Siódmy Troll
Borges doskonale wiedział jak stać się nieśmiertelnym i to on opowiedział mi kiedyś historię, którą przyjąłem z niedbałym uśmiechem, może i nawet lekceważeniem. Kiedy opowiadał mi przewrotnie o tym, że to Henrik Ibsen uczynił Trolle nieśmiertelnymi, wiedziałem już o tych żyjących w Internecie. Nie lekceważę opinii ludzi w sieci, tak jak chętnie wsłuchuję się w ludowe opowieści Wikipedii.
Na podstawie tej niepełnej i nigdy już pewnie nieusystematyzowanej wiedzy mogę stwierdzić z całym przekonaniem, że jestem Trollem. Wniosek ten wypływa z mojego pierwotnego zamiłowania do polowania na ryby, a także z wewnętrznego dedukcyjnego przekonania, iż jestem nieśmiertelny.
Sama Wikipedia podaje 7(siedem) przypadków- cech, które pozwalają dokonać rozpoznania Trolla w sieci:
- bezgraniczne podporządkowanie się jakiejś idei (np. “Ten system operacyjny jest najlepszy!”) i bronienie jej do końca (często wbrew rzeczywistości),
- nieumiejętność przyznania się do błędu — dodatkowo troll wyjątkowo tutaj milczy albo np. udowadnia, że od początku uważał inaczej, niż pisał, ale nie został zrozumiany,
- chętne używanie argumentów “ad personam” — atakujących osoby lub ich cechy szczególne, jak wiek/zainteresowania/etc., bez związku z tematem dyskusji, a często przy użyciu słów wytrychów, w niektórych przypadkach troll posuwa się do wyzwisk i gróźb,
- skrajny stosunek do netykiety lub ortografii — albo atakowanie wszystkich za najdrobniejsze “literówki”, albo demonstracyjne łamanie zasad,
- skrajna megalomania i pogardliwy stosunek do innych osób,
- zmyślanie np. na temat swego wykształcenia bądź pracy — często dość sugestywne, choć łatwo weryfikowalne,
- próby utrudniania innym wypowiedzi w dyskusji, a przede wszystkim ignorowania trolla — np. zmiany własnych danych, żeby omijać filtry.
Posiadam wszystkie te cechy, mniej lub bardziej zawoalowane. Niektóre z nich są łatwe do rozpoznania, inne zaś są widziane tylko z mojej perspektywy. Część tych cech to echa tego, co słyszę o sobie w sieci od innych.
I tak między innymi:
- Jestem bezgranicznie przyporządkowany idei niestosowania kar administracyjnych na czacie. A także na etapie dowodzenia, że na forach dyskusyjnych też można obejść się bez owych sankcji. To co udowadniają mi na czacie czy forum inni, traktuję jako wyjątki, absolutnie potwierdzające moją teorię.
- Kiepsko przychodzi mi przyznanie się do błędu, nieliczne przypadki, kiedy to uczyniłem, były pretekstem do następnych dyskusji i nakłaniania ludzi do konfabulacji, kłótni, wzburzenia, a może i nawet wzruszeń.
- Jestem zimnym i wyrachowanym graczem i lubię znać słabe punkty przeciwnika czy oponenta w dyskusji. Chcę go znać i jeśli prowadzę z nim polemikę, chętnie odwołuję się do jego innych opowieści, zupełnie niezwiązanych z poruszanym tematem dyskusji.
- Sam nie jestem doskonały, może i nawet dobry nie jestem, ale dbam o poprawność ortograficzną, gramatyczną i stylistyczną wypowiedzi i wymagam tego od innych. Ostentacyjnie ignoruję dysortografów i niechlujnie piszących.
- Nie ukrywam swej pogardy dla innych. Wiem, że inni pomawiają mnie o megalomanię. Być może nie są w błędzie.
- Zmieniam konfigurację kart, którymi gram, układam je w pary, sekwensy i inne niezrozumiałe kombinacje. Zachęca mnie też do tego łatwość przekonywania innych do pewnych absurdalnych tez.
- Na czatach mam często zakładane blokady na pseudonimach, stąd zmieniając tożsamość wirtualną, utrudniam pracę administracjom wszystkich połączonych portali oraz innym egzekutywom czatowym.
Szkoda, że Wikipedia nie zauważa, że sama sieć i związane z nią internetowe relacje mogą być początkiem Zmierzchu Niektórych Bogów.
A może redukcja samych gigantów do małych i złośliwych elfów ma odwrócić tylko naszą uwagę, że Bifrost to tylko optyczne złudzenie? A sama wizja Ragnarok to najzwyczajniej kontynuacja walki o władzę nad naszymi umysłami, a przede wszystkim dominację nad portfelami? Co w gruncie rzeczy oznacza to samo. Naciskając odpowiednie pola w panelu mojego bloga, wystrzeliwuję tę notę w tęczową przestrzeń.
proces
Rozkoszne jest to Twoje przyznawanie się do tego co może być postrzegane jako negatywne. Czy jednak jest tak postrzegane przez wszystkich ?
Trollu siódmy …
kawa3603
lipiec 16, 2007 at 4:57 pm
Wiem już, co to “radość czytania” – dzięki. ;)
Twój ukochany Borges – ale monopolu nań nie masz, też go ubóstwiam (idolatria maleńka taka) – chyba wpadł na najbardziej szatański z możliwych pomysłów: postacie fikcyjne zaczynają stwarzać inne postacie fikcyjne. Fikcja generuje kolejną fikcję, a klucz do zrozumienia ukryty jest w labiryncie, jakim jest Biblioteka. Przemilcza uroczo wszystko, co mogłoby sugerowć jej skończoność.
Budowa i natura Biblioteki to nic innego, jak historia myśli ludzkiej (zwłaszcza matematycznej i metafizycznej, mon fizyk;)).
Zawsze jesteśmy w Pascalowskiej kuli, której środek jest wszędzie, a obwód nigdzie. Czyż nie jest to najlepsze ucieleśnienie nieskończoności? Universum tak otwarte, jak każdy człowiek, godny tego miana.
__________________________
Jestem zwierzeciem czatowo-wirtualnym, muszę zatem cieszyć się z istnienia innych gatunków czatozwierząt. Miłość do odcieni kiedyś mnie zgubi.
defendo
lipiec 16, 2007 at 7:08 pm
Trafne spostrzeżenia i pięknie spisane. Siódemka, to teraz Twoja buława.
Pospieszyłam się z komentarzem, bo później się przez Adamsów nie przebiję, jak ruszą tyralierą.
Rezerwa
lipiec 16, 2007 at 7:17 pm
Kawo, tym razem nie przemawiałem. Wiesz co oznacza ten obrazek pod tekstem?
Defendo. Ależ to konsekwencja logiczna Borgesa, z fałszu może wynikać w s z y s t k o. Zarówno fałsz jak i prawda. Prawda już nie ma tej swobody implikacyjnej.
Siódemka jest całkiem przypadkową liczbą, Rezerwo. Była pierwszą oraz pierwszą w kolejności liczbą wolną, dodaną do loginu “proces”.
Pierwsza w kolejności liczba pierwsza- całkiem interesująco mi to zabrzmiało.
proces
lipiec 16, 2007 at 9:10 pm
Kojarzy mi się z zakazem wstępu meneli i robienia sobie tutaj pikników, Procesie. Co oznacza nie mam pojęcia. ;)
kawa3603
lipiec 16, 2007 at 11:16 pm
Znaczek sugeruje by nie karmić trolla:)
\|||/
(o o)
|~~~~ooO~~(_)~~~~~~~|
| Please |
| don’t feed the |
| TROLL! |
‘~~~~~~~~~~~~~~Ooo~~’
|__|__|
|| ||
ooO Ooo
Tutti frutti
lipiec 17, 2007 at 1:46 am
Uuups, sorry, nie wyszło:(
Tutti frutti
lipiec 17, 2007 at 1:48 am
[...] Siódmy Troll Borges doskonale wiedział jak stać się nieśmiertelnym i to on opowiedział mi kiedyś historię, którą […] [...]
Top Posts « WordPress.com
lipiec 17, 2007 at 2:00 am
Procesie – z fałszu może wynikać wszystko, a szczególnie ciekawe idee i odkrycia często opierały sie na fałszywych poprzednikach.
Następniki bywały nieoczekiwane.
Prawda to temat na osobną dyskusję ;)
_____________________________
Wciąż robisz krok w nieskończoność. Dobrze, że czasem pozwalasz sobie towarzyszyć.
defendo
lipiec 17, 2007 at 3:33 am
Ciekawe jakie są te procesy czatowe od 1-6. Nie widziałam żadnego z nich na czacie, a tyle już czasu tu bywam.
Ciekawy byłby zlot procesów czatowych.
Hm, coś za ciekawie mi dzisiaj.
nadziejka
lipiec 17, 2007 at 8:47 am
“Jestem bezgranicznie przyporządkowany idei niestosowania kar administracyjnych na czacie. A także na etapie dowodzenia, że na forach dyskusyjnych też można obejść się bez owych sankcji.”
Pozwole sobie się z tym nie zgodzić. Myślę, że dobrze wiesz dlaczego…
a-linka
lipiec 17, 2007 at 10:55 am
Nadziejko
Procesy 1, 3, 5, 7 itd., bo to są liczby pierwsze Może być też nagi proces, czyli w loginie, w jakim tu występuję. Bo to nie jest przecież proces1 albo proces0.
Defendo
Jeśli w s z y s t k o, to również rzeczy nieoczekiwane. Co nie zmienia faktu, że z prawdy mogą one również wynikać.
Alinko
Uznaję Twoją skargę i reklamację, istotnie nie można karać za jedną winę dwukrotnie, stąd zdejmuję Ci ignora. Ale przestań już powoływać się na konwencje genewskie, straszyć mnie, że poskarżysz się, iż łamię prawa człowieka. I skończ już z tym lewicowym bełkotem dla moherowych ciotek.
proces
lipiec 17, 2007 at 9:27 pm
OK Proces uznaję sprawę za zakończoną ;)
a-linka
lipiec 17, 2007 at 10:02 pm
Wszyscy jesteśmy troll’ami. :)
Victor Farkas
lipiec 18, 2007 at 4:12 pm
My dzieci z dworca czat, dbajmy o trolle!
Kasia
lipiec 18, 2007 at 4:30 pm
Mieliście nie komentować. Ten znaczek w dole notki oznacza: nie karmić trolla.
proces
lipiec 18, 2007 at 6:24 pm
Paradoks kłamcy
Wyszedł kłamca siódmy i nauczał:
Jestem kłamcą i wszystko co piszę jest kłamstwem. I tak sobie kury pokombinowały: “skoro pisze, że jest kłamcą i że wszystko, co pisze jest kłamstwem ergo kłamcą być nie może i to, co pisze – za prawdę trzeba przyjąć”.
Na taką kurzą logikę odpowiem “cylońskim”;) śmiechem…
Buhaha:P
jagus007
lipiec 18, 2007 at 8:54 pm
Jaguś, a dlaczego zakładasz, że “proces7″ i jego istnienie to prawda? Traktujesz go jak jakiś aksjomat albo prawdę objawioną. Do tego pojęcia wszystko odnosisz.
Z prawdy w świetle logiki może wynikać tylko prawda. Jeśli jest inaczej, to Twoja dedukcja szwankuje.
proces
lipiec 19, 2007 at 12:09 am
Chciałabym sie doczekać chwili aby kazdy potrafił otwarcie i z odwaga mowic co szczerze myśli, co faktycznie chce powiedzieć.
Ale to jest niemozliwe, bo brakuje przeciętnemu Kowalskiemu/skiej
samodzielności lub akceptacji dla innego rozmowcy.A wszystko to wynika z obawy przed nie posiadaniem racji. Lepiej zgrywac głupa, robic popis dla publiki lub ponaigrywac sie z innych. Takie cóś jest chwalabne bo jak jeden sie smieje to reszta dołącza. A czlowiek to ludzkie zwierze stadne i w pojedynke zyc nie potrafi. Albo dominuje albo sie podporządkowuje. Ilesz ma ze zwiarzaka, ze zwyklego psa? Męczy mnie nudne zdawkowe klepanie o niczym na czacie. Cholernie sie ciesze rzeczowa rozmową, z ktorej wynosze cos tresciwego ale chyba ktos rzucil propagande ze czat jest ”fe” i tak zaprogramowani nie uwierzyli ludzie ze warto byc sobą.
Pozdrawiam ozieble z goracymi nadziejami na otwarcie tej zakopanej czesci osobowosci w swoich genach….
orchidea
lipiec 19, 2007 at 12:16 am
Kłamczuszku drogi,
Szczerze mówiąc – wisi mi Twoje pojmowanie prawdy, i Twoja prawda – zmieniająca się szybciej niż kierunek i siła wiatru. Ale moje pojmowanie prawdy podpowiada mi, że nie powinno się zapominać łamania danego publicznie słowa, nawet w wirtualu. Złamałeś dane przez samego siebie dobrowolnie słowo, ukradłeś coś, co było nie tylko Twoje, wypominania mniejszych grzeszków Ci oszczędzę.;)
Ale co jakiś czas Ci będę przypominać, jak bardzo Ci się nos wydłuża, tak dla zasady.
Bo “całe zło tego świata nie bierze się z aktywności ludzi złych, ale z bezczynności ludzi dobrych”;)
Jaguś
lipiec 19, 2007 at 11:33 pm
Jaguś
Jeśli zakładasz, że jestem fałszem, to niekoniecznie musi wynikać ze mnie prawda. I co ma wynikać z tej tezy, że Ty jesteś dobra i bezczynna a ja zły i aktywny?
Może znajdź sobie inny punkt odniesienia. Bo traktujesz mnie tak, jak żeglarz mórz południowych postrzega Krzyż Południa.
proces
lipiec 20, 2007 at 12:00 am
Filmowa adaptacja sztuki “Siódmy Troll” ;)
http://www.grapheine.com/bombaytv/index.php?module=see〈=uk&code=26c518ae65c6440b1f4a1622e9bc7094
prosto_mary
lipiec 20, 2007 at 5:28 pm
Niestety, kilka kadrów z powyższego filmu zostało uszkodzonych, więc wkladam nową taśmę;)
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47148&w=66196964&a=66233839
prosto_mary
lipiec 20, 2007 at 5:33 pm
Link był chyba za długi. Adresy można skracać tak:
http://tiny.pl/5qk6
Albo też tu:
http://www.skocz.pl
A za film oczywiście dziękuję;).
proces
lipiec 20, 2007 at 9:32 pm
Procku drogi,
Z całym szacunkiem – naprawdę czujesz się na siłach, żeby skłaniać do uogólnień? I myślisz, że jesteś na tyle wyrazisty, by aspirować do studium jednostki?
Wybacz, nie chce mi się Cię analizować.:P
Jaguś
lipiec 20, 2007 at 9:37 pm
Tylko skurzonego nieco blogaska chcę Ci odkurzyć.
Znaj moje dobre serce:d
Jaguś
lipiec 20, 2007 at 9:41 pm
O presupozycjach to wiem, że nie tutaj:P
Jaguś
lipiec 20, 2007 at 9:50 pm
O, Jagusia chyba się nudzi, skoro tutaj odwiedza Cię, Procesie.
nadziejka
lipiec 20, 2007 at 10:00 pm
Nadziejko
No ma Jaguś dwa blogi, forum dyskusyjne, forum z fotkami to musi nieco złapać oddechu u mnie, n’est-ce pas?
Gromadzi te miejsca w sieci jak hektary. Samoobrona z liściem na głowie.
Jaguś
Logikę trzeba “czuć” jak fizykę, jeśli spałaś na lekcjach logiki i logiki matematycznej, to teraz Twoje hasełka z Wikipedii brzmią śmiesznie.
W Googlach nie znajdziesz zapachu morza, ani paryskiego dźwięku ulicy. Tu gdzieś poczyniłaś błędne założenia.
proces
lipiec 20, 2007 at 10:36 pm
Procku drogi,
Masz jakiś problem ze swoim stanem posiadania? Chcesz o tym pogadać? O tych “swoich” osiągnięciach?:D
Jaguś
lipiec 20, 2007 at 11:39 pm
[...] które buduje teorie na temat trolli, zakleszczone jest w paradoksie kłamcy. Próbuje definiować trolling, będąc wirtualnym warzywem, obecnym w sieci kilkanaście godzin dziennie, zaśmiecającym fora, [...]
Troll Hunter DNO « proces7 wirtualne impresje
kwiecień 22, 2008 at 2:59 pm