wirtualne impresje

proces7

Obciachowe Linki

z 18 komentarzami

W kilku komentarzach pod notkami tego bloga, pojawiły się pretensje, ponieważ link do tego miejsca był rozsyłany na czatach Tlenu. Powinienem napisać, że jeśli ten, który pisał program dla czata bądź zleceniodawca, nie chciałby, by podawano linki, zrobiliby tak, by tych linków wstawiać się nie dało. Takie rozwiązanie stosuje na przykład Interia.pl na swoim czacie. Nie można tam dodatkowo wklejać tekstów, gdyż ta funkcja jest zablokowana. Widać zarządzający czatem chcieli by owe linki można było podawać albo ich programiści są kiepscy. Możliwe jest też, że to kosztuje, stąd oszczędności.
Abstrahuję już od faktu, że linki i powiadomienia o pojawiających się nowych użytkownikach i wychodzących, stanowią 90% powierzchni ekranów ogólnych czatów O2.pl. Reszta to obrazki i powitania wraz z pożegnaniami. I niebawem z tymi czatami stanie się to, co przewidywałem już dawno- podzielą los czatów w Gazeta.pl, stając się przykrym i mizernym wspomnieniem historii polskiego internetu.

W niektórych pokojach publicznych od dwóch lat wklejane są te same tematy, z linkiem do regulaminu, w którym na przykład redaktor regulaminu zakazuje wejścia na czat pod innym loginem po usunięciu go z czata. Ponieważ, jak słusznie ów łebski twórca prawa czatowego uważa, powinniśmy banować osoby a nie loginy, a administrator czata ma wiedzieć, kto jakich loginów używa, używał i w przyszłości używał będzie. O cybersekaserze drzewie pisałem. Ten bystrzacha potrafi rozpoznać płeć człowieka, który posługuje się loginem, nawet gdy ten nie napisze słowa. W owych publicznych pokoikach panują układy, układziki, rządzą wciąż te same kliki. Promują w tematach swoje fora. Nowy użytkownik, który coraz rzadziej zerka dziś na czaty, sądzi, że to jest jakieś ważne forum, oficjalna galeria, której link jakiś operator czy administrator podał do tematu. Nic bardziej błędnego. Pełną wiedzę o czacie musicie uzupełnić o wypowiedzi ze stron niezależnych. Wyobrażacie sobie sytuację, w której właściciel teatru sam pisze dla prasy recenzje z przedstawienia, sam dobiera widzów, a krytyków niezależnych usuwa z sali. Często z dożywotnim zakazem wstępu? To powiedzcie mi jakie te recenzje będą, jaki będzie obraz poziomu sztuk wystawianych w owym miejscu? Co przeczytają na ten temat inni?
Naturalnym jest także, że takie środowiska pozostają zamknięte na dopływ nowej myśli, nowych słów, ulegając stopniowej degradacji. Bo ktoś nowy wchodzi i czyta jak to wszystko pięknie jest na tym czacie, dziwi go jedynie, że kolorowi, funkcyjni wcale nie moderują dyskusji, a jedynie upominają, straszą i banują niepokornych. Te blogi i fora reklamowane w pokojach, siłą rzeczy zdychają, a żyją takie jak moje- Zawróceni w Czacie- które niedawno zostało zamknięte przez Agorę.pl.
Recepta na życie forum jest prosta: dopuścić do dyskusji wszystkie opcje. Nie uczynią tego ci, którzy mają coś do stracenia i ja to rozumiem. Mają to iluzoryczne poczucie władzy, płynące z uprawnień i koloru, którymi zostali obdarzeni.
Rozumiem też, że link do mojego bloga, w którym sporo krytyki czatów, może być niewygodny dla tych prominentów czata, pełniących wszelakie funkcje.
Czasem jest mi żal tej uzbrojonej po zęby w boty administracji. Może postarajcie się zaprojektować takiego bota, który będzie banował login, zanim ten wklei link? Skoro umieją po loginie zidentyfikować, kto kim jest, potrafią rozróżnić płeć, to sądzę, że taka opcja jest też możliwa.
Jeśli chodzi o linki do tego bloga, to podejrzewam, że rozsyła je po czacie ktoś z administracji. Po co? Po to by zdyskredytować moje słowa, by sprowadzić mnie do roli czatowego spamera. Nie piszę pochlebnie o administracji, a każdy z Was zna słowo „prowokacja”. Każdy dziś też wie, że pretekstem dla zaatakowania Polski w 1939 roku była znana „Operacja Himmler” przeprowadzona w Gliwicach. Hitlerowi w Reichstagu uwierzono, wiadomość poszła w media i żołnierze niemieccy, wkraczający do Rzeczpospolitej, byli przekonani iż odpierają atak agresora. Tych co zaatakowali ich radiostację, polskich powstańców, choć dziś nie ulega wątpliwości, że byli to przebrani za Polaków funkcjonariusze SD (służby bezpieczeństwa III Rzeszy). Było to możliwe, bo media były cenzurowane.
Analogiczna sytuacja jest na czacie. Przecież mógłbym „zrobić” sobie jakiś login i reklamować na czacie powiedzmy- Przekrój. Czy wtedy jego redaktor naczelny, zostałby uznany za spamera i zabanowany dożywotnio?

Nie będę hipokrytą i powiem otwarcie, iż cieszy mnie fakt, że reklamują mój blog i dziękuję tym anonimowym głosicielom wolnej myśli. Zachęcam do wzmożonej czujności i wydajnej pracy dla wspólnego dobra i puszczania mego linka w eter czata. Bo przecież ja jak i Wy, jesteśmy ulepieni z tej samej gliny i mamy te same cele. Oczywiście nie nachalnie, jeden link i kawałek mojego tekstu. To wystarczy.
Szanse trzeba jakoś wyrównać. Powiedzmy sobie też szczerze, że wielu, dzięki układom, znajomościom, ma większe szanse sprzedaży słów w sieci, choćby przez zamieszczenie linka ich stron w tematach pokojów należących do O2.pl. Inni, którzy tam są pomawiani, oskarżani, muszą mieć prawo do riposty. To jest nawet paradoksalnie dobre dla reanimacji tego wirtualnego zombie, jakim jest czat Tlenu, gdzie liczba botów i loginów kilkudziesięciokrotnie przewyższa liczbę ludzi odwiedzających te miejsca.

Taka sama sytuacja ma miejsce na blogach i zdaję sobie sprawę z tego, że te statystyki w prawym, górnym rogu, pokazujące liczbę odsłon tej strony, nie wskazują wcale na fakt, że tyle ludzi odwiedziło od marca mój blog. Po prostu sam dokonałem 100 tysięcy odsłon, reszty dokonali czytelnicy. Tyle, że mnie za odsłonę nikt nie płaci, a spółce O2.pl za każdy, zarejestrowany, nowy login płacą reklamodawcy. Znam rekordzistów, którzy stworzyli tych loginów po kilkaset. Sam „wyprodukowałem” w swej czatowej historii pewnie ze trzy setki martwych dusz.
Pewnie, że można wyjść z założenia, ze firma jest prywatna i ma prawo robić z użytkownikami co chce. Tak jak ja, powiedzmy redaktor tego bloga piszę co chcę, co lubię.
Wtedy w porządku, kiedy to ustalimy, a władze firmy O2.pl powiedzą mi oficjalnie, że właśnie o takie czaty im chodzi i taki status quo im odpowiada. Bo jeśli chodzi o kwestię linków, to sądzę, że odpowiada im polityka wolnego i nieskrępowanego ich propagowania. W przeciwnym razie nie dałoby się ich podawać na czacie.
Administratorzy czatów O2.pl są patałachami, bo ja, mając tak szeroki dostęp do reklamy, zbudowałbym spore forum o czacie, takie też miałem, największe w historii o2- Zawróceni w Czacie. Nie było ono promowane przez O2.pl, a mimo to przybywało tam wciąż głosów z czata, czym przysparzałem Agorze S.A. nowych klientów, tworząc permanentny i dynamiczny przepływ społeczności między portalami. Kiedyś nawet uhonorowano moje forum w Gazeta.pl gwiazdką, którą sam oddałem, ponieważ uznałem, że forum jest za słabe, mimo że od dawna prowadziło w rankingach. Ciekaw jestem czy ktoś w Agorze dobrowolnie zrzekł się owej promocji, oddał gwiazdkę albo niesłusznie otrzymaną promocję w postaci przynależności do Syndykatu? Wyzywam Was! Ja proces7 wyzywam tu choćby jednego gracza fair play w pozyskiwaniu promocji!
Cóż za to dostałem? Za ten kawał roboty, za budowę społeczności? Dostałem grant w postaci ingerencji w moje forum i przekształcenie go w mauzoleum, którego jestem obecnie kustoszem.

Jak wiele może znaczyć przychylna postawa administracji, zdołałem się przekonać właśnie w Agorze. Weźmy ten blog. 26 listopada spadł on z pozycji 4 w lokalnym TOP1000 na pozycję 152. Trafiłem tam przed 26 listopada skierowany przez stronę główną portalu Gazeta.pl. W następnym tygodniu (3-9 grudzień) blog był znowu na stronie głównej Agory S.A., przez około 48 godzin. Od mniej więcej soboty 8 grudnia w południe, do południa poniedziałku 10 grudnia. Ta promocja pozwoliła mu wejść z powrotem na 4 pozycję (ze 152). Ranking zliczany jest o północy w niedzielę, a poniedziałkowa reklama wystarczyła, by utrzymał- po dzisiejszej, dokonywanej o północy, weryfikacji rankingu- pozycję 14, co pośród tamtejszych tuzów jest naprawdę niezłym osiągnięciem.
Tych wejść ze strony głównej musi być potężna ilość. Śledziłem wówczas rankingi, bowiem sam, nieoczekiwanie znalazłem się, z moim peryferyjnym blogaskiem, mającym kilkadziesiąt odsłon dziennie, w ich TOP18. Sprawiło to wstawienie linka do mojego bloga, na blog Kominka, lidera tamtejszych rankingów. Na kilkadziesiąt godzin.
Więc widzicie jaka jest siła reklamy i nie na darmo chcący coś sprzedać, wydają na nią masę pieniędzy. Pieniędzy, które i tak zwróci im konsument.
Macie gotowy wniosek, który podaję Wam na mojej skromnej, czym chata bogata, blogowej tacy. Wy jesteście, moi Czytelnicy konsumentami, jeśli nie chcecie płacić za reklamę tego miejsca w sieci, reklamujcie mnie sami, domowymi sposobami.
Reklama i płynące za nią strumienie odwiedzających, są przyczynkiem mojego dobrego samopoczucia i wysokiej samooceny. Wtedy mam ochotę dla Was pisać. Kiedy widzę kręcący się licznik blogowych statystyk, jestem zadowolony i nawet Was trochę lubię. Choć tak naprawdę nie mam ku temu wielu powodów.

proces7

Written by procesVII

grudzień 18, 2007 @ 11:45 am

Odpowiedzi: 18

Subscribe to comments with RSS.

  1. Najlepiej było gdybyś nie rozssyał linków na twój blog,to bezsensowne, zdecydowana mniejszość tutaj wchodzi,a nowi czatowicze widzą 5 ostatnich wypowiedzi więc twój ląduje tak jakby w śmietniku:P

    Freddd

    grudzień 18, 2007 at 3:05 pm

  2. link*

    Freddd

    grudzień 18, 2007 at 3:05 pm

  3. W niektórych pokojach wciąż wiszą te same tematy już od miesięcy, o ile nie od lat. Nudne strony i masa for na których nic się nie dzieje. Takie podanie linka na czat nic nie da, najlepiej założyć własny pokój i tam dać link do tematu.
    Pozdrawiam:)

    Amelia

    grudzień 18, 2007 at 4:03 pm

  4. Pretensje o pojawiający się link ? :D
    Jakież to pojawianie się go musi być dla niektórych uciążliwe. ;)

    kawa3603

    grudzień 19, 2007 at 12:43 am

  5. Zakładam pokoje, Amelio, ale one wciąż znikają. Tlen ma jakieś problemy techniczne.

    Kawo, może w obawie przed moimi linkami to permanentne kasowanie pokojów? Coś musi być na rzeczy.

    proces

    grudzień 19, 2007 at 12:53 am

  6. wlaśnie przez takich trolli i spamerów czaty tracą swoją funkcjonalność. nie można wkleić ani adresu strony ani kawałka tekstu jeśli się tego potrzebuje. tlen poki co to najprzyjaźniejszy czat, a ty i tobie podobni go popsujecie, bo programiście będą musieli wprowadzić odpowiedzialność zbiorową i całkowicie zablokować wklejanie.

    idź precz trollu.

    kk

    grudzień 19, 2007 at 8:34 am

  7. Przecież ja nie wklejam linków, KK. To niezgodne z regulaminem, netykietą i standardami unijnymi. Na czacie nie powinno się wklejać, tak jak Ty chcesz, załóż sobie swój blog czy forum i tam wklejaj linki i teksty.
    Czy chcesz doprowadzić do czatowej ruiny? Wiesz, że administracja niechętnie daje bany, a Ty ich jakimiś wklejkami bezczelnie ją do tego prowokujesz. Zawsze, zanim wkleisz link albo tekst, przemyśl to i policz do dziesięciu. Może niepotrzebnie wklejasz?
    Jesteś użytkowniczką czata O2.pl. Użytkownik żadnego innego czata nie może tak o sobie powiedzieć. Przemyśl to.

    proces

    grudzień 19, 2007 at 12:20 pm

  8. witam i zegnam, bo nie masz skrzynki pocztowej, a chciałem, byś odwiedził mój blog.Co do czatów, a zwłaszcza UROZSĄDNIENIA netykiety, to masz rację.
    pozdrowienia

    Marek Jastrząb

    grudzień 19, 2007 at 1:50 pm

  9. Myślę, że istota rzeczy tkwi w określeniu “moderator” i w sposobie jego rozumienia. Jasne, że nie może to być ktoś, kto wymachuje banem na prawo i na lewo, ale osoba zdolna do prawdziwego moderowania, w porę i dyskretnie podsuwająca nowe tematy, pilnująca,żeby rozmowa nie zdychała, dysponująca jakąś wiedzą, może nawet charyzmą.
    Łatwo przeczekać w prywatnym pokoju spamera, bo kilka-kilkanaście osób pogada sobie na priv, kiedy w oknie jest masa kropek, albo zasnuwa się ono bielmem. Trudniej o cierpliwość setki ludzi, więc ewidentny spam naprawdę uniemożliwia rozmowę na publicznym czacie.
    Poza tym red odpowiada za pokój(chodzi mi o przestrzeganie prawa, ponosi konsekwencje za to, że jakiś antysemita widząc zgromadzoną publiczność zechce właśnie tam głosić swoje rasistowskie idee), ma przywileje władzy, ale tym bardziej powinien uważać. Nadużywanie władzy do celów osobistych(choćby podniesienia własnego samopoczucia) trąci autorytaryzmem, a nawet psychopatią.

    defendo

    grudzień 19, 2007 at 5:18 pm

  10. Proces ty to masz problem:) Każdy bywalec o2 wie, że spmujesz z linkami do swojego forum. osoba wyżej słusznie napisała, ze w pokoju, w ktorym bywa kilkadziesiat osob spam przeszkadza w rozmowach. Nikt ci nie broni wklejac linkow do swojego forum w swoim prywatnym pokoju, a permanentne wklejanie tego samego linku co chwile w pokoju publicznym moze byc uciazliwe i zdaj sobie z tego sprawe. Poza tym jak chcesz ustalac zasady to stworz wlasny czat, wg wlasnych zasad.
    I jeszcze jedno, czy mozesz odpowiedziec na proste pytanie: skoro czaty o2 sa takie “be” to po co tam codziennie przesiadujesz? Odpowiesz?

    ktos

    grudzień 19, 2007 at 10:21 pm

  11. Marek, zajrzałem. Dziękuję. Znam stronę prawica.net.

    Defendo, miałem dwa lata forum i ponad dwa lata budowałem czaty. Forum było duże, przez rok utrzymywało się na pierwszej pozycji w kategorii “towarzyskie” Agory. Nie stosowaliśmy tam banów, ani blokad.
    Poza tym, jak sam napisałem, na tych zdechłych czatach, administracja jest zainteresowana utrzymaniem swoich funkcji. Sama wiesz jaka jest sytuacja na “40-tkach” i jakie tam linki znajdują się w temacie. W innych pokojach jest to samo. Ci sami ludzie od lat wciskają innym te same linki, z ich zdechłych blogów i forów. To, że są padliną, to widzisz choćby poniżej Ciebie w komentarzu. Ktoś podpisujący się jako Ktoś nie ma nawet odwagi napisać, na jakim loginie banuje na czacie. Tylko pisze mi, że spamuję. Równie dobrze ja mogę napisać, że ten Ktoś pode mną jest idiotą albo złodziejem.

    Ktoś, załóż sobie blog i tam przedstaw dowody na to, że gdzieś spamuję. Może Ci uwierzą Choć takim gnidom, które banują bez opamiętania, nawet swoje koleżanki z zazdrości, ja bym nie wierzył.
    Nawet nie masz odwagi podpisać się w taki sposób, bym wiedział kim jesteś. I Ty masz problem, bo Ty przyszedłeś na mój blog. Widać coś Cię gnębi. Gdybyś nic nie miał na sumieniu, powiedziałbyś, w jakim pokoju banujesz niewinnych. Jeśli masz dowody na to, iż gdzieś spamuję, przedstaw je. Bo to, że Ty jesteś głąbem, to widać jak na dłoni.
    I nie pisz “każdy bywalec”, bo bywalcy czatów nie mają swojego przedstawiciela. Wyobraź sobie, że ja napiszę: każdy bywalec sieci wie, że jesteś pedofilem. Udowodnij mi, że tak nie jest.

    proces

    grudzień 20, 2007 at 1:34 am

  12. oj proces jak zwykle nerwy ci puszczaja. Co do podpisu – tez nie wiem kim jesteś. Podpisz się imieniem i nazwiskiem to i ja się podpiszę.
    Obrażac potrafisz to wiem ja, wie wiele osób, nie musisz tego coągle przypominać.
    Niestety nie odpowiedziałeś na pytanie: skoro o2 jest takie “be” dlaczego tam codziennie przesiadujesz?

    ktos

    grudzień 20, 2007 at 9:39 pm

  13. Procku powiedz mi- czy wiesz kim ja jestem? Mój sąsiad Marek wie na 100 %, kurde czemu ten młodzik aż tak mnie obserwuje.
    Tak na marginesie to tlen jest do d….., dosłownie do d…., a skoro tlen to pewnie i tlenczaty również. Wczoraj nawet po jakiejś tam przerwie chciałam go zainstalować i co się stało!? Hmm do poczty hasło było prawidłowe, do komunikatora nie – dziwne prawda? :)
    Powodzenia niczku przy moim komunikatorowym stoliczku. Niech będzie suto zastawiony na święta.

    vanessa'

    grudzień 20, 2007 at 9:57 pm

  14. Uwielbiam tą “13″

    Vanessa'

    grudzień 20, 2007 at 11:29 pm

  15. @proces
    skoro ten “ktoś” nie wie kim jesteś, to skąd ktoś wie, że obrażasz?
    no widzę, że w końcu zaczynasz pojmować, że tracisz czas na dyskusję z czatem;)
    olej ktosiów i ktosie i pisz po prostu to co lubisz:)

    un taxi la nuit

    grudzień 21, 2007 at 3:39 am

  16. Un taxi alez ty niekumata. Czytaj ze zrozumieniem, a dobrze na tym wyjdziesz

    ktos

    grudzień 21, 2007 at 7:25 pm

  17. proces ma problem, a ja jestem niekumata i nie czytam ze zrozumieniem:)
    i na dodatek dostaję porady co i jak mam czytać, a ja do “ktosia” nawet nie pisałam:)
    wesołych świąt “ktoś”, żeby jakiś proces nie wyskoczył ci spod choinki. słyszałam, że jedna pani znalazła w świątecznym karpiu link do jego bloga;) to musiał być szok i trauma;)

    un taxi la nuit

    grudzień 22, 2007 at 5:09 am

  18. [...] kity i pieprzy trzy po trzy. Albo blog o Nelly Rokicie, który dzięki takiej reklamie wskakuje z pozycji 152 na 4 w bloxowym rankingu.  Blog “Nelli Rokita” był często, bo kilka – kilkanaście dni [...]


Napisz odpowiedź