuj sobie, co to znaczy.
flamenco_night
maj 1, 2008 at 7:43 pm
To traktuj mnie dalej jak głupka, charmeee – mnie to bardzo odpowiada. Naprawdę. Tylko nie zbliżaj się bez potrzeby do mnie. omiijaj i traktuj jak śmierdzace gówno.
w zamian ze swojej strony oferuję cisze równą tej, jaka panuje w przestrzeni kosmicznej.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:45 pm
Czy mogli nie wysłać maila do zwycięzcy, potwierdzającego to że zwyciężył ?
Złamali umowę i nie ma tu żadnego znaczenia, że proces im wysłał maila. Proces podał linka, gdzie wszystko wyjaśnia. A jeśli już im wysłał to powinni chociaż na niego odpowiedzieć i poinformować o całości sprawy, prawda ?
winnata
maj 1, 2008 at 7:45 pm
1.1. O zdobyciu nagrody uczestnik zostanie powiadomiony pocztą elektroniczną, na adres e-mail, który został podany w formularzu zgłaszania bloga do Konkursu. Powiadomienia zostaną wysłane do zwycięzców w ciągu 12 godzin od czasu ogłoszenia wyników w serwisie Konkursowym http://blogroku.pl
1.2. W ciągu 24 godzin po wysłaniu przez Onet.pl potwierdzenia przydzielenia nagrody, Uczestnik jest zobowiązany potwierdzić pocztą elektroniczną na adres redakcja@blogroku.pl przyjęcie nagrody.
1.3. Potwierdzenie przyjęcia nagrody musi dodatkowo zawierać następujące dane: imię, nazwisko, adres bloga, numer telefonu oraz pełny adres zamieszkania (ulica, numer domu, numer mieszkania, miejscowość oraz kod pocztowy)
1. 4. Potwierdzenie musi zostać wysłanie z konta poczty elektronicznej, które zostało podane w formularzu zgłaszania zwycięskiego bloga do Konkursu
1. 5. Jeśli potwierdzenie przyjęcia nagrody nie nastąpi w określonym terminie, to: nagrodzony blog utrzymuje przyznane – tytuł oraz prawo do promocji na stronach serwisu Konkursowego, natomiast nagroda rzeczowa przechodzi na kolejny blog w rankingu kategorii tematycznej, który otrzymał największą ilość głosów i spełnia inne warunki Konkursu.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:47 pm
Czy wypełnili punkt 1.1?
czy proces wypełnił 1.2? 1.3? 1.4?
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:49 pm
@ Lonstar i Charmee, już doczytałam.
Założenia bywają zgubne, a ja w świętej naiwności swojej założyłam, że Onet jest firmą na tyle poważną, że konkurs nie był wirtualny jednak. A był w takim razie. Ciekawe, jak Onet by wyglądał, gdyby się okazało, że połowa Zwycięzców nie spełnia warunków, jakie dyskwalifikują z marszu – praca w Onecie, itp. Skoro dane osobowe należało podać dopiero po ogłoszeniu wyników, to gratuluję im, że podobnych cyrków nie było ;))
Rzeczywiście, sprawa jest jasna – jeśli zrzekł się nagrody, to nie musieli wysyłać maila. Ogłoszenie Zwycięzców ustalono w Regulaminie jasno – miało zostać zamieszczone publicznie. Mail z zapytaniem miał związek z nagrodą.
Zasnę łatwiej ;)))))
flamenco_night
maj 1, 2008 at 7:50 pm
sleep well:)
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:51 pm
Lonstar, a z potrzebą mogę się zbliżać?
Regulamin jest prosty, czytelny i bez kruczków.
charmee
maj 1, 2008 at 7:52 pm
Moje “uprawnienie” do tego, że mogę jeździć samochodem uniemożliwia przekazanie go osobom trzecim nawet przez organ, który mi je nadał. :)
Ten zapis dotyczy obu stron i nie wynika z niego, że tak nie jest.
winnata
maj 1, 2008 at 7:52 pm
Nawzajemnie, Lonstar :)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 7:54 pm
droga charmeee… czemu mnie prowokujesz… w koncu napisze kilka słów prosto z serca płynących… i po co….? jest tak sympatycznie:)
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:54 pm
Onet nie wypełnił obowiązku 1.1 i 1.2… Kto złamał umowę ?
winnata
maj 1, 2008 at 7:55 pm
skoro onet nie powiadomił procesa o wygranej, to jak on mogl sie zrzec nagrody?
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 7:57 pm
Bo zrzekł się kurde PRZED …
charmee
maj 1, 2008 at 7:58 pm
Bzdura, Charmee. Powinni mu o tym napisać, skoro tak. Powinni o tym wspomnieć na Gali. Dziwna cisz, co ? Bałagan i tyle, może celowy ? Ja nie wiem. :)
winnata
maj 1, 2008 at 8:01 pm
nie mógł się zrzec przed, bo zgodnie z regulaminem oni MUSZĄ GO POWIADOMIĆ.
ale mogło byc tak, że ZANIM WYSŁALI MAIL, napisał do nich proces.
i oni maila mu już nie wysyłali…
a skoro nie wysłali, to on nie odpisał. skoro nie odpisał – znaczy sie – nie chce laptopa.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 8:02 pm
charmee said, on maj 1st, 2008 at 7:42 pm
oświadczenie:
Ewentualną Nagrodę Internautów w razie mej wygranej w konkursie Blog Roku 2007, a jest nią Laptop MacBook white 2.0 GHz Intel Core 2 Duo, otrzyma:
Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących
ul. Tyniecka 6
30-319 Kraków
ewentualną – czyli mail był przed konkursem
To napisałam ja – Wassermann
Lonstar – cmoook
charmee
maj 1, 2008 at 8:06 pm
Lonstar. Mógł. I zrobił to. Mozna się zrzec ew. nagrody, wierz mi. To nie jest problem.
A, jeśli idzie o zaproszenie na Galę i wyczytanie, to o ile sobie dobrze przypominam, miejsce i czas tajne nie były, a w Regulaminie określono, kto na Galę jest zaproszony. Zapewne zaproszenie bardziej osobiste popłynęłoby dodatkowo w mailu, jesli takowy zostałby wysłany w celu dopełnienia formalności związanych z odbiorem nagrody.. a takowego maila Proc, który zrezygnował PRZED z jej odbioru, dostać nie mógł. Nie gmatwaj już tego, bo jest jasne ;) Matka zastępcza też zrzeka się praw do dziecka na długo, nim ono pojawi się na świecie – to procedura przyjęta Prawem, nic w niej nadzwyczajnego :)
flamenco_night
maj 1, 2008 at 8:13 pm
mozna się zrzec, ale najpierw musza wyslać maila. wtedy podajesz dane i sie zrzekasz. ale proc nie podał danych i sie zrzekł. wtedy traktują jakby odrzucił wogole nagrode. nie moze sie zrzec praw do czegoś, czego nie nabył. na gale nie zaprosili, bo nie podal danych.
juz sam nie wiem. EOT!!!
idx spac, marudo:)
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 8:16 pm
Z założenia PRZED jest zanim nabędzie się praw – dlatego to zrzeczenie się praw do EWENTUALNEJ nagrody :)
Idę.. tylko na rondo mnię wrzuciło ;P ;))
I tak tu wlezę pewnie jeszcze koło północy, takie tematy są niebezpieczne, bo ja się lubię babrać w kwestiach prawnych ;) A skoro rzadko mam okazję, to wykorzystuję do maksimum ;)
Dobra, nie kopać na rozpęd, naciskam krzyżyk ;D
flamenco_night
maj 1, 2008 at 8:23 pm
W prawie jest tak, że ten co łamie pierwszy warunki umowy ponosi konsekwencje. Czyli odpowiedzialnością za wynikłą sytuację należy obarczyć Onet. Nie można nikomu zabrać do niczego uprawnień nie mając do tego odpowiednich praw. Oni te prawa stracili poprzez złamanie warunku regulaminu i dezinformację, a właściwie całkowity brak informacji. Nie mieli prawa przekazać nagrody, bo proces nie mógł stracić uprawnień do nagrody. Dlaczego ? Bo nie on złamał pierwszy umowę. Przekazali bezprawnie nagrodę na rzecz osoby trzeciej. I o czym tu jeszcze pisać ? :)
winnata
maj 1, 2008 at 8:28 pm
I dalej nie wiem czy Ośrodek jest “osobą trzecią”. Tego też nikt z was nie próbował wyjaśnić. A dla niektórych wszystko takie jasne. ;)
winnata
maj 1, 2008 at 8:31 pm
kawo – ty masz pewnośc, że to onet. ja nie mam pewności, czy czegoś nie zawalił gdzieś proces.
nie czuję się z tymi watpliwościami źle. nie wbijam mu noza w plecy. nie oskarżam. staram się tylko byc neutralny.
dla publiczne ukrzyżowanie onetu i ubiczowanie go do krwi ostatniej, nie ejst przekonujace.
sprawa się wyjaśni i wierzę, że wina jest onetu, a nie proca. ale teraz nie mam zamiaru dac za proca głowy.
lonstar_lonstar
maj 1, 2008 at 8:37 pm
Proces do Frajera Roku dopisz sobie jeszcze tytuł Cipy Roku. Co ty kolo znowu wypłakać się przyszedłeś jaki to Ty biedny i skrzywdzony przez los zostałeś. Podaj mi adres w realu t Ci prześlę paczę pamperów. Szukasz współczucia? Proces Ty debilu czy jest ktoś kto do tej pory Cię nie oszukał? Admini bloxa Cię oszukują, admini Onetu Cię oszukują, admini różnych forów cie oszukują, Twoi czytelnicy Cię oszukują, twoi znajomi Cię oszukują, bo gdyby nie presja nie wysłaliby smsa i by cię oszukali. Blogerzy cie oszukują, pewnie babcia klozetowa też cię oszukało dając ci o dwa palce mniej papieru do dupy i otarcia łez.
A teraz biedny Proces (pisząc ze swego nowego wypasiononego wygranego w konkursie Maca) użala się nad światem, jednocześnie śmiejąc się wszystkim w nos.
Porcesiku jaki ty biedny jesteś. Oszukali cie? Chcesz na pocieszenie grzechotkę?
Ty chuju na kaczych łapach, gdybyś na poważnie zainteresował się tym konkursem, to na stronie onetu jest nr telefonu i wiesz… ten telefon naprawdę istnieje. Wystarczyło wykazać odrobinę chęci, więc nie ściemniaj, że ktoś Cię oszukał, bo to jak na razie ty oszukujesz wszystkich. A najbardziej samego siebie. No i mamy za sobą kolejną popłuczynową notkę Procesa. Biedni czytelnicy leją ślazy litrami, rozpacz rozdziera im serca, a dusze krzyczą ze współczuciem “Procesiku jakiś Ty biedny”. Ciekawe dlaczego nie zamieściłeś jej na swoim penisowym blogu? Pewnie dlatego, że nikt go nie czyta po konkursie, a konkurs wygrałeś kłamstwem, oszukaństwem i obłudą, więc Ci, którzy niby głosowali mieli w dupie, że w ogóle masz blog. Tą notką pokazałeś, że jesteś nie tylko frajerem, ale także dupkiem i mitomanem. O czym przekonuje się coraz większa liczba twoich czytelników.
Myslisz, że zdrowo myślący człowiek uwierzy w Twoją historię o braku meli, o niemożliwości kontaktu z onetem? Prces ty chyba kurwa na księżycu mieszkasz i właśnie odcięli wam jedyną łączność z telefonu TAJ-45. Kurwa, w życiu nie widziałem takiego frajera, który próbuje ludziom udowadniać, że nim nie jest.
Ludzie pocałujcie jeszcze Proca w dupę, aby poczuł się bradziej przez Was doceniony.
Z wyrazami uznania No_name.
no_name_proc
maj 1, 2008 at 8:40 pm
Lonstar, ja wiem jak było, bo uczestniczyłam w tym od początku i śledziłam sytuację na bieżąco. Myślisz, że nie pytałam procesa, już wtedy, czy dostał od nich jakiegokolwiek maila ? Ja jestem pewna, że nie dostał. A że masz wątpliwości… no cóż, masz prawo mieć.
winnata
maj 1, 2008 at 8:47 pm
[...] Opublikowany w Blog Roku by procesVII w dniu maj 1st, 2008 Nie chcę być źle zrozumiany, ale dyskusja w poprzedniej notce staje się dla mnie już nieczytelna. Zatem proponuję przenieść Wasze dywagacje piętro wyżej. [...]
Qui penis aquam turbat « proces7 wirtualne impresje
maj 1, 2008 at 8:59 pm
ze jesteś frajer to oczywiste i wiadome
latest_boy
czerwiec 19, 2008 at 12:03 pm