Zaniedbywalni
Niektórzy dziwują się, może i nawet całkiem szczerze, że zajmują mnie rankingi blogów w przeróżnych platformach. I zastanawiam się nad tymi konstrukcjami i śledzę je. Owszem, śledzę, ale na tyle na ile pozwala mi moja niewielka wiedza i mizerna umiejętność wykorzystywania narzędzi oferowanych przez współczesny Internet.
Dlaczego ranking jest taki ważny? Bo jeśli jakiś blog ma dużo odwiedzin to jest po prostu dobry i wartościowy. W przeciwnym razie przyzwoite firmy oferujące takowe tabele nie sporządzałyby klasyfikacji.
Jeśli w tabeli ligowej prowadzi jakaś drużyna, znaczy to, że gra najlepiej. Jeśli jakiś program w telewizji ma najwyższą oglądalność to płynie z tego prosty wniosek, że jest on najbardziej wartościowym. Przykładowo ja nie zajmuję się polityką, bo partia, która uzyska najwyższy ranking, czyli wygra wybory, jest najlepsza. Stąd kontestowanie takiego faktu może być jedynie świadectwem na to, ze jesteśmy trollami politycznymi. Głąbami, zwykłymi fajfusami, którzy nie rozumieją realiów demokracji.
To banalny wniosek. Kiedy sam próbowałem kontestować politykę Blox.pl, wraz z ich rankingiem i poleceniami na stronie głównej, wyszedłem na trolla i idiotę. Takimi samymi idiotami są ci, którzy dziś krytykują rządy PO, byli trollami i oszołomami ci, którzy kontestowali władzę PiS.
Wczoraj szefowa Forum Agory – Siwa napisała mi, że zamykając moje forum, nie zrobiła nic złego, albowiem, cytuję:
ale ukrycie Twojego forum i uniemożliwienie Ci sztucznego
nabijania statystyk na bloxie, jest zaniedbywalne dla statystyk portalu.
Przy okazji dowiedziałem się, iż jestem “fetyszystą statystykowym” (ktoś jej to pewnie napisał na jakimś gównianym Blipie i powtarza to jako mądrość). Ale jest w tym sporo prawdy, bowiem już jako nastolatek onanizowałem się przy rocznikach statystycznych. Rzeczy takie sporządzane były często przez ludzi oddanych PRL. Stąd ich statystyki wyglądały dużo lepiej niż mogłaby na to wskazywać rzeczywistość. Rzeczywistość, która była szara jak szare mydło, ale i też monumentalna, niczym erotyzm bijący z ciał sportsmenek z Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Coś jak dziś znane gwiazdy, które mogą wyglądać nieco gorzej w rzeczywistości, niż na fotografiach umieszczanych w kolorowych pismach.
Wypowiedź kierowniczki bufetu zwanego Forum Agory – Siwej prowadzi do prostego wniosku: ludzie, którzy dyskutując na forum Agory, wstawiają do sygnaturki link do swojego bloga, są zaniedbywalni dla statystyk firmy i nie są mile widziani przez portal. Rozumiem to, sam gdybym był policjantem na drodze, to wolałbym, żeby nie było żadnych wypadków na niej, bo wtedy przełożeni nie czepialiby się mnie, a ja mógłbym siedzieć w przydrożnym barze pisząc bloga i popijając piwo. No dobra, to ja taki jestem. Ale są ludzie, którzy lubią coś jednak robić. Być pożytecznymi dla społeczeństwa. Wtedy taki policjant może zatrzymywać dowolny samochód, bowiem każdy samochód trolluje na drodze, zwiększając ruch, zagrożenie wypadkiem i emisję szkodliwych substancji do atmosfery.
Podróżowałem sporo po Europie samochodem i fajnie jeździ się we Włoszech, bo tam dla Polizia Stradale czy zwykłych Carabinieri kierowcy są zaniedbywalni. Gorzej miała się sprawa na przykład w Republice Czeskiej, gdzie samochody z polskimi numerami nie były zaniedbywalne, a otoczone szczególną troską i praktycznie każde spotkanie z troskliwymi strażnikami czeskich autostrad kosztowało 500 koron. Tyle ile kosztuje przydrożna Ilonka.
Droga Cieszyn – Znojmo to tylko około 300 km, ale tylko jeden raz na pięć udawało mi się ją przejechać będąc zaniedbywalnym. Ale nigdy nie zapłaciłem mandatu w pełnej wysokości, zawsze dawałem w łapę. Raz nawet udało mi się zrobić czeski biznes roku, bo mandat 1500 koron zastąpiłem dwoma paczkami Cameli. Fajki z wielbłądem pozwoliły poczuć mi się zaniedbanym czy zaniedbywalnym.
Pominę już fakt, że link pojawiał się w zwykłej sygnaturce i to na jednym forum, które moderowałem, zatem tych zaniedbywalnych wejść z forum miałem zapewne trzy dziennie. Sam blog miał służyć jedynie temu, by wstawić tam opowieść, moją “Historię jednego Playboya” i podejrzewam, iż nawet nie mieścił się w top1000. Przypadek zrządził, że potem ciut się rozwinął i wygrał jakiś konkurs. By dziś na powrót stać się zaniedbywalnym.
Blog zaniedbywalny przez tabelę rankingową
Chętnie wypiszę z rankingu Blox.pl proces.blox.pl. Nie wiem czy byłoby trudne wstawić w blogu opcję: Chcę być ujęty w rankingu blogów.
Odhaczmy ptaszkiem, że chcemy. Jeśli nie zaznaczymy – blog nie będzie notowany. Zauważyłem, iż większości ludzi na tym nie zależy, więc po prostu nie zaznaczaliby tej opcji, wtedy blog nie byłby notowany w żadnej tabeli. Dla mnie to stricte techniczne pytanie i wydaje mi się, że gdybym zapytał ludzi zajmujących się techniczną stroną Bloksa, dostałbym odpowiedź. Mam tylko mały problem. Po zadaniu takiego pytania na forum “O Blox.pl”, przeczytam iż się lansuję i jestem trollem. O ile nie wywaliliby mojego listu. I piszę to całkiem serio.
Opcja taka zwolniłaby miejsce tym, którzy lubią zabawę w rankingi, a nie eksponowała niepotrzebnie tych, którzy takowe tabele mają w dupie.
W WordPressie istnieje możliwość zablokowania wyszukiwarek dla bloga, nie wspominając już o opcji dopuszczenia tylko wybranych czytelników. Ta ostatnia opcja istnieje też w Blox.pl i ludzie, którzy piszą blogi z pasji, tylko dla znajomych i nie chcą czytelników, którzy są przypadkowi, mogą takiej opcji użyć. Wtedy nie są narażeni na niepochlebne i niechciane komentarze oraz na to, że ktoś nieznajomy zobaczy blog zupełnie z innej perspektywy. I dostrzeże w autorze, nie fajnego i miłego blogera, a matołka, śmiecącego po sieci. Więc jeśli ktoś wpuszcza blog do tabel, do wyszukiwarek, to jest on jego domkiem w takim stopniu jak drzewo, które posadzi w lesie. Każdy może przyjść i się pod nim odlać. Oczywiście taki bloger może stać przy drzewie rąbać siekierą każdego, kto przechodzi i krzywo spojrzy na jego sadzonkę.
Bardzo jestem ciekaw, ile blogów nie zgłosiłoby rankingowego akcesu, nie odhaczyło stosownej opcji. Wtedy moglibyśmy się naprawdę przekonać komu takowe tabele zwisają. Bo z tego co ludzie piszą, czuję, że większości są one obojętne.
proces7
“Jeśli jakiś program w telewizji ma najwyższą oglądalność to płynie z tego prosty wniosek, że jest on najbardziej wartościowym.”
W pierwszej chwili myślałem, że Ty to na poważnie napisałeś:)
lonstar_lonstar
kwiecień 24, 2008 at 6:48 pm
Nie uważasz, że blogi, które w WordPressie są na szczycie tabeli są najlepsze?
A w Blox.pl czyż nie są najlepszymi te najczęściej reklamowane? Chyba nie sądzisz, że jest inaczej, Lonstar? Nie sądzisz, ze ludzie są idiotami i odwiedzają durne blogi, a admini Agory celowo wstawiają kiepskie rzeczy na “jedynkę”?
procesVII
kwiecień 24, 2008 at 6:52 pm
Siwa ci bloga nie skasowała, wiele razy prostowano twoje łgarstwa. Podałeś kawałek postu, dlaczego manipulujesz i wprowadzasz w błąd ludzi, psychopatyczny kłamczuchu.
Tu jest link do jej wypowiedzi
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=78720191&a=78738566
eela
kwiecień 24, 2008 at 9:15 pm
A ja uwielbiam rankingi. Mimo, że mam średnio sto wejść dziennie, sprawdzam statystyki rano, popołudniu i wieczorem. Mam starannie odnotowane w kajeciku wejścia z poniedziałków, wtorków, śród, czwartków, piątków, sobót i niedziel, tygodniowo oraz miesięcznie. Uporządkowane również porami dnia.
Rano budzę się i pędzę sprawdzić statystyki – jeśli są dobre, mogę spokojnie jeść śniadanie. Analogicznie z obiadem i kolacją. Jeśli mimo to jest za mało wejść, siłą rzeczy loguję się trzydzieści razy dziennie i z bólem dobijam do setki. Widząc nowy komentarz czuję się szczęśliwa, doceniona i spełniona. Inna sprawa, że pojawiają się tak rzadko, że zwykle czuję się pusta, nieszczęśliwa i niedoceniona.
Ale to nieważne, karmię się nadzieją, że kiedyś, może nie w tym roku i nie w kolejnym przekroczę magiczną liczbę 230 średnich dziennych…
Przecież to zależy od kaprawego charakteru który szczęśliwie posiadam, a nie od dup powodujących naklikiwanie.
Powiem metaforycznie: głupie to jest.
Me.
kwiecień 24, 2008 at 9:31 pm
“Siwa ci bloga nie skasowała, wiele razy prostowano twoje łgarstwa. Podałeś kawałek postu, dlaczego manipulujesz i wprowadzasz w błąd ludzi, psychopatyczny kłamczuchu.”
Tak, znam tę śpiewkę, wszyscy znają, “forum nie zostało skasowane, tylko ukryte”. To tak jak z niektórymi książkami w PRL-u – nie można było ich kupić w żadnej księgarni, ale przecież krążyły gdzieś w drugim obiegu. Czyli istniały, nie zostały skasowane według Twojej nowomowy. Czyli wszystko było OK – w żadnej księgarni książek nie było, ale przecież nie zostały skasowane, gdzieś istniały.
Eelu, powiedz mi jak to jest, sprzedawać się każdego dnia? Jakie to uczucie? Tak mnie to ciekawi, bo ja tak nigdy nie umiałem, ale wiesz, takie sprzedawanie się może być nawet ciekawe, intrygujące wręcz. To jak to jest, Eelu? Fajne to jest?
Warszawa78
kwiecień 24, 2008 at 10:22 pm
Eela, no przecież dałem link do jednej wypowiedzi. Kto tam będzie chciał to sobie rozwinie forum i poczyta. Nie pisz mi, że Ty nie umiesz. Piszę “zamykając forum”. Wiesz co znaczy zamknięcie forum? A nawet więcej, bo mi na dodatek ukryła. Guzik wiesz o forach, a się wymądrzasz. Forum może być, wedle dostępności, od najbardziej do najmniej dostępnego: otwarte, zamknięte i ukryte. Poczytaj sobie o forach na stronach forum Agory i się przygotuj, a potem pisz. Nie masz bladego pojęcia o funkcjonowaniu forów. Zakładałem forum, prowadziłem dwa lata, miałem forum wyróżnione gwiazdką Agory, o której zdjęcie (sic!) sam poprosiłem. Bo uważałem, że trochę spadł poziom i gwiazdka się nie należy. Więc wiem sporo, dużo więcej niż Ty.
Otwarte – każdy może pisać i czytać.
Zamknięte – pisać mogą tylko wybrani użytkownicy.
Ukryte – pisać i czytać mogą tylko wybrani użytkownicy.
Tym “psychopatycznym kłamczuchem” to mnie powaliłaś. Tak jakbyś wymagała prawdy od psychopaty. Sama wiesz, ile krzywd ludzkich ma Siwa na sumieniu. To zła adminka jest, cóż ona może wiedzieć o trollach…?
Miałaś mi napisać, na jakim forum jesteś adminką, teraz już nie mam wątpliwości, że po znajomości. W ogóle mnie tam zaproś, przyjdę z kolegami.
Me, ja Ci powiem prawdę, jeśli nie mam komentarza pod notką, to nie mogę usnąć. Ale jak na drugi dzień nie mam, to zmieniam nick i sam siebie komentuję.
Dla faceta w moim wieku każdy kobiecy komentarz brzmi tak jakby powiedziała: byłeś dziś wspaniały.
procesVII
kwiecień 24, 2008 at 10:29 pm
proces, ale ty masz ziaziu w czolko, jak slowo daje.
czy ty sobie zdajesz ze blogi nie w polsce wymyslono tymczasem ta rankingomania napedzana gazetowa mentalnoscia to jest wylacznie polska specyfika. chorujesz na chorobe ktorej nie nawidzisz. poswiecajac tyle uwagi szczeniakom uzbrojonym w sluzbowy komuter nobilitujesz ich.
pisz po prostu ciekawe rzeczy bo cie stac na to, a przestan sie zachowywac jak skonczony macierewicz. wyjdz czasem z domu, zobacz ze istnieje swiat poza bloxem.
hlb
kwiecień 24, 2008 at 10:30 pm
Warszawo, Eela pisze o jakimś blogu na dodatek, diabli wiedzą o co jej chodzi. Eela ma też blog o Warszawie, wiesz o tym?
procesVII
kwiecień 24, 2008 at 10:33 pm
Hlb, nie mam kiedy wyjść, bo mam masę roboty na blogach. Nie kumasz tego?
No niby skąd mam wiedzieć jak wyglądają blogi w innych krajach, skoro nie jeżdżę zagranicę?
Napisz na swoim blogu o tym, jak wygląda angielska czy kanadyjska blogosfera, bo skąd my tu w Polsce mamy o tym wiedzieć? Siedzimy jak te prowincjonalne parafiańskie ćwoki przed komputerami.
procesVII
kwiecień 24, 2008 at 10:37 pm
Jednakowoż jest to czas przeszły.
Barany może i są głupie, ale inne nigdy nie były, i różnicy nie odczują. Biedni rewolucjoniści, oni wszyscy prędzeij czy później zostają idiotami.
Me.
kwiecień 24, 2008 at 10:38 pm
no i o tym proces wlasnie pisalem, o tym pisalem. i mam nadzieje ze to nie jest zlosliwosc to co wyczuwam w twojej odpowiedzi. bo jak slowo daje, kiedy pojade do kanady to napisze dla ciebie raport o konadyjskich blogach.
hlb
kwiecień 24, 2008 at 10:44 pm
“Warszawo, Eela pisze o jakimś blogu na dodatek, diabli wiedzą o co jej chodzi. Eela ma też blog o Warszawie, wiesz o tym?”
Wiem. I nie jest zły ten blog, zerkam tam czasem, jest nawet ciekawy. Czyli Eela powinna skupić się bardziej na blogowaniu a mniej na sprzedawaniu się, tak myślę.
Warszawa78
kwiecień 24, 2008 at 10:53 pm
Procesie, czym innym jest wstawienie na jedynkę bloga jakiegos kolesia z bloksowej sitwy, a czym innym wstawienie durnego bloga kogoś spoza tej koterii.
Na jedynce lądują albo blogi z bloksowej koterii, albo blogi mogace podobac się masowemu odbiorcy – czytelnikom portalu gazeta pl. W głownej mierze znudzonym biurwom i ludziom uważającym, że powtarzanie frazesów z “Wyborczej” przyda im rozumu.
Blogi wysmakowane, pełne erudycji, błyskotliwych kontekstów i nawiązań, skrzace się polotem i swobodnie poruszające się po meandrach kultury i sztuki, zawsze będa niszowe i zepchnięte na margines.
w najlepszym czasie antenowym leci “M jak azbest”, a nie opera. Bo ludzie tego chcą. a blogi odzwierciedlają ten trend. I tego się nie zmieni. co więcej – nie ma co nad tym rozpaczać. coś za coś. pisz plastikowy, plaski blog o niczym, będziesz popularny. Pisz blog ambitny – będziesz miał o wiele mniejsze grono fanów.
Tego się nie zmieni.
mnie nie dziwi to, że na jedynce często lądują gówniane blogi. bo ludzie takie blogi chcą czytać. to mnie nie dziwi i nie oburza. wkurzają mnie natomiast przekręty z lansowaniem blogów swoich kolesiów i pracowników. to jest ewidentny skandal.
ludzie chca Dody i Mandaryny, a nie Piaf i Demarczyk. I nie ma się co na to oburzać.
lonstar_lonstar
kwiecień 24, 2008 at 10:55 pm
Wzpraszam sobie. Znam doskonale angielską blogosferę, bo bywam w Anglii. Widziałam na własne oczy, wiem co mówię.
alkacja79
kwiecień 24, 2008 at 10:55 pm
@lonstar_lonstar:
> Blogi wysmakowane, pełne erudycji, błyskotliwych kontekstów i nawiązań,
> skrzace się polotem i swobodnie poruszające się po meandrach kultury i sztuki,
> zawsze będa niszowe i zepchnięte na margines.
gdybym byl wulgarny jak Gospodarz wobec Moon to bym napisal ze niezle mu obciagnales, hahahahaha
hlb
kwiecień 24, 2008 at 10:58 pm
Ja natomiast wiem sporo o Australii. Wprawdzie nigdy tam nie byłem, ale mój dziadek się tam wybierał kiedyś.
procesVII
kwiecień 24, 2008 at 10:59 pm
proces nie jest wysmakowany tylko nadęty.
poza tym, takich blogów jest naprawdę sporo na bloksie i zawsze oscyluja wokół tej samej pozycji na liście. mają wiernych czytelników, ale ta liczba nie ulega wahnięciom
lonstar_lonstar
kwiecień 24, 2008 at 11:00 pm
Ta Eela to w ogóle jakaś moherowa flądra, tak mi się zdaje.
procesVII
kwiecień 24, 2008 at 11:00 pm
Wiem też jak wygląda brazylijska blogosfera, wujek Procesa tam był to widział. Proces mi nawet fotki blogów pokazywał.
alkacja79
kwiecień 24, 2008 at 11:01 pm
Ala, wiesz, zdradzasz nasze privy. Z tą Brazylią to taki bajer na naiwniary.
Moon mnie zesmarowała w notce, ale jej wybaczam, bo się zakochała we mnie. Że też ja mam takiego pecha, że tylko takie kury się we mnie zakochują. Taka Moon to pewnie nigdy w życiu nie uprawiała seksu oralnego.
procesVII
kwiecień 24, 2008 at 11:04 pm
proces, przestan z tym chamstwem, bo ja nie to tak podszkole Moon, ze ci odgryzie te twoje male jajka, hehehe.
hlb
kwiecień 24, 2008 at 11:06 pm
Jeśli bajer to skąd niby fotki miałeś?
Ja z Moon to sie kiedyś zmówię, Proces i popamiętasz.
alkacja79
kwiecień 24, 2008 at 11:06 pm
Wiecie, musimy trochę zrozumieć tych adminów, oni spotykają się na co dzień z takimi pytaniami na przykład. I oni MUSZĄ odpowiadać:
jaki moze byc tytul bloga od czego to zalezy
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=8&w=78789537
procesVII
kwiecień 24, 2008 at 11:08 pm
Ala, po co ściągasz film z emula? nie możesz kupić porno tak jak wszyscy, w kiosku?
lonstar_lonstar
kwiecień 24, 2008 at 11:08 pm
Lonstar, odpisałam Ci t a m. Nie musisz tak peplać wszem i wobec.
alkacja79
kwiecień 24, 2008 at 11:10 pm
nie musze, ale mam ubaw:)
lonstar_lonstar
kwiecień 24, 2008 at 11:10 pm
Lonstar, i ja. Chyba mnie nie zrozumiałeś;)
alkacja79
kwiecień 24, 2008 at 11:11 pm
Jasne, że rozumiem:)
lonstar_lonstar
kwiecień 24, 2008 at 11:12 pm
Ala, może napiszesz jakąś notkę na Cycu?
procesVII
kwiecień 24, 2008 at 11:14 pm
o watkach romantycznych w pornosach:)
lonstar_lonstar
kwiecień 24, 2008 at 11:15 pm
podły!:D
alkacja79
kwiecień 24, 2008 at 11:16 pm
I brutal, Ala… I brutal… :)
lonstar_lonstar
kwiecień 24, 2008 at 11:18 pm
Tak, na pewno dla zmyłki patrzysz najpierw głęboko w oczy.
alkacja79
kwiecień 24, 2008 at 11:19 pm
Z blogerami to jest chyba tak, że każdy kto pisze i zostawia swój ślad w necie, otwierając się na publikę, chce aby ktoś go przeczytał. Gdyby nie chciał zamknął by bloga i pisał w ukryciu, dając do przeczytania nielicznym. Może nie każdemu zależy na tym, aby znaleźć się na szczycie tabeli, jednak chce dotrzeć do jak największej rzeszy czytelników stałych. A jakże do nich dotrzeć nie zwiększając swojej popularności i nie wychodząc z blogiem na coraz wyższe miejsca w statystykach ? To jest takie trochę zaciemnianie i okłamywanie siebie samego, w większości przypadków. Niby nam nie zależy, a jednak zależy. Mnie niby na rankingu u mnie na blogu nie zależało, ale ja nie jestem typowym blogerem. Nie uważam, że mam coś specjalnego do przekazania. To była zabawa, notki robiłam dla zabawy, z przyzwyczajenia, ot tak. Gdybym jednak pisała o czymś dla mnie ważnym i istotnym, gdybym chciała rzeczywiście pisać, ranking miałby dla mnie znaczenie.
A podejście sportowe do rankingu jest super, mnie się podoba.
winnata
kwiecień 25, 2008 at 9:54 am
@Proces
Drobna pomyłka, zamiast “forum” napisałam “blog”. Dobrze wiesz o czym mowa.
Gwiazdki dla forum nie są dożywotnie. Jak forum schodzi na psy to ją traci, tak więc nie ma znaczenia, czy ją miałeś kiedykolwiek czy nie. TOP nie jest dożywotni.
Pornografia jest z założenia ukrywana. Zakładajac forum zobowiazałeś się do przestrzegania regulaminu.
Tak, wiem, prześladuje Cię cała administracja, wprost się na Ciebie uwzięli. Pewnie z nudów. Ols katuje Cię na blogach a Siwa na forum. :-)
Wkrótce bedzie rok, jak piszesz w kółko o tym samym. Odnoszę wrażenie, że gnębi Cię jakaś choroba duszy, która się coraz bardziej pogłębia. :-)
@Warszawa,
Ty się lepiej tym zainteresuj. :-)
http://pl.wikipedia.org/wiki/MediaWiki:Spam-blacklist
eela
kwiecień 25, 2008 at 10:33 am
Eela, nasze forum nie straciło gwiazdki. Proces sam poprosił o jej zabranie. :)
Na naszych forach nie było żadnej pornografii, byłam tam jednym adminów.
Eela i będzie pisał dalej, przeszkadza Ci to ? Nie można wykasować i ukryć ? No fakt, to jest problem. :))))
winnata
kwiecień 25, 2008 at 10:45 am
Eelu, nie odpowiedziałaś mi na pytanie. Powtórzę je zatem. Jak to jest się sprzedawać dzień w dzień? Fajne to jest uczucie? Co wtedy czujesz? Radość? Podniecenie? A może jeszcze coś innego?
Jak się krępujesz odpowiedzieć publicznie, to możesz na priva.
Warszawa78
kwiecień 25, 2008 at 10:46 am
Winnata, nie mówię, że Wam administracja zabrała gwiazdkę. Odniosłam się do informacji Procesa o jej wcześniejszym posiadaniu. To, że ona kiedyś była to nie znaczy, że forum dożywotnio będzie najlepsze z założenia. Wszystko na tym świecie jest zmienne.
Niestety, były na tym forum treści przeznaczone wyłącznie dla dorosłych. Tu jest odpowiedź Siwej.
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=69394033&a=69479535
To jest dla mnie informacja wiarygodna. Administracja nie zmienia statusu forum dla własnego widzimisię. I jeszcze raz powtarzam forum nie zostało SKASOWANE tylko UKRYTE. To zasadnicza różnica. Ja w tym widzĘ dobrą wolę, właśnie w tym, ze forum zostało UKRYTE a nie skasowane. Zaprzeczanie realnym faktom nie zmieni rzeczywistości, nawet jeśli Proces sto razy napisze, że Siwa jest be a Ols ma wszy i jest głupi.
Tu jest regulamin
http://forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1621261.html
Polecam punkty 12, 13, 14.
eela
kwiecień 25, 2008 at 11:57 am
Tak, rzeczywiście różnica, tylko dla kogo ? Dla mnie i dla wszystkich jego użytkowników przestało istnieć przez to ukrycie. :). Poza tym opierasz się na informacjach podanych przez kogoś, które wcale nie muszą być słuszne. Dla mnie wcale nie powinnaś się wypowiadać w temacie, o którym możesz opierać się jedynie na plotach czy tym co ktoś napisał.
I nie świeć mi tu regulaminem, umiem do niego dotrzeć i przeczytać bez osób trzecich.
winnata
kwiecień 25, 2008 at 2:46 pm
*w
winnata
kwiecień 25, 2008 at 2:47 pm
Tak, nęka mnie choroba duszy, Eela. Możesz sobie diagnozować tę chorobę jak chcesz. Nazywam tę chorobę obsesją wolności. Sądzę, że zbrodnie dokonane na wolności słowa nie ulegają przedawnieniu. Więc cóż to jest jeden rok w porównaniu z wiecznością? Tak a propos to rok jeszcze nie minął, Siwa ukryła i zamknęła mi to forum we wrześniu ubiegłego roku. W rocznicę zamknięcia urządzimy tu manifestację.
Siwa mogła mnie przeprosić i odsłonić forum. Mogła przenieść listy, które jej się nie podobały na “Oślą ławkę”. Ale widać jej ambicje i duma przerastają takie pojęcie jakim jest “rozwój Forum Agory”. Mogła napisać do mnie maila i wyjaśnić jej punkt widzenia i problem, a nie po odkryciu przeze mnie listów, które odhaczyła, kasować całe forum, któremu wielu ludzi, na przykład Winnata, poświęciła masę czasu.
To działanie było złe i nieprzyzwoite, krzywdzące Forumowiczów “Zawróconych” i było też w prostej linii działaniem na szkodę Agora S.A.
Teraz stwierdziła tylko, że użytkownicy forum są dla niej “zaniedbywalni”. Cieszcie się statystykami. Mogę zrobić prezent dla Siwej i założyć ze setkę loginów na forum.
Widzę, że zupełnie nie jesteś zorientowana, gwiazdkę miało forum “Lot nad bocianim gniazdem”, równolegle do niego założyłem “Zawróconych w Czacie”, już po ponad roku prowadzenia “Lotu”. Mogłem zmienić nazwę, gwiazdka by pozostała. Napisałem maila do adminów, by gwiazdkę z “Lotu” zdjęli, bowiem ciężar dyskusji przenieśliśmy na forum “Zawróconych”. Oczywiście mogłem zmienić nazwę dla “Lotu” i gwiazdka by pozostała, mogłem nie pisać maila, by zdejmowali. Ale musiałbym mieć mentalność Siwej, która po zamknięciu forum, kasowała wszystkie moje listy z forum “O forum”, które próbowały nawiązać do dyskusji na ten temat. Tym kasowaniem, bo kasowała je, nie przenosiła na “Oślą ławkę” dowiodła, że liczą się dla niej tylko jej kariera i ambicje, a dobro Forum Agory ma w dupie. Chcę tylko przypomnieć, że forum Agory nie jest własnością Siwej. Jeśli tak jest, powinno się poczynić stosowny zapis w regulaminie. Bo Siwa nie może kasować listów, które tyczą istoty, sensu i znaczenia forum w naszym wirtualnym życiu.
procesVII
kwiecień 25, 2008 at 3:26 pm
Czytam kolejny tekst i tylko żale widzę że publika nie dość nabożnie zachwyca się twoją twórczością. Strzel sobie chłopie w łeb jeśli ludzkość cię krzywdzi bo z takim podejście nie widzę możliwości odmiany twojego losu.
obecny13
lipiec 19, 2008 at 6:07 pm