W poszukiwaniu straconych listów
Być może źle się wyraziłem w ostatniej notce, a być może jesteście niektórzy przewrażliwieni. A może to tylko kwestia priorytetów. Rozumiem, że dla niektórych z Was sieć jest tylko rozrywką i potrzebujecie siąść na blogach i forach jak na serialu, w którym być może coś fajnego się zdarzy. Kogoś zamordują, ktoś zginie w wypadku, załamie się czyjaś kariera zawodowa, a rodzina się odwróci od ulubionego bohatera. Lub wydarzy się jakaś inna, cudowna rzecz dla widza.
Dla mnie twórczość, czy może lepiej – działalność w necie, ma określoną strategię. Przede wszystkim mam się uczyć, próbować wielu rzeczy, których spróbować w realnym życiu zapomniałem, nie chciałem, o których nie wiedziałem że istnieją.
Kiedy widzę archiwa i terminy pewnych zdarzeń, to je analizuję. Ale do jasnej cholery nie jestem CBA, Mossadem czy inną tajną policją, która miałaby z tego wyciągać konsekwencje. Nawet najwięksi durnie czatowi, którzy banowali mnie dla zabawy nie zostali w żadnej mierze ukarani. Tak jak gówno będzie Siwej, która mnie uważa za gówno. Z gówna gówno będzie.
Jeśli analizuję pewne zjawiska to z przyczyn przydatnych dla mnie, a ściślej z zagadnień teorii gier. Tak jak kiedyś poprosiłem na czacie o klikanie w podany link i mimo deklaracji szczerego poparcia dla mnie, przez godzinę pozyskałem kliki dwa. A przecież Was tak dużo, nie?
Jeśli zastanawiam się nad faktem zamknięcia mego forum i patrzę na daty listów, w których widzę, że forum moje zostaje zamknięte, a trzy godziny potem Poker otwiera nowe i szafa gra, hula, to ja nie mam pretensji do Pokera, wszak jest wolnym, białym człowiekiem i może zakładać sobie miliony forów. Ja nikogo nie pytam, kiedy zakładam blog, forum czy cokolwiek.
Zastanawiałem się nad reakcją, kiedy zobaczyłem kupę natychmiastowych wpisów i zero skargi, zero żalu, że poprzednie zostało unicestwione przez żandarmerię.
I nie wyciągam wniosku takiego, że ktoś jest zły, bo cieszy się z mej porażki. O tym to ja doskonale wiem. Wnioski mam inne.
Nie opłaca się pisać forum, bo:
- Jeśli nie poświęcę mu dostatecznej ilości czasu, nikt, przeciętny z nowym spojrzeniem tam nie trafi;
- Człowiek o dużej inteligencji nie stworzy wielkiego forum. Może próbować rżnąć głupa, ale ileż można? Sam uważam się za przeciętniaka, stąd udawało mi się długi czas.
- Dyrygent formowy, moderator nie dostaje nic w zamian. Nie ma konkursów, rankingi są byle jakie, a jakiekolwiek wyróżnienie zależy od żandarma formowego. Jakieś polecanie na stronie głównej czy gwiazdka. Nie wyobrażam sobie stróża czy policjanta, który rozdaje nagrody w konkursach literackich;
- System forów w Agorze jest ze sobą powiązany, a wyróżniani są tylko lizusi, co jest normalne. Zawodowi administratorzy dają we władanie fora i wyróżniają tylko takich, którzy ich wielbią i piszą o nich w samych superlatywach. Ludzi skoncentrowanych na trollkillingu. Forumowy marines nie może być wykształcony i inteligentny. Musi znać te ichnie regulaminy nieco może i na pamięć i kochać zwierzchnika swego jak Chauvin Cesarza. Kiedyś na jednym z forów, ot dla żartu zaproponowałem wymianę moderatora, niejakiego B.pascala, bowiem gość ten nic nie robi ponad to, że widnieje jako szef forum. Z butą mi napisał, że jest nie do obalenia, że on lepiej wie, kto tu ma rządzić. Czuł za sobą silne poparcie, ot co. Posiadając własne forum wciąż miałem wątpliwości co do zbyt dużych własnych kompetencji. Mogą robić co chcą i kasować kogo chcą, bo przecież ich kumple żandarmi nie staną przeciw nim. Znam te mechanizmy z czata. Są solidarni jak mafia.
- Jeśli ktoś pisze na forum Agory po to by zyskać wizyty na blogu, poprzez reklamę linka w sygnaturce, jest w błędzie, wejść z forum jest znikoma ilość. Więcej wejść dostaniecie wstawiając jakąś chodliwą fotkę czy używając jakiejś często wywoływanej frazy niż pisząc mądre i finezyjne teksty na forum przez rok;
- Na forum stricte towarzyskim, kiedy już zaznajomicie się z jego mechanizmem, zrozumiecie, że nie poznacie nikogo interesującego, bo interesujący ludzie zlewają fora, właśnie dlatego, że są interesujący. Nic się też nie nauczycie, bo ktoś kto ma jakiś finezyjny tekścik nie pisze go po to, by Was edukować, ale po to by zaprezentować jaki to właśnie fajny tekścik znalazł czy wymyślił. Zauważcie, że blogerzy z czołówek, poczytni, nigdy nie piszą na forach. To proste, że szkoda im fajnych myśli wrzucać w potok czatowego spamu. Myśli, które za chwile zaginą, przykryte, zapomniane. Jeśli już bloger wypowiada się na forum, to raczej wypowiedź priorytetem nie jest. Priorytetem jest możliwość zamieszczenia sygnaturki do bloga albo inna reklama własnego miejsca w sieci;
- Forum nie jest Twoje, jest własnością Agory, której żandarmi w każdej chwili mogą go: usunąć, zmienić jego formułę, skreślić dowolny list. Absolutnie nie muszą Cię o tym powiadamiać. Nie daj się nabrać na reklamę: stwórz własne forum. Stworzysz generator statystyk dla urzędasów Agory S.A. Powiększysz licznik odsłon i listów, za które oni dostaną premie, jakoby było to ich sukcesem. Potem zatrudnią następnych, którzy będą zabijać wolność w sieci. Twoją wolność. Opłacisz kolejnego żandarma, który będzie wyrywał wątroby tym, którym zechce. Pod płaszczykiem regulaminu i w świetle prawa. Jednakże w pustym mieście prawo znaczenia nie ma. Trolle są jedynym usprawiedliwieniem egzystencji administracji forum, przy czym właśnie admini są największymi trollami. Bo skoro dają sobie prawo ich nazywania? Selekcjonują tam nicki jak esesmańscy lekarze na rampie: ty popracujesz, a ciebie zabijemy.
Nie bądź głupi, nie daj się zabić i nie wsiadaj do tego bydlęcego wagonu.
To piszę ja, proces7, autor ponad 18 tysięcy listów na forum Agory. Listów po których nic nie zostało, z których nie wypłynęły żadne wnioski. Jedyne co to przez ten długi czas poznałem wiele reguł i mechanizmów. Takich, które przecież były banalne i oczywiste.
Teraz rozpoznaję i czytuję blogi, Kawę też do tego namówiłem. Dlatego na forum musicie znaleźć sobie inne tło do Waszych pełnych wdzięku słów.
proces7
dawno to powinieneś zrobić;)
ze wszech miar słuszna decyzja. popieram!:)
un taxi la nuit
luty 27, 2008 at 2:58 pm
fora to ciężko propowadzić:/ ja lubię kameralne 20 userów i fajnie się na takim forum pisze :)
–
http://ktowchodzina.gazeta.pl/
fation
luty 27, 2008 at 6:10 pm
Un Taxi, do prostych wniosków dochodzi się nieraz bardzo okrężną drogą.
Fation, chodzi Ci chyba o 20 loginów, tak? Nie o 20 ludzi?
procesVII
luty 27, 2008 at 8:13 pm
Dzięki walce o “Zawróconych” zrozumiałam mechanizm działania adminów – z ogromnym zdziwieniem patrzyłam, jak niewinny, wyjaśniający wątek, w którym pisał Proces, Kawa i ja – ląduje na oślej ławce i następnie jest kasowany. Wątek napisany z wersalską uprzejmością – który został potraktowany brutalnie – bez słowa wyjaśnienia. Bo admini mogą wszystko. I nie muszą się przed nikim tłumaczyć. Jeśli nie potrafią uzasadnić swojej decyzji, uciekając się do śmiesznych pseudoargumentów(zarzut pornografii) – i tak będą się ich trzymać z uporem maniaka.
Forum moderowałeś. To wymaga umiejętności i energii. Masz rację mówiąc o pracy, którą w nie włożyłeś. Mogę to ocenić dopiero dziś – z poziomu obecnej mojej wiedzy i doświadczenia.
W nowych projektach(paskudne słowo, ale adekwatne) – zapewne pozostaniesz nadal moderatorem, wykorzystując umiejętności. Nie tylko umiejętność obrażania.
defendo
marzec 2, 2008 at 3:33 pm
Cieszę się Defendo, że Ty, w ł a ś n i e T y, widzisz to tak z perspektywy. Obrażanie innych jest też, być może przykrym, ale niestety warunkiem koniecznym dla żywotności forum.
Cieszę się, że dostrzegasz to co ja, władzę żandarmerii w sieci, władzę absolutną i przez nikogo niekontrolowaną. Sytuacja ma się podobnie ze służbami specjalnymi, które – podobnie jak administracje czatów i forów – działają dla naszego dobra. Będzie mnie to zawsze irytować i dręczyć.
Pamiętasz jak mówiłem Ci, że poruszyła mnie kwestia projektu zakazu sprzedaży alkoholu nocą w Polsce. Ja przecież prawie wcale nie piję, a już nigdy na pewno nocą alkoholu nie kupuję i nie kupowałem. Tu chodzi o fakt odbierania wolności i decydowania za nas, co jest dla nas lepsze.
procesVII
marzec 2, 2008 at 7:23 pm
Nie wiem, dlaczego właśnie moje widzenie Cię cieszy, mnie raczej martwi fakt, że za długo wierzyłam w rozsądek sprawujących władzę. Zarzynanie kury bezinteresownie znoszącej złote jajka było głupie. I to kury, której nawet dobrym słowem nie musieli karmić.
Problem nie tkwi we władzy jako takiej, ale w sposobach jej sprawowania. Władza, która wie, że służy poddanym – wygrywa. Ta, która stosuje przymus – prędzej czy później pozbawia się poddanych – Kubańczycy uciekali ryzykując życie.
defendo
marzec 3, 2008 at 12:00 am
Defendo, ci sprawujący władzę na forum Agory staną się wkrótce tacy sami jak ci z Tlenu. Zobacz na ich czat, bo w Agorze kiedyś był czat.
Wiesz co jest w tym wszystkim najciekawsze? To, że na przykład SU na Tlenie blokowali mi przez rok login, banowali wszystko co przypominało mnie, a do dziś nikt nie przeprosił. Choć tylko idiota nie zorientował się, że się pomylił. Tak jak Siwa mnie nie przeprosi i nie zrekompensuje moich krzywd. No bo przecież jakiż to żandarm, który się myli?
procesVII
marzec 3, 2008 at 8:23 pm