wirtualne impresje

proces7

Syndykat

z 29 komentarzami

Wiecie co uwielbiam w blogowaniu? To, że ci wytrawni blogerzy, kiedy wkurzą się na kogoś takiego jak ja, mniej znanego, piszą o tym ogólnikowo, tak, żebym przypadkiem nie złapał jakiegoś wejścia. By broń Boże nie wymienić mego pseudonimu czy co najgorsze – linka.
Tak było w konkursie Blog Roku, bali się w Blox.pl wymienić hasła “Onet” i zachęcić ludzi do startowania.
Istotnie, wczoraj wkurzyłem się na te układziki w Agorze, na wkładanie na stronę główną i do syndykacików swoich znajomków. Nie sądzę, iż tak wygląda polityka platformy blogowej. A są to li tylko działania kolesiów.
Kiedy zwróciłem uwagę na kolejny łańcuszek spamerski, który założył Reuptake, a admini Gazety dali to na stronę główną, wcale nie wiedziałem, że był on pracownikiem Agory i ma tam swoich kolegów. Ponadto wiele takich blogów służy zarabianiu. Więc niech kumple z Agory zrzucą się po dwie dychy, będzie miał Reuptake na flaszkę i flaczki, a nie wciskają kit, bo ten dzięki temu za klikanie może zarobić złoty dwadzieścia dwa grosze brutto. Jeśli chcą mu pomóc, bo wywalili go z pracy w Agorze. O tym napisał mi Paweł Wimmer, bo ja tego nie wiedziałem.
Paweł Wimmer był oburzony moim zachowaniem, ale sam drapany po pleckach jest, bowiem często na stronie głównej spoczywa. I słusznie, on akurat powinien być promowanym.
Ale nie o to mi chodzi. Bardziej interesuje mnie podejście Wimmera: Agora ma swoją platformę i promuje kogo chce. Wolno im.
Wolno, ale nie sądzę, by promowanie zamkniętego grona kolesiów czy małżonek kolegów, które handlują biustonoszami w necie, było w interesie firmy. W interesie firmy jest stworzenie dobrej platformy, a nie zajmowanie się pomocą kolegom, którzy chcą dorobić. Takie działania to najzwyczajniejsze boki, fuchy, które szkodzą firmie, bowiem są wykonywane w czasie pracy przez nią opłacanym i tworzą zamknięte kręgi blogerów.
Większość nie piśnie, bo przecież liczy na swą wygraną w lotto – jak to określił Paweł Wimmer i na jakąś promocję ze strony administracji.
Tyle, że Blox.pl nie jest taki duży jak mi się zdawało, a i daleko mu do technologii WordPressu. Non stop im się coś tam pieprzy, a ludzie narzekają.

O co ja tak właściwie mam żal?
Głównie o dwie sprawy. Pierwsza to kopnięcie mnie w dupę, po dwóch latach zapieprzania na forum i zamknięcie mi go bez ostrzeżenia. Druga zaś sprawa to fakt, że nie pisnęli nic na stronie głównej o konkursie, w którym to blogerzy Bloxa, w tym ja, wypadli dobrze. Dali to co zwykle – kolesiów. Spamerskie wpisy Reuptake są warte linkowania na głównej stronie, a blogi, które wygrały Konkurs Blog Roku – nie. O fakcie, że w ostatni dzień głosowania wstawili na główną blog mojego głównego rywala w walce o głosy – Quentina, już wspominałem.
Pewnie czepiam się przy tym niewinnych ludzi, którzy nie mają wpływu na fakt wrzucania ich w różne miejsca Gazeta.pl, ale nie do końca, bo kiedy wszedłem na blog Reuptake i powiedziałem co o tej sprawie myślę, to po reakcji Pawła Wimmera, Reuptake napisał: Karmisz?
Początkowo myślałem, że Wimmer jest matką karmiącą i podczas karmienia pisze komentarze, jak kiedyś Kawcia. Ale nic z tych rzeczy, Wimmer raczej nie ma mleka w zasobnikach, chodziło o karmienie trolla.
No jasne, Reuptake, którego spamerski wpis reklamowany jest na głównej jest genialny, a ktoś, kto zwróci uwagę na fakt, że te wpisy w Netto wcale takie doskonałe i wartościowe nie są, jest trollem. Jego niedbałe wpisy, pisane wbrew regułom języka polskiego, naszpikowane linkami, blog obwieszony reklamą niczym korkowcami i ciasteczkami odpustowy stragan z lat siedemdziesiątych, jest super i kolesie z Agory wstawiają link wszędzie. A jak ci się ów fakt nie podoba – jesteś trollem.
To typowe podejście ludzi radzieckich z administracji. Nie klepiesz nas po pleckach, nie popierasz, to jesteś trollem.
Nie byłoby w tym nic złego, ale blogujący w Blox dymają na takich cwaniaczków, których kolesie bez żenady i bez wstydu, bezczelnie reklamują, wciskając na główne strony.
Walka o wejścia na Blox może w znacznej mierze być zwykłym zapieprzaniem na takich, do których te wejścia są kierowane.
Nie znam się na tym kompletnie, nie mam bladego pojęcia o SEO, tyle co kilka zdań w Wikipedii wyczytałem, ale sądzę, że takie wejścia i linkowanie wewnątrz portalu Google powinny karać. Czyli obniżać pozycję. Co innego jest jeśli Onet poleci blog z Bloxa, jak mój, a czym innym jest jeśli czyni to Agora. Ale powtarzam, to na mój chłopski rozum, bo bladego pojęcia o tym nie mam.
To nie jest tak, że ja uważam, iż mnie powinni wstawiać na główną, ale nie podoba mi się to tworzenie kast. Jesteś w Syndykacie – promujemy cię. Jesteś naszym kumplem, liżesz nam tyłek – pomagamy ci.
Argumentacja, że ktoś sobie zapracował, nie dociera do mnie. Jeśli sobie zapracował, ma czytelników bez wsparcia administracji, która w nieuczciwy sposób rozdziela wejścia i pozycjonuje blogi.
A nade wszystko dzieli blogujących u siebie na kasty i działa niewychowawczo na młodych blogerów. Uczy ich tego, że warto być cwaniakiem, że warto podpisać lojalkę. I w życiu tak jest, ale zabija to wolność, kreatywność i liberalny net.
Bo po cóż mam pisać teksty, starać się komentować, czy nawet zamieszczać lepsze od Pudelka plotki i fotki, skoro wystarczy mi poznać adminów i przymilić się do niech, przekupić, a blog stanie się popularny.
Zrozumiałem tę roszczeniową postawę, kiedy pisała tu, notabene niezwykle sympatyczna Cito1, mając pretensje, że nie dali ją na główną stronę tym razem. A jakże często tam była?
Ja wygrałem konkurs i nawet o tym nie pierdnęli, a wygenerowałem im więcej wejść niż wielu blogerów, regularnie rekomendowanych. I to wejść z wrogiego wobec nich – jak się przekonałem, bo nie wiedziałem – portalu Onetu. Więcej wartych niż te ich wewnętrzne.
Tak jak generuję im teraz wejścia z WordPressu, zapewne też cenniejsze niż te z ich forów czy portalu.
Inna rzecz, że za takie pyskowanie zablokowali mi kiedyś IP na Czaterii, potem Siwa, której pewnie czymś się naraziłem, skasowała mi forum i wszystkie moje listy z forum “O forum” usuwała, nawet te nie dotyczące tego brutalnego zamachu na wolność.

Mam nadzieję, że tu żadne władze administracyjne nie sięgają i nikt mnie nie skasuje za moje żale.

Aktualizacja:
Przepraszam, że pomyliłem login, poprawiłem w całej notce z Reputake na Reuptake. Nie było to złośliwe. Dziękuję P. Wimmerowi za zwrócenie uwagi na ten fakt.

Written by procesVII

kwiecień 6, 2008 @ 6:59 pm

Napisane w Wirtualne Zadupia

Tagged with ,

Odpowiedzi: 29

Subscribe to comments with RSS.

  1. a ja mam nadzieję ,że ktoś z przywołanych do “tablicy” nam tu w komentarzach wyjaśni dlaczego nie promują dobrych blogerów , którzy wygrywają konkursy , piszą ciekawie i skupiają uwagę wielu osób. W słowie “wyjaśni” oczekuję kontrargumentów, jeśli takie są;)

    justyna

    kwiecień 7, 2008 at 6:24 am

  2. Justysiu, ja dla nich jestem trollem. Oni też są trollami. Różnica między nami jest taka, że im jeszcze tego nikt nie uświadomił.
    Sama wiesz jak było na czacie, był admin, wklejał do tematu swoje nudne forum czy blog. A jak wspomniałeś o swoim, w którym chciałeś zripostować – banowali. Na swoim też usuwali posty albo banowali.
    Nie, oni się tu nie pofatygują, oni nawet linka nie podadzą. Krótcy są. Taki Paweł Wimmer, niby porządny gość, napisał o mnie notkę, ale nie podał mego pseudonimu ani linka. To jest kulturalny bloger?
    Wiesz dlaczego nie podał? Bał się, że jak mnie jakoś zareklamuje, nawet w tym negatywnym świetle, admini go już nie dadzą na główną i jego blog pójdzie na dno.
    Zacytuję go z komentarza, skoro piszę o nim, wszak zachęcali do linkowania, które nie boli, ale Pawła Wimmera widocznie boli:
    A jak przestaną mnie wystawiać, to trudno – będzie to dowód, że się obsuwam

    http://poradnikwebmastera.blox.pl/2008/04/Trzy-kolory-zielony.html
    w komentarzu, chyba jedenastym.
    Zauważ, co pisze sam Reputake na ów temat, zobacz tę butę. No i Testeq z poparciem. Testeq biegał zawsze pod każdy wpis Passenta, by tam antyszambrować. Na salony się lokaj pcha. Zobacz z jaką pogardą i lekceważeniem piszą o mnie te gwiazdy Bloxa. Śledzę to polecanie i reklamę na głównej, bronią Reputake tylko ci, którzy często tam są wstawiani. Obrzydliwe.

    procesVII

    kwiecień 7, 2008 at 7:22 am

  3. Proces, z przykrością stwierdzam, że notorycznie i złośliwie mijasz się z prawdą.
    Nie napisałem, że Marcina “wywalili” z Agory. Nic takiego nie miało miejsca. Marcin pracował w Agorze i sam stamtąd odszedł.
    Rozumiem odmienne zdanie, ale nie może się ono opierać na ewidentnym kłamstwie, które z upodobaniem rozpowszechniasz.
    I nie “reputake”, tylko “reuptake”.

    Wimmer

    kwiecień 7, 2008 at 10:22 am

  4. Procu … tej góry lodowej jeszcze nikt nie zdobył:) nawet chyba nie odważyłby się …
    Niektóre osoby nie są mi obce;)nawet odnotowałam ich obecność na moim śp. blogu.
    Od dawna zasiedziali w necie …ech Proc …

    justyna

    kwiecień 7, 2008 at 11:45 am

  5. P.Wimmer, nie znam układów w Agorze, ale widzę, że Ty jesteś dobrze zorientowany, bowiem wiesz, że Reuptake stamtąd wywalony nie został. Sądziłem, że o takich rzeczach wie tylko pracownik i jego przełożony. Ale widać musisz być blisko, skoro wiesz.
    Więc, skoro tam pracował, to zwykła przyzwoitość nakazywałaby nie reklamować Reuptake (jeszcze raz dziękuję Ci za zwrócenie uwagi). Bo w takim wypadku nie jest to już tylko naciąganie blogowiczów Blox.pl, ale i akcjonariuszy Agora S.A.
    Poczytaj sobie komentarze tych, którzy notorycznie są przez administrację Agory S.A. reklamowani:
    Testeq:
    Twierdzisz, że to jest jakiś problem???
    Nie rozumiem, co tu wyjaśniać zawistnikom, których nikt nie lubi.

    Reuptake:
    o jakim problemie, paweł, zauważanie tego typu bzdur to szkoda czasu.
    http://poradnikwebmastera.blox.pl/2008/04/Trzy-kolory-zielony.html

    Reuptake:
    @pawel: karmisz?
    Tierralatina:
    @proces7: masz najwyrazniej chlopie jakis straszny problem. Nie wiem, czy siec jest wlasciwym miejscem do leczenia kompleksow i podobnych schorzen…
    Reuptake:
    @tierra: pliz, nie karm trolla.
    http://netto.blox.pl/2008/04/linkujmy-to-nie-boli.html

    Diagnoza: chory psychicznie troll. Widzisz Paweł, jego wstawią na główną stronę, a on w notce napisze, że jestem chorym psychicznie trollem. I tak będzie myślał Blox.pl. Czujesz to?

    Testeq i Tierralatina są notorycznie reklamowani przez Gazeta.pl. Pisałem kiedyś o blogu:
    http://nellyrokita.blox.pl
    Tu: http://proces.wordpress.com/2007/12/18/obciachowe-linki
    Blog ów z pozycji 152 na 4 wskoczył, dzięki reklamie na stronie głównej. Bo wcześniej tak samo spadł.
    Rozumiem też Twoje położenie, reklamują Cię, więc będziesz ich bronił. Może pamiętasz dawne czasy, nie wiem ile masz lat, ale ja pamiętam. W PRL też dobrze było się zapisać do PZPR, wtedy miało się z tego profity. Blox też wymaga takich lojalek i dzieli blogerów na lepszych i gorszych. Też korumpuje ludzi reklamą, tak jak Ciebie skorumpowali. Pomyśl o tym. To co piszę nie jest zawiścią, jest moim punktem widzenia.
    Pewnie niebawem się dowiem ilu pracowników Agory ma blogi w Blox.pl albo ich rodziny, znajomi. Może się okazać, że tacy frajerzy jak ja, są dla nich tylko tłem w lansie.

    procesVII

    kwiecień 7, 2008 at 12:05 pm

  6. Justysiu, mnie admini Agory zamknęli forum, Madrigal zabanował mi IP na Czaterii, wiele lat temu, bo go koleżanka na zlocie poprosiła. Co mi tam! Nie dam się zastraszyć.

    procesVII

    kwiecień 7, 2008 at 12:10 pm

  7. Nie chcę się specjalnie mądrzyć, bo ledwo co teleportowałem się z onetu na blox i to wszystko o czym tu piszesz to dla mnie terra incognita.
    Odszedłem z onetu między innymi dlatego, że mierziło mnie to, co czytałem na głównej stronie. O ile na bloksie jest jakaś wirtualna republika bananowa i promowanie kolesiów, to na onecie promuje się łzawe i pretensjonalne jęki; pseudofilozoficzny bełkot pełen zdrad, prób samobójczych, niespełnionych miłości i całego tego tandetnego anturażu. Przez kilka miesięcy nie pisałem bloga, a kiedy wróciłem i zacząłem patrzeć na to wszystko wnikliwiej, ogarnęła mnie rozpacz. Wystarczy, że rzuci cię żona, albo się puści, albo ty pójdziesz do burdelu i masz później moralną rozterkę. Natychmiast lądujesz na głównej. Na onecie jest mnóstwo dobrych blogów, wręcz genialnych [przynajmniej dla mnie], które giną w powodzi plastiku przyklejanego na głównej mieszanką wazeliny, cukru i łez.
    Ten blog polecam serdecznie:
    http://www.gabigabi.blog.onet.pl
    Wiem, że troszkę nie na temat, sorry, proces7..

    lonstar_lonstar

    kwiecień 7, 2008 at 1:03 pm

  8. Jeśli piszesz blog dla siebie i dla znajomych z netu, nie interesuje Cię przecież to co na głównej, co polecane, co lubiane przez portal, nieprawdaż? “Znajomi z netu” to jakby oksymoron.
    Mnie interesuje sportowa rywalizacja o ranking w Blox, ale dopiero niedawno zrozumiałem, że muszę wybierać, albo piszę ckliwy i całkiem spokojnie, i lekko blogasek, który lubią czytać, jak mnie zapewniają, moi czytelnicy, albo ustawiam się pod Google i rankingi. Łączyć tego nie potrafię. Dlatego otwieram różne kicze dla rankingów. Ale kiedy je widzę, to już nie wiem co jest większą tandetą. Otwieram i piszę pod tym samym pseudonimem, nie dbam o “markę”.
    Jeśli dostaję na proces.blox wizyty z Google Image, to jestem zły. Na nim nie lubię w ogóle wizyt z Google. Tu nie wiem skąd pochodzą wizyty, nie śledzę tego. Nawet nie wiem jak to sprawdzić. Gdybym chciał pisać to co naprawdę chcę, nikt by mnie nie czytał. A nie lubię pisać do szuflady i dla wyimaginowanego, jednoosobowego audytorium. Takie pisanie zakończyłem w liceum. W liceum w ogóle przestałem pisać. Póki nie znalazłem się w sieci, moje pisanie ograniczało się do podpisywania zleceń, czeków i zeznań podatkowych.

    Ależ polecaj nam tu blogi i nie przepraszaj. Napisałem wyraźnie, że dla mnie w blogu komentarze są dla pogawędki, ani Ty, ani ja nie musimy pisać na temat. A tym bardziej się z tego tłumaczyć. Wszak jesteśmy wolnymi, białymi ludźmi.
    Ja na przykład wstępnie podziękuję Ci za czerwoną sukienkę, której zapach chyba polubię.

    procesVII

    kwiecień 7, 2008 at 2:23 pm

  9. To ja chcę promować krasnoludową :) bardzo dobry blog:) świetny, inteligentny dowcip. Taki z małym “jadem”, ale celnie skierowanym;) super :)!

    justyna

    kwiecień 7, 2008 at 4:43 pm

  10. Bardzo dziękuję za miłe słowa:)
    Ja nawet nie umiem pisać pod ranking, czy pod wyszukiwarkę. przysięgam, że nie wiem o co chodzi, ale to nadrobię:).
    Zgadzam się z jednym – pisanie do szuflady to brednia. Jestem tu, bo chcę, żeby mnie czytano i po to pisze bloga. Ktoś, kto mówi, że pisze tylko dla siebie, chyba łże. To jak uprawianie opozycji w łazience. Bez sensu i efektu, z wątłym cieniem samozadowolenia. Mój blog jest bardzo specyficzny, bo nikt nigdy nie zajrzy do mnie aby podyskutować pod rysunkiem. I ja się z tego cieszę. Rysuję, żeby kogoś rozbawić i nie ma sensu strzępić sobie jęzora po próżnicy. Jakby ktoś zaczął mi wypisywać elaboraty w komentarzach, to dostałbym nerwowej wysypki.Takie blogi jak Twój, czy chociażby polarnego niedźwiedzia, gdzie można pod notka sobie pogawędzić, to zupełnie inna historia.
    Poza tym – każda, nawet najbrzydsza niewiasta znajdzie fatyganta i każdy, nawet najgorszy grafoman znajdzie wielbicieli.
    Czyli – jest dobrze…

    lonstar_lonstar

    kwiecień 7, 2008 at 5:24 pm

  11. “Wolność prasy w Brytanii to wolność drukowania takich opinii właściciela pisma, jakie nie budzą zastrzeżeń jego ogłoszeniodawców”.
    Hannen Swaffer [1878-1962]

    lonstar_lonstar

    kwiecień 7, 2008 at 10:39 pm

  12. To co mam reklamować? Lonstar? Jeśli dam tu, złapiesz cztery wejścia tygodniowo. Wszystkie ode mnie. Ale jeśli dam Twój link na blogu ze średnio 1000 – 2000 wejściami dziennie, złapiesz tych wejść więcej. No i masz też obrazki. Tyle, że to “blog pudelek”.
    Też się na tym nie znam. Myślę prosto. Nie ma sensu odsyłać ludzi, którzy przyszli oglądać Paris Hilton nago, na blog, w którym piszę o Syndykacie Bloxa.
    Ale do komiksów już tak. Na mój, wcale nie tak bardzo erotyczny blog, też jest sens.
    Stamtąd gdzie jestem polecany w zakładkach, czasem wcale nie mam wejść. Co dla mnie jest zrozumiałe. Myślę, że Ciebie warto by było nieco wypompować w rankingu, Lonstar. Blog masz dla szerokiego spektrum odbiorców.

    Justysiu, a swojego nie chcesz reklamować?

    procesVII

    kwiecień 7, 2008 at 10:42 pm

  13. Gdybym miał zdecydować, czy powinniśmy mieć rząd bez prasy, czy prasę bez rządu, nie wahałbym się ani chwili i wybrałbym to drugie.

    Thomas Jefferson

    procesVII

    kwiecień 7, 2008 at 10:45 pm

  14. Dzięki proces za dobre chęci, miło mi z tego powodu.
    Mam jednak nadzieję, że mojego tekstu nie odebrałeś jako nachalnego żebractwa o linkowanie. Nie taka była moja intencja. “Nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma, ja na przykład siedze tu z prawdziwą przyjemnością” – że zacytuję Wandę Stanisławską-Lothe z “Rejsu”. Nie przychodzę tu żeby łapać jakieś wejścia. Gdybym chciał to robić, to wiedziałbym gdzie i jak.
    Zgodziłem się tylko z tobą, że pisanie do szuflady nie ma sensu. Od stycznia 2003 prowadziłem jeden z najpopularniejszych blogów politycznych na onecie. Do dziś wspominam jak dziennikarz Wołka chciał mi wytoczyć proces o zniesławienie. [To ten co pisał o wakacjach byłego prezia z Ałganowem]. Poza tym poznałem jeszcze kilka osób publicznych i wywiązała się z tego miła korespondencja. A później przestało mnie to bawić. Z dnia na dzień rzuciłem to i zająłem się krasnoludkami… Chyba do wielu spraw jeszcze wtedy nie dojrzałem. Może teraz jest czas, żeby do tego wrócić – nie wiem.
    Ja po półtora tygodnia w bloksie jestem na 123 miejscu. Na szczęście ludzie, którzy znali mnie z onetu przyszli tu za mną i to mnie cieszy. Pewnie nie będę miał już 400 000 wejść rocznie, ale w czołowej setce chyba sie utrzymam.

    “Wolność prasy: każdy dziennikarz może pisać co chce. To nie znaczy jeszcze, że będzie to wydrukowane” Rudolf Rolfs.

    lonstar_lonstar

    kwiecień 7, 2008 at 11:17 pm

  15. A ja się zastanawiam: ile na tym syndykacie można zarobić? Z rozkoszą bym się sprzedał za godziwą cenę.

    lonstar_lonstar

    kwiecień 8, 2008 at 3:49 pm

  16. Znalazłem na onecie perełkę. I – żeby sprawa była jasna – wcale nie kpię, nie szydzę i nie żartuję z jego autora. Wprost przeciwnie. Naprawdę doceniam.

    http://daniel-labuda.blog.onet.pl/

    lonstar_lonstar

    kwiecień 8, 2008 at 6:19 pm

  17. Na pewno w pieniądzach leży też problem. Mnie na przykład żadne, ale to dosłownie żadne pieniądze z pisania czy tam blogowania nie interesują.

    Założyłem, tak dla jaj blogi, w których się linkujemy. Możesz tam dopisywać, nawet kilkadziesiąt blogów dziennie, Lonstar.
    Zasada prosta, umieszczone na Onet.pl dajemy na Blox.pl. I odwrotnie.
    http://linkujmy.blog.onet.pl

    Co nie oznacza, że tu masz nie polecać. Polecaj. Sukienka jest niekiepska.

    procesVII

    kwiecień 8, 2008 at 8:25 pm

  18. Mistrzostwo świata z tym linkowaniem:) od jutra sie polece i bede nawalał w klawiature jak potłuczony:)
    ATPO – Mnie naprawde interesuje ile można wydoić z tego syndykatu.

    lonstar_lonstar

    kwiecień 8, 2008 at 8:32 pm

  19. ATPO – A samemu nie można sobie wygenerować statystyk? Wchodzenie 300 razy na swój blog z jakiegoś linku nie pomaga?

    lonstar_lonstar

    kwiecień 9, 2008 at 6:32 am

  20. I znów kłamiesz. Siwa Ci bloga nie skasowała tylko przeniosła do ukrytych.

    eela

    kwiecień 9, 2008 at 3:49 pm

  21. Poprawka do poprzednego wpisu, mowa jest oczywiście o forum a nie o blogu. Forum przeniosła do ukrytych, nie skasowała go. Nie rozumiem dlaczego od kilku miesięcy kłamiesz. Rzeczywistości nie zmienisz.

    eela

    kwiecień 9, 2008 at 3:51 pm

  22. Uczyniła go zamkniętym i ukrytym, Eela. Dla mojego forum, dynamicznie powiązanego z czatem O2.pl, na którym mogły spokojnie żerować i Agora i Tlen, była to śmierć.
    Nie przeszkadzało mi, że ze swoimi lękami i fobiami byłem dla obu firm pożytecznym idiotą.
    Skoro nie jest zamknięte, to napisz coś na tym forum “Zawróceni w Czacie” do mnie.
    Pomyśl, gdyby Twój blog teraz uczyniono ukrytym i dostępnym tylko dla zaakceptowanych przez Ciebie użytkowników, to co? Skoro twierdzisz, że nie ma różnicy, zrób to ze swoim blogiem. Zamknij go nieodwracalnie.

    procesVII

    kwiecień 9, 2008 at 4:03 pm

  23. No, wreszcie pierwszy raz piszesz prawdę. O to mi chodziło. :-)
    Trzeba było tak prowadzic forum, żeby nie było powodu do ukrywania przez administrację. Zakładając forum zobowiazałeś się przestrzegać regulaminu. Pretensje możesz mieć do siebie.
    Mojego bloga nikt nigdy nie ukryje bo dbam o to, żeby nie dawać powodów.

    eela

    kwiecień 9, 2008 at 4:22 pm

  24. “Poprawka do poprzednego wpisu, mowa jest oczywiście o forum a nie o blogu. Forum przeniosła do ukrytych, nie skasowała go. Nie rozumiem dlaczego od kilku miesięcy kłamiesz. Rzeczywistości nie zmienisz.”

    I kto to mówi, czołowa kłamczucha forów dyskusyjnych. Jesteś bardziej bezczelna,niż przypuszczałem.

    Warszawa78

    kwiecień 10, 2008 at 9:53 am

  25. O, jeszcze jeden męczennik agorowy. Witam, witam. :-D
    Nie przeszkadzam w płaczu, podsyłam wirtualne chusteczki do otarcia łez.

    eela

    kwiecień 10, 2008 at 1:05 pm

  26. Zostaw sobie te chusteczki, będziesz miała czym zetrzeć nadmiar wazeliny :)

    Warszawa78

    kwiecień 10, 2008 at 2:09 pm

  27. O widzę, że się znacie. Warszawo jak myślisz, gdybym przespał się z Eelą, to wstawialiby mnie raz w tygodniu na główną?

    procesVII

    kwiecień 10, 2008 at 3:47 pm

  28. Kurde, oboje piszecie o Warszawie, oboje ze stolicy. Może jesteście przeznaczeni sobie? Nie próbowaliście umówić się na kawę, w celu pogadania o fotografiach?
    Pokazalibyście sobie sprzęt jaki macie itd.

    procesVII

    kwiecień 10, 2008 at 3:49 pm

  29. “O widzę, że się znacie. Warszawo jak myślisz, gdybym przespał się z Eelą, to wstawialiby mnie raz w tygodniu na główną?”

    Myślę, że gdybys się sprawdził, to pojawiałbyś się tam z regularnością szwajcarskiego zegarka.

    “Kurde, oboje piszecie o Warszawie, oboje ze stolicy. Może jesteście przeznaczeni sobie? Nie próbowaliście umówić się na kawę, w celu pogadania o fotografiach?
    Pokazalibyście sobie sprzęt jaki macie itd.”

    Przyznam, że nie próbowalem, ale może powinienem? Przemyślę to :)

    Warszawa78

    kwiecień 10, 2008 at 11:27 pm


Napisz odpowiedź