Za dwudziestą drugą kurtyną
Było to pozbawione sensu: prowadzenie forum, na którym nie piszę. Pomysł od początku był niedorzeczny, jakoś nie umiałem tego rozpoznać. Te gry na forum już mnie nie niepokoją, nie stężają mięśni. Myślałem, że Catch 22, który właśnie przed momentem przestał istnieć, będzie jakąś rekompensatą za Zawróconych w Czacie.
Nie umiałem sobie z tym poradzić, nie potrafiłem selekcjonować loginów, którym dawałbym prawo wglądu, do pisania.
Mam też uzasadnione podejrzenia, że dla niektórych, wszystkie te deski scen formowych, stały się istotniejsze niż – nie tyle życie, co sama dyskusja. Po cóż grać w podziemiach? Dla kogo?
Poza tym te fora, te które znam, to kilka algorytmów, gestów na krzyż i powielanie gagów z oper mydlanych. Owszem, zerknę czasem, ale już bez pasji narracji. Z pozycji widza nie jest to ciekawe wcale. Teraz się zastanawiam dla kogo grałem? Może to jest tak, że każdy gra, pląsa, bez świadomości, że nikt nie patrzy?
Tak jak obiecałem, zlikwidowałem forum Catch 22, nikt nie chciał go sobie wziąć, zatem stał się bezpański. Nazwa jest wolna, obrazek też, możecie sobie kontynuować, jeśli Was to bawi. Treści i tak wypływały na zewnątrz, nawet sam dostawałem kopie i screeny. Nie czułem się tam “prywatnie” jak chciałem się czuć, a że była to moja lista kontaktowa, więc ją skasowałem.
Forum w Agorze może założyć każdy, więc nic nie stoi na przeszkodzie by to uczynić, jeśli komuś będzie tego brak.
Forum też nie jest tak całkiem “ukryte” jakby to sugerowała nazwa. Ale to są już strefy, na których się kompletnie nie znam, czyli kwestie bezpieczeństwa i anonimowości w sieci.
Jeśli chodzi o forum Zawróconych, to postaram się je odsłonić. Nie wiem czy mi się uda, ale spróbuję. Bo tam też nie umiałem dokonywać selekcji pseudonimów, jak to gdzieś ktoś określił Wirtualnych Golemów. Próbowałem, kombinowałem, ulegając naciskom, ale rodziło to tylko nieznośne dla mnie niesnaski i aferki. Ploteczki spod forumowej kołdereczki. Hania przedstawiła swą wizję tak:
“Ostatni Klaps” – hania
Być może wzmocni to nieco Forum Pokera, choć szczerze mówiąc, jestem sceptyczny. To naturalnie moja perspektywa, kogoś, kto intensywnie żył tam i pisał forum przez ponad dwa lata. Ci, którzy są niedługo, nie zdążyli jeszcze wchłonąć w siebie innych, nasycić się i nagrać.
Dawniej szukałem jakichś twarzy za maskami, ekscytowałem się, ale zawsze po zdjęciu czyjejś`maski, a nierzadko ze sporym wysiłkiem się to stawało, ukazywała się kupa.
proces7
A tam, kłamiesz. Taka ładna nazwa, ślinka mi pociekła i proszę… “Forum o takiej nazwie już istnieje, musisz wybrać inną” Nie mogłeś szepnąć z którego okna będziesz wyrzucał? Nastawiłabym fartuszek.
zyza
styczeń 17, 2008 at 5:29 am
No i poszło z dymem.
kawa3603
styczeń 17, 2008 at 11:28 am
Żal.
cornelli
styczeń 17, 2008 at 12:58 pm
“Dawniej szukałem jakichś twarzy za maskami, ekscytowałem się, ale zawsze po zdjęciu czyjejś`maski, a nierzadko ze sporym wysiłkiem się to stawało, ukazywała się kupa.”
Ja tez.
A teraz chwila szczerości:
Znudzona juz odsłanianiem kolejnych masek pod którymi nic się nie kryło natrafilam na hasło pt: “proces7″
Jakims dziwnym trafem.. nie, wcale nie trafem tylko zaproszeniem.. weszlam do paragrafu.. mimo, ze uprzedzana, to jednak otwarta, naiwna i ufna, nieswiadoma tego, co mnie czeka. No natrafilam na Ciebie i stado Twoich kurek;). A Ty wylałes na mnie wiadro fekaliów. Stalam więc tak zdezorientowana, ze łzami w oczach, z grząskim gruntem pod nogami… I nie wiedzialam DLACZEGO. Jako, ze jestem mięczak okrutny postanowilam byc twarda i się dowiedziec. Zdawalam sobie sprawę, ze to manipulacja, ale nie wiedzialam w jakim celu.
I jak juz sobie poszedłes.. mięsnie moje się rozluźniły i pod wpływem impulsu ( nie wiem dlaczego akurat TRIO bylo tym bodźcem) w jednym ze swoich “efemerycznych” wątkow zwymiotowalam.. całym tym wieloletnim szambem czatowym. Nie bylam z siebie dumna ale poczulam się lepiej. Jak to zwykle bywa w przypadku dolegliwosci żołądkowych.
I wiesz co? Ten wątek urósł do gigantycznych rozmiarów. A ja w koncu pojęłam Twoje zagrywki. Ludzie rzucili sie na te moje wymiociny, jak rybki w akwarium do karmy. SZCZĘKA MI OPADŁA. Źrenice się rozszerzyły. Bo ludzie, kurwa to kochają!!! A przy okazji mocno się demaskują. Tak wiem, odkrylam Amerykę na nowo. Ale odkrylam ;)) I jednak sie czegos nauczylam
Pozdrawiam
sofijkaa
styczeń 17, 2008 at 1:14 pm
Jakoś ostatnimi czasy w niczym nie znajdujesz sensu, Procesie.
poltergeist666
styczeń 17, 2008 at 3:58 pm
Jakoś ostatnimi czasy w niczym nie znajdujesz sensu, Procesie.
poltergeist666
styczeń 17, 2008 at 3:59 pm
O, wpisałem się 2 razy…przepraszam i za trzeci raz. ;)
poltergeist666
styczeń 17, 2008 at 5:36 pm
Zośka, ja to wiedziałam od początku, że Ty zrozumiesz.;)
Żadnej sztuki nie da się grać w nieskończoność. I to nie dlatego, że widownia się wykrusza, to aktor, po okresie egzaltacji własnej i widowni, zaczyna mieć dość powtórek. I taka jest kolej rzeczy, fascynuje tylko nowe i nieznane. Poznane nie cieszy, a często rozczarowuje. Dążenie ku nowemu, chęć zaimponowania jest oliwą ziemskiej osi. Dajcie odejść miSZCZowi, powróci w innej sztuce.
sprawa7
styczeń 17, 2008 at 6:34 pm
a nie idzie.. chcialam się tylko tym olsnieniem podzielić :)))
- “pokój z Wami”
- “a przedpokój z Tobą” :P
sofijkaa
styczeń 17, 2008 at 7:58 pm
a niech*
wróci jako romantyczny ksiąze na białym rumaku.. i wtedy omdleję z zachwytu :D
sofijkaa
styczeń 17, 2008 at 8:06 pm
“Wszystko, co robię, wydaje mi sie fałszywe, nie mówię tego, co naprawdę chciałbym powiedzieć. Czuję sie tak, jakbym przez długie lata wyczekiwał dziecka, które nie może się narodzić. Poród wciąż trwa, a mimo to dziecko wciąż nie przychodzi na świat. Jeśli to coś co chcę dać światu, nie ujawni sie przed moją śmiercią, narodzę sie znów i rodzić się będę tyle razy, ile trzeba będzie, aż zdołam to wyrazić.” K.Gibran
Kolejne maski spadają, kurtyna pokrywa się kurzem, smutni aktorzy cicho gwiżdżą / za nic mając przesądy/ depczą zatłuszczone scenariusze.
Koniec.
Kasia
styczeń 17, 2008 at 8:13 pm
Sofijko
Jeszcze się nazachwycasz, Ty, podobnie jak Defendo, sądzisz, że jeśli wątek przekroczy setkę listów, to oznacza, że jest zajmujący.
Cholernie mi przykro za te Twe łzy czyste i niewinne, i wymiociny, które wylały się na forum. Niewymownie przykro.
Ale wytłumacz mi jedną rzecz: skoro jesteś taka z czatem nieobeznania, to skąd znają Twój login i nick admini z pokojów kategorii “Seks & Erotyka” czata O2? Skąd Twe fotki w tamtych galeriach?
I wagina na powrót Vaginą la Grande się stała;)
procesVII
styczeń 17, 2008 at 8:14 pm
Miło , że odwiedzileś moja strone , zapraszam ponownie … zapraszam tez do oddania głosu na moja stronie w konkursie Blogger’s Choice Awards
himalman
styczeń 17, 2008 at 8:17 pm
Sprawo, a “Antygona”? Już 2450 lat, przy naszym pojęciu czasu to prawie nieskończoność.
Pokerze, teraz Twa kadencja Konsula Forum Czata (KFC). Dwa lata.
procesVII
styczeń 17, 2008 at 8:27 pm
nie ma moich fotek TAM. nie powinno ich byc w kazdym razie.
Sęk w tym, ze ja wcale nie uwazam, zeby ten wątek byl piękny, interesujący czy CÓŚ. Przeciwnie. Jestem jedynie zszokowana. Chyba mogę jako ta.. niedoświadczona? Jeszcze;)
sofijkaa
styczeń 17, 2008 at 9:02 pm
ps. wygooglałam sobie te scenę z filmu.. I stało sie jasne.. to nie ONA byla wielka.. to ON byl malutki:)
sofijkaa
styczeń 17, 2008 at 9:03 pm
Nie mówię, że sztuka jest ograna, a widownia znudzona, ale że aktor chce odmiany. Jak każdy, tak i on wie, ma nadzieję, że rola życia wciąż przed nim, więc szkoda tracić czas na powielanie słów i gagów.
sprawa7
styczeń 17, 2008 at 11:03 pm
No a ja zapytam tak z innej beczki. Chodzi o rysunek Hani, podoba Wam się?
Sofijko, bóbr jest mały, jeśli postawić go obok walenia. Kiedy bóbr stanie nad mrówką, będzie wielki. Walenie zaś to tylko małe punkciki w bezkresie oceanu.
A skąd Sprawa wie czego aktor chce i na co ma nadzieję?
Himalman, owszem zerknąłem, ale głosu nie oddam.
procesVII
styczeń 18, 2008 at 12:05 pm
czyli jak zwykle pojęcie względne.. A ty jestes mrówką czy waleniem? Zastanów się dobrze nad odpowiedzią
Sprawo ..ten aktor.. zrobi wszystko, zeby nie przyznac Ci racji.. JAK ZWYKLE :))
sofijkaa
styczeń 18, 2008 at 1:08 pm
albo wiesz co? nie zastanawiaj się :)
w sumie to ja jestem MIŁĄ DZIEWCZYNĄ i nie będę się nad Tobą znęcać :D
sofijkaa
styczeń 18, 2008 at 1:25 pm
Mnie się bardzo podoba rysunek Hani.
Procesie, przechodzisz na emeryturę czatową?
nadziejka
styczeń 18, 2008 at 3:05 pm
*emeryturę czatowo-forumową
nadziejka
styczeń 18, 2008 at 3:05 pm
Zośka, ON mi wcale racji nie odmówił.
Hania jak zawsze cudnie! Pokazała odejście nie tylko aktora, ale i reżysera, co jest warte podkreślenia.
sprawa7
styczeń 18, 2008 at 7:34 pm
Mnie się nie podoba. Coś, jak fotka na zakończenie “Pamiętnika B.J.” – brakuje obok drugiej, z ufajdaną sztucznym uśmiechem Ekipą, której Elementy podczas zdjęć ufajdane tym samym uśmiechem, zachwycały się sobą na głos, w myślach podkładając świnię co pół kroku.. Ale ja mam spaczony gust, nie warto przywiązywać uwagi do mojego odbioru.
Sofi.. co za róznica między waleniem i mrówką wobec Wszechświata? Żadnego nie widać, a potencjalna wielkość każdego, zależna od wybranego środowiska przebywania, jest kwestią jego wyobraźni – wąskiej, jeśli to w ogóle ma dla niego znaczenie.. Istotne jest dopiero, gdy mrówka potrafi w pokorze wobec Wszechświata być “ponad” walenia.
Nie było mnie przez kilka notek, ale zastałam tu dokładnie to, czego się obawiałam.. Znudzenie. Niestety znudzenie Twoje, nie Czytelników. Szkoda. Mogłam przynajmniej nałgać, że jestem ładna – cholernie żałuję, że nie popadłam w uwielbienie dla noszenia masek.. może w takiej masce okazałabym się interesującym rozmówcą. Poprawka. Może ta maska pozwoliłaby Ci na założenie maski “jesteś interesującym rozmówcą, kate”.
p_k_79
styczeń 18, 2008 at 11:33 pm
Kaśka, nie wiem czy jesteś ładna, ale niechybnie jesteś interesująca… więc nie farmazol, tylko pisz, by można było Ciebie poznać:)
cornelli
styczeń 19, 2008 at 12:47 am
@Cornelciu:)
Nie zamierzałam nie pisać – a o związku bycia ładną z byciem inbteresującym rozmówca pisałam jedynie do Proca.. po odpowiedzi na pytanie “jesteś ładna?” zgodnie z prawdą.. więcej się nie odezwał, więc proste:))) Ja się niestety nie wpisuję w tych, co snują fantazje w sieci. Znaczy się, fantazje o byciu księciem/królewną z bajki;) Rzeczywistość mi nie przeszkadza na tyle, by się z nią kłócić nakładaną maską:)
Ale skoro już to napisałaś.. nie przyglądaj się mi, bo treść w formie “kate-1979″ zawarta, jest słaba i krótka. Masz u mnie fory, więc wolę ostrzec uczciwie przed stratą czasu i uwagi. I całkiem poważnie to mówię – bez krygowania się i wyłudzania “no coś ty..”
p_k_79
styczeń 19, 2008 at 12:56 am
powiem krótko p_k.. ostatnio cos FILOZOFUJESZ
sofijkaa
styczeń 19, 2008 at 1:02 am
Pk, słusznie, bo ja z brzydkimi nie gadam. No ale muszę Cię pochwalić, bo tylko Ty i Nadziejka, wypowiedziałyście się na temat rysunku Hani.
Nadziejkę też pochwalam.
Bądźcie pochwalone. I czujcie się pochwalone.
procesVII
styczeń 19, 2008 at 10:00 am
Dzięki, Procesie.
Czuję się poWalona.
Twoim pochwaleniem (mnie).
nadziejka
styczeń 19, 2008 at 7:19 pm
@Sofi:)
Wręcz przeciwnie, od jakiegoś czasu mocno upraszczam, popadłam w wygodnictwo.
@Proc:)
..a nie, do Ciebie nic, Ty ze mną nie gadasz..
p_k_79
styczeń 20, 2008 at 1:44 pm