wirtualne impresje

proces7

KFC

z 9 komentarzami

Czyli
Kity
Forumowo Czatowe

Nie da się pisać forum o wszystkim. Bo wtedy jest o niczym. Stąd moja niechęć do jakichkolwiek wypowiedzi w owym miejscu. Moja koncepcja na “forum o czacie” upadła.
Weźmy taką Defendo, lokalną liderkę Forum Pokera. Pisze ona, że Kahneman dowiódł nieracjonalności naszych decyzji, a klasyczna ekonomia poniosła klęskę.
Oznaczałoby to mniej więcej to, że dano komuś Nobla za uzasadnienie, iż decyzje ekonomiczne są zawsze nieracjonalne.
Nobel to również poważna gratyfikacja finansowa, więc decyzja ekonomiczna, pewnie podjęta była pod wpływem emocji. Daniel Kahneman wiedział zatem doskonale, że decyzja Komitetu i stosownej Akademii była nieracjonalna. Bo ekonomista- wedle Defendo- dowiódł tego w swej wieloletniej pracy naukowej. Ciekaw jestem jak czuł się odbierając 5mln koron szwedzkich, fundowanych przez Centralny Bank Szwecji. Bo tę nagrodę funduje owa instytucja, a wynosi 10 milionów szwedzkich koron. Izraelczyk zgarnął połowę, bowiem podzielił ją w 2002 roku z Vernonem Smithem. Jeśli dowiódł nieracjonalności decyzji ekonomicznych, to powinien nagrodę pieniężną odrzucić
Klasyczna ekonomia to pojęcie szerokie, niejednoznaczne, bo wedle niektórych “Kapitał” Marksa jest też elementem tej teorii.
Jeśli przyjmiemy w uproszczeniu, że ekonomia klasyczna mówi o tym, iż należy maksymalizować zyski, a minimalizować straty i to jest właściwe postępowanie, a mimo to nauka ta poniosła klęskę, to oznaczałoby mniej więcej tyle, iż należy: bankrutować, nie spłacać kredytów i generować jak najwyższe koszty.
Defendo świetnie ongiś rozumiała się z inną marksistką- Miią. Nawet się tam nie wypowiadam, bo zaraz rzuciłyby się na mnie zaczatowane flądry w porannych papilotach, te z płaskimi dupami, oskarżając mnie o personalne ataki na Defendo, która o ekonomii, jak i o wielu innych naukach, bladego pojęcia nie ma. Ale stosuje kilka chwytów, okraszając swoje wywody niezrozumiałymi dla innych słowami i frazami. Stąd jej wypowiedzi stwarzają pozór niezwykle fachowych. Przyprawienie tej bryi wyssanymi z palca liczbami, podnosi dodatkowo prestiż i połysk jej wypowiedzi. Dla lokalnych fajansiar rzecz jasna.
W warunkach stabilnego rynku, jedni tracą, inni zyskują. Nobliście szło o pole widzenia strata- zysk.
Jeśli przegram w ruletkę 1000 złotych. A na drugi dzień wygram 500, to wygrałem 500 czy przegrałem tę sumę? Pozycja zysku kasyna w postaci dodatniego salda – moich pięciu stów jest prawdziwa. Tak jak i ubytek tej sumy w moim portfelu. Postrzeganie przez poszczególnych uczestników gry może być różne. Kasyno może być niezadowolone mimo wygranej, bo nie 1000, a tylko 500. Gracz może być zadowolony, że odzyskał połowę. Taka rzecz nie zmienia absolutnie kierunku przepływu pieniądza. To jest w skrócie teoria perspektywy. Bo to wpływa na nasze decyzje, a Amosowi Tversky’emu, współtwórcy tej teorii i Danielowi Kahnemanowi chodziło szczególnie o aspekt rynkowy czyli skłonności do ryzyka, kiedy szanse wygranej są niskie (lotto, loterie) i niechęci do ryzyka straty, gdy szanse jej wystąpienia są nikłe (fenomen bogacenia się towarzystw ubezpieczeniowych).
Kahneman niczego nie dowiódł, a przedstawił jedynie teorię perspektywy. Zaprezentował ją. Perspektywa jest punktem widzenia uczestnika gry rynkowej.
Odezwało się tam w wątku parę kurek, które przytakują i przyśpiewują, wymieniając się uprzejmościami. Żadna się nie zorientuje, że to ewidentna ściema. Wybaczcie, ale ja tam o ekonomii, jak i o wielu innych sprawach dyskutował nie będę. Cmoki i uprzejmości możecie mi dwa razy w roku przesyłać mailem.
Nie mam dydaktycznego zacięcia, zostawiam to czatowym moralistkom i misjonarkom. Kupujcie i sprzedajcie sobie tam te Wasze czatowo- forumowe kity.
Rozumiem, że macie dystans, bo to tylko zabawa, to forum, czat. Mimo całej sympatii do Was piszących, wybaczcie, ale nie chcę zgłupieć do reszty.
Potem uwierzycie w kampanii następnemu czarodziejowi, który obieca, że podniesie pensje budżetówce przy zmniejszonych wpływach i bez zwiększania deficytu.
Co jak co, ale w ekonomii nie da się relatywizować, wie o tym każdy, kto z pieniądzem miał do czynienia. Wie o tym bogacz, który zapracował na fortunę, bo maksymalizował zysk i minimalizował koszty oraz nędzarz, któremu nie da się wmówić, że nie jest głodny, kiedy jest.

proces7

Written by procesVII

styczeń 23, 2008 @ 1:37 pm

Odpowiedzi: 9

Subscribe to comments with RSS.

  1. Krytyk numer siedem. /faja/
    ;)

    Pizarro

    styczeń 23, 2008 at 5:41 pm

  2. Mała errata.. Chyba Forumowo Czatowe, jeśli to miał być skrót.

    p_k_79

    styczeń 23, 2008 at 8:24 pm

  3. “DANIEL KAHNEMAN, USA, Izrael
    Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 2002 r.
    Za zastosowanie badań psychologicznych i eksperymentów laboratoryjnych w analizie ekonomicznej, ze szczególnym uwzględnieniem procesów decyzyjnych w warunkach niepewności – wspólnie z Vernonem Smithem.”

    “W warunkach niepewności”, tak jest napisane. To nie klasyczna ekonomia poniosła klęskę, to ludzie ponoszą klęskę kiedy muszą stanąć przed wyborem, gdy osiągnięcie celu jest niepewne. Tylko silne jednostki, wiedzące czego chcą, mające swoje wizje i nie słuchające podszeptów naokoło, są zdolne do osiągnięcia więcej. Kahneman nie czuł się źle odbierając nobla, bo był pewien tego co robił. Może tak ? Może nie należał do niezdecydowanych i nie czuł “niepewności” ?

    kawa3603

    styczeń 24, 2008 at 12:13 am

  4. Już poprawiłem, dzięki Pk.

    Kawciu, jeśli nie zapłacisz rocznej stawki ubezpieczenia samochodu AC, powiedzmy 3 tys. i przez rok nie uszkodzisz go z własnej winy, ani Ci go nie ukradną, to zarobisz 3000 złotych czy nie?

    Pizzaro, reklamuję blog Defendo, nie widzisz? Jest na czwartej pozycji najczęściej klikanych (Top Clicks). “Kryptoreklamą to się zwie”.

    procesVII

    styczeń 24, 2008 at 3:01 pm

  5. Nie dziękuj, to tylko dbałość o własny wizerunek. Moja fascynacja nie może popełniać tak banalnych błęd(zik)ów. Jak już upadnie, to ma być huk na pół Wirtulandii, nie literówka..

    p_k_79

    styczeń 24, 2008 at 4:56 pm

  6. Dokładnie tak jak piszesz, nie tracę kwoty, której mogłabym się pozbyć. Jednak do takiego kroku posuwamy się najczęściej w sytuacjach kiedy nie mamy tych pieniędzy. Gdy mamy – większość z nas płaci. Tak jak pisałam, to nie ekonomia ponosi klęskę tylko ludzie i ich strach.
    Jednak nie wszyscy ludzie. Jest takie powiedzenie – “Kto nie ryzykuje ten traci”.

    kawa3603

    styczeń 24, 2008 at 7:38 pm

  7. @ Kawciu:)

    Ależ skąd:) Jeśli ktoś nie płaci, bo naprawdę nie ma, to stara się jak najszybciej mieć:) Zazwyczaj nie płacą ci, co mają – wolą zainwestować w coś, co przyniesie wymierne korzyści, albo umili egzystencję;) Niezapłacone traktują jak hazard;)

    p_k_79

    styczeń 24, 2008 at 7:48 pm

  8. Do diabła – on dowiódł – kolokwialnie rzecz ujmując, że ludzie najpierw wybierają(np. model auta) , działają przy tym pod wpływem emocji, a potem dorabiają do swojego wyboru racjonalne uzasadnienie. Ekonomiści – apologeci wolnego rynku – uważali natomiast, że jeśli dać ludziom swobodę wybory towarów, to wybiorą oni racjonalnie, czyli za rozsądną cenę i najlepszy. Noblista dowiódł, że decyzje o zakupie niemal zawsze podejmowane są pod wpływem emocji, a nie rzeczowej analizy wartości. Reklama w USA już te informacje zaczęła wykorzystywać. Jeśli ktoś kocha któregoś z aktorów – kupi takie samo auto jak on. Nieważne,że sportowy samochód nie jest mu potrzebny, co więcej – jest piekielnie niewygodny. Kupi go, bo kocha tegoż aktora. A potem zacznie przekonywać, jakie to świetne, tanie i potrzebne auto, po prostu najracjonalniejszy wybór świata.
    Wolnorynkowcy są rozczarowani. Nawet dawali temu wyraz próbując podważać tezy Noblisty. Nie udało im się.

    defendo

    styczeń 31, 2008 at 8:01 pm

  9. Kahneman nie dowiódł tego o czym piszesz, to było już wcześniej znane. Teoria perspektywy nie jest dowodem na coś, nazwałbym ją raczej “opracowaniem”. Owszem, znaleźli regułę, która mówi, że ludzie podejmują decyzje wbrew temu co nakazuje rachunek prawdopodobieństwa.
    Z samochodem to powiedziałbym tak: Dajmy na to, że samochód kosztuje 35 tysięcy. I jeśli chcę go kupić to powiem, że kosztuje zaledwie trzydzieści tysięcy z hakiem, a jeśli chcę odradzić komuś zakup to powiem: on nie jest wart prawie czterdziestu tysięcy.

    procesVII

    luty 1, 2008 at 10:09 am


Napisz odpowiedź