wirtualne impresje

proces7

Listku alkacji, nie miałeś racji

z 19 komentarzami

Mam pewien problem, niemały, bo chciałbym napisać o paru ciekawych i ważnych rzeczach, ale jakoś mi blog przestał konweniować z tematyką pierwotną, czyli impresjami z czata. Pasowałoby otworzyć nowy, jednak mam już blog na Blox, jako drugi, gdzie wspomaga mnie aktualnie Zyzania. Blog jest dla dorosłych, a zaczął się niewinnie- Historią Jednego Playboya. Ale tam też nie chcę pisać o czacie. Wypadałoby otworzyć jeszcze jeden, a potem jeszcze jeden, bo czasem ktoś mnie natchnie, zasugeruje albo zainspiruje. Tak jak dziś, zainspirowała mnie komentarzem Zyzania. I w zasadzie tam powinienem pociągnąć temat, no ale tam piszemy blog erotyczny.
Często nawet obawiam się siadać do pisania notek, bo zawsze napiszę o czymś innym niż pierwotnie zamierzałem. No bo pisać o czacie, o tych duperelach? Czy to wypada? Czy nie będę wtedy trollem? Czyż użeranie się z głąbami z czata bądź forum nie jest zajęciem małym, niegodnym i całkiem niecudownym?

Może lepiej pisać o książkach, filmach, które mnie zajmowały, o dystansie i o naukach wszelakich? Przypomnieć sobie licealne czasy? Nabrać powagi i stanąć w rzędzie bloggerów, którzy piszą o polityce, literaturze, filmie, sztuce? O mediach?
Tyle, że ja się na tym nie znam. Nie znam się na psychologii, na mediach i nie mam zielonego pojęcia o tym co aktualnie w życiu kraju najważniejsze. Czytać gazety i przepisywać to co napisali? Ubierając w swoje opinie? Sam już nie wiem, a pasja narracji mnie uwiera i boli gdzieś tam, że nawet może bym napisał: w środku.

Ostatnio straciłem nadzieję, a może i apetyt nawet, na jakiekolwiek inspiracje czy wzburzenia w okolicach czatowo- formowych. Ale wczoraj, a właściwie już dziś, nocą pojawił się listek nadziei, bo przeprowadziłem wraz ze znajomą z czata akcję, a właściwie Drogą Akcję. Co ja mówię, Drogą Akację albo nawet Alkację.
Akcja pod kryptonimem “Alkacja79″ miała miejsce na czacie “Cyberseks” i trwała 7.9 minuty.
Otóż niejaki drzewo, wieloletni administrator tego pokoju, umieszczonego w kategorii “Seks & Erotyka” czata O2.pl chciał zapewne zaszpanować przed publicznością naszego czata i obdarzył Alkację (śliczne imię prawda?) uprawnieniami operatora. Operator na czacie może zmieniać tematy, może banować loginy i ma też odpowiedni kolor- zielony. Choć nie wszystkie adminy są zielone, bo są też na Tlenie czerwone i fioletowe. Ale-uwaga- bywają czerwone drzewa!
O drzewie, występującym na czacie pod różnymi odmianami jak: A teraz coś z innej beczki, nielmer@tlen.pl, Alberto Molina, pisałem kiedyś. Absolutnie jest to prawdą, że gość ten, który ostatnio krąży w moich czatowych okolicach, banuje “za płeć”. Na czym to polega? Jeśli Twoja płeć nie zgadza się w loginie i nicku, to masz przesrane. Nie miałby szans żaden Jan na loginie rokita, bo Maria- tak.
Dla tych, co nie wiedzą, małe wyjaśnienie: na czacie posługujemy się loginem, widocznym tylko dla administracji oraz nickiem, który to do loginu możemy przypisać. Każdy login może sobie dobrać nieskończoną liczbę pseudonimów (nicków), tak jak każdy człowiek może sobie przypisać nieskończoną ilość loginów.
Ten wieloletni i doświadczony administrator i moderator czata nie zna na przykład historii, więc nie radziłbym próbować wchodzić tam na loginie cezar i pseudonimie Kaligula. Murowany ban. Z uzasadnieniem: “podszywanie się pod inną płeć”. Mają nawet stosowny zapis w regulaminie w tej kwestii. Twórcą regulaminu jest zapewne naczelny cybersekser czata- drzewo.
Drzewo pomalował szarą Alkację na zielono, w związku z czym zielona już Alkacja mogła wstawić temat do pokoju, co niezwłocznie uczyniła. Niestety, temat nie spodobał się administratorowi i pozbawił on naszą Alkację listka, obnażając ją. Kiedy Alkacja stanęła taka naga i bezlistna przed obliczem czata przeznaczonego do cyberseksu, chciała jakoś odwrócić od siebie uwagę, zapewne zawstydzona, przesłała piosenkę, zawartą w linku do popularnej “tuby”, która miała coś symbolizować, nastrajać innych. Drzewo wtedy poczęstował ją banem.
Wkurza mnie ta hipokryzja, a drzewo jest jej czatowym synonimem. Kiedy przychodzi do naszych pokojów, grzmi na kobiety, wyzywa je i drwi, wkleja linki, bo my nie stosujemy banów, natomiast tam, w jego pokoju, jest bezwzględny w egzekucji tego ich debilnego regulaminu. Smaczku całej otoczce nadaje fakt, że pokój “Cyberseks” jest pokojem publicznym, czyli należącym do O2.pl. Jest przez upoważnione do tego osoby utworzony. Ja i moi znajomi, przebywamy głównie w pokojach prywatnych, utworzonych przez nas samych, gdzie założyciel pokoju jest automatycznie administratorem. Uprawnienia administratora drzewo pochodzą z nadania mu ich przez SU (super userów, fioletowych administratorów globalnych) działających w imieniu O2 pl.
Kiedyś znalazłem się w pokoju “Cyberseks” i dostałem informacje na priv, że drzewo wykorzystuje swoje uprawnienia i władzę, naśmiewając się na przykład z otyłych kobiet, których fotografie otrzymał w zaufaniu, w celu umieszczenia ich w lokalnej galerii. Oczywiście gdyby z niego się naśmiewano, zabanowałby. W naszych pokojach może sobie drwić i obrażać, bowiem my cenzury nie stosujemy.
Nie będę tu popadał w demagogię i nie napiszę o łzach kobiet wylanych w pokoju zarządzanym przez drzewo, choć nazwa tego miejsca wskazuje raczej na to, że w pokoju tym coś innego winno się lać. Na pewno nie krew niewiniątek czatowych.
Droga Ala, Alkacja jest bardzo niedawno na czacie, można powiedzieć, że jest zupełnie jeszcze czysta i niewinna, nieskażona cynizmem i nieufnością. Jest spontaniczna i serdeczna, szczera aż do naiwności. Sądzę, że to dobrze, iż trafiła na mnie i moich czatowych znajomych, gdzie przyjęliśmy ją serdecznie i ciepło. Choć na początku, przyznam, sam brutalnie wyprosiłem ją z pokoju, jednak nie za pomocą kar administracyjnych, a bolesnym słowem. Tyle, że w naszych pokojach wypraszanie jest raczej sugestią: “idź stąd i nie trać czasu” (w skrócie czatowym: spierdalaj), albowiem pokoje takie, niepodlegające cenzurze są narażone na ataki flooderów (tych ignorujemy) oraz innych ludzi, którzy na przykład chcą odreagować swe frustracje spowodowane czatem czy najzwyczajniej- realnym życiem. Nie usuwamy takich z czata, pozwalamy im opróżnić u nas ich pojemniki z jadem i agresją. Sądzę, że to niekiepski wentyl dla bulgoczących piekielnych kotłów w człowieku i mam cichą nadzieję, że w ten sposób ocalamy realne otoczenie wielu ludzi od wybuchów agresji. Agresji, którą cenzura na czacie wzmaga. Potęguje ją i ta- niewypluta- szuka anonimowego ujścia. Gdziekolwiek.
Jestem pozytywnie nastawiony do ludzi i myślę, że nie każdy człowiek człowiekowi drzewem jest.
Ten bigot i damski bokser- drzewo, opowiada na czacie wciąż o swoim wspaniałym realnym image, jakby to miało tam jakiekolwiek znaczenie. Czat niestety jest brutalny i jak to mawiał nasz nieodżałowany Szarm: sprawiedliwość na czacie trzeba sobie wyrąbać siekierą. A im dalej w czat, tym więcej parszywych drzew.
I myślę, że takie małe dziewczynki zagubione w tym lesie, w tej czatowej dżungli, gdzie bez siekiery i maczety ni rusz, trzeba uświadamiać. My, starzy wyjadacze powinniśmy to czynić.
Pamiętaj, kiedy spotkasz na czacie dziewczynę z liśćmi alkacji w ręku, kiedy niewinną zastaniesz ją nad wyliczanką: “kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje…”, zadumaj się i nie przechodź obojętnie.
Pośród tej zmutowanej, czatowej roślinności, martwej i bezwonnej, trafiają się okazy kwiatów: alkacji, zyzanii czy magnolii. To nastraja optymistycznie.

proces7

Tu stosowne screeny z czata

Gone in 474 seconds

Nie będziesz pożądał płci bliźniego swego, ani żadnego loginu, który jego jest

A tu piosenka Alkacji

Written by procesVII

grudzień 14, 2007 @ 10:57 am

Odpowiedzi: 19

Subscribe to comments with RSS.

  1. nie spamuj na pokojach tlenowych. bo robisz z siebie idiotę.

    diabelski

    grudzień 14, 2007 at 11:23 am

  2. Diabelski a ty może nie trzep konia w kamerce w pokoju cyberseks tak od rana i nie napastuj kobiet widokiem swego oślizłego penisa:)
    Niektórzy jedzą drugie śniadanie przeglądając net;)

    Anielska

    grudzień 14, 2007 at 11:36 am

  3. To feminizm czy mizoginia, bo nie wiem? ;) Poprzednia notka to na pewno feminizm:)

    persenna

    grudzień 14, 2007 at 5:14 pm

  4. To prawda, ze te (upadające) czaty tlena maja szereg ewidentnie glupich regulaminów. Do tego dochodza te spieprzone boty, pisane pewnie przez jakichs gimnazjalistow. No i nie znajdzie sie jeden madry, ktory by powiedzial- stop glupocie. Choc ty sie starasz, ale powiem ci ze nic to nie da.
    Pozdrawiam.

    Zupa wolowa

    grudzień 15, 2007 at 12:17 am

  5. [...]Nabrać powagi i stanąć w rzędzie[...]

    w żadnym wypadku! absolutnie!;)

    un taxi la nuit

    grudzień 15, 2007 at 6:46 am

  6. “Pamiętaj, kiedy spotkasz na czacie dziewczynę z liśćmi alkacji w ręku, kiedy niewinną zastaniesz ją nad wyliczanką: “kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje…”, zadumaj się i nie przechodź obojętnie”.

    Brak mi słów. Wzruszyłam się.

    alkacja.79

    grudzień 15, 2007 at 6:52 am

  7. Persenno, to wszystko jest na borderline pomiędzy feminizmem, a mizoginią. Tak myślę.

    Zupa, o tak, drzewo nie rozstaje się z botem, nosi go jak kowboj colta przy boku. Bot jest z nim zespolony niczym kora z drzewem.

    Taksówka, mam zamiar poważnieć z wiekiem. Starzeć się dostojnie.

    Alkacjo, wiesz, że I never forget who I’m working for;).

    proces

    grudzień 15, 2007 at 1:50 pm

  8. a mówią, że wesołe jest życie staruszka…;)

    un taxi la nuit

    grudzień 16, 2007 at 3:02 am

  9. drzewo? kiedyś widziałam w czatowych czułościach “drzewo” z “jadźką z liściem” :O-/ ale to pewnie było inne drzewo…
    czaty na tlenie są denne, bywam tam już sporadycznie np. jak mam “okienko” a pada za oknem i nie wiem co ze sobą zrobić:(niskie ciśnienie podnoszę sobie Hunterkiem ;))ale nie mogę za długo , bo czuję sie podle, jakbym robaczka męczyła:(

    justyna

    grudzień 17, 2007 at 3:37 pm

  10. Ala została Muzą (no coś to ma wspólnego z tubą ;) ) no proszę, nie sądziłam że może być inspiracją do tak ciekawej notki. Proces tak nawiasem czytajac fragment : ” jest zupełnie jeszcze czysta i niewinna, nieskażona cynizmem i nieufnością.” można by sądzić że moja przyjaciółka jawi Ci się aniołem … ;)

    pstrokata

    grudzień 18, 2007 at 11:29 am

  11. Taxi, och tak! Wesołe, bo wszyscy się z niego śmieją.

    Justyś, drzewo to się rznie, w tartaku. No wiesz: las, drzewo, deska i sęk.

    Teraz jak Ala się ważna zrobiła, to się do niej wielce przyznajesz, co Pstro?
    Myślisz, że Ala to taka cała w piórach i ma skrzydła? Jak jakaś kura?

    proces

    grudzień 18, 2007 at 1:13 pm

  12. No cóż proces, człek bywa czasem interesowny , no ale komu ja to pisze ;).

    pstrokata

    grudzień 18, 2007 at 8:07 pm

  13. Właśnie mi się przypomniało, że pisałem o “Taksówkarzach i Aniołach” kiedyś:
    http://proces.blox.pl/2007/09/Anioly-i-taksowkarze.html

    Anioł w nocnej taksówce.

    proces

    grudzień 19, 2007 at 12:50 am

  14. Jeśli naprawdę tak myślisz o magnolii, to dziękuję.
    Wyróżniona? To mało powiedziane:)

    cornelli

    grudzień 19, 2007 at 1:20 am

  15. Cornelli, przecież wspólnie mieszkamy w kraju barwnym, w kraju węgla i stali, i sosny, i magnolii. Tylko niektóre drzewa jakieś trefne.

    proces

    grudzień 19, 2007 at 12:25 pm

  16. No dobrze. skusilam się o komentarz. Rozdziewiczam się komentarzo-blogowo ;)) Chcialam tylko subtelnie podkreslic, ze PIęKNIE piszesz o Alkacji.. I chcialabym moc czesciej czytac takie slowa, ktore napisały Twoje palce…

    pozdrawiam :)

    sofijkaa

    grudzień 30, 2007 at 9:38 pm

  17. Sofijko, palce potrzebują dyrygenta. No, może dyrygentki.

    proces

    styczeń 4, 2008 at 3:07 pm

  18. Chcialam przez to powiedzieć, ze długo czekałam na Twoje inne “oblicze”. No i w końcu się doczekałam :) Będę czasem odwiedzać ten fragment, żeby przypominać sobie, ze taki TEŻ potrafisz być. Wg mnie to właśnie delikatność mężczyzny świadczy o jego sile i męskości…

    sofijkaa

    styczeń 8, 2008 at 5:11 am

  19. [...] mają tak zwanego haka. Ty mi nie podskoczysz, bo ja sporo o tobie wiem. Sam byłem świadkiem jak administrator kanału “Cyberseks” naśmiewał się z kobiety, że jest gruba i mimo że mężatka, łazi po czacie. Widział jej [...]


Napisz odpowiedź