Seksowne mężatki
Kiedy Twoja ukochana czatuje
Jeśli jesteś facetem i czytasz ten tekst, a Twoja żona przesiaduje na czatach, to jeśli jeszcze do tej pory nie puściła się z innym, to zrobi to wkrótce. Gdy uśmiecha się podejrzanie do ekranu czata, gdy znajdziesz w jej szufladzie kamerkę, której niby nigdy nie użyła, to bądź pewien, że jesteś rogaczem. Pewnie gdy przechodzisz obok, ona chowa okno czatu, coraz więcej miejsc ma zahasłowanych: komunikator, e- mail, nawet dostęp do niektórych folderów w jej komputerze. Nocą przychodzą sms-y, fotografie w folderach do których potajemnie wzdycha, potem wraca sprzed komputera wyraźnie podniecona. Często jest zniecierpliwiona, spełnia nieoczekiwanie Twoje najskrytsze zachcianki, byś jak najprędzej poszedł, pozwolił jej wrócić przed monitor. Wymyka się z łóżka nocą, by klikać. Przeżyłeś coś takiego?
Kobieta oddaje się facetowi już na priv-ie, w e- mailu, w miłosnym sms-ie. Fizyczne dopełnienie zdrady, to już tylko formalność. To nieistotne, że ona tego nie uczyniła, ona jest gotowa to zrobić.
Co możesz zrobić? Jeśli przeszkadza Ci zdrada, to się rozwiedź. Jeśli ją kochasz i nie potrafisz, to odetnij jej dostęp do netu. Po prostu wyłącz net w całym domu i włączaj tylko wtedy, kiedy jest Tobie potrzebny.
Nie daj się zwieść temu, że Twoja żona jest wybitnym pasztetem. Czat to wielka aukcja dup do ruchania i każdy, nawet największy aligator czatowy, znajdzie swojego amatora. Bo tu masa drobnych Kalibabek Czata, półprofesjonalnych Casanovów i Don Juanów.
Nawet portale wyspecjalizowały się w tej branży i wielkim powodzeniem cieszą się pokoje typu: mężatki i żonaci, zdrada, flirt pozamałżeński, seksi mężatki, zdrada, romans i bezwstydny flirt itp.
Problem w tym, że Ty rogaczu tego nie przeczytasz, bo zapierdzielasz po kilkanaście godzin dziennie na Twoją żonkę i dzieciaki. Na ukochaną, która siedzi w Twoim mniemaniu w domu myśląc, co Ci ugotować na obiad. Albo opowiada Ci jak to umęczyła ją praca biurowa na państwowym bądź samorządowym etacie. A Ty baranie pewnie jeszcze biegasz koło niej, Twojej ukochanej szmatki z migreną.
Jedno, czym mogę Cię pocieszyć to jest to, że najprawdopodobniej Twoją żonę bzyka jakaś czatowa cipa, bo taka ją poznała na czacie. 95 % facetów na czacie to nieudacznicy i ofermy. Nie wiem, czy jest Ci przez to mniej przykro. Ale czat polega na tym, że największe głąby zdobywają najwięcej czatowych idiotek. Pochłaniają je wręcz hurtem. Tu wystarczy tylko chcieć.
Możesz też spojrzeć na to pozytywnie i pragmatycznie. Taki czatowy frajer odwala za Ciebie grę wstępną, kobieta wprawdzie wyobraża sobie, że kocha się z nim, kiedy Ty z nią uprawiasz seks. Jednakże z Twojego punktu widzenia to nie powinno mieć znaczenia. W nadziei na spotkanie tego swego księcia z białym koniem, zaczyna dbać o siebie, zmienia bieliznę, myje zęby, dba o higienę narządów płciowych. Kobiety tak mają, zawsze są gotowe na przyjęcie tego wymarzonego. Na czacie mogła też usłyszeć o nowych, wymyślnych technikach erotycznych, więc tu możesz być zaskoczony in plus, jeśli zdecyduje je na Tobie wypróbować.
Gorzej jak się zakocha w takim fajansie z czata, dla którego zapragnie odejść od Ciebie, bez względu na dzieci, wspólny dom, po prostu odbije jej. Wtedy wykorzystaj sytuację i oskub ją do imentu. Ona ustąpi we wszystkim, bo oszalała. A Ty olej ją, bo właśnie przekonałeś się, że chajtnąłeś się z gówno wartą idiotką i na jej miejsce znajdziesz tysiące takich na czatach, pewnie nawet młodszych i ładniejszych.
proces
Świetny tekst procesie. I szczerze się uśmiałem, bo moja kobieta akurat nie czatuje.;)
Anonim
wrzesień 19, 2006 at 11:15 am
Świetne doprawdy :D zwłaszcza, że mój ukochany zawzięcie czatuje…
a-linka
wrzesień 19, 2006 at 12:02 pm
Szarmie, bo Twoja kobieta jest po prostu porządna. Szczęśliwi Ci mężczyźni, których kobiety nie zaznały czata. Facet musi uchronić przed nim swoją kobietę.
Alinko, to było o czatujących mężatkach, zatem nie rozumiem Twego niepokoju.
Anonim
wrzesień 19, 2006 at 4:34 pm
Do tanga trzeba dwojga… W tej monecie jest awers i rewers ;)
a-linka
wrzesień 19, 2006 at 4:39 pm
popłakałam się ze śmiechu :)))
fisz
wrzesień 19, 2006 at 6:42 pm
Dla takich wzorowych matek, żon, kochanek i gospodyń domowych jak Ty Fiśka, to jest oczywiście śmieszne. Ale zapewniam Cię, nie wszystkim Paniom na czacie jest do śmiechu.
Anonim
wrzesień 19, 2006 at 6:51 pm
Proces, a tak z czystej ciekawości zapytam – tę notkę napisałeś na podstawie własnych doświadczeń?:>
Jaguś
wrzesień 19, 2006 at 7:07 pm
Jaguś, nad tym samym zastanawiałam się czytając ten tekst ;)
Anonim
wrzesień 19, 2006 at 7:18 pm
A jeżeli jesteś kobietą, która nie używa na czacie kamery a od wszelkich ewentualnych , przygodnych znajomości ucieka gdzie pieprz rośnie Nie pozostało ci nic innego jak tylko poczytać ten tekścik i uśmiać się serdecznie
PS. Nie będę już komentować na tym blogu w końcu też jestem porządną kobietą:P:D
PS2. A ten pierścionek z fotki to prawdziwe złoto?:>:D
LadyeM
wrzesień 19, 2006 at 7:40 pm
ja się nadal śmieję, zgadzam się z szarmem i z procesem wyjątkowo naraz:))) Jako doskonała gospodyni i nieczatująca żona mam prawo do radości! :)))
fisz
wrzesień 19, 2006 at 8:38 pm
Niech ktoś powie, ze proces nie potrafi zaskoczyć i rozbawić.Co do błyskotek, to mam pierścionek pamiętający czasy Piłsudskiego,od babci za nieźle zdaną maturę,więc chyba mnie to nie dotyczy.
Marianna
wrzesień 19, 2006 at 8:40 pm
ale co, Marianno, rozsunięcie nóg powodują tylko pierścionki powojenne?:D
fisz
wrzesień 19, 2006 at 9:32 pm
no chyba ,ze są od babć, to nie
Marianna
wrzesień 19, 2006 at 9:36 pm
No… tym razem przesadzileś z tą dozą humoru;) Dawno się tak nie ubawiłam… Świetne, proc:D
woow
wrzesień 19, 2006 at 10:33 pm
a mój rogacz przeczytał i też się ześmiał jak pszczoła:)))
Katja_
wrzesień 20, 2006 at 8:02 am
śmiech to zdrowie, a “wszystkie dzieci są nasze” :-)
Fajny tekst “ku pokrzepieniu serc”…z ładną radą -puentą na koniec.
Gratuluje Panie Proces, jest Pan lepszy od wielu zawodowych pismaków – powinien się Pan sprzedawać – proponuję “Najwyższy Czas” jako pismo zdroworozsądkowe (do którego to nurtu powyższy tekst zaliczam). Z pozdrowieniem….
mąż Katji
wrzesień 20, 2006 at 9:31 am
Dupa, powyższy komentarz to pic, przecież powszechnie wiadomo, że mąż K_ zostawił ją już dawno, przeczuwając notkę procesa nosem duuużo wcześniej niż nam by sie to mogło wydawać.
Buc
wrzesień 20, 2006 at 3:20 pm
Hmm Trochę narobiliście zamieszania, bo ja jestem przekonany, że Katja jest panną i studiuje sinologię na Wydziale Neofilologii UW. I z całą pewnością jest panną! Zapewniała mnie o tym na priv, a poza tym widziałem jej fotki.
Jakby tak przypadkiem, powtarzam: przypadkiem okazało się, że jednak Katja panną nie jest, to taki jeden tu miałby nieźle w porach. Idę pogrzebać po necie, czy się żegna z czatem. Jak zwykle definitywnie i ostatecznie, bo on się zawsze tak żegna.>
P.S.
Pozdrowienia dla Pana D.;)
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 3:38 pm
Aha, zauważyłem, że po tej notce Panie wyraźnie się ożywiły. Nie tylko tu na blogu. Niektóre definitywnie i ostatecznie pożegnały “Lokomotywę”. Jakoś tak mi lustracją i teczkami powiało.
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 3:43 pm
Proces napisał:
“I z całą pewnością jest panną! Zapewniała mnie o tym na priv, a poza tym widziałem fotki.”
Proces, a to po fotkach można poznać, że kobieta jest panną? :>
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 3:50 pm
Najbardziej na Twoją notkę procesie, oburzają się kobiety, które mają coś na sumieniu ;)
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 3:55 pm
Oj i znowu jestem w szoku kurna ja chyba nie jestem z tego świata,a myślałam że już wszystko wiem.No cóż są różne kobiety i różni mężczyźni raczej powinnam napisać baby i faceci.Pozdrawiam Proces
brzydull@
wrzesień 20, 2006 at 4:46 pm
Proces, a to po fotkach można poznać, że kobieta jest panną? :>
Nadziejko, ależ owszem. Po tym niewinnym, nimfomańskim i pełnym bezgranicznie durnej naiwności spojrzeniu.
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 4:49 pm
Proces, a dziewicę, poznasz? ;)
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 5:23 pm
Jeśli jest po 25 roku zycia to tak, nadziejko.
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 5:40 pm
Rozumiem, że też po oczach? Czy nie? :P
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 6:05 pm
Nie po oczach.
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 6:13 pm
Więcej pytań nie mam, procesie.
Anonim
wrzesień 20, 2006 at 8:19 pm
Przeczytałam o uśmiechałam się do monitora. Super tekst. Portret zewnętrzny i wewnętrzny kobiety, żadnych ozdób. Cóż,show ciagle trwa.
Vanessa'
wrzesień 20, 2006 at 11:42 pm
Ciekawi mnie, czy Panie, których komentarz dotyczy, tylko się oburzają, czy też wzbudza on w nich odrobinę refleksji … może nawet chęci poprawy, zmiany postępowania ??
Procesie, być może uratowałeś kilka małżeństw.
colop
wrzesień 23, 2006 at 3:48 pm
czyzby autor bloga byl takim rogaczem? :>
tyle jadu w jednym tekscie – to podejrzane :)
tlaloque
październik 3, 2006 at 11:41 am
Proces jestes prorokiem .. ja przezywam własnie dokładnie taką sytuację jaką opisałes..I dzięki za radę..Pozwolę jej na rozwód ..hii..hii..niech się przekona kogo tak strasznie pokochała ..
paweł
październik 26, 2006 at 10:39 am
Bardzo trafne uwagi Procesie i masa prawdy… pewnie czasem znajdą się wyjątki, które jeszcze tego nie doświadczyły… ale czy nie doświadczą? Życie jest pełne niespodzianek… Tekst myślę , że świetnie pasowałby i do płci przeciwnej… jesli nie dbaja nawet bardziej o higienę, to na pewno częściej się podniecają…
kawa3603
październik 28, 2006 at 4:42 pm
No fajnie, teraz to z pewnścią będę musiała kompa zahasłować aby mój facet tego nie przeczytał :>- dziękujemy ci Procesie my kobiety. Pewnie gdybym była jakąś pierdolniętą feministką to bym cię opiepSZyła, ale masz szczęście bo nie jestem. A tak w ogóle to świetna nota – gratulacje.
Kawa,faceci wcale się częściej nie podniecają, tylko u nich to jest po prostu bardziej zwizualowane i dlatego ci się tak wydaje :->
Anonim
listopad 3, 2006 at 12:59 pm
Nire, nie miałam na myśli,że częściej niż kobiety tylko cześciej, niż to miało miejsce jak nie byli w tej sytuacji…
A co do wizualizacji to masz rację…
Anonim
listopad 4, 2006 at 1:08 pm
Jaguś, częściowo tak. Głownie zaś tekst ten wywołały przemyślenia, które spowodowały czatujące kobiety. Takie wiszące w rozkroku na różnych czatach. One chętnie rozchylają uda. Wystarczy je skusić świecidełkiem czy emotką.
Anonim
wrzesień 19, 2006 at 7:22 pm
Super fajne,bo prawdziwe!
Anonim
styczeń 2, 2007 at 10:10 pm
To właśnie ja dodałam ten komentarz powyżej i bardzo mi się podoba,bo odkrywa całą prawdę o czacie.Jesteś bardzo mądrym facetem choć “niewymarzonym”
marima
styczeń 2, 2007 at 10:13 pm
Dla Ciebie nie jestem wymarzony. Może w ogóle dla nikogo nie jestem wymarzony, ale tu nie o to chodzi przecież.
proces
styczeń 7, 2007 at 7:29 pm
w sumie to wychodzi na plus ze zonka na czacie siedzi bo zaczyna o siebie dbac, lepiej dupy daje i jka co to zostaja mlodsze i ladniejsze
Anonim
styczeń 18, 2008 at 12:33 am
kraina rogaczów jest wielka dodać jeszcze należy ze te które później wracają mogły zachaczyć o kafejkę internetowa zrogacic nas jeszcze bardziej no piszę tylko w sferze czysto klikającej nie dotykowej
jedentrzymegapixel
styczeń 20, 2008 at 3:03 pm
W jakiś sposób, link do tego tekstu pojawił się u mnie na blogu. Mam się śmiać? A może współczuć? Widziałam te kobiety – mężatki, które szukając podniet, są gotowe postawić na szali życie swoje i swoich dzieci. Nie krytykuję. Nie oceniam. Każdy jest odpowiedzialny za swoje zycie. I niech tak pozostanie.
cornelli
marzec 6, 2008 at 7:40 pm
Beztalencie , wyobrażnia błazna warta ,zycie zycie jest nowelą .A gdzie marzenia,gdzie ich realizacja ,nie po to bozia rozum dala by dupa o wtym do minowała
Michael45
kwiecień 3, 2008 at 11:57 am
oj pierdolami sie zajmujecie jak ktos zajmuje sie druga osoba ma czas a ta osoba jest kompetentna i odpowiedzialna kochajaca to nie ma co sie martwic jesli jest porzadna to nie wywinie raczej numeru>no i w 100% nie , gdy juz jest zaspokojona:)
Sa pary i to wiele wiele, ktore rzadko sie widuja z powodu wyjazdow sluzbowych oczywiscie i sa razem nie zdradzaja sie, zyja przykladnie
Ps. a pani o nicku samotna SAMOTNA MEZATKA39 NA TLEN CZAT, ktora na czacie tak namietnie promuje ta stronke widac sie nudzi lub miala jakies nieprzyjemne doswiadczenia ………… no tak to wyglada
Bez obrazy oczywiscie, z calym szacunkiem( zakladujac, ze to prawdziwa teoria, sprawy, przypadki zdrady przez net ) to niestety, nasuwa sie na mysl skad ta pewnosc, ze az tyle ludzi niby poprzez te czaty sie zdradza przeciez tego sie nie da sprawdzic ani przewidziec na podstawie wybujalych fantazji i po nazwach nickow
Czy, aby czasem Pani nie zna tych przypadkow z autopsii, CZYLI WLASNEGO DOSWIADCZENIA???????????NIESTETY
Arcadio2008
kwiecień 6, 2008 at 2:37 am
A MOZE TO TO TYLKO WYMYSL???????????????????
MYSLE ZE NAWET JAESLI TAK SIE ZDARZA TO NALEZY TO DO RZADKOSCI MYSLE O ZDRADZOE ZA POMOCA INTERNETU hmmmmmmmm
mOZE DOPIERO KIEDYS W PRZYSZLOSCI MOZE TO BYC NA WIEKSZA SKALE KTO WIE???????????
JAK NA RAZIE TO WIEM ZE MOI ZNAJOMI( A MAM ICH NIE MALO) TAKICH METOD NIE PRAKTYKUJA , NO KAZDY WOLI ZYCIE W REALU ON LIFE SOPTYKAC SIE NORMALNIE FACE TO FACE
DLATEGO NIE DAJCIE SIE ZASTRASZYC I NIE PRZEJMUJCIE SIE NIE MA CO ZBEDNIE SIE ZADRECZAC NA ZAPAS :)
POADRAWIAM WSZYSTKICH PAPA
Arcadio2008
kwiecień 6, 2008 at 2:43 am
słabo dajesz radę, to laska odchodzi. cóż z tego że pracujesz i zarabiasz, skoro jesteś oziębłym, nudnym łysolem model Polak Standardowy?
eimi
kwiecień 16, 2008 at 2:13 pm
a dlaczego kobietom żalować. jak ma odejśc to odejdziei bez czata.
elcia
czerwiec 23, 2008 at 8:26 pm
Najprostszą – powiedzmy nawet najtrywialniejszą rzeczą – jest wyśmiewanie się z kogoś i z jego postaw nie wnikając w przyczyny takich zachowań. Łatwo poczytać literki zdradzających czatowniczek, coś tam sobie uogólnić i napisać żartobliwy tekst. Dla publiki i bez głębszego zastanowienia się. Każdy przypadek jest indywidualny, każda zdrada wirtualna czy realna jest dla każdej z tych osób doświadczeniem pozytywnym lub nie, szczególnie dla kobiet, które najpierw przywiązują się duchowo do partnera, a potem zdradzają, czasami rzucając dom i rodzinę dla tego jedynego. Sprawa jest b. złożona, omówienie jej wymagałoby pewno tak długiego artykułu jak ten powyżej…. Ograniczę się do kilku punktów :
- kobiety koło 40 są jako tako ustawione finansowo i mieszkaniowo,
- dzieci odchowane, już tak nie absorbują,
- kobiety mają więcej czasu na siebie i swoje potrzeby,
- mężowie z zasady już nimi znudzeni, bo już tyle lat po,
- kobiety uważają się za mniej atrakcyjne, bo mężowie jak wyżej, a tu już za parę lat starość, ciało już nie tak kuszące—– więc myślą : czas ucieka
- wchodząc na czat – włączają wyobraźnię, oglądają literki te i tamte… zaczynają w to wchodzić, bo :
ktoś się nimi zainteresował jako kobietami – nie tylko matkami i żonami
pisze ciekawie, wkleja kwiatki, płatki i różyczki
kusi słowami……
i
bęc
dostają to o czym marzą
a że się często zawodzą – cóż – jest wybór : spróbujesz – wypluniesz bo nie smakuje, ale jeśli nie spróbujesz – żałować będziesz przez resztę swoich dni…..
ewa_czasu
czerwiec 28, 2008 at 11:18 am
Ewa czasu, ależ ten tekst był pisany pod publikę. Gdybym spróbował tu z różnych naukowych punktów przedstawić zjawisko socjologiczne, jakim jest buszowanie mężatek po sieci, to nikt by tego nie czytał. Pomijając już fakt, że nie umiem takich rzeczy napisać.
Ale spróbuj napisać książkę na ten temat, może Ci się uda zainteresować tym masy.
procesVII
czerwiec 29, 2008 at 1:37 pm
No ja akurat mniej się uśmiałem – bo to jak z mojego życia wzięte. Jednak tekst naprawdę dobry. I w pewnym sensie budujący dla tych co już odkryli skłonności żony.
Piotr
lipiec 19, 2008 at 5:49 pm
hmmm… nie mam czasu na czytanie wszystkiego , ale jedno jest pewne ! Jestem żoną i kobietą i może mnie ciągnąć nie wiem jak…(do bólu?) ale jedno jest pewne … nie tyle mężowi co Panu mojemu ,przed którym z łożyłam przysięgę małżeńskom chcę pozostać wierna .
ola
listopad 10, 2008 at 2:25 am
Skoro nie czytałaś wszystkiego Ola, znaczy że nie kumasz. Tekst jest krótki.
Na pewno jesteś brzydka i gruba, dlatego może Cię co najwyżej “ciągnąć”. Ale to nie jest jeszcze tragiczne, najgorsze jest to, że jesteś głupia. Napisanie komentarza i z przemyśleniem, choćby krótkim, zajmuje wiele więcej czasu niż przeczytanie tego tekstu powyżej.
Od razu widać, że kłapiesz by kłapać, nawet nie przeczytasz do końca.
“MałżeńskOM przysięgę” Ci wybaczam, zresztą Tobie ona na nic.
Po co ubezpieczać samochód, którego nikt nie ukradnie, bo jest felerny?
procesVII
listopad 10, 2008 at 7:41 am
Zdrada, romanse, alimenty? Tylko testy DBA na potwierdzenie ojcostwa rozwiaza sprawe! jak to Twoje geny to kupcie iksboksa i grajcie do grobowej deski! Podzial majatku na pol lub separacja!
Dzieki Bogu syfu do domu nie przyniosla, bo to zagrozenie dla spoleczenstwa i zdrowia rodziny!
Zreszta nie ma reguly kto sie pusci (50 na 50 jest procentowy rozklad szans).
A lac sie po mordach to nie ma sensu. Zalowac i wspominac tez sensu nie ma! Trzeba zastosowac pozytynw myslenie koniecznie!
Ale sa tez plusy, bo zroznicowanie genetyczne lepsze w rodzinie i korzysc dla spoleczenstwa olbrzymia jest!
Rogaczem byc to wcale nie jest wstyd.
A szczytem wszystkiego jest wziasc slub koscielny i cudzolozyc lamiac przykazanie Boze!
A z drugies trony kto sie puszcza to wyrzutow sumienia raczej nie ma i z usmiechem to robi.
Zreszta nic co ludzkie nie powinno nas dziwic (humanus, homini de lepus).
Nie ma co plakac, ze partner zdradzil tylko samemu isc w cug albo zrobic gang bang ze znajomymi i partnerem i kochankami swoimi.
Nie uciekac w papierosy czy alkohol a samemy psychologicznie rozwiazac problem.
Trza sprawdzac billingi albo wyjanac dobrego detektywa i wszystko wyplynie na wierzch!
hiv aids
styczeń 11, 2009 at 11:00 am
A już sądziłam, że skoro jestem “wybitnym pasztetem”, to nic mi nie grozi…
Bazylissa Teofanu
styczeń 11, 2009 at 5:18 pm
Czat to nie jest miejsce dla starych ludzi, Bazylissa.
procesVII
styczeń 11, 2009 at 6:26 pm
Rozbawiłeś mnie. Do łez.
Bazylissa Teofanu
styczeń 12, 2009 at 11:05 am
Procesie, co jest smiesznego w tym, ze ktos chce dotrzymac przysiegi zlozonej przed Bogiem?
Nawet jak ten ktos robi bledy ortograficzne?
Inspektor Lesny
marzec 31, 2009 at 10:01 pm
Nie wiem co jest śmiesznego, Inspektorze Leśny. Może Ty mi powiesz? Bo ja z tego nigdzie się nie śmiałem.
Wyraziłem jedynie przypuszczenie, że niektórym przysięgi są zbędne. Z różnych powodów.
procesVII
marzec 31, 2009 at 10:07 pm
Dotyczy: Proces7
Mysle , ze odbijasz pytanie do mnie.
Jestem jednym z adresatow Twoich wypowiedzi- bo je czytam. I jest to jest najwazniejsze jak ja je odbieram.
Wielu ludzi potrzebuje wsparcia aby moc zachowac swoje czlowieczenstwo i nie stac sie bydlakiem.
Skoro daje je im wiara w Boga a my sami nie podzielamy tego spojrzenia na swiat, to powinnismy ich obchodzic wielkim lukiem i nie drwic z nich ze ich wiara jest wynikiem ich nadwagi.
I to z korzyscia dla wszystkich, Ciebie tez.
Bo to w koncu lepiej ze jeden czlowiek sie uratuje-bedzie jedna swinia mniej.
Przypominasz czasami niejaka Moon, ktora nie bedac katoliczka i nie wierzac w Boga czuje sie powolana do krytyki moralnosci katolickiej, a moralnosci seksualnej katolikow w szczegolnosci.
Inspektor Lesny
kwiecień 1, 2009 at 8:36 am
Inspektorze Leśny
Znajdź na tym blogu choćby jeden tekst, który krytykuje “katolicką moralność”. Wręcz przeciwnie, zawsze jej broniłem, cokolwiek miałaby ona oznaczać. I podziwiam takich ludzi. Co nie oznacza, że będę tu tolerował idiotki, które gówno kumają, a kłapią, żeby kłapać.
A z tą korelacją pomiędzy nadwagą a wiarą to już przesadziłeś, doprawdy.
procesVII
kwiecień 1, 2009 at 8:48 am
Dotyczy: proces7
To nie jest proces sadowy, Procesie7.
Ja mowie tylko ze chcac byc blyskotliwym za wszelka cene, mozna narobic wiele szkod.
I wtedy mozna sie obudzic ze swietym przekonaniem o wlasnej wyzszosci, ale z reka w nocniku…
Prosze mi wierzyc, czasami lepiej zostawic niektore sprawy niz narobic szkod.
No ale to tylko moje zdanie.
Pozdrawiam.
Inspektor Lesny
kwiecień 1, 2009 at 9:12 am
wystarczy odistalować javę z komputera:D
mxx
kwiecień 14, 2009 at 1:02 am
Ola: “…co Panu mojemu ,przed którym z łożyłam przysięgę małżeńskom chcę pozostać wierna”
Nie mówmy o naszych cnotach, niech one same mówią za nas.
georgeeliot
kwiecień 14, 2009 at 5:39 am
szukam kochanki z okolic wlkp ..dzikiej szlonej i niewyzytej:) gg 3725710
kochanek
lipiec 4, 2009 at 3:48 pm