wirtualne impresje

proces7

Myśli Wielkanocne

with 9 comments

Kiedy byłem mały, bardzo mały, myślałem, ze jestem nieśmiertelny. Chyba nadal tak myślę. Z problemem wiary, jest się bardzo samotnym, tak jak z kwestią śmierci.Nie rozumiem ludzi, którzy wierzą i twierdzą, że wiara, to ich prywatna sprawa i żaden czas, ani żadne miejsce nie są właściwe dla nich do tego typu rozmów. Prawdopodobnie za mało wiem na ten temat i nie umiem z nimi rozmawiać. Choć próbowałem w wielu okolicznościach.Co podpowiada mi rozum?Gdybym miał wybrać po mojej prawdopodobnej, choć niepewnej śmierci życie w bólu i cierpieniu, to wybrałbym z pewnością niebyt. Zaś jeżeli nad Wszechświatem jest jeden Bóg, ten sam dla wszystkich, to bez względu na to, czy w niego wierzę, czy też nie, uczyni on ze mną i tak to, co postanowi. Nawet, gdyby postanowił nic nie uczynić.Czy wierzę w Boga?Nie wiem. Tak samo jak nie wiem, czy boję się Boga. Trochę boję się śmierci. Ale nie sądzę, by Boga można było przekupić pochlebstwami i go skorumpować.Czy kocham Boga?Nie. Nie umiem go kochać. Nie dojrzałem może do miłości wcale. Może nie mam tego daru, tej łaski. Gdyby ktoś zaproponował mi kolację, z dowolnie wybraną osobą, to nie wybrałbym żadnej gwiazdy z mediów, nie wybrałbym też nikogo spośród mi najbliższych osób.

Chciałbym zjeść ją z tym gościem, siódmym od prawej (od lewej zresztą też). Nie musielibyśmy wcale rozmawiać.

About these ads

Written by procesVII

Kwiecień 16, 2006 @ 2:16 pm

Odpowiedzi: 9

Subscribe to comments with RSS.

  1. Zaś jeżeli nad Wszechświatem jest jeden Bóg, ten sam dla wszystkich, to bez względu na to, czy w niego wierzę, czy też nie, uczyni on ze mną i tak to, co postanowi.

    To zdanie mną wstrąsnęło! Sądzisz procu, że bez względu na Twoją wiarę Bóg i tak uczyni co będzie chciał. To prawda, lecz posiadasz wolę nie dla ozdoby. Powinna służyć do dokonywania wyborów, także w kwestii rozwijania (bądź nie) swojej wiary i postępowania zgodnie z dekalogiem. Nie można być jednocześnie niewierzącym i wierzącym. Dla mnie wiara w Boga wiąże się z określonymi zachowaniami. Być wierzącym i biernym jest chyba jeszcze gorzej niż być niewierzącym, ponieważ posiadasz jakieś podstawy do zachowywania się w określony sposób a nie robisz tego. To nie jest tak, że sprawiedliwie znaczy po równo. Każdemu zgodnie z jego zasługami.
    Owszem, Bóg uczyni to co postanowi, ale czy uważasz, że wynik zawsze będzie taki sam?

    Katja_

    Kwiecień 18, 2006 at 11:03 am

  2. Katju
    Wiara to jakby zaufanie, to może być subiektywny rodzaj pewności i dla człowieka poszukującego, może mieć różny poziom.
    Porównałbym wiarę z miłością. Kochasz kogoś, ufasz mu, ale i może czasem sprawdzasz. Potem możesz mniej kochać, inaczej kochać, albo zupełnie przestać kochać. Możesz zakochać się na nowo.
    Mam w sobie wiele sympatii i uczuć dla Kościoła Katolickiego, z Papieżem Polakiem byłem w pewien sposób „osobiście” blisko. Sympatyzuję nawet z Rydzykiem i „moherowymi beretami” poniekąd. Nie wywołują u mnie złości i powiem, że wzbudzają moją sympatię. Mam wielu znajomych księży, pastorów, nawet biskupów. Nie chcę być źle zrozumiany, jestem daleki od ataków na chrześcijan.
    Ale niestety, są pewne fakty i moim zdaniem wiara nie daje patentu na „dobre” i „uczciwe” życie. Twórcami Szoah byli przecież chrześcijanie. Myślisz, że holocaust byłby możliwy, gdyby nie zakorzenione właśnie w kulturze chrześcijan lęki i fobie?
    Święty Pius X powiedział: Żydzi nie uznali Pana naszego, nie możemy uznać Żydów.
    Pius XII milczał, gdy mordowano żydów czasie II wojny. Pierwszymi podpalaczami synagog i twórcami gett żydowskich byli biskupi i święci Kościoła.
    Pośród ateistów zaś znajdziesz takich jak : Bertrand Russel, Maria Skłodowska- Curie, czy Witold Gombrowicz.
    Pamiętam, jak pewien hollywoodzki producent filmowy, żyd, powiedział, że nigdy nie zrobiłby filmu z Kieślowskim. Zapytany dlaczego, odpowiedział, że nie zrobi filmu z kimś, kto nie wierzy w Boga.

    Anonim

    Kwiecień 18, 2006 at 12:39 pm

  3. Oczywiście, że wiele jest takich przykładów, „krzewienie” wiary katolickiej w Ameryce Płd. też.
    Patrzę bardziej uniwersalnie, zostawiam tylko Ciebie i Boga. Nie oglądam się na innych, ponieważ patrząc na postępowanie bliźnich już dawno bym zwątpiła. Przyznam się, że nieraz myślę o Przykazaniu Miłości, które jest przecież najważniejszym przekazem dla człowieka i czuję się zakłopotana. A co gorsza, im dłużej żyję, tym uczucie zmieszania się pogłębia. Ale nie tracę nadziei, że kiedyś się nauczę…

    Katja_

    Kwiecień 18, 2006 at 1:06 pm

  4. Jeśli przyjmiemy, że Bóg jest, to oceni wszystkich doskonale, Katju. Nie sądzę, że będzie jakoś faworyzował tych, którzy wznosili mu świątynie, ani nie pogardzi tymi, którzy poszukali innych dróg.

    Anonim

    Kwiecień 19, 2006 at 4:21 am

  5. No tutaj bym polemizowała procu, nie co do doskonałości oceny, ale jeśli chodzi o wagę postępków. Moim zdaniem oceny te jednak są zróżnicowane, przecież Niebo jest symbolem nagrody. W takim razie musi być i kara.
    Po to Bóg dał drogowskaz w postaci przykazań, aby za bardzo nie zbłądzić, a jeśli się komuś nawet zdarzy, to potrafi ocenić dzieki nim swoje postepowanie. A skoro człowiek potrafi, to doskonały Bóg tym bardziej:)

    Katja_

    Kwiecień 19, 2006 at 11:08 am

  6. Bóg, moim zdaniem ocenia inaczej, niż człowiek. W życiu poddawane są osądowi nasze czyny, Bóg osądza również intencje.
    Zakładam doskonały obiektywizm boski, pojęcie, które dla nas ludzi nie jest zrozumiałe.
    Nie wiemy, czy ludzie, którzy świadomie odrzucili Boga, będą z tego powodu poddawani surowszej ocenie. Jeśli czynią to z racjonalnych przesłanek, a rozumem obdarzył nas Bóg przecież, to sądzę, że tacy zasługują na „niebo”, jakkolwiek je sobie wyobrażamy.
    Teraz sobie tak pomyślałem, że z tego punktu widzenia, jestem mocno wierzący, bowiem ufam w doskonałą precyzję boskiego sądu.

    Anonim

    Kwiecień 20, 2006 at 7:08 am

  7. Owszem uważam ,że moja wiara w to co wierzę i w jaki sposób jest moją prywatną , osobistą sprawą , ale nie oznacza to ,że na ten temat nie rozmawiam .Podobnie do Ciebie , mam Procku wiele watpliwości i pytań na które szukam odpowiedzi .Czasami znajduję a najczęściej nie , bo tak jak napisałeś wiara to łaska , to przyjęcie dogmatów bez wykorzystania zmysłów , bez tego szkiełka i oka :)
    Pięknie o wierze napisał, juz niestety nieżyjący , Ksiądz J.Twardowski
    „Ja, ksiądz wierzę Panu Bogu jak Dziecko” i dodał „Bóg się ukrył dlatego, by świat było widać”.
    Holokaust , getta i inne potworności są „dziełem” rąk ludzkich .Jeśli odniesiesz sie do Boga jak do Ojca to zobaczysz ,że tak jak Ojciec dał Ci dekalog czyli pokazał jak masz żyć by to życie było godne , ale również tak jak Ojciec dał Ci wolną rękę wyboru .
    Ludzie najczęściej „podwieszają” swoje okropności pod Boga i krzyczą – gdzie Ty byłeś jak mordowano , palono ? A Bóg był w tym samym miejscu gdy ukrzyżowano jego syna Jezusa , w niebie – cokolwiek to oznacza :)

    justyna

    Kwiecień 20, 2006 at 7:19 am

  8. Problem w tym, że ja Go szukam. Stąd moje subiektywne wrażenie, że funkcja wiara w moim umyśle podlega wahaniom. Moje wątpliwości są inne, niż Twoje, Justyś. Ja nie wątpię w jego istnienie, ale raczej w jego nieistnienie.
    Choć to chyba to samo, może stąd te problemy komunikacyjne w tej kwestii?

    Anonim

    Kwiecień 20, 2006 at 7:35 am

  9. Procku mnie wydaje się ,że „głupio” byłby , gdyby Go nie było ?;)
    Moja obecność i wpisana w nią smierć nabiera całkiem innego wymiaru .
    Tak naprawdę to moja wiara jest malutka jak kostka lodu i zazdroszczę tym wszystkim , którzy nie mają dylematów i powątpiewań .Ja mam ich bardzo dużo .

    justyna

    Kwiecień 20, 2006 at 9:17 am


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: