Blogowe Pice (BP)
Te głosowania mailowe to wszystko jeden wielki pic. Dziś nad ranem nie mogłem spać i napykałem sobie “Cyca” do Blogboksa. Sam, zajęło mi to łącznie 90 minut, niezbyt intensywnego klikania. Zamiast pisać kolejny, nudny wpis, zrobiłem właśnie to. Natchnęła mnie Marta Pazurkowa, która prosiła o parę głosów w swoim wpisie na WordPressie.
Nie klikałem tam znajomym, nie głosowałem też złośliwie na nikogo na “nie”.
Stan sprzed samodzielnego, własnoręcznego i samorządnego głosowania
Oczywiście “Cyca” zaproponowano trzy razy, metodą trójcycową.
Jeśli ktoś potrzebuje dostać się do Blogboksa, to proszę, służę uprzejmie. Oczywiście mogą nie uznać takiego głosowania, ale skąd pewność, iż inni nie uczynili tego samego? Dlatego właśnie nie głosowałem na znajomych, by ich przez tego mojego psikusa nie zdyskwalifikowali.
Pamiętam jak były dyskusje, że głosowanie w konkursie Onetu poprzez esemesy jest niesprawiedliwe. Owszem, jest. Ale ktoś, chcący zagłosować, musi wydać złotówkę netto. Wielu popularnych blogerów, ze szczytów tabel, dziwiło się, iż dostaje tak mało głosów. Polarny, który dostał koło stu pięćdziesięciu sms, dziwił się, że przecież ma tysiące czytelników, a tu tak kiepsko. Lider lokalnej tabeli WordPressu – Azrael, dostał dwadzieścia parę tych symbolicznych złotówek.
Z głosowania sms przynajmniej ktoś potrzebujący coś ma, a z mailowego nic.
Te Blogboksy, Blogfrogi to o kant dupy rozbić, można naklikać rankingi jakie się chce. Jedna wielka ściema dla frajerów.
Rozumiem też, że dziś bez tych wszystkich agregatorów, bez układów, znajomości, blog nie zaistnieje w sieci. Głos niepokornego blogera będzie neutralizowany. Myślę, że WordPress jest najmniejszym złem, bo własnej strony nie chcę. Miałem i to naprawdę kupa roboty.
Mnie administratorzy Blox pomogli podjąć decyzję, gdzie mam blogować, gdzie skupić swe siły. Nie mam szans na rankingi z “Qui penis aquam turbat”, bo nie będę wklejał fotek nago znanych, ani słodził bloksowym prominentom. Tak jak powiedziałem, walnę tam jedną notkę tygodniowo, niech będzie, że będzie ona, w moim wyobrażeniu rzecz jasna, w kategorii “Kultura”. Wczoraj też poinformowano mnie na forum “O Blox”, że moje notki nigdy nie trafią na stronę główną. Stąd motywacje do pisania proces.blox.pl mam zerowe. Nad “Cycem” pracuję, Agora więcej na nim zarobi, bo będę dla nich pożytecznym idiotą, chcąc piąć się z nim w rankingach. Proste. Więcej wejść dostaną, mam zamiar nawet kupić dla “Cyca” reklamę, ale nie mam o tym bladego pojęcia.
Na Blox jest też sporo układzików, różnych takich meandrów i knifów.
Zwykle wchodzę na blogi reklamowane na głównej stronie, ale nie spotykam się tam z entuzjastycznym przyjęciem. A jeśli już napiszę, że notka mi się nie podoba, to chcą mnie rozdziobać. Pewnie mają rację, albowiem notki, które są na głównej stronie Gazety niezwykłymi są i muszą zachwycać. No ale mnie nie zachwycają i cóż mam czynić skoro nie zachwycają, a zachwycać powinny?
Z drugiej strony, reklamowanie kogoś, czynienie zeń bloksowej dody, musi napotykać również na krytyczne opinie. Nie sądziłem, że pochlebny stosunek dla rekomendowanych przez administrację notek jest obowiązkiem Bloksera.
Wszystkich tych, których namawiałem na blogowanie w Blox nie chcę zniechęcić, tam nieźle się pisze, ale mnie tam jakoś duszno. Powiedzmy, iż zmieniam rekomendację dla Blox.pl z “trzymaj” albo “akumuluj” na “neutralnie”, może ciut “redukuj”.
Za bardzo koncentrują się na reklamie, na technicznych stronach blogowania, na zabezpieczeniach itd. Te dyskusje są preferowane. Jako żywo staje mi przed oczyma czat Tlenu, z botami, administracją, forami reklamowanymi w tematach, stronami, galeriami. Niestety, bez ludzi. Cóż z tego, że privy, że czaty są coraz lepiej chronione, coraz bardziej funkcjonalne, skoro gadacie tylko z wąską grupą znajomych? 90% pokojów publicznych jest pusta. Nikt nie chce rzucić bluzga, nikt nikogo nie chce obrazić, bo nikogo nie ma. Nikt nie zapuka na super zabezpieczony priv. Mało kto skomentuje blog polecany. Nawet niespecjalnie się opłaca w celach reklamowych, bo ja permanentnie komentuję, a wejść z linka ukrytego pod loginem wcale nie ma albo tyle co kot napłakał.
Są też super filtry antyspamowe, Pstro i Lonstar doświadczyli odcięcia IP na Blox. Ale nawet spamować nikomu się nie chce. Zrobili zabezpieczenia w komentarzach, by nikt nie włamał się do konta. No dobra, ale włamywaczy też prawdziwych dziś już nie ma. Tylko koni żal.
proces7
Hahaha, jak Valuś na Ciebie nie doniesie to będziesz na szczycie z trójcycem. ;)
winnata
Kwiecień 14, 2008 at 12:48 pm
Myślę, że Waluś już zrozumiał i nie będzie donosił na znajomych do administracji.
procesVII
Kwiecień 14, 2008 at 12:52 pm
Wychodzi na to, że ja mam mniej wiary w ludzi i to że potrafią się zmienić.
winnata
Kwiecień 14, 2008 at 1:01 pm
Szkoda ze nie przeczyles regulaminu ktory w jasny sposob opisuje jak sie dostaja blogi i do blogboksa. Tak wiec pod uwage brane jest glosowanie uzytkownikow i ocena redakcyjna blogow. Te dwa kryteria sa brane pod uwage a nie tylko liczba glosow
Anonim
Kwiecień 14, 2008 at 1:23 pm
Blogboks to tak jak Blogfrog, kolejny agregator śmieci. Doskonale wiem, że mój blog się teraz nie dostanie, gdybym nie napisał, dostałby się. Ale mogę wszystkie blogi neutralizować i pisać im po 50 negatywnych ocen. I co? Oj Anonim, jeśli jesteś z Blogboksa, to już wiem, że to kolejne śmietnisko i złodziej tekstów.
Pod przypadkowym wpisem w Google dostaję BlogNews albo coś podobnego dla mojego tekstu. Muszę przejść przez nich, by dostać się na mój blog. Po co?
procesVII
Kwiecień 14, 2008 at 1:29 pm
Taką ocenę redakcji, która nie kuma podstawowych zasad logiki i psychologii to ja olewam. Przecież Ci piszę, że mogę tam tymi loginami wejść i żaden blog nie uzyska 50 głosów przewagi. Pokazałem Wam lukę. Powinniście mi dziękować. I mojego “Cyca” umieścić w czołówce, do obowiązkowego klikania.
Wiesz jak buractwo w necie jest zazdrosne, nawet na dobre blogi będą klikać “nie”. Bo kurwa “nie”.
procesVII
Kwiecień 14, 2008 at 1:46 pm
dostałam maila od redakcji blogboxa:
Nadawca Tytul Data odebrania
Redakcja Serwisu Blogbox Dyskretny Urok Masturbacji – zostal odrzucony przez administrato
jak otwieram maila pojawia się komunikat: wiadomość odberana
Nic więcej.
Ala
Kwiecień 14, 2008 at 2:38 pm
wyżej to ja
alkacja79
Kwiecień 14, 2008 at 2:38 pm
Polarny zapewne dostał mało głosów, bo wszyscy jego czytelnicy myśleli: “Ma tylu czytelników, to na pewno na niego zagłosują. Ja nie muszę.” I tak to się skończyło.
Poza tym, Proces – nie oszukujmy się – wiele poczytnych blogów z pierwszej czy drugiej setki to żenująca, tandetna papka dla wyemancypowanych kretynek, które z takim samym wdziękiem mówią “Pablo Coelho” jak “kurwa mać”.
Mniej zdolne i idiotki spijają cały ten szajs z ust bardziej wyszczekanych, w powodzi “ochów” i “achów”.
Gwarantuję Ci, że jesteś w stanie bez specjalnego wysiłku wygenerować blog o fikcyjnych przygodach romantycznej nimfomanki studiującej zaocznie prawo i pracującej w agencji reklamowej.
Pierwsza setka murowana. Bierz się do roboty, Proces. Ja Cię wesprę w tym szlachetnym dziele.
Scenariusz: Lonstar
Reżyseria: Proces
Czytał: Stanisław Olejniczak [ten od "Mody na sukces"]
lonstar_lonstar
Kwiecień 14, 2008 at 5:41 pm
I dostaniesz bloga roku w kategorii “całkiem kobiece” :P
lonstar_lonstar
Kwiecień 14, 2008 at 5:47 pm
[...] Jeśli chcesz być sławny jak Doda znaleźć się we “Wprost” czytaj tu [...]
Blogscheiss « WPROST | Nagie gwiazdy | Znane nago |Celebrities |
Kwiecień 14, 2008 at 6:04 pm
Ala, dzięki serdeczne. Mamy dowód rzeczowy. Oni nawet nie spojrzeli na ten blog, na naszego “Cyca”. Ale spamerzy już tam są. Po prostu jak w pingu wyżej Blogscheiss i tyle.
Lonstar, ludzi przyciąga blask, sława i wysoki ranking. Cóż tu kryć? Ale tak naprawdę, to życzą tym sławnym źle. Choć przymilają się. Widzisz, Schadenfreude, to jest chyba jedyna parszywa cecha ludzka, której nie posiadam.
procesVII
Kwiecień 14, 2008 at 6:16 pm
Głupiś, proces.
Wielu ludzi grzeje się w blasku i splendorze innych. Obskakują cię i przymilają się, licząc, że poprzez indukcję załapią trochę zdolności czy sławy.
Idź ta droga. wytresuj czytelników jak psy Pawłowa. Żeby przychodzili, żeby czuli empatię, żeby Cię kochali.
lonstar_lonstar
Kwiecień 14, 2008 at 7:56 pm
lonstar akuratnie tutaj ma rację proces … opowiadaj na wzor serialu brazylijskiego… kazdy kto przeczyta część, wroci zaciekawiony co też siędalej dzialo, jak to się potoczylo.. sama kiedyś weszlam na bloga yours.blog a potem zaglądalam z ciekawości co też będzie dalej..:)
pieprzenie
Kwiecień 14, 2008 at 8:14 pm
Przyszłam się pogrzać przy blasku i w splendorze, bo właśnie sobie uświadomiłam, że czuję empatię – wielką jak pies Pawłowa…
A tak swoją drogą, to mi to wszystko Syzyfem pachnie…Albo inną Siłaczką – praca organiczna, praca u podstaw i tym podobne bezsensy…
L’art pour l’art, jednym słowem…
charmee
Kwiecień 14, 2008 at 8:19 pm
@charmee, wracaj na swój Parnas.
Wracaj…
Czeka tam na ciebie cisza. Wierniejsza niż ludzie.
lonstar_lonstar
Kwiecień 14, 2008 at 8:42 pm
Co ty tam wiesz o Parnasach, Lonstar…
charmee
Kwiecień 14, 2008 at 8:45 pm
Pawłow u psa, wywołał ślinotok, nie empatię. :P
poltergeist666
Kwiecień 14, 2008 at 8:51 pm
Zalęgła się tu, czy co?
lonstar_lonstar
Kwiecień 14, 2008 at 8:54 pm
A Ty co, jesteś P.O. właściciela, że liczysz komuś wejścia? Czy może sam się grzejesz w tym splendorku? Nie bój się, to nie mydło, nie zmydli się – starczy dla wszystkich potrzebujących. Zresztą jakby co, to podrzucę Ci trochę Caritasem…
charmee
Kwiecień 14, 2008 at 9:01 pm
hheheheh czytam i czytam i czytam :) i… dziwię się :) ale może … ja taki głupi jestem i z otwartą buzią idę przez świat i dziwienie się nie jest już tak dziwne w moim przypadku. Mam jedynie nadzieję, że muchy mi nie nalecą, bo gorzkie są i pewnie bym się mocno opluł, a opluty wyglądałbym na jeszcze większego idiotę niż już wyglądam :).
Polarny
Kwiecień 14, 2008 at 9:05 pm
Nerwy Ci puściły?
Czy tylko zerwałas się z łańcucha, emerytko?
lonstar_lonstar
Kwiecień 14, 2008 at 9:20 pm
To jakiś quiz?
charmee
Kwiecień 14, 2008 at 9:26 pm
O Charmee i Lonstar są chyba sobie przeznaczeni.
Muszki są słodkie, Polarny.
Pstro, macie, mamy Cyca, opowiadajmy, bo ja chcę wygrać top18 w Blox. Cycem chcę wygrać.
procesVII
Kwiecień 15, 2008 at 12:37 pm
[...] Blogowe Pice (BP) 14 April 2008 by procesVII on proces7 wirtualne impresje … a tu tak kiepsko. Lider lokalnej tabeli WordPressu – Azrael , dostał dwadzieścia parę tych symbolicznych złotówek. Z … Tags: proces i jego blog, Add new tag, Blog [...]
Odbrązawianie podpułkownika Azraela « Wychodźstwo
Maj 31, 2008 at 4:49 pm
[...] Wykopać można każdą chałę, wystarczy mieć kilku znajomych o zmiennym IP. Mogę założyć – jak niegdyś w Blogboksie – 100 kont i wykopać na szczyty każde gówno. Oczywiście trzeba to robić systematycznie, [...]
Wykop – no place for old men « proces7 wirtualne impresje
Lipiec 16, 2008 at 8:26 am