Zawróceni w Czacie
Będę tu zmieniał nagłówki dla tych, którzy tu zerkają, a nie są zainteresowani moimi notatkami, takimi co to ze mną chwilę chcą pogadać, powiedzieć: cześć, proces, co słychać. Chwilę poudawać, że się ze sobą witamy, że pytamy o nasze samopoczucie.
Myślę, że te strony co jakiś czas będę zmieniał, zostaną one w zasobach bloga, będzie do nich link. Będę zmieniał, o ile będziecie gadać.
Magnolcia została pokrzywdzona, bo twierdzi, że odkąd pojawił się w nagłówku do niej link, podwoiła jej się, a może potroiła liczba wejść, zatem pozostawię tu link do niej na parę dni.
Istotnym wydarzeniem kulturalnym na forum Catch 22 była prezentowana przez
Alkację “Galeria Znaleziona” więc do niej także zapraszam.
Informujcie mnie o wydarzeniach kulturalnych na Waszych blogach, forach i podajcie linki, bo dziś, w dobie nowych generacji w sieci, nie jestem w stanie wszystkiego ogarnąć. Wszystkiego tego, co chcielibyście bym dostrzegł.
163 Responses to ‘Zawróceni w Czacie’
Odpowiedzi: 5
-
Coś się chyba popsuło;)
Ale dzięki temu mam więcej wejść:P -
Cześć, Proces, co słychać.
-
Pozdrawiam z racji przedwiośnia.
-
Tudzież poza nią.
-
Kornelcia, dałem to jako notkę, wtedy można odszukać: wyszukiwarką albo w archiwach. Jako strona przepadłaby szybko.
Cześć Hb, miło Cię widzieć.
Widzę, że jestem pierwsza.
W związku z tym, mam taką prośbę i zarazem sugestię – poproszę notkę o mnie.
Z góry dziękuję.
Nadziejka.
Nadju, nie wiem czy wiesz, czym ryzykujesz?;)
Taki mini czat jakby? :)
Nadziejko, ale co miałoby się w tej notce znajdować? Przybliżysz? Myślę, że jest tu klika notatek, które powstały z Twej inspiracji albo takich, które można do Ciebie przypasować.
Kornelcia, o Tobie to na pewno napiszę, to pewne. Masz jak w banku. Szwajcarskim.
No właśnie, George. Fajny masz ten awatar.
Już się boję:)))
Procesie, skoro pożegnałeś się z czatem, to mógłbyś zrobić takie krótkie podsumowanie Nadziejki.
No wiesz, przeleciałbyś (mnie) po krótce te w sumie 2,5 roku naszej czatowej znajomości.
A Kawa miała o sobie notkę. A Cornelcia ma mieć. Więc ja też chcę :(
Nie jesteś kontrowersyjną postacią czata, Nadziejko. Miałbym napisać o Tobie miłą notkę z życzeniami, podziękowaniami?
Nie masz wrogów jak Kawa i nie jesteś taką złośliwą, moherową flądrą jak Magnolcia.
Czyli jestem nijaka. Ale się dowiedziałam.
Oj, jesteś zwykłą, miłą dziewczyną, Nadziejko. Tyczy to Twojej kreacji w necie. Nie ma się o co do Ciebie przyczepić. Tak to określę banalnie.
A jak tam Twój blog na WordPress, że tak nieśmiało zapytam?
Nie piszę już na swoim blogasku. Jak chcesz, to możesz go usunąć z Twoich linków. Jak zacznę pisać, to możesz mnie wtedy wpisać. Takie rozwiązanie byłoby chyba rozsądne. Nie uważasz?
Faktycznie, coś tu trzeba podłubać w linkowni. Nie mam pojęcia jak to zrobić, bo na Blox też chciałbym jakieś linki wstawić.
Nie wiesz kiedy będzie drugi etap “Blog Roku”? Na pewno powiadomią Cię o tym, czy zaliczyli Cię do niego. No a potem głosowanie smsami.
Fajnie, że jest to miejsce, bo nie mam pojęcia co napisać pod tą nową notką, a przecież chcę coś napisać…
Proces napisał:
“Nadziejko (…) nie jesteś taką złośliwą, moherową flądrą jak Magnolcia.”
Nie żebym się wzruszyła, ale jakoś tak ckliwie mi się zrobiło… Ty sobie Procesie przypomnij, jaką nienawiścią do Ciebie ziałam jeszcze parę miesięcy… jakbym mogłam, to w łyżce wody bym Cię utopiła. Teraz masz u mnie całe wiaderko;)
I popatrz – nawet spokojnie odpowiadam na te Twoje pomyje… Tiaaa – w przyszłym żywocie mamy szansę na M jak miłość;)
W sprawie Blogu Roku można poczytać. Jest trochę napisane.
To pisz, Kawciu, pisz.
No w przyszłym, Magnolciu, bo to już niedługo potrwa, n’est-ce pas?
Wiem o tym lepiej niż Ty.
To dopiero 12 lutego dowiemy się czy przeszedłeś Procesie do II etapu, a 19 lutego ogłoszenie wyników sms. Miesiąc czasu jeszcze.
Hm, tylko ja kibicuję?
Cornelko, wiesz kiedy umrzesz?
Podobno w necie jest taka strona z której można się dowiedzieć, kiedy się umrze.
Jakoś wolę nie wiedzieć.
Nadziejko, nie tylko Ty kibicujesz:) Tak właściwie to chciałabym zobaczyć jak Proces cieszy się ze zdobycia tytułu Bloga Roku;)
Ale do tego potrzebny mu jest szum i rwetes w komentarzach pod notkami, żeby przyciągnąć jak najwięcej czytających.
A śmierć Nadju? Jest w nas od urodzenia, tylko czasami jest do niej bliżej niż dalej:)
Tu samo kibicowanie nie wystarczy. Trzeba wysyłać smsy. Problem w tym, że moje Czytelniczki to same stare baby. Nie mają chyba nawet komórek. A jeśli mają, to nie umieją wysłać smsa.
Nie jestem stara.
Brzydko napiszę: “chyba” to wesz po jajach, Procesie. Jak będziesz tak zachęcał, stary bucu, to nie wyślę ani jednej literki na Ciebie!
Dot kom. nr5
Awatar fajny, ale dlaczego tak zesztywniał? :(
Dot. kom 21
A czy młode siksy, że się tak wyrażę, doceniły by całą głębie i te gierki… w karty i w słowa? Toż one nic, oprócz SMS-ów nie potrafią wysłać.;)
Ode mnie głosy masz Procesie, na szczęście nie jestem taka jeszcze stara i umiem wysyłać sms-y. ;)
Zapomniałam się zalogować. :)
Nadmienię jeszcze, że notka bardzo mi się podoba i czuję całą sprawę, ale już jest tam tyle komentarzy i jeszcze jakaś kawusia3903 wlazła, że sobie odpuszczę tam wpis. ;)
Georgeeliot, umieją wysłać… faceta z torbami albo w skarpetkach.
Kawciu, Ty będziesz głosować na swój blog przecież.
Dot. kom. nr 25. 27
Po latach młodości zostały mi wspomnienia i umiejętność SMS-owania.
Zagłosuję na 2 blogi.:)
proces to ty pajacu jeszcze zyjesz? jeszcze cie nie wykonczyli?
Na które, Georgeeliot?
Coś mi się wydaje, że Proces wcale nie chce tych naszych smsów. Źle się czuje z myślą, że ktoś musiałby wydać na niego pieniądze.
Dot.kom 30
Na Playboya z filiżanką Kawy :>
Dot.kom 31
Nadziejko, bo Proces jest altruistą;)
Nie sądzę, że jest altruistą, George.
Nadju, nie wiem czy będziesz głosować, bo na blogu “Qui penis…” właśnie Kawcia walnęła notkę.
No przestań, mam głosować na siebie ? Jeśli można głosować na blogi w różnych kategoriach to oddam co najmniej dwa głosy na Ciebie /bo mam dwie komórki/ i jeden na Zyzę. A jak dorwę czyjąś komórkę to też wyślę Ci jeszcze, spoko. ;)
Proces, załamujesz mnie…
Kawciu, to wygraną mam jak w banku.
Nadju, no dobra, żartuję, ale zazdrośnica z Ciebie jest, by nie rzec “zawistnica”.
Procesie, jesteś po prostu niesprawiedliwy.
Oczywiście, że jestem niesprawiedliwy, albowiem widzę rzecz subiektywnie i tak też ją piszę.
I to by było na tyle.
No widzisz, szukałaś byle pretekstu by się obrazić. Potwierdza to mą tezę o ewentualnej zazdrości i zawiści u Ciebie.
Czyń tak by Ci było dobrze. Ty jesteś dla Ciebie najważniejsza, Nadziejko.
A na fochy jestem odporny, nieczuły. Nie robią na mnie wrażenia teatralne milczenia czy omdlenia. Nie lubię jak ktoś robi mi łaskę.
I love this game
Ja już zagłosowałam smsem.
Powodzenia.
Dzięki, Nadju.:)
Wklejam zdjęty nagłówek:
Księga Gości
WordPress daje możliwość tworzenia stron, a ja od prawie czterech lat miałem swoją stronę, dokładnie od kwietnia 2004 roku. Była to Księga Gości.
Wprawdzie w realnym swoim życiu mam zwyczaj usuwania rzeczy zbędnych, ograniczania graciarni do minimum, jednak tu w sieci moi czytelnicy i komentatorzy są współtwórcami czy współautorami moich stron, tekstów. Oni mnie inspirują, kreują i mobilizują do pisania. Stąd zachowuję wszystko, co napisaliście, staram się to jakoś przechowywać. Zamykam ostatnią Księgę Gości. Oczywiście do każdej możecie mieć wgląd, o ile są ludzie, którzy zerkają tak daleko wstecz.
Potraktujcie tę stronę jako nagłówek księgi, do której możecie się wpisywać. Bo nieraz bywa tak, że c chcielibyście pogadać, ot wrzucić coś, czasem złożyć na mnie skargę bądź zażalenie. Nagłówek będzie modyfikowany, wzorem starych ksiąg, a tekst z niego przeniesiony w kolejny komentarz.
W księgach gości wpisy są numerowane, tak samo jak tu komentarze, stąd nie widzę różnicy, a sam na moje księgi prawie wcale nie zaglądam.
Często jest tak, że chcielibyście coś napisać, odnieść się do starych rzeczy, ale zupełnie niezwiązanymi z nowymi notatkami blogowymi. Być może niektórzy tęsknią za mną na czacie i podczas nudnego poranka, chcieliby coś wpisać, wyrazić się u mnie. To jest miejsce dla Was. Będę tu codziennie i przyłączę się do Waszych pogawędek.
W polu Strona WWW możecie wpisać adres swojego bloga bądź innej polecanej przez Was strony. E- mail, o ile taki wpiszecie będzie widoczny tylko dla mnie. Z tym, że ja bardzo rzadko zaglądam w edycję komentarzy, więc jeśli ktoś potrzebuje się skontaktować prywatnie, to proszę pisać proces7@tlen.pl, ten sam adres ma komunikator, pod którym wieczorem jestem dostępny.
Tymczasem zapraszam do pisania i pogawędki, jeśli będziecie tu zerkać i dokładać coś od siebie, to na pewno zrodzą się jakieś nowe pomysły, które bezwzględnie wykorzystamy.
Zapraszam:)
Bardzo ciekawie wygląda ta strona.
Podoba mi się.
Będę to zmieniał, Nadju. Potem stronę, tak jak napisałem, puszczę w ten blog. Link pozostanie.
Procesie.:)
Nie czuję się pokrzywdzona. To, co napisałam na forum, że bardzo zwiększyła się ilość wejść na bloga, po zamieszczeniu na forum linka , to fakt. Ale już kiedyś Ci pisałam, że nie jest dla mnie najważniejsza liczba osób, które mnie czytają. Chociaż … chociaż był taki moment, że zakręciło mi się w głowie – za Twoją przyczyną!;)
Zrobiłeś na moim blogu jeden, niewielki wpis … i patrząc na statystyki trzech następnych dni – szok!
Chyba po raz pierwszy zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo jesteś popularny w necie …:)
Dla kogoś takiego jak ja, walka o statystyki nie jest moją walką, ale rozumiem, co Ciebie kręci i dlaczego tak Ci na tym zależy. Więc już bez złośliwości: kibicuję Ci stary capie;)i mam nadzieję, że uda Ci się wygrać – tego Ci życzę.
A Magnolcią się nie przejmuj… posiedzi, coś tam głupiego napisze sobie a muzom i będzie szczęśliwa, jeśli czasami do niej zajrzysz:)
Boszzz…ale łzawo wyszło. No ale w końcu moher napisał, nie?;)
Cornelciu, aż zaglądnęłam na Twój blogasek. Fajnie tam :)
Zmieniła się szata graficzna. Gustownie.
Hm, nabrałam trochę ochoty na pisanie na swoim blogu. Taki jakiś zaniedbany się zrobił. Ale pewnie Proces zaraz napisze, że zazdroszczę Ci stats i komentarzy i tego, że jesteś “wylinkowana” przez Procesa. A wcale tak nie jest.
Ech…
Nadziejko, a czy Ty wiesz, że motorem rywalizacji, czyli w efekcie postępu, zazwyczaj jest zazdrość? Jakkolwiek by to dziwnie nie zabrzmiało;)
Pisz:) – jeśli tylko w duszy taka potrzeba dźwięczy – bez względu na to, czy znajdzie się ktoś, kto przeczyta.
I ja podziękuję za zalinkowanie mojej galerii. Jeszcze wczoraj, zanim Proces uśmieścił do niej link było tylko 418 odsłon. Dziś sprawdziałm i odsłon mam aż 418! Nie, Drodzy Państwo, nie pomyliłam się. Statystki oszalały. Dziękuję.
Ala, wiedz, ze to ja Ci tak “ranking” nabijam!
Ala, napisz lepiej, że sprawdzałaś o 23:59 i o 00:01 dnia następnego;)- stąd ta statystyka;)
A tak na poważnie, to na ostatnie zdjęcie – to z podróży, to ja wlazłam chyba ze 4 razy … przepiękne:)
Kornelcia napisała notkę o mnie. Nie wypowiadam się u niej, bo tam same smętne pipy komentują, jeszcze jej spłoszę czytelniczki i co?
Dawno o mnie nie pisano, myślałem, że umarłem.
Farmazolisz głupoty… forum Pokera aż furczy od tematów na Twój temat;)
Fajnie, że tu smętne pipy nie komentują ;)
Że jak, Cornelciu, że co? U mnie się plotkuje o Procu?!
Procuniu, jakoś przykro mi to pisać, ale się sam informuj!
Viviu! Gdzieżby tam zaraz – plotkuje… Ale musisz przyznać, że obrodziło ostatnimi godzinami rozważań typu: umarł król… albo: Wielkie ucieczki… no i jeszcze: Z okazji urodzin;)
Mnie osobiście najbardziej podoba się: Procesie7, kocham Cię;)
To są Wielkie Tematy, a Ty mi tu z plotkami wyjeżdżasz:D
Fajny pomysł z tymi nowymi nagłówkami, zaskakujesz. A galeria Ali jest piękna.
Przy okazji, Alu, dzięki za następne obrazy .
Tak, tak. Zaraz tam coś wpiszę i podziękuję za życzenia. By kurtuazji stało się zadość.
Ekhm, ja tylko sprostuję..
WIELKIE UCIACZKI nie były na temat Temata Siódmego.. to był Pierwszy Proces innego Uciekiniera. CORNELCIU :) Proca nie znam, nie spałam, to i uciekać nie musiał;)
tiaaa..
uciEczki nawet:))
Kaśka, ja tam nie wiem “co autor miał na myśli”. Przypasował mi Twój tekst do moich przemyśleń. Wsjo;)
Sprostować się czułam w obowiązku – nazwijmy go – obywatelskim.. wsjo;)
No pochwal się blogiem Pk, to dam do nagłówka tej strony.
Nie możesz wszędzie pisać pod jednym loginem, Pk?
Kaśka? Masz blog? No, kurcze… daj poczytać:)
Zareklamuj, a zniknie.. Pisałabym go pod p_k, gdyby istniało. A właściwie najchętniej pisałabym go pod loginem niekojarzonym ze mną.. ale “po ptokach”.
Pk
Szantaż? Nie znam adresu Twojego bloga i nie będę szukał. Czy nie lepiej go po prostu zahasłować? Pozwalać tam wchodzić wybranym?
Niedostępne jest bardziej pożądane…
Szantaż w Sieci?? He:):) Stwierdzenie faktu jedynie.
EOT
Dodaję wpis siedemdziesiąty, albowiem nie lubię banału liczby “69″
o!
Słabo tu gadacie, wycofam tę stronę.
Tak czułam, że wywali … nie możesz wytrzymać kilku dni złej pogody?
Ale jestes w gorącej wodzie kąpany.
We wszystkim tak szybko podejmujesz decyzje, bez możliwości wykazania się?
Dżina? TA Dżina???
Znowu zmiana szaty graficznej, czy mój komputer nie czyta kolorów?;)
Wiesz, Procesie7? Czasami sobie myślę, że masz cholerną radochę z tego, że przywalisz tej “bezczelnej flądrze” Kornelci, jak mnie ostatnio nazywasz. Tylko ja się pytam – co ja Ci takiego zrobiłam, żeby aż takiej wendetty wymagało?
dzina to ta sama dzina! A kornelcia to ta cornelcia? Jaka ta sama Cornelcia, to i ta sama Dzina.
cornelciu, a komu On nie przywala, chyba tylko nielicznym – uprzywilejowanym ;)
Cornelcia owszem – ta sama, ale dzina nie wydaje mi się być TĄ Dżiną. Ale to takie moje subiektywne odczucie…
cornelciu -eosku – ja to ta sama dzina :). Ale proces, zaraz nas zjedzie za tę pogaduszkę dochodzeniową ;)
Spadaj na baniak , podróbo… a może podrubo? Sama nie wiem – Spadaj na baniak , podszywaczu!!!
Ehkm..
Se dodałam wpis na ostatniej nocie i teraz w ogóle we wpisy wejść nie mogę.. Wszyscy tak mają, czy tylko mnie pokarało??;>;>
A tak tu zerkam sobie kontrolnie. I widzę, że niewiele się dzieje. A może i dobrze.
Dzięki Procesie za dzisiejszą statystykę … zresztą nie tylko dzisiejszą. Chyba mam wobec Ciebie dług wdzięczności, ale myślę, że spłacam go z nawiązką.
U mnie świeci słonko… U Was też ? ;)
Wejdziesz Kornelciu do rankingu “Top Moher48″.
Widzisz …. to jest jak zaraza. Rozprzestrzenia się drogą zerojedynkową. Mam w nosie rankingi i doskonale o tym wiesz. Cały ten szum wokół Bloga Roku spowodował, że zaczęłam myśleć o statystykach, sprawdzać je namiętnie, analizować. Pytałam Cię o radę, bo nie znam się na tym. Ale to tylko ciekawość. W tym wyścigu o wejścia straciłabym siebie. Już się trochę pogubiłam w tym wszystkim, ale mam jeszcze na tyle zdrowego rozsądku, by wrócić do punktu wyjścia – mój blog jest przede wszystkim dla mnie. Dla moich myśli. Nie dla statystyk, Procesie.
Cicho wszędzie, głucho wszędzie… No! Pszcie coś, bo Pstro zawołam.
Nie strasz, Alkacja…
Sami chcieliście. Pstro? Lutnio mego życia?
Pizza, znamy się?
ja teraz kochana, pod pizarro występuję, nowe lady odkrywam, dla Ciebie, moja Ty muzo najśliczniejsza.
/faja/
no jestem jestem wykąpana , pachnąca , nabalsamowana ..jak mumia:D
no cóż…jakby to rzec, prawda mnie w oczy nie kole.
O słodyczy ust mych, pstrokate…a po co Ci było ablucje czynić? Po co się tak szykować do piramidy?
Pstro, moja Ty Oriflame pachnąca:D
Jaka Twoja, Alkacja, nie zagalopowałaś się?
Pizarro a czort wie kiedy mnie odkopią :D niech wią jaka ja kiedyś byłam ponetna i pachnąca mój Ty … moj Ty…slów mi braklo jaki :>
Nie kumam Cię, pizza. To albo ja albo ona? Pstro! Widzisz to?
Ala , Orifflame to mój drugi nick :D
Jak jaki? Przystojnym jak sam diabeł. Mądrym jak sam Salomon, i majętnym jak Midas.
Nie piszcie tak erotycznie, bo będe musiała się wylogować na czas jakiś.
Ja się zdecydowałem, moje Wy piękne panny haremowe, to która dziś na noc do mnie zawita?
Pizarro i skromny jak ja :D
Alkacjo, prosze Panu swemu nie rozkazywać, dobrze?:>
No nie ! skandal! WordPress do mnie napisał: Wykryto identyczny komentarz: wygląda na to, że się powtarzasz!
Czujecie? Ja?!
kolej na Ale, to Was zostawiam … w siną dal..w siną dal pomaszerowała lewa prawa w siną dal…:D – odeszła nucąc ;)
Pizza, wspomnij jeszcze o pijanym amorze:P
Alkacja, Pstro wymiękła, jak widać…zostaliśmy sami?:|
Widze, widzę…no cóz, widać nie zawsze mam pod wiatr.
A z końca sali, wynurzył się ocknięty Amor z łukiem w brudnych łapach i ze złamaną strzała. Wycelował ją prosto w serce me, lecz jako złamana poleciała do kogoś innego.
:D:D zapomniałes dopisać: ” i wszyscy kurwa zakochani”
Osz kurwa, faktycznie zapomniałem dodać, ale mogłabyś raz, pioruszyć swą sliczną główką i se dośpiewać, fałszując niemiłosiernie: L’amour pas pour moi.
Wiesz co, Pizza, ja ładnie śpiewam…przecież wiesz…./turlak
Ja tam tyle wiem, co zjem, ale widziałem tubę, z Twoim udziałem. Na szczęście miałem wosk, którym zatkałem uszy, jak Odyseusz przepływajhący obok Syrenich wysp, by Twego mamiącego głosu nie słyszeć.
Bosz, aleś wymyslił, nie mogłeś napisać: Ala, masz cudny głos, ale ja go nie trawię?
Alkacjo, masz głos tak cudny, jako szmer ptactwa, które się świtem w tafli jeziora kąpie i zrywa z gęggotem, bo to gęsi są.
Podły jesteś! To moja riposta.:P
Alkacjo boska, Ty wiesz, dlaczego ja tutaj taką Cię przedstawiam? Ja żadnej konkurencji nie zniEsE. I nie rań mnie i się do nikogo nie odzywaj – od teraz, tylko do mnie!! RozumIsz?:>
Wiem, wiem…bo Ty chcesz za zięcia lekarza, a tacy sie tutaj nie pojawiają. Dykredytujesz mnie w oczach blacharza, szklarza i hydraulika. Podły! Nie myliłam się.
O ile mi wiadomo, ojcem Twym, niejaki vivalabeer jest (kawał chuja z niego), jam nie żaden Twój ojciec, a starający się o rękę z kością (rzeźnik jestem).
No masz, zemdlała, gdy mnie ujrzała…/faja/
To sorry, pomyliłam Cię z kims. Od razu piszę, ze Viva jest okropny, musisz sciemnić na randce, jak przyjdziesz do mnie “na telewizię”, że jesteś, np. prawnikiem, ewentualnie off’owym rzeźnikiem, on i tak nie załapie, pomysli, ze działasz w podziemiu.
Zodiac!!! Przedstaw sie Zodiac
telewizję*
Ściemnię, co tylko zechcesz, miła. A gdybym był młotkowym, to co byś powiedziała?…
…chciałabym, chciała….chciałabym…chciała
Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec, musze mieeeeć, musze Ją mieeeeć. /faja palona nerwowo/
Zapytaj mnie, zapytaj czy Cie kocham, zapytaj mnie….Kocham Cię /obgryza paznokcie/
Kocham Cie kochanie moje…
Te oczy Twoje…
…czy te oczy mogą kłamać, chyba nie, czy ja mógłbym serce złamać itepe…
Pizza, pizza, pamiętasz lato ze snów, gdy pisałam “tak mi żle”?
…chciałbym opowiedzieć wam, o dziewczynie którą znam…
chodz połóż sie obok mnie…chcę w księzycu, w księzycu tulić Cię…
…kwitnę w kawiarni, samotny jak jamnik patrzę na przejście dla pieszych…
…chce w obięciach, w obięciach tulić Cię…
och Ziuta!! urodę świnki Piggi masz…
och Zita..waga przewyzszasz nawet ją…
Zośka:D
…i Ty tylko Ty będziesz moją panią i Ty tylko Ty będziesz moją damą, będą Ci grały nocą czerwcową, gwiazdy strojone w barwę słońca, ptaki, spiewały, śpiewały bez końca
/Zośka, co Ty tu robisz?:|/
przyszlam alkacji pośpieewac
tancz glupia tancz..swoim zyciem sie baw..
I ja doczekam kiedyś takiej chwili i nie mogę sie nadziwić, że ja…doczekam tego dnia…
To czego tak pragnę, to zatrzymac Cię tu, przytulić i znów poczuć jak….
Zoska, nie wtraNCaj się! :P
pizzaro../klaskanie w dlonie/ odbijany..;p
Ala moja zono, jednak tys najlepszą z dam, juz mnie nie opuscisz, nie nie nie nie będę sam…
samotnosc… to taka straszna trwoga..ogarnia Cię przenika Cię…:P
Zostan bo…ta noc, to ona płacze deszczem…zostan bo, jak nikt…przynosisz mi powietrze…
Zośka, im więcej Ciebie tym mniej…
…Pewnie Cię czeka, Twój Filon miły pod umówionym jaworem…
sznuuurrr..kormoranow..
zapier**lił w słuuuup…
yesterday..sama nieżryj jeno dziecku daaajj..:P
Pamiętasz…była jesień,,,pokój Awangarda??
zachodni wiatr, spierdolił Zośkę z dachu…..
nie płaaaczz..kieedy odjaaadęę..
robimy czat? :>
za poźno.. spierdoliam sie z dachu /faja/;p
No i teraz mamy kłopot Zoska z Tobą. :P
robimy:> tzn robisz:P
Dla Ciebie wszystko, Ala…;)
spoko..karetka mnie juz zabrala .. jest akcja reanimacja
..nie mam teraz czasu :P
bye bye..maszkaaaryyy:P
A tu się zabawiacie, tak? Może zostawię w nagłówku link do tej strony i powieszę tu nową? Jak sobie Państwo życzą. Bo to przecież ja tu jestem dla Was, a nie Wy dla mnie.