Wspierając Akcję Obywatelską, wspierasz LPR i SLD
Nie zainteresowałbym się tematem, ale logo Akcji Obywatelskiej znalazło się na Blogu Szarma, mojego guru czatowego, potem blogowego. Link do Bloga Szarma jest w moich „Ulubionych”. Widziałem ten znaczek w kilku miejscach w Internecie i przyjrzałem się temu zjawisku nieco bliżej. Otóż zaśmiecili oni tą akcją cały net. Wystarczy wrzucić w Google słowa w jakikolwiek sposób związane z tą całą kampanią czy też jej autorami, a na kilkuset pozycjach znajdziemy pseudonimy i nazwiska twórców tej całej farsy. Wychodząc z założenia autorów logo Akcji Obywatelskiej i stosujących demagogię, można stwierdzić, że nie głosując na PiS, głosujesz na SLD, PSL i LPR.
Nie jestem zwolennikiem PiS-u, Samoobronę uważam za buraczaną partię, jednakże nie mam zamiaru dyskutować z demokratycznymi procedurami ani z wolą głosujących. 27 spośród 100 wyborców głosowało w ostatnich wyborach parlamentarnych na PiS, a11- 12 na Samoobronę. Czy te bez mała 40% głosującego społeczeństwa to głąby? Ci, którzy do wyborów nie poszli, zupełnie mnie nie interesują.
Sam głosowałem na PO, licząc na koalicję PO z PiS-em. Mówią, że Kaczyńscy są ludźmi, z którymi nie da się w żaden sposób dogadać. Ja uważam, że można się z każdym porozumieć. Nie takie koalicje już w naszym sejmie widziałem. Czy ci, którzy w roku 1993 i 2001 głosowali na SLD, głosowali też na PSL?
Samoobrona to drobne złodziejaszki w porównaniu z mafią SLD, większość z nich umie kraść tylko kiełbasę ze straganu. SLD to są wirtuozi przestępstwa. Wolę drobnych kieszonkowców Samoobrony, niż wysokiej klasy przekrętów z SLD. Lepper został wicepremierem, ministrem rolnictwa. Zawalił się świat? Nie mogę mieć pretensji do większości ludzi- wyborców, którzy tak zdecydowali. Mogę mieć pretensje do partii, na którą głosowałem, czyli PO, że nie potrafili się dogadać z PiS-em. Ja tego od nich oczekiwałem. Dlatego już nie zagłosuję na tych nieudaczników.
Cała ta Akcja Obywatelska twierdzi, że interesuje ją dobro ludzi i sprawna gospodarka. A jaka jest ta nasza gospodarka? Mamy spadające bezrobocie i rekordowy wzrost produkcji przemysłowej, niską inflację i silne tempo wzrostu gospodarczego. Wiem, że to nie jest zasługa obecnego rządu, wiem. Prócz tego, że rząd Kaczyńskiego naraził się nieco mediom i kilku wpływowym osobistościom, niczego złego nie zrobił.
Nie wesprę tej akcji, nie wierzę, że można odgórnie, pruską metodą Bismarcka, dokonać zjednoczenia ludzi i budować w nich świadomość samorządową. Przypomina mi to raczej budowanie kołchozu. A ja brzydzę się wszystkim co pachnie komuną.
Gardzę Lepperem i Giertychem, ale gardzę też tymi, co babrają się w psich kupach, wtykając w nie wraz z gnidą Urbanem, polskie flagi. Nie bawią mnie dowcipy o kaczkach. Nie śmieszą mnie żarty Wojewódzkiego i Gretkowskiej o Papieżu. Nie mam też nic do Rydzyka. Nawet w pewnym sensie imponuje mi ten gość.
Demokracja polega na tym, że można zrobić bez wykształcenia karierę polityczną, tak jak przeciętny człowiek, prosto myślący, może zostać milionerem w liberalnej gospodarce. Im prościej myśli, tym ma większe szanse zresztą. Liberalna gospodarka i demokracja parlamentarna są do dupy, wiem o tym. Ale są najlepszymi i najefektywniejszymi drogami rozwoju społecznego na dziś dzień.
Kłamstwem jest to, że młodzi ludzie emigrują z powodów politycznych. Nie istnieje korelacja pomiędzy wzrostem emigracji zarobkowej a tym, kto pełni funkcję ministra edukacji w Polsce. Ofiarami kaczyzmu są tylko ludzie polityki i mediów, odsunięci od żłobów i odtrąceni. Bo faktem jest to, że Kaczyńscy mają fatalny medialny marketing. Atakowane przez oszołomów koalicyjnych autorytety, obronią się same, powagą i siłą ich majestatu.
Jeśli ktoś podróżuje autostradami, to wie, że zjazdy z nich są zawsze w prawo, nawet do obiektów położonych po lewej stronie drogi. Cała ta medialna histeria każe mi uważniej i rozsądniej przyjrzeć się polityce. Przyglądam się bacznie tym, na których głosowałem zawsze, patrzę na reakcje tych, których zdanie w kwestii polityki, liczyło się dla mnie. Niektórym puszczają nerwy i obnażają się, a to interesujący widok. Mimo to nie powieszę na swoim blogu tego znaczka. Ani jednego, ani drugiego.
Choć sprzyjam coraz bardziej Kaczyńskim, właśnie dzięki tej całej medialnej nagonce przeciwko nim, zacząłem się przyglądać poczynaniom rządu i ich oponentów. Nie jestem idiotą i nie będę życzył Polsce wszystkiego co najgorsze tak, jak pan Kuczyński raczył był to uczynić. Życzę dobrze przede wszystkim sobie, a jak krajowi się powiedzie, to i mnie.
A dlaczego nie mam zastrzeżeń do obecnego rządu? Choćby z prostych kilku powodów: nie produkują żadnych afer gospodarczych, ekonomicznie Polska stoi coraz lepiej, mamy stabilny rząd, utworzony z demokratycznej większości sejmowej. Obecna władza nie przeszkadza rozwojowi gospodarczemu Polski bardziej, niż czyniły to poprzednie, rządzące ekipy.
Bo tak naprawdę dojrzałości jak i optymizmu Polaków, w które wierzę, nikt nie jest w stanie stłamsić. Jako i naszego poczucia humoru. Róbcie swoje i nie przejmujcie się, jest dobrze. Ja robię swoje i klikam w Pajacyka, co i Wam też radzę uczynić.
Miłego dnia w Polsce, której nie dzielę na kolejną, którąś tam RP, bo wolność odzyskaliśmy w 1989 roku i tego już nikt nam nie odbierze.
proces
W Twojej notce proc, jest prawie tak pięknie jak w moim TV…
LadyeM
wrzesień 7, 2006 at 10:44 pm
Po pierwsze primo, UE tez mi sie kojarzy z kołchozem, dlatego miałam pewne obawy związane ze wstąpieniem do niej Polski. Jednak na chwilę obecną jest dźwignią ciągnącą nasz kraj w dobrym kierunku, musimy dopasować się do pewnych wymogów i to pracuje na naszą korzyść.
Po drugie primo, Lepper mnie zdumiewa swoim chłopskim rozumem, ale i tak uważam, że to obciach jak sto…O maturze wg Giertycha może nie będę się rozwodzić, to chory żart wg mnie.
Po trzecie primo, cieszę się, że nasz demokratyczny rząd nie przeszkadza gospodarce, ale o tym już kiedyś pisałam.
Podobaja mi się też populistyczne ruchy w stylu becikowego i podnoszenia zasiłków rodzinnych o całe 2,65 pln, ładnie wygląda a nikt nie skorzysta. No może jedynie margines, dla którego to oznacza jeden wieczór więcej z winem marki “Martwy chlor”.
I gdyby nie to, że miałam jakieś ambicje związane z PO i PiS-em, wszystko by mi się jeszcze bardziej podobało.
Ale powoli zabijam aspiracje, porzucam wszelkie nadzieje, a jak mi będzie naprawdę źle to sobie zwyczajnie wyjdę i nie wrócę.
Piękna notka procu, zwłaszcza fragment o optymizmie Polaków;)
Katja_
wrzesień 7, 2006 at 11:15 pm
Lady, widocznie oglądamy te same programy w TV. Życie jest przecież piękne, Lady i sterylne, jak naczynia wyjęte ze zmywarki.
Katju
Oczywiście Unia jest dla mnie nader socjalistyczna, mało liberalna i nie ma w przyszłości szans na konkurowanie z gospodarkami azjatyckimi czy amerykańską. No ale taki kołchoz jest lepszy niż RWPG, prawda? Bycie poza UE jest kłopotliwe w Europie. Przykładowo Szwajcarzy w większości nie chcą do Unii, ale dla ludzi prowadzących interesy, to po prostu spore utrudnienie. Choć bywają ekonomiczne plusy bycia na przykład poza strefą euro, tak jak choćby w Wielkiej Brytanii. Ale to są wyjątki potwierdzające regułę. Dla nas euro byłoby zbawienne pod wieloma względami, co nie oznacza, że złotówka nie ma swoich plusów (plusów dodatnich).
Anonim
wrzesień 8, 2006 at 1:39 am
Gdybyś sobie procesie zadał nieco więcej trudu i przeczytał kilka tekstów twórców akcji odkryłbyś, że chodzi tam głównie o sprzeciwienie się nowej ordynacji samorządowej, która wedle wielu jest niesprawiedliwa. I powoduje, że głosując na PiS głosujesz na buraków z Samoobrony, albo faszystów od Giertycha. Nie mówiąc już o skandalicznym trybie jej wprowadzenia po to tylko żeby Kaczyńscy mogli obsadzić swoimi również samorządy. Bo oni przecież nikomu nie ufają. A Twój główny argument procesie, że zaśmiecili oni tą akcją cały net powoduje, że nie mam ochoty na jakąkolwiek dyskusję bardziej merytoryczną.
A propos Rydzyka, to kiedyś imponował mi Maniek z bloków. Potrafił przypierdolić kuflem delikwentowi i potem kufel zjeść. Włącznie z uchem. Bardzo nam wszystkim wtedy imponował. W jakimś sensie Rydzyk też mi imponuje.;)
Anonim
wrzesień 8, 2006 at 9:14 am
Bo Kaczory, szarmie, myślą rządzić niepodzielnie i wiecznie. Najlepszy motyw będzie jak im sie skończy kadencja, nie zdążą posprzątać po sobie i kto inny zgarnie całą pulę, co wg mnie jest wysoce prawdopodobne.
Katja_
wrzesień 8, 2006 at 3:07 pm
Proces ja też głosowałam na PO, kiedy dowiedziałam się o wygranej PIS to mnie zwaliło z nóg, bo spodziewałam się po nich wszystkiego najgorszego i spodziewam się również, że jak dalej się potoczy nasza polityka tym torem to za prezydenta będziemy mieli Leppera a za premiera Gertycha. Generalnie, to jednak większych się szkód po tym rządzie spodziewałam, wiec moje odczucia są w miarę pozytywne, ale na spełnienie obietnic wyborczych nie liczę.
Becikowe mnie nie zajmuje. O tym powinny się wypowiadać matki, z niego korzystające
Tu Pytanie do Katji, skąd ma pewność, że wszystkie ubogie matki korzystające z pomocy socjalnej to pijaczki?
Członkostwo w Unii cieszy mnie bardzo, dlatego, że między bogatymi to żebrakowi jest lżej. Wejście do Unii to ostatnia rzecz, jaka się rządom SLD udała i młodzi ludzie teraz maja szanse decydować sami o tym gdzie będą żyli, komu i jakie płacili podatki. Nie jestem zwolenniczka SLD, ale powiedzieć trzeba sprawiedliwie, że ich pazerność nie jest większa niż innych partii. Widać to przy każdej zmianie opcji politycznej. Może się teraz solidarnościowcy oburzą tu strasznie, ale wg moich obserwacji prywatyzacja w sensie prywata oraz afery korupcyjne ma nieco dłuższą historię niż rządy SLD, maja wymiar ponadczasowy. Teraz mniej jest nasilona, bo albo media nie potrafią jej wytropić, albo nie bardzo jest już co korumpować. Takie sprawy wychodzą na jaw, kiedy do władzy dochodzi nowa ekipa, więc ja poczekam z wystawianiem ocen przez jakiś czas.
a-linka
wrzesień 8, 2006 at 6:29 pm
Tak się jakoś dziwnie składa, że przed wyborami słyszymy tylko, jak to dobrze będzie po wyborach, jaka będzie super opieka socjalna, a jakie niskie podatki. Po wyborach najwięcej o manipulacjach przy konstytucji i ordynacji wyborczej w celu zapewnienia ciągłości rządów danej opcji.
Świetnie, że mamy hossę w gospodarce, ale hossa nigdy nie trwa wiecznie i z tym się liczyć trzeba. Bezrobocie spada dzięki emigracji Polaków do pracy za granica w różnych formach ale jednak. Nie bez znaczenia dla wielkości obrotów i PKB jest zastrzyk gotówki jaki ta praca przynosi, bo wydają oni zarobione pieniądze w kraju w różne przedsięwzięcia. Dosyć łatwo przewidzieć kiedy to przyspieszenie gospodarki się skończy. Przyjęcie przez Polskę waluty EUR prawdopodobnie przyhamuje trochę gospodarkę i wówczas bez zabiegów politycznych w sensie obniżenia podatków i obniżenia kosztów pracy będzie ciężko.
a-linka
wrzesień 8, 2006 at 6:30 pm
Szarmie
Jeśli metoda dHondta faworyzuje duże ugrupowania, to raczej wynikałoby z tego, że głosując na Samoobronę, głosujesz na PiS
Większość parlamentarna ma prawo uchwalać ustawy. A jeśli ci, na których głosowałem, opuszczają salę obrad na czas głosowania, by coś zamanifestować, to ja tym panom podziękuję. Równie dobrze mogą zbojkotować wybory samorządowe, wtedy niepodzielnie rządzić będą ci, których pożyteczni idioci z Akcji Obywatelskiej nie chcą. A to:
Gdybyś sobie procesie zadał nieco więcej trudu i przeczytał kilka tekstów twórców akcji
Właśnie oni nie argumentują, o co im chodzi. Z ich pisania wynika jedynie to, że chcą przypieprzyć PiS-owi. A głównym argumentem przeciwników poprawek w ustawie nowej ordynacji jest czas, w jakim została ona wprowadzona. Jak i uświadomienie tym 3 185 714 wyborcom, którzy głosowali na PiS oraz tym 1 347 355, którzy głosowali na Samoobronę, że są idiotami. Wrzuć sobie w Google hasło Paweł Wimmer albo akcja obywatelska, to zobaczysz, co miałem na myśli, mówiąc o zaśmiecaniu netu.
Prawdopodobieństwo tego, że w naszym kraju wydarzy się coś nieoczekiwanego, co zepchnie nas z drogi demokracji, jest niewielkie. Takie samo jak w innych krajach, tych nawet o dłuższym stażu demokratycznym. Niebezpieczeństwo nie jest większe, niż w Austrii, Hiszpanii czy Czechach.
Cieszę się, że w sprawie Rydzyka jesteśmy jednomyślni. Do Radia Rydzyka podatnicy nie dopłacają ani grosza, a do walki z homofobią i antysemityzmem owszem.
Anonim
wrzesień 8, 2006 at 6:46 pm
Katju, kto zgarnie całą pulę? Samoobrona z SLD?
Alinko, wejście do Unii Europejskiej nie jest zasługą SLD, jest zasługą dojrzałości i rozsądku Polaków, a także efektem pragmatycznego myślenia polityków unijnych.
Anonim
wrzesień 8, 2006 at 6:51 pm
Lejesz na moje serce miód drogi Procesie,nareście zaczynasz rozumieć,to co ja już zrozumiałem kilka lat temu,natomiast droga Katyu to co się tyczy wstąpienia Polski do UE,niestety Polska więcej straciła niż zyskała na wejściu do niej,a normy,które obowiazują w UE są czasem tak debilne,że swoją bezmyślnością o 1000%przewyższają przepisy,które mieliśmy za czasów realnego socjalizmu;dlaczego w takim razie politycy ,zawsze robiąc zmiany w przepisach czy podwyższając ceny jakiegokolwiek surowca,mówią ze właśnie dochodzimy do przepisów,norm, unijnych w tym względzie,przecież to jest zwykła kpina,Katyu czy ty też się dajesz na te kłamstwa nabierać?ostatnio słuchałem wypowiedzi jakiegos gościa od Balcerowicza,który wmawiał Polakom,że dlatego mamy małe zarobki w POlsce w porównaniu z najbogatszymi krajami Europy zachodniej,ponieważ mamy zbyt małą efektywność i wydajność w pracy,to dlaczego w takim razie bez problemu Polacy dostaja pracę w krajach UE,w których mozna pracowac oficjalnie i na takich samych warunkach jak mieszkańcy danego kraju,czyżby tam pracujemy bardziej wydajnie?a tak na marginesie wiem,że przeciż są ludzie w Polsce,którzy zarabiaja na krzywdzie zwykłych Polaków,przykładem jest np sieć hipermarketów “Biedronka”,w kraju skąd pochodzi ta firma nikt nie narzeka na złe warunki pracy czy małe zarobki,pytam sie dlaczego?kto w Polsce storzył takie przepisy,które pozwalają na wyzysk i terror panujący w pracy,dlaczego nie ma organizacji,które by broniły zwykłego szarego pracownika,jak sądzisz Katyu?ja znam na te pytania odpowiedzi,a czy ty też je znasz?
buszmen
wrzesień 9, 2006 at 8:06 pm
Buszmen napisał “dlaczego nie ma organizacji,które by broniły zwykłego szarego pracownika,jak sądzisz “
Buszu od tego sa zwiazki zawodowe, ale to organizcje zajmujace się prawie wyłacznie sprawami pracowników dużych molochów. W małej prywatnej firmie pracownik, który należy o związku raczej długo by nie popracował, tam ludzie musza sami negocjowć swoje warunki pracy i wynagrodzenia.
Centrale związkowe wiecej dbają o swoją pozycję polityczną, niż o to co mają zapisane w statucie. Inaczej ma się sprawa w wielkich zakładach, gdzie mają licznych członków, zwiazkowcy są na pensjach zakładowych, tam są oni stroną w sporach między pracownikami i pracodawcą negocjują układy zbiorowe. Inczej wygląda sytauacja w małej firmie z kilkudziesięcioma pracownikami, a przecież takie niewilkie zakłady stanowią wiekszość.
a-linka
wrzesień 9, 2006 at 9:17 pm
powiedz to Fancuzom,Anglikom,Włochom,Szwedom,to cie wysmieja,widziałaś co się działo jak chcieli zmienić przepisy we Fracji milion ludzi wyszło na ulice,a chodziło tylko o grupę studentów,właściwie o młodych ludzi,wspomniałaś o związkach,za granicą związki bronią wszystkich,a nie pracowników z dużych zakładów,poza tym są organizacje niezależne,które też sie tym zajmują…i przepisy,które są przestrzegane i respektowane,a na łamiących przepisy są nakładana naprawdę duże kary,u nas nie karze się pracodawcy bo przepisy bronią ich,a nie ludzi,którzy na nich zarabiają,oczywiscie przepisy powinny działać w obie strony,ale to juz zupełnie inna historia.
buszmen
wrzesień 9, 2006 at 10:39 pm
Buszu nie zyjemy we Włoszech. Ja szłyszałam takie plotki, że włoskie centrale związkowe są kontrolowane przez mafię, ale może to tylko plotki ;P
a-linka
wrzesień 10, 2006 at 9:55 am
Alinko, napisalaś:”Centrale związkowe wiecej dbają o swoją pozycję polityczną, niż o to co mają zapisane w statucie. Inaczej ma się sprawa w wielkich zakładach, gdzie mają licznych członków, zwiazkowcy są na pensjach zakładowych, tam są oni stroną w sporach między pracownikami i pracodawcą negocjują układy zbiorowe. “
Otóż związki zawodowe w tych “wielkich zakładach” jak je nazywasz, “rozłożyły” niejedną możliwość ratowania przedsiębiorstwa. Etatowi zwiazkowcy, w przewadze, dbają wyłącznie o własne etaty, mając “w nosie” dobro firmy i ,co za tym idzie, jej pracowników. Mówię tu o zakladach jeszcze państwowych (vide: PKS-y) Blokują inwestorów, nie dopuszczają do prywatyzacji, odrzucają możliwość przemianowania w spółki pracownicze. Ciągną swoje gierki jak długo się da, czasem z mottem :” Byle do emerytury…” A potem “niech się dzieje wola nieba…”, ich to przecież już nie będzie dotyczyło. Na skutek ich własnie działań Urzędy Marszałkowskie wprowadzają w rzeczonych przedsiębiorstwach zarząd komisaryczny,są cięcia kosztów, zwolnienia grupowe i wtedy nasz bończuczny związkowiec “siedzi cichoooo”… Dlaczego? Dlatego, że zaraz może okazać się, że dzialał jednak na szkodę przedsiębiorstwa, bo ostatni dyrektor w akcie desperacji przekazał mu “działkę” pod tytułem “przetargi publiczne” , żeby nie było, że nasz związkowieć za “nicnierobiebienie” brał potężną kasę i wyjdzie na jaw, że przetargi były “ustawiane”, że umowy były niekorzystne dla firmy, że zakupy pewnych środków, były w końcu, niezwykle korzystne dla pana związkowca. Ot i tak wygląda , w olbrzymiej większości, związkowa rzeczywistość w państwowych molochach. Czy mam jednak ich potępiać? Niekoniecznie, to w koncu naturalne, że dbają o swój interes. Niech jednak nie głoszą populistycznych haseł i nie wmawiają “szarej pracowniczej masie”, że są dla Niej i to co robią to robią dla Jej dobra, bo kłamstwa nie dzierżę, a hipokryzji nie lubię jak niczego na świecie( na równi z chamstwem, o!)
woow
wrzesień 11, 2006 at 10:26 am
Buszmen, alinko
Pytanie dla mnie nie brzmi: co zyskaliśmy na wejściu do Unii, ja pytam, co stracilibyśmy, gdybyśmy tam nie przystępowali.
Związki zawodowe, jako narzędzie w rękach lewicowych oszołomów i demagogów są dla mnie z definicji złem. A już największym idiotyzmem jest negocjowanie warunków płacy i pracy z pracodawcą, jakim jest państwo.
Anonim
wrzesień 11, 2006 at 10:36 am
O właśnie woow, napisaliśmy równocześnie komentarze. Ty ujęłaś precyzyjniej i jaśniej to, co ja chciałem powiedzieć.
Anonim
wrzesień 11, 2006 at 10:38 am
woow zgadzam się z Tobą,tak właśnie wygląda prywatyzacja w Polsce.
buszmen
wrzesień 11, 2006 at 2:27 pm
Woow desperackie akty dyrektora, nie obciążą zwiazkowca tylko samego dyrektora ;). oczywiscie ze to głupota i chore ze zwiazkowcy opłacani sa przez firmę, obojetnie czy prywatna czy panstwową.
Jednakze przynajmiej w moim zakładzie zwiazki robia wiele dobrego dla pracowników i nie zajmuja sie przetargami. I chociazby z tego powodu jestem daleka od generalizowania. “Państwowa firma” Proces to chyba nieaktualne pojecie, teraz są spółki akcyjne, maja swoich włascicieli, którzy potrafia liczyć i zapewniam cię, że nie są skorzy do rozdawania pieniędzy, nawet przy gigantycznych zyskach.
a-linka
wrzesień 11, 2006 at 3:15 pm
Jeśli w spółce pakiet większościowy ma skarb państwa, to jest to spółka państwowa. Zobacz, jakie wyniki mają w większości tego typu firmy. A posada prezesa, czy w radzie nadzorczej, jest zawsze dla kumpla z klucza towarzysko- partyjnego.
Anonim
wrzesień 11, 2006 at 3:53 pm
Wiesz co, alinko? Podziwiam procesa, za to, że Mu się chce, że drąży niczym kropla, bez wytchnienia tę skałę cylonizmu, zakłamania czy pospolitej głupoty… Że cierpliwie tłumaczy, że z uporem maniaka pokazuje i piętnuje wszechobecną ignorancję… Ja nie mam tyle cierpliwości i dlatego nie będę przepisywała tego co napisałam wyżej wraz z objasnieniami, żebyś (być może) zrozumiała o co “chodzi”. Nie mam zamiaru tłumaczyć tego co oczywiste, wydaje mi się, że raczej wyrażam się jasno, nie mam problemu z przekazywaniem własnych myśli, a i dykcję mam bez zarzutu, co tu nie ma jednak większego znaczenia. Dlatego, jeśli czegoś nie doczytalaś, zapraszam do ponownej lektury wyżej… A jeśli masz kłopoty ze słynnym już “czytaniem ze zrozumieniem” to Ty masz problem,dziewczynko;)
woow
wrzesień 11, 2006 at 5:33 pm
Woow, zarumieniłem się.
Anonim
wrzesień 11, 2006 at 6:49 pm
Woow, jak czytam twoje zarozumialskie wywody to wraca mi przed oczy retoryka z lat głębokiego socjalizmu. Głosisz inne “top poglągy” ale retoryka zradza pochodzenie mówcy. Ja uważam, że nie masz racji Generalizujesz i spłaszczasz pewne realia, być możez powodu swoich doświadczeń, może pracjujesz w jakimś zakładzie budżetowym, który nie wyszedł jeszcze z epoki “błędów i wypaczeń”. Mam inne spojrzenie na ten sam problem, bo mam inne doświadczenia i mam prawo je wyrazić, bo na tym polega demokracja. I mam w nosie, że myślicie, że wyłacznie Wy macie rację i ” jedynie słuszne” stanowisko w jakiejś sprawie. Woow to juz było i mam nadzieje, że nie wróci. Związki zawodowe są niezbędne i to wiedzą wszyscy trudniący się pracą najemną, sa niedoskonałe, ale pokażcie co w tym kraju jest doskonałe ? Chyba WOOW we własnym mniemaniu ;P
Jestem jednak niepoprawna optymistką i mam nadzieje bedzie lepiej. Idą młodzi, nowe nie skarzone marazmem gnusnościa i malkontenctwem pokolenie i napawa mnie to wielkim optymizmem.
Pozdrowienia dla czatowej inteligencji pa
a-linka
wrzesień 12, 2006 at 6:05 am
skażone* pisałam ten tekst w pośpiechu …autobus 6,15 ;]
a-linka
wrzesień 12, 2006 at 8:44 am
Alinko, prośba, zanim zaczniesz w jakikolwiek sposób odnosić się do moich wypowiedzi, racz przeczytać ze zrozumieniem tekst, albo w ogóle przeczytać… Gdybyś zadała sobie to minimum trudu, wiedziałabyś, że daleka jestem od generalizowania i zarozumialstwa. Może nawet zauwazyłabyś, której konkretnie niszy dotknęłam… Napisałam:” Mówię tu o zakladach jeszcze państwowych (vide: PKS-y)”. Jeśli chodzi o uogólnianie to jest to cecha raczej Tobie bliska , bo bronisz ich zaciekle na poparcie swoich słow mając jedynie: “Jednakze (…)w moim zakładzie zwiazki robia wiele dobrego dla pracowników i nie zajmuja sie przetargami.” Jednak mam sama problemy ze zrozumieniem Twoich intencji bo wcześniej czytam :”Centrale związkowe wiecej dbają o swoją pozycję polityczną, niż o to co mają zapisane w statucie. ” Rozumiem, że Ty wcale nie generalizując uważasz, że związki zawodowe są “fuj” ale wyłącznie poza Twoim zakładem pracy, bo u Ciebie są “cacy”.
Piszesz “…zwiazkowcy są na pensjach zakładowych…” a następnie “teraz są spółki akcyjne, maja swoich włascicieli, którzy potrafia liczyć i zapewniam cię, że nie są skorzy do rozdawania pieniędzy, nawet przy gigantycznych zyskach.” i”"Państwowa firma” Proces to chyba nieaktualne pojecie, teraz są spółki akcyjne” .Wydaje mi się, alniko, że powinnaś jednak poważnie zweryfikować swoje poglądy, a przynajmniej spróbować je jednoznacznie określić. Piszesz:”Mam inne spojrzenie na ten sam problem, bo mam inne doświadczenia i mam prawo je wyrazić, bo na tym polega demokracja.” Oczywiście, wykazuj, pokazuj, ale pamietaj o merytoryce, proszę. I broń swoich poglądów zażarcie kiedy już jakieś będą. Bo na razie dyskutuję z cienką trzcinką, która gnie się i kładzie przy najlżejszym podmuchu wiatru nie biorąc odpowiedzialności za żaden z tych ruchów.
woow
wrzesień 12, 2006 at 10:57 am
Widzę, że musze odnieść sie solidnie do waszych wypowiedzi, bo albo nie chcecie albo nie możecie zrozumiec tego co napisałam. Proces napisał “A już największym idiotyzmem jest negocjowanie warunków płacy i pracy z pracodawcą, jakim jest państwo”. Rozumiem przez to, że każdy zakłd, w którym wiekszość akcji należy do skarbu państwa uważa za Finansowany przez panstwo, czyli skarb państwa. Otóż tylko zakłady budżetowe prowadzą inna rachunkowosć i nie wypracowuja zysków bo wszystkie swoje przychody odprowadzaja bezpośredno do gmin czy powiatu i skąd otrzymują środki na finansowanie swojej działalnosci. Jest wiele firm (spółek) przynoszacych straty i jeszcze wspomaganych przez S.P jak np PKS ale to dlatego ze maja one pewne role do spełnienia w danym regionie, Jednak jest wiele firm, które przynosza zyski i skarb panstwa zgarnia je wtedy jako własciciel, czesto nie pozostawiając rezerw na rozwój firmy, czy nagrody dla pracowaników, którzy przecież ten zysk wypracowują. O tym jak istotny jest rozwój zakłdów pracy dla regionu i jego mieszkańców, nie muszę chyba pisac. Jak istotne jest to dla rozwoju takiej małej ojczyzny. Skarb państwa nie identyfikuje się z pracownikiem w takim sporze, a z właścicielami, tylko że prywatny własciciel dba przynajmiej o rozwój własnej firmy, bo wie, że rozwój zapewni jej ciagłość. Rząd ciagłości swej nie jest pewien, więc minister f. wyciagnie z firmy ile sie da, puki nim jest po to, aby spełniac obietnice wyborcze ( i nie tylko) i też zapewnić sobie ciąłość.
W tym momencie zwiazki zawodowe mogą najwięcej, z racji siły nacisku jaki maja na pracodawcę, przecież nikt indywidualnie takiej walki nie podejmie, nawet poseł czy senator. Uważam, że zwiazki zawodowe powinny wyjść z zakładów, to dałoby szanse pracownikom małych przedsiebiorstw, bo byłoby w interesie zwiazku pozyskanie również tych pracowników i zmuszone byłyby bronic równiez bezpośrednio ich praw. I to jest zarzut wobec Central, że dbaja bardziej o własny interes niz pracowniczy, ponieważ to wyjście nie jest im na rękę, wola spektakularne akcje, rozdźwiek jaki jest przy okazji, a nadal zachowują ciepłe posady dla działaczy. Uważam jednak, że te zmiany są jeszcze przed nami, kiedyś takie zmiany nastąpią. Dobrze, że zwiazki w ogóle jakoś działają, inaczej nie byłoby żadnej obrony przed pazernością przedsiebiorców i wszyscy pracowialiby za najniższą krajową ( i tak przecież ustalana w porozumieniu ze związkami) i jedynie w zawodach poszukiwanych na rynku pracy, byłaby szansa na godziwszy zarobek.
Buszmen twierdzi, że zwiazki zawodowe we Fracncji Angli i Włoszech są skuteczniejsze w działaniu, mam pytanie; czy włoskie zwiazki rzeczywiście sa tak dobre? Jeśli powstały w środku Europy po roku 2000 obozy pracy ? I czy maja one tylko prawne i statutowe środki nacisku? Watpię i mam do tego prawo.
Do woow mam pretensje o “osobiste wycieczki”, zamiast konstruktywnej dyskusji na temat. Polemika winna dotyczyć tematu, nie osoby adwersarza. Dałam ci Woow powyżej post 22 małą próbke, jak mogłabym polemizować, trzymając się Twego stylu dyskusji.
Z pozdrowieniami Alinka zwana cylonką, nie wiem zupełnie dlaczego ;]
a-linka
wrzesień 12, 2006 at 5:06 pm
Właśnie, alinko, tematu, a nie osoby adwersarza… To tyle odnośnie osobistych wycieczek…
A “cylonka”… Jestem przekonana, że meritum Twoich wypowiedzi (jeśli w ogóle takie istnieje) daje Ci odpowiedź na pytanie dlaczego “cylonka” i nie o przynależność do grupy tu chodzi. Polemika? Na ten temat przeczytaj może w notce saruni u szarma albo choć może w jakimś słowniku odnajdź znaczenie tego słowa. Póki nie nauczysz się brać odpowiedzialności za swoje słowa, żadna polemika z Tobą możliwa nie jest. Czego wielokrotnie już dałaś przykład, a czego sama nie widzisz, nawet wtedy gdy dowody na to ktoś, poświęcając swoj czas, pod nosek Ci przedłoży (vide: mój wpis nr.24)
woow
wrzesień 12, 2006 at 6:55 pm
Masło maślane woow. Nie chce mi się z Tobą gadać.
O jakim meritum tu prawisz i gdzie jestem nieodpowiedzialna, i na czym ta moja nieodpowiedzialność polega? Proszę o konkrety Woow.
Do postu 22 sie nie odwołuj, bo napisałam go w tym tonie c e l o w o. Szarm dla mnie Guru nie był, nie jest i nie bedzię, wiec używaj mojego pseudonimu raczej, bo nie zadam sobie trudu i nie poszukam po słownikach. Swoją opinie o twoim stylu polemiki podtrzymyję w całej rozciagłości albo jeszcze dalej, ponieważ ciągle mnie utwierdzasz w moim przekonaniu, tym co tu wypisujesz. Bez odbioru ;)
a-linka
wrzesień 12, 2006 at 7:55 pm
Tak, alinko, masz rację…
woow
wrzesień 12, 2006 at 9:16 pm
hehhehe proces uwielbiam cie Alinka nalezy do tego typu ludzi którzy nie doczytaja nie obejrza a juz się pienią taki sam tok maja moherowe berety w moim miescie byla kiedys wystawa kilka nagich fotek pieknie pokazanych zadnej pornografii i motto wystawy bylo na inny temat te babcie nawet nie byly na tej wystawie nie widzialy tego a narobily takiego szumu ze nawet biskup przyjechal
megana8
listopad 18, 2006 at 1:59 pm
nie czytałem komentarzy tylko tekst więc mogę się powtarzać……….jest dobry , ba nawet bardzo dobry…..będziemy ich rozliczać za 3 lata….. ludzka rzecz się mylić , ważne by umieć z tego wyciągać wnioski
hamper
styczeń 9, 2007 at 2:43 pm
[...] sobie blog, nabierając w ten sposób wielu biednych żuczków, którzy mu zaufali i powiesili gówniane logo z “Akcją Obywatelską”. Jeśli do tego dodać fakt, że sam zarabia na pozycjonowaniu, [...]
Marszczenie fraglesa albo fraglesowanie gruchy « proces7 wirtualne impresje
maj 30, 2008 at 9:09 pm