30 Azraelskich Srebrników
Sporo ostatnio gadają w sieci i pewnie gdzieś tam jeszcze o blogach ze znanymi nago, nagimi gwiazdami. Niektórzy są oburzeni, źli, że takowe blogi przekłamują rankingi i wypierają ich wspaniałe i pomysłowe blogi, ze statystyk. Istotnie, da się zaobserwować ów trend. Niedawno administracja Bloxa przerzuciła część tych blogów do kategorii “dla dorosłych”, opatrując je stosownym ostrzeżeniem. Stąd blogi te zostały przeniesione z głównej tabeli top1000 do top18, czyli do miejsca o którym pragnę ulokować mój blog w Blox. Więc teraz mam następne tuziny zawalidrogów w mej bloxowej karierze.
Podobna sytuacja miała miejsce tu, na WordPress z blogiem moje liceum. Z tym, że administracja WordPressu wycofała go całkiem z tabeli. Blog zawiera nieco przeklejonych z sieci tekstów, parę fot z lekko rozebranymi gwiazdami mediów, jakieś gówniane skandaliki. Licealista zaczynał prowadzić w klasyfikacji i wydawało się, że już na stałe opanował pierwszą lokatę miejscowego rankingu, a tu pac, nie ma go.
Na moje, liberalne zaznaczam, oko, nie ma tam niczego, co należałoby zakwalifikować jako treści przeznaczone wyłącznie dla dorosłych. Sporą karierę obecnie robi ten blogasek i pnie się cały czas w górę. Kiedy zajmie pierwszą lokatę- udupią ją. W WordPress jest stosowna opcja dla zalogowanych użytkowników: report as spam, report as mature. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale kiedy wielu zgłosi łamanie regulaminu, to pewnie administracja długo się nie zastanawia i wywala blog z rankingów. To bolesne dla kogoś kto kibicował swojej lub czyjejś pozycji. Ale widzę, że WordPress bloga nie kasuje, a tylko go usuwa ze spisu setki wiodących wpisów i blogów. Dla każdej kategorii językowej jest tu osobny ranking.
Zainteresowani skasowaniem konkurencji są ci, którzy wiodą prym w tabeli rankingowej, w tym ja. Im bliżej pierwszej pozycji, tym bardziej. Takie blogi skandalizujące, które są właściwie jedynie kopiami tekstów i obrazów z sieci, są odpowiednio ustawione dla wyszukiwarek, zawierają chodliwe tagi itd. Nie znam się na tym. Ale to działa i są zawsze i wszędzie wysoko notowane.
Jestem przeciwnikiem usuwania z tabel blogów, bo w zasadzie do każdego, niewygodnego dla nas- zawalidrogi rankingowego- możemy się jakoś przyczepić. Zmówić się ze znajomymi i permanentnie składać skargi, zażalenia i donosy. Blogów takich powstaje coraz więcej, są one jakimś problemem i nie wiem czy te miejsca skomasują się i zajmą pierwsze pozycje w tabelach różnych platform blogowych, czy też w miarę rozmnażania się, spowszednieją, zmarginalizują się i opadną poza zasięg jakichkolwiek statystyk. Osobiście stawiam na ostatnią opcję.
Widzę, że po dyskwalifikacji Licealisty, prowadzi cały czas Azrael. Nie znam tego bloga, dziś zerknąłem tam po raz pierwszy. Nie lubię blogów traktujących o polityce, za wyjątkiem kilku. Dla mnie faceci piszący o polityce, czepiający się Kaczek, analizujący wypowiedzi gwiazd polityki, przypominają mi ze swym nachalnym dydaktyzmem, mniej lub bardziej nielegalnych, imigrantów z biednych krajów Afryki, którzy snują się za turystami po europejskich plażach i miejscach do zwiedzania, usiłując im sprzedać lewe Rolexy, pirackie programy komputerowe czy szmuglowaną, chińską bawełnę. (hej, mister, du ju łont to baj łocz, wery haj kuality, wery czip, orydżinal słis mejd, only ten dollars, if ju tejk ten- fajf dollars for icz łan).
Nie sądzę, że prawo czepiania się do polityków przysługuje tylko uznanym autorytetom czy fachowcom. Ja po prostu nie lubię tego, może dlatego, że sam dzieciństwo i młodość spędziłem pośród dyskusji o polityce. Jaka jest różnica pomiędzy plotkowaniem o Dodzie, a naśmiewaniem się z wpadek bądź niezręcznych gestów jakiegoś polityka? Że niby my wybraliśmy polityków? Owszem, demokratycznie, ale to nie dyskurs o zasadności demokracji. Gwiazdy pop kultury też są wybrane jak najbardziej demokratycznie. I przepływają obok nich wcale niemniejsze pieniądze.
Na polityce się każdy zna, bo to temat chodliwy, tak jak nagie gwiazdy, seriale, taniec na lodzie z Dodą i inne badziewie.
Do każdego na topie można się przyczepić, a niektórzy uważają, że nawet należy.
No bo weźmy takiego Azraela:
Mamy tam szerzenie kultu śmierci, haseł religii terroryzmu, lżenie demokratycznie wybranej głowy państwa, propagowanie nienawiści do kaczek. Drwiny z redaktora Stanisława Michalkiewicza, jakoby był żebrakiem. Przy czym autor- prześmiewca, w formie i treści, nie dorasta Michalkiewiczowi do pięt. Można mu zarzucić rozsyłanie bzdur po sieci, jakoby miliony kobiet w Polsce pragnęły być zapłodnione in vitro za moje pieniądze. Jeśli kogoś nie stać na zapłacenie za usługę medyczną, to będzie go stać na utrzymanie dzieci? I skąd te miliony?
To naturalnie moja subiektywna perspektywa. Uważam debaty polityczne na blogach za nudziarstwo, fajans i popelinadę, zdecydowanie większe niż zwierzenia menstruacyjne gospodyń domowych czy plotki o znanych panach i paniach.
Rozumiem też, że blog musi być o czymś, polityka jest pretekstem do cyklów narracyjnych, dla pogawędki. Ale przecież niezgorszym pretekstem są też seks czy pieniądze gwiazd biznesu i mediów.
Ja wiem na pewno, że wolałbym by moje dzieci oglądały cycki czy cipki mniejszych bądź większych gwiazdeczek niż czytały te brednie wyssane z palca. Niż przyglądały się dyskusji oszołomów i politycznych malkontentów. Często pełnych nienawiści.
Zdaję sobie sprawę z faktu, że jeśli będę zadzierał z miejscowymi tuzami i WordPress Celebrities (WC) to mogą mnie wyciepać z klasyfikacji, no ale wiecie, że I love this game.
30 azraelskich srebrników w przeliczeniu na ranking Bloxa to jest jakieś 7 bloxowych kominotków. Według aktualnego, oficjalnego, blogosferowego kursu, rzecz jasna.
Pamiętam jak zaczynałem przygodę z czatem. Wcale nie umiałem przeklinać, nie znałem obraźliwych tekstów, bluzgów. Zacząłem odwiedzać grupy dyskusyjne. Zgadnijcie z jakich forów czerpałem inwektywy, by ich użyć w brutalnej dyskusji na czacie? Nie ze stron o seksie, a właśnie z internetowych debat politycznych. Najwięcej cenzury i pomawiania o trollowanie jest na forach i blogach o polityce. Czytam te pindy blogowe, wymądrzające się w kwestiach budowania państwa i życia ministrów, rzucających się stadnie, jak na hieny przystało, na każdego polityka i czasem mi wstyd, że mam penisa.
No i co tam panie w polityce? Ano panie, obciach na sto procesowych penisów.
proces7
Zajebista notka! Może nie ślepo i nie w 100%, bo z niektórymi szczegółami bym polemizował, ale z ogólną tezą całkowicie się zgadzam.
kabzior
styczeń 12, 2008 at 12:06 pm
tak pomawiał ten “specjalista od polityki” JKM:
“Najbardziej chamsko – i prymitywnie od strony politycznej – poczynała sobie Unia Polityki Realnej, gdzie metody były już tak tanie i nachalne, że po pierwszym razie odstręczały od zainteresowania się ofertą tej partii. Jedna ze stron nieoficjalnych wręcz zamieściła instrukcje, jak należy spamować, ponoć w interesie tej partyjki. Janusz Korwin Mikke kilkoma swoimi występami, w stylu idioty politycznego – do reszty zniechęcił do głosowania na LPR – oczywiście poza idiotami…”
-PARTYJKA
-IDIOTA POLITYCZNY
-SPAMER
-IDIOCI- ci głosujący na UPR
To się nazywa kultura polityczno- salonowa Azralela.
http://azraelk.wordpress.com/2007/10/20/dobre-porady-wyborcze
Fan JKM
styczeń 12, 2008 at 1:55 pm
Panie Fanie JKM – poniekąd muszę się z zacytowanym fragmentem zgodzić. Nie co do kultury języka oczywiście, ale co do zawartej w nim tezy. To co zwolennicy UPR wyprawiali przed wyborami na wykopie wołało o pomstę do nieba. Nachalny i nieustanny spam to najłagodniejsze określenie jakie przychodzi mi na myśl. Nie wiem jak było na innych serwisach “społecznościowych”, bo tylko na wykopie udzielam się na tyle aktywnie by móc się wypowiadać, ale całkiem szczerze mogę stwierdzić że zachowanie zwolenników JKM na wykopie skutecznie zniechęciło mnie nawet do bliższego zapoznania się z programem jego partii.
kabzior
styczeń 12, 2008 at 2:10 pm
Jak na procesowe peniski przeliczasz ten wstyd, to się żaden polityk, ani znawca polityki nawet nie zarumieni. Zresztą, nie spotkałam na lodzie jeszcze ani jednego zawstydzonego polityka.
Ja sobie cenię polityków, bo dobrze płacą, unikam tylko partyjnych rolników i tych prorodzinnych. Jedni chcą mnie wykorzystać, a ci drudzy nawrócić.
Nie pisz o politykach, bo mam ich potąd. Ciekawe, że seks się nie nudzi…
lodziareczka
styczeń 12, 2008 at 4:06 pm
Ktoś wyciął pokąd ich mam, albo samo wyskoczyło z komentarza. No więc powtórzę, potąd:od ust do Incisura jugularis. O!
lodziareczka
styczeń 12, 2008 at 4:14 pm
Lodziareczka, chyba pomyliłaś blogi, ten jest porządny, spylaj stąd! I żeby nie było propozycji żadnych lodów dla właściciela, bo Cię opiszę na swoim blogasku!
kawusia3903 ijednowdrodze
styczeń 12, 2008 at 4:17 pm
Za rzadko ktoś porusza te kwestie, zatem cieszę się, że tu trafiłem. Oczywiście za sprawą rangkinu najgorętszych wpisów dnia. Nie piszę bloga, ale uczestniczę w blogosferze z drugiej strony. Ranking jest więc też istotny i dla mnie. Z pozycji czytelnika. Rzeczywiście góruje w rankingach chłam, bazujący na skandalach show-biznesu i polityki. To się sprzedaje. Taki ranking to woda na młyn zainteresowanych tanią sensacją. Inni muszą nieźle naszukać się, żeby znaleźć sensowne blogi, czy notki. Bo takie (gdzieś) są.
Na blog Azrael kiedyś zajrzałem. Trudno coś dodać do charakterystyki poczynionej przez Procesa7, bo moja opinia jest zbieżna. Jestem już nieco starej daty, to i zniesmaczają mnie zabiegi wywindowania się na czyjejś śmierci, gołej dupie czy czyimś rozwodzie. Ale do Azraela nie chodzę i z innego powodu. Za stary jestem, żeby ze mnie robiono debila. Wyliniowanie bloga córki, na którym wyliniowany jest tylko Azrael to już zakrawa na śmiech z czytelników. Powiem więcej, to mi już wygląda na indoktrynację wśród dzieci i młodzieży. Nawet przez chwilę kiedyś pomyślałem, że Azrael równa się Kominek (to wodzirej na blox). I trudno nie zgodzić się, że już niech lepiej nasze dzieciaki oglądają nagie ciała gwiazd, bo to zdecydowanie więcej estetyki ze sobą niesie. I mózgów tak nie bełta.
komornik
styczeń 12, 2008 at 5:25 pm
Zdobyłeś się, Proces, na odważny tekst…
Moon
styczeń 12, 2008 at 7:21 pm
No co się czepisz, co się czepiasz? Każdy serwis blogowy ma swojego Anioła Śmierci. Blox ma Kominka, a WordPress ma ateistę, któremu pomaga Bóg. No i ten Bóg pomaga mu na medialnym blogu np. piętnować medialne wykorzystywanie śmierci Blidy. Ha! To mi przypomina słowa Szarma: „Nic mnie tak nie podnieca jak bełkot katolicki na temat seksualności”.
Czasem zaglądam na Salon24. To niezależne forum publicystów. Trudno i tam nie potknąć się o Azraela. Facet ma opanowane chyba na wszystkich serwisach CtrlC – CtrlV. Nie każdy zna się na polityce, ja znam się zdecydowanie lepiej na menstruacji. I nie dlatego, że jestem ignorantką nie czytam takich jak Azrael. Nie czytam, bo mnie wkurwia, że wyrzuca się pieniądze na jakieś komisje, kiedy tacy jak Azrael mogą rozwiać wątpliwości wszelakie w jednej notce. Bo przecież nie tylko on. On jest tylko przykładem hordy blogersów, którzy zyskują popularność, bo na szczęście dla ich blogów – ktoś się zabił, ktoś wziął w łapę, ktoś się bzyknął na boku etc. etc. Podobnie jak dla blogów z golasami – ktoś zdjął gacie.
Słusznie zauważył Komornik, że takie rankingi są istotne też z punktu widzenia czytelnika. Pewnie, że chciałoby się, żeby pod wyboldowanymi „Najlepsze… Najgorętsze…” nie klikać naiwnie w jakieś gnioty. Tylko kto nad tym zapanuje? Albo komu się chce? I najważniejsze, komu to się opłaca? Skoro o rankingu decyduje popularność mierzona ilością wejść, czy komentarzy to jest to chyba w interesie serwisów, skoro tego nie zmieniają.
A co do Licealisty… Ty też masz na Bloxie blog, który dla mnie spokojnie mógłby figurować bez ostrzeżenia. Bo jakież tam są treści wyłącznie dla dorosłych? Takiej Historii Jednego Playboya to młodzież i tak nie chce czytać, a edukacyjna fota z lokalizacją łechtaczki to widnieje w każdym podręczniku biologii. Zatem ewentualnie ostrzeżenie: Treści dla starych capów.
PS. Jestem fanką „NIE” Urbana, chociaż nie mam lewicowych poglądów. Bo ja w zasadzie – jako kobieta – w ogóle poglądów nie posiadam. Azrael deklaruje się jako lewicowiec, ale może pierdzielony Judasz jest na usługach PiS-u? W końcu obsesyjnie podtrzymuje temat na najbardziej poczytnym blogu WP.
zyza
styczeń 12, 2008 at 8:31 pm
Niezależne forum publicystów a forum niezależnych publicystów to może niewielka, ale różnica.
komornik
styczeń 12, 2008 at 9:22 pm
Moon, Proces7 ma ZAWSZE odważne teksty…
cornelli
styczeń 12, 2008 at 10:05 pm
Za mało go czytałam, bo odpychają mnie te wszystkie d… i c…
Moon
styczeń 12, 2008 at 10:41 pm
Ja Ci na pewno nie zagrażam, ani źle nie życzę, tym bardziej, że jeden z blogów jest o problemach z administracją fotoforów ;)
Powodzenia :)
Roztoczanski
styczeń 12, 2008 at 10:50 pm
To jeszcze moje 3 grosze skromnego czytacza. Zadziwia mnie ta popularność Azraela. Nie jestem w stanie pojąć, jak może być na topie ktoś, kto pisze w tak mulisty i kluchowaty sposób. Cała ta twórczość przygniata kompletnym brakiem (choćby werbalnego) dystansu i ślepym poczuciem misji. Zero dowcipu, zero pomysłowości. Tego nie sposób czytać! I jeszcze ta gwardia klakierów, zachwycająca się rzekomą celnością sądów… Jak dla mnie – totalna kupa.
student
styczeń 12, 2008 at 11:49 pm
:( Taka jest sieć… Klakierzy rządzą…
Moon
styczeń 13, 2008 at 12:16 am
Sami tez jestescie banda klakierow! Skoro nie czytacie azraela to co sie wypowiadacie? Czy wy aby nie przyszliscie robic tutaj to samo co inni? Bijecie brawo dla jakiegos marnego tekstu, ktory przeciez powstal na podstawie podobnej jak teksty azraela. Sami zachowujecie sie jak te u Rubika, tylko klaszczecie pod czyjas dyrygenture. Banda szczekajacych psow zza ogrodzenia.
Nie pozdrawiam.
tropengold
styczeń 13, 2008 at 12:37 am
Tak, to nie musi przypadek; JESTEŚ IDIOTĄ, Tropengold, co mówię spontanicznie w afekcie po głębokiej analizie, a zęba mam zatrutego w tym dyskursie i termin na przyszły tydzień. Nieoficjalnie czuję się zdolny nie mylić w Twojej sprawie.
Cudo
styczeń 13, 2008 at 2:40 am
rzadko odwiedzam polecane blogi, dziś to zrobiłam i nie żałuję ;) pozdrawiam
skem
styczeń 13, 2008 at 9:15 am
Procesie VII!, Ubocznym efektem twojej notki bedzie skok frekwencji na blogu Azraela.
Nie jestem maniakiem STD(spiskowej teorii dziejow), ale jesli Azrael odpowie, to intencja twojej notki smierdzi zmowa.
Toteraja
toteraja
styczeń 13, 2008 at 10:16 am
Kocie- Watsoninie z da Vinci, dalibóg rozpoznałeś me intencje. Pewnie, że wolę by wiodły tu w rankingach blogi Azraela, Tomka Łysakowskiego czy choćby mój.
Pewnie, że nie chcę by królowały tu blogi z nagimi gwiazdami. Ale absolutnie nie podzielam zdania administracji WordPressu w kwestii usuwania blogów z rankingu. Brzydzę się także tymi co kablują, motywowani lokatą rankingową. Zabija to ducha rywalizacji.
Te wszystkie blogi “Jak kochają kobiety Glamour, czyli Seks Tak i Nie” trza pokonać potęgą intelektu, a nie administracyjną cenzurą. Jeśli nie starczy nam siły i pomysłowości, to przepadajmy.
proces
styczeń 13, 2008 at 10:53 am
Co do zachowania zwolenników UPR i JKM, to powiem tak:
Jeśli polscy kibice zachowywaliby się gdzieś skandalicznie, źle, po chuligańsku, to z tego faktu nie wynika, że polska reprezentacja jest nieelegancka albo że fatalnie gra.
proces
styczeń 13, 2008 at 10:59 am
Zyza
Właśnie zastanawiam się nad tym, co jest bardziej szkodliwe. Czy publikowanie na blogach niebrzydkich cycków, czy niektóre teksty politycznych, blogowych fachowców.
I kto bardziej zaśmieca Internet, skoro twierdzisz, ze teksty politykierów krążą po salonach, może jeszcze po forach czy innych czworakach.
Taki pierwszy z brzegu fragment:
źródło:
http://azraelk.wordpress.com/2008/01/13/czy-palikot-dzis-znow-pil
Polityka Lecha Kaczyńskiego nie służy interesom państwa, jakie wyobraża sobie Azrael. A sposobem na skrócenie prezydentury Lecha Kaczyńskiego jest udany zamach na życie Prezydenta RP. Albo samobójstwo Azraela.
proces
styczeń 13, 2008 at 3:16 pm
Nabijasz Azraelowi statystyki. Obłudnik?
Moon
styczeń 13, 2008 at 3:33 pm
Moon, mam zwyczaj podawać link źródłowy, jeśli kogoś cytuję. Uważam, że to dobry zwyczaj blogowy. Zarzut jakobym celowo nabijał Azraelowi statystyki brzmi równie niedorzecznie, jak stwierdzenie, że Azrael pisząc o Palikocie reklamuje Gorzką żołądkową. Tę wódkę notabene reklamuje też Jerzy Pilch i Janusz Morgenstern w filmie “Żółty szalik” [2000 rok].
proces
styczeń 13, 2008 at 3:54 pm
Wypada Ci wierzyć… “Żółtego szalika” nie widziałam niestety.
Moon
styczeń 13, 2008 at 4:25 pm
Zagwostka. Trzeba się zastanowić co jest bardziej szkodliwe. Z punktu widzenia kobiety – zdecydowanie publikowanie cycków. Po prostu wkurwiające są te laski bez cellulitu. Stara panna to ma większe szanse na pochówek z rodzicami, niż z mężem, jak się faceci napatrzą na te lalki. Z punktu widzenia kobiety, mającej faceta -zdecydowanie publikowanie cycków. Jak już taki wejdzie w net to na pewno obejrzeć gołe dupy. Potem kładziesz się obok, a on widzi KAŻDĄ wadę ciała. Z punktu widzenia kobiety, mającej durnego faceta – zdecydowanie publikowanie cycków. Jak już takiemu uda się uruchomić kompa i przeglądarkę, to pierwsze co wpisze w google to: cycki, dupa, seks, a nawet sex. Potem kładziesz się obok, a on odwraca się plecami. Z drugiej strony… Publikowanie ładnych dupencji ma pewne zalety. Bo jak już się facet naogląda, to można mieć nadzieję, że w łóżku wygrzmoci babę, wyobrażając sobie np. że pieprzy Dodę. Dla kobiety to zdecydowanie korzystniejsze od pieprzenia o azraelkach i polityce. Z punktu widzenia kobiety, mającej mądrego faceta -zdecydowanie taki nie istnieje. A wyjątek potwierdzający regułę na pewno nie traci czasu na czytanie azraelków i oglądanie dup. Z punktu widzenia rodzica -zdecydowanie publikowanie azraelków. Zerkanie na ładne ciałka ma chyba same plusy. Dziewczyna zadba o siebie, by wyglądać jak ta z netu, a nie matka. Potem zarobi na sesji. Chłopak i tak musi do czegoś się masturbować. Poza tym im więcej ładnych dziewczyn, tym mniej starych panienek, prowadzących blogi. A co za tym idzie więcej realnego życia i czyściejsza blogosfera. I w sumie jak ma facet ładną laskę w domu to nie traci czasu na prowadzeniu bloga o polityce.
Nie wiem.
zyza
styczeń 13, 2008 at 8:20 pm
PS. Pokolenie, które dorastało w latach 80/90 to w zasadzie tak czy siak ma przejebane. Taka szara prawda, że dziewczyny nie wyglądały tak kolorowo i seksownie w latach mojej podstawówki, czy liceum. Moda lat 80-tych szczególnie spaskudziła baby. Teraz może być już tylko lepiej. Chociaż… gdy przypomnę sobie ten piercing i tunele… Ale chyba mimo to.
No i jeszcze inna kwestia. Baby po to robią roznegliżowane sesje, żeby je publikować, żeby oglądać, żeby rozpowszechniać. Nie widzę zatem w tym żadnej pogoni za sensacją. Póki mają młode, zadbane ciałka (plus retusz) to pozują. No przecież nie po to, by foty w szufladzie trzymać. Natomiast w polityce jest odwrotnie, jak najwięcej chce człowiek ukryć. To nic dziwnego, że to takie sensacyjne. Chociaż cholera ich tam wie, jak przygasa gwiazda to negatywna reklama jest najlepsza.
zyza
styczeń 13, 2008 at 8:34 pm
[...] Zainspirowany tekstem procesa m.in. o blogach i blogerach politycznych: Dla mnie faceci piszący o polityce, czepiający się Kaczek, analizujący wypowiedzi gwiazd polityki, przypominają mi ze [...]
? « Manobuso
styczeń 13, 2008 at 8:57 pm
A może facet piszący o polityce jest męski? No wiesz, Zyza, dżentelmeni z cygarami siedzą, opowiadają, a głupie baby donoszą im kawę i brandy. Uśmiechają się idiotycznie, od czasu do czasu przytakną.
Takie bywanie w salonach, gdzie rozmawia się o tym jak to Aneta K. robiła z Łyżwą i stawanie w obronie damy w męskiej dyskusji salonowej musi nobilitować.
Może szlachetniejszym zajęciem jest obgadywanie Nelly Rokity niż Paris Hilton?
proces
styczeń 13, 2008 at 9:53 pm
Yhm, jak w „Okruchach dnia” z Anthonym Hopkinsem.
zyza
styczeń 14, 2008 at 1:44 am
30 srebrników i trzydzieści komentarzy. Srebrnik jako waluta Narodowego Banku Judei pod rzymskim protektoratem.
“Okruchy dnia” są o miłości, nie o polityce. Na temat bieżącej polityki powstają tylko durne opery mydlane. Polityka w kontekście historycznym to już inna rzecz.
proces
styczeń 14, 2008 at 8:05 pm
O miłości, ale w murach upolitycznionego domu. A dokładnie miałam na myśli ten fragment filmu: http://pl.youtube.com/watch?v=9Tm3AT543YE
No to jeszcze i mamy symbolikę – „chrystusowy” komentarz i 30 azraelskich srebrników. Tylko patrzeć jak mohery tu zlecą. Już tu są?! A, to przepraszam.
zyza
styczeń 15, 2008 at 9:18 am
Kapitalne. Dobra robota, Zyza!
proces
styczeń 15, 2008 at 9:40 am