Bundes Chamy
Als die Nazis die Kommunisten holten, habe ich geschwiegen; ich war ja kein Kommunist.
Als sie die Sozialdemokraten einsperrten, habe ich geschwiegen; ich war ja kein Sozialdemokrat.
Als sie die Gewerkschafter holten, habe ich nicht protestiert; ich war ja kein Gewerkschafter.
Als sie mich holten, gab es keinen mehr, der protestieren konnte.
Pastor Martin Niemöller
Po polsku:
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było
Może niektórzy zdziwili się, dlaczego tak alergicznie zareagowałem na sprawę Księstwa Liechtensteinu. Podam przykład, zupełnie analogiczny:
Polska jest krajem, w którym nie można dokonywać aborcji na żądanie. Polscy obywatele bez problemu mogą dokonywać tego zabiegu w Czechach, Wielkiej Brytanii itd.
Jestem przekonany, że rząd polski nie skorzystałby z takiej listy kobiet, które dokonały aborcji za granicą, pozyskanej – tak jak owa lista – od skorumpowanego ginekologa. Ale gdyby coś takiego uczynił, protestowałbym, mimo że zwolennikiem aborcji na żądanie nie jestem.
W Liechtensteinie akurat są zaostrzone, podobne jak w Polsce przepisy tyczące usuwania ciąży. Przecież Liechtenstein mógłby pozyskać, za pieniądze listę jego obywatelek, które takiego zabiegu dokonały na terenie Republiki Federalnej i stosownie ja za ów czyn, więzieniem ukarać.
O to chodzi mi w całej sprawie. Są miejsca jak: biura bankowe, gabinety lekarskie, saloniki agencji towarzyskich, nasza prywatna korespondencja, nasze mieszkania. To są miejsca, gdzie państwo nie może zaglądać w żadnym razie i pod żadnym pozorem! Tyle, że bundeschamy nie szanują cudzej prywatności. W wiadomościach usłyszycie, że odkryli konta biznesmenów, ludzi bogatych, którzy posiadali tam konta i żal Wam ich nie będzie. Bogatych nie żal. I pozwalamy na coraz to większe panoszenie się służb specjalnych, tak jak Niemcy oddali władzę wspomnianemu BND, czyli Bundesnachrichtendienst (Federalny Urząd Bezpieczeństwa).
Ale powiadam Wam, większość kont w LGT należących do obywateli niemieckich, to konta ludzi, którzy obawiają się pazerności niemieckich socjalistów od rządzenia. I ludzie właśnie dlatego tam ulokowali pieniądze. Tak jak za komuny, ktoś kto miał pieniądze, lokował je, jeśli mógł, za granicą. Albo chował w skarpecie. Gros starszych Niemców, którzy pamiętają jeszcze czasy wojny, a z opowiadań znają przedwojenne inflacyjne perturbacje marki niemieckiej, ufa złotu albo frankowi szwajcarskiemu. Przed wymianą marki na euro, wielu starych ludzi w obawie o wartość swoich oszczędności właśnie wymieniała marki na franki szwajcarskie, by zdeponować je w szwajcarskich bankach.
Zresztą z pewnością starsi, którzy pamiętają PRL, wiedzą, że ci, którzy zaufali złotówkom zdeponowanym w bankach, zawiedli się. Pamięta to Leszek Balcerowicz, który długo pracował nad oddolaryzowaniem Polaków. Pamiętają to polskie firmy, które długo po 1989 czekały na zaufanie inwestorów zagranicznych.
Tyle, że Niemcy są poczciwi, uczciwi, jak im każą, to oni się przyznają. Starzy emeryci pójdą do urzędu i przedłożą wyciągi z kont. Ale Niemcy zawsze tacy byli, jak kazali im donosić na Żydów – donosili. Kazali im maszerować na Stalingrad – maszerowali.
Bardzo lubię Niemców, spędziłem z nimi wiele czasu, mam tam wielu znajomych, ale oni są wobec przepisów i zarządzeń totalnie bezmyślni, mówiąc delikatnie.
Kiedy pytam Niemców żyjących z fabryki Volkswagena: Co by się stało, gdyby zamknięto fabrykę? Oni bezradnie odpowiadają: jak to co? Poszlibyśmy na bezrobocie.
To, że są narodem zdyscyplinowanym ma owszem swe plusy, ale czyni ich to też bezkreatywną masą, podatną na każdy, najdurniejszy gest polityka. A polityk ufa urzędowi bezpieczeństwa, od którego sam już dziś jest zależny.
Niedawno, znajomy Niemiec, którego żoną jest Polka, zapłacił ogromną sumę dla niemieckiej kasy chorych, tylko dlatego, że został telefonicznie zobligowany do uregulowania należności za leczenie żony. Nawet nie poczekał na pisemne wezwanie, już nie mówiąc o możliwości częściowej lub całkowitej zapłaty przez nasz NFZ. To dziwny naród. Porządek musi być, jasne, ale dlaczego kosztem mojego portfela?
Od wielu lat tak się dzieje, że w chwilach kryzysu ekonomicznego państwa, sięga się po fundusze zgromadzone przez obywateli. To, że jest to zwyczajna kradzież, wie każdy. I dlatego, by się uchronić przed zawłaszczeniem, szuka się miejsc bezpiecznych dla pieniądza. Szkoda, ze znajdują się tacy, którzy właśnie dla tego pieniądza, gotowi są sprzedać dane tych, którzy tak naprawdę pracują dla wzbogacenia się obu krajów. I tego, w którym mieszkają i tego, w którym lokują część swojego zysku.
Ale może tak naprawdę ja się na tym nie znam:)
cornelli
Luty 29, 2008 at 5:46 pm
Widzisz, nigdy tak naprawdę nie zastanawiałam się nad tym na ile państwo wkracza w naszą prywatność i jakie są tego skutki, ale zgodze się z Tobą, że są pewne dziedziny życia w które nie życzyłabym sobie aby ktokolwiek zagądał, tak jak piszesz. A z tym przykładem o aborcji trafileś w 10tkę, doskonały przykład.
Niedawno obejrzałam niemiecki film ” Życie na podsłuchu” ["Das Leben der Anderen"] ukazujący przerażający system kontroli obywateli w NRD. Gorąco polecam. Film oparty na faktach.
http://pl.youtube.com/watch?v=KOdn9Yelxwo
alkacja.79
Luty 29, 2008 at 7:36 pm
Kornelciu, znasz się. To nie jest normalne, kiedy urzędnicy zaglądają do naszych portfeli. Nie jest normalne, kiedy zaglądają do naszych łóżek. Po prostu wmawiają nam, za pomocą mediów, że to dla naszego dobra.
O świetny kawałek, Ala. Kanclerz Merkel pochodzi z NRD, z kraju, w którym prawie wcale nie było opozycji, nie było Solidarności. Wiesz dlaczego nie było? Bo była zakazana przez państwo i pilnowało tego STASI.
procesVII
Luty 29, 2008 at 8:00 pm
Nie znam się. Nie mam kont w zagranicznych bankach, więc nie mam się o co martwić. Ale do mojej sypialni żadnemu urzędasowi wleźć nie pozwolę. No chyba, że w wiadomych celach;)
cornelli
Luty 29, 2008 at 8:31 pm
Być może to podporządkowanie obywateli bierze sie z zaufania do rządzących. Polacy są przyzwyczajeni do konspirowania. Nikt nie wierzy w dobrą wolę władzy i uczciwość rządzących.
Gdybym miała lewe dochody też, postarałabym sie o konto w raju podatkowym :)
a-linka
Luty 29, 2008 at 9:33 pm
Możliwe jest też, że agenci takiego BND wzięli pieniądze z banków Bahama albo innych Kajmanów czy Wysp Dziewiczych. Udupią Liechtenstein, to ludzie kasę przeniosą tam. Jest też Luksemburg na przykład, oni nie ustępują wobec takich żądań. O tym niemiecki fiskus wie, że kont w Luksemburgu nie tknie.
procesVII
Luty 29, 2008 at 11:25 pm
Typowy belkot tych co cos slyszeli a dobrze nie znaja sprawy. BND kupila tylko z korzyscia dla panstwa dyskietke od faceta, ktory dzialal nie tylko z checi zysku, ale i zemsty. BND jest urzadem powolanym do dzialania w interesie obywateli. Jakos nie interesuja tu nikogo ci co graja nie fair wobec wspolziomkow, wynoszacy ze swojego domu pieniadze, specjalisto od sikania w obcych krajach. Pisz o polskich kiblach, toalety w Polsce sa drozsze niz w Niemczech.
Testo
Marzec 1, 2008 at 12:05 am
RSHA w Rzeszy było również powołane do działania w interesie obywateli niemieckich. Tak jak KGB w interesie obywateli ZSRR.
A Ty myślisz, że UB nie było po to powołane by właśnie chronić obywateli? A CBA? Przecież to kurwa wszystko jest dla naszego dobra!
O kiblach piszę co mi się podoba i gdzie mi się podoba.
procesVII
Marzec 1, 2008 at 12:15 am
To ze do kultury ci daleko dales przyklad ta odpowiedzia. Twoj jezyk jest brudny i masz trudnosci z rozeznawaniem celow, dobra i zla. Zajmuj sie swoim CBA a nie wtykaj nosa w cudze sprawy, bo masz o nich szczeniackie pojecie, jakbys czytal gadzinowki oraz to co w kibach na scianie namazane.
Cudze potepiasz a swojego nie znasz.
Miedzy Wroclawiem a Legnica, przy autostradzie, jest taki zajazd gdzie z restauracji trzeba wyjsc na pole, przejsc 20 metrow do obskurnej ubikacji z zasiedziala babcia kasujaca 2 PLN za sikanie. Pekinu sie czepia…
Testo
Marzec 1, 2008 at 9:42 am
To jest skandal! Żeby między Wrocławiem, a Legnicą była tylko jedna toaleta!
Pizarro
Marzec 1, 2008 at 10:53 am
Zwróćcie uwagę, jak nasz Proces potrafi wyprzedzić czas. Pozwolę sobie wysnuć wniosek, że Proces jest ponadczasowy! Wpisał się: marzec 1st, 2008 at 12:15 przed południem, a jest dopiero: 1 marzec 10:57, również przed południem.
Pizarro
Marzec 1, 2008 at 10:58 am
Pizarro, wypraszam sobie, są dwie – druga jest moja;)
cornelli
Marzec 1, 2008 at 11:03 am
U Procesa “przed południem” zaczyna się tuż po północy;)
cornelli
Marzec 1, 2008 at 11:05 am
Lokalny patriota, niejaki Testo, wyraził swoje oburzenie. Nie wiem jednak, czy oburza się na Procesa, temat podjęty w notce, czy na jakieś inne zjawiska, które tu zachodzą. Oprócz tego, wchodzi tu, w gumofilcach, utyskuje właścicielowi i to niby ma świadczyć o Jego, tego Tesco, przepraszam Testo kulturze osobistej.
Pizarro
Marzec 1, 2008 at 1:55 pm
Pizarro, do ciebie nie pisalem a ten wtret i forma postu swiadcza o Twojej kulturze. Ten procesVII klnie tu piszac do mnie i to jest nic???? Kulturalnie wedlug polskiej miary? …
Poniewaz znieksztalciles moje pseudo to sie odwzajemniam, Pizdarro.
Przepraszam.
ps.
Co to sa gumofilce?
Testo
Marzec 1, 2008 at 3:34 pm
Szanowny Panie Testo, to że do mnie nie pisałeś, wcale nie znaczy, że nie mam prawa ustosunkować się do Pańskiej wypowiedzi. Słowo „kultura” nie schodzi z Pańskich ust, wnoszę z tego, że Pan owo słowo mantrujesz, gdyż może być dla Pana świeżo poznane. Zwracając się do kogoś na piśmie, piszemy słowo „Ci, Tobie” itp. z dużej litery, bez względu na to, czy szanujemy rozmówcę, czy nie. Przepychanki słowne z Panem w tym miejscu, uważam za zbędne. Jednak pójdę chwilę tokiem Pańskiego rozumowania i napiszę – jak Pan, jak każda przekupa – że ktoś, kto mieni siebie człowiekiem kulturalnym, nie uważa, że do niego ostatnie słowo należeć musi. „Ten procesVII” nie wiedział zapewne, iż gości tak znamienitą osobę, jaką jest osoba Pańska. Pragnę dodać na marginesie, że znak zapytania: „?” postawiony wielokrotnie, nie wzmacnia sensu pytania, ani nie przyspiesza nań odpowiedzi. Test na pieniacza zdał Pan z wyróżnieniem, nie mogąc odmówić sobie przekręcenia mojego pseudonimu, w jakże dowcipny sposób, za co ja nie obrażam się wcale. Uważam jednak, że nie „odwzajemnił” Pan, a zemścił się. Czy Pan ma coś do Polski i do Polaków, pisząc: „Kulturalnie wedlug polskiej miary?”. Jaką to miarą ocenia Pan swoje wystąpienia? Oczywiście, nie jest Pan zmuszony odpowiadać na żadne moje pytanie. Sądzę jednak, że Pan nie wytrzyma i wpadnie tu „dowalić” mi. Proszę sobie ulżyć wedle potrzeby, jeśli wola Pańska jest taka.
p.s. Wybacz, Procesie ale musiałem, gdyż narodził się we mnie taki wewnętrzny imperatyw. :)
Pizarro
Marzec 1, 2008 at 4:44 pm
Czy w Niemczech kulturalni ludzie często kłócą się o wygląd kibli w Europie ? ;)
Testo, u nas w Polsce kulturalna osoba gdy podejmuje dyskusję na dany temat nie obraża gospodarza zarzucając mu brak kultury, nawet gdy go dostrzeże.
Poza tym odmienność poglądów i zwyczajów kulturowych nie powinno wpływać na merytoryczność wypowiedzi.
Gumofilce to inaczej szczelne buty /z gumy/, nieprzepuszczające dużego naporu wody, wykończone filcem dla polepszenia właściwości termicznych /cieplnych/.
kawa3603
Marzec 1, 2008 at 5:26 pm
no tak.. przynajmniej buty nie są bezszczelne..
p_k_79
Marzec 1, 2008 at 5:49 pm
kawa3603, prosze najpierw przeczytac moj pierwszy post oraz moja odpowiedz dla Pizarro nim sie przejdzie do drugiego. W pierwszym radzilem autorowi bloga pisac o swoim kraju, merytorycznie. I z czym sie spotkalem?
Dla Was rzucanie k…..i, bezmyslne obrazanie matek swoich i cudzych to normalka, wiem. Bronicie chama, ktory bez znajomosci tematu juz w samym tytule obraza obywateli kraju, oczywiscie waszym zdaniem w kulturalny sposob. To jest Wasza solidarnosc. Wstyd!
Testo
Marzec 1, 2008 at 8:32 pm
Pizzaro,
1. wystarczylo ze w jednym slowie zamiast duzego C napisalem akurat male c, a juz belferowskie pouczenia przez kilka wierszy, na kilkadziesiat slow
2. nie ja pierwszy swiadomie, podkreslam swiadomie, przekrecilem nicka wiec reakcja odpowiednia
4. te gumofilce to oczywiscie w sam raz zeby cos wysprzatac w tym salonie
3. odpowiadam, ale z coraz mniejszym szacunkiem do tego towarzystwa tutaj, bo… przyganial kociol garnkowi
4. drobny rewanz co do slowa “sadze”, bo merytorycznie to Sad sadzi, a swiadek mowi jak bylo a w zadnym wypadku nie wysuwa przypuszczen
…
W tym stylu moglbym was doksztalcac dluzej, ale szkoda mojego czasu, bo uznacie to za atak na Polske, respondenci o mentalnosci Kalego, wole isc do dyskoteki. Cze.
Testo
Marzec 1, 2008 at 8:50 pm
Testo, idź do dyskoteki, tylko nie przehulaj całej Sozialhilfe. Teraz Niemcy, którzy pracują i nie mają czasu na dyskoteki, będą ostrożniej obchodzić się z pieniędzmi i nie będzie kogo obrabować, a na pewno będzie trudniej. Obrabować naturalnie po to, by dać takim ludziom radzieckim jak Ty – zasiłki. A oni za to będą wychwalać działalność przestępczą niemieckich SS (służb specjalnych).
Uważaj na dyskotece i nie korzystaj tam z toalety, bo Cię może BND sfilmować i potem będą Cię szantażować, że oszczałeś deskę.
procesVII
Marzec 1, 2008 at 10:27 pm
Wszystko przeczytałam Testo, miotasz się strasznie.
W tytule obraźliwie ?
Cham – to jeden z synów Noego, to miasto w Niemczech oraz chłop pańszczyźniany – ten od gumofilców. Aż tak strasznie obraźliwie ?
To zależy jak na to spojrzeć i co się chce odczytać. ;)
I wytłumacz mi, dlaczego ktoś ma pisać tylko o swoim narodzie, ha ?
Może jeszcze tylko w swoim języku ? A jakiej Ty jesteś narodowości ?
Zapomniałeś, że jesteśmy w Europie ? Przejścia graniczne już wyglądają nieco inaczej.
A o słowie “kurwa” masz tutaj wykład, ja Ci tego nie wytłumaczę lepiej:
http://free.of.pl/p/punkss/miodek.html
kawa3603
Marzec 2, 2008 at 10:25 am
Wszyscy juz? Poczekam do jutra na Pizarro. Wole przeciwko trzem niz kazdemu z osobna. Ron
(to moje imie, ale dowcipni koledzy nazwali mnie Testo :)))
Testo
Marzec 2, 2008 at 6:32 pm
Dobrze Testo, bohaterze, sławo Arbeitsamtu.;)
procesVII
Marzec 2, 2008 at 7:16 pm
Przysyła mnie sam Wielki Mistrz, Urlich von Jungingen, z dwoma mieczami. Widząc, że tu na bitwę się zanosi. Wojska w szyku bojowym już poustawiane czekają w gotowości na jakiegoś rycerza, który ma przybyć.
poltergeist666
Marzec 2, 2008 at 10:53 pm
Testo, obawiam się, że Pizzaro się nie doczekasz. Obecnie jest w trakcie wyprawy gdzieś na oceanach i kosi niewiernych z każdej wyspy.
alkacja79
Marzec 2, 2008 at 11:04 pm
Wystraszył się. A może boi się BND, penetrującego różne blogi?
procesVII
Marzec 3, 2008 at 8:24 pm
Przyjrzalem sie wizerunkowi autora tego blogo stwierdzajac, ze jest chyba ze dwa razy starszy ode mnie. Nie moze to jednak byc powodem, zeby nie odpowiedziec na te wypady pod moim adresem. Wiadomo ze starosc nie zwalnia z glupoty – w Polsce sie mowi nawet ze stary to glupi.
W pierwszej mojej notatce usilowalem wytlumaczyc ze belkocze, nie zna dokladnie sprawy i powinien pisac o tym co sie zna, czyli o kiblach i najlepiej o swoim kraju zamiast wtykac nosa do cudzych. Gdy sie nie zna jakiejs sprawy to nie wolno klamac wymyslajac bzdury Np. gdy nie znam matki procesVII to czy moge nazywac ja jak sobie chce rozglaszajac to wszem i wobec?
Chyba ze procesVII potrzebuje cos do spowiedzi, ktora procesVII traktuje jak prysznic, bo rownie rzadko musi do niej chodzic.
Sprobuje raz jeszcze na prostym przykladzie wytlumaczyc o co idzie z BND. Byc moze ma jeszcze kilka zdrowych szarych komorek, a moj jezyk w poprzedniej wersji byl dla niego zbyt trudny i niezrozumialy.
Pamietam jako dziecko, gdy mieszkalem w Polsce, dzwonili do nas rozni ludzie u bramki. Bieglem wtedy szybko i widzialem ze stoi np. jakas babka z karkowka i jajkami, facet z szynka itp.. Moja matka kupowala od nich te rzeczy. Podobnie pewnie bylo tez u rodzicow procesVII… To samo stalo sie w sprawie Lichtensteinu. Jeden facet zadzownil u furtki proponujac szynke, czyli dyskietke. BND to kupila. Czy to jest zlodziejstwo? Czy to jest Gestapo? Czy to jest chamstwo? Czy rodzice procesVII powolani przez Boga dla jego dobra to chamy? Jestem pewien, ze kupiliby te dyskietke skoro sluzyc mialaby sciganiu tych co ich okradaja ze swiadczen obywatelskich, na ktore z braku pieniedzy nie stac panstwa. Widac w Posce ma sie inny stosunek do swojego kraju. ProcesVII wszystkich wrzuca do jednego worka.
ProcesVII oczywiscie zna z autopsji Gestapo, KGB. Sluzyl im?
Radze mu pisac o Polsce, ale on woli pisac na zasadzie a u was bija murzynow!
Radze mu pisac o CBA, ktore przychodzi uzbrojone w 10 chlopa i kominiarkach, zeby w kajdankach wyprowadzic chirurga a nie o BND. (Gestapo przychodzilo zawsze z dozorca Gestapo potrzebowalo Polakow, bo bezblednie wskazywali kto jest Zydem – rozpoznawali to nadzwyczaj latwo, o czym pisze znany w Niemczech a pochodzacy z Polski krytyk literacki Marcel Rech-Ranicki).
Napisalem mu o polskich ubikacjach w rewanzu za pekinska, chociaz pewnie jadl tam w jakiejs frytenbudzie, ktora nazywa restauracja, poniewaz sam sie nie odwaza pisac o sobie.
ProcesVII zna Niemcy z dolow spolecznych, bo wie co to Sozialhilfe (zasilek dla najubozszych – nie mylic z zasilkiem dla bezrobotnych). Zna Arbeitsamt, ktory od dawna juz nie istnieje. Podejrzewam ze mieszkal kiedys w Niemczech i z nich korzystal. Jego wypowiedzi wskazuja ze chyba stale nietrzezwy, pisze w pijanym widzie.
O mnie absolutnie nic wie, ale nie przeszkadza mu to wymyslajac mi od radzieckich. Przygladajac sie jego wizerunkowi powiedzialbym ze jest syfilitykiem – oceniam przynajmniej z jego obrazka, bo on mnie na oczy nie widzial, a wie kim ja jestem. Moze zobaczyc mnie na mojej stronie internetowej, ale o tym pozniej.
Pod nieobecnosc proces VII (chyba nie trzezwieje przed poludniem) znalezli sie adwokaci w osobach nijakiego Pizarro oraz kawa3603.
Poniewaz Pizarro nie ma tutaj, szkoda, wiec ogranicze sie tutaj tylko do zasygnalizowania, ze trzeba byc chorym na umysle, zeby przybrac nazwisko syna wiesniaczki, swiniopasa i analfabety, na ktorego rekach jest krew tysiecy bezbronnych ludzi. Rownie dobrze moglby sie nazywac: Kat z Katynia, albo Adolf Hitler.
Przejde wiec do kawa3603, ktora tutaj udaje pierwsza naiwna. Najpierw nie przeczytawszy mojego postu chce dyskutowac o marginalnym przykladzie. Pouczona przeze mnie zdecydowala sie zapoznac z pierwszym moim postem i nie widzi nic zdroznego w tym co czyni procesVII a slowo k…. akceptuje. Wobec siebie tez? Bo ja wobec mnie NIE! Jej naiwnosc posuwa sie do tego stopnia ze pyta mnie czy piszac o chamstwie mam na mysli to co w tytule. To tak jakby pytala mnie, czy to co jej wciskaja miedzy nogi to ch..? Oczywiscie tytul, prosze pani, teraz wiem, ze odnosi sie do syna Noego, miasta Cham, oraz do chlopow panszczyznianych, ze tacy som nie wiedzialem nic a juz wcale ze chodza w gumofilcach. Dobrze ze Pani tak dobrze wie. Wiem prosze pani ze jestem w Europie (osobiscie czuje sie obywatelem swiata podrozujac wszedzie bez wizy) i narodwosci niemieckiej chociaz moja matka to Polka i mieszka teraz w Polsce. Mam do niej zal ze nauczyla mnie tego jezyka i musze przyjezdzac z obowiazku do niej do Polski, bo ona nieanwidzi Niemcy przez mojego ojca. Od dziesieciu lat jezdzic koslawa autostrada posrod idiotow, ktorzy maja gdzies przepisy ruchu drogowego i bezpieczenstwo innych usilujac mi udowodnic ze ich stara fiesta jest lepsza od mercedesa. Jestem wdzieczny mojejmu ojcowi, ze zabral mnie z tego kraju k… (pouczajacy tekst o tym slowie, dziwnie aprobowany prze kobiete – moja matka jest innego zdania a Miodka uwaza za wulgarnego). Boleje, ze padl Mur Berlinski, ktory jak rzymski Limes czy Mur Chinski powstrzymywaly hordy dzikusow, Wandali i rabusiow.
Nie bede wiecej przeszkadzac Wam kisic sie w swoim uwielbieniu. Szkoda mi mojego czasu dla takich glupolakow. Cze.
ps.Tekst tej dyskusji, po niemiecku, opublikuje na mojej stronie internetowej.
Testo
Marzec 3, 2008 at 8:57 pm
O kurde, jaki ćwok. Ty, Testo, powiem Ci krótko: spierdalaj. Ty naprawdę masz nasrane we łbie. Pomyśleć, że jakbyś nic nie pisał, to nie wiedzielibyśmy, jakim jesteś osłem. Won mi stąd.:)
Nie musisz wracać i kiwać głową, że zrozumiałeś.
procesVII
Marzec 4, 2008 at 1:59 pm
Poszedł już sobie ten GupoCham ? ;)
Biedny nie może się odnaleźć w jednej połowie pochodzenia i dlatego tak się miota. Teraz już rozumiem.
kawa3603
Marzec 4, 2008 at 2:11 pm