wirtualne impresje

proces7

Catch 22

z 16 komentarzami

Sądzę, że zrobiłem parę błędów w tym całym moim pisaniu na czacie, forum, i blogach. Powinienem był się bardziej skondensować, zdefiniować w jednym miejscu. Zewrzeć się twórczo. Takie rozdrabnianie się nie jest dobre. Dużo pisałem na forum “Lot nad bocianim gniazdem”, potem na “Zawróconych w Czacie”. Teraz piszę w “Catch 22″ i “U Pokera”.
Obserwuję, że moje pisanie w owych miejscach ożywia ludzi, pobudza ich i w znacznym stopniu wpływam na ich nastrój. To dobrze, ale przez to wiele cennych myśli, moich pomysłów i kreacji mi umyka. Rozsypie się to po forum i czacie, zaginie pośród innych, lepszych i gorszych słów.
Wydaje mi się że czuję nieco trendy panujące w świecie dyskusji sieciowej. Tworzy się tam tendencja zamykania się na innych, ucieczki w blogi. Każdy sobie pisze, a komentują niechętnie. Bo ludzie chcą cenne swe myśli mieć u siebie. Pewnie, że wolę napisać obfity i błyskotliwy komentarz u siebie. Nikt mi go nie skasuje, mogę go odpowiednio wyeksponować.

Owszem, chętnie napisałbym na jakiś temat u kogoś, ale musiałoby to być miejsce, które ma więcej czytelników niż ja. Jeśli zaś mniej, to zupełnie różnych niż moi. Każdy chce swe światłe myśli przekazać ludzkości i jest przekonany o ważności tego. Wątpliwości są, zawsze, ale tyczą one jakości formy. No, ale przecież formę zawsze można podszlifować, poprawić, cyzelować. Uczyć się.
Gdzie leży mój paragraf dwudziesty drugi?
Uważam i uważałem, że fora, czaty i blogi muszą mieć tematykę. Weźmy taką jaką ja sugerowałem, mówiąc najkrócej: czat.
Jeśli nie będę pisał na czacie i forum, to nikt mnie tu czytał nie będzie, jeśli poruszę tę tematykę. Pisanie na ów temat, mój zasadniczy, straci sens. Gdy zaś będę pisał o czacie i forum w ich języku, to tam wyczerpię tematykę i blog straci jakikolwiek sens. Nie da się mieć dużego forum towarzyskiego o czacie i dobrego bloga traktującego o tematyce.
Sam się zniewoliłem miejscami, a przecież wirtualne zadupia można tworzyć w nieskończoność. Tak jak byłem zakładnikiem “Lotu”, potem “Zawróconych”. Bo chciałem być wiernym wyznawanym przeze mnie poglądom, w skrócie polegających na: nie usuwaniu treści oraz na traktowaniu miejsc wirtualnej dyskusji jako dobra wspólnego. Dziś postanowiłem zamknąć ostatnie moje forum- “Catch 22″. Ludzie zaczęli protestować, oburzać się i oskarżać mnie. Wpadłem na prosty pomysł: po prostu je opuszczę. Zaraz zostawię tam ostatni list. Zachowam ideę, a przestanę być zakładnikiem forum.
W zasadzie to powinny mi zwisać opinie o mnie ludzi, którzy eksterminowali mnie z czata, uważają za buca czy skurwysyna. Takim nic nie jestem winien. Wewnątrz tylko czuję, że chcę czynić to co założyłem. To w zasadzie banalne zajęcie odciąć się od czata, nie chcę też mieć swojego forum. Właściwie to ja nawet nie chcę mieć własnego bloga. Gdyby było od kogo i jak, pożyczałbym chętnie. Niektórzy wiedzą swoje, że śni mi się jakaś władza. Gówno prawda, zawsze lubiłem gry zespołowe, jest z kim dzielić sukcesy, radować się, a i gorycz porażki zespół osłodzi.
Mój sposób rozumowania był prosty: skoro krytykuję “władze czatowe”, “rządy forumowe”, to winien byłem przedstawić alternatywę i zawsze gotów byłem do objęcia władzy na forach czy czatach. Na moje szczęście, nikt na to nie wpadł przez moje dwa i pół roku pobytu na czacie. Żaden pazerny Sjuperjuzer nie wpadł na banalną myśl: masz proces reda w pokoju “Dla dojrzałych”, albo “40- tkach”, albo “30 -tkach”. Wszystko jedno. Masz i zapanuj nad tym burdelem. Nie wpadli na to, a zrobiliby mi wielką krzywdę, to byłby najlepszy sposób na udupienie procesa7. Pokochać go, a nie banować.
Sam postrzegałem tę grę jako mało ryzykowną, albowiem suma inteligencji fioletów na czacie Tlenu nie należy do wielkich liczb.
No sami pomyślcie. Skoro administracja Tlenu nie potrafiła dogadać się z niegłupim facetem, za jakiego się uważam, to jak ona może porozumieć się z głąbami? Chyba, że to jest na zasadzie jak to głąb z głąbem, bo oni muszą być solidarni. Oni doskonale o tym wiedzą. Inteligencją łatwiej się manipuluje. Ona uważa, że jest ponad i nad, nawet jak ją gówniarze na czacie banują czy serialowo- hipermarketowe średniactwo wypiera z forów. Inteligent czy wykształciuch nie chce być żandarmem. A po co mu to, po cóż ma się narażać, obnażać? Pokazać to, co najbardziej skrywa: brak poglądów, wieczne wątpliwości i niezdecydowanie. Lęk i chciwość.

proces7

Written by procesVII

styczeń 10, 2008 @ 7:47 pm

Odpowiedzi: 16

Subscribe to comments with RSS.

  1. :) Procesie… :)

    poltergeist666

    styczeń 10, 2008 at 8:13 pm

  2. Dobrze się pan czuje?
    To świetnie,
    właśnie widzę – jasny wzrok, równy krok
    jak w marszu…
    (A. Osiecka)

    georgeeliot

    styczeń 10, 2008 at 8:26 pm

  3. O zgrozo, czytając właśnie tę notkę leci u mnie kawałek The Doors “The End”

    This is the end
    Beautiful friend
    This is the end
    My only friend, the end
    Of our elaborate plans, the end
    Of everything that stands, the end
    No safety or surprise, the end
    I’ll never look into your eyes…again
    Can you picture what will be
    So limitless and free
    Desperately in need…of some…stranger’s hand
    In a…desperate land (…)

    nadziejka

    styczeń 10, 2008 at 8:32 pm

  4. <wiązanka niebieskich badylków.
    Świeć czacie nad jego pamięcią. Amen

    Kasia

    styczeń 10, 2008 at 8:53 pm

  5. :)) słodziutki jak landrynka :))
    jeśli Cię pokocham, to o czym będziemy gadac :))

    zastałam Ciebie na wymarciu.. aż boję się mysleć, co się działo u szczytu Twojej formy.
    Byłoby nudno gdybyś całkiem wyginął, to jasne jak słońce…
    Nie wiem co Tobą tak na prawdę kieruje.. Mógłbys przynajmniej poczekac aż rozszyfruję twierdzę ;)

    A tak serio, jesli rzeczywiscie poziom czatów Ci się nie podoba, co akurat nie specjalnie mnie dziwi.. to moze wyprodukuj swoj własny.. Jesteś kreatywny.. znany.. masz moc przyciągania do siebie ludzi.. Mógłbyś odnieść sukces w tej materii.

    sofijkaa

    styczeń 10, 2008 at 11:32 pm

  6. Nie mam ambicji związanych z czatami i forami. Nigdy nie miałem. Ja tylko chciałem pogadać, tylko pogadać.

    proces

    styczeń 11, 2008 at 12:53 am

  7. Ja też.

    Ostatnio – z Tobą.

    Ostatecznie masz mnie w dupie, odpuszczam, choć żałuję.. nie, nie masz bladego pojęcia, jak bardzo żałuję – choć mogłam to przewidzieć, w końcu w przypadku p_k nie ma po prostu z kim rozmawiać.

    Do (nie)widzenia.

    p_k_79

    styczeń 11, 2008 at 1:02 am

  8. Przestań biadolić, użalać się nad sobą, Pk. Kiedy chciałaś się wpisać do “Catch 22″, pisałem, że to już jest jego faza plateau.
    Fora rodzą się i umierają. Jak blogi, pseudonimy, ludzie i gwiazdy.

    proces

    styczeń 11, 2008 at 1:08 am

  9. ps.

    sorry, nie marudziłabym i tu, gdybym dostała odpowiedź wczesniej. Przyszła łakawie przed pięcioma minutami. Wsio.

    p_k_79

    styczeń 11, 2008 at 1:54 am

  10. piszesz tak, jakbyś chcial juz umrzec.. ale jeszcze zycie sie w tobie tli ..jeszcze chciałbys, zeby ktoś wtłoczyl w ciebie energię, nadzieję, entuzjazm…

    a pogadac? normalnie? zawsze mozesz i w wielu miejscach. Kwestia chęci…

    sofijkaa

    styczeń 11, 2008 at 2:59 am

  11. Sofijkaa napisała:

    > a pogadac? normalnie? zawsze mozesz i w wielu miejscach. Kwestia chęci…

    Czasami same chęci nie wystarczą. Jeśli nie ma się odpowiednich partnerów do rozmowy, to choćby się bardzo chciało, to się po prostu nie da.

    nadziejka

    styczeń 11, 2008 at 10:17 am

  12. cóż…”jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz” ;))

    prędzej czy później ktoś odpowiedni się znajduje. Jeśli masz oczy szeroko otwarte :)

    sofijkaa

    styczeń 11, 2008 at 2:28 pm

  13. Ale mnie pocieszyła “życie się w tobie tli”, Sofiijka. No tli się ten oświaty kaganek, tli. Ale on mi żywemu na nic, jeno czoło zdobi.

    proces

    styczeń 11, 2008 at 5:06 pm

  14. proces a ty umiesz rozmawiac? jakos nie zauwazylam

    turbuluj

    styczeń 11, 2008 at 11:33 pm

  15. procesie mój drogi .. ty tak Alą buźki sobie nie wycieraj.. bo to nieładnie.

    sofijkaa

    styczeń 12, 2008 at 1:59 am

  16. proces Powiedział/a::
    styczeń 11, 2008 @ 5:06 pm

    Ale mnie pocieszyła “życie się w tobie tli”,

    Przeczytałam “AlA mnie pocieszyla” :))))

    żeby bylo precyzyjniej życie WIRTUALNE się w Tobie tli..” :)

    A kaganek oświaty? coż.. nie kazdy moze się cieszyc taką ozdobą..

    sofijkaa

    styczeń 12, 2008 at 4:15 pm


Napisz odpowiedź