wirtualne impresje

proces7

Mein Blog und mein Kampf

z 13 komentarzami

Blog to taki miniaturowy teatr, w którym co jakiś czas odsłaniam kurtynę by zagrać. Samo poznawanie konstrukcji sceny nie jest dla mnie zajęciem zajmującym, nigdy nie ukrywałem, że sprawy związane z technicznymi aspektami pisania w sieci, były dla mnie nieprzyjemne. I to nie tylko końcówka roku, choć wpływu tego momentu nie można nie docenić, skłania mnie do pewnych wniosków czy rewizji poglądów.
Końcówka roku pozwoliła mi przypomnieć sobie, o moim starym, pierwszym w życiu blogu, który założyłem. Wcześniej pisałem wprawdzie na blogu Szarma, który ten blog był niedawno zlikwidował, więc nawet nie mam jak podać linka. Dostałem fakturę proforma za przestrzeń dyskową od SuperHost.pl s.c., ale nie widzę sensu w płaceniu tego rachunku. Nie sądzę by komuś ta strona była potrzebna, sam tam wcale nie zaglądam, a stare notki- umieszczane tam- przeniosłem tu. Było to możliwe za pomocą prostych opcji “Eksportuj” i “Importuj”, które oferuje WordPress, więc nie powinno nic zaginąć. Być może umknęła część plików, które w razie reklamacji oraz mych możliwości, uzupełnię.
Pewnie istnieją jakieś korzyści z posiadania własnej strony, poza określonym serwisem blogowym, ale ja takowych nie dostrzegam. Dla mnie był to jedynie kłopot z pisaniem tekstów w HTML, z tysiącami komentarzy reklamujących viagrę, wirtualne kasyna czy strony pornograficzne. Wprawdzie opłata za taką stronę to grosze (120 złotych za rok), ale po co mam płacić za coś, czego nie używam?
Uczestnictwo w serwisie daje też możliwość udziału w społeczności i jak kiedyś pisałem, wahałem się pomiędzy dwoma serwisami: Bloxem i WordPressem. Wprawdzie kapitalny procent mojego wirtualnego życia związany jest z Agorą S.A., bo tamtejsze blogi najczęściej odwiedzam, tam komentuję, biorę też spory udział w dyskusji w lokalnym Forum. Prowadzę też tam mój drugi blog, co jest niejako wyrazem dywersyfikacji portfela blogowego. Gdy mi zamkną tam, gdy tam mnie pokrzywdzą, zawsze mogę się pożalić tu.

Tak było w sytuacji, kiedy zamknięto mi forum, może i mogłem tę sytuację opisać na blogu w Blox, ale przy kilkudziesięciu jego odsłonach dziennie, moja skarga brzmiałaby raczej cicho, jak szept. No i nie mam pewności, czy mój blog w Blox nie byłby narażony na szykany, a może i nawet na kasację.
Kiedy próbowałem wyjaśnić sprawę ingerencji w moje forum. Moje forum, bo tak mnie zapewniano, tak też Agora się reklamuje: załóż swoje prywatne forum, blog, wyraź się. Z tą prywatnością do końca tak nie jest, bo administratorzy Agory mają wgląd nawet w prywatne fora, które są ukryte. To samo tyczy blogów. Zatem można zapomnieć o dyskretnym flircie w blogu zabezpieczonym hasłem czy omawianiu strategii typu: jak wykiwać ZUS czy urząd skarbowy na tajnym forum w Agorze. Nie wolno też tego robić w żadnym razie na zahasłowanym blogu w Blox. Kolorowo z dyskrecją tam nie jest. Agora bierze swój haracz za to, że blogi promuje, urządza katalogi, pomaga zorganizować społeczność. Haracz w postaci kontroli treści w ich przecież serwerze.
Tu w WordPress czuję się swobodnie, być może to ułuda, ale nie słyszałem o ingerencji w czyjś blog umieszczony w tym serwisie. Nie spotkałem się tu ze skutkami działań jakiejś administracji.
Mogę sobie tu napisać, że ZUS, KRUS to złodzieje, a rząd okrada mnie, kiedy płacę im abonament RTV. Nawet nie oglądam telewizji wcale! A płacę.
Muszę się liczyć z faktem, że ktoś jednak mnie znajdzie, mnie, kogoś ukrytego za pseudonimem i wsadzi do pudła za oszczerstwa.

Fakt zamknięcia- ukrycia mojego forum przez administrację Agory S.A. skłania mnie do przeniesienia ciężaru i esencji myśli tu, na WordPress. Mam nadzieję, że też po części i dyskusji. Nie powiem, że Agora jest zła, bo i owszem, kusi swym bogatym, dobrze zorganizowanym i bardzo barwnym serwisem. Ma też- w moim pojęciu- najwyższą krajową średnią blogową. Nie ma tam znanych ludzi mediów czy polityki, ale przeciętny blog jest tam dobry. Przykładowo taki Onet czy Bloog (serwis Wirtualnej Polski) posiada w swym asortymencie tuzów mediów, jednak w ogólnej średniej, gdyby wyważyć wszystkie blogi, prezentują się te, wspomniane przeze mnie serwisy, gorzej od Agory.
Być może widzę to subiektywnie, ale Blox ma nieskomplikowaną nawigację dla blogera. WordPress zaś to taka “łacina blogowa”. Kiedy nauczysz się obsługiwać jego mechanizm, każdy inny blog wyda ci się łatwy w obsłudze. Tak jak znając język Horacego i Augusta, możesz w łatwy sposób opanować wiele innych języków.
Wiem, że Blox to niby odrębny serwis niż Forum, ale nikt mnie nie przekona, że etatowi pracownicy Agory nie siedzą obok siebie w pokojach, nie znają się, a może nawet chodzą po pracy razem na piwo. Więc jeżeli podpadłem komuś z moim forum, to sroga pomsta może mnie dotknąć na blogu. Zresztą doświadczyłem tego, kiedy próbowałem ową sprawę ingerencji w forum “Zawróceni w Czacie” wyjaśnić na forum “O forum”. Wszystkie listy, w których próbowałem dyskutować na ów temat, zostały w przeciągu kilku minut skasowane.
Ingerencja w moje- moje jak mnie zapewniano- forum, skłania mnie do ostrożności i stosowania taktyki ograniczonego zaufania wobec Agory S.A.
Nie może mi to nie przywieść na myśl dowcipu o partyzancie z czasów II wojny światowej, który opisywał zmagania z Niemcami w lesie, dzień po dniu. W ostatnim dniu pisze, że leśniczy przyszedł i wyrzucił z lasu i Niemców, i partyzantów. Najgorsze w tym jest to, że w moim wypadku, skargę do leśniczego złożył jeden z tych, którzy mienili się być bojownikami przeciw czatowo- formowemu faszyzmowi. Ot, konfident.
Może i nie miałbym żalu o to forum, ale zabito pewną, może dla innych niezrozumiałą, a piękną ideę, co zresztą, z perspektywy i z nostalgią, przywołuje dziś Defendo.
Bo właśnie taki jest efekt cenzury, ona premiuje i gloryfikuje tych, którzy dla społeczności nic nie zrobili. Pojawili się raz, może dwa na forum, popsioczyli, wrzucili kilka prowokujących, niezgodnych z netykietą, regulaminem i zaleceniami zjazdu PZPR inwektyw, a potem donieśli władzom i przedstawili obraz forum w najgorszym świetle. Oczywiście Siwa nie ma sobie nic do zarzucenia, bowiem postąpiła zgodnie z procedurami. Nikt też z formalnego punktu widzenia nic zarzucić jej nie może.
Tyle, że to takie działanie: zamykam bibliotekę, bo znalazłam w niej zakazany egzemplarz Mein Kampf. Nie bacząc na fakt, że do każdej biblioteki można podrzucić coś, co z prawem czy obyczajem jest niezgodne. Podrzucić może sam donosiciel, a potem, pod hasłem walki z faszyzmem, donieść o fakcie złamania prawa. I wcale nieważne jest to, że bibliotekarz tworzył, budował z pasją, że go sama żandarmeria formowa wyróżniała gwiazdką, że forum wiodło w rankingach, że budowało społeczności.

Dlatego apeluję do Was: Siwa, Mali.so, Olsie, nie idźcie tą drogą! Drogą, którą ja dobrze znam. Drogą Super Userów z O2.pl, drogą Mada z Czaterii. Otwórzcie się na krytykę i słuchajcie rytmu i głosu tych, którzy tworzą forum, a nie tych, którzy szukają destrukcji. Bo to jest w Waszym interesie, by tacy wierni klienci jak ja, czuli się tam komfortowo. Musicie wspierać i chronić tych, którzy budują, bo w innym razie będziecie administrować zgliszczami i zalęknioną, poprawną politycznie i liżącą Was po tyłkach albo fiutach, społecznością.

proces7

Written by procesVII

grudzień 30, 2007 @ 12:19 pm

Odpowiedzi: 13

Subscribe to comments with RSS.

  1. Nawet na LBC usunęli twój komentarz i poszedłeś się pożalić do JKM, żeby cię ugłaskał Korwinek. Jak mi cię żal procesiku:D

    Socjaldemokrata

    grudzień 30, 2007 at 5:28 pm

  2. polityka blogowania?

    sensitiva

    grudzień 30, 2007 at 6:05 pm

  3. LBC to Liga Buraków Cukrowych. Wkleili do siebie tekst Korwina- Mikke, nawet nie raczyli podać linka. Napisałem im tylko, że tezy JKM są bardzo logiczne i trudno się z nimi nie zgodzić, zarówno liberałom jak i komunistom. Kiedy się tam wpisywałem, widniało 8 merytorycznych komentarzy, kiedy powróciłem po godzinie, pozostały dwa.
    Liga Bojówek Czerwonych. Tłuką pałami jak chłopaki z S.A siedemdziesiąt lat temu. Niby to ma być bez cenzury, ale czegóż się spodziewać po takich leszczykach?
    Prawda jest taka, że ci czerwoni gówniarze musiałaby stanąć na plecach swoich towarzyszy, by Korwina w dupę pocałować. Leszcze i tyle.

    proces

    grudzień 30, 2007 at 6:49 pm

  4. No właśnie, jak to jest? Wczoraj próbowałam zaparkować pod dworcem. Pierwsze wolne miejsce pominęłam, bo liczyłam na inne. Dojechawszy do końca parkingu nie znalazłam wolnego. Zawróciłam, cóż… Niech będzie i to pierwsze. Jadąc usłyszałam krzyk taksówkarza: To jednokierunkowa! (Słowo daję, że miejsca było tyle, że minęłabym się nawet z TIR-em). Potem zwrócono mi uwagę, że przejechałam przed komisariatem policji, stąd uznano mnie za odważną. Ja mam do dziś natomiast zupełnie inny problem. Gdybym nie zawróciła, tylko COFAŁA to też naruszyłabym przepisy?

    zyza

    grudzień 30, 2007 at 8:51 pm

  5. Kurwa, nie ten blog. Sorry.

    zyza

    grudzień 30, 2007 at 8:53 pm

  6. Nie mam pojęcia, jeżdżę już dobrych parę lat bez prawa jazdy. Teraz dojdzie nieważny dowód osobisty. Wiem, że nie wolno wykonywać manewru cofania na mostach i w tunelach. Przyznam, że nie spotkałem się z zakazem cofanie gdziekolwiek.
    Z drugiej strony, z logicznego punktu widzenia, na autostradzie też nie ma zakazu cofania, a nikt nie jeździ tyłem.

    proces

    grudzień 30, 2007 at 9:11 pm

  7. Nie znam sprawy Twoich problemów z Agorą, ale tu też całkiem fajnie można komentować:) Przed chwilką się zalogowałam;) Do siego roku!:)

    persenna

    grudzień 31, 2007 at 9:42 am

  8. Szczęśliwego Nowego Roku!

    george_eliot

    styczeń 1, 2008 at 11:13 am

  9. Persenna i George Eliot, życzę Wam wszystkiego co najlepsze.:)

    proces

    styczeń 1, 2008 at 1:17 pm

  10. “Bo właśnie taki jest efekt cenzury, ona premiuje i gloryfikuje tych, którzy dla społeczności nic nie zrobili. Pojawili się raz, może dwa na forum, popsioczyli, wrzucili kilka prowokujących, niezgodnych z netykietą, regulaminem i zaleceniami zjazdu PZPR inwektyw, a potem donieśli władzom i przedstawili obraz forum w najgorszym świetle.”

    Tak właśnie też uważam. Na dodatek przez cenzurę i usuwanie tego co ktoś na kogoś obelżywego /załóżmy/ napisał, ukrywa się i likwiduje winy tego co to zrobił. Może swobodnie dalej śmiecić na swoim loginie, bo dowody jego działalności zostały usunięte. :)
    Tak, źli są Ci co tworzą fora, czaty i nie chcą cenzurować innych. Trzeba ich zamknąć, odciąć od reszty świata. Mogą przecież tyle szkód narobić. ;)

    kawa3603

    styczeń 2, 2008 at 12:05 am

  11. Cenzorzy z Agory mają jakąś alergię na społeczności. Jeśli na jakimś forum tworzy się zgrana społeczność, to zrobią wszystko, żeby ją zniszczyć, przykładem jest foto-forum Warszawa. Ale skąd się ta ich alergia bierze, to ja nie rozumiem. Boją się czegoś?

    Admini kiedyś tłumaczyli, że według nich jesteśmy tam na forum “użytkownikami serwisu” (brzmi to śmiesznie zwłaszcza na forum fotograficznym, gdzie poprzez zamieszczanie swoich zdjęć ludzie są _współtwórcami_ serwisu, a nie użytkownikami) i mamy siedzieć cicho i najlepiej nie wiązać się w zorganizowaną społeczność, bo to nie jest mile widziane. Idąc tym tropem, to wchodząc do pubu powinniśmy być jedynie “użytkownikami pubu” – czyli nie powinniśmy ze sobą rozmawiać, dyskutować, śmiać się. Powinniśmy siedzieć w milczeniu, każdy tępo wpatrzony w swój kufel piwa.

    Dobrze, że Gazetowi admini nie zarządzają pubami. Dobre i to.

    Kazu78

    styczeń 2, 2008 at 1:49 pm

  12. Wiesz, Kazu, to jest też tak: Ty masz na pieńku z Olsem, a ja mam żal do Siwej, że potraktowała mnie jak szczawika. Ty Siwej pewnie nawet nie znasz, a Ols jest dla mnie w porządku.
    Pewnie to są fajni ludzie, ci admini, pewnie robią wiele rzeczy nie za pieniądze, a z pasji. Oni traktują piętnowanie zachowań, nawyków tak, jakby ktoś walił ich personalnie. Tak ma każdy z nas.
    Popsioczyć sobie możemy, choć nic nie wskóramy. No bo powiedz, co wywalczymy? Z drugiej strony pozwolić się prać? Można się obrazić na Agorę i iść na Onet czy Bloggera, dokądkolwiek. Dla Siwej czy Olsa to my jesteśmy zwykłymi leszczami choć generalnie są poprawni i mili, ale tak naprawdę, to nasze żale oni mają w dupie.
    Zdrówka i machaj foty, zerkam do Ciebie;).

    proces

    styczeń 2, 2008 at 8:53 pm

  13. does anyone knows if there is any other information about this subject in other languages?

    Yaz Okulu

    marzec 30, 2008 at 10:18 pm


Napisz odpowiedź